Będą kolejne taśmy Sikorskiego!

avatar użytkownika Ewaryst Fedorowicz

 

Skąd wiem?
No jak to „skąd?”
Z pierwszej ręki wiem!
Czyli – od samego Sikorskiego.
Od razu dodam, że ja się na Sikorskim poznałem już dawno (niewiele później, niż bracia Kaczyńscy, którzy go ministrem w pisowskim rządzie mianowali), a nie miałem dostępu do żadnych tajnych materiałów, teczek itp. gadżetów, i jedyne, czym się posłużyłem to moim, niezawodnym nosem.
Poświęciłem też Sikorskiemu laurkę – o tutaj:
Wracając do taśm Sikorskiego (najpierw tych starych):
mniej więcej rok temu, po ujawnieniu starych taśm (w wersji audio, co istotne) Sikorski dostał od Donalda Tuska kopa…w górę:
na marszałka sejmu.
I wszystko byłoby cacy, a nawet użyjmy języka elit – git, gdy nagle….
Sikorskiego wiuuu… na ałtsajd.
Dlaczego?! Za co?!
I zaraz się wyjaśniło i za co?! dlaczego?!
Otóż Sikorski, żegnając się z dziennikarzami, rzucił im krótkie – do zobaczenia!
Nie  „do usłyszenia!”, a „do zobaczenia!” .
Przecież to oczywiste, że tym sposobem zapowiedział ujawnienie  kolejnych taśm – tym razem już w wersji wideo.

Aaale będzie ubaw! :-D 

1 komentarz

avatar użytkownika Maryla

1. Ewaryst Fedorowicz

to RadSikowe "do zobaczenia" dla mnie tez zabrzmiało jak "ja wam jeszcze pokażę" :))
 Jego "bliźniaka politycznego" z"Cathi" "dream team" byłego premiera i szefa MSZ Szwecji Carla Bildta zatrudnił już oligarcha Michaił Fridman .

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl