Wielka ściema i ustawka pseudo sądu, który ma za zadnie mataczenia i ukrywania prawdy, tak by chronić łobuza z Belwederu.
Nagranie z przesłuchania i zachowania sądu kapturowego rodem z PRL oraz prokuratury winien być dowodem w ewentualnej sprawie przed Trybunałem Europejskim.
Utrącanie pytań Wojciecha Sumlińskiego, które rzekomo nie mają nic wspólnego ze sprawą, bo tak zdecydował przewodniczący sądu kapturowego.
Tymczasem każde pytanie zadane przez oskarżonego winno być uwzględnione o ile oskarżony uważa, że ma ono jakikolwiek związek ze sprawą i jego obroną.
Komorowski jak ciul nalał z butelki z wodą pełna szklanicę, co według mnie świadczy o tym, że się zdenerwował w czasie pytań i dociekań Wojciech Sumlińskiego o terminu zapoznania się przez B. Komorowskiego z aneksem do raportu WSI.
Ponadto Komorowski zachowuje się tak jakby miał w uchu słuchawkę, a w okolicach pasa jakiś odbiornik, a więc jest według mnie instruowany z zewnątrz.
Żenujący spektakl z udziałem bolszewickiego łotra i komuszych przestępców w togach, odgrywających rolę POP-ów, a w tym wypadku również rzekomego wymiaru sprawiedliwości III RP, który od 1 września 1939 roku nigdy nie miał nic wspólnego z wymiarem sprawiedliwości, a jedynie z ciągłością, tak ze zbrodniarzami i zbrodniami sądowymi w czasach PRL.
1 komentarz
1. Wielka ściema i ustawka
Wielka ściema i ustawka pseudo sądu, który ma za zadnie mataczenia i ukrywania prawdy, tak by chronić łobuza z Belwederu.
Nagranie z przesłuchania i zachowania sądu kapturowego rodem z PRL oraz prokuratury winien być dowodem w ewentualnej sprawie przed Trybunałem Europejskim.
Utrącanie pytań Wojciecha Sumlińskiego, które rzekomo nie mają nic wspólnego ze sprawą, bo tak zdecydował przewodniczący sądu kapturowego.
Tymczasem każde pytanie zadane przez oskarżonego winno być uwzględnione o ile oskarżony uważa, że ma ono jakikolwiek związek ze sprawą i jego obroną.
Komorowski jak ciul nalał z butelki z wodą pełna szklanicę, co według mnie świadczy o tym, że się zdenerwował w czasie pytań i dociekań Wojciech Sumlińskiego o terminu zapoznania się przez B. Komorowskiego z aneksem do raportu WSI.
Ponadto Komorowski zachowuje się tak jakby miał w uchu słuchawkę, a w okolicach pasa jakiś odbiornik, a więc jest według mnie instruowany z zewnątrz.
Żenujący spektakl z udziałem bolszewickiego łotra i komuszych przestępców w togach, odgrywających rolę POP-ów, a w tym wypadku również rzekomego wymiaru sprawiedliwości III RP, który od 1 września 1939 roku nigdy nie miał nic wspólnego z wymiarem sprawiedliwości, a jedynie z ciągłością, tak ze zbrodniarzami i zbrodniami sądowymi w czasach PRL.
Kiedyś "Mieszko II"