KORZENIE I STRUKTURY ANTYPOLSKIEJ AGENTURY

avatar użytkownika michael

*

Pisząc o służbach specjalnych mam także na myśli środki masowego przekazu pełniące specjalną służbę na froncie "wojny ideologicznej" prowadzonej przeciwko polskiej administracji rządowej oraz przeciwko polskiej kulturze i tradycji narodowej. Zwykle myśląc o antypolskiej agenturze automatycznie nasuwa sie skojarzenie z WSI. Tymczasem od formalnej likwidacji tej postsowieckiej służby upłynęło już bardzo dużo czasu, w którym "resortowe środowisko" z cała pewnością bardzo mocno się "zreintegrowało" i przeformowało kadrowo, strategicznie i ekonomicznie. Możemy się tylko domyślać jak to teraz wygląda i naprawdę warto się nad tym zastanawiać.
 
Za czasów PRL, przed rokiem 2010 mieliśmy zdecydowana dominację służb typu kompradorskiego, często dumnych ze swojej polskości  i polskich osiagnięć, choć na sowieckiej służbie. 
 
Teraz mamy już coś zupełnie innego - czysty, antypolski business zarabiający grube pieniądze na prowadzeniu międzynarodowej wojny przeciwko systemom państwowym starej cywilizacji białego człowieka. Teraz jest globalna wojna aksjologiczna, prowadzona przez współczesny komunizm. Nie miejmy żadnych złudzeń, aksjologiczna wojna prowadzona w formie sabotażu oraz dywersji informacyjnej w każdej chwili może przejść w fazę wojny militarnej. Spróbowałem zastanowić się nad tym co i jak oni robią i to czego się domyślam, by zapisać to w formie ich najprawdopodobniejszego programu.
 
Oczywiście nie dziwię się, że totalitarna opozycja unika publikowania tego programu.
 
Celem prowadzonej przeciwko Polsce "wojny ideologicznej" jest zniszczenie struktur polskiej administracji rządowej, poprzez ciagłe prowadzenie gier operacyjnych dezorganizujących państwowe i społeczne funkcje Polski w następujacych obszarach:
  1. Pierwszym zadaniem tych "służb specjalnych" jest prowadzenie energicznych działań wojennych przeciwko polskiemu społeczeństwu - w tej fazie jeszcze bez bezpośredniego zaangażowania militarnego. Celem tych zadań bojowych jest niszczenie świadomości narodowej Polaków, dezintegracja wszelkich więzi społecznych oraz intensywne prowadzenie antypolskiej polityki historycznej w sposób, który możliwie najskuteczniej zdemoluje jakość samooceny Polaków i zniszczy tradycyjne formy więzi społecznej.
  2. Środkami działania tych "służb specjalnych", są bezpośrednio aktywne "środki masowego przekazu" oraz wszelkie narzędzia czarnej propagandy takie jak dezinformacja, kłamstwo, oszustwo, prowokacja, organizowanie zamieszek i buntów, a nawet krwawe zamachy.
    Wyodrębnionymi środkami działania są organizacje dywersji ideologicznej i politycznej legendowane jako wszelkiego typu organizacje pozarządowe (NGO), powiązane organizacyjnie z koordynującymi ośrodkami dowodzenia i finansowania położonymi poza granicami państwa polskiego - (SSS).
  3. Następnym szczególnym zadaniem wskazanych wyżej "służb specjalnych" są wszelkie działania przeciwko polskiej gospodarce. ["FINEZJA DEMOLKI" - link]. Działania dywersyjne przeciwko polskiej gospodarce realizowane są szerokim frontem totalnej opozycji paraliżującej wszystko, co może być sparaliżowane we wszelkich dziedzinach, w których możliwe jest realizowanie zadań dywersji i sabotażu blokujacych rozwój polskiej ekonomiki oraz umożliwiajacych bezkarną eksploatację polskich aktywów.
    Specjalnym środkiem działania prowadzacym do dezintegracji sprawnosci ekonomicznej Polski jest paraliżowanie sprawności polskiego wymiaru sprawiedliwości wszelkimi dostępnymi środkami.
  4. Kolejnym zadaniem jest niszczenie polskiej zdolności do obrony ze szczególnym imperatywem prowadzenia wszelkich działań przeciwko polskiemu wojsku oraz innym funkcjom obronnym państwa oraz organizacji społecznych, które mogą sprzyjać wzrostowi siły polskiej obronności.
    Specjalnymi środkami działania prowadzacymi do dezintegracji zdolnosci obronnych Polski jest paraliżowanie rekonstrukcji systemów uzbrojenia i planowania operacyjnego oraz dezintegracja systemów strategicznego i operacyjnego dowodzenia i szkolenia wojskowego.
  5. Ogólne zadania dywersji i sabotażu przeciwko sprawności politycznej i prawnej Państwa Polskiego, których celem jest dezintegracja i wprowadzenie chaosu we wszystkich organach władzy państwowej i samorządowych w Rzeczypospolitej Polskiej.
    Specjalnym środkiem działania prowadzacym do dezintegracji zdolności rządzenia w organach władzy jest sprowokowanie możliwie najostrzejszych podziałów interesów i celów w polskich środowiskach politycznych bezpośrednio i pośrednio sprawujących funkcje w polskich organach władzy ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej oraz w odrębnym segmencie władzy samorządowej. "Wszyscy przeciwko wszystkim" - oto dewiza polityki divide et impera prowadzonej przez totalitarną opozycję w Polsce.
  6. Szczególne zadania sterujące, logistyczne i wywiadowcze powierza się antypolskim agenturom "nielegałów" zlokalizowanym w otoczeniu "środków masowego przekazu" zarejstrowanych w Polsce lub poza granicami Polski.
W powyższym opisie skorzystałem z terminologii bliskiej ubeckiej mentalnosci jeszcze aktywnych funkcjonariuszy pochodzących z wszelkich antypolskiej partii oraz "resortowych środowisk" dawnego PRL oraz ich "resortowych dzieci". Na przykład:
- "środki masowego przekazu" zamiast współczesnego terminu "media"
- "wojna ideologiczna" zamiast wspólczsnego pojęcia "wojna informacyjna"
- "itd"
I mam nadzieję, że nasi wojenni przeciwnicy głupio robią to co robią.
Najpewniej sami siebie prowadzą do katastrofy, tak to widzę.
Ich własna pogarda, nienawiść i arogancja ich zniszczy.
MANE TEKEL FARES
 
 

* * *

 

następny - poprzedni

18 komentarzy

avatar użytkownika michael

1. Zwracam uwagę na moją obserwację, o której mówię od lat

Mówię o antypaństwowym kierunku ataku, jako głównym celu uderzenia realizowanym w skali globalnej.
To stało się przyczyną zaproponowania nowej, "współczesnej definicji komunizmu". Ostatnio pisałem o tym kilka godzin temu korespondując z hrponimirski'm :
Odrębność tego zjawiska na tyle wzbudza moje zainteresowanie, że stało się przyczyną powstania zupełnie nowej, wolnej od wszelkiego ideologicznego kontekstu WSPÓŁCZESNEJ DEFINICJI KOMUNIZMU
Mam taki pogląd, że komunizm nie ma żadnego związku z żadną ideologią, komunizm po prostu posługuje się różnymi ideologiami w sposób czysto instrumentalny. 
Komunizm jest pasożytem żerującym na organizmach państwowych, posługującym się ideologią, terrorem i propagandą jako toksynami paraliżującymi opór atakowanych systemów.
Celem tej formacji jest zniszczenie państw, jest to w moim przekonaniu na tyle jasne, że zaproponowałem stworzenie nowej kategorii prawnej, statecide - czyli państwobójstwo,
Statecide jest pojęciem utworzonym analogicznie do genocide Rafała Lemkina.

Przypis: UPARTY - "PAD i Katalonia" [link]

avatar użytkownika michael

2. Totalitarna opozycja zachowuje się w swojej praktyce działania

jak wrogie formacje obcych sił specjalnych, prowadzące wojenne gry operacyjne na polskim terytorium, których celem jest destabilizacja polskiego porządku prawnego oraz dezorganizacja funkcji ekonomicznych, politycznych i publicznych Państwa Polskiego.
Dlatego totalitarna opozycja powinna być traktowana odpowiednio do swojej aktywności oraz jej celów.

[link]

avatar użytkownika michael

3. PRAWDZIWA CNOTA KRYTYKI SIĘ NIE BOI

MAM WIELKĄ PRETENSJĘ DO PRAWICOWEJ PUBLICYSTYKI, KTÓRA TRAKTUJE BRUTALNE NAPAŚCI, PROWOKACJE I KŁAMSTWA TOTALITARNEJ OPOZYCJI JAKO UPRAWNIONĄ KRYTYKĘ, DOPUSZCZALNĄ W DOJRZAŁEJ DEMOKRACJI. 

A zupełnie zdumiewające jest podobne zachowanie polityków, którzy najprawdopodobniej nie rozumieją znaczenia słowa "krytyka". Grubiańskie chamstwo i bezczelne łgarstwo zasługują na właściwe traktowanie. 
Kłamstwo jest chamstwem, nie krytyką. 
Kłamstwo jest kłamstwem.

