"Droga do Solidarności" w Klubie Ronina

avatar użytkownika elig

Wczoraj, 3.11.2014, w Klubie Ronina /w Domu Dziennikarza przy Foksal w Warszawie/ miał miejsce wieczór autorski Jerzego Kłosińskiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Solidarność". Promował on książkę "Droga do Solidarności". To zbiór artykułów i wywiadów z lat 1989- 2014, tworzących obraz dziejów związku w tych latach.

Wieczór ten poprzedził, jak zwykle, Przeglad Tygodnia, który zaczął się o 19:00. Prowadził go Łukasz Warzecha, a udział w nim wzięli Maciej Pawlicki i Mariusz Staniszewski.. Mówiono o sprawie ekstradycji Polańskiego, otwartym w Warszawie Muzeum Żydów Polskich "Polin", sprawie spotu reklamującego Polskę, wytworzonego przez MSZ /z którego usunieto krzyże, w szczególności ten na Giewoncie/, a na koniec poruszono sprawę niemrawej kampanii PiS przed wyborami samorządowymi. W sprawie ekstradycji Polańskiego głos zabrał także sędzia Wiesław Johann, wyjaśniając sytuację prawną. Relacja Blogpress.pl + wideo z Przeglądu Tygodnia jest / http://blogpress.pl/node/20135 /.

Przed Przeglądem zapowiedziano szereg innych wydarzeń. Dziś, 4.11, w godz 17:00 - 18:45 na "patelni" przed stacją metra Centrum odbędzie się plener przedwyborczy, jutro /5.11/ w Domu Dziennikarza o 19:00 - wieczór jubileuszowy STS, w piątek /7.11/ o 19:00, w tym samym miejscu, będzie spotkanie z kandydatami PiS w wyborach samorządowych. Maciej Świrski zapowiedział, że 11 listopada o 13:30 odbędzie się przed hotelem "Forum" na rogu Alej Jerozolimskich i Marszałkowskiej demonstracja Reduty Dobrego Imienia.

Kilka minut po godz. 20:00 rozpoczął się wieczór autorski Jerzego Kłosińskiego. Prowadził go sam autor, a udział wzięli: dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, prof. Grazyna Ancyparowicz i prof. Ryszard Bugaj. Na wstępie red. Kłosiński opisał pokrótce swoją książkę i karierę dziennikarska. Od 1991 pracuje on w "Tygodniku Solidarność". Potem głos zabrała dr Barbara Fedyszak-Radziejowska. Zacytowała ona fragmenty wywiadów z Wałęsą i Tuskiem pochodzące z początku lat 90-tych i zawartych w książce. Podkreśliła, że na ich podstawie można było przewidzieć przyszłe postępowanie tych polityków.

Prof Ancyparowicz zastanawiała się, czy transformacja ustrojowa z Polsce mogła przebiegać inaczej i doszła do wniosku, że nie. Przyczyna tego był tzw. Konsensus Waszyngtoński. Red. Kłosiński przypomnial, iż Solidarność liczyła na początku lat 90-tych 2,5 mln członków, a mimo to była za słaba by przeciwstawić się dominującym tendencjom neoliberalnym. Prof. Bugaj opisał jak Sachs wygłaszał wtedy ekonomiczne banały - jak do małp na drzewie, a wszyscy słuchali go jakby był prorokiem. Prof. Fedyszak-Radziejowska stwierdziła, że wielkim sukcesem Polaków były wybory 4 czerwca 1989 , kiedy to zdecydowania odrzucili oni komunizm.

Mówiono też wiele o Okragłym Stole i roli Wałęsy. Bugaj powiedział, że teraz dopiero widzi, jak znaczący wpływ wywarł on na historię lat 90-tych w Polsce. Zastanawiano się nad przyszłością Solidarności /obecnie liczy ona ok.700 tys. członków/. Prof. Bugaj jest tu optymistą. Sądzi, że związek staje sie coraz bardziej profesjonalny i odbuduje swe znaczenie. Po godz. 21;00 przyszedł czas na głosy z sali. Ja spytałam o rolę agentów SB w Solidarności i czemu tak malo mówi się o niej w książce.

Prof. Fedyszak-Radziejowska powiedział kilka słów na ten temat, a red. Kłosiński zapewnił, iż tematyka ta jest obecna w książce. Inny dyskutant oburzył sie na to, iż wychwala się tu, jego zdaniem, Wałęsę. Paneliści zapewnili, że "ważna rola" to nie znaczy "pozytywna". Inny słuchacz zachwalał swą pracę o demokracji finansowej i zapewniał, że w dzisiejszych czasach liczą się głównie: władza kół finansowych oraz informacyjna /mediów/. Dyskusja trwała do 21:45 po czym wyświetlono kilkunastominutowy film Bagnowki o zmarłym rok temu /25.11.2013/ rysowniku i karykaturzyście Stanisławie Łaskim. Publikował on karykatury Breżniewa w piśmie "Wolny Związkowiec" w Hucie Katowice.

Aresztowany w stanie wojennym i kilkakrotnie brutalnie pobity wyjechał w 1983 do Fuldy w Niemczech. Tam dalej tworzył, a w 1989 roku wrócił do Polski. Niestety jego stan zdrowia wciąż się pogarszał i od 2007 mieszkał w Domu Pomocy Społecznej w Garbarach. Film pokazuje wizytę jego dawnych kolegów z "Wolnego Związkowca" u Stanisława Łaskiego w Garbarach. Był on już wtedy ciężko chory, poruszał się na wózku, z trudem mówił i nie mógł rysować, bo ręce mu się trzęsly. Nekrolog i życiorys Stanisława Łaskiego jest / http://swkatowice.forumoteka.pl/viewtopic.php?t=12000&start=0&postdays=0... /, a informacje o filmie / https://www.facebook.com/permalink.php?id=102899613096225&story_fbid=658... /.

Spotkanie zakończylo się ok. 22:00. Filmowali je Bernard i Margotte z Blogpress.pl oraz bloger Raven59

38 komentarzy

avatar użytkownika TezPolonus

1. Prawych Polaków wygnano z Polski

Cóż tam Solidarność?
Najlepszych wygnano z Polski w stanie wojennym, zabito lub pozbawiono zdrowia a koniunkturalistów i ugodowców/kapitulantów pozostawiono. Potrzebni byli przecież niewolnicy do roboty i uwiarygadniacze zdradzieckiej Wałęsowskiej Solidarności przechwyconej przez wrogów Polski i Polaków w celu „zmiany” ustroju tj. rabunku wszystkiego co poprzednio wyprodukowali Polacy.

Tych wszystkich morderców/bandytów z PRL-u i IIIRP, którzy wydawali rozkazy i katowali ludzi trzeba będzie najsurowiej ukarać.
Tego wymaga elementarne poczucie sprawiedliwości.
Im się należy najwyższy wymiar kary wraz z przepadkiem mienia w całości i wypłaty emerytury.

avatar użytkownika elig

2. @TezPolonus

To prawda. Emigracja w stanie wojennym zniszczyła związek.

avatar użytkownika Morsik

3. @elig & @TezPolonus

Nie zgadzam się z tym, że "najlepszych" wypędzono. Bo kto tym "najlepszym" zabronił wrócić, kiedy wracać można było? Przebywając "na wczasach" w różnych obozach internowania spotkałem wielu z tych "najlepszych", którzy toczyli ślinę na samą myśl o możliwości emigracji i walczyli wręcz z nami - "oszołomami" - bo moglibyśmy swoją wojowniczością unicestwić ich plany. To oni układali się z władzą na wyjazdy. Trzeba było wracać... Ci, którzy nie wrócili pozostaną dla mnie DEZERTERAMI !!!

Sprawa kolejna - ad rem: red Kłosiński to mój dobry znajomy i wręcz przyjaciel, więc omawianą wyżej książkę dostałem z autorską dedykacją. Czego mi w niej zabrakło?

Otóż brakuje opisania dwóch najważniejszych "aktów założycielskich". Pierwszy z nich to ten, który pozwolił na założenie po 1998 r. drugiego NSZZ "Solidarność" z pominięciem próby zwołania pierwszego Krajowego Zjazdu Delegatów i kontynuowania przerwanej 13 XII kadencji, oraz nakazał na ponowne zapisywanie się do związku (związkowcy z CRZZ przechodzili do OPZZ z automatu).

Brakuje również opisania wykreślenia ze Statutu nowego NSZZ "Solidarność" kadencyjności działaczy. Winą za to obarcza się pana Krzaklewskiego. Ta rezygnacja z podstawowej zasady demokracji doprowadziła "Solidarność" do dzisiejszego upadku, braku młodych działaczy, pilnowania stołków i biurek, do pustych wręcz siedzib organizacji regionalnych oraz do prób rozbijania "S" przez żądne dobrze płatnych etatów struktury branżowe.

Jurek zręcznie poomijał te zakręty, których dotknięcie mogło by zagrozić mu finansowo. Wszak Tygodnik Solidarność musi być dofinansowany (znacznie) przez Komisję Krajową.

Myślę - obym się mylił - że jest to ostatnia kadencja NSZZ Solidarność i epatowanie "profesjonalizmem" siwych i już mało sprawnych fizycznie działaczy nie spowoduje wzrostu ilości członków. Pogubiono ich właśnie w czasie tych dwóch "aktów założycielskich".

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

4. @elig & @TezPolonus

To co oboje wyżej piszecie to potwarz i zasługujecie na moją pogardę.
EOT

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika Morsik

5. Jeszcze jedna uwaga:

Tytuł książki jest jakiś przewrotny. Powinien brzmieć "Odchodzenie od solidarności".

@Obiboku na własne życzenie - przesadzasz...

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...

avatar użytkownika TW Petrus13

6. znów diabeł macha ogonem!

Elig!,Tobie się dziwię - niby rozsądna :(."Też Polonus" na korepetycje zapraszam do OKUPOWANEGO NADAL NASZEGO KRAJU,i uważaj bo ruszyłem sprężynkę ( i jak Tygrys Cię ...ten,tego,i tak dalej ;))poznasz pokory smak!.POprawiacze świata!,dajcie Panu Bogu Niepowtarzalną Szansę,przerastającą Wasze Wolne Moce Przerobowe!.
"Morsik" Michał dzięki :*,lecę pod link!


 

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

7. @Morsk,

niestety nie przesadziłem ani w jednym calu, bo poniosłem i ponoszę z Moją Rodziną ogromne koszty związane z moją bezpardonową walką z tutejszymi łajdakami, o których niektórym emigrantom, dziś w 100% z przyczyn ekonomicznych do głowy by nie przyszło.
Tak jak napisałeś, niektórzy rzekomo wyrzucani na siłę ślinili się i zabiegali o emigrację.
Dziś gdy czytam że była to wielomilionowa emigracja "solidarnościowa", to ja się ich wszystkich tych bojowników o wolność Polski pytam ponownie:
- Gdzie byliście gdy wprowadzono stan wojenny ?
- Dlaczego w tej liczbie 2-3 milinów dzisiejszych rzekomo solidarnościowych emigrantów nie przystąpiliście do walki o Solidarność i Wolną Polskę po wprowadzeniu stanu wojennego?
- Dlaczego spośród ponad 10. milionowej Solidarności tych co zastrajkowało było ze mną tylko około 100 tysięcy w 199 zakładach w tym w 40 zmilitaryzowanych, w których za sam udział w strajku groziły kary pozbawienia wolności od lat 3 wzwyż?

Byłem jednym z członków komitetu strajkowego w jednym z tych 40 zmilitaryzowanych zakładów pracy, też miałem rodziną i swoje życie prywatne jak inni ci którzy nie chcieli ani siebie ani swojej rodziny narażać i siedzieli w ciepłych mieszkankach obserwując za zasłon i firanek zmagania tej garstki Polaków walczących w imieniu milinów tchórzy i dezerterów.
Gdy trafiłem w końcu do więzienia, to jeden z łajdaków i pijaków, którego nie udało się mi i nam wyrzucić z władz Tymczasowej Komisji Założycielskiej Solidarności w dniach 18-19 grudnia 1980 roku za to, że nie wykonali uchwały i nie złożyli wieńców od załogi Naszej Stoczni remontowej podczas uroczystości odsłonięcia pomnika w Gdańsku w dniu 16.12.1980 r.oraz następnego dnia 17.12.1980 r. podczas wmurowania kamienia węgielnego pod budowę gdyńskiego pomnika nieopodal przystanku kolejki miejskiej Gdynia Stocznia, gdy wyszedł z internowania w Strzebielinku i ulokował się przy kościele Św. Brygidy w Gdańsku przy rozdysponowywaniu pomocy charytatywnej mnie i moją rodziną zamieścił na czarnej liście, tak że ani ja ani moja niepracująca wówczas żona, bo opiekowała się naszym synem nie otrzymaliśmy żadnej pomocy.
Na dowód moich wyżej skreślonych słów Mogę moje niewykorzystane talony żywnościowe upublicznić

W czasie ostatniej szczerej rozmowy z ks. śp. Henrykiem Jankowskim, która przeprowadziliśmy w dniu 25.06.2010 r. na plebanii przy kościele Św. Brygidy w Gdańsku powziąłem wiadomość o tym kto imiennie mnie pomawiał i kto był sprawcą tego, ze moja rodzina ani ja, osadzony w więzieniu, zwolniony z pracy w GSR nie otrzymywaliśmy jakiejkolwiek pomocy. która rzekomo dla takich jak ja i moja rodzina miała otrzymywać w ramach słanej do PRL zachodniej pomocy.
Ta kreatura, która w stanie wojennym postanowiła się na mnie odegrać brała udział we wszystkich spektaklach reżyserowanych przez Kiszczaka i TW Bolka.
W okresie legalnej działalności Pierwszej Solidarności należała do bojówki TW Bolka, która pacyfikowała strajk drukarzy w MKZ w Gdańsku i pozbawiającej mandatu wyborczego Annę Walentynowicz i śląc pogróżki pod adresem tych z Naszej Komisji Zakładowej Solidarności usunięciem z władz zakładowych i Solidarności za organizowanie spotkań z załogą Naszej Stoczni remontowej z ówczesnymi banitami jak Joanną i Andrzejem Gwiazdą, Anną Walentynowicz czy Karolem Krementowskim, którzy byli zwalczani przez hordy TW Bolków.
Ba, dochrapała się jako etatowy pracownik w Zarządzie Regionu Solidarności emerytury, bo od 1989 roku tworzył nową Solidarność, a przy tym mordując Pierwszą Solidarność i jej niepokornych działacze wybranych w pierwszych i jedynych wolnych wyborach, bo w tej nowej niektórzy z nich nie mieli prawa być choćby członkami, bo tak ustalono w Magdalence przy gorzałeczce.
Dziś tenże jest jednym z tzw. oburzonych na swoje wystrojone dzieło, do którego niestety nie ma odwagi tak on jak i inni się przypucować, chociaż jeszcze w 2010 roku chwalili się swoim uczestniczeniem w OS i zakładaniu nowej Solidarności ramię w ramię z TW Bolkiem i jego Bolkami&Borsukami.
Mam swoją opinię, tak jak i Mój Brat odnośnie ludzi, którzy nastawili swoje piersi do odznaczeń, bo o nie zabiegali pisząc laurki nie dostrzegając że te odznaczenia otrzymują za przegraną z kretesem walkę - no chyba, że są one nagrodą od okupantów za doprowadzenie do klęski Pierwszej Solidarności, bo przecież nie za zwycięstwo i nie od legalnie wybranych przedstawicieli Wolnej, Niepodległej i Suwerennej Polski, prawda?
No chyba, ze ktoś uznaje jakiś udział personalny za jej substytut, co nie wchodzi w mich rozważaniach o walce o Wolną Polskę w ogóle pod uwagę.

Więc skąd się w końcu wzięła się ta wielomilionowa rzekoma emigracja solidarnościowa, skoro do walki stanęło w grudniu 1981 roki niespełna 100 tysięcy ludzi przystępujących do strajków w swoich macierzystych zakładach?

