South/Nord Stream nieopłacalne dla Rosji?
basket, śr., 09/11/2011 - 13:35
Wywiad z Alexei Khaitun
26.09.2011
----------------------
Tłumaczeni - obszerne fragmenty.
http://en.rian.ru/analysis/20110926/167139737.html
---------------------
W ostatnich latach Rosja stanęła wobec poważnych problemów z tranzytem gazu.
Wielu wierzy, że rosyjskie projekty Nord i South Stream rozwiążą tą sytuację.
W wywiadzie dla RIA Novosti, doktor nauk ekonomicznych i szef Europejskiego Instytutu Europejskiego Centrum Polityki Energetycznej - A.Khaitun przewiduje,
że nie są one korzystne dla Rosji, a Moskwa potrzebuje ich tylko dla utrzymania
w zależności swoich sąsiadów - odbiorców gazu za pośrednictwem rurociągów.
M.Gusiew: Jak ważne jest porozumienie o South Stream które zostało podpisane
w ostatnim tygodniu z europejskimi firmami energetycznymi?
Jaką rolę będzie ono odgrywało dla Rosji?
A.Khaitun: Z jednej strony jest to b.lukratywny projekt dla Rosji z drugiej,
wywołuje dla niej szereg politycznych problemów.
Dlaczego lukratywny? Jego koszt szacowany jest na 25 mld USD. Jego średnia
przepustowość wynosi ca 25 mld m3 rocznie.
....
Przyjmując średnie ceny, zwrot inwestycji powinien nastąpić w ciągu 2,5 roku.
To bardzo szybko. Ale nastąpi to wtedy, kiedy rurociąg zostanie faktycznie
zbudowany.
Teraz przedyskutujmy niektóre problemy które mogą utrudnić realizację projektu.
Rurociąg będzie musiał być położony na głębokości 1.500 metrów pod powierzchnią
/lustra wody/.
Nie wierzę, że będzie całkowicie bezpieczny.
Morze Czarne ma wody stojące, co umożliwia gromadzenie się na dnie dwusiarczku
wodoru, a to jest wręcz niebezpieczne.
Turcja jeszcze nie zatwierdziła projektu. Umowa jest sporządzona ale rząd Turcji
jeszcze jej nie zaakceptował i popiera europejski projekt Nabucco.
Następną kwestią jest napełnienie rurociągu. Cała ilość wydobywanego w Rosji
gazu jest już rozdzielona na istniejące rurociągi.
Doprowadzenie gazu do S.Stream będzie nieefektywne, choć może przynieść
pewne korzyści polityczne.
MG: Jak realne jest Nabucco? Czy nie jest tak, że South Stream jest nieopłacalny?
AK: Turkmenistan, Azerbejdżan, i Kazachstan szukają niezależności ekonomicznej,
a Nabucco dla tych krajów to możliwość sprzedaży ich gazu bez pośredników.
MG: Ale biorąc pod uwagę rywalizację między dwoma projektami, co powinna zrobić Rosja? Jakie mogłaby politycznie uzasadnić swoją decyzję?
AK: Nic. Nie ma mądrego, politycznego uzasadnienia. Rurociągi via Ukraina
które zbudowano w erze sowieckie, wg zagranicznych technologii i najkrótszą
drogą, są najlepszym sposobem transportu gazu.
Ale teraz jest problem warunków handlowych na jakich Rosja sprzedaje gaz
Ukrainie która nie chce zaakceptować wysokich cen. To spowodowało
przerwanie dostaw na Ukrainę, a to z kolei zakłócenia w zaopatrzeniu
Europy.
Następnie podpisane zostało przez premier Tymoszenko porozumienie
które doprowadziło ją do sądu, chociaż Putin twierdzi, że wszystko było w porządku.
Po tym nastąpiła propozycja Gazpromu zakupu całej sieci ukraińskiej
dystrybucji gazu co umożliwiłoby Ukrainie jego zakup po niższych cenach.
Jednak Ukraina nigdy nie zgodzi się na sprzedaż swoich rurociągów, uważając
je za najbardziej wartościowe swoje aktywa.
MG: Czy to oznacza, że nie jest możliwe porozumienie się w tej sprawie?
AK: To jest możliwe, ale nie na warunkach Rosji.
MG: Zawsze kiedy zbliża się Nowy Rok, Wigilia, wszyscy zaczynają przewidywać
nowy konflikt gazowy. To pozostawia Rosji jedno rozwiązanie "na przekór wszystkim".
Turcja nie wyraża zgody, a i z innymi krajami narastają problemy.
AK: Wygląda to na pomieszanie pojęć. Interesy Gazpromu nie są do końca takie same
jak Rosji. Myślę, że Rosja jest daleko bardziej zainteresowana przyjaznymi
stosunkami z Ukrainą, a powinny być one budowane na zasadzie równości.
Użycie czołgów byłoby złym rozwiązaniem. Ponadto nie dałoby to korzyści
ekonomicznych.
Transport gazu przez Nord i South Stream z pominięciem Ukrainy uszczupli
o 50% jej dochody z tranzytu gazu. Tymczasem Rosja nie będzie miała nic
z położonych już kosztownych rurociągów. Jednocześnie te konsekwencje nie
będą dotyczyć Gazpromu, tylko tych którzy podpisali umowy.
MG: Czy wszystkie te fakty możemy określić jako energetyczna politykę rządu?
AK : To jest z pewnością polityka rządu, ponieważ niemożliwe jest podpisywanie
tak długoterminowych kontraktów bez jego zgody. Obejmują one interesy
na wielką skalę, a ich praktyczna realizacja należy do Gazpromu.
