«WEGAŃSKA ZASADZKA»

avatar użytkownika michael

*

Profesor Aleksander Nalaskowski zauważył "wegańską zasadzkę", a razem z nią poważne zbieżności pomiędzy współczesnymi formami marksistowskiej ideologii o bardzo podobnej strukturze, ukrywającymi się pod różnymi maskami jako organizacje ekologiczne, klimatyczne, bioetyczne, kulturowe i wszelkie inne uważane za lewicowe albo nawet lewackie. Pojawia się bardzo ważne spostrzezenie.

Mianowicie nieomal wszyscy współcześni obserwatorzy, tacy jak na przykład redaktorzy portalu wPolityce relacjonują zjawisko weganizmu jako wykluwanie się nowego rodzaju komunizmu. Niestety, nic bardziej mylnego. 

To jest wciąż dokładnie ten sam komunizm, ten sam brutalny, agresywny i totalitarny posługujący się względnie nową maską. To tylko klasyczna komunistyczna maskirowka. Totalitarna formacja zawsze, od czasu francuskich iluminatów, od francuskiej rewolucji końca osiemnastego wieku zawsze posługuje się maską, zawsze inną, zawsze nową w walce o "liberté, égalité, fraternité ou la mort" czyli zawsze w walce o wolność, równość i braterstwo, jednak tak, by na końcu zawsze była śmierć.  

Liberté, Egalité, Fraternité ou la mort..... — Christ-Roi

One wszystkie i każda z nich z osobna są w rzeczywistości formacjami totalitarnymi w najczystszym znaczeniu tego słowa. Są z pozoru różnymi formami agresji tego samego imperium zła.

W sumie obserwacje pana profesora potwierdzają transformację odwiecznego konfliktu światowej polityki, przekształcajacego się we współczesny, zupełnie nowy podział na dwie, przeciwne sobie formacje cywilizacyjne.

  • Jedna z nich jest totalitarna, agresywna i zbrodniczo brutalna. Wykluczająca i niszcząca. Cancel culture. ["Wegańska zasadzka" - Sieci #11]
  • Druga jest demokratyczna, organizująca się jako © rozległy system o rozproszonej inteligencji, nazywany niekiedy ustrojem solidarnościowym.

Uświadomienie istnienia tej transformacji jest trudne, ponieważ współczesna nauka przestała być interdyscyplinarna... I nie tylko. Bardzo możliwe, że stała się również prymitywna. Jest jak koń, który wszystko widzi osobno, a zjawiska rozpoznaje po przylepionych do nich etykietach.

Konieczność nowego opisu współczesnych zjawisk politycznych została przedstawiona już w roku 2007 [link 2007 - salon 24] i była powtórzona w stale modernizowanej kopii tej prezentacji [link 2016 blogmedia24]. Znowu upłynęło wiele lat i konieczność zmiany opisu politycznej rzeczywistości stała się koniecznością kategoryczną. Są dwie, bardzo ważne przyczyny:

1. Rzeczywistość od końca wieku XVIII, w którym pojawiły się pojęcia lewicy i prawicy zmieniła się na tyle, że oba pojęcia stały się martwymi etykietami, która mogą być używane tylko jako fałszujące rzeczywistość maski. A jak mogą - to są wykorzystywane przez formacje totalitarne do totalnej dezinformacji oraz globalnego oszustwa politycznego popełnianego w złej wierze.

2. Praktyka historii dowiodła, że oba pojęcia, zarówno lewicy jak i prawicy były puste w istocie swojej genezy, a po paru setkach lat przywłaszczyły sobie a priori etykietę dobra albo zła, bez względu na jakikolwiek stan faktyczny. Lewica prawem kaduka a priori jest dobra, natomiast prawica również prawem kaduka a priori jest zła - bez względu na prawdę lub fałsz. Dzisiaj są to tylko martwe etykiety, zbyt często ukrywające nie tylko prawdę ale i bezczelną zbrodnię. Przecież imperium Federacji Rosyjskiej z W. Putinem na czele jest na wskroś lewicowe, a więc jest dobre. Niestety jest to dobroć bandyty z nożem w zębach i pistoletem w garści. A totalitarny komunizm jako zjawisko lewicowe także jest dobry, ekologiczny i śliczny.

