TEN KOMPROMIS ZABIJA!

34 komentarzy

avatar użytkownika Tymczasowy

3. Podpisalem obie

Swoja droga, podziwiam sprawnosc Citizen Go. Czesto cos podsylaja, a ja tylko klik,klik! I juz jest. Ilez to razy musialem sie meczyc, by dolaczyc do internetowej petycji.
Pani Magdalena Korzekwa nie wyglada na Mocarza, a prace mocarza wykonuje.
Pozdrawiam.

avatar użytkownika intix

4. Tymczasowy...

Drogi Tymczasowy...

Bardzo dziękuję za Wizytę i wsparcie tego tematu.
Tematu bardzo ważnego... fundamentalnego... a Twoje klik,klik!... może pomóc uratować niejedno ŻYCIE...

Przyznam się też Tobie teraz do czegoś...
Kiedy w jednej z niedawnych rozmów pomiędzy nami, pod innym wpisem,  nadmieniłeś - chyba trochę przekornie dla wywołania dyskusji, tak pomyślałam - nadmieniłeś o kilku miesiącach podążania w ciemności... otóż pierwszą myślą jaka wtedy się pojawiła, była myśl o decyzji w temacie in vitro.
Ponieważ nie chcę Cię tym obciążać... pozwolę sobie w najbliższym czasie wyrazić to, co odczuwam - odrębnym komentarzem.

Dziękuję serdecznie... i również serdecznie... Pozdrawiam...


avatar użytkownika intix

7. Zapraszamy na pikietę podczas warszawskiej „manify”

Zapraszamy na pikietę  podczas warszawskiej „manify”

W najbliższą niedzielę (6.03) o godzinie 12:00 staniemy na placu przed Kościołem Wizytek na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, tuż obok planowanej trasy tegorocznej „manify”, która idzie w tym roku pod hasłem „Aborcja w obronie życia”.

Co roku w Polsce, na skutek obowiązującej ustawy aborcyjnej, traci życie ponad tysiąc dzieci. W świetle tych faktów, hasło które będą głosić feministki jest po prostu nieprzyzwoite. Nie wyrażamy zgody na propagowanie w przestrzeni publicznej ideologii opartych na pogardzie wobec ludzkiego życia. Zrobimy co w naszej mocy, żeby przedstawić przechodniom prawdę na temat aborcji wbrew fałszywym hasłom tegorocznej manify.

Do udziału w naszej pikiecie zapraszamy wszystkich, którym los dzieci poczętych nie jest obojętny! Przyjdź i broń prawdy razem z nami!

Link do wydarzenia na facebooku

http://www.stopaborcji.pl/zapraszamy-na-pikiete-podczas-warszawskiej-manify/

avatar użytkownika intix

8. Precedensowa sprawa

o „człowieczeństwo” dzieci poczętych. Ordo Iuris interweniuje w ich obronie

Precedensowa sprawa o „człowieczeństwo” dzieci poczętych. Ordo Iuris interweniuje w ich obronie

Prawnicy Instytutu Ordo Iuris podjęli interwencję w precedensowej sprawie dotyczącej pacjentki, która wskutek zaniedbania lekarskiego utraciła w 39. tygodniu ciąży swą córkę. Prowadzone przez dwa lata prokuratorskie śledztwo zostało umorzone z uwagi na interpretację przepisów kodeksu karnego, zgodnie z którą nienarodzone dziecko nie jest „człowiekiem” w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego.

Wobec bierności prokuratury, pokrzywdzona sama wniosła akt oskarżenia przeciwko lekarzowi. Sąd Rejonowy podzielił jednak stanowisko prokuratora i dokonaną przez niego wykładnię znamienia „człowieka”, uznając że dziecko nienarodzone – pomimo zaawansowanego stanu ciąży (dziewczynka miała wagę oraz wzrost noworodka) – nie podlega ochronie prawa karnego.

Sąd Rejonowy wskazał przy tym na dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego, który wskazał, że warunkiem udzielenia ochrony prawnokarnej za popełnienie przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu wobec „człowieka” jest osiągnięcie przez istotę żywą określonego poziomu rozwoju. W ocenie Sądu Najwyższego pełna prawnokarna ochrona zdrowia i życia przysługuje dziecku nienarodzonemu od:

a) rozpoczęcia porodu (naturalnego),

b) w wypadku operacyjnego zabiegu cięcia cesarskiego kończącego ciążę na żądanie kobiety ciężarnej - od podjęcia pierwszej czynności medycznej bezpośrednio zmierzającej do przeprowadzenia takiego zabiegu,

c) w wypadku konieczności medycznej przeprowadzenia zabiegu cięcia cesarskiego lub innego alternatywnego zakończenia ciąży - od zaistnienia medycznych przesłanek takiej konieczności (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2008 r.).

Prawnicy Instytutu Ordo Iuris zaskarżyli postanowienie Sądu Rejonowego. W ich ocenie stanowisko Sądu Najwyższego – m.in. z uwagi na rozwój medycyny oraz tendencję w rozwoju orzecznictwa – straciło na swojej aktualności. Argumentacja Sądu Najwyższego opierała się niezasadnie na przekonaniu, że skoro ustawodawca posługuje się na gruncie kodeksu karnego terminem „dziecka poczętego”, to wyłączone jest zastosowanie przepisów chroniących życie oraz zdrowie „człowieka”. Teza ta jest o tyle nieuzasadniona, że ustawa określa także przestępstwa popełnione na szkodę innych podmiotów, które nie są w ustawie zdefiniowane (np. małoletni). Nie oznacza to od razu wyłączenia zastosowania innych przepisów, chroniących „człowieka” właśnie do tego rodzaju pokrzywdzonych. Przepisy dotyczące prawnokarnej ochrony dzieci „poczętych” dotyczą bardzo specyficznych sytuacji, które nie mają zastosowania w sprawie zawisłej przed Sądem Rejonowym. W zażaleniu przywołano także inne orzeczenia Sądu Najwyższego, które przemawiają przeciwko poglądowi Sądu Najwyższego podzielonego przez Sąd Rejonowy.

Termin posiedzenia w Sądzie Okręgowym w Białymstoku nie jest jeszcze znany.

Sprawą zajmują się mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Bartosz Lewandowski.

Źródło: ordoiuris.pl
http://www.pch24.pl

avatar użytkownika intix

9. 9 marca 1943 roku

73 lata temu Hitler wprowadził aborcję na terenach Polski. Kiedy promotorzy mordowania dzieci ogłoszą 9 marca swoim świętem?

73 lata temu Hitler wprowadził aborcję na terenach Polski. Kiedy promotorzy mordowania dzieci ogłoszą 9 marca swoim świętem?

Dwóch pierwszych przywódców europejskich, którzy wprowadzili aborcję do prawodawstwa podległych im terenów to Józef Stalin i Adolf Hitler. Wszystkie przepisy zezwalające na mordowanie dzieci w łonach matek stanowią więc realizację ich duchowego testamentu. Pamiętajcie o tym, zwolennicy „wyboru”.

9 marca 1943 roku na okupowanych przez Niemców ziemiach polskich ukazało się rozporządzenie zezwalające Polkom na aborcję bez jakichkolwiek sankcji i kar z tego tytułu. Tymczasem aborcja niemieckiego dziecka karana była nawet śmiercią, choć była dopuszczalna, jeżeli posiadały one (lub mogły posiadać) wady wrodzone.

Chodziło oczywiście o stworzenie idealnej „rasy panów”. Niemieckie dzieci miały rodzić się idealne. A polskie? Najlepiej, gdyby w ogóle ich nie było, w końcu w myśl rasistów spod znaki swastyki, byli to podludzie.

Martin Borman, sekretarz Hitlera mówił wprost: „płodność Słowian jest niepożądana. Niech używają prezerwatyw albo robią skrobanki - im więcej, tym lepiej”.

Sam Hitler powiedział zaś w 1942 roku: „W obliczu dużych rodzin tubylczej ludności, jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziewczęta i kobiety mają możliwie najwięcej aborcji. Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych”.

Źródło: interia.pl
kra
www.pch24.pl
***

avatar użytkownika intix

10. Szpitalny horror już w prokuraturze.

Skrywane oblicze legalnej „aborcji”

Szpitalny horror już w prokuraturze. Skrywane oblicze legalnej „aborcji”

Ksiądz Ryszard Halwa SAC z Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie haniebnego zachowania lekarzy i pielęgniarek stołecznego Szpitala Świętej Rodziny. Gdy nie powiodło się uśmiercenie dziecka w trakcie tak zwanej aborcji, pozostawili oni bez opieki niechcianego noworodka, który umarł w męczarniach.

O zdarzeniu zawiadomili anonimowo Fundację pracownicy szpitala, wstrząśnięci horrorem, do jakiego doszło tam w nocy z ostatniej niedzieli na poniedziałek. Jak już pisaliśmy, w placówce kierowanej dawniej przez prof. Bogdana Chazana (zwolnionego przez warszawski magistrat za obronę życia) miało dojść do legalnego zabicia dziecka „pod zarzutem” choroby znanej jako zespół Downa. Tzw. aborcja nie powiodła się. Noworodek przyszedł na świat żywy. Pozostawiony został przez personel medyczny bez opieki i pośród przejmującego krzyku skonał po godzinie męczarni.

To dziecko powinno mieć zagwarantowaną pomoc, ulgę w cierpieniu, a przecież musieli być obok lekarz i położna, którzy dokonywali tego bestialskiego czynu, jakim jest skazanie dziecka na powolną śmierć – powiedział pallotyn w rozmowie z portalem Prawy.pl.

„W świetle zasad moralnych, elementarnego poczucia humanitaryzmu, u wszystkich ludzi niezależnie od poglądów i przekonań, wyżej opisane zdarzenie budzi reakcje od przerażenia po oburzenie” - czytamy w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Mokotów.

„(…) wnoszę o wszczęcie i przeprowadzenie stosownego postępowania w tej sprawie. Jeśli w świetle zbadania dokumentacji medycznej i przesłuchania świadków zdarzenia okazałoby się, iż doszło do popełnienia czynu zabronionego, sprawcy tego bestialstwa nie powinni ujść sprawiedliwej karze. Jeżeli natomiast okaże się, iż polski porządek prawny toleruje takie sytuacje, będzie to przesłanką oczekiwania na interwencję ustawodawcy w tej materii. (...) interesów tego dziecka, które zmarło w okolicznościach szczególnie okrutnych i bulwersujących nie ma kto reprezentować. Jeśli poczucie praworządności w Polsce ma zostać przywrócone, interesy właśnie takich, najbardziej bezbronnych osób, powinna reprezentować Prokuratura” – napisali w zawiadomieniu ksiądz Halwa oraz Anna Wiejak z Fundacji.

Według nieoficjalnych informacji portalu Prawy.pl, dziecko przeżyło próbę uśmiercenia najpierw poprzez podanie matce pigułki wczesnoporonnej, a następnie mechaniczną „aborcję”. Wówczas pozostawiono go samemu sobie. Prokuratura sprawdzić ma doniesienia, iż przesłanka eugeniczna okazała się jedynie pretekstem do wykonania „zabiegu”, gdyż dziecko w rzeczywistości miało być zdrowe.

