„My się nazywamy Koalicja Obywatelska, bo jako Koalicja Obywatelska wygrywaliśmy już wybory. I wygramy następne wybory. Niczego nie musimy wymyślać. Żadnych sztuczek, tylko prawda, tylko siła, tylko dobro. Do zwycięstwa!” - powiedział premier Donald Tusk na „konwencji zjednoczeniowej” PO, Nowoczesnej i Inicjatywy Polska. Opowieści o prawdzie i dobru nie przeszkodziły mu ordynarnie kłamać na temat PiS.
Dziś w południe w Warszawie ruszyła konwencja krajowa PO, na której rozpocznie się proces tworzenia nowego ugrupowania wraz z Nowoczesną i Inicjatywą Polska.
Tusk podkreślił, że były prezydent Francji Nicolas Sarkozy poszedł do więzienia po 10 latach, a sam słyszy dzisiaj bardzo dużo pretensji - i ma je również do siebie - że w ciągu dwóch lat, jego rząd „nie pozamykał tych wszystkich, którzy Polskę doprowadzali do stanu”, w jakim się dzisiaj znajduje.
Oni nie wszyscy poszli „siedzieć”. Część uciekła za granicę, część ciągle skutecznie chowa się za immunitetem, ale czy nie widzicie tej różnicy, że jeszcze niedawno ci, którzy kradli byli ministrami, prezesami, szefami agencji państwowych, a dzisiaj muszą uciekać (…), dzisiaj słyszę zgrzytanie ich zębów i widzę jak się trzęsą?
— pytał premier, po czym dodał, że „woli żyć w państwie gdzie złodziej się boi, a nie sprawuje władzę”. Żeby kogoś nazwać „złodziejem”, najpierw trzeba osądzić go i skazać. A następnie - zamknąć w więzieniu. Nie areszcie wydobywczym, w sytuacji, gdy można zastosować wolnościowe środki zapobiegawcze, ale w więzieniu.
To jednak nie koniec hitów Donalda Tuska.
Dzisiaj suwerenność to jest wspieranie, aranżowanie tych przedsięwzięć, które służą na przykład tworzeniu polskiego modelu językowego do sztucznej inteligencji (…). My będziemy dzięki sztucznej inteligencji uczyli się, ona nam będzie doradzała, ona będzie podpowiadała scenariusze. Ona coraz częściej także będzie zastępowała te tradycyjne modele na przykład upowszechniania kultury
— podkreślił Tusk.
A ja chcę wam powiedzieć, żeby już nikt z was nie uśmiechał się pod nosem, kiedy wasz ukochany przewodniczący mówi, że my wygramy w 2027 wybory. Niektórzy z was pamiętają, kiedy PO miała 12 proc., lata temu. A ja powiedziałem: będzie 40. Było 42!
A my dziś mamy 35 proc. i nikt nie ma prawa do zwątpienia, do pesymizmu!— podkreślił.
Źródło: Barbara Nowacka - x.com/screenshot
Minister Edukacji Barbara Nowacka, przemawiając na konwencji Koalicji Obywatelskiej w tonie rodem z egzekutywy PZPR, nazwała rządy PiS "zgnilizną" i... mówiła o szacunku oraz sympatii. To wprawdzie w świecie Tuska dość powszechne, ale w rzeczywistości autentycznej fakt, że osoba odpowiedzialna za wychowanie pokoleń obraża miliony rodziców uczniów, zwolenników PiS, ujawnia rażącą hipokryzję.
Koalicja Obywatelska miała przedstawić konkrety programowe – żadne jednak nie padły
Premier Donald Tusk zapowiadał, że podczas dzisiejszej debaty zorganizowanej przez prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, poznamy jakieś konkrety programowe. Nic takiego jednak nie padło. PiS mówi wprost o oszustwie programowym Koalicji Obywatelskiej.

