Biada oczywistosci!
Kiedys, od setek lat, a nawet tysiacleci, oczywistosc miala powazanie. Teraz, za sprawa dziwacznych ideologii, tak nie jest. W tym tekscie pokaze tylko fragment tego zjawiska.
Kiedys w Stanach Zjednoczonych Ameryki Polnocnej w wyborach politycznych bylo normalnie; przychodzil czlowiek do lokalu wyborczego, pokazywal stosowny dowod tozsamosci, by nie bylo watpliwosci czy jest tym, za kogo sie podaje, otrzymywal karte i po jej wypelnieniu wrzucal do urny. Niestety, w ostatnich dekadach bardzo oslabiono oczywista restrykcyjnosc identyfikacji. Jasne, ze kluczowa sprawa bylo poteirdzenie posiadania statusu obywatela panstwa; wszak do U.S.A przybywa rocznie nawet milion nowych mieszkancow. Wedlug obecnie obowiazujacego prawa wyborczego wystarczy zlozenie przysiegi. Siuuup!- i mamy niezbity dowod statusu. Po co zawracac sobie glowe jakimis papierzyskami, a jeszcze bardziej, zdjeciami.
Te zdumiewajaca sytuacje wprowadzala systematycznie Partia Demokratyczna. Obok licznych, "normalnych" demokratow jej pastwiskiem byly rzesze imigrantow, legalnych i nielegalnych. Takze szemrany element, przede wszystkim setki tysiecy przechodzace w milion, ludzi pewnej rasy, ktorej z pewnych wzgledow nie wymienie. Tym bardziej, ze jak udowodniono "naukowo", ras nie ma. Widywalem ich przez wiele lat jezdzacych na rowerach. Wielu z nich nie stac na samochody, mnostwo z pewnych wzgledow, utracilo ubezpieczenia.
Partia Republikanska cierpiala, zaciskala zeby, ale "poprawnosc polityczna" nie pozwalala im protestowac. Oni tez przeszli przez walec amerykanskiego systemu oswiaty.
Pierwszy wazny krok zostal zrobiony w kwietniu 2025 r., kiedy to przeglosowano w Izbie Reprezentantow "Safeguarding American Voter Eligibility (SAVE) Act". To ustawa majaca na celu niedopuszczenie do glosowania w wyborach federalnych ludzi, ktorzy nie maja amerykanskiego obywatelstwa. Sluzyc temu mialo pootwierdzenie w postaci dokumentu tozsamosci ze zdjeciem. Co wiecej, Department of Home Security (DHS) mialby prawo prowadzic dochodzenie jesli jkais nie-obywatel znalazl sie na liscie wyborczym. Jakos tak sie stalo, ze ustawy nie skierowano do Senatu.
W tych dniach sprawa odzyla. Wczoraj glosowano w Izbie Reprezentantow poprawiona wersje ustawy, ktorej dano nazwe: "SAVE America Act". Liczy sobie 32 strony. Przeszla w stosunku 218-213 glosow. "Za" glosowali wszyscy Republikanie i tylko jeden Demokrata. Normalny czlowiek moglby sie zdziwic, czymu tak jest? Wszak, amerykanskie spoleczenstwo jest jak najbardziej "za". W niedawnych badaniach Pew Research Centre wyszlo, ze takie jest pragnienie 83% Amerykanow. W czym wiec sprawa? Czymu oczywistosc ledwie sie przeslizgnela w amerykanskim sejmie?
Demokraci i inni ludzie postepu argumentuja, ze wprowadzenie wymogu dokumentu tozsamosci ze zdjeciem jest rownozanczne z represjami wobec wyborcow. Paniusia pelniaca funkcje przewodniczacej mniejszosci demokratycznej w Izbie Reprezentantow, zapodala, ze ustawa utrudni glosowanie kobietom. Niby jakas forma dyskryminacji. Jeszcze troche i zaczna, swoim zwyczajem, gdakac o faszyzmie. Dala glos tez republikanka, senatorka o nazwisku Murkowski, ktora od chyba stu lat reprezentuje Alaske w Senacie. Zagrzmiala: "To nie jest budowanie zaufania w spoleczenstwie". Krotko mowiac, cyrk na kolkach. Zas Republikanie, calkiem slusznie, twierdza, ze dotychczasowy system jest skorumpowany, sluzy temu by nielegalni przybysze do kraju powiekszali baze wyborcza Partii Demokratycznej.
Blogerzy dokladaja swoje. Na przyklad, pytaja dlaczego latwiej jest glosowac niz isc do baru czy czy kupowac papierosy? [wymog doroslowsci] Jeszcze inni pytaja: "Czy demokraci sa tak bardzo 'postepowi', ze mysla, ze ich wyborcy sa za glupi by pojsc do urzedu i zalatwic sobie dowod tozsamosci?". Pisza tez: "Nie da sie wymowic slowa 'liberalowie' bez dodania dookreslenia "klamcy". Jeden skonstatowal: "Demokraci klamia i klamia. Jak ludzie moga byc tak slepi?"
Tak wiec oczywistosc dostala swoja szanse. Czy sie uda? Niekoniecznie, jesli SAVE przejdzie w Senacie, to bedzie obowiazywala w najblizszych wyborach polowowych w listopadzie b.r. Szanse na powodzenie Partii Demokratycznej znacznie zmalalyby. Republikanie maja przewage w Senacie zajmujac 53 miejsca. Niekoniecznie przeklada sie to na zwyciestwo w glosowaniu. Sa republikanscy senatorzy (patrz Murkowski), ktorzy zglaszaja swoje obiekcje, a sa nawet przeciwnicy SAVE. Krotko mowiac, zaczely sie schody. Jeszcze inna przeszkoda bedzie obstrukcak parlamentarna. By ja przelamac trzeba 60 senatorow, czyli musialoby dojsc kilku senatorow z Partii Demokratycznej.
- Tymczasowy - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

napisz pierwszy komentarz