Ana, ana z samego rana i jeszcze raz dieta a będę kochana!
Gdzieś chyba ze trzy (?) lata temu a może dwa wrzuciłem komentarz do mody na anoreksję wśród dorastających panienek. Pojawiły się komentarze, różnorakie a ja zacząłem się znowu dzisiaj zastanawiać (to pewnie przez przeprowadzki), co takiego w tym syfie jest, że małolaty kręci. Wiem, że dziewczyny chcą być laskami i chcą być kochane. Drobny detal, że w konsekwencji stają się szkieletorami, na które tym bardziej nikt nie popatrzy, jakoś im umyka. Jaka jest przyczyna chorobliwego, zahaczającego wręcz o sekciarstwo, odchudzania? Większość anorektyczek napisałaby mi, że grubość. Powiem szczerze, że lepiej być grubym (może nie monstrualnie) czy mieć kilka kilogramów za dużo niż drastycznie wygładzać organizm. Zresztą, raz, że niezdrowe takie skoki na wadze, dwa, że i tak dostaną efekt jojo. No, chyba, że dążą do ideału- w trumnie.
Trzeba naprawdę nienawidzić swego ciała a co za tym idzie całego "ja" by dorabiać do tortur filozofię. Mamy błędne koło. Najpierw jakiś buc, któremu laska się nie odda mówi- "jesteś za gruba." Nawet dorosłe kobiety są wrażliwe na uwagi dotyczące wyglądu- każda (prawie) kobieta chce się podobać. Z różnych powodów: dla zaspokojenia ego lub realistycznie rzecz ujmując, by znaleźć tego wymarzonego (na moment lub na lata), najlepiej przystojnego, inteligentnego, zadbanego i bogatego. Bogaty dlatego żeby nie musieć pracować. A nie pracować to nie kontaktować się z ludźmi a zatem odpada przyczyna potencjalnego kłopotu z uwagami dotyczącymi wyglądu. Bogatym laskom nikt nie powie- wieloryb, paszczak, kaszalot bo...będzie patrzył w portfel. Skoro dorosłe kobiety są wrażliwe, logiczne, że nastolatki są nadwrażliwe. Sercowe problemy zajadają czekoladkami i chipsami, nie ruszając się sprzed telewizora czy komputera i...płaczą, że są grubsze. Chude ponoć są ładniejsze? Czyżby? Żaden z moich znajomych nie lubi chudzielców bo: nie mają tyłka, nie mają piersi i trudno z tym czymś wychudzonym iść na kolację bez rozpaczliwych spojrzeń kelnera czy kelnerki- "panie weź pan to monstrum" żeby nie obrzydzało klientom wieczoru...
Jeśli chcesz być modna i oryginalna hoduj sobie pająki lub patyczaki, a nie baw się w kata. Wiem, że większośc z nastolatek marzy o księciuniu z bajki (och, Iktorn!) ale wróćcie na ziemię, jak nie ten to tamten lub gadżet :> W modzie jest też lesbijstwo...
tags: anoreksja, ana, sekty, moda, mentalne, niewolnictwo, propaganda, media, chłam
- Unicorn - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać
3 komentarze
1. @autor
Anoreksja jest chorobą psychiczną, w bardzo wielu przypadkach prowadzącą do śmierci (wyniszczenie organizmu). Jednym z objawów jest m.in. błędne postrzeganie własnego ciała i jego wagi. A poza tym - wszystko się zgadza i jest naprawdę bardzo, bardzo śmieszne.... laski i księciunio. Gratulacje.
Dla ułatwienia - chorobą psychiki jest też bulimia. Ha ha ha, jakie to śmieszne - takie nieustanne rzyganie. Jeszcze raz - ha ha ha ha ha
Chorobą psychiczną jest też depresja. Noooo, tu po prostu można umrzeć ze smiechu - siedzi taka całymi dniami w domu i ryczy. Ha ha ha. Albo taka depresja poporodowa... Źródło nieustającego śmiechu.
Życzę wielu udanych wpisów na temat chorób i komentarzy kelnerek.
2. Anoreksja to choroba, ona nie
Anoreksja to choroba, ona nie ma żadnych bezpośrednich zewnętrznych przyczyn, nie wywołują jej buce mówiący "jesteś gruba". To trzeba mieć po prostu w głowie, moda na odchudzanie nie jest niczemu winna.
A swoją drogą, jak może nie być mody na odchudzanie w sytuacji kiedy mamy nadmiar żarcia? To w Afryce grube kobiety uchodzą za atrakcyjne. Tak to już jest, że zawsze działa skojarzenie "dbanie o siebie = wysiłek", z tym że w różnych warunkach żywieniowych oznacza to co innego...
3. Oczywiście, że choroba.
Oczywiście, że choroba. Głównie psychiczna. Co do czynników wywołujących pewnie jest ich dużo. Śmieszne są argumenty anorektyczek. Akurat co do depresji przestrzeliłaś, mam znajomego, który wg wielu jest uważany za dziwaka i dołersa. Poza tym inteligentny człowiek.
Skoro mi życzysz wielu udanych wpisów to wypada mi oddziękować ;)
Z tym nadmiarem skojarzyło mi się od razu zachowanie wielu ludzi z pokolenia, które przeżyło wojnę: chomikowanie jedzenia...
:::Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku::: 'ANGELE Dei, qui custos es mei, Me tibi commissum pietate superna'