Dalszy scenariusz ataku aliantow na Iran - II
Konczy sie czwarty dzien Operacji "Epicka Furia". Dostarczyl on potwierdzenia naszych wczesniejszych przypuszczen. Dowodztwo Centralne U.S.A. (CENTCOM) podalo, ze jak dotad, czyli 5 godzin do zakonczenia doby, wojska amerykanskie trafily 1 700 celow. Wyglada na duzo, moze nawet bardzo duzo, a dodatku nalezy uwzglednic, ze Izraelskie sily zbrojne, tez swoj przynajmniej tysiac trafily. Prezydent Stanow Zjednoczonych Ameryki Polnocnej Donald Trump dzisiaj poinformowal: "Ich obrona powietrzna, sily Powietrzne, Marynarka Wojenna i Dowodztwo zniknely". Mozna sobie wyobrazic jak bardzo Iran utracil swoje zasoby i tym samym, mozliwosci dalszego wojowania, ktore juz teraz nie mozna nazwac inaczej niz tylko "odgryzaniem sie".
Pierwsza faza operacji odfajkowana, kolej na druga. Oto jej zapowiedzi. Trump: "Jeszcze nawet nie zaczelismy ich nocno trafiac. Wielka fala jeszcze nie nadeszla. Wielka fala nadejdzie wkrotce. Najgorsze dopiero przed Iranem". Potwierdzil to sekretarz stanu Marko Rubio: "[...] najsilniejsze uderzenia ze strony naszego wojska dopiero nadejda". Sa na to rozne potwierdzenia. Ot, chociazby to - w poniedzialek na pole operacji dotarly bombowce B-1 B. Przybyly one prosto z bazy w Poludniowej Dakocie. Maja zasieg 7.5 tys. km i predkosc ponaddzwiekowa.
Trzeba tez sprawiedliwie oddac glos drugiej stronie. Wczoraj sekretarz Najwyzszej Rady Bezpieczenstwa Narodowego Iranu, Ali Laridzami zapodal: "Iran w przeciwienstwie do Stanow Zjednoczonych, przygotowal sie na dluga wojne". Dzis rzecznik iranskiego MON-u groznie zapowiedzial, ze Iran jest gotowy na dluga wojne. "Nie zamierzamy wyciagac calego naszego zaawansowanego uzbrojenia i sprzetu w pierwszych dniach". Wypada zapytac, kiedyz to, a kiedy, taka przelomowa decyzja zapadnie? Zabicie elity politycznej i dowodztwa wojska i straznikow rewolucji to za malo? Zatopienie floty, bul, bul..., tez na to nie zasluguje, podobnie jak zmaskarowanie lotnictwa rowniez? Pozostaja wojska ladowe, czolgi, artyleria itd., ale w tego typie wojnie nie maja one znaczenia. Pozostaja drony i rakiety. Ich sklady zostaly przerzedzone i fabryki je produkujace zniszczone. Wystrzelenie wielu setek dronow i rakiet osiagnelo zupelnie minimalne skutki, szczegolnie, gdy sie wezmie skale kontrataku. Najpierw okazalo sie, ze dostarczone przez Rosje rakiety przeciwolotnicze sa bezradne, dzis swiat obiegla wiadomosc, ze takze, potezne z wygladu, chinskie rakiety okazaly sie wydmuszkami. Z atakowanych dronami i rakietami krajow arabskich Zatoki Perskiej plyna meldunki, ze tylko minimalna ich ilosc przedziera sie przez obrone. Dla antyamerykanskich i antytrumpowskich mediow pro-rezimowych w Polsce radosci dostarczaja takie wydarzenia jak jakis wybuch na parkingu przed konsulatem USA w Dubaju. Jak ja lubie takie tytuly jak dzisiaj na WP: "Ambasada USA sklada bron". Moze podadza, ze poddaja sie wojska koalicyjne? Iranczycy, np. poprzez Al Jazeera przechwalaja sie, ze kilkakrotonie trafili w amerykanski lotniskowiec i on uciekl. Tra-ta-ta-ta, USS "Lincoln" broniony jest przez malo jeszcze swiatu znany system obrony "Meteor" - pierwszy okretowy system uzbrojenia mikrofalowego o duzej mocy i trudno go bedzie trafic.
Juz na wstepie Iran zostal pozbawiony obrony przeciwlotniczej i alianckie samoloty robia co chca. Mnie najbardziej interesuja losy instalacji naftowych na wysie Kharg. Znajduje sie tam centrum rafineryjno- przesylowe. Przez ten glowny terminal eksportu ropy w 2012 r. przechodzilo 98% iranskiego eksportu. Dzis jest to dobrze ponad 80%. Zniszczenie tego szybko zdlawiloby gospodarke iranska. Sama wyspa znajduje sie na Zatoce Perskiej w odleglosci 25 km. od iranskiego brzegu. Choc ma powierzchnie 20 km. kwadratowych, to usytuowany w poludniowo-zachodniej czesci kompleks naftowy zajmuje malo terenu. Kilka alianckich samolotow nie potrzebowaloby nawet kwadransa by unieruchomic ten kluczowy dla Iranu obiekt na dlugo. To sprawa dla kraju gardlowa.
Ledwie operacja aliancka sie zaczela, a juz powaznie zniszczono infrastrukture budowania przez Iran zdolnosci wyprodukowania broni jadrowej. Najpierw informowano o zniszczeniu obiektu w Natanz, w ktorym wzbogacano w podziemiach uran. Byly podejrzenia, ze jest grozba promieniowania radioaktywnego. Iran zaprzeczyl. Jednak, co sie odwlecze, to nie uciecze, Iranczycy ryzykuje, ze beda mieli na swojej ziemi drugi Czarnobyl. Pozniej uderzono w znajdujacy sie na przedmiesciach Teheranu, tajny kompleks Minzahedei zajmujacy sie rozwojem broni jadrowej.
Iran traci w szybkim tempie szanse na rozwoj przez najblizsze lata. Przykladowo, dzisiaj ruski Rosatom zaprzestal budowy elektrowni w Buszehrze. Cala zaloga budowniczych w liczbie szesciuset, zostala ewakuowana do swojej zasranej ojczyzny. wypada powtorzyc, to jest dopiero wcale nie niewinny poczatek. Premier Izraela B.Netnjahu dzisiaj dostarczyl dzisiaj poprzez TV Fox taka wiadomosc: "Zajmie to troche czasu, ale to nie beda lata. To nie jest wojna bez konca". Prawde mowiac, nie trzeba lat, wystarcza miesiace by ludzie w Iranie zaczeli sobie uzmyslawiac jak wygladalo kiedys zycie jaskiniowcow.
I w takich to okolicznosciach przyrodniczych, Marek Magierowski, bardzo inteligentny czlowiek i byly polski ambasador w USA i Izraelu, aktywny w tych dniach medialnie, zawyrokowal: "Im dluzej, tym gorzej dla amerykansko-izraelskiej koalicji". Co sie dzieje dzisiaj z inteligentnymi ludzmi w Polsce?
- Tymczasowy - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

napisz pierwszy komentarz