Część dwumilionowych długów Nowoczesnej nie zostanie spłacona po fuzji z PO. Politycy KO nie widzą jednak problemu. „Przez to, że zostaliśmy niesłusznie ukarani państwo zaoszczędziło. Nie wypłacano nam subwencji” - powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński. Polityk nazwał też Stefana Niesiołowskiego swoim „mistrzem”. „On potrafił dokręcić PiS-owi śrubę. Z chęcią przejąłbym od niego ten śrubokręt” - zachwycał się na antenie RMF FM. Polityk partii Donalda Tuska był w RMF FM pytany o zjednoczenie Koalicji Obywatelskiej w jedną partię i fakt, że część z 2 mln zł długu Nowoczesnej, która stała się częścią KO, nie zostanie spłacone. Co ciekawe, wśród wierzycieli partii są m.in. Polsat czy PKO Bank Polski. Znany z nieprzejednanej niechęci do PiS Zembaczyński był też pytany w RMF FM o to, czy nie czuje się następcą Stefana Niesiołowskiego w kontekście radykalnych, nierzadko skandalicznych wypowiedzi obu polityków o PiS. Poseł KO nazwał Niesiołowskiego swoim „mistrzem”. On potrafił dokręcić PiS-owi śrubę. Z chęcią przejąłbym od niego ten śrubokręt — podkreślił Witold Zembaczyński.
Opary absurdu! Tak Nowacka i Szłapka straszyli PiS-em. "Łaszą się do nazioli", "Panie Kaczyński, jak pan chce wyjść, to przez Terespol"

Po seansie kłamstw i manipulacji Donalda Tuska na konwencji zjednoczeniowej PO przemawiali liderzy Inicjatywy Polska i Nowoczesnej, czyli Barbara Nowacka i Adam Szłapka. I chyba przebili swojego
pryncypała pod względem nagromadzenia absurdów w jednej wypowiedzi. „To co oni zrobili z Polską, oni chcą, żeby to wróciło; oni kochają wyłącznie pieniądz i wyłącznie Jarosława Kaczyńskiego. My kochamy was wszystkich, my kochamy Polskę” - przekonywała Nowacka. „Zrealizowaliśmy tamto niewypowiedziane marzenie, jesteśmy tacy jak Europa Zachodnia. Dziś Kaczyński to kwestionuje. Panie Kaczyński, jak pan chce wyjść, to przez Terespol droga najprostsza, ale nas niech pan w to nie miesza” -ścigał się z koleżanką Szłapka. To wszystko brzmi tak smutno, jak platformerskie straszenie PiS-em z lat 2014 i 2015, kiedy istniało duże prawdopodobieństwo, że po wyborach parlamentarnych w Polsce zmieni się władza. Różnica jest tylko taka, że wtedy straszyli „rusofobią” PiS, a dziś z tego samego PiS robią „ruskich agentów”. No i Robert Bąkiewicz był wówczas mało znany i za „straszaki” robili najbardziej nielubiani przez PO politycy PiS.
Rybińska o zmianie nazwy partii Tuska: To malowanie walącej się kamienicy świeżą farbą.
Zdaniem Aleksandry Rybińskiej „to już jest desperacja tak samo, jak ten ich kongres zmiany nazwy partii”. To jest malowanie walącej się kamienicy świeżą farbą. Donald Tusk okłamuje Polaków. On boi się, że będzie go to kosztowało władzę. Oni są zdesperowani — dodała Aleksandra Rybińska. Zastanawiałem się, skąd u Tuska i jego akolitów taka pewność tego, że oni te wybory wygrają. Trwa wyścig dosłownie w Platformie Obywatelskiej. Wszyscy chcą się zakładać o to, czy przetrwa koalicja do wyborów, czy Tusk będzie do końca. Jednym słowem jest szał hazardu wśród polityków ekipy rządzącej, ale to już na marginesie. Natomiast generalnie to wszystko jest podszyte strachem. Tu Aleksandra Rybińska ma rację. Też to tak widzę. To jest taka desperacja —mówił Andrzej Rafał Potocki.
Tylko 31 proc. Polaków popiera rząd Tuska w sondażu CBOS! Nawet wśród wyborców Polski 2050 przeważają negatywne oceny
W październiku 31 proc. badanych popiera rząd, 45 proc. jest mu przeciwnych, a 20 proc. wyraża obojętność – wynika z sondażu CBOS. W stosunku do września poprawiły się oceny wyników działalności rządu; pozytywną ocenę wystawiło mu 35 proc. respondentów, a negatywną 55 proc. Jak wynika z badania, ponad połowa dorosłych Polaków (52 proc., wzrost o 1 pkt proc.) krytycznie wyraża się o polityce gospodarczej rządu. Pozytywne zdanie o aktywności rządu w dziedzinie gospodarki ma ponad jedna trzecia ankietowanych (36 proc., bez zmian).Biorąc pod uwagę identyfikację partyjną, najlepsze zdanie o dokonaniach rządu mają potencjalni wyborcy Koalicji Obywatelskiej (86 proc.), pozytywną ocenę wystawia mu też ponad połowa sympatyków Lewicy (58 proc.) i Polskiego Stronnictwa Ludowego (51 proc.).
Tusk przyznaje, że ma obsesje. Ale nie mówi, że to już ten etap, gdy są one groźnymi, opętańczymi urojeniami, maniami, natręctwami i…
Najważniejszą obsesją Donalda Tuska jest wsadzenie do więzienia Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego. Polowanie na Zbigniewa Ziobrę jest tylko poligonowym ćwiczeniem. Donald Tusk ma obsesje i od lat sam o nich mówi. On oczywiście uważa, że obsesja to mocne zainteresowanie czymś. Taka pozytywna szajba. Tyle tylko, że do takiego rodzaju obsesji można zaliczyć bardzo nieliczne szajby obecnego premiera i przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.Obsesją podlaną przemoralizowanym, czyli w istocie zdemoralizowanym sosem zaprezentował Tusk 25 maja 2025 r. podczas tzw. Wielkiego Marszu Patriotów. Bełkotał wtedy: „To jest wręcz moja obsesja: ‘dajcie Polsce, dajcie naszym dzieciom, dajcie naszym wnukom, dajcie naszej ojczyźnie zjednoczoną silną władzę, zdeterminowaną, żeby budować dobrą ojczyznę, silną ojczyznę, bezpieczną ojczyznę’. Nie wierzę tym, którzy chcieliby Polskę oddać w ręce kłamstwa, w ręce zła, w ręce łajdactwa, złodziejstwa. Przecież po to ich przegoniliśmy, po to przegoniliśmy całe zło, żeby już nikt nigdy Polek i Polaków nie straszył tym takim, wiecie, bezwstydnym, bezwstydną gotowością do czynienia zła”. Ilekroć Tusk występuje w roli pogromcy zła i nadużywa określenia „ojczyzna”, trzeba się liczyć z wszystkim, co najgorsze, podłe, okrutne, zakłamane i do cna niemoralne oraz cyniczne.



6 komentarzy
1. z archiwum BM24
"I demokraci" od Unii Wolności do PO-KO. Rok czwarty-wyborczy. POstkomuna .
deklarację zawierającą apel o powstanie Koalicji Europejskiej i ...
"I demokraci" od Unii Wolności do "Wolność, Równość, Demokracja". Rok trzeci.
decyzja rady naczelnej, która jeszcze przed nami, ale wszystko na...
"I demokraci" od Unii Wolności do przebierańców "Wolność, Równość, Demokracja". Rok później.
piekne opracowanie postaci kod/ 6 kwietnia 2017 r., w sobotę, P...
"I demokraci"ostatnia odsłona. Od Unii Wolności do lewackiego zlepka przegrańców i przebierańców "Wolność, Równość, Demokracja".
zawłaszczania polskiego państwa to trzy obszary łączące czł...
Unia Wolności Bis o nazwie Nowoczesna.pl z Balcerowiczem, Frasyniukiem i Olechowskim. Precz z komuną !
PZPR , kolejny raz zmieniając nazwę. Musi być bardzo kiepsko z ...
A po igrzyskach :"Dziś przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą się wyrzec swojej polskości"
Niemcy przypominają Polakom - historii będziecie się uczyć pod nasze dyktando. Już wkrótce.
Niemiecwyrazili polityczną aprobatę dla takiego projektu, dając tym
sam...
Śmieszne podrygi przegranych Pomponów i spodziewane sojusze polityczne. Idzie kryzys i przesilenie.
©
Maryla
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
2. Tusk twierdzi, że wygra
Tusk twierdzi, że wygra wybory w 2027 r. Prof. Dudek: Możemy się założyć
Uważam, że Koalicja Obywatelska nie utrzyma się przy władzy po roku 2027
- stwierdził prof. Antoni Dudek, odnosząc się do słów premiera Donalda
Tuska, który powiedział, że w kwestii wyborów parlamentarnych w 2027 r.
„może przyjmować zakłady”.
Wiceprezes PiS o wpisie Sławomira Mentzena: To wybitny operator hulajnogi
Ja nie mam zamiaru się tłumaczyć z tego, że jesteśmy dziś jedyną partią
programową, która ma odwagę opisywać rzeczywistość taką, jaką ona jest -
mówił w rozmowie z RMF FM wiceprezes PiS i europoseł Joachim
Brudziński.
Ikonowicz założył nową partię o starej nazwie. O co walczy „czerwony książę”?
Sąd ponownie zarejestrował ugrupowanie Piotra Ikonowicza, czołowego
działacza ruchów lokatorskich, który mówi „Rzeczpospolitej”, że jego
celem jest wprowadzenie robotników do Sejmu.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
3. kolejna "Trzecia droga"
Nowa partia zarejestrowana. Namiesza po stronie liberalnej?
Sąd Okręgowy w Warszawie wpisał do rejestru ugrupowanie współzałożone
przez senatora i byłego prezydenta Nowej Soli Wadima Tyszkiewicza –
dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Nowa Polska ma spore ambicje, tylko
czy przypadkiem to, co Wadim Tyszkiewicz przedstawia jako atut swojej
formacji, w rzeczywistości nie będzie jednak jej wadą?
Porażka koncepcji Tuska! Przeważają przeciwnicy jednej listy Koalicji 13 grudnia w przyszłych wyborach. SONDAŻ
41 proc. badanych uważa, że ugrupowania tworzące obecnie
koalicję rządzącą nie powinny startować z jednej listy w przyszłych
wyborach parlamentarnych; takie rozwiązanie popiera natomiast 34 proc.
respondentów - wynika z sondażu IPSOS dla TVP Info w liwkdiacji.
Jak wynika z sondażu, takie rozwiązanie
ma obecnie więcej przeciwników niż zwolenników - przeciw jest łącznie
41 proc. badanych, w tym 23 proc. „zdecydowanie” przeciw, a 18 proc.
„raczej” przeciw. Z kolei zwolenników wspólnej listy jest łącznie
34 proc., z czego 19 proc. uważa, że koalicja rządząca „raczej” powinna
pójść do wyborów razem, a 15 proc. że „zdecydowanie” powinna wystawić
wspólną listę. Z kolei 25 proc. badanych nie ma jednoznacznej opinii
w tej sprawie.
Kongres PSL: Władysław Kosiniak-Kamysz ponownie prezesem partii; Piotr Zgorzelski szefem Rady Naczelnej
Kosiniaka-Kamysza; przewodniczącym Rady Naczelnej został wicemarszałek
Sejmu, Piotr Zgorzelski. Pokonał on dotychczasowego szefa Rady,
Waldemara Pawlaka. Szef PSL na kongresie mówił też o nowych
propozycjach, m.in. budowie metra w 10 miastach.
Partia Inicjatywa Polska przestała istnieć. Nowacka i Joński szykują się na przejście do Koalicji Obywatelskiej
Założycielką i liderką iPL była Barbara Nowacka, wcześniej w Twoim Ruchu Janusza Palikota.
Spośród 95 delegatów 91 poparło uchwałę o samorozwiązaniu, a czterech wstrzymało się od głosu.
— powiedział Joński.
Teraz
dotychczasowi członkowie Inicjatywy Polskiej mogą zapisywać się
do partii Koalicja Obywatelska. Według Jońskiego mają tworzyć w ramach
tej partii swoje ”koła środowiskowe, żeby nie stracić tożsamości”. Cały proces ma zakończyć powszechny wybór przewodniczącego KO. Z informacji PAP wynika, że dotychczasowi szefowie N i iPl Adam Szłapka oraz Barbara Nowacka mają być wiceprzewodniczącymi KO,
zaś przedstawiciele tych partii mają się też znaleźć w zarządach
regionalnych. Posłowie i europosłowie z automatu mają wejść w skład Rady
Krajowej KO. Poza partią KO pozostają Zieloni, choć członkowie tej
partii są nadal w klubie parlamentarnym.
W Sejmie druga Magdalenka. Marszałek Czarzasty to największy bezkrwawy sukces PZPR od czasu wyboru Jaruzelskiego
Wybór Czarzastego, zatem konsumpcja umowy liberałów, chłopów
i ekskomunistów, to współczesna Magdalenka. Nikt nikogo nie obala,
towarzysze się umówili na przekazanie władzy. To największy bezkrwawy
sukces Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej od czasu wyboru generała
W. Jaruzelskiego głosem Andrzeja Wielowieyskiego. Bestialstwo
polityczne, którego ofiarą padł w sejmie Zbigniew Ziobro, przemieni się
teraz w akt politycznego błogosławieństwa. Liczba głosów oddanych
na egzekucję chorego na poważny nowotwór byłego ministra, teraz
wystarczy, by wynieść na ołtarz byłego działacza PZPR, dziś sejmowego
wspólnika Tuska, który nie tak dawno temu domagał się nie sakralizacji
lewicy lecz jej instytucjonalnej likwidacji. Urok Czarzastego
ma wzmocnić, jak słychać tu i ówdzie, towarzysz Marek Siwiec, kancelista
u prezydenta A. Kwaśniewskiego, a wcześniej szef rady nadzorczej spółki
holdingowej PZPR o kokieteryjnej nazwie „Transakcja”. Z jej trzewi
wydobyła się spółka „Muza”, której urokiem wydawniczo-finansowym chlubił
się Włodzimierz Czarzasty. Prowadząc kancelarię sejmu Siwiec miałby
z kim o wyższości Kwaśniewskiego nad Millerem pogadać…
Sejm głosami koalicji Donalda Tuska wybrał Włodzimierza Czarzastego
z Lewicy nowym marszałkiem Sejmu. Zastąpił on na tym stanowisku Szymona
Hołownię z Polski 2050, co było zapisane w umowie koalicyjnej, która
umożliwiła objęcie władzy Donaldowi Tuskowi. Za głosowało 236 posłów,
przeciw było 209, a od głosu wstrzymały się 2 osoby. Większość
bezwzględna wyniosła 224 posłów. Nie głosowało 13 posłów.
W głosowaniu kandydaturę Czarzastego poparło 153 posłów klubu KO. Karnie zachowało się także
31 posłów PSL, którzy Czarzastego poparli i tylko jeden z 32 posłów tej
partii, Zbigniew Ziejewski nie głosował.
Czarzasty dostał głosy
28 polityków Polski 2050 (przeciw była Agnieszka Buczyńska, od głosu
wstrzymał się Sławomir Ćwik a Żaneta Śliwowska-Cwalina nie głosowała)
i 21 polityków Lewicy.
3 posłów niezrzeszonych było
za kandydaturą Czarzastego (Izabela Bodnar, Marcin Józefaciuk i Tomasz
Zimoch). Przeciw zagłosował tylko Tomasz Rzymkowski.
Zdecydowany sprzeciw zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość podkreślając,
że lider Lewicy to postkomunista, który ciągle gloryfikuje czasy PRL,
a płk. Kuklińskiego nazywa „zdrajcą”. Wszyscy biorący udział
w głosowaniu posłowie PiS byli przeciwko Czarzastemu. Nie zagłosowało
6 nieobecnych posłów, w tym m.in. Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro.
14 polityków
Konfederacji oraz 3 koła Konfederacji Korony Polskiej było przeciwko
powierzeniu Czarzastemu drugiej co do ważności w państwie funkcji
marszałka Sejmu.
Przeciwko było także 3 posłów koła Wolni Republikanie oraz 5 posłów koła lewicowej partii Razem.
Stowarzyszenie Ordynacka rządzi w sejmie!
Decyzje nowego marszałka Sejmu. Kancelarią Sejmu pokieruje Marek Siwiec
Nowy Marszałek Sejmu oficjalnie ogłosił, że kancelarią Sejmu
pokieruje jego dobry, polityczny kolega z PZPR, a później SLD, Marek
Siwiec.
Marek Siwiec był bliskim współpracownikiem prezydenta Aleksandra
Kwaśniewskiego. W trakcie kampanii w 2000 roku ujawniono nagranie, na
którym parodiował Świętego Jana Pawła II. Jednak przeszłość Marka Siwca
nie przeszkadza Włodzimierzowi Czarzastemu. Marek Siwiec zarządzał w przeszłości podmiotem powiązanym ze spółką
Art.-B, która posłużyła osobom powiązanych ze służbami specjalnymi do
wyłudzenia z polskiego systemu bankowego ponad 400 mln złotych –
przypomniał politolog, dr Aleksander Kozicki.
Siedmioro kandydatów na szefa Polski 2050
funkcję przewodniczącego partii. Do kandydatów, którzy już wcześniej
ogłosili start: Ryszarda Petru, Joanny Muchy, Katarzyny
Pełczyńskiej-Nałęcz, Michała Koboski, Pauliny Hennig-Kloski i Rafała
Kasprzyka, dołączył Bartosz Romowicz.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
4. ....Antypisowscy aktywiści
....
Antypisowscy
aktywiści na naradzie u ministra Żurka. Co ich łączy? Wspólne hasło
podrzucone przez rosyjską agenturę: „Jeb..ć PiS”
W gmachu Prokuratury Regionalnej w Warszawie miało wczoraj miejsce wyjątkowo egzotyczne spotkanie. Z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem
i jego zastępcą Sławomirem Pałką, spotkało się całe uniwersum
lewicowych aktywistów, znanych z antypisowskich protestów ulicznych.
W zaszczytnym gronie uczestników znaleźli się: Marta Lempart – założycielka „Strajku Kobiet”, Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog, Mateusz Kijowski – były szef KOD, Paweł Kasprzak z Obywateli RP, wulgarna i agresywna emerytka Katarzyna Augustynek, antypisowski prowokator Arkadiusz Szczurek czy Jakub Kocjan z Akcji Demokracja. Wszystkich łączy jedno wspólne, „światłe” zawołanie „jeb..ć PiS”.
Czego mogła dotyczyć ta osobliwa narada? Jeden z uczestników, Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, napisał na X, że „spotkanie
nie miało jakiegoś jednego, ściśle określonego tematu (poza ogólną
odbudową praworządności). Różne NGO zwracały uwagę na dostrzegane przez
siebie problemy, np. w zakresie postępowań wykroczeniowych przeciwko
aktywistom”. Czyżby więc spotkali się z Waldemarem Żurkiem
we własnej sprawie? Większość zaproszonych popadła podczas
antypisowskich protestów w konflikt z prawem. Uznają to jednak
za prześladowania polityczne i zachowują się tak, jakby czuli się
bezkarni. Ministerstwo sprawiedliwości do tej pory nie poinformowało
o spotkaniu, choć opublikowało już komunikaty o wielu
innych działaniach.Robi się naprawdę ciekawie. Każda z wymienionych powyżej osób ma w swoim dorobku działania, które wpisują się w podręcznikowe przykłady aktów dywersyjnych. I każda z nich twierdzi, że była prześladowana przez rząd PiS. Największą ofiarą tych „prześladowań” czuje się chyba sam minister Żurek, który pozwał państwo polskie, żądając miliona złotych odszkodowania. Pozostali, nawet jeśli usłyszeli zarzuty za niezgodne z prawem działania, czują się teraz bezkarni. Marta Lempart
(której głównym postulatem politycznym skierowanym do PiS było hasło
„wyp…ć”), oskarżona o „znieważenie policjantów poprzez oplucie ich oraz
skierowanie w ich stronę wulgarnych słów” na czarnym marszu, została uniewinniona.
Sąd nie znalazł też nic złego w nawoływaniu do zrobienia „dymu
w kościołach”, po którym nastąpił brutalny szturm na katolickie
świątynie. Taki sam wyrok otrzymały jej równie agresywne koleżanki
ze „Strajku Kobiet”. Klementyna Suchanow została
do tego stopnia doceniona przez rząd Donalda Tuska, że Adam Bodnar
i Tomasz Siemoniak powołali ją do rządowej komisji ds. wyjaśnienia
mechanizmów represji wobec społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy
społecznych w latach 2015-2023. Zaproszony do grona wyróżnionych Bartosz Kramek, za rządów PiS nawoływał do rewolucji i obalenia władzy, a na Facebooku opublikował 16 kroków, które mogą „wyłączyć rząd”.
Podczas operacji „Śluza”, gdy nasyłani do Polski przez Białoruś
nielegalni migranci szturmowali granicę i atakowali polskich
funkcjonariuszy, protestował przeciwko zamykaniu granic i rozbrajał zasieki. Z czasem okazało się, że miał swój udział w pomaganiu nielegalnym migrantom
w przedostaniu się na teren UE. Jego żona, Ludmila Kozlovska, szefowa
Fundacji Otwarty Dialog, za czasów PiS miała zakaz wjazdu do Polski
z uwagi na prowadzenie działalności stanowiącej zagrożenie dla
bezpieczeństwa państwa. Zakaz ten anulował rząd Tuska błyskawicznie
po objęciu władzy. Ciekawa jest także postać Jakuba Kocjana
z Akcji Demokracja, który do dziś nie wytłumaczył się z hejterskich
spotów podczas kampanii wyborczej, wymierzonych w Karola Nawrockiego,
a które były finansowane zza granicy.
W całej tej „elitarnej” ekipie Żurka znaleźli się jeszcze tacy
agresywni działacze, jak Sławomir Szczurek czy Paweł Kasprzak. Słowem, wszyscy
których można skojarzyć z największymi zadymami ulicznymi za rządów
Zjednoczonej Prawicy. Nic dziwnego, że mają o czym rozmawiać
z Waldemarem Żurkiem, który jeździł po Polsce z wymierzoną w odsunięcie
PiS od władzy inicjatywą „Tour de Konstytucja”, finansowaną
z zagranicznych grantów.
Platforma Obywatelska formalnie staje się Koalicją Obywatelską
Platforma Obywatelska formalnie staje się Koalicją Obywatelską
Obywatelskiej na Koalicję Obywatelską i zmianę statutu partii.
Postanowienie sądu jest nieprawomocne. Następnym krokiem będzie
zarządzenie wyborów wewnętrznych w partii, które wyłonią nowe władze.
Czarzasty
liderem Nowej Lewicy. Mierzi go polskość i patriotyzm prezydenta -
zapowiedział walkę. "Kontynuator najgorszych tradycji"
marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, a sekretarzem generalnym - szef
MNiSW Marcin Kulasek. Wiceprzewodniczącymi zostali: szefowa MRPiPS
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, sekretarz stanu w KPRM Katarzyna Kotula,
europosłanka Joanna Scheuring-Wielgus, wiceszef MNiSW Karolina
Zioło-Pużuk, szef klubu Lewicy Anna Maria Żukowska, wicepremier,
minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, wiceszef MSWiA Wiesław
Szczepański, Aneta Złocka oraz posłowie: Tomasz Trela
i Dariusz Wieczorek. Podczas swojego przemówienia Czarzasty zwrócił się do zebranych tymi słowami…Walka
nie zakończy się tak długo, jak prezydentem będzie prezydent Nawrocki.
Człowiek zbudowany z nacjonalistycznych obsesji. Kontynuator najgorszych
tradycji Romana Dmowskiego i to nie wersji intelektualnej,
lecz stadionowej— powiedział.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
5. Czerwoni wrócili w przebraniu
Czerwoni wrócili w przebraniu „demokracji walczącej” Tuska! Kto jest po której stronie i co wynika z „Traktatu o gnidach”?
Ubeckie metody niszczenia przeciwników politycznych stały się
codziennością „demokracji walczącej”. Pomówienia, kłamstwa, gra
służbami, manipulacje, uderzanie informacjami niejawnymi, niszczenie
wolnej myśli, walka z Kościołem, demoralizacja, uzależnianie interesu
państwa od zewnętrznych decyzji. Ludzie, którzy powinni zostać skreśleni
wraz z „upadkiem” komuny, panoszą się dziś butnie na stanowiskach.
Co jeszcze musi się stać, żeby opinia publiczna zrozumiała, gdzie
jesteśmy? Kto jest po której stronie i co wynika z „Traktatu o gnidach”
śp. Piotra Wierzbickiego?
Nakreślił w niej definicję i charakterystykę głównego bohatera,
będącym podmiotem indywidualnym, ale układającym się w zbiorowość
ówczesnych elit:
Jakże mocno wybrzmiewa ten tekst w kontekście współczesnych faktów, obserwacji i rozstrzygnięć.
niegdyś antykomunistyczny opozycjonista, a potem zapalony działacz
Komitetu Obrony Demokracji, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” skomentował
pogardliwie dążenia środowisk konserwatywnych do rzeczowego rozliczenia
czasów PRL: „31 sierpnia wciąż śpiewamy ‘Janek Wiśniewski padł’.
No padł! Ale w grudniu 1970 roku! W pisowskiej telewizji ciągle
o zniewolonym narodzie, o klęsce, o komunistach. Tylko że myśmy ich,
k…a, po-ko-na-li!”. Na słowa te zareagował żywo Włodzimierz Czarzasty, który sprostował Frasyniuka dosadnym wpisem: „Żeście komunistów pokonali? No nie. Wyście się z nami, k…wa, przy Okrągłym Stole i 4 czerwca 1989 r. do-ga-da-li!”. Kropkę nad i postawił były lider SLD Leszek Miller, który w rozmowie z RMF FM stwierdził wprost: ”Kiedy słyszę, że tak zwany komunizm został obalony, to jest w tym wiele niepotrzebnej fantazji. Mówiąc dokładnie, tak zwany komunizm został rozwiązany za porozumieniem stron”. Dziś widać, jak wiele mieli racji. Włodzimierz Czarzasty jest dziś marszałkiem Sejmu, a więc drugą osobą w państwie i coraz odważniej wprowadza własne porządki. Cztery dekady zacierania
śladów przyniosły oczekiwane efekty. Komuniści trzymali na tyłach zwarte
szyki, dbali o struktury, budowali nowe kadry i oswajali zbrodniczą
ideologię, krzewiąc neomarksizm.Przy władzy są dziś ludzie, którzy według Państwowej Komisji ds.
badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach
2007-2022, nigdy nie powinni sprawować żadnych funkcji publicznych. Komisja, której przewodniczył prof. Sławomir Cenckiewicz, rekomendowała w raporcie,
aby Donaldowi Tuskowi, Jackowi Cichockiemu, Bogdanowi Klichowi,
Tomaszowi Siemoniakowi, Bartłomiejowi Sienkiewiczowi nie były powierzane
stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa. Nic
dziwnego, że na obecnego szefa BBN przypuszczono brudny atak rodem
z ubeckich instruktaży. Odwetowców jest przecież znacznie więcej.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
6. Rozpoczynają się wybory władz
Rozpoczynają się wybory władz KO
Obywatelskiej. Najpierw odbędą się wybory na najniższym szczeblu w
strukturach kół. W drugim etapie – 8 marca – wybierany będzie
przewodniczący partii, a także szefowie regionów i powiatów.
Zagubiona
i podzielona Polska 2050. Czy partia opuści koalicję? "Hołownia chyba
dojrzał do tego"; "Nie ma zgody w klubie na to, pełnej zgody"
Jaka przyszłość czeka Polskę 2050? Cała Polska od kilku dni obserwuje serial pt. „Wybory przewodniczącego partii”. Okazuje się, że jednak nie jest taka prosta sprawa, jak mogłoby się wydać. Najpierw anulowano II turą wyborów, a teraz członkowie partii nie mogą dojść do porozumienia ws. dokończenia wyborów. Ale to nie jedyna trudność, z którą musi się zmierzyć partia Szymona Hołownia. Według dziennikarza Polsat NEWS Marcina Fijołka, część Polski 2050, na czele z samym Hołownią, rozważa wyjścia z rządowej koalicji. — powiedział Fijołek relacjonując to, co dzieje się w Polsce 2050.
W tej logice jest takie myślenie, że „przynajmniej byśmy mogli się pokazać jako część odrębna. Dzisiaj musimy wszystko żyrować, miała być trzecia droga, wyszła taka druga noga, trzecia noga Platformy, że to musi wyglądać inaczej, bo nas po prostu zjedzą do końca”
— dodaje.
Na uwagę współgospodarza programu Piotra Witwickiego, że oznaczałoby to „razemizację Polski 2050”, Fijołek powiedział:
Tak, Hołownia chciałby takiej razemizacji Polski 2050. Natomiast nie ma zgody w klubie na to, pełnej zgody, bo klub jest też podzielony. (…) Część klubu, niemiała w zasadzie, czuje się częścią koalicji rządowej bardziej niż częścią Polski 2050. Część chciałaby wyjść z tej koalicji, szukając jednak swojej tożsamości.
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl