Gorzkie słowa z Wilna- Polska nas opuściła

avatar użytkownika Anonim

Wyjatkowo przesyłamy kilka komentarzy internautów z  powtórz #7 Do 6: Ten post jest niczym Kmicic (niezweryfikowany), 17 kwietn...

Wyjatkowo przesyłamy kilka komentarzy internautów z  www.wilnoteka.lt :
 
5#:

Jednak - bądźmy szczerzy. Polska - Korona! - nas opuściła. Niewygodni jesteśmy, nieużyteczni. Co po tej garstce wileńskich Polaków - Polsce? same bóle głowy. Przyjeżdżają z Polski- grzywą trzęsą - oj nie dobrze, niu niu niu psikusy litewskie - nieładnie. Ktoś w Polsce głośniej o tych Wilniukach bąknie, przy tym kapitał polityczny podbuduje - ha jaki to jestem obrońca kresowiaków.... i nic więcej! Bawicie się w "prawidłowości dyplomatyczne"! Piaskownicę sobie urządzacie - a tym razem zezwalacie na otwarty terror swoich rodaków!!!

Skoro tak - to powiedźcie otwarcie - że my, Polacy z Wilna - to tylko Litwini spolinizowani! Nie przyjeżdżajcie do Wilna, nie urządzajcie parad przy sercu Marszałka i nie udawajcie pseudosentymentów!!! Nie trzeba waszych łez, gdy słuchacie recytacji Mickiewicza naszych dzieci, nie trzeba chwilowych rzewności, gdy Wileńszczyzna zaciąga: "tu nad Wilią drżą kaczeńce...." Mamy tego dość!!!!

Od lat szkolnych takie lelum - polelum pamiętam! a biedaczki, a jejuńku... a gdzie jesteście MĘŻOWIE STANU???!!! zginęli wszyscy przed rokiem?...

Ginie Polska! tak Wam powiem. I nie macie się czym szczycić. Nie ma ani wartości, ani honoru, ani Boga.

Na pierwszą rocznicę tragedii pod Smoleńskiem - JEDYNA!!! zorganizowana pielgrzymka! JEDYNY Ksiadz modlący sie dusze Oficerów i zmarłych rok temu! JEDYNI - i Ci z Wileńszczyzny!

Obudźcie się! Polacy!

 

#6 To nie tak, ze Polska Was

do #5 (niezweryfikowany), 17 kwietnia, 2011 - 19:00

To nie tak, ze Polska Was opuściła. Gdyby to zależalo od Polaków, to pewnie angażowaliby się nawet zbrojnie, żeby temu przeciwdziałać. Problem w tym, ze Polske, jako kraj który chce się nazywać krajem przewidywalnym i cywilizowanym, obowiązują tysiące różnych umów i deklaracji, w związku z byciu w Nato, UE itp. Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy Polska daje drakońskie embargo gospodarcze Litwie (które się jej należy jak mało komu). Awantura na cały świat, nagłówki gazet - wojna w środku Unii Europejskiej, Unia Europejska nieskuteczna. I wtedy nikt nie będzie patrzyl na Litwę, bo jest ona z punktu światowego, czy nawet europejskiego mniej interesująca niż średniej wielkości miasto na zachodzie. W tym momencie traci Polska i Polacy, cala Europa będzie spoglądać na Polskę ze wściekłością. Co do pomocy finansowej - taka ma miejsce, ale nie można się też spodziewać wielkich datków. Polska to kraj na dorobku, a ogromny rozwoj infrastruktury, jaki w tej chwili sie w Polsce odbywa (największy w Europie), wymaga setek miliardow złotych. Nie ma kasy na nic, dopóki nie zbudujemy kraj,u jaki powinniśmy, bo trwanie w zacofaniu grozi utratą obywateli w takim tempie, jak dzisiaj ma Litwa. Polska jest w sytuacji patowej, ale nie wierzę, żeby nie upomniala się w przyszłości o swoje. Tym bardziej, ze Polacy z Litwy są wzorem i inspiracją dla reszty Polakow. Są to ludzie, którzy kochają swoje dziedzictwo bezinteresownie w ciężkich czasach, a nie tylko na pokaz.

·                                 powtórz

#7 Do 6: Ten post jest niczym

Kmicic (niezweryfikowany), 17 kwietnia, 2011 - 21:24

Do 6:
Ten post jest niczym innym niż potwierdzeniem postu 5.Głupie tłumaczenia jak nic nie zrobić.Nikt inny tylko właśnie Polska jest zobowiązana jak państwo macierzyste do obrony swoich mniejszości narodowych. Opinia europejska by nas poparła, dyskryminacja jest tak ewidentna, że nie trzeba nikogo przekonywać.To właśnie ten , który nie potrafi skutecznie obronić swoich , nigdy nie będzie szanowany.Jedyną alternatywą ma być czekanie aż się krew poleje? Finanse to dla Polski drobiazg, Wielokrotnie więcej idzie na egzotyczne misje pokojowe czy na pomoc ludności np.Afganistanu. Wileńszczyzna to dwa , trzy powiaty, z których błyskawicznie można by zrobić samodzielne PEREŁKI. Ile na to trzeba, 2 -3 miliardy? To dla RP drobiazg.Szkopuł w tym ,że polskim władzom nie chce się wykroczyć zdecydowanie ponad dotychczasowe schematy.Malutkie , słabe gospodarczo Węgry. a jak skutecznie walczą o swoich w Rumunii i Słowacji.Trzeba chcieć i myśleć tylko o jednym , musimy ten problem radykalnie raz na zawsze rozwiązać.
do 5:
Polskie władze jeszcze rzeczywiście nie traktują tego tematu jako wybitnie priorytetowego i cechuje je niechęć do opuszczenia dotychczasowej strefy swojego komfortu.Stąd te ruchy na niby i rozkładanie rąk ,zasłanianie się poprawnościa polityczną, opinią europejską etc.
Ale jest juz znacznie lepiej ,niż za czasów totalnie zakłamanego okresu "partnerstwa strategicznego".Mówi się wprost o co chodzi,polscy wyborcy w RP i na świecie są coraz bardziej świadomi i wymagający w stosuku do polityków.W obronę litewskich Polaków angażuje się przede wszystkim młoda inteligencja polska. Trzymajcie się.Szybko nadrabiamy 20-letnie zaległości.Nikt nie mówił ,że będzie łatwo. Songajłowcy walczą o utrzymanie się przy władzy, miesza Kreml, ale lody już od pewnego czasu pękają.Wyczuwa się ,że pewna epoka na Lt zbliża się ku końcowi.Stąd zresztą tak drastyczne działania tracących grunt pod nogami radykałów .

 

8 Impulsywnie to ujęłam - ale

odp:To nie tak, ze Polska Was (niezweryfikowany), 17 kwietnia, 2011 - 21:26

Impulsywnie to ujęłam - ale zwyczajnie nagłośniłam myśli naszej społeczności. Potrzebujecie od nas wyrozumiałości? mamy poczekać zanim "zbudujecie kraj, jaki powinniście?" - poczekamy. Tylko co z nas tutaj do tego czasu zostanie... nie wszyscy są zaparci dla polskości na śmierć i życie. Tym bardziej w kraju gdzie portfel pustką przyświeca. Wykształcony człowiek powinien rozumieć - że takie walory jak patriotyzm, tożsamość narodowa i kulturowa etc. człowiek może rozwijać wtedy, gdy ma co jeść i ma gdzie głowę na noc złożyć. A coraz częściej ludzie tutaj - nie mają. Niszczą nas - i wyniszczą. Propaganda w takim ujęciu, jaką mamy dziś - potrafi mózg przeprać nawet ułożonemu Polakowi na Litwie.

Chcecie być prawidłowi? ułożeni.. elegacja... dobrze. A od nas  czego oczekujecie? Brońcie się sami. na wszystkie fronty - ostatnio coraz częściej od dobrodziejstw samych "polityków" z Korony. My też możemy być prawidłowi - tak jak Litwa od nas potrzebuje. "Lojalni" (jak to bracia Litwini ujmują) wobec Państwa, którego obywatelami jesteśmy. Możemy podopisywać sobie końcóweczki -aite, -ienas, -ius.... i wcale się rozproszyć na rynku litewskim. Łatwiej będzie z pracą, ze stanowiskami w urzędach, z nawiązaniem kontaktów, nawet do seminarii przyjmą bez ogródek - ale to już nie będą wileńscy Polacy. Zgodzić się na taki ot sobie Szwedzki wariant - czy jeszcze coś tam... A nie chcemy! Szanujemy to, co jest nam przez rodziców przekazane - szacunek do swej ziemi, do swych przodków.

Nie mówię wcale o tak drastycznych krokach, jak Pan przytacza. Mówię o dwulicowości. Wiem o czym mówię. I nie powinien się Pan tłumaczyć jak liczni Polacy wyszliby z bronią pomagać nam. Obcuję często z Polakami- nic o sytuacji naszej nie wiedzą. Praktycznie zero! Wiemy oboje dobrze - iż dyplomacja i czołówka polityczna tylko sprawia pozory że coś robi. Nie chcą się paprać... jak głosi rosyjskie przysłowie - Ratowanie tonących, sprawa samych tonących

 

#9 Oczywiscie, jestem w stanie

do 7,8 (niezweryfikowany), 17 kwietnia, 2011 - 21:52

Oczywiście, jestem w stanie zrozumieć rozgoryczenie Litewskich Polakow. Sam nie wiem, jakbym się zachował w Waszej sytuacji. Ale przeciętny Polak nie ma wpływu na władze w Polsce. Ci ktorzy Was najlepiej rozumieją, to ludzie przede wszystkim młodzi. W czasach facebooka, powszechnie dostępnych mediów, właśnie ci najbardziej mobilni wiedzą najwięcej. Świadomość polskiego społeczeństwa z roku na rok jest coraz większa i mówię to z autopsji - dzisiaj o Polakach na Litwie się słyszy, a jeszcze 2 lata temu nikt przeciętny nie maił pojęcia, co się tam dzieje i że w ogóle są jacyś Polacy na Litwie (serio). Polacy na Litwie mają coraz gorzej z jednej strony, ale świadomość Polski rośnie jeszcze szybciej, z drugiej. Nie ma nic lepszego dla Was, niż strony typu Wilnoteka, czy Kurier Wilenski - bo swoim entuzjazmem i ciężką pracą drążą skalę ludzkiej obojętności. Sposobem jest przede wszystkim dotarcie do polskich opiniotwórczych, poczytnych mediow. Gdyby Polacy w Polsce mieliby dostęp szeroko do takich informacji, sprawy przyspieszyłyby w błyskawicznym tempie. Ale czy to nasza wina, ze wolą pisać o tunezyjskich imigrantach? Trzeba walczyc z tym z uporem maniaka, aż do skutku.

 

 

http://www.tygodnik.lt/201116/

 

Na różnych falach

Czy historia rzeczywiście niczego nie uczy?

Kto w rzeczy samej zamącił wodę?

 

Zespół Ochrony Praw Człowieka

 

napisz pierwszy komentarz