List w sprawie rozporządzenia przeciwko mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji

avatar użytkownika Redakcja BM24

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl                     Olsztyn , 2 stycznia 2013 r.


11-041 Olsztyn

ul. Rzędziana 32

Minister Administracji i Cyfryzacji

Pan Michał Boni

smb@mac.gov.pl
dak@mac.gov.pl

Dotyczy: Projektu rozporządzenia w sprawie przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym.

 

Działając w imieniu Stowarzyszenia Blogmedia24.pl z siedzibą w Olsztynie, na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198), wnoszę o udostępnienie informacji publicznej , czy jest przewidziana konsultacja społeczna przed skierowaniem do podpisu premiera Donalda Tuska rozporządzenia w sprawie przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym.

Od 2008 roku nasze Stowarzyszenie w kolejnych listach do prezydenta, premiera, sejmu i senatu apelowało o zatrzymanie eskalacji mowy nienawiści .

Ostatni, czwarty Apel: Niech język nienawiści i pogardy zniknie z polskiego życia publicznego pisaliśmy 23 października 2010 r. "My, Suweren protestujemy przeciwko pustym gestom i mówieniu do nas o "kiczu pojednania" i "eksperymentach ".Wasze, polityków eksperymenty doprowadziły do mordu politycznego z nienawiści, którą żywił się morderca. Państwo nie służy Obywatelom. Politycy zapomnieli, że są na swoich miejscach z naszego wyboru. To groźne. Państwo trzeba w końcu naprawić."

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym, do rozważenia przez rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, która według medialnych zapowiedzi, ma się zebrać w połowie stycznia 2013 r.


1. Pismem z dnia 4 września  2012 r. pytaliśmy  bezskutecznie, autorkę projektu rozporządzenia, pełnomocniczkę rządu ds. równego traktowania Agnieszkę Kozłowską-Rajewicz, jak Pani Pełnomocniczka rozumie pojęcie "równe traktowanie". Przypominamy, że w państwie demokratycznym jest to pluralizm, a nie dyktat mniejszości.
Pomimo wniosków o przeprowadzenie konsultacji do Konwencji Rady Europy, o które wniosły  Polska Federacja Ruchów Obrony Życia(zrzeszającą 130 organizacji prorodzinnych),Forum Kobiet Polskich (zrzeszające 56 organizacji),Związek Dużych Rodzin 3+, Pani pełnomocnik postanowiła nie przeprowadzać takich konsultacji.

 W liście liczne organizacje alarmowały, że premier konsultował się w tej sprawie tylko z przedstawicielkami Kongresu Kobiet Polskich – organizacji zdominowanej przez ideologię feministyczną. Kongres „nie stanowi reprezentacji ani polskich kobiet ani polskich rodzin”, co więcej reprezentowane przez Kongres poglądy „są w wielu kwestiach sprzeczne z oczekiwaniami i potrzebami większości kobiet w Polsce, które w małżeństwie i rodzinie widzą swoje bezpieczne miejsce a nie źródło zagrożenia”.

W sprawie kolejnego rozporządzenia autorstwa Pani Pełnomocnik, widzimy identyczne działanie. Lekceważony jest głos społeczeństwa, nie prowadzone są konsultacje z prawdziwymi ofiarami mowy nienawiści w Polsce.

2. Minister Michał Boni zwrócił się do Kościoła o pomoc w przeciwstawianiu się mowie nienawiści i objawom nietolerancji. Szef ministerstwa administracji i cyfryzacji przekazał w tej sprawie list na posiedzeniu komisji wspólnej rządu i episkopatu. W jednym z wywiadów minister Boni zapewniał, że rząd nie wprowadza cenzury, choć w dalszej części swojej wypowiedzi tłumaczył, że wprowadzenie swoistej „tamy przeciwko obojętności na mowę nienawiści” jest konieczne. „Chodzi o to, żeby troszkę inną normę wprowadzić w tym, co się dzieje na forach internetowych, ale też w kościołach w czasie niedzielnych kazań. Padają tam słowa poza normą deprecjonujące polski rząd” .

Samo to zestawienie budzi najgorsze obawy co do intencji: z jednej strony najgorszy rynsztok na niektórych forach internetowych , a z drugiej - odnoszące się do Dekalogu i Ewangelii kazania w kościołach.

Włodzimierz Cimoszewicz 29 listopada 2012 r. mówił w TVN24, że pomysł takiej rady jest "co najmniej niestosowny". - Monitorowanie, obserwowanie sytuacji, o jakich mowa jest potrzebne, bo zdarza się, że instytucje państwowe nie reagują na przypadki mowy nienawiści czy pojedyncze zachowania ludzi, które są nie do zaakceptowania. Zdarzało się nie raz, że po prostu mówiono o niskiej szkodliwości społecznej takich czynów, więc reagowanie na to jest potrzebne. (...) Ale stworzenie rady z członków ekipy rządzącej, która będzie cenzurowała pozostałych polityków - to nie jest odpowiedni pomysł - mówił.Cimoszewicz dodał, że nie uważa za dobre rozwiązanie pomysł Boniego mówiący o przysłuchiwaniu się kazaniom księży i szukaniu w kościołach przekazywania "niewłaściwych" treści.

Przypominamy, że takie działania były już prowadzone przez Departament IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - był to jeden z departamentów operacyjnych MSW PRL, wchodzących w skład Służby Bezpieczeństwa. W 1943 r. ukazała się stalinowska dyrektywa, która zalecała: "Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej".
W sierpniu 1949 r. wydano dekret o "ochronie wolności sumienia". Na podstawie tego dekretu można było skazać właściwie każdego praktykującego katolika. W 1953 r. duchowieństwo miało złożyć przysięgę na nową konstytucję. Nie zrobiło tego, więc władze internowały Prymasa Wyszyńskiego. W tej atmosferze 17 grudnia 1953 biskupi polscy złożyli ślubowanie na wierność Polsce Ludowej.W 1952 r. przyjęto konstytucję wzorowaną na konstytucji radzieckiej. Została ona uchwalona 22 VII 1952 r. Jej charakterystyczną cechą był zbiór praw i obowiązków obywatela - napisany nie po to aby służył ludziom, lecz aby służył władzy. Oskarżenie o odchylenie prawicowo - nacjonalistyczne pozwoliło na wyeliminowanie z walki politycznej Wł. Gomułki. 

U ks. Tomasza Duszkiewicza  w listopadzie 2012 r. zjawili się funkcjonariusze policji – domagając się publicznego odwołania słów wypowiedzianych w czasie homilii. Homilia dotyczyła m.in. grzechów popełnianych w Ojczyźnie i odwoływała się do ks. Piotra Skargi. Ks. Tomasz Duszkiewicz zwracał uwagę, na grzechy kłótni, niezgody i walki z Kościołem. Nie jest to jednak odosobniony przypadek. Przypomnijmy ks. prałat Sławomir Żarski – Administrator Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego za homilię wygłoszoną podczas święta niepodległości w 2010 został ukarany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Tym razem użyto funkcjonariuszy policji do zastraszenia księdza.

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl zgadza się z opinią etyka ks. prof. Pawła Bortkiewicza -„To nie tylko powrót do czasów PRL-u, ale do czegoś bardziej ciekawego. Wydaje mi się, że pan minister Boni, przepraszam tu za porównanie, ale stawia siebie w rzędzie tak wybitnych językoznawców jak Józef Stalin, który także wpisywał wstępy do rozpraw językoznawczych i orzekał o poprawności języka. Mówiąc natomiast całkiem serio, wydaje mi się, że jest to sytuacja dość bezprecedensowej cenzury wymierzonej przeciwko, nie językowi nienawiści, tylko językowi krytyki poczynań politycznych rządu”

Liczba ataków na symbole religijne jaka miała miejsce po wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu w 2010 roku nie zostawia wątpliwości, co jest ich źródłem – bolszewicki antyklerykalizm. To „centrum” zdziczenia zostało animowane na Krakowskim Przedmieściu głównie przez Ruch Palikota atakiem na krzyż. Język nienawiści w stosunku do Kościoła Katolickiego i chrześcijan, znalazł ujście w fizycznym ataku na symbole kultu religijnego . Liczba profanacji rośnie zastraszająco, a brak reakcji organów ścigania i bezkarność tych czynów wywołuje kolejne, coraz bardziej bulwersujące chrześcijan w Polsce.

Prokuratura  Rejonowa Warszawa Śródmieście-Mokotów na nasze zażalenie o umorzeniu śledztwa  z dnia 27 września  2011 r.  w sprawie  znieważenia uczuć religijnych przez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża oklejonego pustymi puszkami po piwie marki Lech w dniu 5 sierpnia 2010 r. umorzyła postępowanie w sprawie z uwagi na "wniesienie go przez osobę nieuprawnioną" i uzasadniła, że "złożone zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie", pomimo złożenia przez Stowarzyszenie zeznań na policji i dostarczeniu dowodów wskazujących sprawców profanacji.

Od sierpnia 2010 r. dokonano wielu aktów znieważenie przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża, w  Polsce doszło aż do 4 przypadków sprofanowania krzyży poza profanacją w Stalowej Woli.  W Przemyślu dwa blisko dziesięciometrowe drewniane krzyże z Wzgórza Trzech Krzyży barbarzyńcy ścięli i ukradli w odstępie tydzień po tygodniu od wykrycia pierwszego przestępstwa. Trzy drewniane krzyże stały na przemyskim wzgórzu jeszcze przed II wojną światową. Po wojnie komunistyczne władze je usuwały, ale w tajemnicy stawiano nowe. Na łowickich Górkach w nocy z 27 na 28 września ktoś podciął i przewrócił krzyż , roztrzaskał figurkę Matki Bożej.

 W listopadzie na terenie parafii Zesłania Ducha Świętego w Otwocku, zniszczono drogę krzyżową znajdującą się wokół kościoła , kradnąc z kapliczek figurki. W nocy z 24 na 25 listopada 2012 r. podpalono drzwi Kościoła rektorackiego p. w. Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus w Częstochowie na Cmentarzu „Kule”, gdzie w podziemiach spoczywają doczesne szczątki księży biskupów pomocniczych.Tuż przed świętami Bożego Narodzenia dopuszczono się po raz kolejny  haniebnego czynu świętokradztwa. Do szpitalnej kaplicy w Czeladzi włamano się i znieważono Najświętszy Sakrament, po czym skradziono naczynie z tabernakulum. ks. Mariusz Karaś, Kanclerz Kurii Diecezjalnej –Diecezji Sosnowieckiej "po raz kolejny ktoś podniósł rękę na najwyższą świętość dla chrześcijan – Najświętszy Sakrament.  Ks. Mirosław Stróżka , proboszcz parafii św. Katarzyny w Zgierzu zwraca uwagę, że dewastacja szopki 24 grudnia 2012 r. wpisuje się w szerszy kontekst – dyskryminacje chrześcijan:-To jest efekt nagonki, różnych – wiadomo jakich partii, które sieją wrogość nie tylko wobec Kościoła, ale wobec religii, szczególnie chrześcijańskiej, wobec tradycji chrześcijańskiej. To jest trend europejski. Słyszymy, że w innych miejscowościach też miały miejsce tego rodzaju profanacje tego, co jest dla nas takie drogie i bliskie szczególnie w okresie Bożego Narodzenia, czyli szopka – powiedział ks. Mirosław Stróżka. W Szydłowcu doszło do profanacji szopki betlejemskiej, zbudowanej na Rynku Wielkim.
W ostatnich latach mamy do czynienia z licznymi atakami nienawiści, mowy nienawiści wobec Kościoła katolickiego: podpalanie świątyń,kwestionowaniem roli Krzyża, licznymi kłamstwami mającymi zdyskredytować Kościół, odrzucanie zasad moralnych , w których celują mające monopol na kształtowanie opinii publicznej liberalno-lewicowe środki przekazu. Nie może być zgody na niszczenie najważniejszych dla wszystkich Polaków świętych symboli fundujących trwałość narodowej tożsamości i nienaruszalności narodowych tradycji.

Tylko w grudniu doszło w naszym kraju do próby zniszczenia cudownego wizerunku Jasnogórskiego, profanacji najświętszego sakramentu w Czeladzi i cmentarza w Pniewach oraz dewastacji szopki Bożonarodzeniowej w Zgierzu i Szydłowcu. "Dziś w Polsce mamy do czynienia z zaostrzoną wojną kulturową, wydaną w Europie przez nową lewice, która nie mniej nie więcej tylko jest komunizmem, marksizmem w nowej postaci tzw. rewolucji kulturowej. Tutaj mamy też do czynienia z wojującym ateizmem, nieco innego typu; ale jednak. To się nie tylko przekłada na to jak wychowujemy dzieci, jaki jest model rodziny, jaki jest model małżeństwa, ale ostatecznie jest to walka duchowa, również walka religijna. Tak jest to sączone medialnie, ale nie tylko, bo też w polityce. To wszystko natomiast uzewnętrznia się w konkretnych postawach poszczególnych ludzi. W postaci aktów agresji w miejscach m.in. kultu religijnego" – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

"Wszystko to świadczy o postępującym zdziczeniu części naszego społeczeństwa– mówi ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk. Dodaje, że takim działaniom sprzyja Ruch Palikota, ale także brak odpowiedniej reakcji władz, mediów i społeczeństwa.  Jeżeli spoglądamy na przedstawicieli wspomnianego ruchu te wypowiedzi idą w kierunku podsycania nienawiści, walki z wszystkim, co jest chrześcijańskie. Niestety część tych apeli znajduje odzew u niektórych ludzi. Można się oczywiście zastanawiać, czy są to ludzie zrównoważeni psychicznie, ale poważniejszym problemem jest akt przyzwolenia na tego typu działania. Akt bierności ze strony mediów, jak i nas, uczestników życia publicznego. Nie reagujemy w sposób należyty jeżeli chodzi o prokuraturę, media, które czynią z tych aktów barbarzyństwa newsy medialne. Nie reagujemy wreszcie jako społeczeństwo, które zbyt łatwo przechodzi nad tym do porządku dziennego i nie wyciąga konsekwencji. Te konsekwencje muszą być wyciągnięte zarówno w sensie politycznym jak i w sensie społeczno-kulturowym – ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

58-letni mężczyzna usiłował w niedzielę 9 grudnia 2012 r. zniszczyć cudowny obraz Matki Bożej na Jasnej Górze w Częstochowie. Został w porę powstrzymany przez straż jasnogórską.
Polecamy "wysokiej komisji" mowę miłości typową dla forum Gazety Wyborczej pod tym tekstem
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13017480,58_latek_probowal_zniszczyc_Obraz_Matki_Boskiej_Czestochowskiej.html

Stanowisko Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność” w sprawie profanacji Cudownego Obrazu na Jasnej Górze (fragment)

"Wyrażamy głębokie oburzenie wobec skandalicznego aktu profanacji, jaki miał miejsce w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Wizerunek Czarnej Madonny to od wieków narodowa świętość dla większości Polaków. Przed tym obrazem klękali z nadzieją Polacy, wśród nich królowie i biskupi. Nigdy żaden Polak nie odważył się podnieść ręki na święty, jasnogórski wizerunek. Jako katolicy i obywatele wolnego, demokratycznego kraju, chcemy mieć pełne prawo do wyznawania naszej wiary i poszanowania jej symboli. Zwłaszcza, że nasza Ojczyzna właśnie Kościołowi Katolickiemu zawdzięcza obronę takich wartości, jak wolność, prawda, niepodległość, solidarność, ład społeczny i poszanowanie godności osoby ludzkiej. Propagowanie antychrześcijańskich postaw i zachowań – walka z krzyżem w przestrzeni publicznej – w naszym przekonaniu doprowadziło do tego haniebnego czynu. Szokuje nas, ze znajduje on obrońców w niektórych środowiskach politycznych."

3. Podczas konferencji w dniu 2012-10-29  Prokurator Generalny  powiedział, że podpisał wytyczne dla prokuratorów w sprawie ścigania mowy nienawiści w sieci. Wytyczne - które mają być ogłoszone na stronie Prokuratury Generalnej w internecie - mają m.in. dopomóc osobom pomówionym lub zniesławionym w sieci z motywów rasowych, narodowościowych, religijnych. Podkreślił, że anonimowość w sieci niektórzy błędnie utożsamiają z bezkarnością. Dodał, że do ścigania takich czynów nie potrzeba żadnych nowych przepisów, a problem leży w praktyce działań prokuratury.

Prokurator Generalny  zapewnił, że wyeliminowano już przypadki umorzeń śledztw lub odmowy ich wszczynania z powodu tzw. znikomej szkodliwości czynu. - W pierwszej połowie br. nie było ani jednego takiego przypadku - dodał. W tym czasie polskie prokuratury prowadziły 262 śledztwa o takie czyny; cztery z nich zakończyło się aktami oskarżenia.

Są też nowe śledztwa. Od trzech tygodni Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów prowadzi postępowanie ws. nawoływania do waśni na tle narodowościowym i pochwalania faszyzmu na forum internetowym dziennika Fakt . Wpisy te odnosiły się do walki z antysemityzmem w sieci, jaką niektórym portalom wypowiedział szef MSZ Radosław Sikorski.

Niezależny prokurator generalny Andrzej Seremet podpisał  wytyczne dla niezależnych prokuratorów w sprawie zwalczania "mowy nienawiści". "Mowa nienawiści" jest pojęciem nieostrym, charakterystyczne jest położenie w wytycznych nacisku na wypowiedzi na tematy narodowościowe lub rasowe, pomijając zupełnie ochronę praw osób wierzących.
Widzimy i odczuwamy,  jak łatwo jest dzisiaj wpływać na podświadomość odbiorców telewizji, radia i internetu. Nad pewnymi treściami szydzącymi z religii i jej wyznawców pracują wręcz specjalistyczne zespoły PR-owców. Brak działania prokuratury i sądów przeciwko językowi nienawiści kierowanemu do katolików bez wątpienia można nazwać cichym zezwoleniem .

4. 23 stycznia 2013 r. w Sądzie Rejonowym w Stalowej Woli II Wydział Karny, ul. ks. Popiełuszki 16 odbędzie się posiedzenie w sprawie zażalenia Stowarzyszenia na postanowienie prokuratury o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie  znieważenia publicznego przedmiotu czci religijnej. Zaskarżonym postanowieniem, Prokurator Rejonowy odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie z zawiadomienia Stowarzyszenia Blogmedia24.pl, wobec braku znamion przestępstwa ściganego z urzędu i braku interesu społecznego w objęciu ściganiem z urzędu, powołując art.305 par.1 kpk, 17 par. 1 pkt 2 kpk w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia.Z rozstrzygnięciem tym nie sposób się zgodzić, przede wszystkim dlatego, iż organ prowadzący dochodzenie nie uwzględnia w swoim orzeczeniu,  że uczucia religijne podlegają prawnej i konstytucyjnej ochronie, która ma szczególny charakter.

Zgodnie  z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 7 czerwca 1994 r. (K 17/93, OTK 1994, cz. I, poz. 11, s. 90) ochrona wolności sumienia i wyznania wyraża się również w zakazie
naruszania uczuć religijnych, jak wprost twierdzi Trybunał, "uczucia religijne, ze względu na ich charakter, podlegają szczególnej ochronie prawa. Bezpośrednio powiązane są bowiem z wolnością sumienia i wyznania, stanowiącą wartość konstytucyjną". Z przytoczonego fragmentu orzeczenia wynika wyraźnie, że uczucia religijne podlegają prawnej ochronie, która ma szczególny charakter. Oznacza to, że organy wymiaru sprawiedliwości powinny dołożyć wszelkich starań, aby przeciwdziałać zamachom na nie, gdyż dotyczą podstawowych praw człowieka.

Jednym z objawów pogarszania się relacji międzyludzkich i inspirowania agresji w życiu publicznym naszego państwa jest przyzwalanie na coraz częstsze przypadki obrażania uczuć religijnych ludzi wierzących.Dzieje się tak dlatego, że w Polsce prawo w zakresie sfery uczuć religijnych zupełnie nie funkcjonuje. W popełnianiu przestępstw wobec innych religii jest pewna obawa, a wobec nas, chrześcijan, katolików, ludzie popełniający przestępstwa czują się bezkarni. Jest to zadziwiające, że istnieje pewna nierówność, pobłażliwość przy ocenie i interpretacji zachowań, godzących w wartości chrześcijańskie, a w podobnych sytuacjach, gdy zdarzenie dotyka np.kwestii rasizmu, czy nietolerancji dla mniejszości seksualnych.

W Polsce i Europie mamy do czynienia z nowymi formami dyskryminacji chrześcijan. Wartości antykatolickie, antyrodzinne, antypatriotyczne są promowane przez instytucje publiczne i państwowe. Obrona wartości tradycyjnych spotyka się z obrażaniem ludzi Kościoła. Zakony są dyskryminowane w Polsce w swojej posłudze społecznej i gospodarczej - rzecz niespotykana od czasów komunizmu, znana dobrze z czasów zaborów. Wracają praktyki totalitarne, tym razem w wydaniu państwa liberalnego.

W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się seminarium dotyczące dyskryminacji chrześcijan w Europie. W badaniach ComRes z 2011 roku, 74% badanych uznało, że dyskryminacja dotyczy chrześcijan bardziej niż wyznawców innych religii.

Brak reakcji na dyskryminacyjne praktyki oznacza de facto na ich przyzwolenie.  Jeżeli temu zjawisku instytucjonalnie się nie przeciwstawimy, będzie się ono rozprzestrzeniało.

W naszej ocenie obecnie mowa nienawiści - ta najbardziej niekulturalna, wulgarna i podła - jest skierowana niemal wyłącznie w stronę ludzi broniących wciąż cywilizacji chrześcijańskiej.

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do rozważenia przez  rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, kto jest jej faktyczną ofiarą, a kto tylko chce za taką uchodzić.

Z poważaniem

 

 

104 komentarzy

avatar użytkownika Redakcja BM24

1. projekt, prosimy o uwagi

i ewentualne korekty

avatar użytkownika Maryla

2. CZEKAMY NA UWAGI

mail wychodzi rano do adresata

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

3. Moich kilka uwag

"Od 2008 roku nasze Stowarzyszenie w kolejnych listach do prezydenta, premiera, sejmu i senatu apelowało o zatrzymanie eskalacji mowy nienawiści." Może warto podać daty?
**
"Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do rozważenia przez rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, do projektu rozporządzenia w sprawie przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym, która według medialnych zapowiedzi, ma się zebrać w połowie stycznia 2013 r."
To zdanie jest zbyt zawikłane. Czy chodzi o to, że: "Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do projektu rozporządzenia w sprawie przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym, do rozważenia także przez rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, która według medialnych zapowiedzi, ma się zebrać w połowie stycznia 2013 r."
**
"Ilość ataków..." Jak coś jest policzalne to liczba... Liczba ataków

**
"Chodzi o to, żeby troszkę inną normę wprowadzić w tym, co się dzieje na forach internetowych, ale też w kościołach w czasie niedzielnych kazań. Padają tam słowa poza normą deprecjonujące polski rząd”.
Tutaj dodałabym coś takiego:
Samo to zestawienie budzi najgorsze obawy co do intencji: z jednej strony najgorszy rynsztok na niektórych forach internetowych, a z drugiej - odnoszące się zapewne do Dekalogu i Ewangelii kazania w kościołach.
**
Gdzie kończy się "Stanowisko Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”? Przed zdaniem końcowym dodałabym coś takiego:
Naszym zdaniem obecnie mowa nienawiści - ta najbardziej niekulturalna, wulgarna i podła - jest skierowana niemal wyłącznie w stronę ludzi broniących wciąż cywilizacji chrześcijańskiej. Natomiast sugestie wyrażane przez min. Boniego zdają się klasyfikować jako nienawiść właśnie podejmowane przez nas próby obrony naszych najlepszych tradycji, naszej kultury i cywilzacyjnego ładu.
**
Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje do rozważenia przez rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, nasze uwagi nt. kto jest jej faktyczną ofiarą, a kto tylko chce za taką uchodzić.
Z poważaniem

**
Uwaga generalna jest taka, że list jest długi - długie teksty ludzie przebiegają wzrokiem... Może dać tylko fragmenty "Stanowiska Zarządu Regionu Środkowo..." albo dać jako załącznik?

avatar użytkownika zz

4. Na konferencji prasowej 13

Na konferencji prasowej 13 grudnia (!) zwołanej w związku ze sprawą usiłowania zniszczenia obrazu Matki Bożej w sanktuarium na Jasnej Górze w Częstochowie.
Armand Ryfiński z RPP powiedział:
"Przyszliśmy tu dziś zaprotestować stanowczo przeciwko tymczasowemu aresztowaniu pana, który rzucił żarówką z farbą w kierunku bohomazu na Jasnej Górze. Oczywiste rzucił w kierunku tego bohomazu, ale go nie uszkodził w żaden sposób, bo chroniła go pancerna kuloodporna szyba" Czy pan Boni dopilnował by komisja etyki, surowo ukarała posła Ryfińskiego?

zz

avatar użytkownika Maryla

5. @guantanamera

DZIĘKUJĘ ZA UWAGI, spróbuję skorygować, wiem że list jest za długi, ale zebrało się "gorzkich żali " na o wiele większą zawartość.
Stanowisko Solidarności skrócę, jest publikowane.
Co do listów - wspominam o nich, żeby podkreślić, że walczymy o to od dawna, natomiast same listy były kierowane do innego gremium, niż "komisja rządowa".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

6. proszę o sprawdzenie

i ewentualne dalsze uwagi.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

7. @zz

sprawa Ryfińskiego jest zgłoszona do komisji etyki . Jaki sejm, taka komisja i takie jej oceny.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

8. Jednak będą kolejne uwagi :((

"Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Mokotów na nasz wniosek z dnia 27 września 2011 r. na zażalenie o umorzeniu śledztwa w sprawie znieważenia uczuć religijnych przez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża oklejonego pustymi puszkami po piwie marki Lech w dniu 5 sierpnia 2010 r. umorzyła postępowanie w sprawie z uwagi na "wniesienie go przez osobę nieuprawnioną" i uzasadnił? a ?????????, że "złożone zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie", pomimo złożenia na policji zeznań i dostarczeniu dowodów wskazujących sprawców profanacji."
Teraz wczytałam się w ten akapit i stwierdziłam, że go jednak nie rozumiem. Prawniczy język jest dla mnie zbyt zawikłany. Co to jest "wniosek na zażalenie o umorzeniu śledztwa"? Nie dałoby się tego akapitu podzielić na krótsze zdania wynikające jedno z drugiego?

**
"Widzimy jak łatwo jest dzisiaj wpływać na podświadomość odbiorców telewizji, radia internetu " Dodałabym: Widzimy i odczuwany..."

****
"Mowa nienawiści" jest pojęciem nieostrym, charakterystyczne jest położenie w wytycznych nacisku na wypowiedzi na tematy narodowościowe lub rasowe, pomijając zupełnie ochronę praw osób wierzących.
Widzimy jak łatwo jest dzisiaj wpływać na podświadomość odbiorców telewizji, radia i internetu. Nad pewnymi treściami szydzącymi z religii i jej wyznawców pracują wręcz specjalistyczne zespoły PR-owców. Brak działania prokuratury i sądów przeciwko językowi nienawiści kierowanemu do katolików bez wątpienia można nazwać cichym zezwoleniem .
Ten fragment bym wytłuściła... Wytłuszczenia są dobre
***
Jeszcze zostają akapity i gdzieniegdzie spacje. :(((

avatar użytkownika Maryla

9. @guantanamera

Co to jest "wniosek na zażalenie o umorzeniu śledztwa"? :) to co czytasz. Prokuratura umorzyła śledztwo, a my sie odwołalismy , składając zażalenie.

Akapity i spacje skoryguję przy wysyłaniu listu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

10. @Maryla

No popatrz... A ja myślałam, że prokuratura umorzyła na nasz wniosek... :))
Mam taki pomysł żeby ktoś trzeci przeczytał ten fragment.

avatar użytkownika Maryla

11. @guantanamera

urzędnicy czytający to pismo znają ten slang, zrozumieją :)

Do wiadomości:
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
ul. Stefana Batorego 5, 02-591 Warszawa

Minister Spraw Wewnętrznych
Jacek Cichocki
kancelaria.glowna@msw.gov.pl

Ministerstwo Sprawiedliwości
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa

Minister Sprawiedliwości
Jarosław Gowin

gpm@ms.gov.pl

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

12. @guantanamera

poprawiłam, mam nadzieje, że teraz bardziej zrozumiałe.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

13. @Maryla

Tak, teraz wszystko rozumiem..... Chyba udam się na zasłużony odpoczynek ... :)) A mówiąc prawdę, to ja psychicznie odpoczęłam tutaj. Także adiustując ten list... Pozdrawiam i Dobrej nocy.

avatar użytkownika Maryla

14. @guantanamera

cieszę się, że działamy również "psychoterapeutycznie " :))
Dziękuję bardzo za pomoc i dobranoc !

