10 kwietnia 2025 r. „Specjalny dzień na blogach”. 180. miesiąc żądamy prawdy o katastrofie smoleńskiej

avatar użytkownika Redakcja BM24

Drodzy blogerzy

jutro mija sto osiemdziesiąty miesiąc, 15 rok od katastrofy w Smoleńsku, w której zginęli wszyscy pasażerowie i załoga samolotu Tu-154M nr 101.

Ogłaszając Specjalny Dzień na Blogach w 2010 roku, chcieliśmy przede wszystkim podjąć próbę wspólnego uczczenia pamięci ofiar i zamanifestowania naszej solidarności z ich rodzinami.


Zwracamy się do tych, którzy mają wpływ na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej - zarówno rządzących, członków komisji powołanych do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia, jak i wszelkich śledczych - o wzmożenie wysiłków w celu dotarcia do prawdy.

W 15. rocznicę katastrofy smoleńskiej, obchody rozpoczną się na placu Piłsudskiego i potrwają od 7 do 12. Stamtąd uczestnicy udadzą się na przemarsz trasą: Krakowskie Przedmieście, Tokarzewskiego-Karaszewicza na plac Piłsudskiego. Kolejno w godzinach 14:30-18:45 uroczystość prowadzona będzie na placu Trzech krzyży. Około godziny 16 odbędzie się również przemarsz na plac Zamkowy trasą: Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Królewska, Plac Piłsudskiego, Tokarzewskiego-Karaszewicza, Krakowskie Przedmieście. Trzecia część obchodów rozpocznie się o godzinie 18 i potrwa do 22. Zaplanowano zgromadzenie publiczne na placu Zamkowym oraz przemarz na trasie: Krakowskie Przedmieście, Krajowa.

10 kwietnia 2025 roku (czwartek) w Krakowie oraz Warszawie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda weźmie udział w obchodach 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Program prasowy:

Kraków

godz. 8.50      Wypowiedź Prezydenta RP dla mediów, która nastąpi po mszy świętej i złożeniu wieńca przed sarkofagiem śp. Marii i Lecha Kaczyńskich w krypcie na Wawelu

(dziedziniec przed Katedrą)

Wejście przedstawicieli mediów za okazaniem ważnej legitymacji prasowej oraz ważnego dokumentu tożsamości w godz. 7.45 – 8.15.
Instalacja wozów transmisyjnych do godz. 6.30.      

Informacji dotyczących udziału Prezydenta RP w wydarzeniu udziela Biuro Wydarzeń Krajowych Kancelarii Prezydenta RP, Katarzyna Spyrka, tel.: 721 800 767.

Warszawa

godz. 11.45     Złożenie wieńców przy grobach ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie śp. Ryszarda Kaczorowskiego, śp. ks. Józefa Jońca, śp. ks. Zdzisława Króla, śp. ks. Andrzeja Kwaśnika oraz przy tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej 10.04.2010 r.

(Świątynia Opatrzności Bożej, ul. Księdza Prymasa Augusta Hlonda 1) – photo opp.

Wejście przedstawicieli mediów za okazaniem ważnej legitymacji prasowej oraz ważnego dokumentu tożsamości w godz. 10.45 – 11.15.

Informacji dotyczących udziału Prezydenta RP w wydarzeniu udziela Biuro Wydarzeń Krajowych Kancelarii Prezydenta RP, Jerzy Umel, tel.: 722 389 595.

godz. 13.00     Złożenie wieńców przed pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej oraz na grobach ofiar katastrofy (Cmentarz Wojskowy, ul. Powązkowska 43/45)photo opp.                      

Udział przedstawicieli mediów zgodnie z obowiązującymi ustaleniami dotyczącymi obsługi medialnej na terenie obiektu.

Wejście dziennikarzy do sektora prasowego przy pomniku Ofiar Katastrofy Smoleńskiej do godz. 12.30.

Informacji dotyczących udziału Prezydenta RP w wydarzeniu udziela Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, Marta Rachwalska, tel.: 721 800 255.

godz. 14.20     Złożenie zniczy przed pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku i pomnikiem śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego (pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego) – photo opp.

Wejście przedstawicieli mediów za okazaniem ważnej legitymacji prasowej oraz ważnego dokumentu tożsamości w godz.13.20 – 13.50 od strony ul. Królewskiej.

Informacji dotyczących udziału Prezydenta RP w wydarzeniu udziela Biuro Wydarzeń Krajowych Kancelarii Prezydenta RP, Kacper Ochman, tel.: 721 800 783.        

godz. 14.45     Złożenie wieńca pod tablicą poświęconą śp. Prezydentowi RP Lechowi Kaczyńskiemu (Pałac Prezydencki) – photo opp.

Wejście przedstawicieli mediów za okazaniem ważnej legitymacji prasowej oraz ważnego dokumentu tożsamości w godz. 13.45 – 14.15.

Informacji dotyczących udziału Prezydenta RP w wydarzeniu udziela Biuro Wydarzeń Krajowych Kancelarii Prezydenta RP, Aleksandra Wąsicka, tel.: 721 800 641.

godz. 19.00     Udział Pary Prezydenckiej we mszy świętej w Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela (ul. Świętojańska 8)

Obowiązują zasady obsługi medialnej przyjęte przez organizatora.

Premier Morawiecki przed 10 kwietnia: "Straty, jaką był Smoleńsk, nikt nam nie zrekompensuje. Ale jedno jest pewne..."

Choć od 10 kwietnia 2010 r. mija 12 lat, ciągle musimy znajdować w sobie siły, by mierzyć się z tą tragedią, by stawiać pytania jak to było możliwe, czy wyciągnęliśmy wnioski, czy sprostaliśmy dziedzictwu Lecha Kaczyńskiego. Zwrócił uwagę, że prezydent Lech Kaczyński wiele lat wcześniej alarmował Europę o „złowieszczych zamiarach Rosji” i przestrzegał, że imperializmowi nie wolno ustępować. Gdyby tylko świat zechciał wysłuchać tego apelu, bylibyśmy w innym miejscu — ocenił. Straty, jaką był Smoleńsk, nikt nam nie zrekompensuje. Ale jedno jest pewne. Tylko pamięć o tej tragedii, tylko pamięć o dziedzictwie Lecha Kaczyńskiego daje nam nadzieję na lepszą Polskę, lepszą Europę i lepszy świat — zaakcentował.

Kamiński: pamiętamy o tych, którzy 12 lat temu, chcąc upamiętnić poległych w Katyniu, sami zapłacili najwyższą cenę

Pamiętamy o tych, którzy 12 lat temu, chcąc upamiętnić poległych w Katyniu, sami zapłacili najwyższą cenę - napisał na Twitterze szef MSWiA Mariusz Kamiński. Poinformował, że w niedzielę, w hołdzie ofiarom katastrofy smoleńskiej zawyją syreny alarmowe w całym kraju.autor: Fot. wPolityce.pl

ilu z nas sądzi, że w Smoleńsku mogło dojść do zamachu?

Putin jest zdolny do wszystkiego - wynika z sondażu Pracowni Social Changes dla portalu wPolityce.pl. Na pytanie o to, czy katastrofa polskiego samolotu w Smoleńsku z 10 kwietnia 2010 r. mogła być wynikiem celowego działania osób trzecich, np. zamachu. Zamach dopuszcza 78 proc. wyborców Zjednoczonej Prawicy, 11 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej, i 26 proc. wyborców Polski 2050.
Wyniki badania są następujące:

48 proc. badanych „zdecydowanie” lub „raczej” bierze pod uwagę, że przyczyną katastrofy był zamach.

33 proc. odrzuca taką możliwość.

19 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

10 kwietnia 2022 r. „Specjalny dzień na blogach”. 144. miesiąc żądamy prawdy o katastrofie smoleńskiej © Redakcja BM24

Śledztwo Blogerskie w sprawie katastrofy Smoleńskiej
Zbiór tekstów "Śledztwo Blogerskie"


 

 

 

20 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Skandaliczna prowokacja!


Skandaliczna prowokacja! Ekoterrorysta oblał pomnik smoleński czerwoną farbą. "Przemek nie zejdzie bez negocjacji z premierem"

autor: PAP/Radek Pietruszka/X


  • Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    2. RELACJA. Obchody 15. rocznicy


    RELACJA. Obchody 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Apel Pamięci i szaleniec na Placu Piłsudskiego. "Wzywał do mordowania"

    Podczas uroczystości na Pl. Piłsudskiego, przed Pomnikiem Ofiar
    Katastrofy Smoleńskiej, jak co miesiąc nie zabrakło prowokatorów - w tym
    znanej z agresji Katarzyny Augustynek, nazywanej także „Babcią Kasią”.

    Pojawiła
    się znana wszystkim „Babcia Kasia”, która mając kulę, próbowała
    wzbudzać litość. Rzekomo została przewrócona. Najpierw twierdziła,
    że przez operatora TV Republika, później - że przez reportera.
    Na miejscu bardzo szybko pojawili się funkcjonariusze policji, którzy
    obchodzili się z tą osobą jak z jajkiem

    — relacjonował reporter Telewizji wPolsce24 Stanisław Pyrzanowski.