To wyjaśnia dlaczego trzeba zrezygnować z wartościującego znaczenia tych pojęć. Realny świat polityczny wybiera współcześnie dwa typy systemów, które powinny być zdefiniowane zgodnie z prawdą ich działania i ich typu cywilizacyjnego.

Pierwszy z nich to rodzina ustrojów totalitarnych z precyzyjnym określeniem ich treści jako systemów wodzowskich, centralizujących rozwiązywanie wszelkich problemów w smukłych strukturach hierarchicznej władzy typu imperialnego. Są to anachroniczne i archaiczne systemy, stanowiące naturalną kontynuację historii imperiów monarchii absolutnych oraz aroganckiej tradycji europejskiego kolonializmu. 

Drugi, to rodzina ustrojów demokratycznych, które zgodnie z wyzwaniami czasów najnowszych formują © rozległe systemy o rozproszonej inteligencji, rozwiązujące problemy w miejscu ich powstawania w sposób zespołowy w płaskich strukturach zadaniowych. Jest to nowy system ustrojowy, generowany przez wymagania rzeczywistości XXI wieku, akceptujący chrześcijański system aksjologiczny. Jest to zarazem nawiązanie do historycznej tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów, pierwszej nowożytnej demokracji parlamentarnej wolnych narodów w Europie.

 

* * *

Dlatego trzeba zniszczyć «Wielką Ściemę» antypolskiego totalitaryzmu.

Nie akceptujemy żadnej totalitarnej opozycji,
wrogiej Polsce, polskiemu Państwu i polskiej racji stanu,
pełnej pogardy, kłamstwa i nienawiści.

Polsce jest potrzebna prawdziwa, uczciwa opozycja!

 

* * *

następny - poprzedni

7 komentarzy

avatar użytkownika michael

1. SONDAŻ CBOS

avatar użytkownika michael

2. GŁÓD AMUNICJI TRAPI ROSJAN

To znakomite zjawisko opisał w swoim felietonie pan Rafał Brzeski [link]. Jest to problem chaosu gospodarczego doskonale znany także z rzeczywistości socjalistycznej gospodarki planowej Polskiej Rrzeczypospolitej Ludowej, w której plan produkcji czegokolwiek powstawał jako suma pobożnych życzeń zawartych w zakładowych planach produkcji, które były sumowane w resortowych planach pobożnych życzeń, a które były później integrowane w fantazjach planistycznych Narodowego Planu Gospodarczego, który później był weryfikowany w przeróżnych Centralach Zaopatrzenia, do których jeździli zaopatrzeniowcy, którzy byli najważniejszymi pracownikami każdego zakładu pracy.

Ich zawodem i cudowną umiejetnością była sztuka korupcji, pozwalająca na dostarczenie we właściwym terminie, na przykład dwunastu sztuk wzmacniaczy operacyjnych μA741 firmy Fairchild zamiast zamówionych 12 sztuk wzmacniaczy UA741 polskiej produkcji, ponieważ ich brak uniemożliwiał dokonanie uroczystego uruchomienia cementowni Górażdże w terminie 21 lipca 1977 roku, które miał celebrować osobiście towarzysz wicepremier Tadeusz Wrzaszczyk [link].

Mam wielką nadzieję, że Donald Tusk nie powróci do władzy i znowu nie będzie tak jak było i nie będzie musiała wrócić powszechnie sznowana sztuka korupcji.

Niepokoi mnie jednak wyraźne zainteresowanie współczsnej totalnej opozycji przywróceniem tej niesamowitej umiejętności. 