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

15. potwierdzenie z Glowna.Kancelaria@msw.gov.pl

Your message

To: mac; Sekretariat Michała Boniego; Kancelaria Główna;
gpm@ms.gov.pl
Cc:
Subject: DOT: rozporządzenia przeciw mowie nienawiści, ksenofobii
oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym.
Sent: Thu, 3 Jan 2013 03:00:37 +0100

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

16. kolejna profanacja

20 nagrobnych płyt i figur pomazanych farbami - to zniszczenia odkryte na cmentarzu parafialnym w łódzkich Łagiewnikach. Nieznani sprawcy dewastowali nekropolię dwukrotnie - w nocy z 27 na 28 grudnia i z 31 grudnia na 1 stycznia.
zdjecie
Sprawą zajmuje się policja.

Pierwszy akt wandalizmu dotknął 11 nagrobków.

Sprofanowana została między innymi figura świętego Franciszka, którą wandale wymalowali niebieską farbą i figura Matki Bożej, którą dodatkowo obrzucili błotem

- mówi proboszcz łagiewnickiej parafii św. Antoniego o. Ireneusz Klimczyk, franciszkanin.

Całe tablice i płyta były zamalowane niebieską farbą w aerozolu. To musiało się stać po drugim święcie, bo 26 grudnia byłam na grobie męża i wszystko było w porządku

- mówi Stefania Stefańska, która opiekuje się rodzinnymi grobami na łagiewnickim cmentarzu.

Siedzę już tutaj drugi dzień i czyszczę jak mogę. Całe szczęście, że nie zostały potłuczone kamienie. To byłby już wielki skandal

- dodaje łodzianka. Do drugiej dewastacji doszło w noc sylwestrową. Wtedy wandale użyli czerwonej farby i zabrudzili za jej pomocą 8 innych nagrobków - w starej i nowej części cmentarza.

Nie wiem czy to jest jakaś sekta, czy grupa młodych ludzi, którzy chcą w ten sposób pokazać swoją niewiarę, czy też zwyczajny wandalizm. Trudno coś powiedzieć z całą pewnością. Ale można te wydarzenia powiązać z dewastacją szopki bożonarodzeniowej, do jakiej doszło w Zgierzu. Wszystko to nastąpiło w krótkim czasie po sobie i w niedalekiej odległości

- ocenia o. Klimczyk.

6 stycznia w łagiewnickim kościele św. Antoniego odbędą się modlitwy ekspiacyjne za te wydarzenia.

http://wpolityce.pl/depesze/43985-zdewastowany-cmentarz-w-lodzkich-lagie...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

17. Moderowana agresja

Moderowana agresja

Antyklerykalne wpisy dla właścicieli portalu „Gazety Wyborczej” to norma

Agresywne, odzierające z godności, pełne nienawiści i
dalece naruszające dobra osobiste, a przede wszystkim jawnie
antyklerykalne wpisy pod artykułami dotyczącymi ojca Tadeusza Rydzyka
dla właścicieli portalu „Gazety Wyborczej” to norma.

Absolutna bierność moderatorów forów i administratorów stron, zdaniem
medioznawców, może być traktowana jako naruszenie prawa. W sytuacji,
gdy minister Michał Boni deklaruje gotowość do recenzowania kazań w
ramach walki z mową nienawiści, zaskakuje całkowite przyzwolenie i
obojętność na rzeczywiste jej akty. Czy minister administracji i
cyfryzacji nie zareagowałby, gdyby nazywano go złodziejem, oszustem czy
gangsterem?

To i tak są „najłagodniejsze” słowa, które znalazły się pod artykułem
na portalu Wyborcza.pl będącym kolejnym atakiem wymierzonym w dyrektora
Radia Maryja.

W tendencyjnym tekście w drwiącym stylu i w zmanipulowany sposób
cytuje się powyrywane z kontekstu słowa o. Tadeusza Rydzyka. Bardzo
poważna sprawa, którą poruszył w swoim oświadczeniu, czyli kwestia
zagrożeń płynących z ograniczania wolnym mediom dostępu do cyfrowego
multipleksu, sprawa, która budzi sprzeciw Kościoła i społeczeństwa,
przez redaktorów „Gazety Wyborczej” jest błahym pretekstem do kolejnego,
bezpardonowego ataku na duchownego.

Oczywiście, pod artykułem każdy użytkownik portalu ma możliwość
odnieść się do tez w nim zawartych. Co zatem znajdujemy wśród
„obiektywnych” i postępowych wpisów? Stek oszczerstw, rynsztokowych
epitetów szkalujących dobre imię kapłana, agresywnych, nawołujących do
nienawiści odezw i urągających ludzkiej godności i przyzwoitości ataków,
których samo przywoływanie jest czymś dalece niestosownym. Tak
prezentuje się dyskusja moderowana przez redaktorów portalu Agory.

Wpisy kolejną dobę spokojnie egzystują na stronie, nikt ich nie
kontroluje, nie usuwa, jakby celowo zachęcano do następnych ataków. Czy
moderatorzy nie mylą przypadkiem wolności słowa ze swobodą do
karygodnego obrażania? Czy rzekoma walka z mową nienawiści nie dotyczy
osób odpowiedzialnych za jakość dyskusji internetowych? Przyzwoleniem na
takie akty nie wyeliminuje się zjawiska, o którym tyle ostatnio
słyszymy. Rzeczywista walka z nim ani rządzących, ani prorządowych
mediów nie interesuje, skoro cały czas na różnego typu portalach mamy do
czynienia z agresywnymi i wulgarnymi komentarzami, najczęściej pod
adresem ludzi Kościoła.

Wolna amerykanka

Doktor Hanna Karp, medioznawca z Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i
Medialnej, mówi wprost: werbalne ataki na forach internetowych na ojca
Tadeusza Rydzyka wynikają z przyzwolenia moderatorów portali, które
mniej lub bardziej świadomie prowokuje odbiorców i podsyca niesłychaną
agresję nie tylko wobec kapłana katolickiego, ale przede wszystkim
człowieka.

– Radio Maryja w sposób wulgarny i przekraczający dopuszczalne
granice krytyki atakowane jest w dominujących mediach, choćby poprzez
wyrwane z kontekstu cytaty wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka. Od lat
moderowany jest blog, pełen cynicznych wpisów, na którym użytkownicy
internetu mogą swobodnie obrażać założyciela Radia Maryja. Zarówno na
tym blogu, jak i na portalu „Gazety Wyborczej” panuje sytuacja, jakby
nikt nie odpowiadał za treści tam zamieszczane – ocenia nasza
rozmówczyni.

Jak zauważa ekspert, Radio Maryja od początku istnienia jest wykluczane z szerokiego poważnego dyskursu publicznego.

– Atmosfera wokół niego to od lat nieustający czarny PR, to
nieustanne obrażanie, wykpiwanie, szydzenie i bezpodstawne ataki. W
niektórych mediach panuje przyzwolenie na tworzenie takiego klimatu
wokół Radia oraz jego słuchaczy i pracowników – tłumaczy dr Hanna Karp.

Dodaje, że są liczne sygnały, iż z blogu gazety komentarze
merytoryczne znikają, przez co dominują wpisy wulgarne. Można odnieść
również wrażenie, że moderatorom czy administratorom tych portali i
forów odpowiada budowanie takiej atmosfery wokół Radia Maryja, a
postawioną w artykule tezę można odebrać jako prowokację.

– Bardzo dobrym komentarzem do sprawy, o której mówimy, są słowa
prefekta Kongregacji Nauki Wiary, który w wywiadzie dla „Naszego
Dziennika” powiedział, że to, jak dziś nazywani są przez niektórych
polskich parlamentarzystów polscy biskupi („złodziejami” i
„terrorystami”), przywołuje na myśl nienawiść do kapłanów prezentowaną w
przeszłości przez Sowietów. Te określenia powinny rodzić jawny
sprzeciw, również na gruncie prawnym, ponieważ zwerbalizowana i
skondensowana nienawiść do Kościoła i kapłanów o charakterze jawnym,
płynąca ze strony liderów partii i jej członków, a także publicystów i
wielkich wydawnictw jest bardzo niebezpieczna. Bo jak zauważa ks. abp
Gerhard L. Mueller, nie chodzi tu o ataki fizyczne sensu stricto, ale o
prześladowanie, które nazywa prześladowaniem duchowym – komentuje
medioznawca.

W ocenie dr Hanny Karp, potrzebujemy szerokiej debaty na temat
sposobów reagowania na owe prześladowania. Osoby czy podmioty poddane
bezwzględnym atakom winny, jej zdaniem, zacząć reagować, choć nie jest
to łatwe.

– Katolicy w mediach nie mogą jednak dłużej być obojętni wobec tak
zmasowanej fali nienawiści. Zwłaszcza że proces ten jest inicjowany z
góry, z ośrodków pragnących nadawać ton elitom intelektualno-politycznym
w kraju. Ataki na ojca Tadeusza Rydzyka także wpisują się w historyczną
falę bezpardonowej walki z Kościołem, jeszcze z czasów totalitarnej,
komunistycznej przemocy wobec chrześcijan – dodaje.

Bez wątpienia agresywne wpisy anonimowych użytkowników to tylko jeden
z elementów tej walki. Nie jest jednak tak, że absolutnie nie ma
możliwości zmiany obecnej sytuacji. Jak podkreśla w rozmowie z „Naszym
Dziennikiem” medioznawca, w świetle obowiązującego prawa za treści
portali odpowiadają właściciele i ich moderatorzy, którzy powinni
reagować w momencie, gdy na forum pojawiają się groźby karalne czy
naruszające godność i dobra osobiste. Wpisy pod artykułami
zamieszczanymi na portalu „Gazety Wyborczej” nie mają nic wspólnego z
merytoryczną polemiką.

– Czy osoby odpowiedzialne za to robią cokolwiek, aby to zmienić? Nic
o tym nie wiadomo. Tak buduje się atmosferę nienawiści i psychozy wokół
całego Kościoła i jego przedstawicieli – podsumowuje dr Hanna Karp.

Paulina Gajkowska



Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

18. Nadchodzi rada Boniego Maciej

Nadchodzi rada Boniego

Maciej Walaszczyk
http://www.naszdziennik.pl/wp/19802,nadchodzi-rada-boniego.html
Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni na styczeń zapowiedział zwołanie pierwszego posiedzenia rządowej rady ds. zapobiegania mowie nienawiści.

Rada powstanie z inicjatywy pełnomocnika rządu ds. równego traktowania Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz. Projekt ustawy został już przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Zadaniem rady ma być przeciwdziałanie „mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym” poprzez działania edukacyjne, monitoring, a także uczulanie wymiaru sprawiedliwości na ich przejawy w życiu publicznym. W jej skład mają wejść przedstawiciele resortów administracji i cyfryzacji, spraw wewnętrznych, edukacji oraz nauki. Ostateczną decyzję w sprawie obsady ma podjąć premier. W ocenie Joachima Brudzińskiego (PiS), rada będzie czymś w rodzaju urzędu cenzury, który jest jednym ze złych wspomnień doby PRL. – Powinna mieć siedzibę na ul. Mysiej, a w jej skład powinno wejść dwóch doradców ministra Boniego. Pierwszy z nich Dariusz Dolczewski o moich koleżankach partyjnych mówił: „Hej, suczki, znamy wasze sztuczki”, a drugi to były działacz PO z Kujawsko-Pomorskiego, który porównywał Jarosława Kaczyńskiego do Hitlera, a nawet pod adresem tego drugiego kierował ciepłe słowa – komentuje Brudziński.

Boni zapewnia, że tzw. przeciwdziałanie mowie nienawiści ma nie dotyczyć sfery polityki. – Tego nikt nie powiedział, to zostało powiedziane tylko w mediach, ja tego nigdy, nigdzie nie powiedziałem – zaznaczył szef MAC, choć w jego ocenie agresja w języku polityki „jest tylko wierzchołkiem góry lodowej”. Boni zapowiedział, że rada nie będzie zajmować się cenzurowaniem wypowiedzi, w tym wypowiedzi polityków, ale ścigać „ataki rasistowskie, wymierzone w pochodzenie, preferencje seksualne czy odmienności kulturowe”. – Siadamy i zastanawiamy się, jak działać edukacyjnie, czyli profilaktycznie – i to dotyczy głównie systemu edukacji – ale także jak szybko i sprawnie w sytuacjach, w których następuje oczywiste przekroczenie i łamanie prawa, powinna działać policja – tłumaczył minister w TVN24. W zapewnienia Boniego nie wierzy opozycja. Zdaniem Brudzińskiego, powołanie tego ciała jest właśnie działaniem wymierzonym w opozycję i krytyków obozu władzy. – Już pani Kidawa-Błońska dała wykładnię, kto tą mową nienawiści się posługuje. Otóż robi to opozycja i ci dziennikarze i media, które są krytyczne wobec rządzących. Niech więc nas ręka boska broni przed taką radą. W każdym razie ja wiary w zapewnienia ani pana Boniego, ani niczemu, co wychodzi spod ręki polityków PO, nie daję – podkreśla polityk.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

19. rząd PO-PSL podsyca komentarze - celowo?


"Mamy do czynienia z eskalacją antysemityzmu. To niedopuszczalne"

W ostatnim czasie mamy do czynienia z
eskalacją przejawów antysemityzmu, który uwidacznia się w internecie,
komentarzach niektórych polityków i mediów. To niedopuszczalne, że
dyskusja o uboju rytualnym, czy armii izraelskiej ma charakter
antyżydowski - twierdzi przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych
Żydowskich Piotr Kadlcik.

PAP: Jak obecnie wygląda sytuacja społeczności żydowskiej w Polsce?


Piotr Kadlcik: Wyniki ostatniego spisu powszechnego dowodzą, że
społeczność żydowska się rozwija; coraz więcej osób gotowych jest do
zadeklarowania - jako jednej z narodowości - żydowskiej. 10 lat temu
było to nieco ponad 1000 osób - dziś 7000.

Czy zmieniły się problemy, z jakimi spotykają się polscy Żydzi?


- Jednym z narastających w ostatnim czasie problemów jest
eskalacja przejawów antysemityzmu. Wynika to z pobłażliwości, umarzania
spraw, niewykrywania sprawców. Antysemickie wypowiedzi są obecne w
internecie, w komentarzach niektórych polityków i mediów. Jako przykład
mogę podać trwającą w ostatnim czasie dyskusję o uboju rytualnym czy
interwencji armii izraelskiej po atakach terrorystycznych ze Strefy
Gazy. Wiele opinii na ten temat miało charakter antyżydowski i
antyizraelski. To jest bardzo niepokojące.

PSL zapowiada zgłoszenie projektu ustawy dopuszczającej ubój rytualny.


- Takie rozwiązanie byłoby dobre zarówno dla społeczności
żydowskiej, jak i dla polskich hodowców. Natomiast oburzające jest to,
że dyskusja, a może bardziej odium powstałe wokół uboju, koncentruje się
na Żydach. Trzeba jasno powiedzieć, że mniej niż 20 proc. uboju
rytualnego dotyczy potrzeb społeczności żydowskiej. Pozostała część
dotyczy wyznawców Islamu. Niedopuszczalne są także niektóre publikacje
medialne dotyczące uboju, które np. ilustruje się zdjęciami
pozarzynanych krów leżących na ulicach. To manipulacja.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

20. Kolejna profanacja Warszawa

Nadal trwają poszukiwania mężczyzny, który w noworoczny poranek uszkodził szopkę bożonarodzeniową w jednym z warszawskich kościołów. Mężczyzna wtargnął do świątyni i ranił znajdujące się w klatce zwierzęta.
"Około godziny 9 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w jednym z kościołów mężczyzna uszkodził szopkę bożonarodzeniową. Do zdarzenia miało dojść około 7 rano. Sprawca zniszczył dwie figury i ranił znajdujące się w klatce ptaki - kurę i koguta" - powiedziała nam Iwona Jurkiewicz z Komendy Stołecznej Policji. Jak dodała, mężczyzna uciekł.

http://kontakt24.tvn.pl/temat,napadl-na-szopke-ranil-kure-i-koguta,72011...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

21. (Brak tytułu)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

22. z donosu GW PROKURATOR I SĄD

Wypowiedź historyka Grzegorza Wysoka na temat obstalunku „Pokłosie” Władysława Pasikowskiego oraz aktualnej sytuacji procesowej w związku ze sprawą karną o rzekome propagowanie antysemityzmu

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

23. „Mowa nienawiści” czy „mowa

„Mowa nienawiści” czy „mowa prawdy”?

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/19936,mowa-nienawisci-czy-mowa-pr...

Ktoś publicznie podniósł oskarżenie z powodu, jak to nazwał, „mowy nienawiści”. Wśród oskarżonych wymienieni są także duchowni, zwłaszcza ich wypowiedzi na ambonie. Za posługiwanie się „mową nienawiści” mają być nawet nakładane kary, które ustanowi odpowiedni organ państwowy.

Co to jest „mowa nienawiści”? Trzeba spróbować otworzyć to zastanawiające sformułowanie, by zobaczyć, co ono może zawierać, i by dokonać rozróżnień niezbędnych dla zorientowania się, do kogo lub do czego, i w jakim sensie mogłoby lub powinno być ono odnoszone.
W sformułowaniu „mowa nienawiści” zasadniczy jest rzeczownik „nienawiść”. Słowo „nienawiść” można rozpatrywać z wielu punktów widzenia. Chciałbym je rozważyć przede wszystkim w świetle Objawienia.

1. Rozpocznę od stwierdzenia, może prowokującego: Nienawidzi Bóg! Czy to nie bluźnierstwo? Bóg jest miłością. Co wspólnego ma miłość z nienawiścią? Nie ma nic wspólnego. Miłość jest zaprzeczeniem i przeciwieństwem nienawiści. Nie mogę jednak cofnąć stwierdzenia: Bóg nienawidzi. Bóg nienawidzi zła. Bóg kocha człowieka, każdego człowieka. Paradoksalnie najbardziej kocha grzesznika, a więc tego, który dopuszcza się zła. Nienawidzi jednak zła, którego on się dopuszcza. I tu, w świetle Objawienia, pojawia się pierwsze fundamentalne rozróżnienie: Należy miłować człowieka, natomiast zło trzeba nienawidzić.
Bóg nie jest przyczyną zła. Bóg stworzył świat i wszystko, co stworzył, jest dobre. Zło weszło na świat wraz z grzechem, jaki popełnił pierwszy człowiek, ulegając pokusie szatana.
Dlaczego Bóg nienawidzi zła? Bo zło wyniszcza człowieczeństwo człowieka; spycha człowieka w ciemności duchowe i moralne; zaciera sens i cel jego życia; odbiera mu radość i pokój; obraca piękno w brzydotę i w brutalność; wprowadza człowieka w egzystencjalne zagubienie; wyzwala w nim wrogość. Przede wszystkim jednak zło oddala człowieka od Boga, powoduje w nim bunt przeciw Bogu, gniew, a nawet nienawiść.

2. Pan nienawidzi zła i miłuje tych, co zła nienawidzą (Ps 97, 10; Am 5, 15). Uczniowie Jezusa, zwłaszcza ci, którym został powierzony urząd pasterski, nie mogą milczeć wobec zła. Święty Paweł pisze do Tymoteusza, biskupa: „Zaklinam Cię… głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. Przyjdzie bowiem czas, że zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań będą sobie mnożyli nauczycieli, bo ich uszy świerzbią” (II Tm 4, 1-4). Będą bardziej miłować „rozkosz niż Boga” (por. II Tm 3, 4).
Święty Paweł sporządził nawet listy zła, które wyklucza z Królestwa Bożego. Wspomnę chociażby jedno takie zestawienie. Znajduje się ono w Pierwszym Liście do Koryntian: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Czy św. Paweł posługuje się tu „mową nienawiści”? Można tak powiedzieć. Posługuje się mową nienawiści wobec zła. Takie mowy należy wygłaszać, należy powtarzać je za Apostołem.
Głosicielom Słowa nie wolno tolerować zła. Nie wolno im także rezygnować z dosadnych sformułowań zwłaszcza tam, gdzie zło uderza w same fundamenty ludzkiej egzystencji, gdzie godzi w porządek oparty na obiektywnej prawdzie i zasadach moralnych.

3. Bóg nienawidzi zła i miłuje tych, co zła nienawidzą. Spotyka się natomiast ludzi, którzy miłują zło i nie mogą znieść Boga ani tych, co zła nienawidzą (por. Ps 6, 8; Rz 1, 30; J 15, 18-19). Gdzie mieści się źródło takiej nienawiści? Nie tyle w mowie, ile w sercu człowieka, w jego myślach, woli, uczuciach. Jak ją tam dostrzec? Przecież Bóg tylko wie, co mieści się w sercu człowieka.
Człowiek rzadko kiedy objawia w mowie nienawiść, jaką powoduje się w stosunku do tych, wobec których żywi wrogość. Raczej mowa służy mu do ukrywania wrogich uczuć. Bywa, że jego mowa nawet obfituje w słowa pochwał i schlebiania, podczas gdy faktycznie, poza plecami, usiłuje komuś podważyć dobrą opinię lub pozbawić go jakiegoś dobra. Nienawiść łączy się tu z obłudą, którą w mocnych słowach piętnował Jezus u faryzeuszy.
Nienawiść, będąca prawdziwym motorem działania, chociaż starannie ukrywana, staje się rozpoznawalna nie tyle w mowie, ile w czynach. Szczególnie wówczas, gdy komuś wyrządzana jest krzywda i czyniona niesprawiedliwość, i to rzekomo w trosce o jego dobro oraz o zachowanie prawa. Tu nienawiść łączy się nie tylko z obłudą, lecz także z gwałceniem prawa.
W tym kontekście trudno pominąć pewne zjawiska i działania przedstawicieli władz cywilnych, budzące zdziwienie i niepokój ludzi wierzących, zwłaszcza katolików. Do tych działań trzeba dziś zaliczyć m.in.:
– manipulacje związane z prawem do obecności w szkołach katechezy wśród przedmiotów objętych tzw. ramówką,
– działania podejmowane ze strony władz, odnoszące się do przekształcenia Funduszu Kościelnego,
– arbitralne pozbawianie katolików prawa do traktowania Telewizji Trwam i Radia Maryja na równi z innymi podmiotami w dziedzinie mediów.

4. Kilka słów należy powiedzieć jeszcze o zjawisku tzw. szatańskiej nienawiści, jaka z niebywałą mocą pojawiła się we współczesnym świecie. Szatan nienawidzi Boga. Nienawidzi też tych, którzy wierzą w Boga, którzy Go publicznie wyznają. Nienawidzi znaków wiary. W ostatnim czasie jesteśmy świadkami zadziwiającej nienawiści do krzyża, Pisma Świętego, Jasnogórskiego Wizerunku Maryi. „Szatańska nienawiść” posuwa się w wielu miejscach do masowych mordów wyznawców Chrystusa przy milczącej zgodzie współczesnego, rzekomo „postępowego” świata, wykrzykującego bezustannie puste hasła o równości praw, tolerancji, pluralizmie, demokracji, i czego tam jeszcze.
„Nienawiść szatańska” wprost triumfuje w legalizowaniu i praktykowaniu eksterminacji istot ludzkich na etapie początków ich istnienia (tzw. aborcja) oraz na etapie nieuleczalnej choroby, „wyeksploatowania” sił, posuniętego wieku (eutanazja).
Współczesna cywilizacja, mająca do dyspozycji niewyobrażalne do niedawna osiągnięcia i możliwości, zamiast stwarzać warunki, by ludzie poczęci, chociaż niechciani, mogli się urodzić i żyć, a starsi i nieuleczalnie chorzy doznawać pomocy ze strony cywilizacyjnego postępu, włącza najnowocześniejsze osiągnięcia w zadawanie tym ludziom tzw. humanitarnej śmierci. To obłęd! Cywilizacja postępu zostaje tu zdegradowana do cywilizacji śmierci.
I tak zwycięża władztwo nienawiści i obłudnego kłamstwa; władztwo szatana, zabójcy od początku i ojca kłamstwa.

5. „Kto z was jest bez grzechu…” (J 8, 7). Kto z was jest czysty i wolny od nienawiści? Spójrzcie we własne życie, w waszą przeszłość wszyscy, którzy chcecie innych oskarżać.
Pamiętajcie! Zło winno być zawsze nazywane po imieniu, językiem wyrazistym, jeśli potrzeba, także mocnym i dosadnym, bez eufemizmów, bez irenizmu. Żadnych kompromisów tam, gdzie bronić trzeba fundamentalnych praw: prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci; prawa małżeństwa jako jedynego, prawdziwego związku mężczyzny i kobiety, prawa rodziny opartej na małżeństwie mężczyzny i kobiety. W tych sprawach wszystkich obowiązuje jedna jedyna mowa. Jest to mowa prawdy.

Ks. bp Stanisław Napierała

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika intix

24. Modlitwa

Od wszelkiej manipulacji…
Od nienawiści
intryg, obłudy, pychy, zawiści…
Od wszelkiego innego Zła, uchowaj Nas, Panie…
Dopomóż nam… prosimy Cię... doprowadzić do władz w Polsce rządzących…Ciebie o Panie… i Naszą Ojczyznę kochających…
Amen

avatar użytkownika Maryla

25. Ciekawe, jakby ktoś nad

„Gdyby dzisiaj hierarchowie naszego Kościoła wzięli przykład ze śp. arcybiskupa, to w 3 lata mamy inny Kościół i inną Polskę”

2
stycznia 2013 roku odbyła się w Przemyślu ceremonia pogrzebowa
niezłomnego arcybiskupa Ignacego Tokarczuka. Wzięła w niej udział także
delegacja ... czytaj »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

26. facet w koloratce Sowa z ITI dał głos

Ks. Sowa o "chocholim tańcu" o. Rydzyka

Jeśli ktoś uważa, że Kościół w Polsce jest dziś prześladowany, to żyje w kraju, którego nie ma - mówi ks. Kazimierz ... czytaj »

ks Sowa jest rezydentem parafii rzymskokatolickiej Wszystkich Świętych w Krakowie, czyli podwładny bp.Dziwisza.
I co na to bp.Dziwisz?

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika intix

27. Mocami Chrystusa odnowić Polskę

Mocami Chrystusa odnowić Polskę
(Ś.†P. Ksiądz prof. dr hab. Jerzy Bajda – wybitny teolog i moralista)

"...Tym, którzy naszą Polskę poniżają i hańbią, spychając ją na poziom żebraczy w sensie ekonomicznym i kulturowym, odpowiadamy: dość kłamstw, dość bluźnierstw, dość poniewierania godnością człowieka, rodziny i Narodu. Jesteśmy poddanymi Jezusa Chrystusa i chcemy w pełni przyjąć Jego Prawo, w którym jest wolność, godność i świętość dana nam na chrzcie świętym. Nie widzimy żadnego rozumnego powodu, żeby nasze sprawy państwowe i narodowe oddawać w ręce cwaniaków i błaznów politycznych, ludzi pozbawionych wszelkiego poczucia moralnej odpowiedzialności.

Chcemy, by rządził nami Jezus Chrystus, by Jego Prawda była podstawą i celem naszych praw i instytucji, by Jego Miłość była normą i inspiracją wychowania każdego Polaka, każdego człowieka. Tylko w Chrystusie i Jego mocą jesteśmy zdolni odeprzeć ataki wszelkich wrogów Polski, wrogów naszej suwerenności, naszej kultury, naszej tożsamości, budowanej na Ewangelii, przy pomocy takich proroków, jak św. Stanisław Szczepanowski i wielu innych, aż do Jana Pawła II. ..."

avatar użytkownika Maryla

28. fronda.pl

Lud pracujący miast i WSI z radością przyjął informację, że w połowie stycznia br. Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni planuje zwołanie pierwszego posiedzenia rządowej rady ds. zapobiegania mowie nienawiści. Projekt powołania tej postępowej rady został już przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Będzie ona radzić jak spowodować, by mowy nienawiści było w Polsce Ludowej mniej.

Tak, oto nadeszła chwila ostatecznego rozliczenia za słowo-zbrodnie jakich nie znała historia ludzkości! Czas przeciwdziałać nienawistnym antyrządowym hasłom kaznodziejów na pasku imperialistycznej reakcji. W taki oto sposób Rząd Ludowy realizuje politykę miłości. By żyło się lepiej! By żyło się lepiej wszystkim!