Definicja pojęcia "KRYTYKA" - [link]

avatar użytkownika michael

4. KONSTYTUCJA

[link] Konstytucja z 2 kwietnia 1997 roku musi być usunięta i zastąpiona całkowicie nową, zbudowaną od podstaw. Piszę o tym od bardzo dawna, czasem nawet wydaje mi się, że od chwili jej uchwalenia. Chłodna analiza wszystkiego co jest w konstytucji z 1997 roku napisane prowadzi do wniosku, że niestety jest ona fundamentalnym źródłem dysfunkcjonalnej rzeczywistości, jest ostoją państwa teoretycznego.

Uważam, że nie jest możliwa jakakolwiek próba jej naprawienia, ani nie może być pożyteczna żadna jej nowelizacja. Aktualnie obowiązujące w Polsce źródło prawa nie jest konstytucją, jest prawniczym volapükiem klubu poszukiwaczy sprzeczności. Ten produkt, jako nienaprawialny powinien być w całości odesłany w zapomnienie.

Prawdziwa Konstytucja musi być w Polsce zbudowana całkowicie od nowa, dlatego wyzwaniem strategicznym dla polskiej polityki jest osiągnięcie konstytucyjnej większości parlamentarnej. Obowiązująca dzisiaj ustawa zasadnicza działa nie tylko poprzez zdegenerowanie prawa wyborczego ale utrwala potężny zbiór patologii ustrojowych. Tak jak to ładnie określił Unicorn - "Tu nie ma fundamentu - wszystko zgniło". Przykładów jest bardzo dużo. Są to fakty, argumenty i konkretne analizy, zbiór wystarczający, by stwierdzić, że

POLSCE POTRZEBNA JEST KONSTYTUCYJNA WIĘKSZOŚĆ PARLAMENTARNA ANTYKOMUNISTYCZNEJ OPOZYCJI 

(10 luty 2014)

I jeszcze jedna uwaga, tym razem już aktualna, wpisana dnia 22 października 2017 roku - konstytucja może być uchwalona tylko wtedy, gdy osiągniemy parlamentarną większość konstytucyjną - ale wymianie powinna podlegać jej całość, wszystko wypracowane od nowa. Powinniśmy mocno i zbiorowo zastanowić się nad zbudowaniem nowej konstrukcji ustrojowej, tak, aby nasza ustawa zasadnicza była Konstytucją dla Obywateli - nie dla władzy, ponieważ to Obywatele konstytuują odpowiedzialną władzę i to Obywatele ustanawiają prawa i odpowiedzialność władzy przed Obywatelami - a nie odwrotnie. 

W TYM SENSIE INICJATYWA KONSTYTUCYJNA PREZYDENTA ANDRZEJA DUDY JEST CAŁKOWICIE CHYBIONA, a alternatywa pomiędzy kanclerskim a prezydenckim modelem władzy wykonawczej jest konfliktem zastępczym, który pojawił się w wyniku aktywności opisanej w punkcie piątym tytułowego felietonu: 

5. Ogólne zadania dywersji i sabotażu przeciwko sprawności politycznej i prawnej Państwa Polskiego, których celem jest dezintegracja i wprowadzenie chaosu we wszystkich organach władzy państwowej i samorządowych w Rzeczypospolitej Polskiej.

Konkludując, władza wykonawcza jest jedna, powinna tworzyć całość, a problem podziału kompetencji pomiędzy jej segmentami po prostu powinien być jasno skonstruowany, tak aby władza wykonawcza mogła funkcjonować sprawnie. 

avatar użytkownika hrponimirski

5. bardzo dobre zestawienie frontów (płaszczyzn) wojny hybrydowej

tak swoją drogą, Plebaniak w książce "36 forteli", pisze, że jakby dosłownie interpretować Clausewitza, że "wojna to jest tylko dyplomacja prowadzona innym środkami", to tak naprawdę istnieje pełne spektrum działań pomiędzy dyplomacją a wojną, w którym to spektrum jedno państwo może narzucać swoją wolę drugiemu (przynajmniej ja tak interpretuje poniższe słowa):

"Jeśli spojrzeć na to z dystansu, to Clausewitz odkrył (i przy tym uwzględnił w swej koncepcji) chińskie podejście. Bo słowa tego teoretyka to nic innego jak stwierdzenie, że granica między dyplomacją a otwartą wojną jest czysto umowna."


Chińskie podejście to oczywiście chińska sztuka wojowania polegająca na fortelach i unikaniu otwartej konfrontacji - Sun Tzu i takie tam...

avatar użytkownika michael

6. @ hrponimirski - słowo o strategii, wojnie i państwie poważnym.

Niezupełnie rozumiem jakimi drogami wędrują skojarzenia, ale po przeczytaniu pana komentarza napadło mnie bardzo konkretne - jak grom z jasnego nieba. Skojarzenie z państwem poważnym.
Otóż kiedyś bardzo dawno temu Stanisław Michalkiewicz podał definicję państwa poważnego [link], czyli takiego, które nie jest ani ogromne, ani nie jest żadnym potężnym mocarstwem - ale dobrze sobie radzi, na tyle dobrze, że potrafi narzucać swoja wolę znacznie potężniejszym. Najpewniej chodzi właśnie o determinację w prowadzeniu polityki, która jest sztuką wojowania według Sun Tzu, Carla von Clausewitza albo i Piotra Plebaniaka.

Doszedłem do wniosku, że najlepszą wytyczną powinien być taki strategiczny cel dla naszej Ojczyzny - aby Polska była państwem poważnym.

Niedawno pisałem o tym przy okazji pomieszania MONTESQUIEU z MACHIAVELLIM [link],  trochę dawniej pisząc o SAISONSTAAT [link].

O co chodzi? 
A własnie o to:
Najczęściej wielkość i mocarstwowość jest konsekwencją umiejętności realizowania przez państwo własnych interesów. Ale czasami państwa poważne nie są duże, a mimo to potrafią egzekwować własną wolę poza swymi granicami, a nawet narzucać ją państwom dużym.
Chodzi o umiejętność realizowania przez państwo własnych interesów.

Napisałem kiedyś o państwie powaznym jako dobrym celu polskiej strategii i teraz złapałem się na tym, że wciąż słyszę jak Mateusz Morawiecki powtarza w różnych kontekstach życzenie by Polska była państwem poważnym.
I dobrze.

Najwazniejsza różnica pomiędzy państwem platformy a dzisiejszym państwem polskim polega właśnie na umiejętności realizowania przez państwo własnych interesów.
avatar użytkownika michael

7. Cytat z felietonu o pomieszaniu MONTESQUIEU z MACHIAVELLIM

Jednym z ważniejszych kłopotów jest ustrojowa konstrukcja instytucji władzy wykonawczej. Jest to problem wynikający wprost Konstytucji z 1997 roku, która jest oczywistym reliktem bolszewickiej myśli politycznej. Komuniści wycofując się zaminowali teren, pozostawiając w prawie konstytucyjnym szereg pułapek, których celem była i jest degeneracja prawa państwowego, zgodnie ze znaną definicją współczesnego komunizmu, który "celowo realizuje plan zniszczenia systemów etycznych i społeczno-politycznych w państwach, aż do wrogiego przejęcia władzy politycznej, w stopniu umożliwiającym trwałą degenerację prawa państwowego, w sposób zapewniający tej grupie przejęcie kontroli nad gospodarką, w celu długotrwałej pasożytniczej eksploatacji jej zasobów materialnych i ludzkich, pod ochroną prawa państwowego i międzynarodowego". [link]

Dlatego w konstytucji kwietniowej z 1997 roku bolszewia podzieliła władzę wykonawczą na dwa autonomiczne organy, a ideą tego podziału była zasada dziel i rządź (divide et impera). Celem takiego podziału władzy wykonawczej był zamiar wywołania awantury czyli nieustannej "wojny na górze". Zauważmy, zgodnie z dobrze interpretowaną ideą trójpodziału władzy - mamy jedną władzę wykonawczą, w której następują naturalne podziały zadań i kompetencji.  Krzysztof Łapiński ma rację o tyle, że teraz konstytucja narzuca sztucznie wymuszony podział władzy wykonawczej na dwa autonomiczne organy władzy - i to jest złe. Nie jest to jedyny powód absolutnej konieczności zbudowania nowej konstytucji. Nie jest to jedyne źródło "trwałego degenerowania polskiego prawa państwowego".

Dlatego całkowita zmiana konstytucji jest koniecznością, jest wręcz warunkiem sukcesu naszego planu zbudowania w Polsce "państwa poważnego""Państwa dzielą się na dwie grupy: na państwa poważne i pozostałe. Państwa poważne, to takie, które potrafią zdefiniować swoje interesy i nie odstępować od ich realizacji bez względu na warunki zewnętrzne i wewnętrzne. Państwa pozostałe tego nie potrafią"[link - 10 kwietnia 2009 roku] Jest to cytat z felietonu Stanisława Michalkiewicza, definiującego pojęcie państwa poważnego. Skorzystałem wtedy z tej definicji chcąc odnaleźć nasz cel. 

Naszym strategicznym celem jest budowa w Polsce państwa poważnego.

avatar użytkownika michael

8. Ten mój cholerny tekst jest naprawdę radykalnym skrótem,

Może jednak "nie za zbytnio" skrócony? 
Nie wiem.
 
Patrzę na przykład na taki urywek "Zwykle myśląc o antypolskiej agenturze automatycznie nasuwa sie skojarzenie z WSI. Tymczasem od formalnej likwidacji tej postsowieckiej służby upłynęło już bardzo dużo czasu, w którym "resortowe środowisko" z cała pewnością bardzo mocno się "zreintegrowało" i przeformowało kadrowo, strategicznie i ekonomicznie. Możemy się tylko domyślać jak to teraz wygląda i naprawdę warto się nad tym zastanawiać."

Moją uwagę inspiruje konkretna hipoteza o tym, że "resortowe środowisko" z cała pewnością bardzo mocno się "zreintegrowało" i przeformowało kadrowo, strategicznie i ekonomicznie.
Jest to faktycznie hipoteza o wydobyciu z plątaniny pozostałości po WSI, SB, UOP, ABW i SKR zupełnie nowej służby poza strukturami państwa polskiego. Nowa służba która nie jest przypadkową hybrydą, ponieważ mogła powstać z czołowych oficerów wywodzacych się z dawnych służb, wyposażonych w dawne kontakty różnej maści i pieniądze wyprowadzone całkiem niedawno z różnych źródeł, do których całkiem niedawno panowie oficerowie mieli swobodny dostęp.

Na przykład gdzie są pieniądze z afery Amber Gold?
Albo gdzie jest kasa z karuzeli VAT?
Gdzie są kasy z różnych firm, w których choć przez chwilę była kasa, a która dziwnie wyparowała?
Albo inne pytania o dziwne alianse ludzi z różnych sfer niebieskich i ich relacje z różnymi NGO, Funduszami i Fundacjami i społeczeństwami otwartymi.
Mocne pytania, czyż nie?

A takie na ten przykład pytanie:
A skąd w tym towarzystwie Władysław Frasyniuk?
avatar użytkownika hrponimirski

9. @Michael

bardzo celny strzał...

ja to pojęcie "państwa poważnego" rozumiałem intuicyjnie na podstawie wykładów red. Michalkiewicza

typowa wypowiedź:
"No a Niemcy są państwem poważnym, więc jak na początku XXw wymyśliły sobie projekt Mitteleuropa, to dlaczego nie mieli do niego wrócić współcześnie, skoro są znów są sprzyjające okoliczności. Bo państwa poważne realizują swoje interesy..."

coś w ten deseń, cytuję z pamięci.

Więc ma Pan rację - kluczowa jest determinacja w realizowaniu swoich interesów, ale też ważna jest umiejętność w określaniu tego celu.

Natomiast oddzieliłbym Sun Tzu etc..., bo to są raczej metody jak osiągnąć cel, żeby się "nie spocić"; cel i metoda mogą się wydawać tożsame, bo w wielu przypadkach nie można osiągnąć celu nie stosując tych metod; tzn. wybieramy metodę sprytną, by ograniczyć wydatkowanie energii, ale często jest tak, że nas nie stać na wydatkowanie takiej ilości energii, jaka wymagana jest przez metodę "otwartą";

avatar użytkownika hrponimirski

10. cd/ps

tak w ogóle to ważne jest też, by wiedzieć kiedy odpuścić i poczekać na lepsze okoliczności - to też jeden z chińskich forteli, ale to jest też kwintesencja NEPu czy hudny - żeby nie walić głową w mur;

co ciekawe - coryllus twierdzi, że Polska powinna mieć doktrynę i powinna to być doktryna misyjna (jeśli dobrze pamiętam, guglałem przed chwilą, ale nie znalazłem dobrego linka)

ciekawe jak się coryllusa zestawi z Michalkiewiczem w kwestii środków:

Michalkiewicz - "ciągłość państwa w monarchii zapewnia dynastia, ciągłość państwa w demokracji zapewniają służby"

coryllus - "władza może być albo święta albo tajna"

avatar użytkownika michael

11. @ hrponimirski - o pojęciu homeomorfizmu

To samo zjawisko może być różnie nazywane, podobnie definiowane, ale równie często człowiek myślący porusza się w różnych systemach abstrakcji. Czasem różnice w opisie albo modelu rzeczywistości są kwestią semantyczną, wtedy mówimy o tym samym, posługujac się nie tym samym językiem. Czasem próbując opisać rzeczywistość wybieramy inny system twierdzeń fundamentalnych, poruszamy się w przestrzeni generowanej przez inny paradygmat. Wtedy ta sama rzeczywistość wydaje się być zupełnie inna, choć jest tylko taka, jaka jest. 
Weźmy przykład światła - w jednym z praktykowanych modeli światło to cząsteczki, zwane fotonami, które są jak kule karabinowe. A w innym modelu światło jest falą elektromagnetyczną, która jak każda porządna fala ma swoją częstotliwość i daje się rozszczepić w analizie spektralnej i wtedy pokazuje całą barwną tęczę. 

Dalej jest już tylko filozofia i zagadnienia w rodzaju teoretycznego poszukiwania odpowiedzi na pytania o dzielenie włosa na czworo. Jeśli już, zdawałby się tak konkretna fizyka rodzi takie problemy, to tym bardziej nauki społeczne, zajmujące się tworami czysto intelektualnymi albo bytami zupełnie wydumanymi muszą rodzić problem uzależnienia wyniku pracy badacza od języka opisu albo paradygmatu analizowanej teorii.

I dlatego, bez względu na to jaka księgę czytamy, czy przedmiotem studiów jest hasbara, Sun Tsu, Carl von Clausewitz, Piotr Plebaniak czy erystyka według Arthura Schopenhauera - to zawsze musimy pamiętać w jakiej klasie abstrakcji się poruszamy, ponieważ świat naszych myśli jest abstrakcyjny, a rzeczywistość taka jest, jaka jest.

Powinniśmy także zauważyć, że wielu polityków jest intelektualnie bardzo blisko nawiedzonych demiurgów, których z kolei bardzo trudno odróżnić od cynicznych drani. 
Dlatego także, gdy zastanawiamy się nad problemem wyboru pomiędzy monarchią a demokracją, wskazane jest przemyślenie tego, co chcemy osiągnąć i dla kogo. No i odrobina pokory, tak dla otrzeźwienia.

A takie postawienie problemu przemieszcza nas w przestrzeń programowania strategicznego. Jest to język misji i celowego działania. 
Zbliża nas to do wizji państwa poważnego.
Zacznijmy od analizy SWOT.
avatar użytkownika michael

12. Jak komuniści pozbawili generała Maczka polskiego obywatelstwa

Nigdy nie poszedł z nimi na ugodę.
Opowieść o tym, jak rząd PRL od początku dowodził swoich antypolskich intencji. W ten sposób widoczne są korzenie i struktury antypolskiej agentury, które okazują się być tożsame z administracją i władzami politycznymi PRL.

[link]

avatar użytkownika michael

13. Znacząca gromada pań i panów udająca osoby opiniotwórcze

wcale nie jest twórcza, a wręcz przeciwnie - nie dość, że nie ogarniając rzeczywistości nie jest w stanie być odtwórcza, to jeszcze fatalnie brakuje tej gromadzie poczucia humoru. 
I właśnie ten brak poczucia humoru jest czymś niesamowicie ponurym. 

Post Scriptum: 
Ciekawe pojęcie pojawiło się w mojej wyobraźni - niezdolność odtwórcza, czyli dość często spotykane zjawisko osób, które tak dalece nie pojmują rzeczywistości, o której mówią, że nie ogarniając tego, jak jest - opowiadają bzdury.
Melchior Wańkowicz mówił o takich osobach, że "nie mają pojęcia o wyobrażeniu".
avatar użytkownika michael

14. Powyższy komentarz wpisałem do tekstu szanownej pani elig

... piszącej o Rafale Ziemkiewiczu, który jest solą w oku wielu różnych takich i owakich, czyli gromady ludzi nie mających pojęcia o wyobrażeniu, pozbawionych poczucia humoru a być może nawet zdolności kojarzenia faktów i rozumienia zjawisk łączących fakty w bardziej złożone systemy zjawisk. [link]
 
Irytujące jest to, że właśnie ta gromada ludzi nie mających pojęcia o wyobrażeniu przeważnie zajmuje sie nauką, posługuje się profesorskimi tytułami, rzadziej są to generałowie, częściej są to sędziowie i prawnicy albo gadąjce w telewizjach głowy. 
Niedługo w Polsce wstyd będzie być profesorem albo redaktorem.
avatar użytkownika michael

15. Profesor Andrzej Friszke - cytat

"Dla mnie postać prezesa Kaczyńskiego jest odpychająca i w tym, co mówi, nie widzę niczego specjalnie mądrego. Jego wizje „układu”, „sieci”, które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził. Natomiast to odbywa się w innej przestrzeni psychologicznej. Niektórzy powiadają, że Kaczyński przyciąga do siebie wszystkich niezadowolonych, sfrustrowanych, skrzywdzonych przez los. Jest ich liderem i zarazem uosobieniem." [link]

A dla mnie to co gada profesor Andrzej Friszke to po prostu bzdury. Słowotok. Zostawmy te bzdury, stańmy na tym co dla naukowca powinno być najważniejsze. Pomówmy o faktach. Podkreśliłem w wypowiedzi pana profesora jedno zdanie:
Jego wizje „układu”, „sieci”, które głosił od wielu lat, są wymysłem, który się nie potwierdził.
Jestem ciekaw jak pan profesor przetłumaczy na język polski słowo "mafia" albo wyjaśni znaczenie pojęcia "zorganizowanej grupy przestępczej" lub wykaże nieistnienie zjawiska "korupcji".

Czy istnienie skorumpowanego układu sędziowskiego w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie jest wymysłem, który się nie potwierdził?
avatar użytkownika michael

16. LINKI

Czy prezydent Andrzej Duda jest z nami?
    • Prezydencki BBN jest przeciwko faktycznie realizowanej strategii obronnej zachodniej flanki NATO zaakceptowanej przez dwa kolejne szczyty NATO.
    • Konflikt o cel zmiany konstytucji. Nie chodzi o ustrój kanclerski lub prezydencki
    • Opóźnienie wdrożenia reformy sądownictwa.
    • Sprawa aneksu do raportu o WSI.
    • Dlaczego Prezydent Andrzej Duda nie jest z nami na kolejnych miesięcznicach?

Pozostaje nam tylko modlitwa i walka o prawdę.

[link] - "CO DECYDUJE O ZWYCIĘSTWIE PIS?"
[link] - "ZWIERZCHNIK SIŁ ZBROJNYCH - Nadzieja na dobrą zmianę"
[link] - "OSTATNIE OSTRZEŻENIE"
Poprzestanę więc tylko na jednym z trzystu sygnałów zwiastujących katastrofalny koniec totalitarnej opozycji:
Konferencje smoleńskie i prace podkomisji pozwoliły na ustalenie przebiegu katastrofy. Wiemy jaki był przebieg katastrofy i to się już nie zmieni. Profesor Witakowski referował dość szczegółowo przebieg postępowania dowodowego, mówił co konkretnie było zrobione, jak w trakcie badań ustalono przebieg katastrofy. Już wiemy jak to się stało. Ujawnienie tej wiedzy już dzisiaj wystarczy, by wysłać całą koszmarnie totalitarną opozycję w piekło infamii. A podkomisja pracuje dalej. Jest tak, jak pisałem już ładnych parę miesięcy temu, wynik tej pracy musi być bezsporny, musi być absolutnie bezsporny także i w obrocie międzynarodowym. Ujawnienie tej wiedzy jest nie tylko narzędziem prawdy, jest także bardzo mocnym faktem politycznym, o niezwykłej sile rażenia. 16.07.2017.
[link] - "CO DECYDUJE O KLĘSCE TOTALITARNEJ OPOZYCJI?"
Podział pomiędzy Polską a totalną opozycją jest skutkiem agresji zewnętrznej, przynajmniej tak powinien być traktowany. Przedmiot konfliktu i rzekomy podział polskiego społeczeństwa jest zupełnie gdzie indziej, poza wszystkim, co jest dla Polaków ważne, poza wszystkimi naszymi ludzkimi wartościami. Ten podział nie dotyczy także jakiejkolwiek polskiej polityki, jest ponad wszelkimi naszymi wewnętrznymi podziałami.
Nie ma żadnej wojny polsko-polskiej. Jeśli są takie objawy, to są one skutkiem nawały ognia propagandowej dezinformacji.
Prawdziwy interes "totalnej opozycji" jest interesem najeźdźcy, a Polska ma być zdobyczą tego najazdu. Idzie więc o polską Niepodległość, bez względu na wszystko.

[link] - ANTYPOLSKIE GÓWNIARSTWO I RACJONALNE STRATEGIE

[link] - "Profesor Witakowski - Konferencje smoleńskie pozwoliły na ustalenie..."
[link] - UPARTY - "Przełomowa miesięcznica":
Mamy więc taką sekwencje zdarzeń. Zdobycie władzy przez ruchy patriotyczne w Polsce, samodestrukcja dotychczasowej opozycji, która jedyne co potrafi zrobić, to ułatwiać życie środowiskom patriotycznym (vide miesięcznica), naprawa naszej gospodarki na tyle, że możliwe jest oparcie o nią budowy infrastruktury transportowej i powstanie w ten sposób alternatywnych korytarzy transportowych a to przekłada się na możliwość zmiany położenia geopolitycznego Polski.
[link] - "Antoni Macierewicz"
Pojawił się w  studio TV Republika wczoraj, zaraz po uroczystościach upamiętniającymi katastrofę smoleńską. W jej trakcie prezes Kaczyński powiedział, że na wiosnę poznamy prawdę. -  Pan prezes powiedział też, że albo w sposób otwarty powiemy, że nie jesteśmy zdefiniować sytuacji, albo ją przedstawimy. Myślę, że dzisiaj mogę zagwarantować, że przedstawimy odpowiedź. Materiały, którymi dysponujemy pozwalają jasno wyjaśnić sytuację – dodał minister Antoni Macierewicz.
[link] - "Gadowski: W kwestii WSI"
Dlaczego prezydent Andrzej Duda nie chce opublikować aneksu do raportu o WSI. – Gdybym znał odpowiedź na te pytanie to byłbym królem wszystkich newsów przez miesiąc. Nie znam odpowiedzi na te pytanie, ale aneks należy opublikować. Aneks wraz z raportem o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych pokazuje czym była III Rzeczpospolita. Każdy obywatel ma prawo przeczytać o skali przestępstw, poznać nazwiska ludzi, którzy brali w nich udział. Wtedy każdy zrozumie skąd brały się elity Rzeczypospolitej – mówiąc najkrócej i publicystycznie – odpowiada Witold Gadowski, dziennikarz śledczy.
[link] - "Prezes PiS podczas 90. miesięcznicy"
Chodźmy tutaj za miesiąc, za dwa i za trzy i za pięć i w końcu za osiem, nawet tak naprawdę za sześć miesięcy powinno być zrobione to, co miało być zrobione. Wtedy spotkamy się tutaj po raz ostatni i będziemy mogli mówić z całą pewnością, że odnieśliśmy wielkie zwycięstwo.
[link] - "STRATEGICZNY PROBLEM OBRONY NARODOWEJ"
[link] - "BUDŻET"
Mateusz Morawiecki, minister rozwoju i finansów w swoim przemówieniu podkreślał ogromne znaczenie celów społecznych, jakie stawiają przed sobą rządzący.
„Społeczeństwo w 89 r. nie umawiało się z państwem, że ma być dużo dla niewielu i niewiele dla wszystkich"
[link] - "Przelom w strategii obrony kraju" - Tymczasowy
[link] - "MON stworzył Koncepcję Obronną" - TVP Info
[link] - "Koncepcja Obronna - System dowodzenia" - Forsal
[link] - "Tomasz Szatkowski: SPO to bardzo skomplikowany proces" - Polska Zbrojna
[link] - "O co chodzi w sporze na linii Duda-PiS" - UPARTY
[link] - "Będzie trzeba na nowo ułożyć relacje pomiędzy Zjednoczoną Prawicą a Prezydentem"
[link] - "PiS kontra „totalni”, a pośrodku prezydent jak rozdarta sosna?"
[link] - "Wyłudzenia, prywatyzacja i złodziejski system. Brudna wspólnota właścicieli III RP"

avatar użytkownika michael

18. Piąty rozbiór Polski

Stanisław Janecki w "Sieci" o planach demontażu RP: "Program PO to najniebezpieczniejszy scenariusz dla Polski po roku 1989" 
Program Platformy Obywatelskiej zaprezentowany 21 października („Samorządna Polska”) rzeczywiście różni się od poprzednich. I rzeczywiście mało w nim było jałowego pomstowania na Prawo i Sprawiedliwość. Tyle że ta w zamierzeniu optymistyczna wizja rozwoju Polski w rzeczywistości jest chyba najśmielszym w III RP programem demontażu, a wręcz likwidacji polskiego państwa. Czymś w rodzaju oddolnego rozbioru Polski. Piątego z kolei rozbioru (czwartym było rozgrabienie II RP przez Rzeszę Niemiecką i Związek Sowiecki w 1939 r.). Oczywiście ten demontaż jest ubrany w piękne słowa. Grzegorz Schetyna mówił: „Uważamy, że mieszkańcy poszczególnych regionów najlepiej znają swoje lokalne problemy i sami potrafią je rozwiązywać. Uważamy, że będą lepiej zarządzać swoimi małymi ojczyznami niż partyjni urzędnicy. Dlatego opowiadamy się za maksymalnym wzmocnieniem samorządów”. A wszystko dlatego, że „partia, która jest obecnie u władzy […] buduje państwo scentralizowane i etatystyczne, w którym najważniejsze decyzje zapadają w Warszawie”. Realizacja wizji PO i Grzegorza Schetyny sprawiłaby, że najważniejsze decyzje zapadałyby w Brukseli, Berlinie i Paryżu oraz w regionach-landach. A polskie państwo nie byłoby do niczego potrzebne, przynajmniej jednolite państwo polskie. Wystarczyłaby luźna federacja samorządów zorganizowanych regionalnie, czyli landyzacja Polski, ale bez silnej władzy centralnej, jaka jednak istnieje w ojczyźnie landów, czyli w Niemczech. Plan nie jest wcale nowy i nie jest przypadkiem, że przedstawił go akurat Schetyna, który zaproponował reszcie opozycji współpracę w przejęciu władzy, a dalekosiężnie w realizacji zaproponowanej w Łodzi wizji innej Polski. 
O ile to jeszcze będzie Polska.

[link]