Internowanych w czasie trwania stanu wojennego było raptem niecałe 12 tysięcy łącznie.
Aresztowanych i skazanych było więcej, lecz łącznie nie było nas w czynnej opozycji choćby miliona, co zobrazowałem na podstawie danych IPN z grudnia 1981 roku, kiedy to przystąpiło do strajków niespełna 100 tysięcy ludzi.
Jak przypominam to przez cały rok 1982 bezpieka większość z aktywnych uczestników manifestacji i innych protestów wyłapała w wyniku zwoływania niezorganizowanych manifestacji, bo puszczonych na żywioł, co według mnie było celową i sterowaną robotę bezpieki, na którą to próbowałem zwrócić uwagę w moich apeli do Mieszkańców Trójmiasta, Stoczniowców i Portowców, które drukowałem w mojej oruńskiej drukarni, o której istnienie nie wiedziała nawet moja żona.
Gdyby wiedzieli o niej Borsuki i fanatycy TW Bolka, to marny byłby mój i jej los, bo dziś już wiemy do jakich bezeceństw dochodziło w grupie drukarzy o której wiedzieli Borsuk i jego klauni, ukrywający się dla samego ukrycia, chociaż ich tak po prostu nikt nie szukał i nie ścigał. Niektórzy z nich w grudniu 1982 roku gdy padł rozkaz ujawnienia się, to po zgłoszeniu na komisariatach milicji wyjaśniali na nich jedynie powód swojego ukrywania, a następnie po złożeniu wyjaśnień byli zwalniani do domów.
Upubliczniłem kilka wycinków notek prasowych o tym ujawnianiu się na rozkaz jak i napisałem o tym moją notkę na byłych niepoprawni.pl, bo to ujawnianie się było i jest po dziś dzień nierozsupłanym do końca zjawiskiem przyrodniczym, które symbolizowało upadek nie tylko dotychczasowej strategii podziemnej Solidarności i było wynikiem coraz mniejszego udziału ludzi w kolejnych organizowanych akcjach sprzeciwu, manifestacjach.
Ostatnie większa manifestacje odbyły się w październiku 1982 roku, w których nie uczestniczyłem lecz mogłem ich przebieg słuchać z zeli więziennej gdańskiego więzienia przy ulicy Kurkowej. Za to klawisze biegali z pianą na ryjach w pełnej zbroi i z kolczatkami na szyjach i łapach.

To żem sobie teraz przesadziłem, prawda @Morsik?

Pozdrawiam.
Obibok na własny koszt

PS
@Morsik, na sprawy Polski i Solidarności patrzę pamiętając i mając wciąż z tyłu głowy śmierć mojego otrutego brata, okaleczonego mojego syna, czy w końcu o mich szykanach i prześladowaniach trwających dłużej nić niektórzy dziś świętują rzekomo "wolną polskę" - celowo z małych liter.
Onwk.

PPS
@Morsik, jak uważasz, kto może pisać o Moich Rodakach "było ich" - Polak czy INNSZA SŁUSZNA jakaś nacja? Przykro lecz zwracam tez moją uwagę na takie niby nic nie znaczące niuanse w tym, co inni piszą, bo to świadczy o pogardzie piszącego o mnie Polaku jak i o Nas Polakach. Ja nie napisałbym o Moich Rodakach, Polakach - "było ich".
Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika TW Petrus13

8. może byśmy posłuchali

czegoś co budzi nadzieję?


 

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

9. @Petrusie,

Niestety tego co czuję nie da się w żaden sposób zaśpiewać, a i czasem odchodzi ochota na wszystko.
Popełniłem kilka uwag więcej, lecz zachowam je na swoim dysku, to może zamieszczę je przy innej nadarzającej się sposobności o ile będą w temacie, bo do bicia piany najlepiej nadają się, co by nie napisać, kurze jajca.
;O))

Pozdrawiam.
Obibok na własny koszt

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika TW Petrus13

10. Niestety tego co czuję nie da się w żaden sposób zaśpiewać

tego co ja noszę w swoim sercu,też nie :(. Każdy ma swój do niesienia "Krzyż" inni "Na plecach garb",wiem że nie będzie to dla Ciebie pociechą.Tam daleko hen,spotkasz kogoś kto za to że coś z bólem niosłeś za niego!,Ci serdecznie podziękuje.On już nic nie jest w stanie zmienić,Ty cierpiąc tak!.
z pozdrowieniami
trzymaj się!
wojny wygrywa się czasem na kolanach!


 

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

11. @Petrusie,

zapraszam na wspólną ziemską wycieczkę po Moim Gdańsku.

Inna wersja z tym samym podkładem muzycznym:

https://www.youtube.com/watch?v=QQ_tR2WR9ZQ&index=8&list=UUNIjY7s1LQ-DBX...

Pozdrawiam.
3mam się, bo jestem z 3miasta ;O))

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika TW Petrus13

12. trzymasz się bo wyprostowany

trzymasz się bo wyprostowany wolny stoisz,i często stawiasz krok do przodu :),cofnąć się do tyłu nie możesz.Tak było kiedyś na Westerplatte,dziś Ty też nie możesz,bo ja za Tobą - na kolanach.
Prezentacje - Filmy cudowne :*,jedna tylko uwaga (też choć amatorsko tworzę ruchome projekcje). Pozwól na 2-4 sek widzowi zatrzymać się na chwilę,ja wiem że ogranicza Cię długość podkładu - piosenki (też piękna). Ja wierzę w medialny przekaz (jestem informatykiem i cybernetykiem jednocześnie),ta chwilka zadumy jest potrzebna jak modlitwa.Obserwowałem jak rozmawiają z moim Bogiem młodzi ludzie (różnie to bywało,niektórzy żegnając się jakby odganiali wokół nich muchy),ale bywały istoty,które swoją modlitwą - mnie starego do modlitwy zmuszały.One chyba przyszły z nieba jako przykład dla mnie :)


 

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

13. @Petrus,

Czas wyświetlania klatki to 3 sek oraz przejście 0,25 sek.
Mieszkam na gdańskim wzgórzu Ptaszniki, moim istnym ptasim raju, na którym przez cały rok gnieżdżą się różne ptaki w zależności od pory. Są to też moje oruńskie manowce, które sąsiadują z pięknym parkiem oruńskim.
Tej jesieni nie było tak kolorowo jak w roku ubiegłym, ale i tak było przepięknie, pomimo wszech panującemu zachmurzenia i całodziennej mgły, co widać na fotografiach i filmach.

Niestety padła w moim laptopie zintegrowana karta graficzna i muszę korzystać z windowsowych sterowników, bo na fabrycznych sterach laptop po włączeniu filmu w maksymalnej wielkości ekranu natychmiast się wyłącza.
Zainstalowałem na chipie na radiatorze dodatkowy wiatrak by poprawić jego chłodzenie i jakoś to na razie chodzi.
Być może i procesor dostał swoje, bo pasta termiczna z domieszką srebra była po zdemontowaniu procesora jak żużel.
W każdym bądź razie nie mogę wykorzystywać pełnej rozdzielczości ani fotografii 14 mpixeli ani tym bardziej filmów HD przy montażu, co powoduje dodatkowe zniekształcenie obrazu w trakcie montażu do dużo niższego formatu i rozdzielczości.
Musze używać Windows Movie Makera v. 2.6, bo wyższe w ogóle się nie odpalają.
Ogólnie laptop spadł do najniższej klasy, jako niesklasyfikowany, gdy wcześniej miała w klasie 4 i coś lub 5 oraz średnią 4,6.
Tak więc jako informatyk masz pełen ogląd na jakim rupieci powstają te pokazy z podkładem.
Na tym pokazie widać m.in. Pruszcz Gdański (10 km) i Tczew (34 km) i poza pierwszymi dwoma fotkami pozostałe pochodzą fotki i filmy są z dnia 21 i 22 października 2014 r.
Zwróć uwagę na mnogą liczbę ptaków, które urządzają mi swoje koncerty prawie przez okrągły rok.
I chociaż jest czas podkładu, to jednak przekaz obrazkowy jest jak zapewne wiesz jest dziś ważniejszy ;O))

Pozdrawiam i ślę wirtualne nocne trele ptaków z wzgórza Ptaszniki:

https://www.youtube.com/watch?v=NdqUzDXgoBM&list=UUNIjY7s1LQ-DBXwUzr-L6FA

I w dzień:

https://www.youtube.com/watch?v=WeU2iS8soh0&index=201&list=UUNIjY7s1LQ-D...

Czyż to nie ptasi raj?

Żal zegnać się z tym moim rajem na ziemi, prawda?

@Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika TW Petrus13

14. nie będę zakładał specjalnego

nie będę zakładał specjalnego wątku,opowiem coś tu.Jeśli popatrzysz na słupek metali (chodzi o przewodność cieplną i elektryczną) srebro ma dość dobrą (wyprzedza go tylko złoto). Jednak przy kombinacjach radiatora - (aluminium i srebro),(miedź i srebro). Pary metali łączą się z sobą tworząc coś w rodzaju Amalgamatu,ten zaś ma gorsze właściwości przewodnictwa.Sam procek też pewnie padnie,jego wewnętrzne komórki (bramki tworzące przerzutniki),materiał krzem lub jego związki (dyfuzja),ulegają zmęczeniu.Pogarsza się też szybkość transmisji danych między strukturami procka,e tam dość nudzenie.
Filmiki dobre,masz talent! :)
dziękuję :*


 

avatar użytkownika Morsik

15. A co z tematem?

Pogubiliśmy gdzieś "Drogi do Solidarności" Jerzego Kłosińskiego. Czyżby tylko @elig i ja to dziełko czytali? Moim zdaniem słabe: nie przyciągnie swoją miałkością uwagi młodych Polaków i nie zmieni nastawienia do nowej "S" - starych.

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

16. @Petrusie,

procek ma miedziany radiator i pastę z dodatkiem srebra, zaś chip ma aluminiowy radiator i silikonową pastę bez domieszki metali.
Na początku zaczął skrzeczeć głos w jednym z głośniczków, później zacichły oba.
Następnie nastały problemy z grafiką, co wymusiło po testach zmianę sterowników karty graficznej.
Teraz są już wyczuwalne problemy z wykorzystaniem i adresowaniem pamięci, co wcześniej nie było problemem i laptop śmigał nawet nawet.
Jak sądzisz, czy takie objawy mogą wynikać z przegrzania procka, pod który wymianę pasty zbagatelizowałem i jej w porę nie wymieniałem doprowadzając do jej całkowitego wysuszenia w przeciwieństwie do chipowej, gdzie wymieniałem sukcesywnie i dość często?
I jeszcze jedno.
Radiator chipa, aluminiowy, chip w części metalowej okrągły, posiadał taką przylepną taśmę termiczną, która uległa zestarzeniu, a w związku z tym, że radiator ściśle przylega i bez niej do chipa zastąpiłem fabryczną taśmę silikonową pastą?
Czy nie powinienem jednak wrócić do taśmy termoizolacyjnej, a poza tym spróbować kupić nowy procek, były dostępne na Allegro i spróbować reinkarnacji mojego lapka, czy dać sobie z moim weteranem spokój i odesłać go na rentę, emeryturę i niech się bawi z Moją Wnuczką, bo głos załatwiają albo słuchawki albo zewnętrzne głośniki.
Ja używam słuchawek by nie wprowadzać zbędnej kakofonii w mieszkaniu.
Pozdrawiam.
Obibok na własny koszt

PS
Dziś jest mgła, a była taka, że nie było widać najbliżej rosnących drzew i krzewów. Teraz już są widoczne drzewa które lubią stadnie obsiadać moje rajskie ptaki.
Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

17. właśnie przed chwilą wyleciałam w powietrze :)

więc już tylko w telegraficznym skrócie...pozdrowienia serdeczne dla drucików,druciczków ,tranzystorów ,rezystorów i jeden Bóg tylko wie ,czego jeszcze...:) Kochani konspiratorzy i Patrioci Polscy,ja dodam do Waszego zestawu z przed laty...toluen :) a po co ?domyślcie się...pozdrowienia z polskich dróg i od mojego męża zapalonego niegdyś radiowca-amatora...
Morsik napisał kiedyś,że toluen bardzo szkodliwy...Drogi @Morsiku...masz Rację,bardzo...może dlatego właśnie serce mojego męża takie schorowane...

serdeczny żal, że odszedł nasz dawny rysownik z ukochanej Gazetki....niech Mu Ziemia lekką będzie...a za misia Breżniewa dozgonne dzięki...za inne również,ale ten był Jedyny...

gość z drogi

avatar użytkownika TW Petrus13

18. Jak sądzisz, czy takie objawy mogą wynikać z przegrzania procka

mogą!. Jeśli ta struktura ma wbudowane ograniczenie prądu,(zawsze jest tak że coś jak się szybko kręci bądź przełącza) wzrasta temperatura.Bramki w strukturach procesorów pracują z szybkością nanosekund.Wyobraź to sobie że procek pracuje (przełącza!) z szybkością kilku nanosekund,a w tym czasie pobiera prąd (w zależności od modelu) 5-10 Amper,przy napięciach 3 - a czasem 1.5 Volta.Przy tak ogromnych przełączanych prądach,wyzwalają się ogromne ilości ciepła.Teoretycznie,czysty krzem wytrzymuje temperaturę do 120 stop C.Jeśli struktura kryształu jest domieszkowana,temperatura max musi być ograniczona.I teraz praktyka,pasta jest wymiennikiem ciepła między płytką wbudowaną w procek a radiatorem.Dlaczego pasta?,ano dlatego że powierzchnie wbudowanej płytki i radiatora nie są idealne (pod mikroskopem zobaczysz góry i doliny). Wyłącz komp,przemyj spirytusem etylowym płytkę procka,i powierzchnię radiatora (uważaj żeby Ci coś nie skapało na płytę główną). Pokryj cienką warstwą pasty (najlepiej z dodatkiem srebra)płytkę w procku,wypoleruj miejsce styku radiatora papierem ściernym (może być wodny) o gradacji 800 - 1000 - ma się świecić jak lustro!. Pokryj cienką warstwą pasty (broń Cię Panie Boże paluchami!!!)
dociśnij sprężynami,szybkość powinna wzrosnąć - bo spadnie temperatura struktury.Rezystancja (oporność) przewodników (półprzewodników) też.wzrasta wraz z wzrostem temperatury,a to powoduje ograniczenie płynącego przez złącze prądu!.Tu też działa Prawo Pana Oma :)
życzę powodzenia!


 

avatar użytkownika TezPolonus

19. Pan Obibok co zamierza?

Skąd te oburzenie?

Czyżby pan był przeciw temu aby tych wszystkich morderców/bandytów z PRL-u i IIIRP, którzy wydawali rozkazy, katowali ludzi, mordowali ich, oszukiwali i kłamali najsurowiej ukarać? Dalej więc dalej im klaszczcie i wybierajcie ich na stanowiska decyzyjne.

Jesteście na tyle niezorganizowani, że nawet nie potraficie znaleźć w swoich środowiskach prawych Polaków, wstawić ich na listy wyborcze jako niezależnych i na nich jednogłośnie zagłosować aby byli posłami w Sejmie i zlikwidowali tę przestepczą bandę wrogów Polaków w Polsce. To jest warte najwyższej pogardy.
"Jeśli przez własne niedołęstwo w ciężkie popadliście losy, nie oskarżajcie o to bogów, samiście bowiem wzmogli tyranów, siły im dając i przez to ciężką dzwigając niewolę. Każdy z was bowiem w ślad idzie lisa i we wszystkich was tkwi lekkomyślny umysł. Język, bowiem i słowa pochlebcy widzicie, na to zaś, co się dzieje, spojrzeć nie umiecie."

Za to tacy jak pan gardzicie tymi co mówią Prawdę o Złu, które działo się i dzieje nieprzerwanie w Polsce likwidując Naród Polski z powierzchni ziemi. Żałosne to i głupie. Brak rozsądku i kierowanie się jedynie emocjami.

Założę się, że pan teraz jest gotów do walki ze mną zamiast z wrogami Narodu Polskiego, ha ha ha!

Cytat z pamięci.
(...)
Polaków wrogowie lekceważą. Znają oni doskonale nasze męstwo, cenią je, a nawet boją się, ale zawsze są spokojni, gdyż wiedzą „że Polacy zaczepnej wojny nie prowadzą, a jeśli się na nią decydują, to tylko wtedy gdy czują się obrażeni”.
(...)

avatar użytkownika Maryla

20. TezPolonus

zagalopował się tak, że jestem zmuszona wkroczyć i zażądać przeprosin dla Obiboka i i innych uczestników tej dyskusji i jak rozumiem mnie i innych Polaków, którzy wg TezPolonusa są "warci najwyższej pogardy".

Komuś sodówka wali na dekiel, mówiąc kolokwialnie.

A gdzie ta lista TezPolonusa, kogóż to szlachetnego wstawił na listę i doprowadził do jego wybrania do sejmu? Poproszę nazwiska!

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

21. emigracja zarobkowa i emigracja polityczna...trudna sprawa

ale dodam do tej dyskusji i mój Głos,głos z Ziemi Sląsko-Dąbrowskiej...pełnej Grobów Ludzi,którzy odważnie i bezpardonowo stanęli przeciwko Komunie i ZOMO...gdzie są dzisiaj ? niektórzy na Emigracji,inni dawno już na Tej Ostatecznej,czyli już nie ziemskiej a jeszcze inni gnębieni do dzisiaj i niekochani przez obecną WADZĘ...
Znałam osobiście,tych którzy z biletem w jedną stronę żegnali się z nami...nie ukrywając łez,rozpaczy,,,inni nawet pożegnać się nie zdążyli...ale byli też tacy,którzy korzystając z naszego mandatu,prysnęli daleko od tego polskiego piekiełka narażając nas na śmiech wrogów i ubeków...trzeba więc było ten wstyd przeczekać i dalej iść "do pracy"
Ja jednak o czymś innym chciałbym napisać...o Wielkich Bohaterach,bezimiennych kowalskich...bo to ONI byli Bohaterami tego Polskiego Powstania...bez nich nic byśmy nie zdziałali
ani strajków ,ani manifestacji,ani nawet kolportażu...
A więc ukłony dla WAS,drodzy Bezimienni Bohaterowie,
dla WAS nasze drogie Rodziny płacące za nasze "winy" wszystkim...
zdrowiem,brakiem awansu,a często biedą i odrzuceniem społecznym
nie my, nie członkowie Komisji najpierw nielegalnych,a pózniej już TAK..ale zamordowani skrycie ,zakatowani i porzuceni...gdzieś na drogach,czy w lesie...i CI Dzielni Górnicy Robotnicy i Pracownicy f
To Oni są prawdziwymi Bohaterami...TU na Tej naszej nieszczęsnej Ziemi...i Matki zamordowanych Synów, zaszczutych Córek...Matki niczym Niobe...
By cokolwiek powiedzieć o Polsce,rzeba być TU i kopać się z koniem i tłumaczyć i krzyczeć,że nie jest się wielbładem..
.rak,straszny rak toczy naszą Ojczyznę a ja nisko kłaniam się tym Młodym,
którzy mimo ohydy codziennego dnia zostają w Kraju,nie jadą ani na zmywaki ani na wynoszenie nocników naszym "bogatym somsiadom"tylko biorą się za bary z trądem i dzumą ,jak niegdyś ...MY
pozdr od starego solidarnościowca,którego mąż jako super fachowiec,równiez dostał kiedyś intratną propozycje wyjazdu i prace...ale nigdy z tego nie skorzystaliśmy i mimo,ze jak zawsze mamy pod górkę...to nie załujemy...
Bo Tu jest nasze miejsce,tu groby Bohaterów i Rodziców...

gość z drogi

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

22. @Maryla,

Toć dożywotni emigrant zapewne solidarnościowy, których nagle objawiło się kilka milionów, którzy z bardzo bezpiecznej odległości raczy nas łajać i pouczać.
Przekląłbym, bo przekleństwo w tym momencie uważam, iż byłoby najstosowniej i spytał gdzie były te rzekomo walczące miliony emigracyjnej solidarności, gdy My z Mojej Stoczni Remontowej im. Józefa Piłsudskiego w godzinie dania świadectwa prawdzie w stanie wojennym stanęliśmy w Naszym zakładzie zmilitaryzowanym do walki z komuną i junta wojskową, która dokonała zamachu stanu i wydała wojnę z Narodem Polskim, narażając siebie i Nasze Rodziny na wszelkie reperkusje z tym związane.
Pominę fakt, że za sam udział w strajku w zakładzie zmilitaryzowanym groziła według ówczesnego dekretu o stanie wojennym kara od 3 lat wzwyż w trybie doraźnym, a za organizowanie i kierowanie strajkiem groził nawet KS.
Skoro emigracyjny pouczacz jak widać nie znał i po dziś dzień nie zna liczb i realiów, to zmuszony jestem przypomnieć mu liczby, które są dla emigracji rzekomo solidarnościowej porażające.
Bo, w grudniu 1981 roku zastrajkowało tylko 199 zakłady spośród dziesiątek tysięcy ówczesnego PRL, a w tej liczbie 40 zakładów zmilitaryzowanych.
Bo, w grudniu 1981 roku zastrajkowało łącznie tylko około 100 tysięcy ludzi z rzekomo ponad 10. milionowej organizacji związkowej pod szyldem Solidarność.
Bo, spośród niespełna 12 tysięcy ogółu internowanych przez cały okres obowiązywania stanu wojennego w jednym z Ośrodków Internowania na gdańskim Pomorzu, Strzebielinku na niespełna 500 osób tam internowanych przez cały okres jego funkcjonowania już w pierwszym kwartale 1982 roku 99 osób poszło na współpracę z bezpieką w różnej formie, co stano ponad 20% ich odsetek. Kilku zaś tam trafiło przez niedopatrzenie, bo byli TW już przed stanem wojenni i zostali natychmiast zwolnieni.
Skoro strajkowało około 100 tys. i tylko kilka tysięcy zostało internowanych, których w całej liczbie zaliczam do osób stawiających opór, choć faktycznie było ich mniej jeśli odejmie się te, załóżmy jako średnia te 20% poszło na współpracę, bo uważam, że ci do walki i tak byliby niezdolni, nieprzydatni, a wręcz niebezpieczni, to ja się zapytuję, a gdzie było te 10 milionów członków, którzy zapisali się do Solidarności w czasie jej "legalnego" bytu? Gdzie byli ci zasiłkowcy, cebularze, kartoflarze, wczasowicze pod gruszą, a nawet pijaczkowie i alkoholicy, którzy zapisywali się do Solidarności tak niskich pobudek socjalnych.
Ba, w moim archiwum posiadam nie jedną sprawę dotyczącą alkoholika związaną z prośbą do mnie o wstawiennictwo u Dyrektora Naczelnego Naszej Stoczni remontowej, a pierwszą sprawą była sprawa kobiety alkoholiczki, której akta związkowe posiadam w komplecie.
Ponadto, czas skończyć z tzw. emigracją polityczną poczynając od 1989 roku, bo w niej trwanie jest bezpodstawne, a wręcz śmieszne.
Dzisiejsi emigranci chcący uchodzić za emigrację polityczną, solidarnościową, są po prostu dezerterami - w tym zgadzam się z tym, co napisał niedawno @Morsik w jednym ze swoich komentarzy.
Dziś są to emigranci z przyczyn ekonomiczno-socjalnobytowych, bo na pewno nie z przyczyn politycznych.
@TezPolonus jest bardzo podobny do pouczacza z niepoprawni.pl, tak jakbym czytał właśnie jego, który śmiał twierdzić, że jak on korzystał z okazji do emigracji, to Nam pozostawił już prawie zwycięstwo na tacy, a My, którzy pozostali w PRL wszystko zaprzepaściliśmy.
Gdy czytam takie brednie jak tego @Juranda, to odczuwam coraz większą niechęć do dzisiejszej armii "dezerterów" rzekomo z solidarnościowym rodowodem, którzy pojęcia nie mieli i nie mają co się tu działo i dzieje pod ich czasem ponad 30. letnią nieobecność.

Kończąc nawiążę od skreślonych przez @TezPolonus haseł mnie pomawiających w sposób haniebny i urągający, bo przypisujących mi treści przeze mnie nie nigdzie nie napisane.
I tylko z tego jednego powodu @TezPolonus nie zasługujesz na polemikę ze mną, bo oskarżył mnie w swoim komentarzu o coś, do czego sam najwidoczniej się swoją biernością i wygodnictwem przyczynił,a dziś szuka dla siebie i swoich emigracyjnych towarzyszy wytłumaczeni i usprawiedliwienie.
@TezPolonus, najwidoczniej nie zna moich treści tekstów, tak we wpisach jak i komentarzach wiszących od dawien dawna w Internecie dotyczących kwestii dekomunizacji i sankcji jaki ja bym zaaplikował wszystkim ludkom bez wyjątku urodzonych i żyjących w PRL.
Najwidoczniej nic nie wie o moich wyciągniętych cegiełkach, które od lat 80. XX wieku swoimi RENCAMI, bo nie było do tego chętnych i odważnych wspólników także tych solidarnościowych, a to z budowli PRL jak i III RP, za co spotkały mnie i Moją Rodzinę liczne "nagrody" i "laury".
Najwidoczniej nie wie nic o tym, że należałem do tych, co w gremiach zajmujących się reformą MO i SB - przechrzczeniem w policję i UOP, postulowali uznania MO i SB za zorganizowane zbrojne organizacje przestępcze z pozbawieniem ich i ich rodzin resortowych i ogólnych świadczeń emerytalno-rentowych, także rodzinnych, które winne korzystać ze świadczeń na ogólnych zasadach.
Takich jak piszący te słowa rewolucjonistów i oszołomów nowe elity z Magdalenki, OS i nowej kiszczakowsko-bolkowo-borsuczej Solidarności nie potrzebowały i szybko skanalizowani jedynego oszołoma, który chciał nie tylko pozbawiać emerytur i rent komunistycznych zbrodniarzy, lecz widział ich w celach z widokiem na niebo w kratkę.

Ale to nic, bo ci co dziś krytykują tu i teraz nawet palcem w bucie nie kiwnęli, gdy tymczasem dziś są w pierwszym szeregu by dokazywać, pouczać, obrażać i pomawiać innych, co swoje życie i los swojej całej Rodziny położyli na ołtarzu walki z komuną i jej dzisiejszą wylinką.
Najwyraźniej @TezPolonus nie ma w ogóle pojęcia o tym co się działo i dzieje dziś tu i teraz, skoro z taką łatwością i beztroską rzuca kalumnie na innych nieznanych mu ludzi, gdy tymczasem przydałoby się więcej pokory i trochę choćby popiołu na własnej głosie.

EOT

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika gość z drogi

23. bolesne i smutne słowa drogi @Obiboku nwk

ale prawdziwe...
bo to co przeżywaliśmy wtedy i dzisiaj ,to LOS,któremu poddaliśmy się na Trzeżwo i z determinacją
Ktoś zapyta ,czy warto było ? a ja odpowiem,że nienawidzę takich pytań...bo one świadczą o złej woli i braku Polskości..
.a więc Warto było..
.i naszym świetym Obowiązkiem jest pamiętać i przypominać jak było,
jak baliśmy się idąc w nielegalnych pochodach,
jak przemykając koło bandytów uzbrojonych nosiliśmy te nasze ulotki,w taśkach z marchewkami i ich zielonymi czubami na wierzchu.../od dzielnych straganiarek / jak organizowaliśmy strajki w firmach pełnych ubecji...i nie tylko...i te nasze Załogi...dzielne aż do bólu...i solidarne mimo dzielących nas często poglądów...
ci pokrwawieni i bici na ul Lompy,w Katowicach..młodzi chłopcy...i jeszcze ten smród Gazu ,gdy stłoczeni w Kościele Mariackim w Katowicach,bombardowani z helikopterów gazami, otoczeni jednostkami elitarnymi wrogiej nam władzy wychodziliśmy ze strachem,ale i determinacją i modlitwą ...na zewnątrz..gdzie czekały na nas ...suki....i ci wspaniali nigdy niepoznani Chłopcy ,którzy narażając się odciągali od nas uzbrojonych bandytów.
kłaniam się WAM, Wojenne Dzieciaki...i pamiętam...

pozdrowienia z drogi do wymarzonej,wolnej Polski i choć droga wyboista i ciernista,to daj Boże ...By polska była Polską od Morza po Tatry :)
serd pozdrowienia

gość z drogi

avatar użytkownika TezPolonus

24. Maryla, Obibok, Morsik

Czy nie uważa Pani, że to Morsik i Obibok pierwsi zaczęli od obelg, a to, że DEZERTERZY (to Morsik)a to że oni mają nas co wyjechali w pogardzie (Obibok). Teraz Pani ich broni bo moja riposta jest jak siekniecie batem - zbyt prawdziwa więc bolesna!

Jak oni cofną słowe to ja również. Do nich należy pierwszy krok. Czy oni dadzą mi jeść i mojej rodzinie jak w Polsce mimo dobrego wykształcenia i doswiadczenia nikt nie chciał mi dać żadnej pracy, a skończyły się wszystkie oszczędności?
Gość z drogi napisał, że to trudna sprawa - emigracja.

Czy Pani nie uważa, że jesli ktoś daje dobrą radę spoza granic Polski to nie ma do tego prawa?

Listy prawych Polaków z mojego środowiska nie podam, gdyz nie utrzymuję kontaktu - ludzie rozjechali się po świecie.
Jednakże trzeba coś robić w Polsce. Nikt tego za Nas Polaków tego nie zrobi, a podałem receptę jak to zrobić. W dawnych dużych zakładach pracy jak w hutach, stoczniach, dawnych dużych zakładach ludzie się znają więc łatwiej to zrobic. Każdy w swoim środowisku. Tu nie chodzi o listę Polaków ale o wybranie TYLKO tego jednego któremu można zaufać.

Osobiście mam olbrzymi szacunek dla tych co odważnie strajkowali w stanie wojennym. Bez nich nie byłoby Solidarności - tej prawdziwej. Na dziś wiemy, że zaufać kolaborantom i ludziom spoza środowisk, ktore znamy to był błąd bo skończyło się rozwaleniem Solidarności przez różnych Geremków, Kuroniów, Mazowieckich i inną swołocz
Na dziś jak nie mamy JOW to trzeba samemu sztucznie ten system wymusić demokratycznie. Iść znów z gołymi rekami na czołgi to szaleństwo. Szkoda polskiej krwi i powtórnej pacyfikacji Narodu.

Te słowa "Jeśli przez własne niedołęstwo w ciężkie popadliście losy...” to słowa Solona z Grecji z VII-VI BC.
Ja mam pretensję do ludzi, którzy glosuja na zdrajców, złodziei i oszustów jak Tusk, Kwacha czy ich kolesi a ci ich w niewole sprzedają. Jak można dawac się oszukiwać parę razy. Jak można należeć do partii kogoś dla którego - Polska to nienormalność lub na tych co od 1945 do dziś mordują/prześladują Polaków.

Na tym forum takich nie ma.

Pozdrawiam Prawych Polaków.

PS.
Obibok - tyś mi bratnia dusza, ale zanim cos chlapniesz językiem to zastanów się. Ja zawsze na chłodno kalkuluje i czynię to co możliwe. Na dziś wystawienie jednego kandydata i wstawienie go na listę uważam za MOŻLIWE (chyba potrzeba 10.000 podpisów).
Poza tym dzięki za piękne piosenki.

avatar użytkownika gość z drogi

25. szanowny Też Polonusie :)

przede wszystkim Dobrego Dnia Tobie i Wszystkim
Nie dziw się naszym słowom,bo w Polsce piekło jakie przeżywamy na co dzień wszystkim szarpie nerwy......,nikt ani Tobie ani nikomu z Polonii nie zabrania obrony naszych wspólnych Polskich spraw,tyle tylko,ze my żyjąc w tym Piekle zaczynamy mieć dosyć...tego "bajzlu"
Napisałam,ze
Emigracja,to trudna sprawa,
TAK, takie jest moje przeświadczenie osobiste poparte przykładami z życia mojej Komisji,gdzie na samym początku zostaliśmy zdradzeni przez dwu kolegów i tym samym Idea Solidarności została narażona na szwank,
i nie byli to panowie z biletem w jedną stronę,bo dla TYCH mam wielki szacunek,lecz Chłopaki dające ordynarnie nogę jeszcze zanim Jaruzel wydał nam Wojnę...
i wiem,ze wiele naszych Komisji przeżywało podobny wstyd. A więc o taką część emigracji mi "idzie", ci za chlebem też nie znajdują u mnie uznania ,bo ciężko się żyje w Kraju Kolesi ale pola walki nie należy porzucać dla chleba...
Jest również i inna część Emigracji ,to właśnie CI,którzy dostawszy bilet w jedną stronę...nie mieli wyboru i do dzisiaj mogliby w niby wolnej Polsce ,być ścigani przez duchy smutnych panów i nie o Tych mi szło...nie
Wkurza mnie jednak,gdy jesteśmy krytykowani przez ludzi z poza Kraju, za Wszystko...nie dotyczy to akurat Ciebie...ale że jest ich mnóstwo,to wszyscy wiemy...
My wiemy,że zebrać podaną przez Ciebie ilość głosów jest bardzo trudno,Ty jednak tego nie wiesz...
A dlaczego trudno?
po pierwsze
Polska pękła na pół i homo sowvieticus króluje na wszystkich szczeblach WADZY...
a zbierane wielokrotnie podpisy Obywateli w słusznych sprawach są systematycznie poddawane obróbce " rezimowych Niszczarek "
po drugie
każdy nie homo sovietikus,na co dzień poddawany jest obciążajacej nas" Opiece " Systemu...
walka z bezmyślnoscią urzedników
dalej
dramatyczna sytuacja w służbie zdrowia,a przecież by walczyć trzeba być względnie zdrowym...co dzisiaj w Polsce jest nie możliwe....a tak właśnie wykańcza nas resort zdrowia
Trzeba być albo bogaczem,albo Kolegą z Peło,by móc sie leczyć...
my to w Kraju wiemy najlepiej szczególnie gdy z rozpaczą patrzymy na Chorych Bliskich i nie tylko...
dalej
Pieniądze,tak bo
by walczyć o cokolwiek muszą być środki do życia i nie na bale i restauracje,jakie pokazuje diabelska telewizja ,lecz na czynsz,na lekarstwa i lekarza ,
na opłaty za gaz,prąd...
a nasi Ludzie ?
ich na to najczęściej nie stać...za Młodzi na Smierć,za starzy na pracę ,
zostali pozbawieni Pracy opieki zdrowotnej i rent,czy emerytur...w czasie wciąż trwającej Złodziejskiej Restrukturyzacji i Prywatyzacji..
skąd TO wiem ?
a no wiem ,bo takowe włąśnie zaskarżałam w sądach..w między czasie odwiedzając w szpitalach tych z mojej Załogi,którzy nie wytrzymywali tego Wszystkiego...
pamietam Każdą i Każdego z Nich...
Przegraliśmy Wszystko,więc proszę
oceniając nas,nie oceniaj podręcznikowo..bo ja i tak PODZIWIAM Wszystkich TYCH,którzy jeszcze krzyczą i walczą i nie wyrażają zgody na to szaleństwo mimo obecnego ZOMO,Urzędów Skarbowych i innych narzędzi opresji obecnej WADZY...i
sobotniego Mordercy...za którym ciągnie się Korowód Smierci

W Polsce mamy armię urzędników,tak wielką jak nigdy ,
to włąśnie,Ci ktorzy z rodzinami głosują na złodziei i zdrajców i nie zmienisz ich za żadne piękne słowa..bo w Kraju ,gdzie nie ma Pracy,oni wybiorą wygodne koryto
a my?
My nadal walczymy...wspierani przez jedyne życzliwe nam Media,a jest ich może Dwa :)

pozdrowienia z udręczonego Kraju,Kraju bez możliwości skutecznego leczenia się ,gdzie PRACA jest dla wybranych,a sądy dla swoich,
przykład
płaczka Beata Sawicka,czy Amber Gold..lub Pendolino
serdeczne pozdrowienia od starego solidarnościowca i proszę nie gniewaj się na Obiboka,bo ON wyjątkowo doznaje tych okropności na własnej skórze...i po prostu zaczyna Wybuchać,
mnie też czesto szlak trafia...szczególnie gdy rozmawiam z częscią mojej rodziny lemingowatej i dziennikarskiej...
Dobrego Dnia za oceanem Polkom i Polakom...
ale nie dorobkiewiczom wspierającym Tuskolandię...dzięki za Wasze piękne akcje w Kościele Sw Jacka ,pamiętam je ,gdy odwiedził WAS nieżyjący już
Sp Prezydent Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Polski
Profesor Lech Kaczyński

gość z drogi

avatar użytkownika gość z drogi

26. wracając jeszcze do obecnej emigracji zarobkowej,bo wszak nie

politycznej,to TAK
mam żal do tych ,którzy opuszczają Kraj,bo gdyby razem z nami krzyknęli NIE,to diabli by wzięli i ruskie serwery i dziadków zielonych i leśnych i tą cała "wierchowkę z nienaszego nadania i o to mam żal...

gość z drogi

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

27. @TezPolonus,

Wybacz mi, bo najwidoczniej mnie poniosło.
Lecz nie zgadam się z twoim ordynowaniem jako remediom na budowę, nie odbudowę czy remont III RO JOW-y z bardzo wielu względów, których nie będę opisywał.
Pozdrawiam.
Onwk.

PS
Fotografie fotografii, bo nie ze skanów z moich rodzinnych zbiorów. Tylko na kilku z nich mnie nie widać. Wiele fotografii mojego i z moim bratem budowniczym gdańskiego pomnika Poległych Stoczniowców, moją żona, siostrą i mamą.
Może kiedyś się spotkamy przy studni z wiecznie żywą wodą, kto to wie, prawda?


Onwk.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika Obibok na własny koszt

28. @Petrus,

Dziś dotarł do mnie nowy nieużywany procesor, który mam przynajmniej taką nadzieję rozwiąże moje problemy z laptopem, który coraz bardziej się zamula, bo szwankuje pamięć, grafika i muza idąca na głośniki.
Obadamy co da wymiana procka.
Dam znać w tym wątku lub innym
Pozdrawiam.
Onwk.

PS
Przepraszam za OT.

Kiedyś "Mieszko II"

avatar użytkownika TezPolonus

29. Drogi gościu z drogi,

Ja wiem jak jest w Polsce i jak Wam Polskim Patriotom tam trudno.

Ja parę lat temu wróciłem do Polski ze skromnymi pieniędzmi, bo tam za oceanem bardzo trudno. Dobrze płatna praca jest tylko dla tamtejszych co pokończyli ich szkoły. Nikt tam na nas Polaków nie czeka a pewna mniejszość narodowa - mająca media w ręku - opluwa Nas na każdym kroku szkalując jak się da i przypisuje często swoje zbrodnie nam. Inni to czytają i wierzą  .
Dlatego w oczach Amerykanów czy Kanadyjczyków Polak to złodziej, pijak, morderca Żydów i budowniczy obozów koncentracyjnych. Oni są zbyt leniwi i głupi aby szukać prawdy. Dbają wyłącznie o siebie i wierzą w brednie płynące z mediów.

Będąc w Polsce parę lat wspierałem jak mogłem środowiska patriotyczne i prostych Polaków, którzy nie mieli pieniędzy na lekarstwa czy posiłek. Nie mogłem uwierzyc jak jedna młoda matka powiedziała mi, że na siebie i swoje dzieci dostaje zasiłek 200 złotych. Nie miała pieniędzy na lekarstwa więc jej kupiłem. Innym kupowałem różne posiłki. Oni mogli później demonstrować na ulicy a nawet bić się z antypolska napadająca hołotą na Krakowskim Przedmieściu.

Z przestępcami z PO/SLD/PSL nie chciałem mieć nic wspólnego i żadnych kontaktów. Zamieszczałem tu na blogmedia24.pl różne artykuły dokumentujące ówczesne wydarzenia.
Szukałem pracy ale nikt mi nie chciał jej dać. Pieniądze zaczęły sie kończyć i musiałem wrócić aby nie skończyć na ulicy. Ja w Polsce nie mam żadnej rodziny, która moglaby mi pomóc w jakikolwiek sposób.

Piszesz, że „pola walki nie należy porzucać dla chleba” i że „Polska pękła na pół i homo sowvieticus króluje na wszystkich szczeblach WADZY...”.

By móc walczyc MUSISZ mieć siłę, zdrowie i środki. Jak ktos powiedział „nie jest możliwe aby pusty worek stał prosto”. Musisz czasem zejść z pola walki aby zregenerowac siły i rany.
Wrogowie Polaków dokonuja eksterminacji naszego Polskiego Narodu, a wszelkie chwasty i szumowiny obficie nagradzają a Nas Polaków tępią odbierając środki podtrzymujące nasze życie przez co tracimy siłę i zdrowie. To jest celowe działanie i doskonale i tym każdy inteligentny Polak wie.
Homo sovieticus nigdy nie był ideowy. To banda zdrajców, bandytów i wszelkich przestępców. Oni zawsze myśleli wyłącznie o korycie dla siebie. Oni kiedyś krzyczeli, że:
-będą stac na straży i bronić lud pracujący miast i wsi,
-socjalizmu broni się jak niepodległości.

Dobrze to pamiętamy. Jaka była prawda każdy wie. Oni zawsze myśleli wyłącznie o własnym dobrobycie i wadzy, której do dziś nie oddali. Jedyne co potrafili zawsze to rabunek i morderstwo opornych. To trzeba im ZAWSZE rzucać w ich zbrodnicze gęby.
Po 1989 roku całkowicie pokazali kim są. Porzucili „swoje” socjalistyczne hasła i stanęli przy swoich odwiecznych pryncypiach zbrodni. Zaczęli rabunek polskiej własności wypracowanej przez Polaków o głodzie i chłodzie od 1945 roku oraz mordowaniu najbardziej aktywnych Polaków Patriotów mogących poprowadzić przeciw nim Naród.

Dla myślących polecam
http://www.youtube.com/watch?v=xQl0kv2Pqj8
lub
od 1:16 http://www.youtube.com/watch?v=vJ0U-fk12HM

Najlepszy dla nich był ynteres to - ukraść państwo - oni to wiedzą. Dla tych homo sovieticus wystarczy im polska „zielona wyspa” i 15 mln niewolników do roboty.

Pamiętajcie jednak, że my jak możemy wspieramy tych co w kraju pozostali aby mieli środki do walki z wrogami Nas Polaków i Naszej Ojczyzny. Jak nie będziemy mieć środków do regeneracji sił i zdrowia to naszym wrogom likwidacja Polaków przyjdzie bardzo łatwo.

avatar użytkownika Maryla

30. TezPolonus

nikt z nas nie powinien obrażać innych użytkowników, wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji, każdy z nas życie by oddał za Ojczyznę, wielu to udowodniło w latach 80-tych, ale przecież dzisiaj nie zrobimy tego na darmo, za kolejnych oszustów.
Dręczymy sie tą niemocą, ale to nie my jesteśmy przyczyną tego stanu.
Musimy sie wspierać. a szczególnie WSPIERAĆ MŁODYCH, oni maja gorące serca jak my w 1980 r.
Trzeba ich strzec, żeby nie byli kolejnym straconym pokoleniem z kacem moralnym.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Morsik

31. @TezPolonus

Nie cofnę!

Niedawno miałem spotkanie z młodzieżą "maturalną". Miało być wspomnieniowo o "Solidarności", a zeszło bardzo szybko na beznadzieję, brak perspektyw, przymierzanie się do emigracji. Com nagadał, tom nagadał, ale jeden z młodziaków moje przekonywania podsumował tak: przyznaje rację, emigracja to wygodnictwo, ucieczka przed odpowiedzialnością za kraj, dezercja. Pomyślcie, jak dzisiaj wyglądałaby Afryka, gdyby większość z wyzwolonych amerykańskich niewolników wróciła do krajów swojego pochodzenia? Gdyby wrócili z wykształceniem, doświadczeniem, cywilizacją do krajów swoich przodków, których przed laty wywieziono w kajdanach? Nikt z nich nie wrócił żeby zmieniać swój kraj! Woleli zostać i cierpieć prześladowania!

Tak, że, TezPolonusie, gardzę po trzykroć każdym emigrantem, który zmuszony do wyjazdu w czasie stanu wojennego (czego nie neguję - byli tacy) nie wrócił do kraju po roku 1989. Gardzę i nazywać was będę do końca życia DEZERTERAMI! Bo zostawiliście nas, żołnierzy, na pastwę losu!

Powiedział wam to też Jan Paweł II na Westerplatte: Każdy ma swoje Westerplatte, które trzeba utrzymać i obronić, z którego nie wolno zdezerterować! Dotyczy to kraju, dotyczy to rodziny, dotyczy to wszystkiego...

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...

avatar użytkownika Maryla

32. Morsiku

nie galopuj. Nie jesteś i nie byłeś w sytuacji tych zmuszonych do emigracji politycznej, czekających na wolną Ojczyznę, którzy próbowali wracać, niektórzy wracali, likwidując wszystko, co udało im sie osiągnąć w innym świecie i zostawali jak nędzarze w Polsce.
Bez domu, bez szans na pracę i rozwój dla swoich dzieci.
Te dzieci wyjechały pierwsze, za nimi musieli wyjechać ci, którzy stracili wszystko walcząc o Ojczyznę.

Nie pozwalam nikomu wylewać swoich gorzkich żali i szukać winnych klęski u innych Polaków, którzy walczyli o to samo i zostali podle oszukani.

Poszukaj sobie wroga tam, gdzie jest - ten prawdziwy.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika TezPolonus

33. @Morsik

@Morsik

Bo zostawiliście nas, żołnierzy, na pastwę losu!

Czyżby? Az tak to czarno widzisz.
Nie nie zostawilismy Was. Przynajmniej ja - nie zostawiłem.
Jak widzisz wspieramy jak możemy czy to finasowo, czy słowem a jak jesteśmy w Polsce to czynem. Rozważ ilu z Was by zginęło gdyby nie nasza pomoc z zagranicy. My ratujemy nie tylko siebie ale i Was również.
Ten system trzeba rozwalić i nie tylko w Polsce. Do Amerykanów też to dociera.

PS.
George Carlin ~ o Edukacji Szkolnej [Napisy PL]

http://www.youtube.com/watch?v=zcimWMz5G7U
...

avatar użytkownika gość z drogi

34. Drodzy Przyjaciele zza Oceanu jak i w Kraju :)

myślę,ze pani Maryla najlepiej TO wszystko posumowała...nie szukajmy wroga tam ,gdzie go nie ma...
"Dręczymy sie tą niemocą, ale to nie my jesteśmy przyczyną tego stanu.
Musimy sie wspierać. a szczególnie WSPIERAĆ MŁODYCH, oni maja gorące serca jak my w 1980 r.
Trzeba ich strzec, żeby nie byli kolejnym straconym pokoleniem z kacem moralnym."
Drodzy moi Dobrej ,spokojnej Nocy :)

gość z drogi

avatar użytkownika gość z drogi

35. @TeżPolonus ,serdeczności

z umęczonego Kraju,gdzie wszystko się burzy i wali ... i zdrowia ,zdrowia...bo ono najważniejsze i pięknych snów o tej naszej Matce Polsce...Dobrej,spokojnej nocy..:)
Dzięki za linki :)

gość z drogi

avatar użytkownika gość z drogi

36. znalezione wsieci dla @Też Polonusa i dla dawnych Przyjaciół ,

z lat minionych rozrzuconych po świecie... :)
-
„O pamięć dla nich walczyliśmy”

Niepublikowana opowieść ALINY PIEŃKOWSKIEJ, w latach 70. działaczki Wolnych Związków Zawodowych, jednej z organizatorów strajków na Wybrzeżu w 1980 r.Nr 44 (2782), 3 listopada 2002,fragment:

"Jakiś czas temu chciałem porozmawiać z Aliną Pieńkowską o ludziach, dzięki którym w sierpniu 1980 r. udało się doprowadzić do wybuchu strajków na Wybrzeżu, a którzy potem zostali zapomniani. O bohaterach z, pozornie, drugiego szeregu. Pokazałem jej swoją listę nazwisk. Wtedy wyjęła album fotografii ze strajku, dopiero co wydany: Zbigniew Trybek „Oni tworzyli Solidarność”... Zaczęła komentować poszczególne zdjęcia, rozpoznawać sytuacje i osoby. Lista bohaterów tego pierwszego w istocie szeregu się wydłużała. Potem rozmawiałem z niektórymi z nich. Ciągle zdawało mi się, że czyjejś relacji brakuje, aby można było ukończyć tekst... Alina Pieńkowska zmarła 17 października 2002 roku.
Krzysztof Burnetko"

Tygodnik Powszechny Online
www.tygodnik.com.pl

gość z drogi

avatar użytkownika gość z drogi

37. i jeszcze ten fragment Historii

http://owzzw.host56.com/1_3_Historia.html
Rana Wieczorna
(próba portretu)
Markowi Piekarskiemu

Wciśnięty brutalnie w przyśpieszone zamykanie czasu
(w)leczony na powrozie strachu, Marku nie wiesz
kiedy i jakie cierpienie ostatnim będzie
jeszcze trzepocze nadzieją w pytaniu
jak prośbą o sprawiedliwość, o łagodniejszy wyrok
czy odejdzie ta w czerni
(przeciez kochasz inną kobietę)
urzekła Cię wolność w solidarnym Gdańsku
a wybrzeża Kalifornii jak niegdyś Jola
wstrzymały Ci oddech i tu jest Twój dom
na nieprostej drodze z Tczewa do nieba
tyle pragnień zaklętych w przymkniętych oczach
te chwile najdroższe tuż przy Tobie
dzieci, wnuki, doskonałość Arystotelesa,
muzyka, ach ten blues, jeszcze ster i Twój ocean
a pod Golden Gate rozsypią popiół,
i sam wybierzesz się w najdłuzszą, ostatnią już podróż…
więc nie zapisuj się redaktorze, stary aktywisto
do stowarzyszenia nieobecnych
zostaw niepokój Marku
jeszcze zo

Jacek M.

8 czerwca 2007 Concord

Dobrego Dnia TYM w Kraju i TYM po za NIM :)

gość z drogi

avatar użytkownika Morsik

38. @TezPolonus

Wróć i przejmij dowództwo, do czego zostałeś przed laty zobowiązany. Koniec, kropka!

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...