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

29. KRRiT zaskarży Rydzyka?

KRRiT
zaskarży Rydzyka? Michalkiewicz dla Fronda.pl: Wskazuje to na wzrost w
naszym nieszczęśliwym kraju atmosfery jurydycznej, której akuszerem był
pan red. Adam Michnik

- Myślę, że pogróżki Krajowej Rady w
przyszłości będą realizowane inaczej. Czerezwyczajka ministra Boniego
każdego wsadzi do ciupy za "mowę nienawiści ... czytaj »

Teoretycznie bowiem w niezawisłych sadach obowiązuje zasada
kontradyktoryjności, której konsekwencją jest mozliwość zgłaszania
wniosków dowodowych. Jeśli zatem o. Rydzyk przeprowadziłby dowód prawdy w
sprawie zarzutów wobec Krajowej Rady, to opinia publiczna miałaby
przekonujący sygnał, ze całe dotychczasowe postępowania KRRiTV było
nieobiektywne. Ale skoro nie można wykluczyć, ze Rada wykonuje zadanie,
to dlaczego i niezawisły sąd nie miałby dostać odpowiednich rozkazów?

 

Myślę, że pogróżki Krajowej Rady w przyszłości będą realizowane
inaczej. Czerezwyczajka ministra Boniego każdego wsadzi do ciupy za
"mowę nienawiści" - bo rozumiem, ze kiedy już czerezwyczajka powstanie,
to niezawisłe sądy też otrzymają odpowiednie rozkazy. Nieszczęsliwy
kraj!

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

30. No, a za kilka miesięcy....

Myślozbrodniczym politykokospokożercom mówimy - nie.
Lud pracujący miast i WSI z radością przyjął informację, że w połowie .... br. Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni (?) planuje zwołanie pierwszego posiedzenia rządowej rady ds. zapobiegania MYŚLOZBRODNI.
Projekt powołania tej postępowej rady został już przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Będzie ona radzić jak myślozbrodnicze zapędy obywateli tego kraju zdusić w zarodkach....

avatar użytkownika Maryla

31. nie czytają Gazety Wyborczej?

Prokuratura nie zauważyła Lenina

Prokuratura czeka na zawiadomienie o przestępstwie w sprawie Lenina w reklamie

Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie rozpocznie
postepowania w sprawie skandalicznej reklamy z wizerunkiem Włodzimierza
Lenina – jednego z największych zbrodniarzy ludzkości. Powód? Nikt nie
złożył doniesienia. Tymczasem zdaniem prawników, w tej sprawie powinno
zostać wszczęte postepowanie z urzędu.

Twórcy skandalicznej reklamy sieci telefonicznej Heyah, której
operatorem jest Polska Telefonia Cyfrowa SA będąca własnością
niemieckiej firmy Omega Telekommunikationsdienste GmbH, mogą -
przynajmniej na razie - spać spokojnie. Ich wyczynem w postaci
wykorzystania w materiałach marketingowych, m.in. na swojej witrynie,
wizerunku sowieckiego przywódcy i zbrodniarza Lenina nie zajmie się
prokuratura. Dariusz Ślepokura, rzecznik Prokuratury Okręgowej w
Warszawie, zastrzega, że na razie nie ma żadnej wiedzy na temat tej
reklamy. – Jeżeli wpłynie do nas zawiadomienie, to podejmiemy czynności w
tej sprawie – twierdzi prokurator. Wskazuje, że z urzędu postępowanie
nie zostanie wszczęte, ponieważ nie ma instytucji w prokuraturze, która
zajmowałaby się monitoringiem mediów.

Ospałość działania prokuratury krytykuje Bogdan Świeczkowski,
prokurator w stanie spoczynku, szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w
latach 2006–2007. – Pan prokurator się myli. Przestępstwa dotyczące
publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego
ustroju państwa powinny być ścigane z urzędu – zaznacza Święczkowski.

Wygląda więc na to, że prokuratura będzie jednak czekać na
doniesienie. Tymczasem, jak ustalił portal NaszDziennik.pl, skandaliczną
reklamą zajmie się Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy. Wpłynęła już do
Rady skarga w tej sprawie. Zostanie ona następnie przekazana do
reklamodawcy, żeby się ustosunkował do zarzutów, i wtedy Komisja Etyki
Reklamy zajmie stanowisko.   

Jak się okazuje, PTC nie widzi nic niewłaściwego w propagowaniu
wizerunku twórcy systemu totalitarnego, jakim jest komunizm. - Jedynym
celem reklamy jest poinformowanie konsumentów o najnowszej ofercie sieci
Heyah, dzięki której użytkownicy mogą otrzymać 60 minut do wszystkich
za 1 złoty. Kampania została przygotowana w wyraźnie żartobliwy sposób i
próby rozważania spotu inaczej niż jako nawiązanie do słowa
"rewolucja", oznaczającego zmianę, jest bezzasadne – konkluduje  Agata
Borowska z biura prasowego PTC.



Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

32. komentarze dziczy z Gazety Wyborczej pod tekstem

Ks. Wąsowicz nazwał kibiców "najbardziej dyskryminowaną w Polsce grupą społeczną".

- To grupa systematycznie wyszydzana, a decydenci ignorują jej postulaty oraz poglądy. Od mediów poczynając, na uchwalonych już ustawach i projektach legislacyjnych skończywszy. Kazus telewizji Trwam, która transmituje dzisiejsze wydarzenie, jest tego najlepszym dowodem - dodał duchowny.

"Konserwatywne podejście do tolerancji i tradycji"

Zdaniem ks. Wąsowicza kibice są dyskryminowani nie za chuligaństwo, ale za "niezależne myślenie, patriotyczne inicjatywy, manifestowanie przeciw arogancji administracyjnej". - Środowisko kibicowskie ma jednolity i ogólnie przyjęty na trybunach światopogląd: silne umiłowanie ojczyzny, dumę z naszej historii i kultywowanie pamięci o bohaterach, konserwatywne podejście do kwestii tolerancji, przywiązanie do tradycji oraz, co najważniejsze, publiczne prezentowanie tych wartości i ideałów - zaznaczył ks. Wąsowicz.

Jak dodał duchowny, kibice muszą dziś płacić za to wysoką cenę. Pytając o źródła tego stanu rzeczy, organizator pielgrzymki nawiązał m.in. do przypowieści o Kainie, który zabił swego sprawiedliwego brata Abla. - Nie dziwcie się bracia, jeśli świat was nienawidzi. Bądźmy wierni sprawiedliwości, nawet jeśli wszyscy nas przez to znienawidzą - zaapelował.

"Zdrajcy ojczyzny kreowani na osoby godne zaufania"

Ks. Wąsowicz przestrzegał też, że dziś "patriotyzm zastępuje się kosmopolityzmem, a historię ruguje się ze szkolnych podręczników". - Nie możemy dzisiaj uczcić oficjalnie jako państwo powstania styczniowego, propagatorów pracy organicznej, żołnierzy wyklętych, bohaterów robotniczych powstań z okresu PRL, a zdrajców ojczyzny kreuje się na osoby godne społecznego zaufania - diagnozował.

Ksiądz zaznaczył, że podobnie jak bywało już w polskiej historii, rodzą się inicjatywy oddolne. - W nich jest nasza siła i w nich pokładamy nasze nadzieje - wskazał. I podkreślił, że w tej właśnie działalności ma swój znaczny udział ruch kibicowski.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13147576,Ksiadz_do_kibic...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

33. iti - KONKURENT BIZNESOWY liczy nasze pieniądze

Co łaska, czyli Polak płaci na kościół. Ile?

Co łaska, czyli Polak płaci na kościół. Ile?
Materiał "Czarno na białym".
zobacz więcej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

34. Trzeba będzie śpiewać....

Wreszcie do mnie dotarło (co za refleks!), że "mowa nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji" obejmuje w zasadzie KAŻDE wypowiedziane słowo.

avatar użytkownika Maryla

35. bp. Dydycz do Boniego i Cichockiego

O potrzebie szukania wspólnego dobra i działania wspólnotowego mówił biskup drohiczyński Antoni Dydycz podczas spotkania noworocznego z politykami i samorządowcami rejonu Podlaskiego.
„Trzeba łączyć ludzi w poszukiwaniu wspólnego dobra, pomimo różnic kulturowych, wyznaniowych i politycznych, podziały nie pobudzają wrażliwości, są marnowaniem czasu i sił” - zaznaczał.

Na spotkaniu obecni też byli komendanci różnych formacji mundurowych, reprezentanci stowarzyszeń, bractw i instytucji oraz działacze kultury i dziennikarze - w sumie ponad 150 osób.

„Spotkanie te, z kilkunastoletnią tradycją, mają charakter integrujący, gdyż łączy nas kultura wyrastająca z tych ziem, środowisk i rzeczywistości. Kultura zaś to jest człowiek, czas i wartość" - mówił bp Dydycz. Zaapelował też o zwrócenie uwagi na problem emigracji Polaków, której rozmiary są niepokojące i mogą spowodować w przyszłości ogromne spustoszenie społeczne, jeżeli nie damy nadziei godnego życia naszym rodakom na własnej ziemi.

W czasie spotkania zebrani wysłuchali referatu ks. dra Wiesława Al. Niewęgłowskiego, wieloletniego duszpasterza środowisk twórczych archidiecezji warszawskiej, o wpływie kultury na postawy ludzkie. Ks dr mówił, że współcześnie spierają się laicka i chrześcijańska koncepcja życia. „Polska znajduje się obecnie na wirażu dziejów, a jak z niego wyjdzie, w poważnym stopniu będzie zależało od tego, jakie wartości zaoferujecie Państwo, kreujący kształt tego narodu" – zwrócił się do obecnych. Ks. Niewęgłowski zaapelował też o ukazywanie polskich wartości kultury zakorzenionych w Ewangelii.

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/bp-dydycz-podzialy-sa-marnowa...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

36. agresja i dyskryminacja Gazety Wyborczej

szambo wybija na forum !!!!

http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,13148105,Kibice_na_Jasn...

Kibice na Jasnej Górze skandowali: "Donald, mat... kula5211 05.01.13, 22:55

Brawa dla Klechów z Jasnej Góry jesteście "dupkami w czerni" -- tego uczycie patriotów polskich brawo PIS»
Rydzyk jest miloscia. kopyto777 05.01.13, 23:08

Kibole inteligencja nie grzesza, daja sie wciagnac.»
Kibice na Jasnej Górze skandowali: "Donald, mat... face42 05.01.13, 23:12

bydło w sukienkach kuma się z bydłem w szalikach(wcześniej przez to pierwsze dymanym w zakrystiach i salkach katechetycznych) i co?alians stulecia:))))»

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

37. agresja i dyskryminacja na ONET

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/v-patriotyczna-pielgrzymka-ki...

~wierny: Czarna zaraza znowu jatrzy i wypowiada wojne pastwu !!. Kiedy w koncu wezma sie za nia ? {Przeciez ie moza tolerowac ich agresji i to mimo tegfo , ze to wlasnie panstwo daje im na bizantyjskie zycie !. Zra nasz chleb , zyja jak baki , wypasioe to to , jezdzace driogimi furami , korzystajace ze wszystkich uciech jakie niesie zycie ludziom bogatym , zadnej odpowiedzialnosci , zadnych obowiazkow poza jednym - wyludzic mozliwie jak najwiecej i zyc jak najpelniej kosztem cortaz biedniejszego spoleczestwa . Kler jest jak wsciekly pies gotowy ugryzc reke ktora ja karmi bo nie dostaje tyle ile chce a chce ciagle wiecej , wiecej i wiecej !!.Nie moga juz patrzyc a tych aroghanckich i uzurpujacych sobie prawo do immunitetu darmozjadow . zwiń

~Prawdziwy katolik: Kibolski światopogląd wychwalany przez pana salezjanina:
- silne umiłowanie ojczyzny - Polska dla Polaków, reszta won,
- duma z naszej historii - ale bez cienia refleksji dlaczego byłą właśnie taka a nie inna
- kultywowanie pamięci o bohaterach - tak, zwłaszcza te inicjały "AH", "18", "88" widoczne czasem na flagach to identyfikatory naszych bohaterów,
- konserwatywne podejście do kwestii tolerancji - rzucanie bananami w czarnoskórych,
- przywiązanie do tradycji - zawsze będą pamiętać który klub 100 lat temu został założony przez Żyda, więc obecni kibice tych klubów też muszą być żydami,
- publiczne prezentowanie tych wartości i ideałów - ustawki + demolki (np. nowy dworzec w Katowicach)
Kibolom bliżej do nazistowskich noepogan niż chrześcijan, ale nie można wybrzydzać kiedy znajdzie się ktoś kto publicznie zwyzywa Tuska.
Cóż, mamy takie przysłowie: Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Liczę na to, że pan salezjanin kiedyś się o tym przekona, że nie można sobie Bogiem gęby wycierać przy każdej okazji, bo to złamanie 3 przykazania. zwiń

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

38. "Tygodnik Powszechny"

"Tygodnik Powszechny" przekracza kolejną granicę i atakuje księży biskupów. "Ten tytuł mógłby się ukazać u Urbana"

Tylko u nas

Wymowa jest jasna - polscy biskupi nie chcą walki z przemocą domową. A przecież to bzdura!

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

39. Stowarzyszenie Solidarni2010 popierają nasz list

W pełni popieramy pismo Stow. Blogmedia24 w kwestii rozporządzenia przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym. Wg nas także : "mowa nienawiści w mediach i na forach internetowych opiniotwórczych mediów [...] jest skierowana niemal wyłącznie w stronę ludzi broniących wciąż cywilizacji chrześcijańskiej." - redakcja portalu Solidarni2010.pl

http://solidarni2010.pl/11995-czym-naprawde-jest-mowa-nienawisci.html?PH...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

40. Terror na opolskiej Malinie

Ostatnio gościnne występy urządzili sobie w kościele.

- Przyszli na pasterkę w garniturach i z piwem w rękach. Butelki poustawiali tam, gdzie ludzie kładą książeczki, zapalili papierosy albo skręty i bawili się w najlepsze - relacjonuje mieszkaniec dzielnicy. Mężczyźni spodziewali się chyba, że wywołają wśród wiernych większe poruszenie. Kiedy tak się nie stało, postanowili jeszcze bardziej rozkręcić “zabawę”. - Zaczęli głośno dyskutować jaka piękna tu jest impreza, a później jak stado jeleni skakali po ławkach. Ludzie są zastraszeni, więc każdy bał się zareagować. W końcu ksiądz zadzwonił po policję, ale oni tej dzielnicy unikają jak ognia. Dopiero kiedy proboszcz ich przycisnął, to wysłali jakichś młodych policjantów - wspomina.

Dopóki patrol nie pojawił się na miejscu, mężczyźni wcale nie zamierzali kończyć imprezy. Jeden z chuliganów oblał piwem mężczyznę siedzącego w kościele.

- Ten się zdenerwował, złapał go frak i zaczął wyciągać z kościoła, ale kompani ruszyli chuliganowi na pomoc no i zaczęła się szarpanina. W końcu ten oblany mężczyzna dostał butelką w głowę, tak, że mu w szpitalu 6 szwów założyli. Przy okazji zdemolowali płot plebanii, zniszczyli postawione przed kościołem rowery - wylicza. - Policjanci, gdy w końcu przyjechali, złapali tych kilku, którzy nie zdążyli uciec, zawieźli do izby wytrzeźwień, a oni następnego dnia już chodzi po dzielnicy i śmiali nam się w twarz - opowiada rozżalony.

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130104/POWIAT01/130109872

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

41. Od mowy nienawiści do

Od mowy nienawiści do więźniów politycznych. Kibole, czyli podludzie
http://niezalezna.pl/36856-od-mowy-nienawisci-do-wiezniow-politycznych-k...

„Dla kiboli kazałbym uruchomić ponownie piece w Auschwitz" – pisze internauta Nexus69. „Proponuję zagazować bydło, bo to jedyna metoda. Ale zapomniałem... obrońcy praw człowieka, katolicy..." – to komentarz pod artykułem o kibolach na portalu Gazeta.pl. „Kibolskie bydło (...). Nie mają głów, ale łby, nie mają szyj, ale karki" – to już nie anonimowy internauta, ale Tomasz Lis.

Przedwczoraj sąd przedłużył Piotrowi Staruchowiczowi areszt o kolejne trzy miesiące. Oznacza to, że spędzi w nim – bez wyroku – 11 miesięcy. Ilu jest w Polsce mniej znanych kibiców aresztowanych z powodu wyssanych z palca lub przesadzonych zarzutów? Nie mam wątpliwości, że setki. I nikt o nich się nie upomina. Dlaczego? Operacja medialna, mająca doprowadzić do uczynienia z nich podludzi, trwała latami. Użyto do tego klasycznej „mowy nienawiści" – że odwołam się do modnego określenia – na gigantyczną skalę.

Tak Polska stała się krajem więźniów politycznych, choć wielu z nich nie interesowało się ponadprzeciętnie polityką. To polityka zainteresowała się nimi – władza uznała ich środowisko za miejsce wylęgania się postaw stanowiących dla niej zagrożenie.

Chcę opisać, jak przebiegł proces odczłowieczania i pozbawiania praw kibolskiego wroga władzy.

My, kibole – pisali o sobie dziennikarze „Gazety Wyborczej"

Zaczęło się niewinnie. Od zmiany znaczenia słowa „kibol". Poniżej kilka starszych cytatów z „GW".

9 czerwca 2001 r. Juliusz Kubel, publicysta „GW" i przyszły radny PO, proponuje na jej łamach utworzenie nowego hymnu Lecha Poznań ze słowami, które odnosi także do siebie: „Z tobą, Lechu, są kibole i na dobre, i na złe".

31 marca 2005 r. dziennikarz „GW" Jakub Lisowski publikuje tekst „Najlepsi kibice w Polsce". Chwali szczecińską publiczność: „Najliczniejsza, najbarwniejsza, najspokojniejsza, najgłośniejsza i piekielnie wymagająca. Coś o tym wiem, bo sam byłem kibolem".

27 marca 1998 r. „GW" pisze entuzjastycznie: „Nie masz kibola nad Angola". Mili kibole to nauczyciele angielskiego z zielonogórskich szkół.

19 maja 2003 r. prezes Polonii Warszawa, mecenas Andrzej Lew-Mirski, pozytywnie prezentowany w „GW", mówi: „Zdecydowanie jestem bardziej kibolem niż prezesem".

Tak, w tamtych latach słowo „kibol" nie oznaczało bandyty, ale człowieka zarażonego pasją kibicowania. Zamiast o kibolach, media pisały o chuliganach oraz pseudokibicach. Różnica? By kogoś tak nazwać, trzeba było zarzucić mu coś konkretnego, np. udział w bójce.

Dziś epitet „kibol" tego nie wymaga. Z jednej strony funkcjonuje jako synonim słowa „bandyta". Z drugiej – kibolami są też ci, którzy wywieszają patriotyczne oprawy, śpiewają przyśpiewki, odpalają race, jeżdżą na mecze wyjazdowe.

Proste? Pisarz Józef Mackiewicz pisał o tym zjawisku w komunizmie: „Odbierz ludziom pierwotny sens słów, a otrzymasz właśnie ten stopień paraliżu psychicznego, którego dziś jesteśmy świadkami. To jest w swej prostocie tak genialne, jak to zrobił Pan Bóg, gdy chciał sparaliżować akcję zbuntowanych ludzi, budujących wieżę Babel: pomieszał im języki".

Wylansowanie zbitki „kibol-bandyta" skutkuje paraliżem psychicznym – nikt poważny nie będzie bronił kiboli.

Kibole jak robole z Solidarności

Jak zwrócił uwagę bp Marian Florczyk, słowo „kibol" ma podobny wydźwięk, jak w ustach komunistycznych kacyków słowo „robol" w odniesieniu do Solidarności. Po jego upowszechnieniu rozpoczął się festiwal tysięcy newsów o przestępstwach kiboli – od morderstw po wykroczenia. Kibice Jagiellonii zdębieli, gdy po zatrzymaniu grupy prostytutek dowiedzieli się, że były one... kibolami ich klubu.

Same konfabulacje? Nie. Przecież zdanie „Czytelnicy »Gazety Wyborczej« mordują staruszki" też jest prawdziwe. Wśród morderców staruszek są ludzie, którzy kiedyś czytali „GW". To skala kampanii upodabnia ją do komunistycznych i nazistowskich nagonek.

Jak słusznie zwrócił uwagę prof. Andrzej Waśko, zaniepokojenie salonu kibicami rozpoczęło się 2 kwietnia 2005 r. – w dniu śmierci Jana Pawła II. Marsze po tym wydarzeniu powstały spontanicznie w środowisku kibiców. Establishment dostrzegł, że coś przeoczył. Wcześniej traktował ich jak nieszkodliwy margines. Odtąd – jako niekontrolowaną przez siebie wylęgarnię postaw politycznie niepoprawnych.

O znaczeniu słowa-klucza „kibol" w propagandzie powie nam wiele analiza ilościowa, której łatwo dokonać, posługując się wyszukiwarką archiwum „GW". Od 1989 r. do 2 kwietnia 2005 r. słowo „kibol" pojawiało się w „GW" średnio ok. 23 razy w roku. Tymczasem średnia za okres po 2 maja 2005 r. to ok. 419 razy w roku. Niemal 20 razy częściej!

Bysiorek z brzuchem piwnym
jak zdegenerowane uszy Żydów

„Uszy u Żydów są jakby zdegenerowane, nieproporcjonalnie wielkie i odstające, albo odwrotnie, malutkie i pokręcone" – pisał autor broszury „Poznaj Żyda".

„Zapluty karzeł reakcji" – tak przedstawiała żołnierza AK propaganda komunistyczna.

W propagandzie totalitaryzmów wróg musi być odrażający fizycznie. „Tępy bysiorek z brzuchem piwnym" – napisał Paweł Smoleński w „GW" o Krzysztofie Markowiczu, szefie stowarzyszenia Wiara Lecha. Przypisał on Markowiczowi cechy nieprawdziwe. Nie jest „bysiorkiem z brzuchem piwnym", bo jest chudy jak szczapa. Tępota? Ma wyższe wykształcenie, obdarzony jest zmysłem złośliwej ironii, co każdy może sprawdzić, czytając jego komentarze.

Dlaczego Smoleński kłamie? W propagandzie „GW" kibol musi być odrażający estetycznie. Richard Chapple w książce „Soviet Satire of the Twenties" pisze o tym, jakie funkcje pełni ten rodzaj odczłowieczania wroga – cechy somatyczne charakteryzują go pod względem mentalnym. Karol Alichnowicz w książce „Miejsce dla kpiarza" odnosi badania Chapple'a do propagandy stalinowskiej. „Do pokoju wszedł nieduży, tęgi człowiek o jasnych, okrutnych oczach i czerwonym, mięsistym nosie" – cytuje tekst propagandysty. „Cechy charakterologiczne – m.in. okrucieństwo – są łatwo czytelne. Opis fizjonomiczny prezentuje zatem jego odrażające właściwości fizyczne, które upodabniają go do zwierzęcia" – podkreśla Alichnowicz. Porównanie kibiców do zwierząt pojawia się w mediach nagminnie.

Jak dowodzi w „Polityce" dr Michał Bilewicz, kibice kierują się najniższymi instynktami: „Większość członków grup kibicowskich pochodzi z niedużych miast bądź blokowisk na obrzeżach wielkich aglomeracji, gdzie jest mnóstwo samotnych mężczyzn, bo dziewczęta wyjechały na studia albo do pracy w dużym mieście. W społecznościach, w których brakuje kobiet, staje się normą, iż swoje interesy wyraża się w sposób agresywny. Badania pokazują, że dzieje się tak u ludzi, ale też u fok, jaszczurek".

Co na to GUS? W Warszawie mieszka o 140 tys. więcej kobiet niż mężczyzn. A w Łodzi o 90 tysięcy. Tymczasem kibice warszawskich i łódzkich drużyn należą do najbardziej potępianych w mediach.

Określenie „mowa nienawiści" wprowadziły do obiegu środowiska lewackie. Ale także według ich definicji, kampania przeciw kibolom wyczerpuje ją modelowo. Są to „wypowiedzi (ustne i pisemne) i przedstawienia ikoniczne, lżące, oskarżające, wyszydzające i poniżające grupy i jednostki z powodów po części przynajmniej od nich niezależnych – takich jak (...) przynależność do »naturalnej« grupy społecznej, jak mieszkańcy pewnego terytorium, reprezentanci określonego zawodu, mówiący określonym językiem".

Rafał Stec pisał wprost 9 grudnia 2007 r. o „kampanii »Gazety« o oczyszczenie stadionów z kibolskiej mentalności". Słowo „oczyszczenie" było ważne w propagandzie NSDAP. Alexander B. Rossino w książce „Hitler uderza na Polskę" pisze o planie „»oczyszczenia« nowego niemieckiego Wschodu z ludzi określanych jako rasowo i kulturalnie niżsi".

Ciągłość chwytów komunistycznej propagandy pokazuje zaś przykład Jerzego Urbana, który mówił o „demagogicznej dziczy" w Solidarności z 1980 r., zaś w 2011 r. atakował PiS, które „przytula się do dziczy, jaką są kibice".

„Gazeta Wyborcza": karać za udzielenie wywiadu

„GW" powołująca się na tradycje opozycji demokratycznej wyzbywa się demokratycznych przekonań w stosunku do kiboli. 12 marca 2009 r. Michał Szadkowski cieszył się: „Nadzieję daje nowa ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych. Według niej za wniesienie rac kibol będzie mógł (...) nawet trafić do więzienia".

Rafał Stec proponował 15 lipca 2007 r., by karać kibiców za... udzielanie wywiadów: „Jeśli knajpy selekcjonują gości, to dlaczego na stadion wpuszczać tych, którzy jeszcze mają czystą kartotekę, ale negatywnie wpływają na innych? Np. udzielając skandalicznych wywiadów?".

Zaś Jacek Sarzało 13 grudnia 2008 r. pisał o kibicach Lecha: „Taki sam z was produkt do odrzutu jak z kiboli Legii z »żylety«".

Słowa mają swoje konsekwencje. Konsekwencją tamtych są dziś ludzie w więzieniach.
Autor: Piotr Lisiewicz

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

42. Wyborcza wskazuje wroga - narodowców

Dutkiewicz: Miasta same z rasizmem sobie nie poradzą
http://wyborcza.pl/1,75248,13150679,Dutkiewicz__Miasta_same_z_rasizmem_s...

(...)Knajpa może być żartem, ale faszyzujące Narodowe Odrodzenie Polski już nie. Przemarsze NOP stały się we Wrocławiu wręcz rytualne, kierownictwo tej struktury pomysły na manifestacje ma nieograniczone: 11 listopada, marsz kominiarek, żołnierze wyklęci, kłamstwa "Gazety Wyborczej", precz z komuną. Wrocław lansuje się jako Miasto Spotkań. Miasto wszystkich spotkań, też z nacjonalizmem?

- Tak postawione pytanie można odnieść również do złodziei, bandytów (tych zwykłych, bezideowych), dilerów narkotyków etc. Nie chcemy być miastem spotkań z tymi grupami, ale przecież jesteśmy, nie ma bowiem społeczeństw idealnych. To oczywiste, że ani Wrocław, ani żadne inne miasto w Polsce nie chce być miejscem, w którym kwitnie i promuje się faszyzm.

Sam NOP to poważna historia, dotykająca całej Polski i kształtowania się w niej myśli skrajnie nacjonalistycznej. Obowiązująca, niedawno znowelizowana, ustawa o zgromadzeniach nie przewiduje instytucji zgody na manifestacje. Owszem, muszą być rejestrowane i można odmówić ich organizowania, ale tylko gdy wykaże się, że zagrażają bezpieczeństwu. Co do zasady, uważam, że to dobra regulacja prawna, choć w wypadku organizacji takich jak NOP bywa dla nas irytująca. Ale NOP jest oficjalną organizacją, ma takie same prawa jak inne, choć ja uważam, że powinien być zdelegalizowany.

Rozwiązanie NOP to sposób na wyeliminowanie rasizmu z naszego życia?

- Nie, ale jeżeli poglądy wyrażane przez NOP są w konflikcie z zasadami prawa w Polsce, bo ocierają się o faszyzm, to taka organizacja nie powinna być w ogóle zarejestrowana. Dotykamy niezwykle istotnej kwestii egzekucji prawa. Jeżeli ktoś je łamie, musi być bezwzględnie i sprawiedliwie ukarany.

Ale NOP już jest i nauczył się demonstrować w taki sposób, że trudno postawić mu jakiekolwiek oskarżenia. Tak formułuje swoje rasistowskie idee, że mniej zorientowanej opinii publicznej nie drażni.

- I nauczył się wykorzystywać kiboli. Sama manifestacja przebiega wedle przepisów formalnych, ale zamieszki na jej obrzeżach wszczynają kibole napuszczani przez działaczy NOP.

Skąd taka eskalacja ruchów skrajnie prawicowych, radykalnych, faszystowskich?

- Polska, w tym Wrocław, były do tej pory etnicznie dość jednorodne. II wojna światowa i rok 1968 brutalnie przetrzebiły mniejszości. Teraz procesy cywilizacyjne, głównie w dużych miastach, powodują że przestają one być tak narodowo homogeniczne. Ten fakt potęguje narastanie nastrojów ksenofobicznych.

