Połowy tygodnia (12.)
tu.rybak, sob., 26/03/2011 - 16:16
Tydzień zaczął się od odwołania wizyty Tuska w Londynie. Może rozmowy dotyczyłyby Libii, a my się w Libię nie angażujemy? Co prawda z jej powodu nie wystąpimy z NATO, ale mówimy stanowcze nie. Za Moskwą i Berlinem...
A może miało być o wewnętrznym Eurolandzie? Tu też rozmowy są zbędne, gdyż Tusk zadeklarował się jako chętny. Nawet nam debaty na ten temat nie zaproponował. Znaczy nie musiał: Niemcy go przekonali, więc ma już swoje zdanie i nie musi deklaracji odkładać na później. Będzie konkurencyjnie, że ho, ho...
Więcej sukcesów miała Wyborcza. Po pierwsze do grona redaktorów dołączył Kaczyński z krytyką redaktora Tuska, co to pisał o Tsunami Postępu. Kaczyński plany premiera nazwał antologią wiele razy przeżutych pustych obietnic i nazwał Zupą z buta...
Kolejnym sukcesem Wyborczej była lista odznaczonych dziennikarzy przez prezydenta. Niemal połowa z udekorowanych pracuje lub pracowała w organie. Wśród odznaczonych można też napotkać byłych TW... Mam wrażenie, że ciekawsza staje się lista nieodznaczonych...
Minister Grabarczyk bąknął coś o wybudowaniu wielkiego lotniska (czy boiska - nie dosłyszałem) w środku Polski w 2020 r. Po takiej obietnicy wygrane wybory mają w kieszeni...
A Kaczyński poszedł do osiedlowego sklepu na zakupy. Rachunek przesłał Tuskowi. Władze i media nie zajmowały się niczym innym.
Tusk obiecał wziąć się za spekulantów i wyznał szczerze, że przez drożyznę spać nie może. Posunął się nawet do tego, że przyznał się do zakupów w Biedronce. Po takiej reklamie wszyscy ruszyli do Biedronek. Część na zakupy, a część by spytać czy widziano w którejkolwiek Tuska i jego rodzinę. Nie widziano...
Według Pawlaka winnymi są i spekulanci i UOKiK, bo ich nie goni. Dyżurni specjaliści wytłumaczyli drożejącą żywność ogólnoświatowymi prawami ekonomii. Zapomnieli wytłumaczyć dlaczego te prawa nie obowiązują w Niemczech, gdzie cukier jest niemal połowę tańszy?
Na koniec tygodnia Tusk trafił do Wyborczej. Okazało się, że wszystko co Tusk wcześniej pisał, to z intencją uruchomienia debaty opartej na argumentach i konkretach, skoncentrowanej na politycznym programie...
Debata oparta? Na konkretach? U Tuska?
A może miało być o wewnętrznym Eurolandzie? Tu też rozmowy są zbędne, gdyż Tusk zadeklarował się jako chętny. Nawet nam debaty na ten temat nie zaproponował. Znaczy nie musiał: Niemcy go przekonali, więc ma już swoje zdanie i nie musi deklaracji odkładać na później. Będzie konkurencyjnie, że ho, ho...
Więcej sukcesów miała Wyborcza. Po pierwsze do grona redaktorów dołączył Kaczyński z krytyką redaktora Tuska, co to pisał o Tsunami Postępu. Kaczyński plany premiera nazwał antologią wiele razy przeżutych pustych obietnic i nazwał Zupą z buta...
Kolejnym sukcesem Wyborczej była lista odznaczonych dziennikarzy przez prezydenta. Niemal połowa z udekorowanych pracuje lub pracowała w organie. Wśród odznaczonych można też napotkać byłych TW... Mam wrażenie, że ciekawsza staje się lista nieodznaczonych...
Minister Grabarczyk bąknął coś o wybudowaniu wielkiego lotniska (czy boiska - nie dosłyszałem) w środku Polski w 2020 r. Po takiej obietnicy wygrane wybory mają w kieszeni...
A Kaczyński poszedł do osiedlowego sklepu na zakupy. Rachunek przesłał Tuskowi. Władze i media nie zajmowały się niczym innym.
Tusk obiecał wziąć się za spekulantów i wyznał szczerze, że przez drożyznę spać nie może. Posunął się nawet do tego, że przyznał się do zakupów w Biedronce. Po takiej reklamie wszyscy ruszyli do Biedronek. Część na zakupy, a część by spytać czy widziano w którejkolwiek Tuska i jego rodzinę. Nie widziano...
Według Pawlaka winnymi są i spekulanci i UOKiK, bo ich nie goni. Dyżurni specjaliści wytłumaczyli drożejącą żywność ogólnoświatowymi prawami ekonomii. Zapomnieli wytłumaczyć dlaczego te prawa nie obowiązują w Niemczech, gdzie cukier jest niemal połowę tańszy?
Na koniec tygodnia Tusk trafił do Wyborczej. Okazało się, że wszystko co Tusk wcześniej pisał, to z intencją uruchomienia debaty opartej na argumentach i konkretach, skoncentrowanej na politycznym programie...
Debata oparta? Na konkretach? U Tuska?
- tu.rybak - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

2 komentarze
1. Rybaku
odwołał wizyte u Camerona, bo się bał trafić na masowe protesty. Wyustarczyło mu, że spóźnił się podpisac lenno Anieli w Brukseli. Tam tez protestowali. Gdzie się nie ruszy, tam protesty, tylko w Polsce Raj ! Cud normalnie !
Pół miliona Brytyjczyków wyszło na ulice Londynu
WIELKIE PROTESTY W LONDYNIE I STARCIA Z POLICJĄ
Pół miliona Brytyjczyków maszeruje przez Londyn. Tłum składa się w większości z pracowników sektora budżetowego, którzy...czytaj dalej »
Maryla
------------------------------------------------------
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl
2. he, he
to Cameron odwołał, nie Tusk...
To Cameron bał się, że jak Tusk przyjedzie to rating kraju zostanie obniżony