To już koniec "Magdalenki"
Napięcie rośnie, bo historia znowu wyraźnie u nas przyśpiesza i obok hucpy medialnej wokół "zagrożonej demokracji" oraz wszystkich "okołotrybunałowych" korowodów -
(czy zauważyliście Państwo, jak sprytnie "wyautowano" z dyskursu publicznego
kwestię czerwcowego zamachu stanu,
gdy PO-PSL po cichu wyposażyły TK w prawo "zawieszania Prezydenta RP", w zasadzie "za byle co", bo specjalnie nie sprecyzowano kryteriów tej uzurpacji?)
- teraz doszła jeszcze kwestia ujawnienia agentów peerelowskiej bezpieki wojskowej.
Nadchodzi wielka konfrontacja - którą tym razem III RP i jej ludzie - w przeciwieństwie do roku 1992 i 2007 - przegrają z kretesem - bo historia nigdy się nie powtarza - chyba, że jako farsa - bo przecież "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki."
A wszystkie znaki na niebie i ziemi od dawna wskazują, że przełom roku będzie czasem definitywnego odejścia III RP w niebyt.
Nie wiem co się wtedy wydarzy, ale dla "Magdalenki" będzie to szok i niepowetowana klęska, po której raczej się już ona nie podniesie.
Bo "magdalenkowym elitom" wydaje się, że nadal mają równie silny dożywotni mandat do rządzenia "tymkrajem", jaki ich poprzednicy - "właściciele Polski Ludowej" - w oparciu o kremlowską legitymizację uzurpowali sobie w stosunku do peerelu - wtedy sekretarzy to trzeba było dosłownie wynosić z gabinetów, a teraz ich bujających w obłokach następców życie twardo sprowadzi na ziemię.
A będzie to konfrontacja trzeciego/ czwartego już pokolenia stalinowców z wnukami i prawnukami ak-owców.
A jak mówi Pismo Swięte w Księdze Koheleleta:
Wszystko zależne jest od czasu, ostatecznie od Boga
Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
(...)
czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.
(...)
Powiedziałem sobie:
Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego
będzie sądził Bóg:
na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn
jest czas wyznaczony.
I już wkrótce będą ONI - GRUPA TRZYMAJACA WŁADZE i jej pachołki - zbierać to, co nam tu siali przez ponad 25 lat... - w pełni zasługując na to, co ich teraz czeka.
Ale trudno mi się zgodzić z uwagami, że decyzja ministra Macierewicza o odtajnieniu archiwów IPN oczyści Polskę z "sowieckich sługusów".
Przecież oni wszyscy się już dawno przewerbowali i służą dziś lub do niedawna służyli - nowym panom.
Część z nich wziął sobie Mossad, część różne agencje amerykańskie, ale większość karnie pomaszerowała w kierunku Berlina. Stąd taki wrzask i skowyt właśnie stamtąd dziś idzie - bo Niemcy stracą biznesowo i wizerunkowo w Polsce, jak nigdy dotąd, a poza tym zdekonspirowani agenci staną się dla nich bezużyteczni.
Dlatego też niemieckie - ale polskojęzyczne, bo skierowane do nas - media tak piekliły się przed wyborami, byleby tylko ten "Antoni o strasznych oczach" nie został Ministrem Obrony Narodowej.
A "Bolek" to robił dla SB tylko na początku lat 70. - później przejęła go bezpieka wojskowa, a pewnie i ruskie GRU - to i nie dziwota, że dziś oszalał i bredzi o "odwołaniu prezydenta oraz rozgonieniu pisowskiego sejmu".
Tym "obrońcom demokracji" już nic dziś nie pomoże - bo III RP idzie na dno, a oni razem z nią.
Ale jak, kiedy i dlaczego?
Zapraszam - http://prognozydocenta.salon24.pl/684981,brawo-chlopaki-jaka-piekna-katastrofa
P.S. Nie zdziwiłbym się, gdyby "obrońcom demokracji" przyszło do głowy w końcu bronić jej w formie prawdziwego zamachu. To nawet do nich by pasowało - bo "demokracja" dla nich oznacza dalsze bezkarne plądrowanie polskich zasobów - a nie poszanowanie woli polskiego Suwerena, którym jest Naród.
Niechby się oni wszyscy do końca skompromitowali i wreszcie poszli w diabły, uwalniając nas od siebie - a po drodze nie zapomnieli zabrać swoich sponsorów - bo na pewno próba taka byłaby groteską i kolejnym pokazem nieudacznictwa, do którego zdążyli nas przyzwyczaić.
P.S. Właśnie doczytałem, że powstało też centrum ścigania zbrodniarzy komunistycznych.
To już nie może się "rozejść po kościach"
- teraz to albo my, albo ONI
- ale niewątpliwie "bój to jest ich ostatni" ;-)
- Docent zza morza - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać
napisz pierwszy komentarz