    11:07. Rosyjscy prowokatorzy zakłócali obchody w Smoleńsku

    Grupa
    ok. 10 Rosjan próbowała zakłócić uroczystości w Smoleńsku,
    upamiętniające ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. - podaje RMF FM.
    Rosjanie znaleźli się w sąsiedztwie brzozy, w którą miał uderzyć rządowy
    Tupolew (przynajmniej według „oficjalnej” wersji), jak również krzyża
    upamiętniającego ofiary.

    Ambasador RP w Rosji Krzysztof Krajewski podkreślił, że Rosjanie wznosili okrzyki i trzymali transparenty.

    Podważali wszystko, również w kontekście wojny na Ukrainie.


    podkreślał w rozmowie z RMF FM polski dyplomata uczestniczący
    w obchodach w Smoleńsku. Jak tłumaczył Krajewski, padały również
    oskarżenia pod adresem Polski o „sponsorowanie terroryzmu”
    i „fałszowanie historii”.

    ****************************************************************

    08:00. Rozpoczęła się Msza św. w intencji ofiar tragedii

    W kościele
    seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu rozpoczęła się Msza
    w intencji jej ofiar. W nabożeństwie uczestniczą m.in. politycy PiS
    w tym prezes partii Jarosław Kaczyński.

    Obecni są również m.in.:
    b. szef MAP Jacek Sasin, b. szef MON Mariusz Błaszczak, b. marszałek
    Sejmu Elżbieta Witek i szefowa Kancelarii Prezydenta
    Małgorzata Paprocka.

    Po Mszy uczestnicy udadzą się pod Pałac
    Prezydencki, gdzie o godz. 8.41 odbędzie się Apel Pamięci, podczas
    którego zostaną odczytane nazwiska wszystkich ofiar katastrofy.



    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    3. Prezes Jarosław Kaczyński:


    Prezes
    Jarosław Kaczyński: Każdy rozsądny człowiek, który nie jest kłamcą, nie
    jest hipokrytą, musi to wiedzieć, że to był zamach

    Po Mszy św. w warszawskiej archikatedrze ruszył Marsz Pamięci,
    na którego czele stał m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Lider Prawa
    i Sprawiedliwości swoje przemówienie wygłosił przed
    Pałacem Prezydenckim.

    Reagowała tak, jak trzeba,
    jednością, bólem, smutkiem, ale jednością, na to, co się stało, co wtedy
    opisywano w sposób skrajnie kłamliwy, a co było w istocie i dziś każdy
    rozsądny człowiek, który nie jest kłamcą, nie jest hipokrytą, musi
    to wiedzieć, zamachem. Zamachem na 96 osób, kobiet i mężczyzn,
    na prezydenta Rzeczypospolitej, na jego małżonkę, na wielu znanych
    i wybitnych polityków, na przedstawicieli wojska, duchowieństwa,
    na załogę samolotu, na ludzi, którzy chcieli po prostu zrobić to,
    co w tym momencie powinni. To znaczy, w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej
    oddać hołd ofiarom i powiedzieć coś o tej zbrodni, o tym ludobójstwie.
    Bo pamiętajmy, że to były czasy, w których władza, ta ówczesna, ale
    ta sama, która rządzi dzisiaj, nie chciała uznawać tej zbrodni
    za ludobójstwo. Zwalczała to. Zwalczała to wtedy jeszcze innymi metodami
    niż stosuje dzisiaj. Ale zwalczała. Twierdziła, że to była zbrodnia,
    ale ludobójstwo, czyli ta najcięższa z możliwych zbrodni, to nie była

    – mówił prezes PiS.

    Pamiętajcie
    państwo, bo często o tym zapominamy, że musiało minąć lat przeszło
    czterdzieści, żeby wszyscy, także ci, którzy byli następcami winnych,
    ale także i zachód, uznał oficjalnie, że to była rosyjska zbrodnia.
    Bo ja wiem, że i państwo wiecie, że była w parlamencie amerykańskim
    komisja, która też dochodziła do takich wniosków, ale ich prace nie
    stały się oficjalnym stanowiskiem władz Stanów Zjednoczonych. Trzeba
    było czekać ponad czterdzieści lat. Musimy sobie zadać pytanie, ile
    my będziemy musieli czekać, by ta oczywistość została głośno
    powiedziana. Głośno powiedziana przez polskie władze, głośno powiedziana
    przez władze innych państw. Gdy oczywiste fakty zostaną uznane.
    To trudna droga. Ale musimy nią iść. To nasz obowiązek. To jeden
    z obowiązków związanych z tym, co dzisiaj toczy się w naszym kraju.
    Czyli z walką o to, byśmy pozostali państwem suwerennym, acz
    z ograniczeniami, bo uczestnictwo w Unii Europejskiej
    to są ograniczenia, ale zaakceptowane przez naród i byśmy pozostali
    narodem, byśmy byli bezpieczni we własnym kraju i byśmy byli zdolni,
    by przeciwstawić się prawdopodobnej dzisiaj, niestety, agresji. Musimy
    o tym pamiętać. Musimy pamiętać o tym, że to wszystko łączy się naraz,
    że ta walka o prawdę w sprawie Smoleńska to jest po prostu część walki
    o Polskę, o jej suwerenność, o jej przyszłość, o jej bezpieczeństwo,
    o losy Polaków, którzy to rozumieją, ale także o losy Polaków, którzy
    tego nie rozumieją.

    – przekonywał lider Prawa i Sprawiedliwości.

    Musimy
    tę walkę toczyć cały czas. Walczyć z tym strasznym zjawiskiem, które
    dzisiaj tak mocno oddziałuje nawet na to wszystko, o czym mówiliśmy
    tutaj, przed Pałacem Prezydenckim. Mamy dzisiaj w Warszawie, w innych
    miejscach Polski pomniki. Mamy różne inne upamiętnienia zbrodni zamachu
    smoleńskiego, chociaż bardzo często ta nazwa nie jest tam wymieniania.
    Pomniki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki. Ale mamy też
    i sytuację, w której z jednej strony Sejm podejmuje uchwały, w których
    mówi, że pamięć o ofiarach musi być uczczona, a z drugiej strony,
    miesiąc w miesiąc pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest
    w najobrzydliwszy sposób obrażana i to dzieje się pod osłoną policji.
    To stało się także i dzisiaj. Powtarzam, Sejm podjął tę uchwałę,
    o której mówię (…) właściwie jednomyślnie. I powtarzam, wszystko dzieje
    się tak, jak działo się przedtem, jak dzieje się od bardzo
    długiego czasu

    – mówił Jarosław Kaczyński.

    Następnie przeczytał fragment uchwały dot. upamiętnienie ofiar katastrofy smoleńskiej.

    To jest
    właśnie ta hipokryzja, o której mówię. Hipokryzja, która dzisiaj sięga
    szczytów w wykonaniu tej władzy, która jest w wielkiej mierze istotą jej
    działania. I to też jest sprawa bardzo ważna i to jest sprawa, o której
    musimy pamiętać, i w kontekście smoleńska, i w kontekście tego,
    co dzieje się dzisiaj w Polsce. W kontekście tego wszystkiego,
    co niszczy nasz dobrobyt, ten przynajmniej na jakimś względnym poziomie
    uzyskany przez dużą część, choć nie cały naród, niszczy nasze
    perspektywy rozwojowe i wreszcie, to jest zapisane w planach, które
    istnieją, które są przygotowane w Europie, ma zniszczyć i już dzisiaj
    podważa naszą suwerenność, nasze istnienie, nasze państwo. A jeśli
    chodzi o dalszą perspektywę, perspektywę pokoleń, także samoistnienie
    naszego narodu. Jesteśmy dzisiaj ludźmi, mówię o polskich patriotach,
    bo pewnie tacy tylko tutaj przybyli, przed bardzo trudnymi wyzwaniami.
    Ale to w naszych dziejach zdarzało się nie jeden raz i nie jeden raz
    wychodziliśmy z bardzo ciężkich opresji. Dziś ta opresja staje się też
    coraz cięższa. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że resztki
    pluralizmu mediów mają być także zlikwidowane. Tak, to jest hańba. Ale
    to jest też signum temporis, znak czasu, to jest potwierdzenie faktu,
    że ta droga, jeżeli jej nie zatrzymamy, będzie szła w jednym kierunku,
    ku dyktaturze, czy jak niektórzy nazywają – demokraturze, czyli
    dyktaturze z pozorami demokracji i będzie szła ku naszej samozagładzie.
    I nie możemy się na to zgodzić. Nie możemy się zgodzić na to,
    by za życia naszego pokolenia, czy kilku pokoleń, które dzisiaj
    są czynne w naszym życiu, to się stało. By to się stało także
    i w przyszłości, kiedy decydować będą już inne pokolenia. Musimy się
    temu przeciwstawić i ten dzisiejszy dzień jest jednym z elementów tej
    walki. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy tutaj przybyli. Za to,
    że są gotowi podjąć to zadanie

    – usłyszeliśmy.

