Piłkarz trzecioligowy

avatar użytkownika tu.rybak
Nie pierwszej młodości, rachityczny, mikrus raczej. Nogi wygięte w pałąk. Gra kilka razy w tygodniu z podobnymi sobie. Dyskusje o poziomie piłkarskim w takiej sytuacji są bezprzedmiotowe. Gra amatorsko z pretensją do zawodowstwa. Bo ma korki i koszulkę.

Piłkarz trzecioligowy miał kiedyś swoje dobre chwile - dwadzieścia lat wcześniej otarł się o drugą ligę, dokładniej o jej rezerwy.

Przydał się kiedyś w jakimś meczu, w przerwie wołając do kapitana drużyny -Panowie, policzmy głosy. Marzył o karierze. Wiedział, że z powodu braku talentu i pracowitości na pewno nie piłkarskiej. Chciał zostać działaczem. Prezesem może?

I niestety został. I to nie prezesem klubu "Tęcza".

Po wybraniu go prezesem przemawiał ze trzy godziny. Z braku miejsca w całym Internecie nie możemy zacytować pełnego przemówienia. W skrócie sprowadzało się do tego, że sędziów się pogoni i powoła lepszych, gwiżdżących za naszymi. Wybuduje się więcej boisk dla naszych. A kibiców zwolni się z wojska, żeby w zamian mieli czas chodzić na mecze (i kochać prezesa).

Obiecał również, że wszystkim będzie lepiej. Swoim kibicom. Obiecał również sterty innych rzeczy, których nie będziemy tu przytaczali. Całe przemówienie przesycone było miłością.

Po przemówieniu zabrał się do rządzenia. Kibiców wypuścił z wojska, sędziów powoli pousuwał i mianował swoich, a samo sędziowanie trochę poluzował. Otoczył się sprawdzonymi działaczami znanymi sobie już wcześniej. Każdy z nich robił wcześniej w sporcie. I zarobił. Język mieli prosty, a zamiast imion używali pseudonimów.

Ponieważ większość kibiców niekoniecznie umiała czytać i coraz powszechniejsze zakłady bukmacherskie nie były dla nich dostępne wprowadził uproszczony model obstawiania zakładów jedną ręką, który to model przyjął się powszechnie na wszystkich osiedlach, wsiach i stacjach benzynowych.

Minęło dwa i pół roku. Prezes na prośbę licencjonowanego przeciwnika wystąpił przed walnym zgromadzeniem udziałowców. Nie przemawiał już tak długo jak na początku. Podsumowując minięty półmetek kadencji rozpoczął skromnie:

- Muszę przyznać, że szczególną satysfakcję odczuwam, kiedy myślę o tych kilku zobowiązaniach, które udało się zrealizować, niezależnie od trudnego, kryzysowego kontekstu.

A jak wiemy myślenie nie jest najmocniejszą stroną piłkarza, w szczególności trzecioligowego.

Sukcesy wymienił: rezygnacja z poboru do wojska i realizacja planu boisko w każdej gminie.

Do sukcesów z Lidze Mistrzów zaliczył: wycofanie się z rozgrywek w Iraku oraz ocieplenie stosunków z innymi klubami. Teraz wszyscy z nami chcą grać, a dawniej niepewni rezultatu unikali meczów.

Malkontentom zarzucił malkontenctwo i dodał subtelnie:

- Współpracujcie albo wyginiecie jak dinozaury

Co nielicznym jeszcze nie-kibicom skojarzyło się nie tyle z piłką, co z pałką, ciemną uliczką i propozycją nie do odrzucenia.

O reszcie stosownie się nawet nie zająknął. Do tłumaczenia rachunków wysłał księgowego. Ten skromnie wymienił część długów. Przypomniał również, że w innych krajach zrzeszonych w UEFA przychody klubów zmalały, a nasz jako jedyny wyszedł na swoje. No, kibice musieli się dorzucić. Ale, że niepiśmienni to nawet nie zauważyli.

Ale piłka ma to do siebie, że same przekręty, kibice i prezes bez umiejętności nie wystarczą. Tak mogło być w czasach "Tęczy". Bez drużyny, trenera i poprawnych finansów klub będzie się staczał coraz niżej. Rozumiem, że trzecia liga jeszcze przed nami. Ale czy musimy dać się tak zdegradować?

Czy to naprawdę prezes na miarę naszych czasów?

5 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. ;)

"Nie pierwszej młodości, rachityczny, mikrus raczej. Nogi wygięte w pałąk." portret pamięciowy piłkarzyka 10/10 ! Jestem zażenowana , że takie NIC jest reprezentantem mojej rodziny. Najgorsze jest to, że czeka nas spadek do trzeciej ligi. Postępująca degradacja na wszystkich polach. Nie chce mi się wierzyć, że to sie dzieje naprawdę. Pamiętam dziurę budżetową nazwaną dla zepchnięcia odpowiedzialności z Buzka "dziurą Bauca". Za dużo pamiętam. Pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika tu.rybak

2. Zażenowanie to również dobre słowo

Oprócz zapewne innych dobrze opisuje sprawę...
Rybak
avatar użytkownika tu.rybak

3. a pod koniec kadencji

prezes powie tak: - Muszę przyznać, że szczególną satysfakcję odczuwam, kiedy myślę o tym jedynym zobowiązaniu, które udało się zrealizować, niezależnie od trudnej współpracy z prezydentem i opozycją. Odpolityczniliśmy wszystko.
Rybak
avatar użytkownika Maryla

4. Odpolityczniliśmy wszystko.

tak ;) i nastanie powszechna szczęśliwość !

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika tu.rybak

5. A jak następcą jego

będzie, dajmy na to, bokser? Strach sie bać
Rybak