MG: Co się dzieje z tymi projektami? Czy staną się one nieopłacalne i szkodliwe
dla Rosji?
AK: Te projekty zagrażają politycznej przyszłości Rosji.
Co więcej, istnieje zasadniczy problem, czy będzie dla nich wystarczająca
ilość gazu. Pola gazowe eksploatowane podczas sowieckiej ery nie zwiększyły
zdolności produkcyjnej. Rząd nic nie zainwestował w Gazprom od 1990 roku.
W tym czasie, zyski Gazpromu były wykorzystywane przez rząd na programy
socjalne itd. Z czasem złoża się wyczerpywały. Cztery lata temu złoża Urengoi
zostały wyeksploatowane w 60%. Chociaż odkryto nowe złoża, to ich eksploatacja
wymaga olbrzymich nakładów inwestycyjnych na które brak pieniędzy.
Oznacza to, że Rosja powinna ograniczać produkcję i budować własną sieć
przesyłową. Tymczasem koncentruje się na celach globalnych - pokrycia
całej Europy dostawami gazu "kładąc" Ukrainę na kolana i dyktując warunki
/dostaw/, Europie.
MG: To brzmi, jakby ograniczenia nałożone na Ukrainę miały inne cele. O co chodzi?
AK: Celem jest ograniczenie dostaw Ukrainie i innym krajom Europy wschodniej
dla pokrzyżowania (thwart) ich politycznych planów. V.Janukowycz cieszy się
poparciem Rosji ale chce dyskutować z Rosją o Nord Stream. Ukraina oczekuje
korzyści z rurociągów w których budowie - również na Syberii - brała udział.
MG: To było w innej epoce.
AK: To prawda, ale Ukraina widzi to inaczej. Pomagaliśmy budować rurociągi,
a teraz musimy kupować gaz po ich cenach.
Myślę, że jeśli obie strony będą chciały, to znajdą kompromis.
MG: Co z Nord Stream? Co ten projekt znaczy dla Rosji?
AK: To oznacza, że Rosja będzie mogła rocznie dostarczyć bezpośrednio do
Niemiec 50-60 mld m3 gazu.
Ale jest mały problem. W przeszłości, Gazprom miał zaufanie jako europejski
dostawca który nigdy nie złamał warunków kontraktu - do konfliktu z Ukrainą.
Po tym, zaufanie to stracił.
Europejskie prawo zawsze ogranicza ilość energii zakupioną w jednym kraju
do 25% potrzebnej ilości, ale nigdy tego nie przestrzegano. Do teraz.
Co więcej, granicę tą chce się jeszcze obniżyć.
Lądowe dostawy gazu drogą ukraińską są znacznie tańsze. Niemcy uważają,
że są teraz lepiej zabezpieczone w razie konfliktu ukraińsko - rosyjskiego
ale trudno oczekiwać aby Nord Stream zastąpił gazociągi biegnące przez
Ukrainę.
MG: Jaką politykę gazową będzie Rosja prowadziła w przyszłości?
AK: Sektor energetyczny Rosji jest teraz w stagnacji (kept down?).
Głównym zadaniem jest oszczędzanie energii i zabezpieczenie potrzeb
krajowych.
Gospodarka takiego kraju jak Rosja nie może być oparta o eksport jednego
towaru - gazu ziemnego.
W modelu ekonomicznym Rosji projekt Nord i South Stream są nieopłacalne.
Straty ekonomiczne nie zrównoważą korzyści politycznych. Rosyjskie złoża
gazu nie są nieskończone.
- Zaloguj się, by odpowiadać
Etykietowanie:
3 komentarze
1. @basket
to raczej uwarunkowania polityczne zdecydują. Turcja naciska na UE .
Acha i Bułgaria - MAJA SWOJE ŁUPKI .
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
2. Maryla
Wywiad wkleiłem z dwu powodów:
1. Opinia (ciekawa), rosyjskiego eksperta zaprezentowana na rządowym portalu
2. "Sukces" Nord Stream nie jest taki jednoznaczny..
Potwierdza to np wczorajsza publikacja na WSJ pt "Po otwarciu niemieckiego
rurociągu, Gazprom pod presją UE."
Warunki dystrybucji, obrotu gazem z Nord nie są dotychczas uzgodnione.
Pisze się o b.napiętej atmosferze, i że po raz pierwszy Gazprom jest
konfrontowany z twardym stanowiskiem UE.
http://blogs.wsj.com/emergingeurope/2011/11/08/gazprom-under-eu-pressure...
Gdzie indziej mówi się o NWO jak chodzi o ropę, gdzie znaczenie Rosji w globalnym
obrocie zaczyna tracić na znaczeniu - nowe technologie,odkrycia złóż, łupki.
Pozdr.
basket
3. @basket
dzisiaj "Wiedomosti" straszą odcięciem gazu przez Rosję dla "niepokornych" z dawnego obozu. Sami sie odkrywają, że to gra polityczna, a nie aspekty ekonomiczne.
Jeśli będzie taka polityczna potrzeba, to Moskwa, nie szkodząc krajom trzecim, będzie mogła zakręcić kurek z gazem Polsce - zauważa w środę dziennik "Wiedomosti", komentując uruchomienie Gazociągu Północnego, łączącego Rosję z Niemcami przez Morze Bałtyckie.
http://www.polskatimes.pl/fakty/swiat/470659,wiedomosti-w-razie-politycz...
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl