Najnowsza ksiazka o 12. PDSS "Hitlerjugend" - II

avatar użytkownika Tymczasowy

Z macierzystej dywizji LSSAH pochodzilo dwoch dowodcow 12.PDSS "Hitlerjugend" Fritz Witt i Kurt Meyer, takze dwoch dowodcow pulkow: Max Wunsche i Wilhelm Mohnke, nie mowiac juz o dowodcach batalionow. W sumie, okolo 700 oficerow "mlodziezowej" dywizji przyszlo wlasnie z Leibstandarde.Z kolei, az 3 tys. podoficerow (NCO) nalezalo do Hitler Jugend (HJ). Wiekszosc kadry oficerskiej to ludzie w wieku wczesnej trzydziestki. To nie dziwi, gdyz przezywalnosc mlodszych oficerow na froncie byla niska. Na froncie wschodnim mlodszy niemiecki oficer mial szanse przetrwac zaledwie 3-4 miesiace. Dla porownania, u Ruskich "liejtienant", ktory przyszedl ze szkoly mial szanse przetrwac 1 miesiac. To, ze do 12.PDSS "Hitlerjugend" przybywala kadra z doswiadczonej Leibstabdarte, nie oznaczalo, ze wszyscy byli ostrzelani, bowiem czesc pochodzila z Luftwaffe, ktora byla redukowana w walkach w szybkim tempie.

Szkolenie dywizji odbywalo sie w okresie VI 1943 r - II 1944 r. Rygory byly jak w elitarnej Leibstandarte, choc z pewnymi odchylkami. Podobnie, jak wczesniej we FLAK, mlodym zolnierzom nie wolno bylo palic i pic alkohol. Jasne, ze sie to zmienilo po pierwszych bitwach. Nie jestem pewien czy mieli tez przydzialy cukierkow i nagrody w postaci czekolad.  Inna odmiennosc, to ciche pozwolenie, wbrew regulaminom, na to by mlodziency mogli nosic dluzsze wlosy. To tak, jak dzis amerykanscy specjalsi, ktorzy tez szpanuja dlugimi wlosami i brodami, co jest przedmiotem zawisci reszty wojska.

Mlodziez, mlodzieza, ale w szkoleniu nie bylo lekko, gdyz nie bylo to normalne szkolenie. F.Witt, dowodca dywizji zadecydowal, ze szkolenie ma sie odbywac w warunkach jak najbardziej realistycznych, jak na rzeczywistej wojnie. Tak wiec uzywano ostrej amunicji, nad glowami czolgajacych sie zolnierzy wystrzeliwano serie z broni maszynowej. Na 50-100 m. od szkolacych sie oddzialow w natarciu rozrywaly sie autentyczne  pociski mozdzierzowe. Tak nie sa dzisiaj szkoleni nawet polscy komandosi czy specjalsi. Mysle, ze amerykanscy rowniez. Ale to jeszcze nie wszystko. Jedna trzecia czasu szkolenia odbywala sie w nocy. Budowano odpornosc na dziwki i ogien. Kladziono nacisk na walke wrecz. A od strony taktycznej, uczono plynnego przejscia z obrony do ataku i w odwrotna strone. Alianci na froncie szybko sie dowiedzieli, ze po wyparciu Niemcow z jakiegos miejsca (pozycji) natychmiast nastapi kontratak przeciwnika.  To jest w miare jasne, latwiej odbijac utracony teren od razu, niz czekac az przeciwnik sie umocni. Nic dziwnego, ze w trakcie szkolenia rekruci tracili zycie, a jeszcze wiecej z nich bylo ranionych.

Przewag mlodziencow z esesmanskiej dywizji pancernej bylo wiecej. Byli oni wyposazani w najlepsza, najnowoczesniejsza bron. Wszystko to sprawialo, ze morale bylo wysokie, przynosili je ze soba z HJ i dalej, ksztaltowano je od momentu przekroczenia przez rekrutow bramy koszar. Dowodcy nie zachowywali sie jak paniska, tylko swoim zachowaniem dawali przyklad podwladnym. Jak padala, obrzydliwa dla mojego ucha, komenda: "Padnij! Powstan!", to oni tez to robili. Nie ma to jak byc zerwanym z lozka, wrzuceniem na siebie "wszystkiego co ojczyzna dala" i marszobieg w terenie. To przechodzenie przez rzeke, a zaraz pozniej czolganie sie po zaoranym polu, itd. Akurat wiem cos na ten temat.

Witt dopilnowywal by ksztaltowano takie cechy charakteru, jak: poczucie odpowiedzialnosci, samoposwiecenie oraz kolezenstwo. Panowalo haslo: "Jestem niczym; my jestesmy wszystkim!". W ksztaltowanie mlodych charakterow wprzegnieto nawet samego Pana Boga. Dowodca dywizji klarowal to tak:

"Istnienia Boga nie da sie udowodnic, ale musimy w Niego wierzyc. Czlowiek zostaje czlowiekiem, tylko wtedy, gdy jego swiadomosc mowi mu, ze jest odpowiedzialny wobec Boga. Zolnierz, ktory nie wierzy w Boga nie potrafi walczyc; brak mu ostatniego rezerwuaru [zapasu] sily, ktora moze uzyskac tylko dzieki najglebszej wierze".

Nawiasem mowiac, po drugiej stronie frontu, ale i do dzis, mowi sie, ze "nie ma ateistow w izbie porodowej i w okopach".
 

Zrodlo: Angelos N. Mangolas, "The Reaper's Harvesting Summer: The 12-SS Panzer Division 'Hitlerjugend' in Normandy: June-September 1944", 2021.

Etykietowanie:

napisz pierwszy komentarz