Ale dlaczego Wrocław, miasto najbardziej w Polsce podkreślające swoją otwartość, europejskość, z jedyną w kraju Dzielnicą Czterech Wyznań, od lat upamiętniające kolejne rocznice nocy kryształowej, stał się mocnym ośrodkiem ultraprawicy?

- Nie umiem wytłumaczyć, czy to splot okoliczności, czy inne, głębsze procesy społeczne spowodowały, że akurat NOP we Wrocławiu jest silniejszy niż gdzie indziej. Tu tkwi pewien paradoks, polegający na tym, że właśnie w miastach, krajach, najbardziej otwartych spektrum ludzkich zachowań jest najszersze.

W czasach realnego socjalizmu nie mieliśmy takich zjawisk. Czy to znaczy, że "społeczeństwo socjalistyczne" było pozbawione ksenofobii? Oczywiście nie, ale władza dbała o to, żeby za każdym rogiem było jej zbrojne ramię, nikt nie maszerował w żadnej sprawie, gazety o tym nie pisały, a telewizja nie pokazywała. Dziś otwartość sprawia, że na powierzchnię wypływają również brudy.

Czy Wrocław jest rzeczywiście miastem otwartym i tolerancyjnym?

- Nie da się powiedzieć, że tak, i nie da się powiedzieć, że nie. Zapytaliśmy samych wrocławian. Oni uważają, iż miasto jest i tolerancyjne i otwarte. (..)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

43. Lis

"Cel episkopatu i PiS jest wspólny. Ojciec Rydzyk ma być ponad prawem. A najlepiej - żeby był prawem"

"W erze rydzykowej Kościół jest twardy i
na układy z wrogiem nie idzie. W czasie pasterki walczy z konwencją,
która ma pomóc w zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Chwilę później z in
vitro, za chwilę z 'antypatriotycznym i antykościelnym' ITI" - pisze w
"Newsweeku" Tomasz Lis.

Lis we wstępniaku najnowszego "Newsweeka"
ocenia Kościół w Polsce. Jego zdaniem dzisiaj Kościół, w tym jego
najważniejsi hierarchowie, "coraz częściej mówi Rydzykiem".


"Ojciec dyrektor notorycznie posługuje się językiem nienawiści,
nietolerancji, kłamstwem i insynuacją - tak brzmi katolicki głos w twoim
domu" - pisze dziennikarz.

Grabarz Kościoła?


Tomasz Lis podkreśla, że sam Tadeusz Rydzyk ma wsparcie i
episkopatu, i Prawa i Sprawiedliwości. A według nich "Rydzykoland ma być
strefą eksterytorialną, w której nie obowiązują prawa obowiązujące
wszystkich innych" - podkreśla dziennikarz.

Reasumuje, że
fakt, że Kościół nie widzi, "iż ojciec Rydzyk jest grabarzem Kościoła",
nie jest problemem tylko tej instytucji, lecz całej Polski. "Wygraliśmy
referendum w sprawie wejścia Polski do Unii Europejskie, bo wybrzmiał
głos papieża
z Polski. Łatwo sobie wyobrazić, co się będzie działo, gdy już całkiem
niedługo rozpocznie się kluczowa dla sensu naszej obecności w Unii
batalia o wejście do strefy euro.
Aż strach bierze, gdy pomyśli się, jaki wybrzmi wtedy katolicki głos - w
twoim domu, na twojej ulicy, w twoim kościele i w twoim telewizorze".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

44. Debata „Non possumus” o

Debata „Non possumus” o profanacji Biblii

Dziś o godz. 17.00, w przeddzień rozprawy odwoławczej ws.
sprofanowania Biblii przez Adama Darskiego – Nergala, w Gdańskiej
Galerii Mariackiej odbędzie się debata „Non possumus”.

Debata ma na celu przybliżyć problem, zarówno od strony religijnej
jak i prawnej. Do dyskusji zaproszeni są przedstawiciele innych wyznań.
Ta sprawa nie dotyczy tylko katolików, ale możemy wskazać, dlaczego
wywołała tak szeroki sprzeciw społeczny, chodzi przecież o Pismo Święte,
które jest dla nas katolików świętą księgą – powiedział Waldemar
Jaroszewicz, ze Stowarzyszenia Civitas Christiana z Gdańska.

- Pragniemy przybliżyć tę sprawę zarówno dziennikarzom jak i osobom,
które są zainteresowane bezpośrednio całą historią jak i problemem
prawnym i światopoglądowym. Dlatego poza przedstawicielami katolików
zaprosiliśmy również pana Jakuba Szadaja – przewodniczącego Niezależnej
Gminy Żydowskiej oraz Hani Hraish’a – przewodniczącego Gminy
Muzułmańskiej. chcemy pokazać, że problem świętych ksiąg nie jest tylko
problemem katolików. Oczywiście w Polsce większość stanowią katolicy,
ale sprawa dotyczy bardziej problemu aniżeli konkretnej ilości osób
danego wyznania. Chcemy pokazać, jakie znaczenie ma Pismo Święte i jak
je należy traktować
– powiedział Waldemar Jaroszewicz ze Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana.

Oprócz kwestii religijnych i światopoglądowych zostaną przedstawione
informacje dotyczące problematyki prawniczej – dodał Waldemar
Jaroszewicz.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

45. złodzieje krzyczą łapaj złodzieja tytuły miłości

Kościół działał na szkodę Skarbu Państwa? Sąd zdecyduje

W Krakowie zaczyna się dziś proces, który ma odpowiedzieć na pytanie
czy Kościół bogacił się na bezprawnych decyzjach Komisji Majątkowej,
zapowiada "Gazeta Wyborcza".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

46. Mamy prawo patrzeć na to co

Mamy prawo patrzeć na to co robią rządzący

Rządzący, organy państwowe, w tym KRRiT, mają służyć ludziom, a my mamy prawo patrzeć na to, co oni robią – powiedział o. Tadeusz Rydzyk.

Dyrektor Radia Maryja w wywiadzie dla Naszego Dziennika powiedział,
że dziś straszy się podjęciem kroków prawnych za wzywanie drugiej strony
do podjęcia dialogu na argumenty. Powiedział, że nikogo personalnie nie
obrażał, mówił jedynie o faktach, o tym, co niepokoi w procesie
przydzielania miejsc na cyfrowym multipleksie.

„W demokratycznym kraju można mieć inne zdanie niż rządzący, możemy
się z nimi nie zgadzać, krytykować ich poczynania, to jest jak
najbardziej normalne. Możemy pytać, czy władza ma w danej sprawie rację,
i to nie jest szkalowanie. Takie działanie jest powodowane troską o
dobro wspólne, bo ci, którzy mają władzę, nie są właścicielami państwa,
oni także muszą postępować tak, aby o to dobro wspólne dbać”
– powiedział o. Tadeusz Rydzyk, Dyrektor Radia Maryja.

O. Tadeusz Rydzyk dodał, że rządzący, organy państwowe, w tym Krajowa
Rada, mają służyć ludziom, a my mamy prawo patrzeć na to, co oni robią.

„Mamy prawo wypowiadać swoje opinie, upominać się o prawa, które
należą się Narodowi. To nie do przyjęcia, aby media były rozdawane przez
władzę tylko nielicznym, tym, którzy tej władzy odpowiadają. Większość
społeczeństwa to katolicy, a – powtarzam po raz kolejny – nie mają oni
nawet jednej katolickiej telewizji na multipleksie”
– dodał o. Tadeusz Rydzyk, Dyrektor Radia Maryja.

CZYTAJ WYWIAD z o. Tadeuszem Rydzykiem

Członkowie Krajowej Rady czują się urażeni słowami Ojca na temat
drugiego konkursu na pierwszy telewizyjny multipleks cyfrowy. Krajowa
Radę zabolały słowa, że proces koncesyjnymoże być „ustawką”, zmierzającą
do pominięcia TV Trwam i przyznania koncesji innej stacji. Dziś KR ma
zdecydować o złożeniu doniesienia do prokuratury na założyciela
katolickiej rozgłośni.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

47. Sąd uchylił wyrok

Sąd uchylił wyrok uniewinniający dla “Nergala”

Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił we wtorek uniewinniający wyrok
sądu niższej instancji dla lidera deathmetalowego zespołu Behemoth Adama
Darskiego, “Nergala”, oskarżonego o obrazę uczuć religijnych, i
przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

W 2007 r. podczas koncertu w Gdyni Darski podarł Biblię, której
kartki rozrzucił mówiąc: “Żryjcie to g…o!”. Nazwał też Biblię “kłamliwą
księgą”, a Kościół katolicki – “największą zbrodniczą sektą”. Potem
kartki Biblii zostały spalone przez fanów zespołu.

W 2011 r. Sąd Rejonowy w Gdyni uniewinnił Darskiego, uznając, że
działał on “bez zamiaru bezpośredniego”. Według sądu działanie muzyka
było “swoistą formą sztuki”, zgodną z “metalową poetyką grupy Behemoth”
oraz kierowaną do “określonej i hermetycznej publiczności”. Sam
oskarżony wyjaśniał, że nie miał zamiaru obrazić niczyich uczuć.

Od wyroku gdyńskiego sądu odwołała się prokuratura i oskarżyciel
posiłkowy Ryszard Nowak z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i
Przemocą.

Od wyroku tego oskarżyciel posiłkowy, jak i prokuratura wniosła
apelację. Prokurator nie ma wątpliwości, co do winny oskarżonego.

- Wątpliwości nie może budzić to, że Biblia jest przedmiotem kultu
i wątpliwości nie budzi także zachowanie oskarżonego, który podarł
egzemplarz Biblii i użył w trakcie tego słów wulgarnych opisanych w
akcie oskarżenia
– powiedział prokurator.

Obrońca oskarżonego tłumaczył dziś, że podarcie biblii było elementem
artystycznym. Dlatego wniósł o utrzymanie w mocy decyzji gdyńskiego
sądu i uniewinnienie oskarżonego.

Taka decyzja sądu byłaby niebezpiecznym precedensem w Polsce –
zauważył podczas dzisiejszej rozprawy Ryszard Nowak oskarżyciel
posiłkowy.

- Jeżeli dojdzie do uniewinnienia Adama Darskiego, to będzie bardzo
niebezpieczny precedens w Polsce, bo wtedy nagle okaże się, że w innym
miejscu nieznany muzyk po to, żeby zaistnieć podrze Biblię. Więc proces z
Adamem Darskim jest procesem historycznym i uważam, że on był świadomy
tego, co robi. Minęło 7 lat, nie przeprosił. Mógł przeprosić, że
nieświadomie to zrobił, że więcej tego nie będzie robił. Jest dalej
osobą buńczuczną i uważa, że to co zrobił, tak powinno być
– powiedział Ryszard Nowak.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

48. łaskawcy z KKRiT

Wypowiedzi o. Rydzyka o konkursie na MUX-1. Będzie reakcja


KRRiT nie zdecydowała dzisiaj o podjęciu kroków prawnych wobec o.
Tadeusza Rydzyka w związku z jego wypowiedziami na temat konkursu na
nadawanie na multipleksie cyfrowym.
Wyda jednak w tej sprawie stanowisko - poinformowała rzeczniczka KRRiT Monika Bąk.

Jak dodała, do Naszego Dziennika, na łamach którego o. Rydzyk
wypowiadał się na temat konkursu, skierowane zostały sprostowania. Na
ich publikację gazeta ma maksymalnie siedem dni.

W jednym z ostatnich wywiadów dla NDz o. Rydzyk mówił, że ma
informacje, iż podejmowane są działania, aby ktoś inny, a nie Telewizja
Trwam, należąca do jego fundacji Lux Veritatis, dostał miejsce na
multipleksie. - Nie mogę ujawnić, kto mi o tym powiedział, ale
rzeczywiście są podejmowane działania, aby utworzyć podmiot, który
miałby dostać koncesję na naziemne nadawanie cyfrowe. W te działania są
zaangażowani m.in. członkowie Krajowej Rady i niektórzy duchowni
- mówił redemptorysta.

Jak poinformowała Bąk, KRRiT przygotowuje stanowisko w sprawie wypowiedzi prezesa Lux Veritatis. Ma ono jak najszybciej być zaprezentowane na konferencji prasowej Krajowej Rady.

O tym, że KRRiT dzisiaj zdecyduje, czy i jakie kroki prawne podjąć w
związku z wypowiedziami o. Rydzyka na temat konkursu na nadawanie na
multipleksie, szef Krajowej Rady Jan Dworak mówił wczoraj. -
Niewykluczone, że podejmiemy te kroki, które wynikają (...) z Prawa
prasowego, czyli wyślemy sprostowanie do "Naszego Dziennika" w tej
sprawie. Jeśli mowa jest o przekazaniu sprawy organom sprawiedliwości,
to bez wątpienia byłoby to doniesienie do prokuratury, bo to jest
naruszenie jednego z artykułów Kodeksu karnego
- mówił Dworak.

Konkurs na cztery ostatnie miejsca na pierwszym multipleksie (MUX-1)
KRRiT ogłosiła pod koniec ubiegłego roku. Krajowa Rada zdecydowała, że
otrzymają je podmioty nadające programy: społeczno-religijny, filmowy,
edukacyjno-poznawczy oraz dla dzieci w wieku od 4 do 12 lat. Na oferty
nadawców Krajowa Rada czeka do 25 lutego 2013 r.

Fundacja o. Rydzyka Lux Veritatis już raz ubiegała się o miejsce na
MUX-1, ale go nie otrzymała. Krajowa Rada tłumaczyła wówczas, że
sytuacja finansowa fundacji nie wróżyła powodzenia tego przedsięwzięcia.
Fundacja odwołała się od decyzji KRRiT. Odwołanie KRRiT odrzuciła, a
późniejszą skargę oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Skarga kasacyjna, jaką fundacja złożyła do NSA, nie została jeszcze
rozpatrzona.

W ubiegłym tygodniu Dworak powiedział, że KRRiT kilkakrotnie występowała do Naszego Dziennika o sprostowanie pojawiających się w tej gazecie informacji, jednak nigdy nie zostały one opublikowane.

Zgodnie z Prawem prasowym, na wniosek zainteresowanej osoby
fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niebędącej osobą
prawną, redaktor naczelny właściwego dziennika lub czasopisma jest
obowiązany opublikować bezpłatnie rzeczowe i odnoszące się do faktów
sprostowanie nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w
materiale prasowym. Jeżeli redaktor naczelny odmówił opublikowania
sprostowania albo sprostowanie nie ukazało się w określonym w ustawie
terminie, zainteresowany podmiot może wytoczyć powództwo o opublikowanie
sprostowania.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

49. KLASYKA Z Czerskiej

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

50. Poseł Ruchu Palikota lży





Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

51. Kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne

Umorzenie śledztwa w Jaśle, dotyczącego niszczenia drzew upamiętniających pomordowanych w Katyniu polskich oficerów, wciąż budzi oburzenie środowisk kombatanckich i katyńskich. Sprawą zajęła się Komenda Główna Policji.

- Postanowiłem złożyć skargę ze względu na fakt umorzenia śledztwa w sprawie dewastacji oraz kwalifikacji tego czynu jako „uszkodzenia cudzej rzeczy”, zamiast znieważenia miejsca pamięci narodowej, jaką są dęby katyńskie – informuje w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Józef Bocheński, opiekun miejsc pamięci narodowej, syn komisarza Straży Granicznej Józefa Bocheńskiego, którego szczątki spoczywają w Katyniu.

Jego pismo wraz z uzupełnieniem wpłynęło do nadinspektora Marka Działoszyńskiego, komendanta głównego policji. Bocheński zwraca w nim uwagę na fakt dwukrotnego zniszczenia w latach 2011-2012 dębów katyńskich na terenie Zespołu Szkół nr 3 przy ul. Szkolnej 38 oraz umorzenia przed policję śledztwa z powodu niewykrycia sprawców.

„To, czy sprawca został wykryty, czy nie – nie ma tu znaczenia, albowiem pierwszoplanowym byłby fakt poważnego potraktowania przez Policję sprawy znieważenia Miejsca Pamięci Narodowej i niedopuszczenie do zastosowania klasycznej „spychotechniki”, jakim było odmówienie – na wniosek asp. Dariusza Świędrycha – wszczęcia dochodzenia przez prokuratora rejonowego, a nawet paradoksalne kwalifikowanie czynu do art. 124 § 1 kodeksu wykroczeń. Otóż wandalizmu dokonano na terenie "Miejsca Pamięci Narodowej” o czym świadczy tablica ustawiona przez Władze Miasta Jasła, na początku szkolnej alejki Dębów Pamięci Katyńskiej, w ogrodzonym szkolnym parku przy ul. Szkolnej 38 w Jaśle” – napisał opiekun miejsc pamięci narodowej.

Jednocześnie zwraca uwagę, że „w tym przypadku zasadnym jest nakazanie przez Pana Komendanta – w trybie kontroli merytorycznej - dokonania ponownego dochodzenia przez Komendę Powiatową Policji w Jaśle wg art.261 kk, tak z uwagi na szkolenie merytoryczne funkcjonariuszy Policji jak i na naukę wychowania patriotycznego”.

Jak ustalił portal NaszDziennik.pl, pismo Bocheńskiego spotkało się z reakcją Komendy Głównej Policji.

„W załączeniu, zgodnie z właściwością, przesyłam korespondencję Pana Józefa Bocheńskiego z dnia 20.12.2012 r. z uprzejmą prośbą o nadanie sprawie stosownego biegu” – napisał mł. insp. Grzegorz Karaś, naczelnik Wydziału Skarg i Wniosków Biura Kontroli Komendy Głównej Policji w piśmie do mł. insp. Mariusza Tendelskiego, naczelnika Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

– To miejsce pamięci narodowej, a nie skwerek uliczny i powinno być ścigane z art. 261 kk: „Kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby…” – zauważa Bocheński w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl, nie kryjąc zadowolenia z podjęcia działań przez KGP.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/20562,komenda-glowna-policji-naka...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

52. Śledztwo w sprawie

Śledztwo w sprawie antysemickich wpisów w sieci


Poszło o wpisy: Hitler zaczął, my skończymy. Do pieca, smażyć się, żyduchy, do pieca. Sąd nakazał śledztwo w tej sprawie.

Sąd nakazał warszawskiej prokuraturze śledztwo w sprawie
publicznego znieważania innych osób z powodu przynależności narodowej
czy rasowej przez antysemickie wpisy na portalach kilku gazet. Wnosił o
to szef MSZ Radosław Sikorski.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uwzględnił zażalenie pełnomocnika ministra, mec. Romana Giertycha.
Sąd uznał, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie musi wszcząć śledztwo w
sprawie publicznego znieważania grupy ludności albo danej osoby z powodu
jej przynależności m.in. narodowej, etnicznej i rasowej. Art. 257
Kodeksu karnego przewiduje za to do 3 lat więzienia.

Wcześniej prokuratura umorzyła śledztwo, które prowadziła w sprawie
pomówienia Sikorskiego takimi wpisami (grozi za to do roku więzienia).
Uznała bowiem, że minister może ścigać sprawców z oskarżenia prywatnego.

W kwietniu 2011 r. Sikorski zawiadomił o podejrzeniu przestępstwa
propagowania w sieci treści antysemickich, argumentując m.in., że
podważa to wizerunek Polski w świecie. Chodziło o wpisy na kilku
portalach głównych mediów związane z korespondencją Sikorskiego z
prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem, w której wzywał do ścigania
antysemickiej i rasistowskiej mowy nienawiści.

Minister - który dostał status pokrzywdzonego - złożył w prokuraturze wydruki z sieci z przykładami wpisów, np.: Hitler zaczął, my skończymy. Do pieca, smażyć się, żyduchy, do pieca albo: Przyjdzie czas, że dalej się będziecie k... po piecach i piwnicach chować. Przytaczał też wpisy na swój temat (pisownia oryginalna): Radosław
Sikorski - mąż ortodoksyjnej z dziada pradziada amerykańskiej żydówki,
wróg Polskości, biegle władający językiem polskim amerykański agent i
mason, zdalnie sterowany przez teścia, naczelnego czosnka nowego Yorku,
przejął pałeczkę destrukcji i destabilizacji kraju od niejakiego
michnika - jednak bardziej niebezpieczny z racji zajmowanego wysokiego
stanowiska - pod maską dobrotliwego gogusia ukryty bezwzględny
sprzedawczyk, wyzbyty wszelkich zasad wykonawca rozkazów międzynarodowej
kliki
.

Prokuratura zdecydowała wtedy wszcząć śledztwo z art. 212 par. 2
Kodeksu karnego - o pomówienie ministra w mediach. Czyn taki jest
ścigany wprawdzie z oskarżenia prywatnego, ale prokuratura może uznać,
że interes społeczny wymaga przyłączenia się jej do ścigania - tak było w
tym przypadku.

Prokuratura ustaliła adresy komputerów, z których dokonywano tych
wpisów, po czym w maju 2012 r. umorzyła śledztwo. Uznano, że rola
prokuratury wyczerpała się i brak jest już interesu społecznego w
kontynuowaniu postępowania. Pan Sikorski ma profesjonalnego pełnomocnika i może ścigać sprawców z oskarżenia prywatnego - mówił rzecznik prokuratury Dariusz Ślepokura.

Mec. Giertych zażalił się w imieniu ministra na tę decyzję.
Powiedział, że prokuratura w ogóle nie ustosunkowała się do wniosku
zawiadomienia, by śledztwo prowadzić pod kątem art. 257 Kk. Dodał, że
wpisy typu Mam złość na Adolfa H., że nie skończył gazowania rzydostwa (tak w oryginale - PAP) wyczerpują znamiona właśnie tego przestępstwa.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał, że prokuratura ma teraz
przesłuchać autorów tych wpisów. Giertych był usatysfakcjonowany tą
decyzją.

Od jesieni 2012 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów prowadzi
postępowanie ws. nawoływania do waśni na tle narodowościowym i
pochwalania faszyzmu na forum internetowym dziennika Fakt.
Odnosiły się one do walki z antysemityzmem w sieci, jaką portalom
wypowiedział szef MSZ. Giertych podkreślił, że to oddzielna sprawa.

Sikorski pozwał też do sądu kilka gazet, które dopuszczały takie komentarze na swych forach. Wydawca Wprost
zawarł ugodę z szefem MSZ. Tygodnik przyznał, że odpowiada za wpisy i
zapowiedział przeprosiny. W osobnych postępowaniach pozwani są też
wydawcy dzienników Fakt i Pulsu Biznesu.

Seremet mówił niedawno, że anonimowość w sieci niektórzy błędnie
utożsamiają z bezkarnością za takie wpisy. Dodał, że do ścigania tych
czynów nie potrzeba nowych przepisów, a problem leży w praktyce działań
prokuratury. Zapewnił, że wyeliminowano już przypadki umorzeń śledztw
lub odmowy ich wszczynania z powodu tzw. znikomej szkodliwości takich
czynów. Wydał też wytyczne prokuratorom, jak pomagać pokrzywdzonym
takimi wpisami.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

53. Palikotowcy drwią z religii

Palikotowcy
drwią z religii i zakładają kościół potwora spaghetti, a ministerstwo z
pełną powagą powołuje biegłych i rozpatruje wniosek

Czy minister Boni, jeśli dostanie kolejnych 500 podobnych wniosków,
do każdego powoła specjalny zespół biegłych, wyda publiczne pieniądze i
pozwoli szumnie kpić z religii?

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

54. klasyka gatunku kłamstwa, nienawiści i agresji

w zamieszczonym na SG art. i komentarzach pod nim.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13186724,Giertych_zada_p...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

55. Katolicy mają swój rozum,

Katolicy mają swój rozum, choć wielu wolałoby, żeby było inaczej...
Katolicy mają swój rozum, choć wielu wolałoby, żeby było inaczej...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

56. Jawna walka z Kościołem

Jawna walka z Kościołem

„Są jednak i tacy, którzy jawnie walczą z Kościołem – przez
odbieranie dobrej opinii, kłamstwa, oszczerstwa wobec kapłanów,
biskupów, wyśmiewanie ludzi wierzących, aż do bluźnierstwa”– powiedział
o. Tadeusz Rydzyk podczas spotkania opłatkowego w Toronto.

W różnych zakątkach Polski i świata trwają spotkania opłatkowe
Rodziny Radia Maryja. W niedzielę radiowa rodzina spotkała się w
Toronto. Spotkanie poprzedziła Eucharystia sprawowana w kościele św.
Maksymiliana Marii Kolbego.

W spotkaniu uczestniczyli goście z Polski, a wśród nich o. Janusz Sok
– prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, a także o. Tadeusz
Rydzyk, Dyrektor Radia Maryja.

„Wszyscy tworzymy Polskę, która jest od chrztu chrześcijańska” –
powiedział w homilii o. Tadeusz Rydzyk. Stwierdził, że obecnie w
Kościele jest czas ludzi świeckich: „dobrze, że świeccy budzą się do
apostolatu – to jest śpiący olbrzym w Kościele” – mówił Dyrektor Radia
Maryja.

Jednocześnie z niepokojem stwierdził, że mamy obecnie  do czynienia z
walką ideologiczno-kulturową – ciągle próbuje się oderwać człowieka od
Boga. To jest już globalna rewolucja kulturowa – ona powoduje zmianę
mentalności – nazywa zło dobrem a dobro złem.

W tym kontekście o. Tadeusz Rydzyk przywołał słowa błogosławionego
Ojca św. Jana Pawła II, który niejednokrotnie mówił, że na świecie
istnieją centrale, które systematycznie prowadzą  antyewangelizację i
pozostają anonimowe. Są jednak i tacy, którzy jawnie walczą z Kościołem –
przez odbieranie dobrej opinii, kłamstwa, oszczerstwa wobec kapłanów,
biskupów, wyśmiewanie ludzi wierzących, aż do bluźnierstwa. Bardzo mocno
jest to rozpowszechnione w Polsce – akcentował o. Tadeusz Rydzyk.

- Pierwszym przykładem jest bezczeszczenie Krzyża. Podczas rozprawy
sędzia potrafił powiedzieć, że to sztuka. Ale my wiemy, że to jest
bluźnierstwo. Szczytem było bluźnierstwo, satanistyczne orgie pod
Pałacem Namiestnikowskim, w świetle jupiterów i kamer. To poszło na cały
świat. Czy wtedy nie zadrżało wasze serce? To się działo w Katolickiej
Polsce. Do tego dochodzi bezczeszczenie Najświętszego Sakramentu,
cmentarzy, kościołów. Podnieśli nawet rękę na  największą świętość dla
Polaków – Obraz naszej Matki i Królowej, ten Cudowny Obraz na Jasnej
Górze. Zauważcie ci co mają pilnować porządku nie zabrali głosu, a
nazywają się Katolikami
– powiedział o. Tadeusz Rydzyk, Dyrektor Radia Maryja.  

Dyrektor Radia Maryja mówił także o dyskryminacji katolików w Polsce –
w tym kontekście wymienił m.in. wykluczanie katolickiej Telewizji
Trwam, rugowanie lekcji religii ze szkół, nagonkę na Kościół, uderzenie w
rodzinę, niemoralne prawa – czyli  tzw. aborcję, eutanazję i in-vitro.

To prześladowanie, odrywanie ludzi od Boga dzieje się m.in. przez
media, dlatego musimy wspierać media katolickie, katolik nie może być
tchórzem  – powiedział o. Tadeusz Rydzyk.

- Wspierać media katolickie, widzieć to, walczyć pokojowo. Nie
zniechęcać się niczym. W Polsce i świecie zorganizowano już prawie 150
manifestacji w obronie TV Trwam. W niektórych udział wzięło kilkanaście
tysięcy osób. I co? I nic… Zebrano już prawie dwa i pół miliona
podpisów. To jest bardzo dużo. Chcielibyśmy żeby było 30 mln, ale wielu
ludzi się boi, bo trzeba podać dane osobowe. Tylu podpisów nie zebrała
nigdy żadna organizacja. I co? I nic…
– powiedział o. Tadeusz Rydzyk, Dyrektor Radia Maryja.

Homilia o. Tadeusza Rydzyka wygłoszona podczas Mszy św. w Toronto – SŁUCHAJ

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

57. Pytanie do Boniego: Czy to już mowa nienawiści?

Czyżby uważał Pan, że pewne kategorie ludzi nie
zasługują na ochronę? - pisze Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro - Prawo
do Życia w swoim liście do ministra ds. cyfryzacji Michała Boniego.

Aktywista pro - life przypomina, że 11 stycznia na Facebooku Fundacji
Pro – Prawo do Życia pojawił się wpis zawierający link do materiału na
YouTube. Adresatami byli ludzie angażujący się na rzecz prawa do życia
dzieci niepełnosprawnych. "Ze względu na to, że wiele uwagi poświęca Pan
ostatnio mowie nienawiści pozwalam sobie przesłać zapis ścieżki dźwiękowej tego nagrania" - pisze Dzierżawski.

 

Przedstawiciel Fundacji Pro - Prawo do Życia przytacza również fragment obraźliwej wypowiedzi: Wy
.... zwierzęta. Już mi nawet was ... nie żal. Smutny, zacofany kraj
starych, ..., dewotów. Już się nie mogę doczekać, aż po raz kolejny
wkroczą tu Niemcy i zrobią z wami porządek. Z najmilszą chęcią zostanę
kapo w obozie i będę, ..., wpychał kijem starych, ..., spleśniałych
emerytów do komór gazowych, już się nie mogę tego doczekać, ..., a wasz
papież to ... i ... pedofil
. "Jak Pan widzi tekst robi wrażenie,
nawet po wykropkowaniu słów wulgarnych. W każdej chwili możemy
dostarczyć Panu pełną wersję" - czytamy w liście Dzierżawskiego.

 

Aktywista pro-life przypomina, że w sieci znajdują się tysiące tego
rodzaju wpisów, a sam autor wspomnianego zamieścił kilkadziesiąt
podobnych. "Jako Minister do spraw Cyfryzacji zapewne jest Pan tego
świadomy. Niestety w Pańskich wypowiedziach, nie znalazło się nawet
słowo na temat mowy nienawiści wobec dzieci w fazie prenatalnej i ich obrońców. Nie słyszałem też, aby wspomniał Pan na temat mowy nienawiści wobec ludzi Kościoła. Czyżby uważał Pan, że pewne kategorie ludzi nie zasługują na ochronę?" - puentuje Dzierżawski.

 

Więcej na stronie Fundacji Pro - Prawo do Życia

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

58. Dawid Wildstein do Gazety Wyborczej

Nie wplątujcie mnie więc w Wasze gierki. A jak chcecie walczyć z nienawiścią, zacznijcie od siebie. Potrzebna jest Wam poważna, szokowa terapia - zacznijcie od zwolnienia redaktora naczelnego, wszystkich członków redakcji i rozwiązania tytułu - pisze Wildstein.

Jedynie, do znudzenia, można się zastanawiać, czy są granicę hipokryzji tego środowiska. Środowiska, które jest jednym z tych, które najwięcej zrobiło, aby antysemityzm w Polsce trwał, sztucznie go prowokując, nadymając, używając do swoich celów. Środowiska Agory, która z lubością na swoim portalu eksponuje teksty, w których niezależni dziennikarze (Samuel Pereira) wyzywani są od zwierząt i nie-ludzi. Środowiska, które podlizuje się najbardziej marnej i obrzydliwej postaci polskiego życia publicznego jaką jest Palikot. Środowiska, które wspiera z całą siłą, bądź wręcz tworzy, nagonkę na tych co są słabsi i którzy ośmielają się sprzeciwić obecnej władzy.

Niezalezna.pl

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

59. MINISTERSTWO

MINISTERSTWO

ADMINISTRACJI I CYFRYZACJI

BIURO MINISTRA

BM-ZPO-0667-11/2013

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

Rzędziana 32

11-041 Olsztyn

Szanowne Panie,

W odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej nadesłany 3 stycznia 2013 roku o udzielenie informacji publicznej, na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej informuję, że zbiorczej odpowiedzi na przedmiotowe pytania udzielimy w terminie do 25 stycznia 2012 roku. Zapytanie i wniosek zostały przekazane do właściwego departamentu merytorycznego, który opracowuje odpowiedź w przedmiotowej sprawie.

Z poważaniem,

Mateusz Wasilewski

Biuro Ministra

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

60. Anglicy usuną sformułowanie

Anglicy usuną sformułowanie „mowa nienawiści” ze swojego prawodawstwa

Portal
lifesitenews.com podał informacje, że brytyjska minister spraw
wewnętrznych, Theresa May ogłosiła, że rząd nie będzie sprzeciwiał się
decyzji ... czytaj »

Theresa May ogłosiła, że rząd nie będzie
sprzeciwiał się decyzji Izby Lordów dotyczącej usunięcia sformułowania
zakazującego tzw. "mowy nienawiści" z brytyjskiego prawodawstwa.

Jak podkreśliła Theresa May określenie zakazujące „obraźliwych”
wypowiedzi zostanie usunięte z Sekcji 5 Public Order Act. Uznano je
bowiem za zagrożenie dla wolności słowa.Twierdzenie,
że zakaz „obraźliwych” wypowiedzi narusza wolność słowa nie było
pozbawione słuszności. Ofiarami cenzury były osoby wyznające rozmaite
poglądy. W szczególności jednak przepis ten był wykorzystywany przeciwko
chrześcijanom i konserwatystom. Zarzucano im obrazę homoseksualistów,
nawet jeśli ograniczali się do cytatów z Biblii. Przykładem jest tu
aresztowanie ulicznego kaznodziei Anthony’ego Rollinsa, który twierdził,
że homoseksualizm jest niemoralny. Według obowiązującej do tej pory
wersji ustawy przestępstwem są groźby, a także posługiwanie się słowami
lub innego typu znakami (np. pisanymi), które mają charakter uwłaczający
(absusive) i obraźliwy (insulting). Po planowanych zmianach usunięte z
ustawy zostanie słowo „obraźliwy”” - pisze portal pch24.pl.

Głosowanie nad zmianą ustawy z zadowoleniem przyją Simon Calvert, szef Kampanii na Rzecz Reformy Section 5: – To
zwycięstwo wolności słowa. Przez akceptację sugestii Izby Lordów rząd
zadowolił bardzo szeroki przekrój społeczeństwa. Zrobił to, co trzeba, a
nam pozostaje pogratulować
– powiedział.

Najbardziej poszkodowani obowiązującą ustawą dot. „mowy nienawiści”
byli aktywni działacze chrześcijańscy, którzy od kilku lat zmagali się z
aresztowaniami pod zarzutem „obraźliwej” mowy. Aresztowano m.in.
ewangelickich kaznodziejów ulicznych, którzy cytowali krytykujące
homoseksualizm fragmenty Biblii.



philo

Źródło: lifesitenews.com/pch24.pl

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

61. Kto będzie definiował język

Kto będzie definiował język nienawiści?

Za kilka dni po raz pierwszy w nowej formule ma się
zebrać rada ds. ksenofobii, zjawisk dyskryminacji i związanych z nimi
postaw nietolerancji – poinformował minister administracji i cyfryzacji
Michał Boni.

Chodzi o tzw. radę przeciwko mowie nienawiści, której działania Boni
anonsował publicznie pod koniec zeszłego roku. Szef MAC stwierdził, że
od początku mówił nie o powołaniu nowej rady, ale o nadaniu nowej
formuły i dynamiki już istniejącemu gremium. Dodał, że chce, by stałym
ciałem współpracującym z radą byli pełnomocnicy ds. mniejszości
narodowych, działający przy wojewodach. Ma się z nimi spotkać 11 lutego
br.

To paradoks żeby rząd, który podsyca język wrogości i niechęci, dziś
stwarzał pozory do walki z językiem nienawiści – stwierdziła poseł
Elżbieta Rafalska z PiS.

- Mam wrażenie, że minister Boni powinien w swoim ministerstwie
realnie zająć się nim, powinien sobie dać spokój z takimi pozorowanymi
działaniami. W kraju jest wiele rzeczywistych problemów. Jesteśmy w
trakcie bardzo poważnego kryzysu finansowego. Jest wiele realnych
problemów do rozwiązania. Niech minister Boni przestanie wymyślać tego
typu działania. Nawet nie zna własnych kompetencji. Nie wie co już
zostało utworzone. To jest chore
– powiedziała poseł Elżbieta Rafalska.

Posłanka zwraca uwagę, że jest to nic innego jak organ, który ma uderzyć w opozycje.

- Skoro PO dotąd posługiwała się językiem miłości to rozumiem, że to
ma być uderzenie w opozycję. Jeżeli tak to jest to z góry można mówić o
negatywnym, wrogim działaniu przeciwko PIS. Myślę również, że jest to
 także działanie przeciwko opozycji szeroko rozumianej, ale też
przeciwko wyborcom, bo kto będzie definiował ten język nienawiści,
wrogości i nietolerancji
  – powiedziała poseł Elżbieta Rafalska

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

62. za mowę nienawiści do getta !

Amsterdam wprowadza szokujące prawo. Każdy uznany za szykanującego homoseksualistów... trafi do specjalnego getta z kontenerów!

Szokujący pomysł amsterdamskich władz. Ludzie znani z niechęci do
homoseksualistów oraz ich związków będą zmuszani do zamieszkania na
granicy miasta, w gettach kontenerowych. Decyzje o zesłaniu podejmą
urzędnicy.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

63. Giertych chce zawieszenia

Giertych chce zawieszenia procesu z "Faktem"


Uzasadnia to śledztwem w tej sprawie, nakazanym niedawno przez sąd.

Adwokat Radosława Sikorskiego mec. Roman Giertych chce zawieszenia procesu cywilnego wobec wydawcy Faktu
za antysemickie wpisy na forum internetowym tabloidu z 2011 r.
Uzasadnia to śledztwem w tej sprawie, nakazanym niedawno przez sąd.

Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie kontynuował proces cywilny z powództwa
szefa MSZ o ochronę dóbr osobistych. Chce on, by sąd nakazał pozwanemu
przeprosiny w mediach oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia.

Według pozwu wpisy na forum widniały nawet przez trzy miesiące i były przez wydawcę tolerowane. Wydawca Faktu wnosi o oddalenie pozwu. Podkreśla, że wpisy z forum usunięto, a Sikorskiego już za nie przeproszono.

Giertych uzasadnił wniosek o
zawieszenie procesu tym, że kilka dni temu stołeczny sąd nakazał
prokuraturze śledztwo z wniosku szefa MSZ w sprawie publicznego
znieważania innych osób z powodu przynależności narodowej czy rasowej
przez antysemickie wpisy na portalach, w tym na fakt.pl.

- Rozstrzygnięcie sprawy karnej miałoby wpływ na ten cywilny proces - powiedział Giertych, który uważa, że nie można wykluczyć zarzutów dla któregoś z pracowników Faktu za tolerowanie bezprawnych wpisów.

Adwokat pozwanego mec. Rafał Zięba był przeciwny zawieszeniu procesu.
Nie widzi on związku między tym procesem, a ewentualnym skazaniem
autorów wpisów. Sąd podejmie decyzję w tej sprawie 30 stycznia.

W poniedziałek autor opinii informatycznej biegły Zygmunt Bieńko
zeznał, że jeśli specjalny program używany na stronie fakt.pl wykrywa w
kilka minut wśród wpisów na forum słowa, które są niedopuszczalne, to
zostają one usunięte. Program ten usunął np. 24 wpisów pod
inkryminowanym tekstem o Sikorskim, z adnotacją w systemie cenzura skrypt. Biegły dodał, że być może administrator dokonywał też moderacji ręcznej, ale system nie odnotowywał takiej moderacji.

Giertych podkreśla, że inny biegły uznał, że wiosną 2011 r. na
fakt.pl było w sumie kilkaset automatycznych moderacji, a kilka tysięcy
ręcznych. - A więc ktoś to sprawdzał, co przesądza odpowiedzialność - dowodził adwokat szefa MSZ.

Prawnicy Faktu dowodzą, że metodologia badań tych biegłych
była inna. Powołują się też na prawomocne oddalenie oddzielnego pozwu
Giertycha wobec wydawcy Faktu o bezprawne wpisy na fakt.pl o nim samym. Giertych złożył już kasacje w tej sprawie do SN.

Spór prawny toczy się o to, czy internetowe wydanie gazety połączone z
forum internetowym także jest rodzajem prasy (podlegającym Prawu
prasowemu z 1984 r.), czy też usługą hostingową świadczoną na podstawie Ustawy o usługach świadczonych drogą elektroniczną - jak twierdzą prawnicy pozwanej spółki.

Pozwany podkreśla, że pracownik portalu usunął obraźliwe wpisy, gdy
tylko został o nich powiadomiony. Jak przekonuje, ustawa o świadczeniu
usług drogą elektroniczną właśnie tak nakazuje postąpić i nie można
obarczać wydawcy winą za naruszenie prawa dopóki nie udowodni się, iż
wiedział o obraźliwym wpisie. Giertych mówi, że wpisy na forum to jak
listy do redakcji, za które redakcja odpowiada.

W maju 2011 r. wydawca Faktu (jak i gazety Puls Biznesu, którą szef MSZ także pozwał) przeprosił Sikorskiego. Jest
nam niezwykle przykro, że pan Radosław Sikorski i jego żona zostali
obrażeni komentarzami opublikowanymi m.in. na forum fakt.pl i z
osobistych powodów zdecydowali się wstąpić na drogę prawną
- oświadczył Ringier Axel Springer Polska. Dodano, że antysemickie komentarze wydawca uważa za ohydne i niedopuszczalne.

11 stycznia br. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa na wniosek
Giertycha uznał, że prokuratura musi wszcząć śledztwo w sprawie
publicznego znieważania grupy ludności albo danej osoby z powodu jej
przynależności m.in. narodowej, etnicznej i rasowej. Art. 257 Kodeksu
karnego przewiduje za to do 3 lat więzienia. Wcześniej prokuratura
umorzyła śledztwo, które prowadziła w sprawie pomówienia Sikorskiego
takimi wpisami (grozi za to do roku więzienia). Uznała bowiem, że
minister może ścigać sprawców z oskarżenia prywatnego (ustaliła numery
komputerów, z których dokonano wpisów).

W kwietniu 2011 r. Sikorski zawiadomił o podejrzeniu przestępstwa
propagowania w sieci treści antysemickich. Chodziło o wpisy na kilku
portalach głównych mediów związane z korespondencją Sikorskiego z
prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem, w której wzywał do ścigania
rasistowskiej mowy nienawiści. Minister złożył w prokuraturze wydruki z
sieci z przykładami wpisów, np.: - Hitler zaczął, my skończymy. Do pieca, smażyć się, żyduchy, do pieca albo: Przyjdzie czas, że dalej się będziecie k... po piecach i piwnicach chować.

Seremet mówił niedawno, że anonimowość w sieci niektórzy błędnie
utożsamiają z bezkarnością za takie wpisy. Wydał też wytyczne
prokuratorom, jak pomagać pokrzywdzonym takimi wpisami.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

65. Sikorski wydaje dyspozycje sędziom?




Sikorski nie musi przepraszać za "antysemitę i typa spod ciemnej gwiazdy"


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

66. Gazeta Wyborcza zachwycona, ich krew, ten Palikot

Palikot na blogu przerabia okładkę "Polityki". Bracia Kaczyńscy jako małe wampiryNajnowszy wpis na blogu Janusza Palikota dotyczy kar za posiadanie marihuany. Ale nie ten wpis, a zamieszczone pod...
Dzisiejsza "Polityka" publikuje na pierwszej stronie czarno-białe
zdjęcie młodej Jadwigi Kaczyńskiej, matki Jarosława i Lecha Kaczyńskich,
trzymającej dwójkę niemowlaków. To zapowiedź tekstu "Matka braci:
Polityczny fenomen Jadwigi Kaczyńskiej" autorstwa Mariusza Janickiego.
Zmienioną wersję tej okładki publikuje na swoim blogu Janusz Palikot. Dzieci Jadwigi Kaczyńskiej, Lech i Jarosław, mają na niej czerwone oczy i zęby wampirów.

Na Twitterze internauci wypominają Palikotowi: "To ten, co walczy z mową nienawiści".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

67. Posłowie nie potępili



Posłowie nie potępili profanacji

Posłowie nie potępili profanacji

"Jesteśmy świadkami rzeczy niebywałej"

Projekt uchwały potępiającej akt profanacji obrazu Matki Bożej
Częstochowskiej na Jasnej Górze odrzuciła w środę sejmowa Komisja
Kultury i Środków Przekazu. W projekcie posłów PiS wezwano do
zaprzestania ataków na Kościół katolicki i jego wiernych.


Za odrzuceniem projektu uchwały głosowało 12 posłów, 9 było przeciw. Ostateczną decyzję ws. projektu podejmie Sejm.

Na początku grudnia Jerzy D. usiłował zniszczyć obraz Matki Bożej
Częstochowskiej na Jasnej Górze, rzucając w jego kierunku żarówkami
wypełnionymi farbą. Słynna ikona nie ucierpiała, uszkodzony został nieznacznie jasnogórski ołtarz.

Częstochowski sąd okręgowy zadecydował w zeszłym tygodniu, że 58-letni
mężczyzna trafi na miesięczną obserwację sądowo-psychiatryczną.
Wcześniej Jerzy D. został aresztowany, postawiono mu zarzuty zniszczenia
dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury oraz obrazy uczuć
religijnych.

W projekcie uchwały napisano, że "bezprecedensowy akt wandalizmu musi
zostać surowo potępiony". "Nie może być i nie będzie nigdy zgody na
niszczenie najważniejszych dla Polaków relikwii i symboli, na których
opiera się nasza narodowa tożsamość" - czytamy.

Na środowym posiedzeniu przewodnicząca sejmowej komisji kultury Iwona
Śledzińska-Katarasińska (PO) zaproponowała wykreślenie z projektu
uchwały akapitu mówiącego o tym, że "to wydarzenie wpisuje się w ciąg
licznych objawów agresji wobec Kościoła Katolickiego" oraz że "bolesny
akt profanacji Cudownego Obrazu poprzedziły próby usuwania znaku Krzyża
Świętego z przestrzeni publicznej, znieważanie Biblii, próby rugowania
nauki religii ze szkół czy ograniczanie funkcjonowania mediów
katolickich". Według projektodawców uchwały, te wszystkie działania
zmierzają do wywołania w Polsce poczucia zagrożenia i krzywdy oraz
społecznych niepokojów. Posłowie PiS nie zgodzili się na usunięcie tego
fragmentu z projektu uchwały.

"Próba uogólnienia tej
sytuacji nie wydaje mi się zgodna z prawdą" - mówiła przewodnicząca
komisji, która chciała, aby projekt uchwały odnosił się jedynie do
wydarzenia na Jasnej Górze. Jak podkreśliła, "zdarzenie w Częstochowie
dla wszystkich, niezależnie od tego, jak silnie są związani z Kościołem
katolickim, jest godne potępienia".

Jan Dziedziczak (PiS) przekonywał o potrzebie potępienia przez
parlament próby zniszczenia obrazu jasnogórskiego, który jest jednym z
polskich symboli narodowych. "Jesteśmy świadkami rzeczy niebywałej. Od
kilkuset lat nikt nie odważył się zaatakować cudownego obrazu na Jasnej
Górze" - mówił.

Z kolei Jarosław Katulski (PO) nie zgodził się z treścią projektu
uchwały, bo - jak mówił - nie dostrzega "licznych objawów agresji wobec
Kościoła katolickiego". Jego zdaniem, aktami wandalizmu powinny zająć
się policja i wymiar sprawiedliwości.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika natenczas

68. Uzbrojony mężczyzna wtargnął

Uzbrojony mężczyzna wtargnął do biura PiS

W częstochowskim biurze posłanki PiS Jadwigi Wiśniewskiej zjawił się wczoraj mężczyzna, który groził, że jeśli parlamentarzystka z nim nie porozmawia - „wydarzy się coś złego”.

Jak wynika z informacji serwisu e-tygodnik.pl, mężczyzna nie mógł spotkać się z posłanką Wiśniewską, ponieważ przebywała ona wówczas w Sejmie. Wyraźnie podenerwowany 62-letni Jerzy C. odrzucił propozycję pomocy oferowaną mu przez pracownice biura poselskiego i zagroził, że jeśli posłanka PiS nie pojawi się osobiście, aby go wysłuchać, „stanie się coś złego”. Wzburzony mężczyzna po pewnym czasie opuścił biuro poselskie zapewniając, że zaraz wróci.

Zaniepokojone całą sytuacją pracownice biura natychmiast poinformowały policję. Gdy mężczyzna wrócił do biura poselskiego został zatrzymany przez wysłany na miejsce patrol policyjny. Podczas zatrzymania znaleziono przy nim nóż, pałkę oraz gaz pieprzowy.

avatar użytkownika Maryla

69. kolejna ofiara medialnej nagonki na księzy

O godzinie 19 antyterroryści weszli do mieszkania i obezwładnili mężczyznę, przy którym znaleziono broń pneumatyczną, na którą nie jest wymagane zezwolenie.

"Policję zaalarmowali świadkowie, którzy słyszeli jak mężczyzna mieszkający w domu wolnostojącym przy ul. Kazimierza Wielkiego krzyczał, że ma broń i groził, że jeśli przyjdzie ksiądz to do niego strzeli" - informował nas oficer dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

"Obecnie 53-latek jest badany przez lekarzy, którzy zadecydują czy mężczyzna zostanie przewieziony do szpitala psychiatrycznego czy umieszczony w areszcie" - poinformowała Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji.

http://kontakt24.tvn.pl/temat,grozil-ze-strzeli-do-ksiedza-obezwladnili-...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

70. język miłości posła PO, byłego v-ce marszałka sejmu

Stefan Niesiołowski w Radiu ZET u Moniki Olejnik (para godna Nobla pokojowego)

Niesiołowski o Rydzyku: Potworny nieuk, ograniczony i tępy człowiek

Poseł PO był pytany także o ustawę wprowadzającą związki partnerskie.

Może poprę ustawę autorstwa posła Dunina. Będę za odrzuceniem pozostałych dwóch projektów. Ruchu Palikota od razu, nad SLD się jeszcze zastanowię - powiedział Niesiołowski.

Przy okazji były wicemarszałek Sejmu wytoczył ciężkie działa przeciwko ojcu Tadeuszowi Rydzykowi, który w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" powiedział, że atak Romana Giertycha na niego wynika z tego, iż parlament pracuje nad uznaniem układów homoseksualnych, testamentem życia i eutanazją.

On bredzi. Rydzyk jest potwornym nieukiem, myli transseksualistów z transwestytami. To jest ograniczony, tępy człowiek. Izba pracuje nad związkami partnerskimi, to jest prawda, ale to nie ma nic wspólnego z zarzutami Giertycha. A nad eutanazją Izba nie pracuje w ogóle. Rydzyk mówi, delikatnie mówiąc, nie na temat - stwierdził Niesiołowski.

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/417248,niesiolowski-o-li...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

71. Po pierwsze

to trzeba się będzie naprawdę jakoś zorganizować do obrony przed atakami ich nienawiści...

Po drugie Niesiołowski: "On bredzi. Rydzyk jest potwornym nieukiem, myli transseksualistów z transwestytami. To jest ograniczony, tępy człowiek."
Och! Ja też jestem potworną nieuczką, (dobrze przełożyłam na ich język?) ograniczoną i tępą. Nie wiem jaka jest różnica. Tylko się domyślam, ale właściwie, to wcale nie chcę wiedzieć...

avatar użytkownika Maryla

72. odpowiedź na nasz wniosek

MINISTERSTWO

ADMINISTRACJI I CYFRYZACJI

BIURO MINISTRA

BM-ZPO-0667-11/2013

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

Rzędziana 32

11-041 Olsztyn

Szanowni Państwo,

W ślad za pismem wysłanym pocztą, przesyłam jego treść w formie elektronicznej:

W odpowiedzi na wniosek z 2 stycznia 2013 r. o udostępnienie informacji publicznej dot. przewidywanych konsultacji społecznych „projektu rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów przeciw mowie nienawiści, ksenofobii oraz agresji i dyskryminacji w życiu publicznym przed jego skierowaniem do podpisu Prezesa Rady Ministrów”, uprzejmie informuję że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie jest w posiadaniu informacji o ww. projekcie.

Jednocześnie uprzejmie informuję, że prowadzone są prace nad projektem zarządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie Rady do Spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z Nimi Nietolerancji, jednak podmiotem odpowiedzialnym za przygotowanie ww. projektu oraz prowadzenie jego uzgodnień jest Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – Pani Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Mając na uwadze powyższe, informacje odnośnie procedowania ww. projektu zarządzenia posiada Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania.

Z poważaniem,

Mateusz Wasilewski

Biuro Ministra

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

73. czyli po polskau - to nie ja, to kolega

ale dlaczego potrzeba było na taką "merytoryczną" odpowiedź aż 23 dni?????

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

74. to piszemy do pani sekretarz

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Biuro Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania
Agnieszka Kozłowska-Rajewicz
Pełnomocnik Rządu do Spraw Równego Traktowania

00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3

e-mail: bprt@kprm.gov.pl

Dotyczy : prac nad projektem zarządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie Rady do Spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z Nimi Nietolerancji.

Działając w imieniu Stowarzyszenia Blogmedia24.pl z siedzibą w Olsztynie, na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198), wnoszę o udostępnienie informacji publicznej , czy jest przewidziana przez Panią Pełnomocnik konsultacja społeczna i z jakimi czynnikami społecznymi, przed skierowaniem do podpisu premiera Donalda Tuska zarządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie Rady do Spraw Przeciwdziałania Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i związanej z Nimi Nietolerancji.

Kto będzie definiował ten język nienawiści,wrogości i nietolerancji .

W odpowiedzi na nasze zapytanie skierowane do Ministra Administracji i Cyfryzacji Michała Boni, otrzymaliśmy pismem znak BM-ZPO-0667-11/2013 informację, że podmiotem odpowiedzialnym za przygotowanie ww. projektu oraz prowadzenie jego uzgodnień jest Pełnomocnik Rządu do spraw Równego Traktowania, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – Pani Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Czy Pani Pełnomocnik znana jest decyzja brytyjskiej minister spraw wewnętrznych Theresy May, która ogłosiła, że określenie zakazujące „obraźliwych” wypowiedzi zostanie usunięte z Sekcji 5 Public Order Act.
Uznano je bowiem za zagrożenie dla wolności słowa.
Ofiarami cenzury były osoby wyznające rozmaite poglądy. W szczególności jednak przepis ten był wykorzystywany przeciwko chrześcijanom i konserwatystom. Zarzucano im obrazę homoseksualistów, nawet jeśli ograniczali się do cytatów z Biblii.

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do projektu i wnosi o włączenie naszego Stowarzyszenia do konsultacji społecznych nad jego zapisem przed skierowaniem do podpisu Prezesa Rady Ministrów.
W naszej ocenie lekceważony jest głos społeczeństwa, nie prowadzone są konsultacje z prawdziwymi ofiarami mowy nienawiści w Polsce.

Od 2008 roku nasze Stowarzyszenie w kolejnych listach do prezydenta, premiera, sejmu i senatu apelowało o zatrzymanie eskalacji mowy nienawiści .

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl pismem z dnia 2 stycznia 2013 r. do Ministra Administracji i Cyfryzacji Michała Boni, zwróciło uwagę na problem lawinowo rosnących przypadków profanacji przedmiotów kultu religijnego a także bluźnierstw kierowanych pod adresem chrześcijan i instytucji kościelnych.

Brak skutecznej reakcji organów ścigania, a zwłaszcza stanowczych słów potępienia ze strony urzędników państwowych dla wymienionych czynów, powoduje wzrost poczucia bezkarności sprawców. Wywołuje kolejne akty agresji, coraz bardziej bulwersujące chrześcijan w Polsce.

W Polsce i Europie mamy do czynienia z nowymi formami dyskryminacji chrześcijan. Treści antykatolickie, antyrodzinne, antypatriotyczne są promowane przez instytucje publiczne i państwowe. Obrona wartości tradycyjnych spotyka się z obrażaniem ludzi Kościoła.

Jednym z objawów pogarszania się relacji międzyludzkich i inspirowania agresji w życiu publicznym naszego państwa jest przyzwalanie na coraz częstsze przypadki obrażania uczuć religijnych ludzi wierzących.

Dzieje się tak dlatego, że w Polsce prawo w zakresie sfery uczuć religijnych zupełnie nie funkcjonuje. W popełnianiu przestępstw wobec innych religii jest pewna obawa, a wobec nas, chrześcijan, katolików, ludzie popełniający przestępstwa czują się bezkarni.

Zadziwiającym jest fakt istnienia rażących dysproporcji przy interpretacji i ocenie zachowań godzących w wartości chrześcijańskie w porównaniu do zdarzeń dotyczących np. mniejszości seksualnych.
W pierwszym przypadku widać ze strony instytucji państwowych pewną pobłażliwość, w drugim ostrą, często nieadekwatnie silną reakcję urzędników.

Brak reakcji na dyskryminacyjne praktyki oznacza de facto na ich przyzwolenie. Jeżeli temu zjawisku instytucjonalnie się nie przeciwstawimy, będzie się ono rozprzestrzeniało.

Liczba ataków na symbole religijne jaka miała miejsce po wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu w 2010 roku nie zostawia wątpliwości, co jest ich źródłem – bolszewicki antyklerykalizm. To „centrum” zdziczenia zostało animowane na Krakowskim Przedmieściu głównie przez Ruch Palikota atakiem na krzyż. Język nienawiści w stosunku do Kościoła Katolickiego i chrześcijan, znalazł ujście w fizycznym ataku na symbole kultu religijnego .