RoM
http://www.pch24.pl/szpitalny-horror-juz-w-prokuraturze--skrywane-oblicz...
___

Warszawa: kolejny przypadek późnej aborcji i uśmiercenia dziecka

___

W Szpitalu Świętej Rodziny w Warszawie dziecko ponad godzinę umierało w męczarniach po nieudanej aborcji


niemy_krzyk

Powiedzmy to głośno i wyraźnie: ten krzyk towarzyszy każdej aborcji!



avatar użytkownika intix

11. Niemcy:

tylko w 2015 roku zabito 99 200 dzieci. To musi skończyć się karą Bożą

Niemcy: tylko w 2015 roku zabito 99 200 dzieci. To musi skończyć się karą Bożą

W roku 2015 zabito w Niemczech najmniej dzieci nienarodzonych od dwóch dekad. Ale liczba ta i tak jest porażająca. Według oficjalnych statystyk państwowych w minionym roku przeprowadzono tam aż 99 200 legalnych aborcji.

Jak wynika z danych przedstawionych przez federalny Urząd Statystyczny, względem 2014 roku liczba morderstw na dzieciach nienarodzonych spadła o 0,5 proc. 99 200 zabitych to zarazem najniższa liczba od nowelizacji prawa pozwalającego mordować dzieci, która weszła w życie w 1996 roku (jednak także wcześniej dzieci zabijano w Niemczech regularnie ponad 100 tysięcy).

Po zjednoczeniu Niemiec najwięcej dzieci – 134 964 – zabito w roku 2001. Od roku 2004 liczba aborcji zaczęła spadać, poniżej 100 tysięcy schodząc jednak dopiero w roku 20014.

W roku ubiegłym 73 proc. kobiet zabijających swoje dzieci miało od 18 do 34 lat, 16 proc. miało lat 35 – 39. Jedynie 11 proc. kobiet miało poniżej 18 lub powyżej 40 lat. 39 proc. z dzieciobójczyń nie miało wcześniej dzieci.

Dodatkowo jedynie w 4 proc. przypadków aborcja była motywowana problemami zdrowotnymi lub czynem przestępczym. Choć w Niemczech aborcja jest teoretycznie nielegalna, to w praktyce zabijanie dzieci „na życzenie” jest niekaralne.

Większość morderstw (64 proc.) dokonano metodą odsysania dziecka z łona matki. 19 proc. aborcji przeprowadzono poprzez podanie kobiecie zabójczych dla dziecka środków chemicznych.

Niewykluczone, że w bieżącym roku liczba aborcji znowu wzrośnie. W trzecim kwartale roku 2015 zanotowano bowiem o prawie 4 proc. więcej zabójstw nienarodzonych, niż w tym samym okresie rok wcześniej.

Nie wiadomo, ile dzieci Niemki pozbawiły życia poprzez tabletki „po”. Takie pigułki są dostępne w Republice Federalnej bez recepty od marca ubiegłego roku. Sprzedaje się ich od kilku do kilkunastu tysięcy tygodniowo.

Pach
Źródło: Katholisch.de, destatis.de
http://www.pch24.pl

***
ILE NIENARODZONYCH DZIECI ZABITO W POLSCE... tak naprawdę...?
Czego nie ma w statystykach... łącznie z metodą in vitro...


***
Stan Indiana zakazał aborcji z powodu zdiagnozowania u dziecka poczętego zespołu Downa

avatar użytkownika intix

13. Senatorowie apelują

o świętowanie Narodowego Dnia Życia i Dnia Świętości Życia

Senatorowie apelują o świętowanie Narodowego Dnia Życia i Dnia Świętości Życia

O uwzględnienie szczególnego charakteru Narodowego Dnia Życia (24 marca) i Dnia Świętości Życia (4 kwietnia) zwróciła się do instytucji państwowych, samorządów, szkół i organizacji pozarządowych grupa senatorów RP. Parlamentarzyści zaapelowali też do rodzin, aby z okazji tych dni znalazły czas wspólne świętowanie i refleksję nad darem życia.

Poniżej pełny tekst przesłanego KAI oświadczenia:

Oświadczenie

Senat RP 11.03.2016r.

W związku ze zbliżającym się Narodowym Dniem Życia, obchodzonym zgodnie z uchwałą Sejmu RP 24 marca, a także Dniem Świętości Życia, obchodzonym 4 kwietnia, zwracamy się do wszystkich o uwzględnienie szczególnego charakteru tych dni.

W Sejmowej uchwale ustanawiającej 24 marca Narodowym Dniem Życia czytamy, że jest on: „okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”.

Encyklika „Evangelium Vitae” wskazuje natomiast, że istotą Dnia Świętości Życia jest: budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji”.

Zwracamy się do instytucji państwowych, samorządów, szkół, organizacji pozarządowych, wspólnot, o uwzględnienie idei tych dni.

Zwracamy się szczególnie do rodzin, aby z okazji tych dni znalazły czas wspólne świętowanie i refleksję nad darem życia.

Janina Sagatowska Senator RP
Małgorzata Kopiczko Senator RP
Antoni Szymański Senator RP
Rafał Ślusarz Senator RP
Andrzej Kamiński Senator RP
Czesław Ryszka Senator RP
Jerzy Czerwiński Senator RP
Jan Maria Jackowski Senator RP
Aleksander Bobko Senator RP
Andrzej Pająk Senator RP

***
Narodowy Dzień Życia został ustanowiony w 2004 r. i obchodzony jest 24 marca. Zgodnie z uchwałą Sejmu RP ma być „okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”. Ma być także motywem „solidarności społecznej, zachętą dla wszelkich działań służących wsparciu i ochronie życia”.

Podobny charakter ma Dzień Świętości Życia, ustanowiony przez Episkopat w 1998 r. i obchodzony w uroczystość Zwiastowania Pańskiego (w tym roku 4 kwietnia). Inicjatywa biskupów jest odpowiedzią na wezwanie Jana Pawła II. W encyklice „Evangelium vitae” czytamy, że podstawowym jego celem jest „budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji”.

KAI
luk
http://www.pch24.pl
***

Sumienie w nauczaniu św. Jana Pawła II (18)


avatar użytkownika intix

14. Petycja i apel:

Położne i Lekarze - odmawiajcie udziału w aborcji! Petycja do Szpitala im. Świętej Rodziny

797 osób podpisało petycję. Pomóż nam osiągnąć cel 1.000 podpisów.

+++

Nie pozwól zamieść prawdy o aborcji pod dywan. Zaapeluj do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry!

Jakie znaczenie ma dla zabijanego dziecka to, czy pada ofiarą tzw. aborcyjnego kompromisu, czy działań o charakterze przestępczym? Czy to zmniejsza jego ból? Czy sprawia, że zadana mu brutalnie śmierć ma łagodniejszy przebieg? Oczywiście, że nie! W związku  z tym, na początek możemy apelować do ministra Ziobry o szybkie ukaranie winnych tragicznej sytuacji w warszawskim Szpitalu Świętej Rodziny.

„Szanowny Panie Prokuratorze, zwracam się do Pana z apelem o objęcie bezpośrednim nadzorem postępowania, które prowadzone jest w sprawie śmierci dziecka narodzonego w wyniku nieudanego zabiegu aborcji, co miało miejsce w nocy z 6 na 7 marca 2016 r. w Szpitalu Świętej Rodziny w Warszawie” – czytamy w apelu, który można podpisać korzystając ze strony protestuj.pl.

Czytając doniesienia medialne mówiące o dramatycznych wydarzeniach jakie rozegrały się w warszawskim szpitalu trudno nie zwrócić uwagę na relacje świadków wspominających krzyk dziecka, któremu odmówiono pomocy. Czy krzyk tego dziecka oraz cierpienia setek nienarodzonych, którym odmawia się prawa do życia pozostanie tylko „wołaniem na pustyni”? Aby tak się nie stało, warto podpisać apel do prokuratora Zbigniewa Ziobry.

Jak słusznie zauważają autorzy apelu „mamy uzasadnione podstawy do stawiania pytań o to, czy publiczny szpital drastycznie złamał prawo”! Ochrona życia dziecka narodzonego znajduje wyraz na gruncie polskiego prawa karnego, w art. 148 § 1 Kodeksu Karnego, który przewiduje odpowiedzialność karną za zabicie człowieka. „Człowiekiem” w rozumieniu tego przepisu jest również dziecko narodzone w wyniku błędnie przeprowadzonej aborcji. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest jasne i konsekwentne.

Czyż pozostawienie samodzielnie oddychającego dziecka bez opieki w celu jego uśmiercenia nie stanowi zbrodni zabójstwa? Jakby tego barbarzyństwa było mało, wszystko to dokonało się w szpitalu, który obrał za swojego patrona Świętą Rodzinę.

Jeśli uważasz, że winni tego strasznego czynu powinni zostać ukarani – zaapeluj do prokuratora generalnego o  objęcie bezpośrednim nadzorem postępowania!
Dołącz do protestu przeciwko bestialskiemu traktowaniu chorych dzieci na stronie
protestuj.pl.



avatar użytkownika intix

15. Oświadczenie Zespołu Episkopatu:

dziecku, które przeżyło aborcję należy się opieka. Nawet jeśli ma umrzeć

Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych wydał specjalne oświadczenie, w którym odnosi się do głośnego przypadku doprowadzenia do śmierci dziecka, które przeżyło aborcję w szpitalu im. Świętej Rodziny w Warszawie.
(...)

Oświadczenie Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w sprawie konieczności troski o dzieci urodzone żywe pomimo próby przerwania ciąży

W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawiają się, zarówno jako doniesienia medialne, jak i świadectwa konkretnych osób, pracowników szpitali, informacje o okrutnych praktykach postępowania względem dzieci urodzonych żywymi pomimo próby przerwania ciąży. W relacjach tych podaje się, że dzieci te są pozostawiane bez opieki, traktowane niemal jako niechciany materiał biologiczny stanowiący odrzut procedury przerwania ciąży, a nawet, że podejmuje się działania przyspieszające ich śmierć. Postępowanie takie próbuje się uzasadnić tym, że dzieci te nie są zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki a fakt braku uśmiercenia jest częściowym niepowodzeniem dopuszczalnej prawnie procedury przerywania ciąży.

Przerywanie ciąży jest uzasadniane przekonaniem, że interes matki może uzyskać pierwszeństwo przed prawem dziecka do urodzenia i jego prawem do miłości rodziców. Tymczasem aborcja jest już w debacie publicznej inaczej kwalifikowana, skoro sentencja sądowa nazywa ją „zabiciem dziecka” - jak orzekł ostatnio Sąd Apelacyjny w Katowicach (II AKa 255/08) „przedmiotem ochrony wynikającej z art. 152 KK jest życie dziecka w fazie prenatalnej od momentu poczęcia, a przerwanie ciąży stanowi jego zabicie”.

Jesteśmy przekonani, że każdemu człowiekowi, a zwłaszcza temu, który jest w pełni bezbronny i od nas zależny, należy się szczególna troska. Jest to konkretny sposób realizacji przykazania miłości drugiego człowieka. Obowiązek ten ulega jeszcze wzmocnieniu wówczas, gdy to my jesteśmy sprawcami cierpienia.

Jeżeli bowiem umierającemu dziecku w wyniku choroby letalnej jesteśmy skłonni zapewnić wszelką możliwą opiekę, to jak moglibyśmy jej odmówić dziecku, które cierpi po żywym urodzeniu w skutek niepowodzenia próby zabicia go w procesie aborcji. Oceny moralnej konieczności troski o takie dzieci nie zmienia nieuchronność śmierci wynikająca ze stopnia dojrzałości płodu w momencie przeprowadzenia zabiegu przerwania ciąży. Dziecku, które zabieg ten przeżyło, należy zapewnić ciepło, pokarm, opiekę medyczną oraz podjąć wysiłek utrzymania go przy życiu. Trzeba też zadbać o ludzkie, godne warunki, jeśli dziecko to umrze.

Od momentu poczęcia zarówno życie jak i zdrowie dziecka powinny być objęte pełną ochroną prawną, jako wynikające z przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. Wszelkie zaś wątpliwości co do ochrony życia ludzkiego powinny być rozstrzygane na rzecz tej ochrony (in dubio pro vita humana). Jednocześnie, nawet w świetle obowiązującego obecnie prawa krajowego, z chwilą urodzenia się dziecka jako żywego w wyniku przeprowadzonej aborcji, niezależnie od wieku dziecka oraz szans na jego przeżycie, podlega ono pełnej ochronie prawnej, w tym ochronie prawa karnego.

Na rodzicach ciąży obowiązek sprawowania pieczy i zadbania o ich dziecko. Dla pracowników służby zdrowia staje się ono pacjentem z określonymi prawami z zakresu ochrony zdrowia. Wszystkich zaś, na których ciąży obowiązek opieki nad dzieckiem, dotyczy odpowiedzialność karna za spowodowanie śmierci dziecka przez zaniechanie udzielenia mu pomocy.

Papież Jan Paweł II, a ostatnio także Papież Franciszek, podkreślają, że cierpienie niewinnego dziecka jest niewyjaśnioną tajemnicą i jako takie przyzywa szczególnej troski ze strony innych osób.  Jest to obowiązek moralny i powinność każdego z nas. „Wśród wszystkich przestępstw przeciw życiu, jakie człowiek może popełnić, przerwanie ciąży ma cechy, które czynią z niego występek szczególnie poważny i godny potępienia. (…) Potrzebna jest dziś odwaga, która pozwala spojrzeć prawdzie w oczy i nazywać rzeczy po imieniu, nie ulegając wygodnym kompromisom czy też pokusie oszukiwania siebie” (Jan Paweł II EV 58).

Abp Henryk Hoser SAC
Przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych

Warszawa, dnia 18 marca 2016 roku

http://www.pch24.pl/oswiadczenie-zespolu-episkopatu--dziecku--ktore-prze...

avatar użytkownika intix

16. Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza:

Równa ochrona prawna dla dzieci przed i po urodzeniu

Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza: Równa ochrona prawna dla dzieci przed i po urodzeniu

Eksperci Instytutu Ordo Iuris przygotowali projekt i uzasadnienie ustawy, przedłożonej 14 marca Marszałkowi Sejmu RP wraz z zawiadomieniem o zawiązaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” na rzecz zmiany ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny.

Projekt realizuje wywiedzioną przez Trybunał Konstytucyjny z polskiego systemu ustrojowego zasadę ochrony życia od chwili jego powstania, w tym w fazie prenatalnej (wyrok TK, sygn. Akt K 26/96) oraz zasadę rozstrzygania wszelkich wątpliwości co do ochrony życia ludzkiego na rzecz tej ochrony – in dubio pro vita humana (wyrok TK, sygn. Akt K 14/03). Autorzy przywołują również zasadę sformułowaną w Deklaracji Praw Dziecka ONZ oraz Konwencji praw dziecka - Dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu.

Projekt realizuje postulat pełnej, równoprawnej ochrony życia i zdrowia każdego dziecka zarówno przed, jak i po urodzeniu. Usuwa istniejące, oceniane jako niekonstytucyjne i nieetyczne, okoliczności uchylające ochronę życia dziecka w okresie prenatalnym. Inicjatywa zobowiązuje Państwo do roztoczenia opieki nad rodzinami, w których wychowują się dzieci niepełnosprawne lub poczęte w okolicznościach związanych z popełnieniem czynu zabronionego.

W Inicjatywę zaangażowanych jest szereg organizacji społecznych, w tym Fundacja Pro - Prawo do życia, Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, Instytut im. Ks. Piotra Skargi, Fundacja Życie.

W najbliższych tygodniach rozpocznie się zbieranie podpisów pod projektem.

Zachęcamy do zapoznania się z projektem oraz jego szczegółowym uzasadnieniem.

Źródło: Ordo Iuris
luk
http://www.pch24.pl/obywatelska-inicjatywa-ustawodawcza--rowna-ochrona-p...
===
Aborcja dotyczy dzieci, nie płodów! Nawet „Gazeta Wyborcza” zmienia narrację po dramacie w warszawskim szpitalu


avatar użytkownika intix

20. Gazeta.pl manipuluje czytelnikami

i sugeruje fałszywe informacje o projekcie ustawy o ochronie życia

Liberalne media chcą zniechęcić społeczeństwo do idei pełnej ochrony życia. Portal gazeta.pl opisując obywatelski projekt ustawy o ochronie życia, zarówno swym tytułem jak i treścią sugeruje, że dokument ten przewiduje karę więzienia dla kobiety, która nieumyślnie doprowadziła do poronienia swego dziecka. W rzeczywistości projekt takich rozwiązań nie zawiera
Więcej > http://www.pch24.pl

Projekt zakazujący aborcji nie przewiduje więzienia dla kobiet, które poronią

Dezinformacji cią dalszy. Na liberalnych portalach internetowych oraz w mediach społecznościowych pojawiły się fałszywe informacje dotyczące projektu inicjatywy „Stop aborcji”. Wbrew niektórym sugestiom, projekt nie zakłada obowiązku poświęcenia się matki, gdy ciąża zagraża jej życiu, a także nie przewiduje kary więzienia dla kobiet, które nieumyślnie doprowadzą do poronienia dziecka.
Fałszywe sugestie, które pojawiły się w sieci, dotyczą głównie sytuacji matek, które nieumyślnie doprowadziły do poronienia dziecka. Jak tłumaczą eksperci Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, taka narracja jest niezgodna z prawdą.
Więcej > http://www.pch24.pl

Alarmujące dane z Polski! W zastraszającym tempie rośnie liczba tzw. legalnych aborcji

Przypuszczenie ciężkiego nieodwracalnego upośledzenia dziecka albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu – to najczęstsze przyczyny przeprowadzania tzw. legalnej aborcji w Polsce. Dane statystyczne są alarmujące, bo liczba zabijanych w łonach matek dzieci rośnie w zastraszającym tempie
Więcej > http://www.pch24.pl

Modlitwy za dzieci zagrożone aborcją


avatar użytkownika intix

21. Każde poczęte życie ludzkie

Każde poczęte życie ludzkie jest świętością! Nie można mierzyć jego wartości, jego jakością

Każde poczęte życie ludzkie jest świętością! Nie można mierzyć jego wartości, jego jakością

Ludzki embrion, człowiek w pierwszym stadium rozwoju, to wielki nieobecny w debacie o swoje prawa. Bez odpowiedniego wsparcia jest on skazany na niepewny los „w grze egoistycznych interesów różnych grup społecznych, politycznych czy ideologicznych” - ocenił prof. Władysław Sinkiewicz, przewodniczący Komisji Bioetycznej Bydgoskiej Izby Lekarskiej.

Dyskusja poświęcona m.in. wartości ludzkiego życia, normom etycznym wiążącym się z pytaniami o los noworodków urodzonych na pograniczu możliwości przeżycia rozmawiali eksperci w ramach odbywającej się w Bydgoszczy ogólnopolskiej konferencji „Początek ludzkiego życia - bioetyczne wyzwania i zagrożenia”.

Jak podkreślił prof. Władysław Sinkiewicz, przewodniczący Komisji Bioetycznej Bydgoskiej Izby Lekarskiej, organizator i pomysłodawca eksperckich spotkań, kwestie bioetyczne są obecnie na całym świecie przedmiotem żywych debat, gdyż odkrycia w dziedzinie biologii i medycyny stwarzają ciągle nowe wyzwania etyczne. To okazja do stawiania fundamentalnych pytań.

- Takim milczącym nieobecnym w debacie o swoje prawa jest ludzki embrion, człowiek w pierwszych stadiach swego istnienia. Jego uprawnienia rodzą się z trudem, są przemilczane albo wprost łamane w grze egoistycznych interesów różnych grup społecznych, politycznych czy ideologicznych - stwierdził.

Według prof. Sinkiewicza, wielopłaszczyznowa dyskusja jest szczególnie ważna, kiedy niejednokrotnie próbuje się narzucić pogląd, że nie ma żadnych niezmiennych wartości uniwersalnych, a prawo powinno być tylko wyrazem woli większości, otwarte na pluralizm światopoglądowy, kulturalny i polityczny.

- Czy wartość poczętego życia ludzkiego można mierzyć jego jakością? - pytał ks. prof. Marian Machinek z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Jak zauważył, można tu dostrzec dwie odmienne koncepcje normatywne w odniesieniu do życia istoty ludzkiej. - Jedna zakłada, że wartość każdego człowieka nie zależy od żadnych zewnętrznych okoliczności (przydatności i statusu społecznego, stanu zdrowia, stadium rozwoju) i jest tak dalece wyjątkowa w świecie istot żywych, że należy ją wyrazić odrębnym pojęciem - pojęciem godności - mówił.

Jak dodał, godność każdej istoty ludzkiej jest nienaruszalna i ta koncepcja jest charakterystyczna dla etyki chrześcijańskiej, w której mówi się o świętości życia ludzkiego.

- W ramach drugiej koncepcji, gdzie na pierwszy rzut oka w pełni podziela się powyższy pogląd, dokonuje się pewnej daleko idącej modyfikacji pojęcia osoby ludzkiej. Status osoby nie jest tu związany z samym jej istnieniem, ale ze stopniem rozwoju i stanem zdrowia. Są zatem takie istoty ludzkie (należące do gatunku homo sapiens sapiens), które przestają być osobami (bo nieodwołalnie straciły charakterystyczne dla osób wyższe zdolności psychiczne) lub też jeszcze nimi nie są (bo nie osiągnęły jeszcze odpowiedniego stadium rozwoju). W związku z tym nie można im przypisać godności, która charakteryzuje osobę - powiedział.

Według ks. prof. Machinka, kiedy taki pogląd zostaje odniesiony do ludzkiego embrionu, oznacza on, że pełny status osobowy osiąga on jedynie w miarę wzrostu i stopniowego ujawniania cech ludzkich, a później osobowych. Zatem czynienie takiej normatywnej cezury oznaczałoby w praktyce rozpad rodziny ludzkiej na dwa typy istot ludzkich: „jeszcze nie osób” oraz „już osób” i miałoby konsekwencje nie tylko w zakresie traktowania embrionów, ale także już urodzonych ludzi, którzy są obarczeni mniejszymi czy większymi efektami rozwojowymi.

Źródło: KAI
MA
http://www.pch24.pl
***

avatar użytkownika intix

22. Zabójstwo nienarodzonego...

Zabójstwo nienarodzonego – diabelska „msza” Szatana!

Zabójstwo nienarodzonego – diabelska „msza” Szatana!

Dziś na świecie zabija się tak wiele dzieciątek, że nie sposób ich nawet policzyć. Liczby ofiar aborcyjnego procederu idą już w miliardy, licząc od mniej więcej połowy ubiegłego wieku. Czy to zwykły przypadek, ludzka głupota, czy jednak dobrze zorganizowany przemysł, a może nawet składnik diabelskiej religii?

Artykuł ten skierowany jest do ludzi wierzących, szczególnie katolików. Bez spojrzenia transcendentnego nie sposób go bowiem analizować ani zrozumieć.

Czym jest Eucharystia dla wierzącego chrześcijanina? Jest osobowym spotkaniem z Bogiem, Jezusem, który na ołtarzach całego świata składa z Siebie najczystszą, najświętszą Ofiarę Ojcu oraz przemienia prawdziwy chleb w Prawdziwe Swoje Ciało oraz wino w Prawdziwą Krew. My spożywamy to Ciało i Krew w Komunii. Każdy wierzący katolik wie, że przychodząc na Eucharystię przynosimy Jezusowi swoje własne ofiary i składamy Mu je na ołtarzu. Nasze cierpienia, krzyże, radości, dziękczynienia, modlitwy, posty, jałmużny – słowem wszystko, co możemy dobrego uczciwie Bogu oddać. Jezus podczas Przemienienia uświęca te nasze ofiary, łączy je ze Swoją Najczystszą i Najświętszą Ofiarą i oddaje Ojcu. Zatem składanie ofiary Bogu Prawdziwemu jest nie tylko radością i szczęściem chrześcijanina, ale właściwie koniecznością, jeżeli świadomie przeżywamy naszą wiarę. Bóg nasz jest Bogiem zazdrosnym i żąda od nas miłości, sam miłością będąc i miłością nas darząc.

Jak jest z Szatanem? We wszystkim tak samo, to znaczy… odwrotnie. Zły także żąda ofiary, tylko najbardziej bluźnierczej i odrażającej. Najbrudniejszej, najohydniejszej i takiej, dzięki której człowiek staje się jego własnością. Jak wiemy, diabeł chce być jak Bóg i żąda by oddawano mu hołd. Sądzę że nie będę daleki od prawdy, jeśli stwierdzę, że najlepszą ofiarą dla niego jest zbrodnia popełniona na niewinnym maleńkim dziecku, w dodatku przez matkę – najbliższą mu osobę. Zanim jednak tak zwana aborcja dojdzie do skutku, przedtem następuje nieuporządkowane płciowe współżycie, z którego rodzi się maleństwo. Jeszcze przedtem pojawia się wroga życiu myśl: nie chcę dziecka. Seks, wyżycie się, użycie – tak, ale konsekwencje – już nie. Jeżeli współżycie będzie pozamałżeńskie, cudzołożne, jeszcze „lepiej”. Im dalej bowiem od Dziesięciu Przykazań, tym „korzystniej”. Większy grzech, ważniejsza ofiara. To na poziomie ojca i matki.

Przypadek?...

Co jednak z poziomem ogólnoświatowym? Kto miał na tyle wpływów, siły oraz pieniędzy, aby w tak krótkim czasie ustanowić na całym świecie, we wszystkich państwach przepisy pozwalające na zabijanie dzieci? Nie znam takiego państwa, gdzie obowiązywałby całkowity zakaz dzieciobójstwa. Zdecydowana większość dopuszcza je bez większych ograniczeń. Prym wiodą tzw. państwa demokratyczne – Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Japonia a także reżimy komunistyczne, jak Chiny. W Polsce od 1956 roku do dziś wymordowano grubo ponad 20 milionów dzieci nienarodzonych. W przemysł aborcyjny zaangażowane są setki tysięcy osób. Nie licząc matki i ojca będą to ginekolodzy-zabójcy, pielęgniarki-asystentki, pracownicy „klinik” aborcyjnych, parlamentarzyści, feministki, gigantyczny przemysł in vitro, naukowcy czy biznes pornograficzny i tym podobne, a także ci, którzy na forum międzynarodowym nawołują do rozpowszechniania tzw. aborcji.

Najbogatsi ludzie świata wprost mówią o potrzebie powszechnego dostępu do zdobyczy ideologii „zdrowia reprodukcyjnego”. Hillary Clinton na każdej konferencji podkreśla, że nie ma demokracji tam, gdzie brakuje dostępu do swobodnej aborcji. Rzeka krwi ogromnym strumieniem leje się na ołtarzu Szatana równolegle z seksualnym wyuzdaniem. Taka jest dzisiejsza kultura, takie są jej skutki oraz żelazne, bezwzględne prawa państwowe i międzynarodowe, uderzające w bezbronne małe dzieci. Trzeba postawić jeszcze jedno pytanie – czy to proces świadomy, przemyślany i nadzorowany? Czy można stwierdzić, że światem rządzą świadomi sataniści, dla których antykoncepcja, cudzołożny seks, pornografia, a w końcu aborcja to bezbożny, antychrystusowy dar na bluźnierczy ołtarz? W moim przekonaniu tak, gdyż zatrute owoce zbrodni dzieciobójstwa są aż nadto widoczne, a organizacja procederu zbyt poukładana, by to nazwać przypadkiem. Kiedy słyszymy o rytualnych mordach popełnianych przez satanistów (powiedziałbym – tych z najniższych kast), zawsze pojawia się informacja o potrzebie złożenia ofiary najlepiej z ludzkiej niewinnej krwi, o tym, że na ich ołtarzu podczas czarnej mszy powinna leżeć naga kobieta, najlepiej dziewica, wtedy moc jaką otrzymują uczestnicy, jest większa. Nie chcę wchodzić tu w szczegóły, jak owe czarne msze wyglądają, można poczytać świadectwa tych, którzy cudem wyrwani z tego piekła opowiadają, co przeżyli i co musieli wykonywać, będąc w satanistycznej sekcie.

Parada sprawców

Jest jeszcze jeden wątek, który należy poruszyć. Mianowicie, „aborcja” jako ofiara dla szatana, złożona nieświadomie. Jestem przekonany, że ogromna większość tych, którzy biorą w tym udział, jak ginekolodzy, aborterzy wszelkiej maści (nie nazywam ich lekarzami świadomie), ludzie kultury, politycy, wreszcie cała masa wszystkich popierających tzw. aborcję, to ludzie zupełnie otumanieni, którzy „nie wiedzą co czynią”. Dla większości z nich to biznes, praca, doskonały zarobek czy drabina do kariery. Jeszcze inni wierzą, że zabijając dzieci przyczyniają się do tworzenia lepszego świata – mniej ludzi to mniej dwutlenku węgla, ziemia nie wyżywi tak wielkiej liczby ludności, „prawa kobiet”, slogany typu: „lepiej usunąć ciążę niż urodzić upośledzone dziecko – po co ma się męczyć i żyć jak roślinka”, wreszcie „zdrowe społeczeństwo bez kalek”. Naprawdę można znaleźć tyle dowodów, że to mniejsze zło, zwłaszcza w kulturze skrajnego hedonizmu, iż nie dziwi mnie wiara milionów ludzi w aborcję jako jakieś „wyjście”, a nawet dobro. Zresztą znam wielu, którzy tak myślą i w ten sposób argumentują. Nic specjalnie nie zmniejsza ich odpowiedzialności przed Bogiem za taką postawę, ale z pewnością nie jest to świadoma religia, jak w wypadku tych, którzy wiedzą, dlaczego wspierają aborcję.

I ostatnia grupa odpowiedzialnych za dzieciobójstwo – to zwykli ludzie, szczególnie chrześcijanie przechodzący obok tej zbrodni bez żadnej refleksji, a czasem po cichu opowiadający się za dopuszczalności prawną „aborcji”. Lenistwo i obojętność wobec tego ludobójstwa przez miliardy mieszkańców naszego świata jest doskonałym pomocnikiem tych, którym „nie jest wszystko jedno”. Powiedzmy sobie w sumieniu – co zrobiłem żeby walczyć z „aborcją”? Czy naprawdę to, że ja nie zabiłem swojego dziecka daje mi powód bym był spokojny i usprawiedliwiony przed Bogiem? Zaniedbanie dobra jest grzechem, obojętność wobec dziejącego się zła jest grzechem. Bóg nas będzie sądził pewnego dnia. I za to co zrobiliśmy dobrego, i czego nie zrobiliśmy, bo nam się nie chciało, bo lepiej było się nie wychylać, bo po co się narażać. Dziś stoimy nad przepaścią, nie wiem czy świat zdoła z tej drogi zawrócić. Wiem jednak, że możemy zawsze samych siebie nawrócić ku dobremu, do Boga, który nas zbawił i dołączyć do tych, co „biorą udział w dobrych zawodach”. Chciałbym zachęcić każdego człowieka dobrej woli, aby przemyślał czy na pewno zrobił wszystko, co w jego mocy, by odwrócić zło aborcji? Każdemu, kto zechce bliżej włączyć się w dzieło ratowania dzieci, chętnie służę pomocą.

Piotr Zajkowski, niedlagender.pl
http://www.pch24.pl/zabojstwo-nienarodzonego---diabelska-msza-szatana-,4...
***
Załączam :

Możemy jeszcze wygrać walkę o cywilizację - Piotr Zajkowski w rozmowie z PCh24.pl

a także:

Przecinając pępowinę życia mordują wszystkich




avatar użytkownika intix

23. Już w najbliższą sobotę

w Białymstoku modlitwa wynagradzająca za grzech aborcji!

Już w najbliższą sobotę w Białymstoku modlitwa wynagradzająca za grzech aborcji!

Aborcja jest nie tylko pozbawieniem życia dzieci nienarodzonych, ale przede wszystkim grzechem wołającym o pomstę do nieba i wielką obrazą Bożej Rodzicielki Maryi.

Na świecie co roku mordowanych jest nawet 50 milionów dzieci. Jak uczył  św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, publiczny grzech wymaga publicznego zadośćuczynienia.

Różaniec wynagradzający Bogu i Matce Najświętszej za grzech aborcji odbędzie się  9 kwietnia 2016 r. o godz. 16:00 na Rynku Kościuszki obok skrzyżowania z ul. Sienkiewicza w Białymstoku. Uczestnicy spotkania będą jednocześnie prosić Boga, aby dał Polsce łaskę zerwania z haniebnym aborcyjnym procederem i wprowadzenia prawnej ochrony życia dzieci nienarodzonych.

Organizatorem modlitwy jest Krucjata Młodych.

Link do strony wydarzenia na FB: https://www.facebook.com/events/463619470514216/



http://www.pch24.pl/juz-w-najblizsza-sobote-w-bialymstoku-modlitwa-wynag...
***
Przyłączmy się do tej modlitwy w całej Polsce i w świecie...
Przyłączmy się Wszyscy...


avatar użytkownika intix

25. Modlitwa wynagradzająca za grzech aborcji...

Tajemnice Bolesne
Różaniec Święty ze Św. Janem Pawłem II... Obrońcą Życia...
Załączam... gdyby ktoś zechciał wspólnie...

avatar użytkownika intix

26. Otrzymałam pocztą mailową. Przekazuję dalej...

Wspólnie możemy ocalić życie wielu dzieci!


Prof. Bogdan Chazan - członek Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji"

Szanowni Państwo,

Piszę do Państwa w szczególnie ważnej sprawie. Stajemy dziś przed nowym wyzwaniem - inicjatywą, która może ocalić życie setek dzieci w Polsce. Z tego względu pragnę bardzo gorąco prosić Państwa o poświęcenie kilku minut na zapoznanie się z dalszą częścią tego listu, gdzie opisuję to niezwykle istotne wydarzenie.

Polskie prawo wciąż pozwala mordować dzieci nienarodzone.
Każdy kolejny miesiąc to dziesiątki ofiar. W 2013 r. było ich 751, a
ponad 96% dzieci jest mordowanych z powodu samego tylko podejrzenia o
chorobę.
Niestety w 2014 roku zamorodowanych w aborcji dzieci jest znacznie więcej - już prawie 1000.

Ponieważ badania prenatalne wykonuje się nawet do 5. miesiąca ciąży, niejednokrotnie dzieci w Polsce są zabijane wówczas, kiedy ważą prawie kilogram. Ruchy ich ciała są wyczuwalne przez matkę, na główce pojawiają się pierwsze włosy, a na paluszkach paznokcie.

Nie jesteśmy jednak skazani na taką sytuację.

Razem możemy to zmienić!

W tym celu, przed kilkoma dniami zarejestrowano Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Stop Aborcji", którego jestem członkiem. Teraz konieczne jest zebranie co najmniej 100 tysięcy podpisów w ciągu zaledwie 3 miesięcy, pragniemy jednak by było ich znacznie więcej - nawet milion!

W czasie zbiórki podpisów, dzięki prowadzonej kampanii społecznej, wiele osób dowiaduje się, czym jest aborcja i opowiada przeciw temu zbrodniczemu procederowi. Liczba aktywnych obrońców życia stale rośnie - mamy
wielu przeszkolonych koordynatorów Fundacji Pro - prawo do życia i
setki zgłoszeń wolontariuszy zainteresowanych zbiórką podpisów.
Szczególną nadzieję dla naszego projektu daje także zmiana władzy, która dokonała się w 2015 roku.

To jednak wciąż mało! Aby zwiększyć siłę oddziaływania:

Pilnie (!) potrzebujemy pomocy ludzi dobrej woli!


Bawer Aondo-Akaa - niepełnosprawny działacz z Krakowa w czasie zbiórki podpisów

Zbieranie podpisów jest bardzo proste. Podpisać się może każdy, kto ma prawo do głosowania w wyborach. Zbierać podpisy może każdy.

Wiele osób, choć popiera obronę życia, nie podpisuje się - nie wszyscy wiedzą o inicjatywie, nie do każdego zdołamy dotrzeć. Dlatego gdyby tylko mieli Państwo taką możliwość - warto zorganizować zbiórkę w swojej parafii,
na spotkaniu rodzinnym. Warto zachęcić znajomych, sąsiadów, wspólnotę,
aby włączyli się swoim podpisem lub sami zebrali je w swoim otoczeniu.
Lekarze zbierają w swoich gabinetach, przedsiębiorcy w miejscach pracy.

Każdy podpis jest ważny! Każdy zbliża nas do powstrzymania rzezi niewiniątek i cierpienia nienarodzonych dzieci.
Wspomniane 100 tysięcy to niezbędne minimum. Im więcej podpisów
zbierzemy, tym większą siłę oddziaływania będzie miała nasza akcja.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o zaangażowanie. W każdej formie w jakiej uznają Państwo za stosowne. Pańska pomoc pozwoli uratować życie dzieci. Zebrane podpisy wywierają wpływ na opinię publiczną i przyczyniają się do zmian na lepsze!

Poniżej
znajdą Państwo formularz rejestracyjny dla wolontariusza. Warto go
wypełnić, niezależnie od tego, czy planują Państwo zebrać 5, 100, czy
1000 podpisów.
Po wypełnieniu formularza przeszkoleni działacze
skontaktują się z Państwem, prześlą wszystkie potrzebne materiały i
odpowiedzą na Państwa pytania.

Zachęcam Państwa do rejestracji:

www.stopaborcji.pl/podpisy

Zbiórka trwa do 15 czerwca 2016 r.

 

Z tym działaniem nie można zwlekać.
Zwolennicy aborcji silnie naciskają na jej legalizację i prowadzą
własne kampanie społeczne, próbując manipulować świadomością Polaków.
Muszą spotkać się ze zdecydowaną reakcją z naszej strony.



Wiemy, że zbiórki podpisów to skuteczne kampanie. Aborcjoniści z obawą mówią o naszych inicjatywach: "nawet lewica dostrzega siłę tego wpływu i nie wiemy jak będzie dalej" (Kazimiera Szczuka, wrzesień 2014), "Sama inicjatywa już jest powodem do zaniepokojenia i frustracji." (Krystyna Kacpura, 19 lutego 2016).



Wierzę, że nie jest Państwu obojętny los malutkich dzieci, dlatego z góry dziękuję za każdą pomoc i wsparcie. Razem możemy powstrzymać aborcję!

Serdecznie Państwa pozdrawiam!

Prof. dr hab. n. med. Bogdan Chazan



avatar użytkownika intix

27. Mija 60 lat

od przyjęcia przez komunistyczne władze ustawy aborcyjnej

Mija 60 lat od przyjęcia przez komunistyczne władze ustawy aborcyjnej

Dokładnie 60 lat temu, 27 kwietnia 1956 r., komunistyczny Sejm PRL przyjął ustawę o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, która zniosła ochronę prawną dzieci przed narodzeniem. Na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci w oparciu o jej przepisy życie straciło ponad sześć milionów osób. Relikty komunistycznej ustawy aborcyjnej trwają w polskim prawodawstwie do dziś.

Przyjęcie ustawy poprzedziła debata w Sejmie PRL. Poseł Ludomir Stasiak mówił, że ustawa to „rozbijanie ciemnogrodzkiej opinii”, natomiast poseł Edmund Osmańczyk dodawał, że jej przyjęcie oznacza „nadanie kobiecie praw decydowania o sobie”. Przeciw przyjęciu ustawy głosowało jedynie 5 posłów związanych ze środowiskami katolickimi. W niecałe trzy tygodnie później, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, redagując w Komańczy „Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego”, wezwał do obrony życia poczętego aż po cenę śmierci.

Przyjęta 60 lat temu komunistyczna ustawa radykalnie zerwała z polską i europejską tradycją prawną, poświadczającą dotąd ochronę prawną życia dziecka poczętego. Komunistyczne władze zezwoliły na zabicie dziecka poczętego w przypadku „wskazań lekarskich”, „trudnych warunków życiowych kobiety ciężarnej” oraz gdy zachodziło „uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku przestępstwa”. W praktyce przesłanka społeczna umożliwiła dokonywanie aborcji bez ograniczeń prawnych.

Ustawa wprowadzała do krajowego porządku prawnego rozwiązania wywodzące się z ukazu Prezydium Rady Najwyższej ZSRS z 5 sierpnia 1954 r. „o zniesieniu odpowiedzialności karnej kobiet ciężarnych za przeprowadzenie aborcji”. Dobrem prawnie chronionym, w miejsce „dziecka poczętego”, stał się „stan ciąży”. Nawet w przypadku naruszenia przepisów ustawy, zagwarantowano bezwzględną bezkarność kobiecie umyślnie zabijającej dziecko poczęte. Aborcja traktowana miała być jako samookaleczenie, a nie zamach na życie istoty ludzkiej w prenatalnej fazie rozwoju. Po raz pierwszy w polskim systemie prawnym odpowiedzialność karna spoczęła wyłącznie na osobach trzecich. „Przekreślenie karalności ciężarnej jest równocześnie przekreśleniem ochrony prawnej życia płodu” - dowodziła z entuzjazmem dr Helena Wolińska, stalinowska prokurator wojskowa.

Chociaż w 1993 r. przyjęto ustawę, która znacznie ograniczyła prawną dopuszczalność aborcji, przyrodzona godność człowieka w prenatalnym okresie rozwoju i prawna ochrona jego życia nadal ograniczane są względami eugenicznymi lub okolicznościami poczęcia. Śmierć w wyniku legalnej i refundowanej przez władze publiczne aborcji poniosło od tamtej pory kilkanaście tysięcy dzieci. Dzieje się to pomimo jednoznacznego rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 28 maja 1997, który stwierdził, że „od momentu powstania, życie ludzkie staje się wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej.”

Do dzisiaj niezrealizowane pozostają również, zawarte w Deklaracji Praw Dziecka ONZ oraz Konwencji o prawach dziecka, wskazania, wedle których dziecko, ze względu na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu.

Po 60 latach Polska stoi przed historyczną szansą eliminacji z polskiego systemu prawnego reliktów komunistycznej ustawy aborcyjnej z 1956 r. i przywrócenia dziecku poczętemu pełnej podmiotowości prawnej oraz ochrony jego niezbywalnej i przyrodzonej godności, z której wprost wynika postulat pełnej prawnej ochrony życia.

Komunistyczne prawo do zabijania nienarodzonych może zostać zniesione dzięki inicjatywie obywatelskiej „Stop Aborcji”, która zakłada pełną ochronę prawną życia i zdrowia dziecka od momentu poczęcia. Aktualnie trwa zbiórka podpisów pod projektem inicjatywy. Każdy może zaangażować się w zbiórkę podpisów. Formularz można pobrać ze strony www.stopaborcji.pl, gdzie znajdziemy również więcej szczegółów nt. samej inicjatywy.

Ordo Iuris
POz
Za: http://www.pch24.pl/

avatar użytkownika intix

29. Pomóż ocalić życie niewinnych dzieci!

Pomóż ocalić życie niewinnych dzieci!

Co roku w majestacie prawa uśmierca się blisko dwa tysiące niewinnych istnień. Zagrożone aborcją dzieci potrzebują Twojej pomocy, aby upomnieć się o prawo do życia! Wydrukuj i podpisz obywatelski projekt ustawy o prawie do narodzin dla każdego dziecka!

Ten sam świat, który troszczy się o ginące gatunki zwierząt i roślin, roniący łzy nad losem bezdomnych psów i kotów bez skrupułów przyzwala na mordowanie nienarodzonych dzieci. Przyszłe pokolenia z uzasadnioną pogardą zapytają nas: dlaczego nie powstrzymaliście tej ohydnej zbrodni?

Dlatego tak ważne jest, aby wykorzystać szansę jaką jest możliwość poparcia obywatelskiego projektu ustawy o prawie do narodzin dla każdego dziecka. Jednak samo wydrukowanie i podpisanie go to zdecydowane za mało. Każdy z nas powinien zatem zachęcić jak największa liczbę osób do pójścia w swoje ślady. Warto namawiać naszych krewnych, przyjaciół, współpracowników do stanięcia w jednym szeregu w obronie niewinnego życia zagrożonego okrutną kaźnią aborcji. Nie wolno nam zapomnieć o Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego, w których przyrzekaliśmy, że „odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia”.

Pamiętajmy też, że nasze podpisy będą skrupulatnie liczone. Nie można dopuścić, aby z powodu ich niewystraczającej liczby, projekt wprowadzający pełną ochronę życia nie został dopuszczony do procedowania w polskim parlamencie. Liczba podpisów musi zatem jasno wskazywać, że jest nas – gotowych przeciwstawić się koszmarowi aborcji – bardzo wielu! Trzeba wysłać wyraźny sygnał do zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci, ale również do polityków, którzy będą zajmować się projektem. Jedni i drudzy muszą odczuć naszą presję!

Obywatelska aktywność jest konieczna zwłaszcza w kontekście niejednoznacznych i „dyplomatycznych” wypowiedzi przedstawicieli ugrupowania rządzącego, które jeszcze w poprzedniej kadencji zdecydowanie popierało sejmowe prace nad antyaborcyjnymi projektami obywatelskimi.

Nadszedł czas, aby powiedzieć „sprawdzam” wszystkim politykom deklarującym w kampanii wyborczej prolajferskie przekonania. Czekamy na ich zdecydowane opowiedzenie się po stronie cywilizacji życia!

Dzieciobójczy proceder odbywający się za szpitalnymi murami można i trzeba powstrzymać! Niewinna krew przelewana w szpitalach, a więc miejscach mających służyć ratowaniu życia, woła do każdego z nas! Czy pozostaniesz głuchy na to wezwanie?

W polskiej historii nie brak momentów przełomowych i decydujących o przyszłości naszego narodu. Bez wątpienia także i obecnie znajdujemy się w takim dziejowym momencie. Mamy szansę zmienić oblicze Polski. Nasz kraj może stać się w ogarniętym aborcyjnym szałem świecie forpocztą obrony życia. Aby jednak tak się stało, nie może zabraknąć Twojego głosu poparcia!

Wejdź więc na stronę akcja.wybierajzycie.pl i pobierz formularz poparcia dla ustawy zakazującej aborcji. Poproś o podpisanie go członków swojej rodziny, sąsiadów i przyjaciół.

Życie wielu dzieci jest w Twoich rękach! Tym razem Twój głos naprawdę się liczy!

Łukasz Karpiel
www.pch24.pl/

avatar użytkownika intix

31. Każdy pacjent ma prawo do świadczeń chroniących życie!

Każdy pacjent ma prawo do świadczeń chroniących życie!

- Aborcja jest działaniem całkowicie anty-medycznym. To wszak interwencja sprzeczna z podstawowymi celami medycyny. Aborcja - co niepojęcie paradoksalne - to jedyna w Polsce usługa medyczna, która prowadzi nie do wyleczenia lecz śmierci pacjenta – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl dr Błażej Kmieciak, koordynator Centrum Bioetycznego Instytutu Ordo Iuris.

Panie Doktorze, jest Pan ekspertem w dziedzinie bioetyki, będącej interdyscyplinarną dziedziną nauki wynikającą z refleksji nad etycznym wymiarem działań z zakresu biologii i medycyny. Czy w dzisiejszych czasach ta dziedzina nauki jest w ogóle potrzebna? Jeśli tak to dlaczego?

Bioetyka jest w czasach dzisiejszych „potrzebna, jak nigdy dotąd”. Biologia i medycyna to piękne dyscypliny nauki. Obecnie rozwijają się w zaskakującym tempie. Wg znanych mi biotechnologów, dekada w genetyce to w zasadzie cała epoka. Dziś postęp w tych dyscyplinach staje się coraz szybszy, także dzięki informatyce. Coraz więcej działań jest technicznie możliwych.

Warto też pamiętać o zasadzie wskazanej przez św. Pawła Apostoła, który stwierdził, że teoretycznie człowiek może robić wszystko, ale nie wszystko przyniesie mu korzyść. Na poziomie etyki możemy powiedzieć, że nie wszystko co jest możliwe techniczne, jest jednocześnie dla człowieka dobre.

Co jest głównym przedmiotem zainteresowania współczesnych bioetyków?

Wśród bioetyków mamy zarówno filozofów i prawników, jak i lekarzy, czy też socjologów lub teologów – więc przedmioty zainteresowania są różne. Z całą pewnością istotnym i dyskutowanym nadal tematem jest problem funkcjonowania człowieka przed narodzeniem. Dzisiaj nikt poważny nie podważa istnienia życia w prenatalnym okresie rozwoju. Niestety mimo to, prawo dziecka poczętego do życia, nadal często bywa podważane.

Bioetycy bardzo często poruszają też temat zapłodnienia pozaustrojowego. Jest on ważny nie tylko z perspektywy ogólno - etycznej. Rozwój programu in vitro sprawił, iż doszło do pojawienia się fascynujących, ale niestety także niepokojących paradoksów. Od początku obecności człowieka na Ziemi wiadomo, że matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Procedury in vitro bardzo "skomplikowały biologię". Przykładem może być sytuacja sprzed kilkunastu miesięcy, jaka miała miejsce na terenie ośrodka pod Szczecinem. W tamtejszej klinice, kobieta urodziła przez przypadek nie swoje dziecko. Wiem, że brzmi to nieprawdopodobne. Okazało się jednak, że embriolodzy przez pomyłkę powołali do istnienia dziecko, które powstało w wyniku połączenia nasienia jej męża i komórki jajowej obcej kobiety. Kobieta, która urodziła wspomniane dziecko nie może jednak zaprzeczyć, iż jest "matką nieswojego dziecka".

Jakie wyzwania czekają na nas współcześnie? Wiele mówi się o terapiach w genetyce, zmianach płci itp.

Z całą pewnością genetyka jest jedną z najbardziej fascynujących dziedzin wiedzy. Wydaje się wręcz, że jest to ten obszar poszukiwań, który w momencie odkrycia konkretnego zjawiska ukazuje natychmiast nową tajemnicę. Obecnie dużo miejsca poświęca się dyskusji dotyczącej zastosowania komórek macierzystych. Komórki te mają unikalne zdolności. Na ich bazie mogą powstać narządy, organy lub tkanki kluczowe w trakcie terapii. Wielkie nadzieje komórki te rodzą wśród neurologów walczących z chorobami jak Parkinson lub Alzheimer.

Tu jednak pojawiają się również pewne dylematy. Okazuje się bowiem, że najbardziej plastyczne są m.in. komórki pobrane od ludzkiego embrionu, dla którego podobne interwencje najczęściej kończą się tragicznie. Nie mogę jednak nie wspomnieć, że ostatnie odkrycia genetyków pokazują, że istnieje możliwość rozwiązania podobnych problemów. Dzięki pracom japońskich naukowców wiemy, że można stworzyć bardzo plastyczne komórki macierzyste, które w pewnym sensie udają komórki embrionalnego pochodzenia. Nie ma w podobnym przypadku niebezpieczeństwa niszczenia ludzkich istnień.

Przechodząc do kwestii tzw. zmian płci trzeba przyznać, że zdarzają się sytuacje zaburzeń genetycznych, które polegają na pewnym pomieszaniu cech wewnętrznych z zewnętrznymi. Możemy mieć zatem sytuację, w której osoba wygląda jak mężczyzna, a jednocześnie dysponuje żeńskim organizmem (ma dwa chronionym X). W tym wypadku w zasadzie nie mamy dylematu w zakresie dalszych działań. Ostatnio proponowane, także w Polsce ustawy dotyczące zmiany płci dotyczą jednak innych sytuacji. Mowa bowiem o płci odczuwanej, o bardzo szeroko rozumianej tożsamości płciowej. Wydaje się jednak, że wprowadzanie ustaw, które pozwalają na swobodną zmianę płci to w zasadzie parodia nauki. Sam z własnej pracy z osobami doświadczającymi zaburzeń psychicznych wiem, że podobne sytuacje nie są proste. Wiem jednak także, że bardzo często powiązane są z kształtem oraz funkcjonowaniem rodziny. Dr Wanda Półtawska trafnie podkreśla, że płeć jest w nas wpisana. Każda komórka naszego ciała odwołuje się do naszej płci.

Obserwując dyskusję wokół spraw bioetycznych i medycznych, coraz częściej można zauważyć pojawiające się hasło „praw pacjenta”. Co to właściwie oznacza? Czy te prawa dotyczą także tych najmłodszych, jeszcze nienarodzonych pacjentów?

Prawa pacjenta to krótko mówiąc uprawnienia człowieka w sytuacji, w której poddawany jest diagnozie, terapii lub rehabilitacji. Prawa te pozwalają pacjentowi zbliżyć się w zajmowanej pozycji do medycznego eksperta. Prawa pacjenta nie są jakimś pomysłem skierowanym np. przeciwko lekarzom lub pielęgniarkom. Osoby wykonujące podobne zawody, jeśli czynią to w sposób rzetelny, odnosząc się do godności pacjenta, stają się jednocześnie pierwszym rzecznikiem jego praw. W swoim pytaniu zwrócił Pan uwagę na prawa poczętego dziecka, jako pacjenta. No właśnie. Czy to jest pacjent? Odpowiedź jest jednoznaczna: Tak! Doskonale widać to w trakcie każdej wizyty u ginekologa, jakiej poddawana jest kobieta w ciąży. Wówczas lekarze nie mówią: „Piękny ma Pani płód” czy „Pani płód za wolno rośnie.” W takich sytuacjach lekarze mówią o dziecku, którego stan zdrowia jest obserwowany i analizowany. Matka przyjmuje określone preparaty często w celu poprawy stanu zdrowia swojego nienarodzonego dziecka. Więcej, nie może podejmować pewnych działań właśnie z racji na stan tego małego pacjenta. A w ostatnich latach w podobnych kwestiach obserwujemy istotne zmiany. Pojawiła się bowiem tzw. chirurgia płodowa. Lekarze są w stanie obecnie przeprowadzić operacje na dziecku, które jeszcze nie przyszło na świat.  

Jesteśmy teraz w trakcie kolejnej debaty publicznej poświęconej pełnej ochronie prawnej zdrowia i życia dzieci, zarówno przed jak i po urodzeniu. Trwa zbiórka podpisów pod projektem inicjatywy obywatelskiej „Stop Aborcji”.

Warto przypomnieć, że w naszym kraju aborcja jest zakazana. Przewidziane jednak w przepisach wyjątki powodują, że co roku życie traci kilkaset  niepełnosprawnych dzieci, którym nie pozwolono się urodzić. Zanim zająłem się prawem medycznym i bioetyką, pracowałem jako pedagog - głównie z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie. Moja żona pracuje w szkole specjalnej, jako terapeuta dzieci z autyzmem. Kiedyś uświadomiłem sobie, że te dzieci w istocie żyją tak trochę na przekór prawu. Wiele z tych dzieci spełnia ustawowe przesłanki pozwalające na dokonanie aborcji, wszak są to osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji. Obecnie nie znamy jednego źródła tego zaburzenia rozwojowego. Co jednak jeśli kiedyś biotechnolodzy odnajdą sposób diagnozowania tego schorzenia przed narodzeniem? Czy na świecie będą jeszcze osoby z autyzmem?

Aborcja jest działaniem całkowicie antymedycznym. To interwencja sprzeczna z podstawowymi celami medycyny. Nie mówię tutaj tylko o przysiędze Hipokratesa, który wprost zakazywał przeprowadzania aborcji oraz eutanazji. Chcę zwrócić uwagę, że aborcja - co niepojęcie paradoksalne - to jedyna w Polsce usługa medyczna, która prowadzi nie do wyleczenia lecz śmierci pacjenta. Pamiętajmy, że człowiek na każdym etapie swojego życia ma prawo do troski oraz do świadczeń, których głównym celem ma być walka o życie, a nie pozbawienie życia.

Kilka miesięcy temu swoją działalność zapoczątkowało Centrum Bioetyczne funkcjonujące w ramach Instytutu Ordo Iuris. Czym będziecie się zajmować?

Przede wszystkim promowaniem kluczowych i uniwersalnych wartości w medycynie. Myślę tutaj przede wszystkim o szacunku dla każdego człowieka od chwili poczęcia do naturalnej, a nie przyspieszonej śmierci. Wybitny polski kardiochirurg, prof. Janusz Skalski w książce pt. „Mam odwagę mówić o cudzie”, zwrócił uwagę, iż medycyna nie jest w stanie obejść się bez mistyki, bez spojrzenia głębiej w człowieka. Bioetyka to w zasadzie nadal rozwijające się podejście naukowe.

 W tym podejściu kluczowa jest refleksja, szczególnie ważne jest także odpowiedzialne zadawanie pytań i równie kompetentne oraz uczciwe konstruowanie odpowiedzi dotyczących moralnych konsekwencji danych działań. Popatrzmy na działania medyków III Rzeszy. To byli często profesorowie, eksperci w swoich dziedzinach, a mimo to stali się współodpowiedzialni za niepojęte zbrodnie dokonywane na ludziach chorych, którzy powinni być ich pacjentami, a nie ofiarami. To oczywiście mocny przykład. Ale właśnie on najtrafniej pokazuje czym może stać się medycyna wyzbyta refleksji etycznej, refleksji odwołującej się do godności osoby ludzkiej.

W Centrum współpracując nie tylko z prawnikami z Instytutu Ordo Iuris, ale także z zaproszonymi lekarzami, etykami oraz socjologami i biologami chcemy pokazywać piękno nauki, która czasem musi spytać "Czy mogę? Czy powinnam? Co będzie potem?" Obecnie w naszych działaniach skupiamy się na wspomnianym temacie praw nienarodzonego pacjenta. Już niebawem informować będziemy o konferencji, jaką na ten temat organizujemy po wakacjach.


Rozmawiał Paweł Ozdoba


- Dr Błażej Kmieciak - pedagog specjalny, socjolog prawa i bioetyk. Koordynator Centrum Bioetyki Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz Uniwersytetu Łódzkiego, b. Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego.

www.pch24.pl/
***

Koalicja PO-SLD zdecydowała: Łódź będzie dopłacać do zabiegów sztucznego zapłodnienia



avatar użytkownika intix

32. Lepiej ograniczyć dostęp, niż potem żałować.

Międzynarodowy portal pisze o zakazie aborcji w Polsce

Data publikacji: 2016-07-05


Lepiej ograniczyć dostęp, niż potem żałować. Międzynarodowy portal pisze o zakazie aborcji w Polsce

Magazyn internetowy Inquirer.net, który publikuje wiadomości z całego świata, pisze o polskim projekcie nowelizacji prawa aborcyjnego, przewidującym całkowity zakaz aborcji. Pismo cytuje słowa lekarza polskiego pochodzenia z Prenzlau w północno-wschodnich Niemczech, do którego rzekomo przyjeżdżają polskie aktorki, żony bankowców i polityków, by uśmiercić niechciane dzieci.

Pismo podkreśla, że polskie prawo aborcyjne już jest wystarczająco restrykcyjne i zmusza kobiety do wyjazdu za granicę w poszukiwaniu aborcji. Jednocześnie przypomina, że nowy projekt, pod którym zebrano ponad 375 tys. podpisów (faktycznie przekazano do Sejmu ok. 450 tys. podpisów – red.) – mimo, że wymaganych jest jedynie 100 tys. -  przewiduje całkowity zakaz uśmiercania dzieci w łonie matek.

„Już teraz – straszy magazyn – nawet dziesiątki tysięcy kobiet decyduje się czasem na ryzykowne, nielegalne aborcje, a jeśli mogą sobie pozwolić na zagraniczne podróże, udają się do szpitali takich, jak ten w mieście Prenzlau.”

Przykładowo pismo opisuje historię kobiety, która była w ciąży bliźniaczej. Po śmierci jednego z dzieci poczętych, zdecydowała się na zabójstwo drugiego dziecka w swoim łonie. Miała złe wyniki badań i obawiała się, że może się ono urodzić niepełnosprawne.  

Uchwalona w 1993 roku polska ustawa dopuszcza aborcję w trzech przypadkach, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, kazirodztwa lub stanowi zagrożenie dla zdrowia matki i płód jest poważnie zdeformowany.

W tym tygodniu – pisze magazyn - aktywiści antyaborcyjni zamierzają złożyć petycję do parlamentu, kontrolowanego od listopada ub. roku przez konserwatystów. Inicjatywa wzywa do zwiększenia maksymalnej kary więzienia dla osób dokonujących aborcji z dwóch do pięciu lat pozbawienia wolności. Projekt przewiduje także pociągnięcie do odpowiedzialności karnej matki, chociaż sędziowie po dokładnej analizie każdego przypadku z osobna, mogą odstąpić od wymierzenia kary.

- Aborcja – Inquirer.net cytuje słowa obrońcy życia Mariusza Dzierżawskiego - jest tak samo zła jak umożliwienie morderstwa jakiejkolwiek innej grupy ludzi. To tak, jakby stwierdzić, co mówili Niemcy, że w porządku jest mordowanie Żydów. Dzieci poczęte stanowią jeszcze szerszą kategorię – wyjaśnił.  

Magazyn przypomniał, że propozycja zaostrzenia prawa antyaborcyjnego zdobyła poparcie czołowych biskupów, choć jej przepisy dotyczące karalności kobiet podzieliły Kościół.

Przywołano również słowa lidera Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego, który powiedział: „W tego rodzaju sprawach jako katolik śledzę nauczanie biskupów.”

Jednocześnie przywołano wypowiedź byłej pierwszej damy Danuty Wałęsy, która skarciła Kaczyńskiego – kawalera, mówiąc: „Co pan wie o pszczołach, jak pan w ulu nie mieszka.” Również odniesiono się do stanowiska Rady Europy, uznającej obecną propozycję za „poważne cofnięcie się w sprawie praw kobiet.”

Pismo podkreśla, że projekt dzieli Polaków, chociaż wielu popiera go. 53-letnia warszawianka jest za propozycją, która – jej zdaniem pozwoli kobietom na przemyślenie decyzji o ewentualnym uśmierceniu dziecka. Wspomina, pod warunkiem anonimowości, że w wieku 21 lat zaszła w ciążę i „spanikowała” - Próbowałam dostać się na studia i myślałam, że wszystko się zawali. Wszystkie moje plany ... – relacjonowała.

Kobieta wyjaśniła, że zdecydowała się „przerwać ciążę”, wbrew woli swojego chłopaka. Potem, gdy wyszła za mąż i urodziła dwójkę dzieci, zostawił ją mąż. Kobieta nie ma wątpliwości, że to z powodu syndromu aborcji, który towarzyszy jej od wielu lat. - Kiedy myślę o wnukach, to zawsze przypominam sobie, co się stało w przeszłości. Nie mogłam mieć więcej dzieci, bo zawsze powracało to do mnie. Będę mieć wyrzuty sumienia już do końca życia – tłumaczyła.

Warszawianka uważa, że ograniczony dostęp do aborcji daje kobietom szansę, by dokładnie przemyślały swoją decyzję.

Jak wynika z sondażu CBOS z tego roku, tylko nieco ponad 10 procent Polaków stwierdziło, że kobieta powinna mieć prawo do aborcji, jeśli jest w tarapatach finansowych, lub nie chce mieć dzieci.

Magazyn cytuje także badania CBOS z 2013 roku, który sugeruje, że co trzecia lub czwarta Polka mogła dokonać aborcji. Kobiety rzekomo wyjeżdżają w tym celu np. na Słowację, gdzie jest klinika, która oferuje swoje usługi za pośrednictwem polskojęzycznej strony internetowej. Kobiety chcące dokonać aborcji są odbierane w kilku miastach w Polsce i dowożone na „zabiegi.”

Z kolei w szpitalu publicznym w niemieckim miasteczku Prenzlau – według lekarza Janusza Rudzińskiego - licznych aborcji dokonują Polki „głównie z klasy średniej, ale również znane aktorki, żony polityków, dyrektorów banków”.

Rudziński powiedział również, że codziennie dostaje około 50. telefonów z Polski i nie zawsze chodzi o umówienie terminu na „zabieg”. – W Polsce, po prostu wiele kobiet nie ma nikogo z kim mogłyby szczerze porozmawiać o tym – sugeruje ginekolog.

Źródło: newsinfo.inquirer.net
AS
www.pch24.pl/

avatar użytkownika intix

33. Zmienić nieludzkie prawo!

Inicjatywa pełnej ochrony życia nienarodzonych poruszyła setki tysięcy Polaków

Data publikacji: 2016-07-06


Zmienić nieludzkie prawo! Inicjatywa pełnej ochrony życia nienarodzonych poruszyła setki tysięcy Polaków

Czterysta pięćdziesiąt tysięcy podpisów pod projektem ustawy chroniącej życie nienarodzonych trafiło we wtorkowe południe do Sejmu. Do organizatorów inicjatywy obywatelskiej „Stop aborcji” wciąż napływają jednak kolejne listy z nazwiskami osób popierających całkowity zakaz prenatalnego dzieciobójstwa.

- Przychodzimy tutaj z setkami tysięcy podpisów ażeby upomnieć się o prawo do życia dla każdego dziecka. Przychodzimy w imieniu rodziców, matek, w imieniu polskich kobiet, które nigdy nie domagałyby się prawa do zadawania śmierci dla swoich dzieci – mówiła przed Sejmem Kinga Małecka-Prybyło z zarządu Fundacji Pro – Prawo do Życia. – Ochrona życia należy się każdemu, jest to zapisane w naszej Konstytucji. Czas zatem na uporządkowanie pod tym kątem naszego prawodawstwa. Czas by położyć kres zadawaniu śmierci niewinnym dzieciom - dodała.  

Obrończyni życia odniosła się do niedawnej inicjatywy zliberalizowania obecnie funkcjonującej ustawy, zezwalającej na zabijanie nienarodzonych w niektórych przypadkach. Nazwała oszustwem wmawianie kobietom, iż tak zwana aborcja jest dla nich dobrym rozwiązaniem. Zwracała uwagę na fałsz kryjący się za aktywnością środowisk, które pod hasłem „Ratujmy kobiety” mienią się obrończyniami praw płci powołanej do macierzyństwa. Tak naprawdę bowiem grupy proaborcyjne, zamiast realnej pomocy w niejednokrotnie trudnej sytuacji, oferują matkom wyrzuty sumienia oraz duchowe, psychiczne i fizyczne konsekwencje zbrodni popełnianych na własnych dzieciach. Odnosi się to do kobiet, na które własne otoczenie wywiera presję w kierunku zabicia dziecka z powodu jego domniemanych wad, czy też okoliczności poczęcia (np. gwałtu). „Zabieg” aborcyjny jest póki co jedyną propozycją składaną matkom przez lobbystów śmierci.

Kinga Małecka-Prybyło zwróciła uwagę na fakt, iż najczęstszymi ofiarami aktualnego prawa są dzieci niepełnosprawne, głównie z zespołem Downa. Jak wiadomo z licznych przykładów, te spośród nich, które zostały przyjęte na świat przez własnych rodziców, odznaczają się najczęściej wolą życia i różnymi talentami – są one dla swoich środowisk bezcennym darem. Z kolei wiele diagnoz rokujących przed narodzeniem poważne wady dzieci, okazuje się błędnymi. – Zwolennicy aborcji wmawiają nam, że narażamy życie kobiet. Nie ma medycznego, naukowego uzasadnienia dla twierdzenia, że aborcja sama w sobie uratowała kiedyś życie kobiety. To nie jest lekarstwo. W 2012 roku w Dublinie kilkuset lekarzy ginekologów podpisało deklarację świadczącą, iż nie ma żadnego medycznego uzasadnienia dla wykonywania zabiegów aborcji w celu ratowania życia kobiety – przypomniała.

Barbarzyńskie prawo i procedury

Mecenas Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris, który przygotował obywatelski projekt ustawy, podziękował wszystkim osobom i środowiskom, które zaangażowały się w poparcie inicjatywy oraz w akcję gromadzenia podpisów niezbędnych do złożenia jej w Sejmie. – Klamrą, którą można by spiąć i podsumować okres zbierania podpisów, jest wydarzenie, do którego doszło w warszawskim szpitalu – mówił. –  W marcu tego roku zmarł tam Wiktorek – chłopiec urodzony żywo w toku aborcji, w 23. tygodniu, a więc w okresie, kiedy inne dzieci się ratuje. Takich przypadków każdego roku może być nawet około osiemdziesięciu. Chłopiec ten zachłysnął się własnym oddechem i umierał w cierpieniu. Nie udzielono mu opieki paliatywnej. Prawa pacjenta przynależne temu chłopcu zostały naruszone. Tymczasem kilka dni temu rzecznik praw pacjenta ogłosił, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i zgodnie z procedurami. Chcemy zmiany tego prawa i tych procedur. Są one nieludzkie i nie przystają do XXI wieku – podkreślał mec. Kwaśniewski. Przypomniał on orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził w latach 1997 i 2004, że prawna ochrona życia dzieci dotyczy również okresu prenatalnego. Prezes Ordo Iuris wskazał również na fakt, iż dwie trzecie państw  świata chroni życie w stopniu większym niż Polska. – XX wiek był stuleciem, w którym dehumanizowano całe grupy ludności, następnie pozbawiano je praw, by w końcu zdać na łaskę i niełaskę silniejszych. Czas od tego odejść. Czas na paradygmat myślenia o prawach człowieka obejmującego wszystkich, od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Liczymy, że przyczyni się do tego nasza inicjatywa. Wiemy, że w każdym klubie parlamentarnym są wyrażane głosy poparcia dla niej. Chcemy, by wszyscy, choć w szczególności ci, którzy w swoim programie zawarli prawną ochronę życia, opowiedzieli się za nową ustawą. Tak, aby jeszcze w tym roku stała się ona obowiązującym prawem – podsumował.

Najpierw prawo elementarne

Głos zabrali również wolontariusze biorący udział w akcji zbierania podpisów. – Prawo do życia powinno być pierwszym prawem człowieka. Po co nam ludziom jakiekolwiek inne, choćby najlepsze prawa, jeśli pozbawieni będziemy tego podstawowego – do narodzin, do godnych narodzin? – retorycznie pytał niepełnosprawny od urodzenia Bawer Aondo-Akaa, prywatnie mąż i od niedawna doktor teologii.

Danuta Kęsik, która brała udział w kilku już zbiórkach podpisów za życiem, opowiadała o przebiegu tegorocznej akcji i szerokim społecznym poparciu, z jakim się ona spotkała. Jak przyznała, obok głosów sympatii, wolontariusze notorycznie doświadczali agresji, głównie werbalnej. Młode kobiety wspierające akcję słyszały często „życzenia” by doznały gwałtu. – O czym to świadczy? Tylko o ludziach, którzy nam tego życzą, o ich poglądach i o tym, jak szanują drugiego człowieka – stwierdziła.

- Te podpisy są zobowiązaniem dla tych, którzy prawo mające na celu ochronę dzieci od poczęcia do naturalnej śmierci mogą w Polsce uchwalić. Pragnę w imieniu nas wszystkich wyrazić oczekiwanie wobec większości parlamentarnej – wobec partii rządzącej, jak również wobec posłów, senatorów opozycyjnych, o to, aby ten projekt wcielili w życie – zaapelował Paweł Kwaśniak, prezes Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, współorganizatora akcji.

Roman Motoła
www.pch24.pl/

avatar użytkownika intix

34. Aborcja to triumf szatana i finał rewolucji



Aborcja to triumf szatana i finał rewolucji

Plinio Corrêa de Oliveira błyskotliwie opisał wielowiekowy marsz rewolucji, której ostatecznym celem jest upadek chrześcijaństwa i triumf Szatana. Obecnie znajdujemy się na ostatnim etapie tej rewolucji, w którym hordy wyrodnych matek, świadomie bądź nie, oddają Księciu Ciemności ofiarę ze swych nienarodzonych dzieci.

Plaga aborcji nie jest pierwszym triumfem Lucyfera w dziejach ludzkości. To tylko kolejny etap antychrześcijańskiej rewolucji, którą słudzy Złego co rusz wywołują z pomocą ludzi mniej lub bardziej świadomie ufających Szatanowi, mocniej niźli Bogu. Pierwszym tego typu przewrotem była przeprowadzona przed pięciuset laty rewolucja Marcina Lutra, która miała pozbawić nas podstaw Wiary. Następnie zamordowano Tradycję uosabianą przez katolickiego monarchę, którego krew francuscy rewolucjoniści zmieszali z krwią niezliczonej rzeszy wiernych mu poddanych. A jeszcze bardziej krwawy sprzeciw wobec Bożych praw podnieśli bolszewicy, chcąc pozbawić świat Własności.

Każda z tych rewolucji jednocześnie udała się i nie udała. Bo choć komunizm rzekomo nie panuje dziś w większości państw świata, to jednak ich elity intelektualne i polityczne wciąż myślą Marksem, Robespierrem i Lutrem. Zapoczątkowany przez tę trójkę rewolucyjny proces trwa – po odebraniu społeczności Wiary, Tradycji i Własności oraz innych podstaw cywilizacji, przeciętny człowiek pozostaje jeszcze posiadaczem własnej rodziny. A na to również nie może być zgody rewolucjonistów. Rodzinę też należy zniszczyć!

Dlatego właśnie na naszych oczach rozgrywają oni kolejną odsłonę rewolucji. Nowy cel – unicestwienie rodziny. Zasadniczą część tego planu stanowi promocja „wolnego seksu”, związków homoseksualnych, transseksualizmu, antykoncepcji, aborcji i wszystkiego, co może się przysłużyć antynatalizmowi. Bo rodzina to przede wszystkim miejsce, w którym przychodzą na świat dzieci. Dlatego to właśnie rodzenia dzieci najbardziej dziś nienawidzą kontynuatorzy dzieła rozpoczętego przez Księcia Ciemności – pierwszego rewolucjonistę.

Szatański Endlösung

Szatan – pierwszy wróg Boga – pragnie dokładnej odwrotności świata stworzonego przez Niego. Bóg jest dobrem – Szatan złem. Bóg jest stwórcą – Szatan dekonstruktorem. Bóg jako dawca życia nakazał człowiekowi rozmnażać się – Szatan pragnie, byśmy się wzajemnie zabijali. Bóg uczynił kobietę centralnym punktem swego zbawczego planu, gdyż dzięki niej na świat przyszedł Jego Syn – Szatan pragnie zniszczyć kobiecość i wszystko, co się z nią wiąże, przede wszystkim dawanie życia.

Oprócz Bożego planu istnieje przecież także inny, konkurencyjny plan – diabelski. Władca tego świata również działa etapami, które ujawnia nam stopniowo.

Kiedy po raz pierwszy zaczęto na szeroką skalę zachęcać do zabijania nienarodzonych, eufemistycznie nazywano to „usuwaniem ciąży”. Kłamliwie utrzymywano, że płód jest tylko „zlepem komórek”, nawet na późnym etapie ciąży. Następnie zaczęto zmieniać znaczenie samego słowa „płód”: przestał on już być człowiekiem w pierwszej fazie rozwoju, a zaczął być bezosobowym tworem – z pewnością nie człowiekiem, co najwyżej jakąś formą humanoida. Jednak w drugiej połowie XX wieku Bóg ofiarował nam nowe narzędzie walki i niezbity argument na rzecz życia – ultrasonografię. Dziś, oglądając zdjęcia USG, nikt o zdrowych zmysłach nie jest w stanie zaprzeczyć, że matka nosi w sobie nowego człowieka.

Na to wściekle nienawidzący Bożego porządku rewolucjoniści zareagowali – nie dając za wygraną, postanowili zacząć uzasadniać oczywiste morderstwo – wymyślaniem coraz to nowych sztuczek, coraz bardziej karkołomnych konstrukcji myślowych w rodzaju: „praw kobiet”, „wolności wyboru”, „świadomego rodzicielstwa”. Wymyślono takich haseł‑kluczy całe setki. Na promocję aborcji wydano miliardy dolarów, a do walki z życiem zaprzęgnięto największe na świecie organizacje, z rządem Stanów Zjednoczonych na czele. A wszystko po to, by matki decydowały się zabijać swoje dzieci – w imię własnej wygody, ku chwale Rewolucji i ku czci Szatana.

Nader słusznie więc działacz antyaborcyjny Piotr Zajkowski, na łamach portalu PCh24.pl, nazwał aborcję mszą Szatana. Zauważył, że jeśli podczas Eucharystii – która jest przecież źródłem życia wiecznego – składamy ofiarę Bogu Prawdziwemu, to zabijając życie (zwłaszcza nienarodzone), składamy ofiarę diabłu. Trudno się z tymi słowami nie zgodzić.

Śmierć jest kobietą…?

Plinio Corrêa de Oliveira przewidywał, że u końca ostatecznej rewolucji zostaniemy ogołoceni w takim stopniu, że nie pozostanie nam do odebrania już nic innego oprócz życia – największego daru Boga. Wśród katolickich konserwatystów panuje przekonanie, że zbliżające się rządy Antychrysta skutkować będą rzezią sprawiedliwych dokonaną przez szatańskie szwadrony śmierci.

Do tej pory – pomni historycznych doświadczeń – instynktownie wyobrażaliśmy sobie te szwadrony jako wojska złożone z mężczyzn wyposażonych w broń masowego rażenia. Obserwując jednak rozwój światowego ruchu feministycznego oraz obrzydliwe, wulgarne i coraz bardziej agresywne reakcje „środowisk kobiecych” na próbę zakazania aborcji w Polsce, trzeba dopuścić inną wizję – diabelskie szwadrony śmierci mogą się składać wyłącznie ze wściekłych kobiet masowo mordujących własne dzieci i zachęcających do tego samego wszystkich pozostałych.

Kobiety, które wedle Bożego planu miały być szafarkami życia oraz pełnymi ciepła i serdeczności jego obrończyniami, dziś z bronią w ręku (cóż z tego, że prymitywną, skoro skuteczną), zionąc ogniem nienawiści, podczas coraz liczniejszych sabatów zagrzewają się do zadania mu morderczego ciosu w samym zarodku.

To jest właśnie ostateczna odwrotność Bożego planu.

Tak wyglądałoby zwycięstwo Szatana…

Krystian Kratiuk
www.pch24.pl/

* * *

Zabójstwo nienarodzonego – diabelska „msza” Szatana!