PANIE VINCENCIE! BĄDŹ MĘŻCZYZNĄ!

avatar użytkownika Krzysztofjaw
Witam
Niniejszy post kieruję do polskiego Ministra Finansów, Pana Jacka Vincenta Rostowskiego!

SZANOWNY PANIE MINISTRZE!

Od przeszło roku w moich postach w internecie wyśmiewam się z Pana niemiłosiernie.

Nazywam Pana - biorąc pod uwagę polskie standardy nauczania - że jest Pan li tyko (czy aby na pewno?) ledwie licencjatem z dziedziny ekonomii!.

Mało tego wskazuję, że znajduje się Pan w "konflikcie interesów", bowiem jest Pan po "uszy zadłużony" w niepolskich instytucjach finansowych!

Zastanawiam się też od dawna, czy Polskim Ministrem  może być osoba posiadająca również inne obywatelstwo. I jeżeli tak, to czyje w tym wypadku interesy Pan reprezentuje: Polski czy swojej drugiej Ojczyzny?

Podważam Pańskie kompetencje wskazując, że wszystkie Pana szacunki makroekonomiczne okazały się nietrafione (np. sławetny 4% wzrost PKB!).

Wyśmiewam się z Pana jako ekonomisty, który tymże ekonomistą został jedynie dzięki G. Sorosowi, który raczył Pana zatrudnić na Węgrzech w szkole założonej przez swoją fundację (niech Pan spyta Brytyjczyków co sądzą o G, Sorosu!).

Kpię z Pana, jak wielka rzesza innych ekonomistów, analizując skonstruowany przez Pana Budżet RP na 2010 rok!

Zastanawiam się, czy Pan posiada PESEL i NIP, bo jeżeli nie! To jak Pan się rozlicza z polskim Fiskusem... Jako Minister Finansów!!! No JAK?


I boję się ostatecznie, że doprowadzi Pan do Bankructwa Moją Ojczyznę!...

A Pan nic!

Proszę powiedzieć co Pan, jako ekonomista/finansista, osiągnął zawodowo?
Proszę przedstawić tytuły i treść Pańskich prac licencjackich i magisterskich!
Proszę przedstawić jakiekolwiek Pana publikacje w dziedzinie ekonomii i finansów!
Proszę przedstawić wysokość swojego długu w UK!
Proszę powiedzieć, czy prawdą jest Pana "poddaństwo" wobec G. Sorosa i zdementować fakt świadczenia dla niego pracy jako pracownik najemny?
Proszę powiedzieć czy kiedykolwiek wspomniał Pan, że jest patriotą, Polakiem... I kiedy?

Prosiłbym jeszcze o wiele rzeczy, ale jakoś tak Pan nie ma z reguły pojęcia o czym Pan mówi....

Jest mi po prostu, jako Polakowi, smutno, ze mam takiego Ministra Finansów....

Pozdrawiam

P.S.

Nie oczekuję odpowiedzi, bo ja tylko zwykły "żuczek" jestem. Gdzie mi tam do "ekonomicznych salonów"!

napisz pierwszy komentarz