    A to zadanie
    jest trudne, wykonalne, ale jeszcze bez tych największych ofiar. Jak
    wykonalne? W jakiś sposób? Sądzę, że wszyscy panowie wiecie, ale może
    to nie jest dobry moment, by o tym mówić. Ale pamiętajcie o tym,
    co trzeba uczynić w maju i na początku czerwca. Że jest tylko jedna
    droga. Też głęboko wierzę i jestem głęboko przekonany, że zwyciężymy.
    Ale to będzie tylko pierwszy krok w stronę tego, co kiedyś nasi wrogowie
    – komuniści – nazywali odwracaniem biegu wydarzeń. My też musimy
    odwrócić bieg wydarzeń. Im się to udało na kilka lat, ale później
    przestało udawać. My musimy uczynić to tak, by powtórzenie tych
    wydarzeń, która mają dzisiaj miejsce, było już niemożliwe. Ale przede
    wszystkim musimy wprowadzić w Polsce dobrą, patriotyczną władzę, która
    potrafi rządzić, która tym ogromnym zagrożeniem i wyzwaniom potrafi
    stawić czoła. Jestem przekonany, że nasz naród jest w stanie taką władzę
    powołać, że są tacy ludzie, którzy potrafią iść we właściwym kierunku,
    we właściwym tempie, właściwym krokiem i we właściwym czasie. To właśnie
    musi umieć dobra władza i jeśli ta władza powstanie, to będziemy
    pewnie, daj Boże, dalej obchodzić rocznice, ale będziemy już wiedzieli,
    także z oficjalnych dokumentów, co się stało i będziemy też wiedzieli,
    kto ponosi odpowiedzialność za to, co było przed 10 kwietnia 2010 roku
    i za to, co się działo po 10 kwietnia 2010 roku, że zostaną wyciągnięte
    wszystkie wnioski. W imię sprawiedliwości, ale także w imię przyszłości
    naszego narodu, dobrej przyszłości naszego narodu. I z tą wiarą
    powinniśmy rozchodzić się z tej dzisiejszej demonstracji, z tego
    pochodu. Z tą wiarą i tym przekonaniem, że najbliższe dni i tygodnie
    będą bardzo ważne. Będą, być może, decydujące. Musimy zwyciężać
    i zwyciężyć. Nie mówię tego, po to byście państwo znów wznosili
    te okrzyki. Mówię o tym po to, byście tę prawdę mieli w swoich umysłach
    i sercach. Jeszcze raz serdecznie dziękuję

    — zakończył swoje wystąpienie prezes Prawa i Sprawiedliwości.

    autor: PAP/Leszek Szymański/X





    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    4. W moim najnowszym filmie

    W moim najnowszym filmie opowiadam o politycznych kulisach katastrofy w Smoleńsku. Sprawa Zbrodni w Katyniu była najważniejszym ich elementem. Dowiecie się dlaczego rozdzieleniu uległy wówczas wizyty polskiego premiera i polskiego prezydenta i jakie to miało skutki. Dla mnie ta historia ma osobisty wymiar. Film jest dostępny pod linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=BRHWU-S84Pw
    Polecam gorąco obejrzenie tego filmu.
    Życzę wszystkim dobrego weekendu

    dr Leszek Pietrzak

    https://www.youtube.com/watch?v=BRHWU-S84Pw

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    5. Burda prowokatorów podczas


    Burda prowokatorów podczas miesięcznicy! Prezes PiS: Będziemy przychodzić niezależnie od tego, co będzie ta banda wyprawiać


  • To po prostu hańba!
    Prowokatorzy ponownie zakłócali obchody miesięcznicy smoleńskiej na Pl.
    Piłsudskiego, próbując przez megafony przekrzyczeć wystąpienie prezesa
    PiS Jarosława Kaczyńskiego. „My tutaj jesteśmy i będziemy. Będziemy
    przychodzić niezależnie od tego, co będzie ta banda wyprawiać” -
    podkreślił. Jak wskazał lider Prawa i Sprawiedliwości, brat śp.
    prezydenta Lecha Kaczyńskiego, odpowiedzialność za akcje prowokatorów
    ponosi obecna władza, wskazując m.in. na włodarza stolicy Rafała
    Trzaskowskiego. „Najwyraźniej mu to odpowiada” - powiedział Jarosław
    Kaczyński przed pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej.
  • Politycy
    PiS na czele z Jarosławem Kaczyńskim podczas miesięcznicy smoleńskiej
    złożyli wieńce przed pomnikami śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar
    Tragedii Smoleńskiej na Pl. Piłsudskiego w Warszawie. Niestety, znów
    pojawili się prowokatorzy, którzy chcieli zakłócić obchody!

    Przyjdzie czas, że to się skończy i miejmy nadzieję, że ten czas rozpocznie się już bardzo niedługo

    — spuentował prezes PiS Jarosław Kaczyński.

    Padł także apel do policji, aby reagowała na to łamanie prawa, którego dopuszczają się prowokatorzy!



    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    6. Prezes PiS do prowokatorów


    Prezes
    PiS do prowokatorów na miesięcznicy smoleńskiej: "Będę się za was
    modlił, abyście po odebraniu słusznej kary nawrócili się"

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński na obchodach miesięcznicy katastrofy smoleńskiej / autor: PAP/Radek Pietruszka

    Mamy nowego prezydenta. Mamy
    nadzieję na to, że to wszystko, co tak bardzo dzisiaj szkodzi Polsce
    się skończy i że skończą się także wszystkie haniebne wydarzenia, które
    mają co miesiąc tutaj miejsce podczas uroczystości religijnych” -
    powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas krótkiego przemówienia
    na Placu Piłsudskiego podczas uroczystości upamiętniających ofiary
    katastrofy smoleńskiej.

    Uroczystość jak co miesiąc
    zakłócali bojówkarze Donalda Tuska i jak co miesiąc był wśród nich
    Arkadiusz Szczurek. Prezes Kaczyński w swoim przemówieniu zapewnił,
    że będzie się modlił za ich zbawienie.

    Zbieramy
    się dzisiaj już w nowej sytuacji. Mamy nowego prezydenta. Mamy nadzieję
    na to, że to wszystko, co tak bardzo dzisiaj szkodzi Polsce się skończy
    i że skończą się także wszystkie haniebne wydarzenia, które
    mają co miesiąc tutaj miejsce podczas uroczystości religijnych (…)
    Skończy się to, że putinowcy, że ludzie Putina, agentura Putina, może
    tutaj tak swobodnie działać i jeszcze do tego działać pod osłoną policji
    i co miesiąc składać tutaj haniebny napis. Te czasy się kończą

    — powiedział.

    Następnie
    prezes PiS zdradził, że podczas dzisiejszej spowiedzi usłyszał
    od księdza, aby modlić się za tych, którzy „prześladują”.

    Dziś
    miałem okazję w czasie spowiedzi wysłuchać takiego polecenia księdza,
    by modlić się za tych, którzy prześladują, za tych którzy dokonują tych
    haniebnych czynów. Będę się za was modlił, abyście po odebraniu słusznej
    kary nawrócili się i zostali zbawieni

    — powiedział.



    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    7. Znów próbowali zakłócić


    Znów próbowali zakłócić miesięcznicę smoleńską! Prezes Kaczyński: „Agentura Putina, która tutaj bez przerwy się awanturuje"

  • Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    8. Miesięcznica katastrofy


    Miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Prowokatorzy krzyczeli "kłamca". Prezes PiS: Powinny się nimi zająć służby specjalne


    Miesięcznica smoleńska / autor: X:@pisorgpl

    Lider największej partii opozycyjnej wygłosił także mocne oświadczenie. Na Pl. Piłsudskiego nie zabrakło bowiem - jak zawsze - prowokatorów. Próbowali zakłócać wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, krzycząc „kłamca”.

    Mamy jednocześnie [do wyjaśnienia - przyp. red.] prawdę. Prawdę o tym, co stało się już przeszło 15 lat temu, prawdę o tej zbrodni. Straszliwej zbrodni, która została zaplanowana i zrealizowana przez te ośrodki, które za wszelką cenę chciały wyeliminować z polskiej i europejskiej polityki człowieka, który ośmielił się podjąć próbę postawienia tamy rozwojowi rosyjskiego imperializmu. I który przed tym ostrzegał. I dlatego był groźny. Bo potrafił stworzyć układ między różnymi krajami, głównie postsowieckimi, które - gdyby działały wspólnie, zwłaszcza w sferze energetyki, eksportu ropy i gazu, mogły Rosji bardzo poważnie zagrozić. Zmniejszyć jej dochody, doprowadzić do tego, że ta droga do budowy armii gotowej do walki, gotowej do zaatakowania innych państw, byłby co najmniej wolniejszy, trudniejszy dla Rosji

    — powiedział prezes PiS.

    I dlatego zginął

    — powiedział o swoim bracie lider PiS.

    A tu stoją ci, którymi powinny zająć się służby specjalne

    — podkreślił, odnosząc się do okrzyków prowokatorów.

    Tylko, niestety, my na razie mamy taki rząd i takie służby, które nie wykonują swoich obowiązków. Ale to już niedługo. Przyjdzie czas, gdy ci ludzie znajdą się tam, gdzie ich miejsce, to znaczy w więzieniach, a władza Polski będzie realizowała polskie interesy.

    — dodał Kaczyński.

    Prezes PiS J. Kaczyński o katastrofie smoleńskiej: To, co stało się 15 lat temu, to straszliwa zbrodnia

    To, co stało się 15 lat temu, to straszliwa zbrodnia, która została
    zrealizowana przez ośrodki, które chciały wyeliminować z polskiej i
    europejskiej polityki człowieka, który ośmielił się postawić tamę
    rozwojowi rosyjskiego imperializmu - powiedział w niedzielę prezes PiS,
    Jarosław Kaczyński.

    Homilia
    ks. prał. Bogdana Bartołda wygłoszona podczas Mszy św. z Bazyliki
    Archikatedralnej w Warszawie p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w
    intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny

    Homilia ks. prał. Bogdana Bartołda wygłoszona podczas Mszy św. z
    Bazyliki Archikatedralnej w Warszawie p.w. Męczeństwa św. Jana
    Chrzciciela w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    9. Miesięcznica katastrofy


    Miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Prezes Kaczyński o dronach: To jest atak na Polskę. "Tutaj zawsze się zbierają przeciw nam"

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    10. Skandaliczne ataki na


    Skandaliczne ataki na miesięcznicy katastrofy smoleńskiej! Prezes Kaczyński: Przez cały czas grupa Putina tu działa

    autor: X/Prawo i Sprawiedliwość

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński zabrał głos. Lider największej partii opozycyjnej

    Jest
    jak co tydzień. Przez cały czas grupa Putina tu działa i cały czas
    władze pozwalają. Władze pozwalają również na to, żeby była łamana
    ustawa regulująca sprawę demonstracji. Ci kontrdemonstranci powinni być
    odsunięci od tego miejsca co najmniej na 100 metrów. Miejmy nadzieję,
    że ten czas się skończy. Jestem pewien, że się skończy. Trudno
    powiedzieć, ile to będzie trwać. Czy trzeba będzie czekać dwa lata, czy
    też będzie to szybciej

    — powiedział.

    Następnie kontynuował:

    Zapewniam,
    że przez cały czas będziemy walczyć o prawdę ws. katastrofy
    smoleńskiej, o zbrodni Putina i jego ludzi. Będziemy też działać
    w kierunku, żeby władza, która przyjdzie, dokładnie ustaliła, kim
    są i kto wspiera i opłaca tych, którzy co miesiąc to urządzają. Żeby
    zostali odpowiednio ukarani. Żeby także ci, którzy są chorzy, jak ten,
    który stoi naprzeciwko mnie byli poddani leczeniu, a nie zakłócali
    uroczystości żałobne.



    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    11. Miesięcznica smoleńska.


    Miesięcznica
    smoleńska. Prezes PiS: Mamy w Polsce władzę zdradziecką. "Policja
    chroni tych, którzy postawili wieniec z putinowską propagandą"

    Jarosław Kaczyński i politycy PiS przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na pl. Piłsudskiego w Warszawie / autor: PAP/Tomasz Gzell

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński po złożeniu kwiatów i modlitwie przed
    pomnikami na Pl. Piłsudskiego wygłosił krótkie oświadczenie.

    Szanowni
    państwo, jest jak zwykle. Z jednej strony policja nie wykonuje swoich
    obowiązków. Kontrdemonstracja, jeśli wolno to tak nazwać, bo w gruncie
    rzeczy jest wystąpienie agentury Putina tutaj i nie powinno być w ogóle
    tolerowane. Ale nawet gdyby to była zwykła demonstracja, to powinna być
    oddalona co najmniej o 100 metrów

    — powiedział.

    Oczywiście,
    tak się nie dzieje. W dzisiejszej Polsce prawo nie obowiązuje
    i dowiadujemy się o tym każdego dnia. A najsmutniejsze jest to,
    że ludzie, którzy pozwalali przez 8 lat okradać Polskę na miliardy,
    dziesiątki miliardów złotych, poprzez VAT, poprzez podatki od paliw,
    od alkoholu - ci ludzie dzisiaj ośmielają się oskarżać tych, którzy
    kupowali chociażby wozy Straży Pożarnej albo wspierali przedsięwzięcia
    społeczne. To jest właśnie, można powiedzieć, istota obecnej sytuacji.
    Istota tego, co przeżywamy każdego miesiąca

    — dodał lider PiS.

    Przyjdzie prawdziwa sprawiedliwość

    Już
    się wydawało, że można to jakoś opanować. Ale cóż, policja chroni tych,
    którzy postawili haniebny wieniec z haniebnym napisem, który jest
    niczym innym jak putinowską propagandą, działalnością agenturalną.
    Bezczelną działalnością agenturalną. Ale zapewniam państwa, że przyjdzie
    kres tego czasu i przyjdzie prawdziwa sprawiedliwość. I miejcie
    tę nadzieję i pamiętajcie o jednym: oni się chwytają w tej chwili
    wszelkich metod. Prawo obecnie nie obowiązuje. Zostało zniesione

    — podkreślił Jarosław Kaczyński.

    Działalność
    obecnego ministra sprawiedliwości to po prostu drwiny z prawa.
    A działalność Tuska i tegoż pana to po prostu drwiny ze społeczeństwa.
    Te wszystkie zdjęcia z żurkiem i tak dalej, to jest po prostu
    odwoływanie się do tej najgorszej, najmarniejszej, najbardziej żałosnej,
    najbardziej bezwartościowej części naszego społeczeństwa. W każdym
    społeczeństwie są tacy ludzie, ale oni w żadnym razie nie mogą być
    podstawą władzy - nie tylko dobrej, ale nawet złej. Mogą być podstawą
    władzy tylko zdradzieckiej, obcej. I taką władzę mamy dzisiaj w Polsce.
    Ale zwyciężymy

    — podsumował.



    10.11.2025
    W imieniu Prezydenta RP
    Karola Nawrockiego w kaplicy Pałacu Prezydenckiego zostały dziś złożone
    kwiaty przed tablicą poświęconą pamięci Pary Prezydenckiej Lecha i Marii
    Kaczyńskich.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    12. Miesięcznica Katastrofy


    Miesięcznica Katastrofy Smoleńskiej. Prezes PiS o sprawie dziennikarza wPolsce24! "Postawiony przed sądem, bo zadawał pytania"

    Dziś, w związku z kolejną miesięcznicą Katastrofy Smoleńskiej, prezes
    PiS wraz z politykami tego ugrupowania oddali cześć śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu
    oraz wszystkim ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 r. Jak zawsze
    pojawiła się grupa prowokatorów, którzy próbowali zakłócić przemówienie Jarosława Kaczyńskiego

    Prezes PiS nawiązał do sprawy dziennikarza wPolsce24 Szymona Szeredy.

    Jak zawsze łamanie prawa. Niedawno
    pewien dziennikarz niezależnej telewizji został postawiony przed
    wymiarem sprawiedliwości, dlatego, że zadawał pytania podczas
    demonstracji. Tu demonstracja jest bezczelnie zakłócana.
    Policja jest, ale nie reaguje. To jest taki doskonały przykład tego, co dzisiaj dzieje się w Polsce

    — powiedział. Grupa przeciwników PiS przez cały czas skandowała: „Kłamca”.

    I to,
    szanowni państwo, musi się skończyć. Musi się skończyć i w tym
    wymiarze, który dotyczy łamania prawa, łamania praworządności,
    demoralizowania aparatu państwowego, niszczenia jego właściwej roli, ale
    także i w tym wymiarze, który odnosi się do tolerancji wobec
    putinowskiej agentury, która tutaj bezczelnie działa. Przyjdzie czas,
    że polskie, patriotyczne rządy, działając zgodnie z prawem i polską
    racją stanu, ukarzą tych zbrodniarzy

    — dodał.

    Politycy PiS uczcili pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej

    Politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym m.in. prezes partii,
    Jarosław Kaczyński, i były premier, Mateusz Morawiecki, uczcili pamięć
    ofiar katastrofy smoleńskiej. Politycy złożyli kwiaty przed pomnikami
    prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r. na
    placu Piłsudskiego.



    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    13. Miesięcznica katastrofy


    Miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Prezes Kaczyński o zakłócających przebieg uroczystości. "Głoszą chwałę Władimira Putina"

    Miesięcznica Katastrofy Smoleńskiej. Prezes Kaczyński o zakłócających przebieg uroczystości. "Głoszą chwałę Władimira Putina". Na zdjęciu prezes PiS Jarosław Kaczyński przemawia podczas Miesięcznicy Katastrofy Smoleńskiej / autor: PiS



    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    14. Miesięcznica Katastrofy


    Miesięcznica
    Katastrofy Smoleńskiej. Znów pojawili się prowokatorzy! Błaszczak: To
    ludzie, którzy wpisują się w propagandę putinowską

    Politycy PiS podczas miesięcznicy Katastrofy Smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Plac Piłsudskiego w Warszawie / autor: PAP/Paweł Supernak

    W kolejną miesięcznicę Katastrofy Smoleńskiej politycy PiS spotkali się na Pl. Piłsudskiego w Warszawie, aby oddać hołd ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 r. - w tym śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Na miejscu jak zawsze pojawiła się również grupa prowokatorów. „Imperium rosyjskie zawsze – czy białe, czy czerwone, czy tak jak obecnie – putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża. Niestety, nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze chrześcijańskiej, europejskiej, nazywa się wprost barbarzyńcami. To są ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, w propagandę putinowską” - powiedział Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.Prezes PiS Jarosław Kaczyński, który niedawno, po chorobie, wyszedł ze szpitala, był dziś nieobecny na uroczystościach. Krótkie przemówienie wygłosił natomiast Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.

    Jak co miesiąc spotykamy się tu, na Pl. Marszalka Piłsudskiego, żeby pomodlić się i oddać hołd tym, którzy polegli nad Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Pamiętamy, że nad Smoleńskiem polegli dlatego, że Rosją znów rządzą ludzie, którzy próbują odbudować imperium rosyjskie. Tak było, gdy imperium rosyjskie było czerwone – w Katyniu, gdzie Rosjanie dopuścili się aktu ludobójstwa, mordując polskich oficerów, funkcjonariuszy, elitę polskiego narodu

    — mówił Błaszczak.

    Wystąpienie polityka opozycji było - tak jak co miesiąc wystąpienia prezesa PiS - zakłócane przez grupę prowokatorów, którzy wykrzykiwali „kłamca”.

    Imperium rosyjskie zawsze – czy białe, czy czerwone, czy tak jak obecnie – putinowskie, śmiertelnie Polsce zagraża. Niestety, nasze uroczystości są, jak co miesiąc, zakłócane przez ludzi, których w naszej kulturze chrześcijańskiej, europejskiej, nazywa się wprost „barbarzyńcami”. To są ludzie, którzy wpisują się w propagandę imperialnej Rosji, w propagandę putinowską. Niestety, tak się dzieje, gdyż pozwala im na to obecna władza, obecny rząd

    — podkreślił Mariusz Błaszczak.

    Minister sprawiedliwości przyjmuje tych ludzi. Czy napominał ich, czy mówił im, że takie zachowanie jest niestosowne? Wręcz przeciwnie – rozzuchwalał ich. Ale, proszę państwa, bądźmy spokojni. Prawda zawsze zwycięża

    — zakończył szef klubu PiS.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    15. Ewa Stankiewicz podała listę

    „Przegrać, aby mocą prawdy zwyciężyć”

    Publicystka zacytowała również fragment zaproszenia z okazji 15-lecia Stowarzyszenia Solidarni 2010, w tym słowa księdza Stanisława Małkowskiego.

    ‘Przegrać, aby mocą prawdy zwyciężyć. Każde doświadczenie zła może być przyjęte i zrozumiane jako znak wskazujący na zwycięskie Boże miłosierdzie. Chociaż zamiarem przeciwnika była krzywda wyrządzona Polsce, określana mianem drugiego Katynia, to jednak Bóg do tego zła dopuścił, aby Polskę boleśnie zranioną obudzić, bo jeszcze nie zginęła’ - to są słowa księdza Stanisława Małkowskiego, który był z nami od samego początku, wspierał nas duchowo. W tej chwili jest bardzo ciężko chory. Łączymy się z nim duchowo. Natomiast niestety odnosząc się do tego słowa przegrać, nie możemy odpuścić, bo to jest sprawa bezpieczeństwa naszego państwa

    — wskazała.

    Lęk przed powtórzeniem się tej zbrodni jest lękiem bardzo wielu ludzi, setek tysięcy, jeśli nie milionów i on jest bardzo uzasadniony. A jest to niestety świadectwo porażki działania państwa przez ostatnie 16 lat w sprawie tej zbrodni. Dowodów jest bardzo dużo, poszlak jest bardzo dużo, dowodów na to, że ten samolot uległ eksplozjom, jest bardzo dużo. Są loki powybuchowe, obraz pola szczątków, modelowa konstrukcja wraku, modelowa konstrukcja lewego skrzydła, wyrwane drzwi i wystrzelone do ziemi na 1 metr w głąb, tkanka ludzkiego mózgu wtryśnięta do wewnątrz konstrukcji. Zdarte ubrania z części ciał, relacje świadków. Tych dowodów jest mnóstwo

    — podkreśliła Ewa Stankiewicz.
    „Państwo polskie chce mieć zamknięte oczy”

    Zwróciła uwagę na fakt, że „państwo polskie chce mieć zamknięte oczy w tej sprawie”.

    To jest wtórne upokorzenie ofiar, bo nie tylko zabito tych ludzi, ale nie wyciągnięto lekcji z ich śmierci na rzecz bezpieczeństwa państwa. To jest nie do przyjęcia

    — powiedziała.

    Powtórzyła, że „główni podejrzani w mojej opinii dzisiaj rządzą Polską”.

    Chcę wymienić te nazwiska bardzo głośno i wyraźnie. To jest Bronisław Komorowski i celowo go umieszczam na pierwszym miejscu, nawet przed Donaldem Tuskiem. Aczkolwiek uważam, że pierwszy ślad, do którego dotarliśmy, ślad wdrażania decyzji zamachu na życie prezydenta mamy już we wrześniu 2008 roku i to jest kilka dni po spotkaniu Tuska z Ławrowem. Wtedy pojawia się informacja jeszcze na długo przed ogłoszeniem przetargu o tym, że ten samolot będzie przekierowany do Samary w Rosji na remont, czyli tam, gdzie zostały podłożone ładunki wybuchowe. Wracam do listy. To jest Bronisław Komorowski, to jest Donald Tusk, Radosław Sikorski, Bogdan Klich, Jerzy Miller, Tomasz Arabski, Zenon Kosiniak-Kamysz (stryj Władysława Kosiniaka-Kamysza), który pilotował przekierowanie tego samolotu do zakładów, gdzie podłożono w tym samolocie ładunki wybuchowe. Tomasz Turowski, Marian Janicki, Paweł Graś, Grzegorz Wiśniewski, Ryszard Raczyński, Dariusz Sienkiewicz, Marcin Idzik, Janusz Nosek, Krzysztof Bondarek, Radosław Kujawa

    — mówiła publicystka.

    Formacja ta dzisiaj rządzi polską. Ale to jest konsekwencja nieukarania, niezbadania ich roli w tej zbrodni, pozostawienia ich bezkarnymi. A zbrodnia nieukarana to jest zaproszenie do kolejnej zbrodni i to jest prawo natury. To się to się nie ma prawa nie wydarzyć. Kolejna zbrodnia, jeśli się nie ukaże zbrodniarza za poprzednią

    — zastrzegła Ewa Stankiewicz.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    16. Skandaliczne zakłócanie


    Skandaliczne
    zakłócanie uroczystości smoleńskich na pl. Piłsudskiego! Jarosław
    Kaczyński: Mimo tej furii, mimo tej nienawiści, zwycięży Polska

    Prezes Prawa i Sprawiedliwości oraz politycy tego ugrupowania zebrali
    się na pl. im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, by oddać hołd ofiarom
    katastrofy smoleńskiej. 
    Uroczystości na pl. Józefa Piłsudskiego / autor: PAP/Paweł Supernak

    Na miejscu, jak co miesiąc, zebrała się również grupa protestujących, którzy próbowali zakłócać przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Ich zachowanie prezes PiS skomentował w następujący sposób.

    Bezkarnie, bez właściwej reakcji sił porządkowych, bez właściwej reakcji sądów, bez właściwej reakcji polskiego państwa. Tego państwa z dykty, które dzisiaj mamy. Ale zapewniam państwa, że weszliśmy na drogę ku temu, by to państwo przeszło do historii, haniebnej historii, a zbudowana została naprawdę silna Polska i ona z tą nędzną agenturą da sobie radę

    – powiedział.

    Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. I to będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia. I będzie można spokojnie obchodzić co miesiąc to wszystko, co obchodzimy mimo tych wszystkich przeszkód. Mimo tej furii, mimo tej nienawiści, zwycięży Polska, zwycięży dobro. A to wszystko, co tutaj widzimy, przejdzie do haniebnej historii

    – dodał.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    17. Upamiętnienie ofiar

    W imieniu Prezydenta RP
    Karola Nawrockiego w kaplicy Pałacu Prezydenckiego zostały dziś złożone
    kwiaty przed tablicą poświęconą pamięci Pary Prezydenckiej Lecha i Marii
    Kaczyńskich, ostatniego Prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda
    Kaczorowskiego oraz pracowników Kancelarii Prezydenta RP, którzy zginęli
    w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 roku._MA_9789.jpg

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    18. Neo-Prokuratura Krajowa


    Neo-Prokuratura Krajowa umarza wątki dotyczące zdrady dyplomatycznej ws. katastrofy smoleńskiej. Żurek zmienia śledczych


    Prokuratura umorzyła częściowo śledztwo prowadzone m.in. w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej w związku z katastrofą smoleńską. Chodzi o wątki odstąpienia od „ustnej umowy” między Polską a Rosją ws. wspólnego prowadzenia śledztwa oraz niezawnioskowania przez polską stronę o powołanie wspólnego zespołu śledczego. Jeszcze w 2011 r. prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania po doniesieniach Stowarzyszenia Solidarni 2010. Stowarzyszenie również uznało, że ówczesny premier godząc się na konwencję chicagowską przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej złamał prawo, gdyż doprowadziło to do rezygnacji przez Polskę z bezpośredniego dostępu do dowodów i wpływu na przebieg prowadzonego w Rosji postępowania.

    Śledztwo dotyczące tzw. zdrady dyplomatycznej jest jednym z kilku
    prokuratorskich postępowań prowadzonych w związku z katastrofą smoleńską
    przez zespół prokuratorów w Neo-Prokuraturze Krajowej.

    Art. 129 Kodeksu karnego mówi, że:

    Kto,
    będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej
    w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa
    na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności
    od roku do lat 10.

    Śledztwo zostało podjęte
    po objęciu rządów przez Prawa i Sprawiedliwości i przejęciu przez zespół
    z Prokuratury Krajowej głównego postępowania w sprawie katastrofy oraz
    spraw dotyczących katastrofy smoleńskiej na skutek wcześniejszych
    zawiadomień. Te ostatnie wpływały do prokuratury, ale pierwotnie w ich
    sprawach odmawiano wszczęcia śledztw.

    Umorzenie dwóch wątków śledztwa

    Prokuratura
    poinformowała DZIŚ, że 4 marca kierownik Zespołu Śledczego
    nr 1 Neo-Prokuratury Krajowej wydał postanowienie o częściowym umorzeniu
    śledztwa prowadzonego w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej. Umorzenie
    dotyczy dwóch wątków śledztwa.

    Pierwszy został zainicjowany
    złożeniem w 2010 r. dwóch pisemnych zawiadomień od osób fizycznych.
    Zawiadamiający wskazali, iż 10 kwietnia 2010 r., w trakcie rozmowy
    telefonicznej pomiędzy premierem (wówczas Donaldem Tuskiem) lub
    marszałkiem Sejmu tymczasowo wykonującym obowiązki prezydenta
    (Bronisławem Komorowskim), a prezydentem Federacji Rosyjskiej (Dmitrijem
    Miedwiediewem), miało dojść do zawarcia ustnej umowy dotyczącej
    wspólnego prowadzenia przez prokuratorów polskich i rosyjskich śledztwa
    w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M. Zdaniem zawiadamiających tego
    samego dnia premier lub marszałek Sejmu miał odstąpić od umowy, również
    ustnie, co – w ich ocenie - stanowiło działanie na szkodę
    Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu art. 129 k.k. (przestępstwo
    „zdrady dyplomatycznej”).

    Prokuratorzy nie znaleźli dowodów

    Prokuratura
    poinformowała, że w toku śledztwa przesłuchano kilkudziesięciu
    świadków, a nadto zgromadzono i poddano analizie obszerną dokumentację.
    W wyniku przeprowadzonych czynności nie uzyskano żadnego dowodu
    potwierdzającego zawarte w zawiadomieniach twierdzenia. Wskazano też,
    że w kwietniu 2010 r. funkcja Prokuratora Generalnego była oddzielona
    od funkcji ministra sprawiedliwości.

    W konsekwencji
    ani premier, ani prezydent nie mieli uprawnień do zawierania
    jakichkolwiek umów dotyczących sposobu prowadzenia śledztwa,
    «przekazywania śledztwa» czy tworzenia lub wnioskowania o powołanie
    wspólnych międzynarodowych zespołów śledczych

    — stwierdziła neo-PK.

    W uzasadnieniu
    postanowienia o umorzeniu tego wątku śledztwa prokurator wskazał,
    iż zawiadamiający pomylili dwie formy działań podejmowanych przez organy
    państwa po zaistnieniu katastrofy lotniczej.

    Pierwszą
    formą jest śledztwo prowadzone przez prokuratorów na podstawie
    przepisów Kodeksu postępowania karnego, z wykorzystaniem instrumentów
    międzynarodowej pomocy prawnej. Celem tego postępowania jest ustalenie,
    czy doszło do przestępstwa oraz kto ponosi ewentualną odpowiedzialność
    karną. Ani Premier, ani Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie
    posiadali żadnych uprawnień w zakresie wyboru lub ustalania podstaw
    prawnych ani sposobu prowadzenia śledztwa

    — uznał prokurator.

    Drugą
    formą, według prokuratora, jest badanie przyczyn wypadku prowadzone
    przez odpowiednią państwową komisję na podstawie przepisów Prawa
    lotniczego, aktów wykonawczych i prawa międzynarodowego. Celem tego
    postępowania jest ustalenie przyczyn i okoliczności wypadku oraz
    sformułowanie zaleceń dotyczących bezpieczeństwa lotów.

    Prokurator
    stwierdził, że obie procedury prowadzone są przez niezależne od siebie
    podmioty, na odmiennych podstawach prawnych i mają różne cele. Według
    prokuratora, okoliczności podnoszone w zawiadomieniach dotyczące
    rzekomej umowy dotyczącej wspólnego prowadzenia śledztwa przez
    prokuratorów polskich i rosyjskich „w istocie dotyczą drugiej formy
    wyjaśniania katastrof, a więc czynności badawczych prowadzonych przez
    przedstawicieli odpowiednich komisji do spraw badania wypadków
    lotniczych, a nie czynności procesowych prowadzonych w ramach śledztwa
    przez prokuratorów”.

    Prokuratura nie skorzystała z uprawnień. Wniosek byłby nieskuteczny?

    Drugi
    umorzony przez prokuraturę wątek dotyczy zaniechania wystąpienia przez
    polskiego Prokuratora Generalnego do Prokuratora Generalnego Federacji
    Rosyjskiej z wnioskiem o utworzenie wspólnego zespołu śledczego
    do prowadzenia postępowania przygotowawczego w sprawie
    katastrofy smoleńskiej.

    Jak zaznaczono, uprawniony do tego był
    wyłącznie Prokurator Generalny, a nie premier czy p.o. prezydenta.
    Prokurator Generalny z uprawnienia tego nie skorzystał, a z ustaleń
    śledztwa wynika, iż wynikało to przede wszystkim z ocen poczynionych
    w 2010 r. w Prokuraturze Generalnej, iż wniosek taki byłby nieskuteczny.
    Jak uzasadniono, Federacja Rosyjska nie była stroną aktów prawa
    międzynarodowego przewidujących powoływanie wspólnych
    zespołów śledczych.

    Umarzając ten wątek postępowania
    prokurator z Zespołu Śledczego nr 1 ocenił, iż niewystąpienie w 2010 r.
    z wnioskiem do władz Federacji Rosyjskiej o utworzenie wspólnego
    zespołu śledczego nie wyczerpywało znamion żadnego przestępstwa, w tym
    w szczególności „zdrady dyplomatycznej” z art. 129 k.k. czy
    poplecznictwa z art. 239 k.k.

    — przekazała neo-PK.

    Prokuratura zadowolona z działań Rosjan

    Podkreślono
    też, że prokuratorzy prowadzący wówczas polskie śledztwo nie wskazywali
    na konieczność wnioskowania o powołanie wspólnego zespołu śledczego.
    Polscy śledczy zadowoleni byli ze współpracy z Rosją.

    W latach
    2010–2015 strona rosyjska zrealizowała większość wniosków o pomoc
    prawną kierowanych przez stronę polską. Prokurator podkreślił, iż nie
    sposób rozstrzygnąć, czy ewentualny wspólny zespół śledczy przyczyniłby
    się do poprawy współpracy z Federacją Rosyjską i w jakim zakresie miałby
    korzystny wpływ na bieg polskiego śledztwa

    — podała w komunikacie neo-PK.

    Decyzja o częściowym umorzeniu śledztwa jest prawomocna.

    W toku
    pozostaje główny wątek śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej,
    a więc działania na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej w okresie
    od kwietnia 2010 r. do stycznia 2011 r. przez polskich funkcjonariuszy
    publicznych poprzez zawarcie niekorzystnej umowy międzynarodowej
    z Federacją Rosyjską. Dotycząła ona wyboru mechanizmu prawnego
    właściwego dla prowadzenia badania przyczyn katastrofy samolotowej. Jak
    zaznaczono w komunikacie, wątek ten nie dotyczy podstaw prowadzenia
    śledztwa przez prokuraturę lecz wyboru podstawy prawnej badania przyczyn
    wypadku przez właściwe komisje badania wypadków lotniczych.

    Inne
    wątki rozpoznawane w ramach postępowania to „legalność powołania
    Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego po katastrofie
    samolotu Tu-154M w Smoleńsku” oraz „okoliczności podpisania w dniu
    31 maja 2010 r. memorandum dotyczącego zwrotu rejestratorów samolotu
    Tu 154M w 2010 r.”.

    Waldemar Żurek zmienia skład zespołu śledczego

    Prokuratura
    powiadomiła w komunikacie, że w poniedziałek 16 marca Prokurator
    Generalny Waldemar Żurek zdecydował o przekazaniu – z dniem 1 kwietnia –
    Zespołowi Śledczemu nr 4 Prokuratury Krajowej do dalszego prowadzenia
    głównego wątku śledztwa w sprawie tzw. „zdrady dyplomatycznej”.

    Wcześniej,
    w grudniu ub.r. Prokurator Generalny dokonał zmian w kierownictwie
    Zespołu Śledczego nr 1 i ograniczył liczbę prokuratorów wchodzących
    w jego skład. Ze składu zespołu odwołanych zostało czterech prokuratorów
    delegowanych do Prokuratury Krajowej z innych jednostek prokuratury.
    To zarządzenie wchodzi w życie 31 marca br.

    Ponadto odwołano
    z delegacji, a tym samym z Zespołu Śledczego nr 1, prokuratora będącego
    głównym referentem śledztwa dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej,
    wobec czego od 1 kwietnia „zachodziła konieczność” wyznaczenia nowego
    głównego prokuratora prowadzącego tę sprawę.

    W komunikacie
    uzasadniono, że wpływ na decyzję o przekazanie głównego wątku śledztwa
    Zespołowi Śledczemu nr 4 miał również „fakt zapoznania się przez
    Prokuratora Generalnego z informacjami dotyczącymi aktualnego stanu tego
    śledztwa, w tym niezrozumiałych przyczyn jego długotrwałości”.

    Pomimo
    blisko 10-letniego okresu postępowania, dotyczącego kwestii uzgodnień
    międzynarodowych poczynionych w kwietniu 2010 r., nie zgromadzono
    materiału dowodowego pozwalającego na realizację podstawowych celów
    postępowania przygotowawczego, tj. ustalenie, czy doszło do popełnienia
    przestępstwa, a jeśli tak – przez kogo. Dotychczasowi prokuratorzy
    referenci nie byli w stanie jednoznacznie wskazać dalszych kierunków
    śledztwa ani określić przybliżonego terminu jego zakończenia”

    — uznano w komunikacie.

    Dalsze czynności ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej

    Zapewniono,
    że decyzja o przekazaniu sprawy nie dotyczy i nie ma wpływu na śledztwo
    w sprawie przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej, które nadal
    będzie prowadzone przez prokuratorów z Zespołu Śledczego
    nr 1 Prokuratury Krajowej.

    Wątek domniemanej zdrady
    dyplomatycznej był badany od 2016 r. przez zespół śledczy Prokuratury
    Krajowej wyjaśniający okoliczności katastrofy smoleńskiej. Śledztwo
    to dotyczy działania w latach 2010-2011 na szkodę RP przez
    funkcjonariuszy publicznych upoważnionych do występowania w jej imieniu
    w stosunkach z Rosją podczas badania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

    Zostało
    podjęte na skutek wcześniejszych zawiadomień, które wpływały
    do warszawskiej prokuratury okręgowej, a w których odmawiano wszczęcia
    śledztw. J

    Jesienią 2010 r. warszawska prokuratura odmówiła
    śledztwa wobec premiera Tuska i ówczesnego prezydenta Bronisława
    Komorowskiego - czego chciał adwokat Stefan Hambura, pełnomocnik m.in.
    syna Anny Walentynowicz.

    Jak zaznaczał wówczas prawnik, Tusk
    i Komorowski odpowiadali za rezygnację ze wspólnego polsko-rosyjskiego
    śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku.

    Odrzucone zawiadmienie Solidarnych 2010

    Z kolei
    w 2011 r., uznając „brak znamion czynu zabronionego”, prokuratura
    odmówiła wszczęcia postępowania z doniesienia Stowarzyszenia Solidarni
    2010. Stowarzyszenie również uznało, że ówczesny premier godząc się
    na konwencję chicagowską przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy
    smoleńskiej złamał prawo, gdyż doprowadziło to do rezygnacji przez
    Polskę z bezpośredniego dostępu do dowodów (są nimi m.in. „czarne
    skrzynki” i wrak Tu-154) i wpływu na przebieg prowadzonego
    w Rosji postępowania.

    W 2017 r. ówczesny szef MON Antoni
    Macierewicz złożył zawiadomienie ws. podejrzenia popełnienia przez
    premiera Donalda Tuska zdrady dyplomatycznej (art. 129 Kodeksu karnego)
    w związku z wyjaśnianiem okoliczności katastrofy smoleńskiej. Według
    Antoniego Macierewicza, Tusk miał dopuścić się zaniechań dotyczących
    m.in. zwrotu Polsce wraku prezydenckiego Tu-154M oraz gwarancji udziału
    polskich przedstawicieli we wszystkich czynnościach na miejscu
    katastrofy. Zawiadomienie Macierewicza zostało wówczas dołączone
    do prowadzonego śledztwa.

    CZYTAJ TEŻ:

    NASZ
    NEWS. Krzysztof Schwartz został odwołany z funkcji kierownika Zespołu
    Śledczego nr 1, który zajmuje się katastrofą smoleńską

    Ścigają
    b. szefa podkomisji! Prezes PiS: Zarzuty są wobec wszystkich, którzy
    próbują dojść do prawdy i nie być popychlami Putina. To był zamach

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    19. Bulwersujący wyrok sądu!


    Bulwersujący
    wyrok sądu! Sikorski ma prawo oskarżać śp. Lecha Kaczyńskiego o
    katastrofę smoleńską. Prof. Nowak: Sowieckie kłamstwo


    Sąd apelacyjny zmienił wyrok I instancji i oddalił powództwo o naruszenie dóbr osobistych prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Wicepremier w skandaliczny sposób oskarżał śp. Lecha Kaczyńskiego o… katastrofę smoleńską, a sąd uznał, że miał do tego prawo. Na tę bulwersującą decyzję zareagował profesor Andrzej Nowak.Pozew dotyczył naruszenia przez Radosława Sikorskiego - wówczas europosła PO, kultu pamięci po zmarłym bracie lidera PiS - prezydencie Lechu Kaczyńskim. Chodziło o opublikowany przez Sikorskiego w styczniu 2021 r. twitterowy wpis, w którym stwierdził on, że prezydent Lech Kaczyński „walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej”.
    Pozytywny dla prezesa PiS wyrok przed sądem I instancji, którym w tej sprawie był warszawski sąd okręgowy, zapadł 17 marca 2023 r. SO zobowiązał wtedy Sikorskiego do publikacji przeprosin. Wyrok sądu jest prawomocny, przysługuje od niego możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.
    Wpis ministra Sikorskiego, którego dotyczyła sprawa, wiązał się z wątkiem nadania jednej z warszawskich ulic imienia Lecha Kaczyńskiego. Sikorski napisał wtedy: „Lech Kaczyński był miernym prezydentem i walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej. Ma już Wawel i samowolkę budowlaną na Placu Piłsudskiego. Dość budowania kultu, do którego nie ma podstaw”.
    Do całej sprawy w mediach społecznościowych odniósł się historyk prof. Andrzej Nowak.

    Sąd apelacyjny, jak poinformował w swoim wpisie minister Sikorski, uznał, że jego wypowiedź na temat Lecha Kaczyńskiego miała „‘wystarczające podstawy faktyczne’ i to ‘zarówno w sensie subiektywnym (własne doświadczenia pozwanego we współpracy ze śp. Lechem Kaczyńskim), jak i obiektywnym’”

    — wskazał.

    Moją uwagę przykuwa ów „sens obiektywny”. Jeśli dobrze rozumiem, Sąd Apelacyjny ustalił właśnie, wreszcie, ostateczną prawdę o przyczynach i przebiegu „katastrofy smoleńskiej”. Tak jak sądy w Rosji Putina ustaliły ostateczną prawdę o pakcie Ribbentrop-Mołotow i Katyniu. Winne są ofiary. Polska wszak najbardziej przyczyniła się do zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow prowokowała samym swoim zuchwałym istnieniem dwóch spokojnych sąsiadów. A Katyń? Kto nie chciał pójść na współpracę, którą proponował kombryg Zarubin, ten przecież oczywiście przyczynił się do swego losu – w katyńskim dole. Prezydent Kaczyński sam wybrał swój los w sąsiedztwie Katynia – mógł nie lecieć

    — wskazał.

    Profesor Nowak zauważył, że mamy do czynienia z „sowieckim kłamstwem”.

    Komentarz do tego wyroku napisałem 14 lat przed jego wydaniem. Wtedy bowiem zetknąłem się po raz pierwszy w Polsce z tego rodzaju kłamstwem: sowieckim kłamstwem. Taki też tytuł dałem swojemu artykułowi. Kto chce, może go poniżej przeczytać: „Sowieckie kłamstwo”

    — zauważył.

    Poniżej zamieszczamy felieton prof. Nowaka, który historyk dołączył do swojego wpisu.

    19 października 2011 roku premier Donald Tusk złożył zeznania w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga, która prowadziła śledztwo ws. „ewentualnych nieprawidłowości podczas organizacji wizyt premiera i prezydenta w Katyniu”. Prokuratura śledztwo umorzyła, wskutek czego mogliśmy poznać odtajnione na wniosek oskarżycieli zeznania. Premier zeznał, iż o tym, że Lech Kaczyński chce wziąć udział w uroczystościach katyńskich, dowiedział się z mediów – już po tym, jak „pojawiła się informacja o planowanym spotkaniu w Rosji szefa rządu z Władimirem Putinem” (czyli w lutym 2010). Tymczasem, jak zauważyli nawet dziennikarze TVN, prokuratorzy z warszawskiej Pragi ustalili jednak, że najbliżsi współpracownicy premiera znali plany prezydenta już w styczniu

    — napisał.

    Prokuratorom nie udało się uzyskać od premiera odpowiedzi na pytanie, dlaczego po rozmowie z Putinem w lutym nie skontaktował się z Lechem Kaczyńskim, bądź nie polecił swoim współpracownikom, by uzgodnić wspólną politykę Polski ws. wizyty w Katyniu? Uzyskali za to następujące dwie ważne deklaracje szefa polskiego rządu: „Moją intencją było uniknięcie przede wszystkim jakichkolwiek nieporozumień z tytułu uczestnictwa najwyższych przedstawicieli władz polskich podczas uroczystości 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej. Do dnia katastrofy ja nie miałem żadnego sygnału, aby prezydent bądź ktoś z jego kancelarii kwestionował sekwencję spotkań tj. mojego spotkania z premierem Putinem, a następnie udziału prezydenta w uroczystościach.“ I druga – w odpowiedzi na pytanie, czy premier przyjąłby zaproszenie Putina, wiedząc o tym, że w uroczystościach chciałby również wziąć udział prezydent Kaczyński: „Decyzję, aby przyjąć zaproszenie ze strony premiera Putina, ja bym przyjął niezależnie jaką miałbym wiedzę o udziale pana prezydenta. Kluczowa dla interesów Polski była obecność premiera Putina w Katyniu“. Na koniec premier wyraził przekonanie (podaję za TVN): „że pomiędzy nim a Lechem Kaczyńskim nie było konfliktu w sprawie odrębnych wizyt w Katyniu. Co więcej, zdaniem Tuska, zaproszenie go przez Putina i ustalenie wspólnej wizyty na 7 kwietnia, pomogło w przygotowaniach odrębnej wizyty prezydenta trzy dni później.“ No, chyba pomogło

    — wskazał.
    Poziom bezczelności

    Profesor Nowak wskazał, że mamy do czynienia ze zetknięciem z jawnym kłamstwem.

    Przepraszam, że raz jeszcze cytuję znane już dokumenty. Wciąż jednak trudno otrząsnąć się z wrażenia. Zetknięcie z kłamstwem tak jawnym, tak wyzywającym, tak pysznym w swej bezkarności – jest poruszającym doświadczeniem. To nie jest „zwyczajne“ kłamstwo polityka, takie, jakiego przykładem może być hasło wyborcze współkierowanego przez Donalda Tuska Kongresu Liberalno-Demokratycznego, który w wyborach 1993 roku obiecywał „milion nowych miejsc pracy“. Tam była bezczelna, kłamliwa obietnica

    — wskazał.

    Tu mamy do czynienia z kłamstwem dotyczącym zdarzeń, które już nastąpiły. Były obserwowane przez wszystkich tych, którzy interesują się, choć w minimalnym stopniu polityką. Prezydent Kaczyński nie leciał pierwszy raz do Katynia. Pierwszy raz natomiast za jego kadencji, w kwietniu 2010 roku, przypadała okrągła (70) rocznica zbrodni na Polakach, której upamiętnieniu ś.p. Prezydent poświęcał zawsze – w odróżnieniu od premiera Tuska – uwagę. Udawać, że zamiar wyjazdu Prezydenta na uroczystości katyńskie w kwietniu 2010 roku był jakąś niespodzianką można tylko za cenę zaprzeczenia oczywistości

    — dodał.

    W istocie rzeczy, już od grudnia 2009 roku najbliższy współpracownik Tuska, szef jego kancelarii, Tomasz Arabski, prowadził rozmowy z przedstawicielami Rady Ochrony Pamięci ministra Przewoźnika w sprawie przygotowań do wizyty w Katyniu, a jednym z głównych scenariuszy był wspólny w niej udział premiera i Prezydenta. I już wtedy Arabski został ostrzeżony przez ministra prezydenckiego, Mariusza Handzlika o próbie rozgrywania przez Putina konfliktu wewnątrzpolskiego przez organizację wizyty w Katyniu

    — napisał.
    Gra

    Profesor Nowak stwierdził, że „ta gra była widoczna już wcześniej, podczas organizacji wizyty premiera Putina na uroczystościach 70 rocznicy wybuchu II wojny na Westerplatte”.

    Tak się złożyło, że miałem okazję w tym czasie przeprowadzić obszerną rozmowę z Prezydentem Lechem Kaczyńskim (publikowaną później w „Arcanach“ . Warto przytoczyć jego komentarz do tamtej sytuacji: „Moskwa grała teraz wyraźnie w taki sposób, by nie było tego strasznego prezydenta Kaczyńskiego w czasie obchodów 1 września w Gdańsku: albo będzie Kaczyński, albo przyjedzie Putin. Na szczęście tego Tusk nie dał sobie narzucić, by Moskwa decydowała, gdzie w kraju wolno być prezydentowi, a gdzie nie. Tak to mogło być w 1944 czy 1945 roku.” Jakże Prezydent naiwnie nie docenił Donalda Tuska…

    — zauaważył.

    W 2010 roku Donald Tusk nie miał wątpliwości: „Kluczowa dla interesów Polski była obecność premiera Putina w Katyniu”. W samej rzeczy to dla interesów imperialnej Rosji Putina kluczem do Warszawy była zgoda polskiego premiera, by uznać, że to oni dwaj – Putin z łaskawie dopuszczonym do konfidencji Tuskiem – lepiej rozumieją i realizują „polski interes” od demokratycznie wybranego Prezydenta Rzeczypospolitej. Premier Tusk jasno stwierdził, że Prezydent, konstytucyjnie odpowiedzialny za interesy polskiego państwa, nie ma tej sprawie nic do gadania. I starał się to udowodnić sposobem (nie)przygotowań do tej drugiej, „gorszej” wizyty w Katyniu – tej z 10 kwietnia

    — zauważył.

    Przykrycie odpowiedzialności za świadomie wybrany scenariusz współpracy z Władimirem Putinem przeciwko Prezydentowi RP – kłamstwem najbardziej bezczelnym, dech zapierającym (na chwilę) nawet dziennikarzom TVN – jest prostym skutkiem tej współpracy. Skala odpowiedzialności za tragedię, zapewne przez Donalda Tuska nie zakładanej, jest tak wielka, że jedyną drogą wydaje się ta właśnie, do której zaprasza Władimir Władimirowicz i zbudowany przez niego model rządów

    — podkreślił.
    Niebezpieczny aksjomat.

    Profesor wskazal, że „fundamentem tego modelu jest aksjomat: władzy nie możemy oddać, za żadną cenę”.

    Potencjalnie groźne dla systemu jednostki można wyeliminować. Dla reszty jest kłamstwo. Ale nie byle jakie, tylko takie, którego przyjęcie poniża, obezwładnia. Takie, jak np. zaprezentowano Polakom na drugą rocznicę tragedii smoleńskiej: pokazano nam wypucowany wrak Tupolewa. Czy staranne umycie wraku jest zgodne ze standardami dochodzenia w sprawie przyczyn katastrofy? Oczywiście, nie jest. Jest skandalem, jeszcze jednym poniżeniem dla rodzin ofiar, dla państwa polskiego. Ale oto, służące „pojednaniu” media i ich polskie ofiary są w stanie wykrztusić: no, nie, nic się nie stało; wrak nie ma już znaczenia dowodowego… Spotkałem nawet jeszcze lepszy przykład poniżającego zakłamania w tej sprawie: jeden z dziennikarzy sztandarowej gazety „pojednania” stwierdził po pokazie lśniącego bielą wraku, że on nie widzi, żeby został umyty…

    — napisał.

    Zaprzeczyć oczywistości, zaprzeczyć świadectwu własnych zmysłów, własnej, najświeższej choćby pamięci, najbardziej elementarnej logice, najprostszym wymogom zdrowego rozsądku w kojarzeniu faktów – o to właśnie chodzi. To jest istota pedagogiki sowieckiego kłamstwa. Tak „wychowane” społeczeństwo czuje wstręt do samego siebie – z powodu gwałtu, jaki faktycznie musi zadawać swojej godności, przyjmując TAKIE kłamstwo. Trzeba je wtedy zachęcić, by ten wstręt przeniosło na tych, którzy są prawdziwymi ofiarami, na tych, którzy odważyli się myśleć inaczej

    — stwierdził.

    Nie trzeba było długo czekać. Zaraz po ujawnieniu szokujących zeznać premiera Tuska, funkcjonariusz jego partii z Wrocławia rzucił dla mediów nowy trop: to Lech Kaczyński jest oprawcą – on zmuszał ludzi, by wsiadali do jego samolotu i lecieli do Katynia na tę samobójczą (jednak, jak się okazuje, zabójczą) misję…

    — wskazał.

    Żadne dowody w tej sprawie już nie będą miały znaczenia. Ani to, że to marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, zwracał się z prośbą do kancelarii Prezydenta z prośbą o udostępnienie miejsc w prezydenckim samolocie dla posłów i senatorów, chcących wziąć udział w tak wyjątkowej uroczystości patriotycznej, ani to, że dla dziesiątków osób ten lot, ta okazja była po prostu spełnieniem ich marzeń, albo – inaczej – elementarnego poczucia obowiązku patriotycznego… Tak, to ofiary są winne. Ofiara = morderca

    — stwierdził.

    Edukacja polityczna przez poniżanie, przez obrażanie zdrowego rozsądku, przez systematyczną podłość – trwa. Dopóki nie poradzimy sobie z problemem odpowiedzialności za katastrofę smoleńską – będzie trwała.

    — podsumował.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

     

    avatar użytkownika Maryla

    20. Smutna wiadomość! Zmarł prof.


    Smutna wiadomość! Zmarł prof. Kazimierz Nowaczyk, ekspert badający przyczyny katastrofy smoleńskiej. Miał 74 lata

    Dr Kazimierz Nowaczyk / autor: X

    Zmarł dr Kazimierz Nowaczyk, ekspert badający przyczyny katastrofy smoleńskiej. Miał 74 lata. O śmierci fizyka poinformowała jego żona.

    Opatrzony Sakramentami, mój mąż, Kazimierz Nowaczyk, zmarł wczoraj 28.III.2026 r. na raka trzustki. Dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam współczucie a Zmarłemu prawdziwie przyjacielską pomoc, co uczyniło łatwiejszymi ostatnie dni Jego życia, oraz modlili się w Jego intencji

    — poinformowała żona Nowaczyka.

    Z przykrością zauważamy, że na tym portalu i w innych mediach rozpowszechniano nieprawdziwe informacje, jakoby śp. Kazimierz padł ofiarą napaści i pobicia; rodzina Zmarłego oczekuje zaprzestania powielania plotek. Lidia Nowaczyk i Rodzina

    — czytamy w kolejnym wpisie.

    Maryla

    ------------------------------------------------------

    Stowarzyszenie Blogmedia24.pl