A tak wygląda 12 sztuk wzmacniaczy operacyjnych μA741 absolutnie niezbędnie potrzebnych, by było możliwe uruchomienie wielgachnej, zatrudniającej tysiąc pracowników cementowni Górażdże w nieprzekraczalnym terminie 21 lipca 1977 roku:

avatar użytkownika michael

3. Echa wykładu premiera Morawieckiego w Heidelbergu

W Heidelbergu polski premier Mateusz Morawiecki propagował „Europę państw narodowych”, wyrażając w ten sposób nieufność wobec Niemiec i Francji, podzielaną przez inne kraje Europy Wschodniej. Do tego „politycy z Berlina mogli być poirytowani, że Morawiecki uczynił żądania reparacji od Niemiec jednym z ważniejszych tematów swojego przemówienia w Heidelbergu”

[wPolityce] - Premier Morawiecki / autor: Twitter/Kancelaria Premiera;

avatar użytkownika michael

4. NOWY ŚWIAT po «KOŃCU HISTORII»

Bardzo interesujący felieton Macieja Walaszczyka w #12 SIECI, nieomal idealnie zgodny z moimi wstępnymi diagnozami określającymi założenia do najważniejszych strategicznych wyborów politycznych i gospodarczych dobrych dla Polski, Europy a nawet Świata.

"Globalizacja dobiega swojego kresu. Powraca konserwatywne myślenie o polityce, bo zostało zachwiane przekonanie o tym, że jutro musi być nieuchronnie lepsze niż dziś. Wraz z wojną powróciła też świadomość antagonistycznej natury polityki z kategoriami politycznej dominacji, geopolityki i nieprzewidywalności, które idea końca historii chciała uznać za przeszłość".

Oczywiście, uznaję ten felieton za dobrą diagnozę przeszłości generującej aktualny stan globalnego przełomu. Diagnoza pana Macieja Walaszczyka jest chyba nadmiernie zawężona do krytyki politycznej. Obserwowane mechanizmy dzieją się w przestrzeni bogatszej od polityki - dzieją się w rzeczywistości. Polityka jest tylko podprzestrzenią realnego świata i jeśli z jakichkolwiek powodów nie uznaje jakichkolwiek wyzwań rzeczywistości, jest skazana na klęskę. Jednym z takich powodów jest irracjonalne ograniczenie polityki do ideologii. 

JEDEN NIESAMOWITY WNIOSEK

Jest z tego wszystkiego jeden niesamowity wniosek. Mianowicie elity PiS dokładnie i od wielu lat znakomicie zdają sobie sprawę z wyzwań rzeczywistości i dlatego były i są przygotowane do natury współczesnego kryzysu i potrafią sobie z nimi wystarczajaco dobrze poradzić, wykorzystując realne waściwości stanu rzeczy tak, że Polska właśnie teraz odnosi spsktakularny sukces, budząc złość totalnej opozycji, która wciąż jeszcze śni o tańcach na pogrzebie naszej Ojczyzny.

avatar użytkownika michael

5. ŚCIERWNIK POLITYCZNY

Ścierwnik biały, białosęp (Neophron percnopterus) – gatunek dużego ptaka padlinożernego z podrodziny orłosępów (Gypaetinae) w rodzinie jastrzębiowatych (Accipitridae). Do Polski zalatuje sporadycznie.

Ścierwnik polityczny to zupełnie inne zwierzę, które szarpie Polskę niczym «postaw sukna czerwonego» zachłannie rozdrapywanego przez elity najtotalitarniejszej z totalitarnych formacji agentury ruskiego miru i europejskiego nowego imperializmu...

avatar użytkownika michael

6. EU Eurostat 2022 - Index of GDP per capita


<img width="627" src="https://pbs.twimg.com/media/Fr78nV9WIAAWpzh?format=jpg">
https://twitter.com/JSaryuszWolski/status/1639025072076627977/photo/1

avatar użytkownika michael

7. ŚCIERWNIK POLITYCZNY

Ścierwnik polityczny, gospodarczy, naukowy no i oczywiście propagandowy. Nauki przyrodnicze dość sporo wiedzą o ścierwniku białym, białosępie (Neophron percnopterus) – i podobnych gatunkach dużych padlinożernych ptaków z podrodziny orłosępów (Gypaetinae) w rodzinie jastrzębiowatych (Accipitridae). Do Polski zalatujących sporadycznie. [wiki]

Ścierwnik polityczny to zupełnie inne zwierzę, które szarpie Polskę niczym «postaw czerwonego sukna» zachłannie rozdrapywanego przez elity najtotalitarniejszej z totalitarnych formacji agentury ruskiego miru i europejskiego nowego imperializmu...

Stanisław Janecki napisał w swoim felietonie [wPolityce], że "Ilekroć prof. Radosław Markowski, (Jan Hartman, Maciej Górecki albo nawet taki Ekke Overbeek czy ktokolwiek z wielkiej sfory polskej pseudonauki i polskich pseudouczonych dziennikarzy) rozkminia PiS i Jarosława Kaczyńskiego, widać, dlaczego polska nauka dołuje".

Nazwiska Jana Hartmana, Macieja Góreckiego czy Ekke Overbeeka są moimi przykładami ludzi reprezentujących przebogatą zbiorowość pseudouczonych zajmujących się pseudonauką, której wielkim patronem i kontynuatorem był Jerzy Urban, uprawiający kult nienawiści i pogardy do wszystkiego co ludzkie i piękne w polskości. 

Prawdopodobnie w myśl starej komunistycznej maksymy głoszącej, że wszystko co ludzkie jest im obce i wredne. Konkretnym przykładem takiej patologii niech będzie przekonanie zawarte w następujących tezach Waldemara Kuczyńskiego: 

Waldemar Kuczyński @PanWaldemar
Państwo w którym reguły, prawo, Konstytucja zastąpione zostają wolą i decyzją jednego człowieka stającego nad prawem, zmienia się w państwo chaosu, niejasności, niepewności, bezwładu, mętnej wody i korupcji. To się dzieje z Polską pod władzą demona zła z Żoliborza i jego ferajny. [Tweet]  albo

Waldemar Kuczyński @PanWaldemar
Jarosławie Kaczyński poproś Ducha Świętego o oświecenie; nie utrzymasz Polski na Zachodzie przerabiając ją na Wschód. Zrezygnuj z putinizacji ustroju, przywróć rządy Konstytucji, pogódź się z Unią, przestań walczyć z większością narodu, który nie chce tego co robisz. [Tweet

Czy to jest tylko patologia? W pierwszym tweetcie zawarta jest prawda. Rzeczywiście, państwo, w którym reguły, prawo, Konstytucja zastąpione zostają wolą i decyzją jednego człowieka stającego nad prawem, zmienia się w państwo chaosu, niejasności, niepewności, bezwładu, mętnej wody i korupcji. Tak jest, pod warunkiem, że tak właśnie jest.
Ale wcale z tego nie wynika teza głosząca, że to akurat dzieje się z Polską. Już słowa nie mówiąc o takich idiotyzmach jak putinizacja.

Ale jest w tym jeszcze, cholernie ważne drugie dno. Mianowicie prośba pana Waldemara Kuczyńskiego o pogodzenie się z Unią. Owszem, każdy by chciał, by nie było jakiegoś tam konfliktu. Ale nie każdy konflikt jest zły. Czasem nawet jet konieczny. Jest to podstawowy błąd filozoficzny. Nie konflikt jest zły. Zła może być tylko jego treść. Zło może tkwić tylko po jednej ze stron konfliktu. Nie mam zamiaru dyskutować z panem Kuczyńskim. 

Wiem, że gdy Unia zamierza odebrać Polsce jej suwerenność, to w tej relacji jest konflikt o polską Niepodległość. W tym konflkcie zło jest po stronie Unii, która krok po kroku odbiera Polsce jej suwerenne prawa.