300

avatar użytkownika toyah
No i dziś przyszło mi zamykać kolejną setkę. Wpadło mi jednak właśnie do głowy pewne skojarzenie, które sprawia, że te 300 wpisów nabiera szczególnego, bardzo symbolicznego znaczenia. Myślę o komiksie Franka Millera i inspirowanym nim filmie o tym niezwykłym tytule. Nie znam się kompletnie na komiksach. Jedyny fragment tej dziedziny sztuki jaki znam dość dobrze to Przygody Koziołka Matołka i trochę też czegoś, co się kiedyś czytało, a co się nazywało Tytus, Romek i Atomek. Poza tym jestem tu niemal kompletnie bezradny. Mam natomiast w domu młodego Toyaha, który mi każe ze sobą chodzić do kina, a więc pewnego razu obejrzałem ekranizację kultowego – jak się dowiaduję – komiksu o Spartanach i ich beznadziejnej walce z Persami. Bardzo mi się ten film podobał. Mamy go w domu na DVD i od czasu do czasu sobie rzucimy okiem. Dziś jednak chciałem nie o filmie, ani nie o komiksie, ale o tych 300 tekstach, które, jeśli się tylko na spokojnie zastanowić, mają bardzo zbliżoną moc do tej, jaką dysponowało tych 300 Spartan. Jeśli się tylko spokojnie zastanowić, to – myślę sobie – te moje słowa, bez względu na to jak bardzo zaangażowane, jak pełne emocji i prawdziwej wiary, są niczym w porównaniu z tym, co stoi naprzeciwko i przeciwko czemu one faktycznie są skierowane. I wcale nie chodzi mi tu o moich kolegów blogerów, którzy też tu prowadzą swoją prywatną wojnę. Akurat oni, że się tak nieskromnie wyrażę, mnie nie martwią. Uważam – jeszcze mniej skromnie – że oni akurat, nawet gdyby się nagle zgromadzili wszyscy razem, mnie nie przestraszą. Więc to nie z nimi walczę. Naprzeciwko bowiem mam nie paru, podobnie jak ja, amatorskich publicystów, lecz całą organizację, której faktycznego kształtu, pochodzenia, ani składu do końca nikt z nas nie zna, ale która na swoje usługi zgromadziła setki wybitnych polityków, wielkich autorytetów, znakomitych dziennikarzy, profesjonalnych doradców, cały powszechny system edukacji, potężny biznes, grupy wydawnicze, ogromną część kultury popularnej, a przede wszystkim najbardziej sprawne kanały medialne, pomagające dzień i noc komunikować się z demokratycznym społeczeństwem. A to już jest przeciwnik potężny. Dlaczego więc wciąż piszę i skąd mam wciąż tyle wiary w to, że warto? Stąd mianowicie, że mam szczere przekonanie, iż te 300 tekstów, to nie są same tylko teksty. Za tą liczba kryją się ludzie, w moim najgłębszym przekonaniu, prawdziwie wielcy i tak niezłomni, że z nimi się w ostatecznym rozrachunku wyłącznie wygrywa. Parę z moich niedawnych wpisów poświęciłem właśnie takim ludziom. Jeszcze wcześniej pozwoliłem sobie, najlepiej jak umiałem, oddać mój szacunek Annie Walentynowicz. Dziękowałem tu państwu Gwiazdom i każdemu z tych wszystkich walczących z dala od głównego nurtu bohaterom, o których akurat sobie pomyślałem. W którymś z najnowszych komentarzy, które uprzejmie zostawiane są na moim blogu, ktoś napisał, że siły, które się przeciwko nam sprzymierzyły, okazały się jednak zbyt słabe „w kościach”, żeby pokonać to co mamy najlepszego. Nie zniszczyły na przykład Antoniego Macierewicza. I to jest fakt. Jednak nie cała. Bo nie zniszczyły nie tylko Macierewicza. Nie zniszczyły również Lecha i Jarosława Kaczyńskich, nie zniszczyły Anny Walentynowicz, nie zniszczyły Gwiazdów, nie zniszczyły Krzysztofa Wyszkowskiego. Nie zniszczyły też – o czym mogliśmy się z satysfakcją niedawno przekonać – Kornela Morawieckiego. Nie zniszczyły wielu z tej przecież nielicznej garstki, która okazała się silniejsza od czasów w których przyszło im wszystkim żyć i walczyć. Nie zniszczyła wreszcie tych wszystkich z nas, którzy się solidarnie wspieramy, nawet dziś. Tutaj. Właśnie dzięki nim warto jest pisać i dlatego też łatwo jest wierzyć, że to nie jest już takie ciężkie zadanie. Powiedzmy więc, że tak jak tych tekstów jest już – razem z dzisiejszym – 300, można nawet przyjąć, że w ogóle wszystkich nas też jest 300. Zgoda więc. Niech zatem będzie tylko 300. Ale za to, jakież piękne jest to poczucie, że kiedy nam powiedzą: „Nasze strzały przysłonią wam słońce”, to my z radością i dumą odkrzykniemy: „Więc będziemy walczyć w cieniu!”
Etykietowanie:

16 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. gratulacje - od tego zaczynam ;) ale tak 3 setki;)) po trzech

pisałeś tekst? Zaraz zobaczymy.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. lecz całą organizację, której faktycznego kształtu, pochodzenia,

Nie zniszczyły wielu z tej przecież nielicznej garstki, która okazała się silniejsza od czasów w których przyszło im wszystkim żyć i walczyć. Nie zniszczyła wreszcie tych wszystkich z nas, którzy się solidarnie wspieramy, nawet dziś. Tutaj. Właśnie dzięki nim warto jest pisać i dlatego też łatwo jest wierzyć, że to nie jest już takie ciężkie zadanie.

 

Toyahu,

Ty bez 3 setek masz wiecej odwagi nich hufce najemników płatnych.

 

to my z radością i dumą odkrzykniemy: „Więc będziemy walczyć w cieniu!”

 

odkrzykuje z Toba : „Więc będziemy walczyć w cieniu!”

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika kryska

3. toyah

A nie za dużo tych setek?bo to i głowa boli i jeszcze co innego gnębi... pzdr
pozdrawiam -Przeciwność uczy rozsądku,dobrobyt go odbiera- SENEKA Młodszy
avatar użytkownika toyah

4. Maryla

Będziemy. Dziękuję.
toyah
avatar użytkownika toyah

5. kryska

No wiesz! To są setki bardzo zdrowe.
toyah
avatar użytkownika Przemo

6. toyah

Życzę następnych 3...................i tu zer proszę wpisać ile chcesz.

Pozdr.
-------------------
GW nie kupuję.
TVN nie oglądam.
TOK FM nie słucham.
Na Rysiów, Zbysiów i Mira nie głosuję.

avatar użytkownika hrabia Pim de Pim

7. Ja również gratuluję

okrągłej liczby i poziomu tekstów. Pozdrwiam -

hrabia Pim de Pim

avatar użytkownika Maryla

8. Teledysk o polskich bohaterach - na 3 setkę - gratis ;)

http://www.rp.pl/artykul/266488_Teledysk_o_polskich_bohaterach.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Hanna

9. Podziwiam Was,ze tyle z

Podziwiam Was,ze tyle z siebie dajecie (Toyah, Maryla, Michael, Free your mind i wielu innych Podziwiam, i jestem z Wami...
Hanna
avatar użytkownika benenota

10. To....yahuuuuu...

To slowo wykrzykuja dzisiaj kowboje w Texasie,oczywiscie z okazji "jubileuszu".Gratuluje.Pzdr.
Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika Maryla

11. Hanna

Witamy na Blogmedia24.pl ;)) „Więc będziemy walczyć w cieniu!” - oby jak najszybciej światło wygrało ;) pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika benenota

12. Maryla

U Polakow znajacych angielski,ta piosenka wywoluje dreszcze.Podobne emocje budzi sluchanie polskiego hymnu.Ciekawe ze szwedzka grupe zainteresowal ten temat.Podobno na koncertach w Niemczech,tlumy mlodziezy spiewaja te piosenke z zespolem.To dobry znak.Pzdr.
Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika Maryla

13. tlumy mlodziezy spiewaja te piosenke z zespolem

nie uda sie propagandzie zmusić młodych do zapomnienia. Takie utwory i takie zespoły przypomna i obudzą serca do szybszego bicia. pozdrawiam ;)

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika benenota

14. Maryla

Mlodziez jest najwieksza wartoscia kazdego narodu.To do niej powinnismy glownie kierowac nasze slowa.Tak jak w stanach-mlodzi ludzie sa "color blind"-pracowano nad tym latami,tak i u nas,chocby poprzez muzyke heavy metal,nalezy pomagac im.Pzdr.
Tak mi tu dobrze...ze dobrze mi tak.
avatar użytkownika toyah

15. Hanna

Dziękuję za słowa solidarności i pozdrawiam. I proszę, bądź tu z nami.
toyah
avatar użytkownika toyah

16. benenota

Dziękuję za tych chłopców z Teksasu. Mam nadzieję, że przyszli z dziewczynami.
toyah