Niesamowity list 98-letniej kobiety do Banku.

avatar użytkownika Nathanel

Posłanka Mucha uważa ,że 85 letni człowiek nadaje sie tylko na eksponat w prosektorium Akademii Medycznej ale  tu mamy przykład staruszki, ktorej intelekt jest jak wyborne wino. Im starszy tym lepszy, a dla pani poseł  nieosiągalny tak jak Mont Ewerest

 
                    
Pewna 98-letnia kobieta w Anglii, wyprowadzona z równowagi przez Bank, który zablokował jej czek  dla hydraulika, ponieważ oczekiwana emerytura dotarła do banku 3 nanosekundy później niz żądanie zapłaty.   Staruszce dodatkowo naliczono karę za wystawienie czeku bez pokrycia. Oczywiście dodatkowe przykrości dostarczył jej polski hydraulik, który za wykonaną pracę nie otrzymał zapłaty.

            

Może jeszcze nie wszystko funkcjonuje w Polsce w/g procedur tu opisanych ale zebranie odpowiedniego doświadczenia może zaprocentować owocnie w przyszłości.

Oto list:                           

Szanowni Państwo,      

   Piszę aby podziękować za niezrealizowanie mojego czeku, którym zamierzałam zapłacić mojemu hydraulikowi w zeszłym miesiącu.

   Z moich kalkulacji wynika, że 3 nanosekundy musiały dzielić moment otrzymania przez was mojego czeku do momentu wpłynięcia pieniędzy na moje konto, które miały go pokryć.

    Odwołuję się tutaj do zlecenia automatycznego przelewu, który otrzymuję - przyznam szczerze - od 38 lat.Jestem pełna uznania dla was, za stworzenie debetu na moim koncie w wysokości 30 funtów, jako kary za kłopoty spowodowane przez wasz bank.

     Moja wdzięczność sprawiła, że jeszcze raz przemyślałam sobie sposób zarządzania moimi finansami.  Zauważyłam, że muszę osobiście odbierać wszystkie listy i telefony od was, ale ilekroć ja próbuję się skontaktować z wami, czeka mnie żmudna konfrontacja z bezosobową, automatyczną, pozbawioną emocji jednostką, którą stał się wasz bank.

Od teraz to ja, podobnie jak wy, chcę współpracować wyłącznie z osobami z krwi i kości.

    Raty za moją hipotekę i pożyczki nie będą już dłużej płacone z automatycznego przelewu - będę przynosić je do waszego banku w formie czeku, zaadresowane imiennie z zachowaniem poufności do pracownika banku, którego wy wybierzecie. Musicie to zrobić, gdyż zgodnie z prawem pocztowym otworzenie koperty przez osobę nieautoryzowaną jest przestępstwem.

     Do niniejszej wiadomości załączam aplikację do kontaktu ze mną, którą musi wypełnić wasz pracownik chcący do mnie zadzwonić. Przykro mi, że zawiera ona aż 8 stron, ale muszę wiedzieć o nim przynajmniej tyle, ile bank wie o mnie.

    Koniecznie zwróćcie uwagę, że wszystkie kopie jego historii medycznej muszą być podpisane przez adwokata. Tak samo informacje o jego sytuacji finansowej muszą być (przychody, wydatki, aktywa, pasywa) odpowiednio udokumentowane. Wasz pracownik będzie zobligowany do posiadania numeru PIN, który będzie musiał podawać podczas rozmów ze mną. Naprawdę żałuję, że nie może mieć mniej niż 28 cyfr, ale, ponownie, wzoruję się tutaj na liczbie naciśnięć przycisków wymaganej do dostępu do moich usług bankowych przez telefon. Jak mówią, naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa.

   Pozwólcie mi jednak wyrównać szanse jeszcze bardziej. Kiedy będziecie do mnie dzwonić, musicie wybrać odpowiedni numer:

1. Umówienie się na spotkanie
2. Zaległe płatności
3. Przekierowanie połączenia do mojego salonu, jeżeli akurat tam będę
4. Przekierowanie połączenia do mojej sypialni, jeżeli akurat będę spała
5. Przekierowanie połączenia do WC, gdybym akurat oddawała się naturze
6. Przekierowanie połączenia na mój telefon komórkowy, gdyby nie było mnie w domu
7. Pozostawienie wiadomości na moim komputerze (wymaga hasła dostępu, które przekażę podczas  autoryzacji kontaktu)
8. Powrót do menu głównego i ponowne odsłuchanie opcji od 1-8
9. Ogólne skargi i pytania, które zostaną nagrane na pocztę głosową.

   Przy okazji możecie sobie posłuchać (za darmo) relaksującej muzyki, która będzie grała podczas trwania połączenia.W tym miesiącu będzie to mój ulybiony przebój " Oh mój banku , caly pięknie wyłożony w marmurach , ze strażnikami przy każdych drzwiach".

  Niestety, ale - ponownie was naśladując - muszę pobierać od was opłaty, związane z pokryciem nowej funkcjonalności zintegrowanej w moim telefonie.Będziecie otrzymywać rachunek za czytanie materiałów reklamowych i informacyjnych jakie mi przysyłacie, koszt 20 dolarów za strone formatu a-4. Będzicie też pokrywać koszt mojego czasu poświęcanego na udzielanie odpowiedzi na pytania zadawane przez waszych przedstawicieli w cenie  5 dolarów za minutę.

 Przyro mi, ale też biorąc z was przykład , wyśle wam wkrótce rachunek na zwrot kosztów jakie ponoszę w zwiazku z opracowaniem tych nowych zasad współpracy z Wami.

Życzę Wam pomyślności, mimo iż powoduję Wasze niższe zyski.

  Wasza Klientka.

PS.  List oryginalnie ukazał  się w 1999r. w dziale satyrycznym który redagował Peter Weer dla Courier Mail  w  Australii.Później krążył w internecie w różnych wersjach .Był nawet opublikowany w  The Times. Teraz rozpoczyna swoje kolejne życie.
(Podziekowanie dla anonimowego tłumacza wersji polskiej).             

1 komentarz

avatar użytkownika Selka

1. Cudeńko!

Nathanelu - ten list uzmysławia, czym jest...lichwa!!!

Jak to przeczytałam, natychmiast wezbrała we mnie żądza zmajstrowania długiej skarpety na drutach i TAM schowania wszystkich moich dochodów! o mile świetlne od jakiegokolwiek banku!

[he, he, już wyobrażam sobie co by sie stało, gdybyśmy WSZYSCY tak zrobili???
A może...należałoby spróbować?]
BTW. czy jakikolwiek bank, OBRACAJĄCY - faktycznie bez mała bezprocentowo - naszymi dochodami, ma prawo żądać jeszcze opłat?

Ostatnio zmieniony przez Selka o ndz., 06/02/2011 - 01:47.

Selka