Od sierpnia 2010 r. dokonano wielu aktów znieważenie przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża, w Polsce doszło aż do 4 przypadków sprofanowania krzyży poza profanacją w 2012 r. w Stalowej Woli. W Przemyślu dwa blisko dziesięciometrowe drewniane krzyże z Wzgórza Trzech Krzyży barbarzyńcy ścięli i ukradli w odstępie tydzień po tygodniu od wykrycia pierwszego przestępstwa. Trzy drewniane krzyże stały na przemyskim wzgórzu jeszcze przed II wojną światową. Po wojnie komunistyczne władze je usuwały, ale w tajemnicy stawiano nowe. Na łowickich Górkach w nocy z 27 na 28 września ktoś podciął i przewrócił krzyż , roztrzaskał figurkę Matki Bożej.

W listopadzie na terenie parafii Zesłania Ducha Świętego w Otwocku, zniszczono drogę krzyżową znajdującą się wokół kościoła , kradnąc z kapliczek figurki. W nocy z 24 na 25 listopada 2012 r. podpalono drzwi Kościoła rektorackiego p. w. Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus w Częstochowie na Cmentarzu „Kule”, gdzie w podziemiach spoczywają doczesne szczątki księży biskupów pomocniczych.Tuż przed świętami Bożego Narodzenia dopuszczono się po raz kolejny haniebnego czynu świętokradztwa. Do szpitalnej kaplicy w Czeladzi włamano się i znieważono Najświętszy Sakrament.

Tylko w grudniu doszło w naszym kraju do próby zniszczenia cudownego wizerunku Jasnogórskiego, profanacji najświętszego sakramentu w Czeladzi i cmentarza w Pniewach oraz dewastacji szopki Bożonarodzeniowej w Zgierzu i Szydłowcu.

15 stycznia 2013 r. czterej sprawcy oblali substancją łatwopalną dwa drewniane narożniki XVI-wiecznego kościoła w Ptaszkowej na Sądecczyźnie. Spłonęła część północnej ściany świątyni. Kościół został zbudowany w 1555 roku. Można było w nim oglądać bezcenne zabytki, m.in. rzeźbę Matki Bożej z Dzieciątkiem zwaną Madonną ze Słonecznikiem z około 1420 roku, chrzcielnicę z 1506 roku czy słynną płaskorzeźbę "Modlitwa w Ogrójcu" dłuta Wita Stwosza.

23 stycznia b.r. w Krakowie mężczyzna krzyczał, że ma broń i groził, że jeśli przyjdzie ksiądz to do niego strzeli. Antyterroryści weszli do mieszkania i obezwładnili mężczyznę, przy którym znaleziono broń pneumatyczną.

W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się seminarium dotyczące dyskryminacji chrześcijan w Europie. W badaniach ComRes z 2011 roku, 74% badanych uznało, że dyskryminacja dotyczy chrześcijan bardziej niż wyznawców innych religii.

W naszej ocenie obecnie mowa nienawiści - ta najbardziej niekulturalna, wulgarna i podła - jest skierowana niemal wyłącznie w stronę ludzi broniących wciąż cywilizacji chrześcijańskiej.

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl przekazuje nasze uwagi do rozważenia przez rządową radę monitorującą przejawy mowy nienawiści, kto jest jej faktyczną ofiarą, a kto tylko chce za taką uchodzić.

Wnosimy o udzielenie informacji publicznej na pytania zawarte we wniosku i włączenie naszego Stowarzyszenia do konsultacji społecznych projektu zarządzenia.

Z poważaniem

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

75. 60 lat temu zapadł wyrok na

60 lat temu zapadł wyrok na księży z krakowskiej kurii. PRL uznał ich za "bandę zdrajców, szpiegów i wyrzutków"

opublikowano: dzisiaj, 9:28

Fot. Proces Kurii Krakowskiej, Wikipedia.pl

27 stycznia 1953 roku ogłoszono wyrok w procesie przeciw siedmiu osobom, w tym czterem księżom, oskarżonym o szpiegostwo. Było to jedno z najbardziej brutalnych uderzeń w Kościół Katolicki w czasach PRL.

Rozprawa odbywała się od 21 do 26 stycznia 1953 roku przed Wojskowym
Sądem Rejonowym w Krakowie. Składowi sędziowskiemu przewodniczył
Mieczysław Widaj. Podczas procesu naczelny prokurator wojskowy Stanisław
Zarakowski mówił o podsądnych jako o "bandzie zdrajców, szpiegów i wyrzutków". Taki też ton dominował w prasie. O kurii krakowskiej pisano, że jest "siedliskiem reakcji powiązanej z ośrodkami szpiegostwa i dywersji".

Żądano usunięcia z kurii w całym kraju księży o "wrogich poglądach". W wyroku uznano oskarżonych za agentów wywiadu amerykańskiego bądź członków siatki szpiegowskiej. Zapadły trzy wyroki śmierci,
które otrzymali: ksiądz Józef Lelito, Edward Chachlica, Michał Kowalik.
Ksiądz Franciszek Szymonek został skazany na dożywocie, księża z kurii
krakowskiej Wit Brzycki na 15 lat pozbawienia wolności, Jan Pochopień - 8
lat. Stefania Rospond skazana została na 6 lat więzienia. Po kilku
miesiącach Rada Państwa zamieniła kary śmierci na kary dożywotniego
więzienia.

Proces ks. Lelity należy postrzegać jako jeden z najmocniejszych
akcentów wieńczących akcję propagandową związana z kampanią
antyamerykańską oraz jako preludium do ostatecznej rozgrywki z Kościołem

- pisze historyk Filip Musiał w książce "Kościół zraniony. Proces
księdza Lelity i sprawa kurii krakowskiej". Musiał stwierdza, że celem
procesu było przedstawienie Kościoła Katolickiego jako agentury
"Watykanu" a duchownych jako szpiegów państw imperialistycznych
.

Jednocześnie chodziło o skompromitowanie środowisk emigracyjnych.

Prawdziwe zarzuty mieszały się z wyimaginowanymi, fakty z fikcją, dowody z wyobrażeniami

http://wpolityce.pl/artykuly/45603-60-lat-temu-zapadl-wyrok-na-ksiezy-z-...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

76. Zapowiadana od dawna rada

Zapowiadana od dawna rada ścigająca "mowę nienawiści" stała się faktem - ustalił portal wPolityce.pl.

13 lutego Prezes Rady Ministrów wydał rozporządzenie, powołujące "radę do spraw przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji", z Michałem Bonim na czele. Rada ma się zbierać raz na pół roku.

W rozporządzeniu czytamy, że do zadań Rady "należy zapewnienie koordynacji działań organów administracji rządowej oraz ich współdziałania z organami samorządu terytorialnego i innymi podmiotami w zakresie przeciwdziałania i zwalczania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji". Swoje rozstrzygnięcia ma podejmować w formie uchwał, a zgodnie z rozporządzeniem do współpracy z nią zobligowane są "organy administracji rządowej oraz podległe im jednostki organizacyjne".

Do zadań Rady należy również:

1) monitorowanie i analizowanie obszarów występowania zjawisk dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji w życiu publicznym;

2) przedstawianie Radzie Ministrów, raz na dwa lata, w terminie do dnia 31 stycznia, planu działań organów reprezentowanych w Radzie przez przedstawicieli, o których mowa w § 3 ust. 1 pkt 1–4, w zakresie przeciwdziałania i zwalczania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji;

3) rekomendowanie tematów analiz lub ekspertyz niezbędnych do realizacji zadań Rady;

4) prowadzenie działań promocyjnych w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji;

5) opracowywanie innych spraw zleconych przez Radę Ministrów.

Pomysł powstania Rady walczącej z mową nienawiści rząd ogłosił pod koniec 2012 roku. Minister Boni zaznaczał wtedy, że Rada zajmie się z nowym impetem walką z przykładami nietolerancji, ksenofobii i dyskryminacji. Tłumacząc, czym ma się zająć powołane gremium, wskazywał:

Nie ma mowy o inwigilowaniu czy cenzurowaniu kogokolwiek, ale chodzi o to, by dać opór mowie nienawiści (...) Ten projekt nie jest polityczny. W odniesieniu do świata polityki ta rada nie będzie miała żadnych funkcji

- zapewniał.

Dodawał z kolei, że Rada ma się zająć przygotowywaniem rekomendacji dotyczącej profilaktyki, tego jak spowodować, by mowy nienawiści było w Polsce mniej. W wielu wypowiedziach zaznaczał, że problemem jest zbyt duża doza mowy nienawiści w zachowaniach ludzi, mediach, szkołach itd.

Zapowiedzi powołania Rady zwalczającej mowę nienawiści od początku budzą niepokój i sprzeciw wielu komentatorów. Wskazują oni, że jest to wstęp do penalizacji krytyki rządzących oraz budowy narzędzi prawnych, by zwalczać tych, którzy władzy się nie podobają.

Pomysły powstania Rady wyglądają jak budowa kolejnego narzędzia walki z krytykami władzy i środowiskami jej nieprzychylnymi. Rządzący często sami sięgają po mowę nienawiści, obrażanie krytyków oraz łamanie standardów kulturalnej rozmowy i debaty publicznej. Wątpliwe jednak, by Rada była zainteresowana walką z wypowiedziami ludzi związanych z władzą.

Szczególnie, że świeżo powołana Rada będzie się składała jedynie z urzędników zależnych wprost od koalicji rządzącej. Jak czytamy w rozporządzeniu w skład Rady wchodzą: przewodniczący – minister właściwy do spraw informatyzacji (czyli Michał Boni) lub wyznaczony przez niego sekretarz stanu albo podsekretarz stanu, wiceprzewodniczący – sekretarz stanu albo podsekretarz stanu wyznaczony przez ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego, wiceprzewodniczący – sekretarz stanu albo podsekretarz stanu wyznaczony przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych.

Wśród członków Rady znajduje się:

a) sekretarz stanu albo podsekretarz stanu wyznaczony przez:

– ministra właściwego do spraw budżetu,
– ministra właściwego do spraw finansów publicznych,
– ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego,
– ministra właściwego do spraw kultury fizycznej,
– ministra właściwego do spraw nauki,
– ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania,
– ministra właściwego do spraw rozwoju regionalnego,
– ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego,
– ministra właściwego do spraw zagranicznych,
– ministra właściwego do spraw zdrowia,
– Ministra Obrony Narodowej,
– Ministra Sprawiedliwości,

b) Pełnomocnik Rządu do Spraw Równego Traktowania,
c) Prezes Głównego Urzędu Statystycznego,
d) Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej,
e) Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców,
f) Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów do Spraw Dialogu Międzynarodowego,
g) zastępca wskazany przez:
– Komendanta Głównego Policji,
– Komendanta Głównego Straży Granicznej,
– Rzecznika Praw Pacjenta,
– Szefa Służby Celnej;

5) sekretarz – osoba wyznaczona przez przewodniczącego spośród pracowników urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw informatyzacji.

W Radzie nie ma żadnego niezależnego od rządzących urzędnika.

Rozporządzenie mówi jedynie, że "w pracach Rady mogą uczestniczyć, na prawach członka, przedstawiciele: Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, Prokuratora Generalnego, Głównego Inspektora Pracy, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Rady Działalności Pożytku Publicznego, strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, mniejszości w Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych – o ile zostaną przez właściwe podmioty wyznaczeni do udziału w pracach Rady". Jednak nie są oni stałymi członkami Rady.

Przewodniczący może również powołać Radę Konsultacyjną, która będzie pełnić rolę ciała opiniodawczo-doradczego. W jej skład mają wchodzić "osoby aktywnie działające na rzecz zwalczania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji lub reprezentujące grupy i środowiska zagrożone dyskryminacją z powodu rasy, narodowości lub pochodzenia etnicznego". Udział tych osób w pracach Rady będą jednak zależeć od polityków partii rządzącej.

To oznacza, że ostateczny kształt rady będzie zależał jedynie od ludzi w pełni zależnych od polityków formacji Tuska. Istnieje więc niemal pewność, że ludzie zajmujący się zwalczaniem mowy nienawiści będą posłuszni celom politycznym, jakie PO stawia przed tą komisją. Ona będzie chodzić na sznurku formacji politycznej, która od języka nienawiści wcale nie stroni. Można wręcz mieć wrażenie, że ludzie z nią związani często posługują się kłamstwem i oczernianiem swoich konkurentów, a utrzymanie obecnej pozycji partia zawdzięcza niszczeniu wolności słowa i debaty publicznej w Polsce.

Naiwnością jest sądzić, że Boni walcząc z mową nienawiści zauważy choć jeden przykład nagannej wypowiedzi ludzi związanych z PO.

Sposób pracy Rada ma opracować w swoim regulaminie. Jednak zapowiedź walki z mową nienawiści - w wydaniu obecnej ekipy rządzącej - już cieszyć nie może...

Stanisław Żaryn

http://wpolityce.pl/wydarzenia/47412-ujawniamy-rzad-powolal-rade-walczac...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

77. jak za Stalina - kumitet odwoła na wniosek kolektywu

Ministerstwo potwierdza: prezydent będzie mógł odbierać tytuł profesora. Nowelizacja ustawy - w toku

Zmiany w procedurze nadawania tytułu naukowego profesora -
możliwości stwierdzenia przez Prezydenta RP utraty mocy postanowienia w
sprawie nadania tytułu profesora - wprowadzane są ze względu na to, iż w
dotychczasowych rozwiązaniach Prezydent RP nie ma takich uprawnień -
tłumaczy rzecznik ministerstwa nauki Kamil Melcer.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika guantanamera

78. Prezydent odbierać tytuł profesorowi?

Mam kilka kandydatów i kandydatek od razu. Ale potem to już wolałabym odwrotnie...

avatar użytkownika Maryla

79. mowa nienawiści i przesladowania i nietolerancja

Spotkanie z ONR, przeciwko któremu protestowaliśmy w Masadzie odwołane. Dziękujemy klubowi za szybką i mądrą reakcję i zachęcamy do odwiedzania lokalu smile

Protest podpisało 400 osób.

W mailu, jaki otrzymaliśmy od klubu, czytamy:

Witam,

koncert organizowany przez ruch narodowy z okazji Żołnierzy
wyklętych w dniu 23.02.2013 r. zostaje odwołany.Klub prowadzi
działalność komercyjną m.in. związaną z działalnością artystyczną
/koncerty, wystawy/ - nie polityczną.Zapraszamy więc wszystkich Państwa
do klubu, którzy tak się nim zainteresowali, zamiast używać gróźb wobec
nas lepiej zorganizować imprezę.Nie pytamy o poglądy polityczne.

Klub Masada

AKTUALIZACJA

‎Organizatorzy spotkania napisali:W związku z atakami
zielono-czerwonego lewactwa przenosimy spotkanie. Odbędzie się ono o
17:00 (bez zmian) w Hostelu Brama przy ul. Floriańskiej 55. Załączamy
mapkę lokalizacji. Lewactwu dziękujemy za reklamę - dzięki wam
zaintersowanie wzrosło, mamy informację o wyjazdach z całego
województwa. Wkrótce opiszemy ataki i pogróżki stosowane przez
"zielonych" wobec właścicielki lokalu i członków Gminy Wyznaniowej
Żydowskiej na Kazimierzu - i kto tu jest antysemitą!?

http://www.tokfm.pl/blogi/zielonymokiem/2013/02/nie_bedzie_spotkania_z_liderem_onr_na_krakowskim_kazimierzu_przeniesiono_je_do_hostelu_brama/1

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

80. Rząd powołał radę walczącą z

Rząd powołał radę walczącą z tzw. mową nienawiści

Premier Donald Tusk powołał radę, która będzie walczyć z tzw. mową nienawiści.

Rozporządzenie z 13 lutego ustanawia dokładnie “radę ds.
przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi
nietolerancji”. Rada na czele z ministrem Michałem Bonim ma się zbierać
raz na pół roku.

Swoje rozstrzygnięcia ma podejmować w formie uchwał. Do współpracy z
nią zobligowane są “organy administracji rządowej oraz podległe im
jednostki organizacyjne”. W radzie nie ma żadnego urzędnika, który byłby
niezależny od rządu.

Poseł Jarosław Zieliński mówi,  że jest to kolejny niepotrzebny twór
administracyjny w obecnym rządzie i kolejny sposób na odwrócenie uwagi
od poważnych problemów ekonomiczno-gospodarczych Polski.

- Nie ma w tej chwili w Polsce takiej potrzeby, żeby tworzyć osobny
instytut, czy powoływać jakiekolwiek rady. Te problemy chyba  nie są
jakoś szczególnie napięte w Rzeczypospolitej. Natomiast jest cały szereg
spraw bardzo poważnych: gospodarczych, społecznych, politycznych
którymi należało by się zająć i tutaj nie widać inicjatywy rządu i
premiera. Jest coś dziwnego w tym, że takie trochę wymyślane obszary
problemowe znajdują aktywność działania rządu, a takie problemy jak
bezrobocie czy sprawa demografii nie znajdują żadnych form aktywności
rządu
– powiedział poseł Jarosław Zieliński.

Zapowiedzi powołania rady zwalczającej mowę nienawiści od początku
budzą niepokój i sprzeciw wielu komentatorów. Wskazują oni, że jest to
wstęp do tłumienia krytyki rządzących oraz budowy narzędzi prawnych, by
zwalczać tych, którzy władzy się nie podobają. Działania rady mogą być w
dalszej perspektywie bardzo niebezpieczne dla opozycji ale nie tylko
dla niej.

 - Jeżeli te kwestie będą oceniane przez polityków koalicji rządzącej
to można się spodziewać tego, że będzie to wymierzone działanie w tych,
którzy z obozem rządzącym nie trzymają. To jest działanie bardzo
niebezpieczne. Przecież to politycy koalicji będą orzekali, co jest mową
nienawiści –
powiedział Zieliński.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

81. Zabrze: Sprofanowano

Zabrze: Sprofanowano Najświętszy Sakrament

Nieznany
sprawca wtargnął do kaplicy Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi
Panny w Zabrzu-Zaborzu, gdzie włamał się do tabernakulum i znieważył
Hostię ... czytaj »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

82. Głęboka renowacja

Na naszych oczach Polska staje się krajem dewastowanych cmentarzy katolickich, profanowanych pomników bohaterów narodowych i tablic pamiątkowych. To bardzo wymowny obraz naszego państwa i narodowej kondycji. W sobotę z Krakowa nadeszły informacje o zniszczeniu pomnika Danuty Siedzikówny ps. „Inka”, bohaterskiej sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady AK, zamordowanej przez komunistycznych oprawców. Ktoś paskudnie pomalował jej wizerunek farbą. Naprawa będzie trudna i czasochłonna. Popiersie nabrało już naturalnej patyny, farba wniknęła w cokół wykonany z piaskowca, dlatego jej zmycie bez uszkodzenia powłoki wymaga specjalistycznych umiejętności i sprzętu. Jakiś żałosny tchórz podniósł rękę na pamięć o dziewczynie, która tak bohatersko zachowała się podczas śledztwa.

Najgorsze jest to, że ten wandalizm zupełnie mnie nie zdziwił. Spotykam ludzi tak głęboko zdemoralizowanych przez czasy PRL i komunizm, jak głęboko w skałę wniknęła ta farba. Nasze słabe i ułomne państwo nigdy nie zdecydowało się na gruntowną naprawę narodowych charakterów. Edukacja historyczna kuleje, a tak zwany przemysł pogardy, który działa nieustannie od kilku lat, celowo gra na kompleksach tej zdemoralizowanej i kalekiej części społeczeństwa. Ten dramat się pogłębia. Nie dalej jak trzy miesiące temu pewien mężczyzna sprofanował cudowny obraz Matki Bożej Królowej Polski w jasnogórskim sanktuarium. W szybę pancerną chroniącą Jej wizerunek również trafiła fiolka z farbą. Kultura, w której dbamy o poszanowanie świętości, bohaterów, pamięci zmarłych – została zakwestionowana. Barbarzyńskie zwyczaje zaczynają być trwałym elementem naszej codzienności. Zadziwiające, że wszystkie te „incydenty” mają miejsce w czasie pokoju, gdy pseudoelity wytyczają nam nowe standardy mające chronić wszelkie mniejszości, prześladowane lub – według ich mniemania – dyskryminowane grupy. Gdy dzieci uwrażliwia się na najbardziej absurdalne ekologiczne zabobony.

W ostatnim czasie coraz częściej ofiarami „nieznanych sprawców” padają miejsca mające upamiętniać ofiary smoleńskie. W nieodległej przeszłości uszkadzano również pomniki Romana Dmowskiego czy płk. Ryszarda Kuklińskiego. Także Danuta Siedzikówna „Inka” nie zaznała spokoju po śmierci. I choć pamięć o niej jest przywracana, to do dziś nie wiemy, gdzie spoczywa jej ciało. Sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady AK dowodzonej przez mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” brała udział w walkach z sowieckim okupantem – oddziałami NKWD i ich najemnikami z Urzędu Bezpieczeństwa i KBW. Została zamordowana – tak jak ofiary Katynia i jej towarzysze broni z niepodległościowego podziemia antykomunistycznego – strzałem w tył głowy. Choć poddawano ją torturom, nie ujawniła informacji o kolegach z oddziału i ich dowódcy. Na tle lansowanych dziś gwiazd telewizji, reklamy, polityki jest głośnym znakiem sprzeciwu. Wysmarowany farbą pomnik w parku Jordana w Krakowie przemawia jeszcze dobitniej. Zło można naprawić, ale nie ograniczajmy się do zwykłej renowacji. Wychowujmy nasze córki i synów tak, by w każdym czasie potrafili zachować się „jak trzeba”.

Maciej Walaszczyk

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/24342,gleboka-renowacja.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

83. Władza nie słucha obywatela.

Władza nie słucha obywatela. Konsultacje społeczne w Polsce to fikcja

Porównując sposób przeprowadzania konsultacji społecznych w Wielkiej
Brytanii i w Polsce można dojść do wniosku, że do państw rozwiniętych dużo nam brakuje.»

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

84. gwałt sie gwałtem odciska - NIE WIEDZĄ W GW?

Podczas wykładu prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim na salę wdarła się grupa zamaskowanych ludzi. Straż uniwersytecka wypchnęła ich na korytarz. Napastnicy skandowali "Pedały! Pedały!". Z ulotek, które rozrzucili, wynika, że demonstracja miała być odwetem za odwołanie debaty NZS z przedstawicielami Ruchu Narodowego przez władze UW.
- Prof. Środa nawet jeszcze nie zaczęła mówić, kiedy do auli wdarło się kilku zamaskowanych napastników. Wyważyli drzwi, wywiązała się przepychanka ze strażą uniwersytecką. Kilku udało się wejść do środka, potem straż wypchnęła ich na korytarz, gdzie stała reszta - około kilkudziesięciu osób. Tam kilka minut skakali i wykrzykiwali hasła "Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę" i "Pedały! Pedały!" - relacjonuje dla portalu Gazeta.pl student UW Krzysztof Pacewicz.

- Potem wyszli na zewnątrz, tam obrzucili budynek i spóźnionych na wykład ludzi śnieżkami. Nikomu nic specjalnego się chyba nie stało. Strażnicy uniwersyteccy też nie sprawiali wrażenia poturbowanych. Nie wiem, co było dalej, bo strażnicy nie wypuścili nikogo na zewnątrz - opisuje dalej student.

- Nie brakowało tam wulgaryzmów i różnych transparentów. Sam fakt, że grupy narodowców zwołują się na portalach i potem realizują te akcje, jest czymś, czego nie można lekceważyć - opowiadał dla radia TOK FM Jarosław Kuisz z "Kultury Liberalnej".

Riposta na odwołanie debaty z Ruchem Narodowym

Kiedy przez kilkanaście sekund cała grupa skakała w holu Audytorium i wykrzykiwała "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!", rozrzuciła też ulotki. Napisano w nich, że demonstracja jest reakcją na odwołanie przez władze UW debaty z przedstawicielami Ruchu Narodowego, organizowanej przez Niezależne Zrzeszenie Studentów. Na ulotce, którą podesłał nam jeden ze studentów, znajduje się logo Niezależnego Środowiska Akademickiego - prawicowej organizacji studenckiej, niezarejestrowanej na UW.

- Od wczorajszego wieczora krążyły po internecie plotki, że narodowcy będą chcieli przeprowadzić jakąś akcję. Dziś jak na Audytorium Maximum w sali było wyjątkowo dużo straży uniwersyteckiej, która nie wpuszczała nikogo w kurtce na salę i zaglądała do wszystkich toreb - opisuje Pacewicz. Zwiększone środki ostrożności potwierdza też w rozmowie z nami asystentka Rektora UW, Joanna Oździńska.

Zebrali się na Facebooku. Hasło: "Bojkot Środy"

- Panowie się na Facebooku zorganizowali pod hasłem "bojkot Środy". Przyszli w maskach. Zebrali się przed brama uniwersytetu i o 17 ruszyli do sali. Doszło do szarpaniny. Wyrwali skrzydło drzwi. Ochrona ich wypchnęła. Zaczęli rzucać pigułami. Została wezwana policja - opowiada.

- Gdy policjanci przybyli na miejsce, pod Audytorium Maximum zostało ośmiu protestujących. Policjanci ukarali dwóch najbardziej krzykliwych mandatami w wysokości 500 złotych - mówi nam podkomisarz Agnieszka Hamelusz ze śródmiejskiej policji. Dla policji sprawa jest zamknięta, ponieważ rektor UW zdecydował, że nie będzie niczego zgłaszać. Szkody materialne też nie są duże. Okazało się, że drzwi wyrwane w czasie szamotaniny nie zostały poważnie uszkodzone.

Prof. Środa miała mówić o moralności w życiu publicznym

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13428017,Narodowcy_wdarl...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

85. Poseł PiS powołuje Obywatelską Straż Narodową.

Warta, patrole, fizyczna ochrona pomników - tak mają wyglądać zadania Obywatelskiej Straży Narodowej, nad którą pracuje grupa posłów PiS. Bojówki? - Taki zarzut może pojawić się tylko wśród niedorozwiniętych środowisk lewackich - broni się pomysłodawca - poseł Stanisław Pięta.
Straż Narodowa przed bojówkami ma chronić. Bojówkami lewackimi. - Jest to ogólnopolska inicjatywa, którą postanowiliśmy ogłosić po barbarzyńskim wybryku lewackich bojówek - mówi nam poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta. Chodzi o dewastację krakowskiego pomnika bohaterki AK Danuty Siedzikówny "Inki", który kilka dni temu oblany został czerwoną farbą. Sprawców wandalizmu jeszcze nie znaleziono. Nie wiadomo kto i dlaczego dokonał aktu wandalizmu.

- To nie pierwszy taki przypadek - mówi poseł Pięta. Wylicza: dwukrotną dewastację pomnika pułkownika Kuklińskiego w Krakowie, zniszczenie tablicy smoleńskiej w Bielsku-Białej, dewastacje kościołów i miejsc pamięci. Zdaniem posła władze nie radzą sobie ze zjawiskiem i stąd potrzeba powołania straży.

Warta, patrol, fizyczna ochrona

Jak to będzie wyglądało praktycznie? - Warta, patrol, fizyczna ochrona pomników. Planujemy też działalność wydawniczą, powierzenie szkołom opieki nad monumentami. Chcemy zwrócić uwagę społeczeństwa na proceder ataków na narodowe i chrześcijańskie symbole - mówi nam Pięta. W rozmowach z prawicowymi portalami precyzował, że struktura straży ma być wzorowana na działalności... ochotniczej straży pożarnej.

Czy poseł PiS nie boi się zarzutów o "tworzenie bojówek"? - To śmieszne. Taki zarzut może pojawić się tylko wśród niedorozwiniętych środowisk lewackich - zastrzega Pięta. Poseł zapewnia, że straż będzie apolityczna. - Tu nie chodzi o uprawianie polityki, tylko o zapobieżenie dewastacjom - mówi.

W projekt stowarzyszenia zaangażowało się kilku posłów PiS. Jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu (czyli do 22.02) mają na konferencji zaprezentować szczegóły.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,13427710,Posel_PiS_powoluje_Obywatels...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

86. Pytanie - czy Kościół

Pytanie - czy Kościół Latającego Potwora Spaghetti można uznać za wspólnotę religijną - dotarło do szacownych bram Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zwróciło się do naukowców o wydanie ekspertyzy, a ci odpowiedzieli, że... i tak i nie. Do tego w tajemniczy sposób sprawa ciągnie się już dobrych kilka miesięcy.
Pastafarianie, czyli wyznawcy Latającego Potwora Spaghetti (ruch powstał w 2005 r. w USA), od ponad pół roku starają się o rejestrację związku wyznaniowego w Polsce. W lipcu ubiegłego roku polscy wyznawcy, po spełnieniu wymogów formalnych, złożyli do wniosek o rejestrację do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. - Stwierdziliśmy, że skoro żyjemy w kraju demokratycznym, to czemu nie mielibyśmy starać się o poszanowanie naszych praw? - pyta Artur Mykowski, przedstawiciel Kościoła. - Spełniamy wszystkie wymogi stawiane przez państwo, a nasza liczba jest odpowiednia - dodaje.

