Przecież nie tak dawno Obama powiedział publicznie o Hilary Clinton, że nie ma pojęcia o polityce zagranicznej. Po czym mianował ją odpowiedzialną za tę właśnie gałąź polityki USA. I lemingi kupiły. Co ja mówię? "Kupiły"? Rzuciły się, jak młody pelikan na ryby.
Jak jutro Obama powie, że największym idiotą na świecie jest X, a pojutrze tego X powoła do swej administracji, to czy ktoś coś zauważy wśród postępowców.
Niedaleko szukając: dziś, podpisujący się nickiem "strudent europeistyki" zadał na forum pytanie: a po jakiemu będzie Kaczyński gadał w Brukseli? Oj, leciało. Że po kaczemu, że po mlaskaniu. Wystarczyło jedno moje pytanie: a po jakiemu będzie gadał płemieł? I wpisy się skończyły. Tam jest dokładnie to samo, co u nas z PO. Tyle, że na większą skalę, bo i kraj sporo większy. Nadymają idiotę, a lemingi się cieszą.
2 komentarze
1. ale to mocne ;)) oby sie nie sprawdziło , bo po nas
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
2. Lemingi, zarówno amerykańskie, jak i polskie nie myślą