W kwestii Kościoła Latającego Potwora Spaghetti ministerstwo uznało, iż potrzebne będą informacje, których organ rejestrowy nie posiada. - Zwróciliśmy się do ekspertów z dziedziny religioznawstwa - mówi Artur Koziołek, rzecznik prasowy resortu.

Podstawowy cel: parodia

Co na to naukowcy? "Z punktu widzenia religioznawstwa, doktryna ta zdradza w sposób zdecydowany cechy parodii doktryn już istniejących, a zwłaszcza chrześcijaństwa, zmierzając do ośmieszenia lub podważenia pewnych idei/prawd wiary, które mogą budzić sprzeciw u niewierzących (np. przekonanie o spożywaniu ciała i krwi Chrystusa w trakcie komunii). Samo parodiowanie nie jest niczym nagannym ani zakazanym, ale w tym wypadku widać, iż jest to podstawowy cel rozważanej tu grupy" - czytamy w ekspertyzie podpisanej przez prof. dr. hab. Kazimierza Baneka i dr. Piotra Czarneckiego, pracowników Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wydanie ekspertyzy nie było dla naukowców łatwe, "głównie z tego powodu, iż w religioznawstwie funkcjonuje wiele definicji religii". "Najgorsze jest to, iż żadna z nich nie uzyskała powszechnej akceptacji" - konstatują. Według definicji, która "zdobyła sobie stosunkowo powszechne uznanie i z pewnymi modyfikacjami stosowana jest do dziś", "religia to doświadczenie tajemnicy świętości (das Heilige): jest to domena ujawniania się tajemniczej boskiej mocy numinosum, która wywołuje w człowieku równocześnie fascynację (mysterium fascinans) i przerażenie/lęk (mysterium tremendum). Inaczej mówiąc, religia to stosunek człowieka do sacrum, czyli świętości, wywołującej w nim dwie wspomniane reakcje oraz skłaniającej go do specyficznych zachowań (jako odpowiedź na odczucie sacrum)" - piszą naukowcy.

Ośmieszenie zasad obowiązujących w innej religii

Pracownikom Instytutu nasunęła się też refleksja, jak piszą, natury zasadniczej: "Czy jest możliwe, aby jakaś grupa ludzi w miarę rozsądnych i w miarę wykształconych w sposób poważny traktowała tezę, iż w rzeczywistości istnieje Latający Potwór Spaghetti, który stworzył wszechświat, jest wszechmogący i wszechwiedzący. (...) Można więc domniemywać, iż grupie tej nie tyle chodzi o stworzenie własnej doktryny oraz łączenie wokół niej grona wyznawców celem powołania do życia jakiejś nowej gminy wyznaniowej lecz o ośmieszenie zasad obowiązujących w innej religii (w tym wypadku chrześcijańskiej). W rzeczywistości mamy tu więc do czynienia z czymś w rodzaju anty-religii" - czytamy w ekspertyzie.

Naukowcy uważają jednak, że "istnienie tego rodzaju >>grup wyznaniowych<< należy uznać za zjawisko w gruncie rzeczy pozytywne, ponieważ znajdują w nich swoje miejsce ludzie, którzy nie akceptują oferty religii chrześcijańskiej (lub innej), a jakieś potrzeby religijne/antyreligijne oraz przekonania tego typu posiadają. Ale to nie znaczy, iż powinni oni zostać oficjalne uznani za wspólnotę religijną".

I tak, i nie

Czy można uznać zatem KLPS za wspólnotę religijną? "W zakresie indywidualnym i prywatnym tak (bo każdy może sobie uznać co mu się podoba, nawet jeśli to jest zupełnie absurdalne). W zakresie oficjalnym, czyli urzędowym, kiedy chodzi o urząd państwowy a zwłaszcza Ministerstwo -nie (bo takie "uznanie" otrzymuje wówczas wymiar społeczny i państwowy a przede wszystkim posiada konsekwencje prawne); można też podejrzewać, iż wystąpienie wspomnianej grupy do instytucji państwowej z wnioskiem o uznanie jej za "wspólnotę religijną" jest dalszym ciągiem owej gry/zabawy w obszarze żartu i parodii" - konkludują naukowcy.

"Jak dowcipy z komedii Bareji"

"Według nas sam fakt powołania biegłych, aby ocenić ilość wiary w wierze jest groteskowo absurdalne jak dowcipy z komedii Bareji. Jak sami potraficie zapewne ocenić weryfikacja tego, czy wierzymy w Latającego Potwora Spaghetti lub cokolwiek innego jest niemożliwa i z logicznego, a nawet prawnego punktu widzenia nikt nie ma kompetencji do wysnuwania tego typu ocen. Tym samym chcemy zaznaczyć że sami biegli stwierdzili, że spełniamy wszystkie warunki, która powinna w sobie zawierać religia (sacrum, doktrynę, kult oraz organizację)" - piszą na swojej stronie wyznawcy Latającego Potwora Spaghetti.

Sprawa ma jeszcze jeden wymiar. Ciągnie się już w tajemniczy sposób od kilku miesięcy. Opinia biegłych została wydana już 17 Października 2012. "Otrzymaliśmy informację o powołaniu biegłego dopiero pod koniec listopada, po czym w styczniu otrzymaliśmy kolejne pismo, że urząd nie potrafił sporządzić prawidłowej umowy z biegłymi" - piszą wyznawcy i maja pretensje, że urząd działał za ich plecami i poinformował ich o swoich działaniach z dużym opóźnieniem. "Jest to ewidentne naruszenie prawa, co zdecydowanie pomoże nam w momencie, kiedy sprawa będzie musiała trafić do sądu" - ostrzegają.

W co wierzą pastafarianie?

Pastafariański Luźny Kanon na wzór Biblii opisuje początki wszechświata. "Jego Świętobliwość Latający Potwór Spaghetti jest Wieczny, bez początku i bez końca i z strasznie poplątanym wnętrzem". I dalej: "W Swojej Świętej Sosowatej Mądrości odkrył przed nami tylko te konkretne prawdy: po Ziemi, pojawiły się góry, drzewa i karzeł (choć niekoniecznie w tej kolejności), po czym wziął sobie trzy dni wolnego, z czego Piątek był Najświętszy z nich wszystkich". Zagraniczna strona skupiająca pastafarian venganza.org, stała się popularna, gdy jej twórcy ogłosili, że zapłacą 250.000 dolarów każdemu, kto udowodni, że Jezus nie był synem Latającego Potwora Spaghetti. Swoją stronę prowadzą też polscy wyznawcy. Deklarowanie wiary w Latającego Potwora Spaghetti jest popularne szczególnie wśród ateistów.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,13428344,Pastafarianie_wspolnota_reli...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

87. (Brak tytułu)

Ulotka rozrzucona przez protestujących

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

88. SPISANO I UKARANO MANDATAMI MŁODYCH żądającymi równych praw

A wszystkiemu winien rektor UW, który poddał sie presji lewackich donosicieli.
Odwołanie debaty zaproponowanej przez NSZ uważam za skrajny brak pluralizmu dyskredytujący władze uczelni, których brak zaufania do studentów i uniemożliwianie im dyskusji na bieżące tematy polityczne jest skandaliczny.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

89. agresor pewny swojej przewagi - wystraszył się dzieciaków?

http://www.tokfm.pl/blogi/kultura-liberalna/2013/02/blog_kultury_liberal...

Czy zatem nie rodzi się zupełnie nowa, poboczna polityka ze swoim własnym językiem symboliką? Może linia podziału rysuje się dziś nie pomiędzy PO i PiS-em, ale pomiędzy polską sceną polityczną jako taką, a ugrupowaniami, które chcą teraz wziąć sprawy w swoje ręce. Ktoś wreszcie zrozumiał, że trzeba iść trzecią, inną niż oficjalna drogą. Jednak ruchy narodowe zamiast chcieć sejmową polaryzację omijać, chcą ją rozsadzić. Obecny ład polityczny może wydać na świat porządek zupełnie innego gatunku, a polaryzacja społeczna sięgnie zenitu. Co stanie się, kiedy codzienność, do której się przyzwyczailiśmy – także ta uniwersytecka – naprawdę zatrzęsie się w posadach?

* Jakub Stańczyk, członek redakcji Kultury Liberalnej.

Fotografie: "Kultura Liberalna"

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

90. język nienawiści i kłamstwa z pnia komuny

Endecy atakują bastion rozumu
http://www.tokfm.pl/blogi/o-qu/2013/02/endecy_atakuja_bastion_rozumu/1#B...

Wyższe uczelnie to był ten bastion, w którym narodowcy nie manifestowali. Zwykle boją się nauki i pedagogiki, jak diabeł święconej wody.

Kropidło rozumu ich skutecznie przeganiało. Widać i ten kompleks mają za sobą, bo oto na naszych oczach tracą i to "dziewictwo".

NSZ na Uniwersytecie Warszawskim niepotrzebnie wyraziło zgodę, a następnie ją odwołało, na wiec (bo przecież nie wykład) przywódców endeckich Krzysztofa Bosaka, Jędrzeja Winnickiego i Przemysława Holochera.

Wybrali prof. Magdalenę Środę, bo utożsamia im się z tym, z czym walczą - "lewicówka", feministka rymuje się w ich kwadratowych łbach z komunistką. Akurat musiało trafić na wykład "Moralność życia publicznego".

Dlatego dali pofolgować swoim okrzykom "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę". Sytuacja wypisz-wymaluj jak w okresie międzywojennym.

Można spodziewać się najgorszego. Po tym pierwszym razie będą następne. Otrzymają wsparcie polityczne, instytucjonalne. Nie omieszka zająć głos PiS, a szczególnie najtwardsze skrzydło endeckich skamielin.

Endecy będą teraz atakowali rozum. Nie wierzę, aby na tym zajściu miało się skończyć

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

91. na SG S24 - czy ktoś tam pisze jeszcze? Bydło lubi nahajkę?

Narodowcy bardzo chcieli dostać się na wykład prof. Środy

Rzecz miała miejsce na Uniwersytecie Warszawskim. Tematem wykładu była "
"Moralność życia publicznego". Na szczęście bydło towarzystwo
zostało wyprowadzone przez...

JOZEFMONETA
 | 19:46 |82

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

92. do kolekcji - do nowego listu do MAC

Bygdoszcz: Nie dla ONR i MW w Hotelu City

Do kierownictwa Hotelu City w Bydgoszczy,

Szanowni Państwo,

Otrzymaliśmy informację, że 23 lutego odbędzie się spotkanie z Ruchem Narodowym w Hotelu City, pod płaszczykiem konferencji naukowej.

Ostatnie wydarzenia, takie jak zamieszki wzniecane przez sympatyków RN na wykładzie prof. Magdaleny Środy, pokazały, że narodowcy są gotowi używać przemocy i wyzwisk do osiągnięcia swoich celów.

Z uwagi na fakt, że udział sympatyków ONR i MW może stanowić zagrożenie dla gości hotelu i narazić ich na nieprzyjemności, apelujemy o odmowę rezerwacji miejsca na spotkanie.

Gdyby jednak Państwo nie zdecydowali się na ten krok, poinformujemy o tym media, a także organizacje turystyczne.

Liczymy na Państwa zrozumienie. Naszym celem nie jest atakowanie Państwa firmy, która zapewne została wprowadzona w błąd.

Z poważaniem,Bogumił Kolmasiak

Stowarzyszenie "Ostra Zieleń - Młodzi Zieloni"

Podpisz apel do kierownictwa City-Hotel Bydgoszcz na facebooku.

http://kolmasiak.salon24.pl/488072,bygdoszcz-nie-dla-onr-i-mw-w-hotelu-city

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

93. otwarty wykład i nie wpuszczono słuchaczy?

Incydent na wykładzie Magdaleny Środy. Nie wszyscy chcieli spokojnie wysłuchać, czym wg niej jest "moralność w życiu publicznym"

Grupa osób, sympatyków ruchu narodowego, nie została wpuszczona na
salę wykładową, gdzie prelekcję miała Magdalena Środa. Interweniowała
Straż Uniwersytecka.

fot. wPolityce.pl

Nie udał się wykład Magdaleny Środy, która miała
tłumaczyć czym jest "Moralność w życiu publicznym". Spotkanie zakłócili
młodzi ludzie, z transprentami "Bóg, Honor, Ojczyzna - ZAKAZANE".

Protest związany był z decyzją władz Uniwersytetu, które nie
pozwoliły, by na jego terenie odbyło się spotkanie na temat ruchu
narodowego. Tłumaczono, że mogłoby to zagrozić apolityczności uczelni.
Nie widziano jednak nic złego w wystąpieniu prof. Środy.

Dziś grupa osób, sympatyków ruchu narodowego, nie została wpuszczona
na salę wykładową w Audtorium Maximum, gdzie zorganizowano wykład.
Interweniowała Straż Uniwersytecka.

Niedoszli słuchacze wyszli więc na zewnątrz i na dworze rozwinęli transparent z hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna - ZAKAZANE!!!".



TVN24 był z kamerami


W maskach wtargnęli na wykład Środy. Przepychanki z ochroną

W maskach wtargnęli na wykład Środy. Przepychanki z ochroną
Grupa około 50 osób zakłóciła wykład prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim.
czytaj dalej »
Wykład "Moralność życia publicznego" zaplanowano na 17.00. Dużo
wcześniej grupa zamaskowanych mężczyzn i kobiet czekała przed budynkiem
na jego rozpoczęcie.
- Mieli na twarzach między innymi maski konia,
małp, klaunów. Jedna z kobiet miała papierową twarz profesor Środy -
relacjonował Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. - Punktualnie o
17.00 próbowali dostać się do środka auli. Części z nich udało się
wejść. Szybko zostali jednak zatrzymani i wyrzuceni do holu przez
ochroniarzy
- dodaje. Przez ten incydent wykład się opóźnił, podczas
przepychanek profesor nie było na sali, byli jedynie studenci.

W czasie przepychanek wyrwano drzwi do auli. Nikomu nic się nie stało.

Tańce i krzyki

Po nieudanej próbie dostania się na wykład, grupa ludzi w maskach
włączyła muzykę i zaczęła tańczyć. - Co jakiś czas krzyczeli "raz
sierpem, raz młotem czerwoną hołotę" - relacjonował reporter. - Na to
odpowiedziały osoby znajdujące się w auli, okrzykiem "prawiczki do
kapliczki". Między krzyczącymi ustawili się ochroniarze. Nie doszło do
rękoczynów.

Zamaskowane osoby w końcu opuściły budynek.

Na miejsce wezwana została policja. - Dostaliśmy anonimowy telefon,
że coś się dzieje na terenie Uniwersytetu Warszawskiego
- informuje asp.
Robert Opas ze stołecznej policji. - Dwie osoby zostały wylegitymowane.
Nikogo nie zatrzymaliśmy - dodaje.

Jak informuje, uczelnia oficjalnie nie zgłosiła jeszcze sprawy policji. - Mają jednak na to czas - dodaje.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

94. Kuriozum! „Wyborcza”


Kuriozum! „Wyborcza” lekceważy przejawy nienawiści: Policja ściga autorów politycznych żartów jak najgorszych przestępców

Zdjęcie ilustracyjne  / autor: screen
PiS strzela z armaty do wróbla” - taki tytuł znajdziemy na czołówce
„Wyborczej”. Gazecie nie podoba się to, że policja ściga osoby, które –
w jej ocenie – są autorami „happeningów i żartów politycznych”.

Okazuje
się, że dla „Wyborczej” dewastacja pomnika prezydenta Lecha
Kaczyńskiego czy biura posła Krzysztofa Czabańskiego to nic nie znaczące
zdarzenia, którymi policja w ogóle nie powinna się zajmować. Czyżby
było to ciche przyzwolenie na tego typu działania?

PiS
w końcu udało się dosięgnąć policji i zmienić również ją – tak, jak
wcześniej prokuraturę i Trybunał konstytucyjny – w marionetkową
instytucję służącą władzy. (…) Policyjna przemoc jest władzy na rękę,
bo większość ludzi nie jest radykałami i mając dylemat: poczekać
do wyborów czy ryzykować dostanie pałą, wybierze to pierwsze

— możemy przeczytać na łamach „Gazety Wyborczej”.

Ale
na tym nie koniec. Redakcji z Czerskiej nie podoba się również to,
że sprawą znieważenia pomnika Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie zajmuje
się komenda miejska, a nie rejonowy komisariat.

Co więcej,
na kpinach się nie kończy. Na łamach GW wypowiada się również jedna
z działaczek Komitetu Obrony Demokracji, która nie kryje, że trwają
przygotowania do dwóch kolejnych akcji.

Z kolei sprawę
zatrzymania kobiety odpowiedzialnej za napisanie na dwóch biurach
poselskich Krzysztofa Czabańskiego „PZPR” „Wyborcza”
uznała za absurdalną.

Czego więc oczekują Obywatele RP, KOD i „Gazeta Wyborcza”? Liczą na sceny rodem z Hamburga z ubiegłego roku?
Na kontrmiesięcznicach oburzali się, że policja nie stosuje wobec nich
siły, teraz oburzają się, że funkcjonariusze bronią się przed
agresywnymi demonstrantami.

To nie pierwszy raz, kiedy „Gazeta Wyborcza” pokazuje swoją hipokryzję i brak logiki…


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

95. Skandaliczne aluzje "GW" po





Skandaliczne aluzje "GW" po śmierci Adamowicza: "Był obiektem seansów nienawiści. (...) Kaczyński i jego ludzie to akceptowali"

Publicysta „Wyborczej” w tekście zatytułowanym „Wiadra jadu przez
lata” pisze, że należało być przygotowanym na przekroczenie przez kogoś
cienkiej granicy „od mowy nienawiści do fizycznego ataku”. I bez
problemu znajduje winnych, oczywiście w obozie politycznym, z którym
od lat walczy „Gazeta Wyborcza”.

Adamowicz obiektem
takich seansów nienawiści był od kilku lat. Jarosław Kaczyński i jego
ludzie to widzieli na pewno i akceptowali

— napisał Chrzan.

Poza liderem PiS i jego otoczeniem jako winnych publicysta „GW” wskazał Młodzież Wszechpolską.

Awanturnicy
z Młodzieży Wszechpolskiej próbowali przerwać spotkanie z Adamem
Michnikiem, naczelnym „Wyborczej”. Gdy w jego obronie stanął Adamowicz,
okazało się, że to on jest winny naruszenia nietykalności
cielesnej napastników!

— stwierdził.

Debata,
nawet ostra, w polityce to normalność. Granicę cywilizowanej debaty
przekroczono w stosunku do Adamowicza jednak wielokrotnie. A żaden
polityk nie ma tak grubej skóry, że nie przebije jej nóż

— podkreślił.

Publicysta
przypomniał, że w 2017 r. Młodzież Wszechpolska wystawiła prezydentowi
Gdańska „akt zgonu” w imieniu „Narodu Polskiego” za to, że wraz
z prezydentami kilku innych miast podpisał dokument w sprawie
przyjęcia imigrantów.

W tym momencie należałoby zachować
umiar w ferowaniu wyroków i rzucaniu oskarżeń. Bo nawet nieopatrznie
rzucone słowo może jeszcze bardziej wzbudzić namiętności polityczne.

ems/”Gazeta Wyborcza”

Sienkiewicz jak Borusewicz obwinia rządzących: Popełniono mord polityczny. Osobowość sprawcy ma tutaj pięciorzędne znaczenie

"Stoimy przed pytaniem czy ten mord jeszcze bardziej
zdewastuje republikę i życie publiczne, czy stanie się momentem jakieś
zmiany".

Kurski nazwał atak na Adamowicza „polityczną zbrodnią” na osobę,
która broniła wolnych sądów i konstytucji. Obwiniał rządzących, media
publiczne, a nawet Kościół.

Zasiane ziarno
nienawiści prędzej czy później wydaje plon. Ta nienawiść nie wzięła się
z niczego. Mierzi mnie gadanina o rozdartym i podzielonym na dwa
plemiona kraju. O walczących ze sobą obozach, spolityzowanych mediach,
o ludziach walczących ze sobą na platformach społecznościowych.
Ta gadanina po równo rozkłada winę na nas wszystkich

– oświadczył Kurski, jakby sam nie był przedstawicielem mediów, co więcej, mediów, które sprzyjają opozycji.

Przestańmy
więc teraz udawać. Paweł Adamowicz był najbardziej znienawidzonym przez
prawicowo-rządową propagandą samorządowcem. I na prawicowych forach nie
przestał być nienawidzony nawet po śmierci

– napisał Jarosław Kurski.

To zaskakujące,
jak łatwo przyszło Kurskiemu znalezienie winnego i rzucanie oskarżeń.
Tak wiele pisze o walce z mową nienawiści i przemocą, a sam tylko
to wszystko nakręca.

Ziemkiewicz
bezlitośnie o deklaracji Tuska po śmierci Adamowicza: „To jakby Larry
Flynt obiecywał, że obroni świat przed pornografią”

Rafał Ziemkiewicz odniósł się na Twitterze do
wczorajszych słów wygłoszonych w Gdańsku przez Donalda Tuska w związku z
tragiczną śmiercią prezydenta Pawła Adamowicza.

Były premier deklarował, że będzie bronił świat przed nienawiścią.
Ziemkiewicz porównał tę deklarację do sytuacji, w której założyciel
pierwszego na rynku amerykańskim czasopisma dla dorosłych, oświadczyłby
wolę walki z pornografią.

Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle obiecać w imieniu nas wszystkich
– gdańszczan, Polaków i Europejczyków – że dla Ciebie i dla nas
wszystkich obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed
nienawiścią i pogardą, przyrzekamy Ci to. Żegnaj Pawle
– mówił wczoraj w Gdańsku Tusk.

„Tusk, który oparł swą polityki na zaostrzaniu podziału i zasadzie
„kopania w klatkę”, posłał Niesiołowskiego i Palikota do „niszczenia
godnościowych podstaw prezydentury Kaczyńskiego” – broni przed
„nienawiścią”?! To jakby Larry Flynt obiecywał, że obroni świat przed
pornografią” – skwitował Ziemkiewicz.

Niemcy komentują zabójstwo Adamowicza i ostrzegają przed kaczyzmem. „Winna prawica”

W niemieckiej prasie pojawiły się komentarze po
zabójstwie prezydenta Gdańska. Komentatorzy zza Odry winą za tragiczną
śmierć Pawła Adamowicza obarczają oczywiście prawicę. Ich zdaniem, to
ona odpowiada za „klimat agresji”.

„Zamach wywołał oburzenie, także dlatego, że ton dyskusji w i tak już
spolaryzowanej polskiej polityce uległ silnemu zaostrzeniu, przede
wszystkim przez prawicowe ugrupowania i media, a także przez państwową
telewizję. W osobie Adamowicza zamordowano symboliczną postać
demokratycznej liberalnej Polski” – stwierdził w „Sueddeutsche Zeitung”
warszawski korespondent dziennika Florian Hassel.

Dziennikarz podkreślił, że Adamowicz był „zagorzałym przeciwnikiem”
rządu kierowanego przez „prawicowo-populistyczną” partię Prawo i
Sprawiedliwość.

„Żal i przerażenie z powodu czynu wyrażają przedstawiciele wszystkich
politycznych obozów, jednak takie deklaracje nie są w stanie przykryć
polaryzacji” – czytamy w „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Reinhard Veser przytoczył także ostrzeżenie poznańskiego arcybiskupa Stanisława Gądeckiego przed wojną domową.

„Adamowicz był od lat obiektem nienawiści polskiej prawicy” –
stwierdził FAZ, podkreślając, że winą za śmierć prezydenta Gdańska,
politycy opozycji obarczają „prawicowo-narodowy” rząd i „związane z nim
media”. Dalej dziennik pisze o „nienawiści” polskiej prawicy do Wielkiej
Orkiestry Świątecznej Pomocy.

„Chociaż sprawca oświadczył, że działał z pobudek zemsty osobistej,
to do zamachu doszło w kontekście „od dawna podgrzewanej i pełnej
przemocy” atmosfery w Polsce” – twierdziła z kolei Gabriele Lesser na
łamach „Tageszeitung”.

Dziennikarka „TAZ” stwierdziła, że w Polsce panuje „narastający
klimat pogromu”. Nie omieszkała także oskarżyć „stacji rządowej TVP” o
wyemitowanie „antysemickiego materiału”, szkalującego Jurka Owsiaka.
Miał on sugerować, że „bogaci Żydzi” lub „odwieczni wrogowie katolickiej
Polski” wyciągają od łatwowiernych Polaków pieniądze, które wcale nie
idą na dobry cel, lecz lądują w kieszeniach „pazernych zdrajców
polskiego narodu”.

„Szkalowanie znanych polityków opozycji, krytycznych wobec rządu
dziennikarzy i działaczy w rodzaju Jurka Owsiaka jako „zdrajców narodu”
jest od przejęcia w końcu 2015 roku władzy przez PiS chlebem powszednim”
– twierdziła Lesser.

Zdaniem niemieckiej dziennikarki, politycy PiS i bliscy tej partii
dziennikarze odpowiedzialnością za morderstwo próbują obarczyć… Owsiaka.
Lesser napisała również, że nie można wykluczyć, że PiS wykorzysta
morderstwo Adamowicza do postawienia Owsiaka przed sądem, a nawet do
„wsadzenia go za kratki”.

„Straszny czyn w rodzaju ataku za pomocą noża w Gdańsku ma swoją
wewnętrzną logikę i nie powinien nikogo dziwić. Ciosy trafiły nie tylko w
serce lubianego i zaangażowanego prezydenta, lecz także w polską
demokrację” – czytamy na łamach „Mitteldeutsche Zeitung”, który
podkreśla, że „polska demokracja jest krucha”.

Autor twierdzi, że od czasu zwycięstwa w wyborach z 2015 roku PiS
robi wszystko, żeby ograniczyć trójpodział władz i zainstalować system
totalitarny. Ponadto, zdaniem dziennikarza, rząd uzasadnia to „chorymi
strukturami” w państwie i przy każdej okazji zniesławia sędziów i
nauczycieli.

Źródło: dw.com

Niemiecka prasa już wie... Za śmierć Adamowicza jest winne PiS i TVP: Był od lat obiektem nienawiści polskiej prawicy

Zamach wywołał oburzenie, także dlatego, że ton dyskusji w i tak
już spolaryzowanej polskiej polityce uległ silnemu zaostrzeniu, przede
wszystkim przez prawicowe ugrupowania i media, a także przez państwową
telewizję. W osobie Adamowicza zamordowano symboliczną postać
demokratycznej liberalnej Polski
—pisze w „Sueddeutsche Zeitung” warszawski korespondent Florian Hassel.

Morderstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza wstrząsnęło Polską i wywołało dyskusję o narastającej agresji w polityce

—dodaje dziennikarz.

Dziennikarz
w perfidny sposób próbuje łączyć śmierć Adamowicza z jego krytyką wobec
rządu PiS. Hassel pisze, że Adamowicza był „zagorzałym przeciwnikiem”
rządu kierowanego przez „prawicowo-populistyczną” partię
Prawo i Sprawiedliwość.

W podobnym tonie o śmierci Pawła Adamowicza pisze „FAZ”.

Adamowicz był od lat obiektem nienawiści polskiej prawicy

—przypomina dziennikarz Reinhard Veser.

Z kolei
w „TAZ” przeczytamy o „narastającym klimacie pogromu”. Dziennikarka
pisze Gabriele Lesser przypomina m.in. o wyemitowanym przez „stację
rządową TVP” antysemickim materiale „szkalującym” Jurka Owsiaka,
autorstwa Barbary Pieli.

Szkalowanie
znanych polityków opozycji, krytycznych wobec rządu dziennikarzy
i działaczy w rodzaju Jurka Owsiaka jako „zdrajców narodu” jest
od przejęcia w końcu 2015 roku władzy przez PiS chlebem powszednim

—pisze Lesser. Jej zdaniem nie można wykluczyć, że b. szef WOŚP trafi za kratki.

W „Mitteldeutsche Zeitung” przeczytamy z kolei o ciosie w serce polskiej demokracji.

Jak wiadomo, polska demokracja jest krucha

ocenia
autor, dodając, że do kontekstu zamachu należy dodać fakt, że PiS
próbuje ograniczyć trójpodział władzy i zainstalować system autorytarny.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę

—czytamy w konkluzji komentarza w „Mitteldeutsche Zeitung”.

kk/DW




Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

96. Zatrzymano już kilkanaście

Zatrzymano już kilkanaście osób, które wzywały do zabójstw! Szef MSWiA: "Działania policji będą konsekwentne i surowe"

autor: Fratria/Twitter

Funkcjonariusze policji na terenie całego kraju
od wczoraj dokonali już kilkunastu zatrzymań w związku z wezwaniami
w internecie do zabójstw i aktów agresji

— napisał na Twitterze minister Brudziński.

Po raz kolejny apeluję o powstrzymanie złych emocji. Zapewniam, że działania policji będą konsekwentne i surowe

— dodał.

Owsiak i Urban uderzają w pamięć ofiar Holokaustu, a środowiska żydowskie milczą. Czyli są równi i równiejsi

Znowu widać, że są równi i równiejsi. Najwyraźniej także w
oczach Żydów są tacy, którym wolno więcej. Środowiska żydowskie nie
opublikowały stanowiska z oburzeniem za słowa Jurka Owsiaka, który
zwyczajnie obraził pamięć ofiar Holokaustu.

Jerzy Owsiak na konferencji prasowej po zamachu na zmarłego już
prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza uderzył w Barbarę Pielę, autorkę
plastelinowych animacji dla TVP Info, porównując się do więźnia
niemieckiego obozu śmierci Auschwitz.

Może wszystkim tym szaleńcom, którzy mają nazistowskie pomysły z
plasteliną włącznie. Pani Barbara Piela, uraziła mnie Pani bardzo.
Poczułem się istotnie jak w Auschwitz
– powiedział Jerzy Owsiak.

Minęło kilka dni od tej wypowiedzi, a środowiska żydowskie milczą.

Warto przypomnieć, że wcześniej Jerzy Urban w swoim czasopiśmie „NIE” na okładce numeru opublikował stylizowane na więźniów obozu koncentracyjnego dziki.

Ani na jedno ani na drugie do tej pory nie pojawiło się żadne oświadczenie potępiające te wypowiedzi.

Za to natychmiast pojawiła się reakcja, gdy minister Piotr Gliński
powiedział, że „język, którym mówi się o PiS, ma wykluczać, unicestwiać,
ma nas odczłowieczać, delegitymizować, mamy być tak traktowani, jak
Żydzi przez Goebbelsa”.

Minister przez prawie tydzień kajał się i próbował prostować swoją
wypowiedź po tym, jak ambasada Izraela w Polsce potępiła jego wypowiedź,
a loża żydowskiej masonerii B’nai B’rith żądała jego dymisji. Biedny
minister, tyle naszych pieniędzy przekazał na żydowskie inicjatywy, a
tyle klapsów od nich zebrał…

Pytam, bo nie wiem – czy światowe organizacje albo chociaż
izraelskie media, albo chociaż „GW” – potępiły już pana Owsiaka za
skandaliczne stwierdzenie, że po filmiku pani Pieli „poczuł się jak w
Auschwitz”?
– pyta na Twitterze Krzysztof Feusette.

Albo chociaż pan @Michal_Bilewicz lub tak zwykle szybki w reagowaniu Jony Daniels? – dopytuje Rafał Ziemkiewicz.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

97. nie,nie zapytały

bo przeżywają rozpacz związaną z Owsiakiem i jego rezygnacją

gość z drogi

avatar użytkownika Maryla

98. „Żelazna Logika” ostro o

„Żelazna Logika” ostro o dziennikarzach zdrajcach obsmarowujących Polskę przy okazji mordu na Adamowiczu: „STOP medialnemu k……u”

Kto najgorzej zachował się podczas erupcji szczujni
wywołanej przez mord popełniony na prezydencie Gdańska? Kandydatów do
otrzymania takiej oceny jest wielu, ale profil „Żelazna logika” wskazał
tych, którym należy się ona najbardziej. To uprawiający medialną
prostytucję polscy dziennikarze piszący w zagranicznych mediach. Bo
wykorzystali morderstwo do obrzucania błotem swojej ojczyzny.

„Żelazna logika” pisze:

To co się dzieje od niedzieli w mediach i polityce jest dowodem
na totalne zdziczenie i brak jakichkolwiek zasad w tych branżach.
Jednakże z całego tego szamba, na pierwszy plan wychodzi jedna rzecz. I
jest to sprawa, którą powinno się zająć MSZ lub inny organ mający do
tego uprawnienia.

⛔️ Nie chodzi o tych wszystkich ludzi, którzy od wczoraj dają upust
swemu szaleństwu wygrażając zemstą, a w najlepszym wypadku wyzwiskami

⛔️ Nie chodzi o tych wszystkich palikotów, Senyszyn, Celińskiego,
Szumlewicza i innych, którzy otwierając usta wyrzucają z siebie stek
obelg, bo to chyba wszystko na co ich stać. Choć trzeba przyznać, że
Palikot, zapraszający onegdaj na „kaczkę po smoleńsku i zimnego Lecha”
oraz krzyczący z mównicy sejmowej „zadzwoń do brata”, jest tu
szczególnie odrażający

⛔️ Nie chodzi o Matkę Kurka i Krystynę Pawłowicz, którzy tuż po zajściu ucięli sobie uroczą pogawędkę o Owsiaku

⛔️ Nie chodzi o Jarosława Kurskiego, który na kolejnym trupie, po
Piotrze Szczęsnym, buduje narrację do buntu obrzydliwym tekstem
sugerującym, kto stoi za mordem

⛔️ Nie chodzi też o jego brata, Jacka, którego Telewizja emitując
materiał o Pawle Adamowiczu skupiła się na… hejcie ze strony jego obozu.
Tak jakby tylko tam był

⛔️ Nie chodzi o polityków, którzy już postanowili zbudować na tej
tragedii swoją kampanię jak Krzywonos, Szczerba, Rosati czy Tusk, gdzie
każdy z nich mord schizofrenika nazywa zabójstwem politycznym i
przypomina o wyborach oraz „chronieniu Polski przed pogardą”

I konkluduje:

Chodzi o ludzi na screenach i ich świadome puszczanie w świat
fałszywej tezy o mordzie politycznym dokonanym przez sympatyka prawicy.

❌ Agata Pyzik z Guardiana, ex Gazeta Wyborcza i Polityka

❌ Vanessa Gera z Associated Press, której tekst przedrukował m.in. New York Times

❌ Jan Cienski z Politico, wspólpracujący z Onetem i Newsweekiem

Ci ludzie udowodnili, że nie istnieje dla nich granica podłości. W dniu
śmierci Pawła Adamowicza rozpoczęli z premedytacją i w pełni świadomie
rozprzestrzeniać kłamstwo o zabójstwie. Tylko po to by dowalić
politycznym przeciwnikom.

Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić wasze postępowanie.

To będzie z wami już zawsze. Nie zasługujecie na podanie ręki i każdy
kto to zrobi legitymizuje wasze działania. To jest ten moment by
powiedzieć STOP medialnemu k…stwu!

Trudno nie zgodzić się z tą oceną. Cały wpis znajdziecie tutaj:

-------------------------------------------

Spektakl
„Klątwa” został wczoraj przerwany przez grającą w nim aktorkę Julię
Wyszyńską. Zamiast monologu, w którym mowa jest o zbiórce pieniędzy na
wynajęcie płatnego zabójcy Jarosława Kaczyńskiego. I zarządziła minutę
ciszy ku pamięci zamordowanego prezydenta Gdańska
.

Do zdarzenia doszło 15 stycznia w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta
Hübnera w Warszawie, gdzie grana jest skandaliczna budząca "sztuka",
uderzająca m.in. w religię katolicką.



Spektakl zyskał rozgłos m.in. przez odgrywane w nim scen seksu oralnego z
figurą św. Jana Pawła II, ścinaniem piłą mechaniczną kilkumetrowego
krzyża, obsceniczne akty z udziałem aktorów przebranych za duchowieństwo
czy właśnie padającego ze sceny pomysłu zbiórki pieniędzy na wynajęcie
płatnego zabójcy, który miałby zamordować prezesa PiS Jarosława
Kaczyńskiego.



Do tej ostatniej sceny we wtorkowym przedstawieniu jednak nie doszło.



Aktorka Julia Wyszyńska, która miała mówić o owej zbiórce pieniędzy,
przerwała spektakl. Stwierdziła, że wygłoszenie przez nią monologu
byłoby niestosowne wobec zamordowania prezydenta Gdańska Pawła
Adamowicza. Ogłosiła natomiast minutę ciszy dla uczczenia pamięci
tragicznie zmarłego.



Zwróciliśmy się z pytaniem o przyczyny decyzji autorów spektaklu do
rzecznika prasowego Teatru Powszechnego. Zapytaliśmy, o jaką
niestosowność chodziło twórcom spektaklu, którzy na co dzień powielają
na scenie hasła zbiórki na płatnego mordercę wobec prezesa PiS.



Tak zaplanowana została ta scena, by nie wygłaszać monologu aktorki. To
nie była jednak jej decyzja, ale wspólne postanowienie podjęte przez
cały zespół aktorski.



- mówił portalowi niezalezna.pl rzecznik prasowy teatru Mateusz Węgrzyn
.



Nie uzyskaliśmy odpowiedzi, czy o tej decyzji wie chorwacki reżyser
spektaklu, który przebywa za granicą. Nie wiadomo też, kiedy autorzy
przestaną uznawać, że scena jest niestosowna i wrócą do jej odgrywania.



Warto przypomnieć, że przed krytyką i protestami wobec spektaklu,
bronili go politycy PO czy Nowoczesnej, dziś grzmiący o eskalacji
napięcia i mowie nienawiści. Ówczesna poseł Nowoczesnej Joanna
Scheuring-Wielgus, która angażowała się w promowanie spektaklu i jego
obronę przed krytyką i protestami powtarzała, że to „wspaniałe i ważne
przedstawienie”.



Dziś na Twitterze poseł Scheuring-Wielgus walcząc z mową nienawiści
„przykleja” cytaty odnoszące się do tragedii z Gdańska: „Nienawiść ma
niszczycielskie skutki. A wszystko zaczyna się od słów”, „język
nienawiści zaczyna się w TVP”
.

https://niezalezna.pl/254702-aktorka...tnego-morderce


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

99. Dość kłamstw, „liberalny”


Dość kłamstw, „liberalny” Salonie. „Klątwa” jest wasza, i Palikot był wasz

Dość kłamstw. „Klątwa” w Teatrze Powszechnym, nad którym pieczę
sprawują władze miasta Warszawy, i w którym to spektaklu wiesza się
na szubienicy figurę Jana Pawła II, a potem zbiera pieniądze
na „zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego” – to, według czołowych polityków
PO, „wolność artystyczna”? Ale „Plastusie” Barbary Pieli, w których
Jerzy Owsiak został przedstawiony jako marionetka Hanny
Gronkiewicz-Waltz – już nie?

Minister Piotr Gliński, porównujący nagonkę na rząd PiS do propagandy
Goebbelsa, kalał imię ofiar nazizmu, ale kilkoro czołowych
przedstawicieli PO, którzy bez przerwy obrzucają media sobie
nieprzyjazne tym samym określeniem – już nie?

Jerzy
Owsiak, który twierdzi, że czuł się po obejrzeniu wyżej wymienionych
„Plastusiów” – „jak w Auschwitz”, jest bohaterem „Gazety Wyborczej”?

Rodzina
Pawła Adamowicza wzywa, by nie upolityczniać tragedii w Gdańsku, jednak
pan Skiba z Big Cyca, czołowy zapiewajło KOD, opowiada, że „Adamowicz
był niewygodny”, więc „TVP i PiS się go pozbyły”. To nie jest
mowa nienawiści?

Ewa Siedlecka z „Polityki” łka,
że „nieupolitycznianie” tej tragedii to „szantaż”, a obok, na łamach
tego samego tygodnika czytamy, że po zabójstwie Adamowicza opozycja
„ma wybory w zasadzie wygrane”?

Wojciech Czuchnowski z „GW”
kłamie, że w więzieniach puszcza się w telewizorach wyłącznie TVP, więc
morderca z Gdańska zrobił to, co zrobił – chociaż więźniowie sami
wybierają, co chcą oglądać, a do wyboru mają 30 kanałów. To nie jest
ohydne nawoływanie do przemocy?

Naczelny „Rzeczpospolitej”
Bogusław Chrabota, były minister spraw wewnętrznych Bartłomiej
Sienkiewicz, a także publicyści Onetu – piszą, że tragedia w Gdańsku
to „pierwszy mord polityczny w Polsce po 1989 roku”, chociaż w 2010 roku
były działacz PO zamordował pracownika biura europosła PiS z pobudek
czysto politycznych. To są „autorytety medialne”?

Ktoś potrzebuje więcej cytatów? Służę:

Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”:

„Nie
bez powodu nóż ugodził właśnie Pawła Adamowicza, wieloletniego polityka
PO, organizatora i uczestnika licznych protestów w obronie konstytucji
i wolnych sądów”.

Jacek Taylor, prawnik, były poseł Unii Demokratycznej:

„Posłuchał
sobie państwowej telewizji i radia, i dowiedział się, że Platforma
Obywatelska to jest samo zło”. Marek Beylin, szef działu opinii
„Gazety Wyborczej”:

„Od kiedy PiS rządzi, przyzwala na to, by do sporów politycznych wprowadzać wątek fizycznej likwidacji przeciwników”.

Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy, jeden z założycieli Nowoczesnej:

„Nie
obchodzi mnie, co mówią teraz Andrzej Duda, Mateusz Morawiecki, Joachim
Brudziński czy Zbigniew Ziobro. Bo to ich wina. To oni zniszczyli
reputację sądów (…). Kimkolwiek jest napastnik, jest ich dzieckiem -
dzieckiem ich uprzedzeń i nienawiści”.

Adam Mazguła, pułkownik rezerwy Wojska Polskiego, czołowy działacz KOD:

„Jarosławie
Kaczyński, ty wyzwolicielu narodowego jadu i podziałów, ty siewco
nienawiści, jesteś odpowiedzialny za tą i inne agresje w naszym
społeczeństwie”. Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania:

„Powinni
odpowiadać za to również ci, którzy prowadzili różnego rodzaju śledztwa
i nękali Pawła Adamowicza (…) Za doprowadzenie do niedzielnej tragedii
odpowiada w mojej ocenie Jarosław Kaczyński”.

Jeszcze
jakieś pytania? Osobiście – nie mam żadnych. Poza jednym – kto, przy
takim poziomie nienawiści u ludzi marzących o likwidacji PiS
i zakneblowaniu jego elektoratu – będzie następny? Nakręcanie spirali
werbalnej przemocy zaczęło się w Polsce od zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego
w wyborach prezydenckich, a ludzie, którzy, jak Radosław Sikorski,
nazywali go „chamem” i chcieli „dorzynać watahy”, już chwilę potem,
przebrani za piewców krainy łagodności, ruszyli na wojnę z „mową
nienawiści”. Jak Lech Wałęsa, który chciał wyrzucać przeciwników
politycznych przez okna, i jak Jurek Owsiak, który, och, ach, ech, nie
może już znieść „hejtu”, ale Krystynę Pawłowicz chciał jeszcze niedawno
„wyp…lić w Kosmos”.

Trzeba być ślepym, by nie widzieć, jak
wielka nienawiść wypełnia tych ludzi. Anonimowy hejt w Internecie leje
się z obu stron, ale osoby publiczne machają werbalnymi maczetami przede
wszystkim z jednej. Chciałbym napisać: mam nadzieję, że teraz się
opamiętają. Ale nie mam jej za grosz.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

100. A. Macierewicz: Polityczna

A.
Macierewicz: Polityczna nienawiść w Polsce ma swoją genezę w okupacji
sowieckiej, którą realizował Trocki, Stalin, Lenin, i Tuchaczewski

Polityczna nienawiść w Polsce ma swoją genezę w okupacji
sowieckiej - co do tego nie ma cienia wątpliwości – tej, która zaczęła
się w 1919 roku, tej, którą realizował pan Trocki, Stalin, Lenin,
Tuchaczewski. Pamiętamy te plakaty, (…) pamiętamy tę propagandę
ogólnoświatową, której istota leżała w tym, że „po trupie Polski” miała
być zbudowana jedność europejska – mówił w felietonie „Głos Polski” na
antenie TV Trwam i Radia Maryja poseł Antoni Macierewicz.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

101. Szef KPRM Michał Dworczyk,

Szef KPRM Michał Dworczyk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg, minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk oraz minister cyfryzacji Marek Zagórski wcześniej w sobotę podczas wspólnej konferencji prasowej odnieśli się do plakatów.

Dworczyk podkreślił, że plakaty te uderzają nie tylko w ministra Szumowskiego, ale też w jego rodzinę oraz w jego pracę.

Żądamy od prezydenta (Rafała) Trzaskowskiego, żeby nie dopuszczał do mowy nienawiści w Warszawie. Żądamy, aby przystanki, które są infrastrukturą warszawską, nawet jeśli to jest powierzchnia reklamowa wynajęta, ale jest to infrastruktura miasta stołecznego Warszawy, były wolne od tego rodzaju hejterskich nienawistnych grafik

—podkreślił Dworczyk.

To jest proszę państwa niedopuszczalne, to jest przejaw skrajnej nieodpowiedzialności. Żądamy, żeby te plakaty jak najszybciej zostały usunięte i aby pan prezydent Trzaskowski zadbał o to, aby tego rodzaju grafik, plakatów w przestrzeni miejskiej nie było

—dodał szef KPRM.

autor: Fratria

Hejterskie plakaty na warszawskich przystankach. Ministrowie stają w obronie Szumowskiego. Szef KPRM: Może zajmie się tym RPO?

- Profanacja czy głupota? „GW” promuje atak na ministra zdrowia. W Warszawie pojawiły się plakaty z „Ewangelią wg Łukasza Sz.”

Chodzi
o plakaty „Ewangelia wg Łukasza Sz.”, które pojawiły się na kilku
warszawskich przystankach w nocy z czwartku na piątek i były wymierzone
w ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. O sprawie informowała
„Gazeta Wyborcza”.

W komunikacie ratusza zapewniono,
że po otrzymaniu informacji o plakatach Warszawa podjęła natychmiastowe
kroki w celu wyjaśnienia sprawy.

Sprzeciwiamy się mowie nienawiści i tego typu nielegalnym działaniom

—podkreślono.

Miasto
wystąpiło do spółki o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, operator wiat
przystankowych – spółka AMS poinformowała miasto, że zawieszone plakaty
to nielegalna akcja, na którą nie wydano zgody

—przekazała Gałecka.

Poinformowała,
że o sprawie zostanie zawiadomiona policja. Podała też, że pracownicy
spółki od piątku zdejmowali plakaty, a spółka zapewniła, że będzie
zwracać szczególną uwagę na tego typu nielegalne działania, które noszą
znamiona mowy nienawiści.

Internauci dopytują o autorów

Skoro
była to nielegalne akcja, a warszawski ratusz nic nie wie, to pozostaje
pytanie, kogo to „dzieło”? Internauci pytają czy jest to sprawka
Platformy Obywatelskiej lub „Gazety Wyborczej”.

Pani Wielowieyska to wasze dzieło? Czy tylko wasza spółka wzięła pieniądze za hejt? Komu wystawiacie fakturę za to szambo?

—pyta wiceminister Maciej Wąsik.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

102. AMS odcina się od plakatów, a


AMS odcina się od plakatów, a "GW"... publikuje rozmowę z inicjatorami. Zastanawiająca postawa Trzaskowskiego

autor: Fratria/Twitter

Miasto wystąpiło do spółki o wyjaśnienie zaistniałej
sytuacji. Operator wiat przystankowych – spółka AMS poinformowała
miasto, że zawieszone plakaty to nielegalna akcja, na którą nie
wydano zgody

— poinformowała rzecznik ratusza Karolina Gałecka.

Tymczasem
na portalu „Gazety Wyborczej”, tak jak spółka AMS należącej do Agory,

pojawił się tekst, w którym pojawiają się anonimowe wypowiedzi
inicjatorów skandalicznej akcji, którzy obszernie opisują
swoje motywacje.


Zbigniew Siedlewski


@ZbigSiedlewski

1. wlasciel powierzchni reklamowej w wiatach to AMS
2. GW robi wywiad z inicjatorami akcji
3. GW i AMS jest w tej samej grupie kapitałowej
4. Czy artykuł z @gazetapl_news też jest opłacony czy jest w gatisie https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,25984460,ewangelia-wg-lukasza-sz-plakaty-wymierzone-w-ministra-szumowskiego.html 

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka stwierdził,
że łączenie tych kwestii z prezydentem Warszawy „jest obrzydliwe”.

Warto
zatem zwrócić uwagę na postawę stołecznego ratusza wobec spółki AMS.
Okazuje się bowiem, że Rafał Trzaskowski stanowczo sprzeciwiał się
uchyleniu przez wojewodę mazowieckiego uchwały krajobrazowej. Uchwała
wprowadzała m.in. duże ograniczenia w rozwieszaniu wielkich siatek
reklamowych na budynkach oraz w ustawianiu dużych billboardów,
co z kolei zaniepokoiło Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który
zwracał wówczas uwagę na możliwość stworzenia monopolu jednej spółki –
właśnie AMS z grupy Agora.

Wojewoda uchylił
warszawską uchwałę krajobrazową. Wbrew miastu, wbrew woli mieszkańców
i samorządowców, wbrew orzecznictwu sądów administracyjnych,
za to w zgodzie z interesami branży reklamowej. Będę rekomendował Radzie
Warszawy odwołanie do sądu

— pisał 26 lutego 2020 roku Trzaskowski.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

103. Nagonka na min. Szumowskiego


Nagonka na min. Szumowskiego to akcja "GW" i środowiska mec. Giertycha? Szef Kancelarii Premiera: "To skoordynowana akcja"

Minister cyfryzacji Marek Zagórski i szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk  / autor: PAP/Wojciech Olkuśnik

Od trzech tygodni trwa skoordynowana akcja, nagonka
na ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego - powiedział szef Kancelarii
Premiera Michał Dworczyk. Dodał, że „ostatnim akordem tej „nagonki” były
uderzające w ministra plakaty, które pojawiły się
na przystankach w Warszawie.

CZYTAJ WIĘCEJ:

-Hejterskie plakaty na warszawskich przystankach. Ministrowie stają w obronie Szumowskiego. Szef KPRM: Może zajmie się tym RPO?

-Profanacja czy głupota? „GW” promuje atak na ministra zdrowia. W Warszawie pojawiły się plakaty z „Ewangelią wg Łukasza Sz.”

-AMS odcina się od plakatów, a „GW”… publikuje rozmowę z inicjatorami. Zastanawiająca postawa Trzaskowskiego

Medialna nagonka na ministra Szumowskiego i mecenas Giertych w tle

Super
Express” opisał w poniedziałek kulisy zakupu przez Ministerstwo Zdrowia
maseczek ochronnych za 5 mln zł. Jak informowała w maju „Gazeta
Wyborcza”, resort kupił je od znajomego ministra zdrowia Łukasza
Szumowskiego, instruktora narciarskiego Łukasza G. W transakcji
pośredniczył też brat ministra Marcin Szumowski. Jak się później
okazało, maseczki nie spełniały wymaganych norm, a resort zażądał
od Łukasza G. zwrotu 5 mln zł. Według „SE”, instruktor pieniędzy oddać
nie chciał i zwrócił się w tej sprawie do kancelarii adwokackiej
Romana Giertycha.

Szef Kancelarii Premiera o publikacji „SE”

O publikację
„SE” został w Radiowej Jedynce zapytany szef kancelarii premiera Michał
Dworczyk. Zdaniem polityka od trzech tygodni trwa „nagonka” na szefa
resortu zdrowia.

Bardzo aktualne jest pytanie o to,
czy reżyserem tych zdarzeń, które rozpoczęły trwającą od trzech tygodni
nagonkę na Łukasza Szumowskiego jest właśnie środowisko pana mecenasa
Giertycha oraz „Gazety Wyborczej”, dlatego, że pojawia się tam
dziennikarz „Gazety Wyborczej”, pan Czuchnowski, który potem publikuje
te nagrania i inne informacje, pomimo tego, że jak właśnie dowiadujemy
się z tekstu „Super Expressu” sam ten instruktor narciarski prosi
o zachowanie poufności tych rozmów. Rodzi się tu wiele pytań

—powiedział Dworczyk w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

Skoordynowana akcja „GW” i środowiska mecenasa Giertycha?

Dodał, że publikacje prasowe na temat Szumowskiego były:

skoordynowaną akcją rozpoczętą przez pana Czuchnowskiego i środowisko „Gazety Wyborczej.

Dworczyk
wyraził przy tym pogląd, że „ostatnim akordem tej nagonki było
rozwieszenie w ostatni weekend haniebnych plakatów na warszawskich
przystankach w gablotach AMS”.

Hejterskie plakaty na warszawskich przystankach

Chodzi
o krytyczne wobec Szumowskiego plakaty, które pojawiły się w nocy
z piątku na sobotę na nośnikach reklamy zewnętrznej firmy AMS.
Na plakatach widnieje postać ministra zdrowia w stroju Zakonu Kawalerów
Maltańskich, na tle krzyży. Są też hasła: „po trupach do celu”
i „szumo-winny 165 kk”.

Dworczyk zwrócił uwagę, że firma AMS jest powiązana z wydawcą „Gazety Wyborczej”, spółką Agora.

Widać,
że to jest skoordynowana akcja, w której prym wiedzie środowisko
„Gazety Wyborczej” i ważny w tym udział w tym wszystkim miał też pan
mecenas Giertych. I to wydaje się prawdziwe powody ataków na prof.
Szumowskiego i na jego dotychczasowe działania, a nie troska o czy
to transparentność, czy o jakieś inne kwestie - jak przedstawiają
niektórzy politycy opozycji

—ocenił szef kancelarii premiera.

Widzimy
w tym olbrzymia hipokryzję „Gazety Wyborczej” i jej dziennikarzy.
Z jednej strony jest to środowisk, które deklaruje walkę z hejtem
a z drugiej strony sekwencja zdarzeń jest taka: w gablotach firmy
należącej do Agory, czyli współwłaściciela „Gazety Wyborczej” pojawiają
się te nakręcające spirale nienawiści plakaty. Od razu pojawia się też
informacja na ten temat na portalu „GW” i od razu dziennikarze tego
tytułu docierają do twórców tej akcji i ja opisują. Widać, że wszystko
jest tutaj ze sobą połączone i skoordynowane

—powiedział Michał Dworczyk.

Trzeba być bardzo naiwnym żeby wierzyć, że to seria przypadków

—dodał szef Kancelarii Premiera.

Informacje stołecznego ratusza

Stołeczny
ratusz informował w sobotę, że po otrzymaniu informacji o plakatach
miasto podjęło natychmiastowe kroki w celu wyjaśnienia sprawy.

Sprzeciwiamy się mowie nienawiści i tego typu nielegalnym działaniom

—podkreślono w komunikacie urzędu m st. Warszawy.

Rzeczniczka
stołecznego ratusza Karolina Gałecka dodała: „miasto wystąpiło
do spółki o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, operator wiat
przystankowych - spółka AMS poinformowała miasto, że zawieszone plakaty
to nielegalna akcja, na którą nie wydano zgody”.

Informacje „Super Expressu”

Według
„Super Expressu” 6 maja Łukasz G. zawarł z kancelarią Romana Giertycha
umowę, za którą wystawiono fakturę na 20 tys. zł plus VAT.

Jednak
już dzień później przedsiębiorca wypowiedział Giertychowi
pełnomocnictwo. Dlaczego? W wypowiedzeniu pełnomocnictwa Łukasz G.
napisał m.in.: Proszę o zachowanie tajemnicy przez pana mecenasa oraz
wszystkie osoby obecne na spotkaniu, w tym pana Wojciecha Cz. I nie
przekazywania do publicznych wiadomości treści rozmów i materiałów
zdjęciowych i rozmów

—czytamy w „SE”.

Gazeta
sugeruje ponadto, że Wojciech Cz., o którym mowa jest w wypowiedzeniu,
to Wojciech Czuchnowski, autor majowej publikacji „Gazety Wyborczej”
na temat zakupu przez resort zdrowia maseczek od Łukasza G. Roman
Giertych, pytany czy chodzi o dziennikarza „GW”, nie chciał komentować
sprawy. Sam Wojciech Czuchnowski, odpowiedział natomiast
„Super Expressowi”:

Ujawnienie takiej informacji byłoby naruszeniem tajemnicy dziennikarskiej. Muszę chronić swoje źródła.

CZYTAJ TEŻ:

-Czy Giertych złamał tajemnicę adwokacką? Szokujące ustalenia ws. publikacji „GW”. Prowokacja przeciw Szumowskiemu?

-NASZ SONDAŻ. Jak Polacy oceniają pracę ministra Łukasza Szumowskiego? Wyraźna przewaga ocen pozytywnych. SPRAWDŹ wyniki!

aes/polskieradio.pl/PAP


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

104. Niech język nienawiści i


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl