Na Foksal o Ukrainie

avatar użytkownika elig

 

"Polsko - ukraińska wojna z Rosją" to tytuł debaty, która odbyła się 20.05.2014 o godz. 18:15 w Domu Dziennikarza na Foksal w Warszawie. Zorganizował ją SDP wespół z "Gazetą Polską" i "Gazetą Polską Codziennie". Prowadziła ją Joanna Lichocka /w zastępstwie Tomasza Sakiewicza/.

Na początku, od 18:15 do 18:40 mieliśmy pokaz zdjęć z Majdanu autorstwa fotoreportera "Gazety Polskiej" Konrada Falęckiego. Najpierw mogliśmy oglądać starcia z milicją w styczniu 2014, potem migawki z codziennego życia Majdanu, dramatyczne obrazy "czarnego czwartku" z lutego 2014 i wreszcie uroczystości żałobne ponad stu ofiar starc na Majdania /niebiańskiej sotni/.

W debacia udział wzieli: dr Jerzy Targalski, Dawid Wildsteim, Wojciech Mucha i Rafał Dzięciołowski. Dyskusja rozpoczęła się od rozmowy Joanny Lichockiej z Jerzym Targalskim. Powiedział on, że trudno tu mówic o wojnie polsko - ukraińskiej z Rosją, gdyż Polacy sa tu tylko kibicami. Mamy bowiem para-państwo rzadzonę przez pasożytów niezdolnych do prowadzenia jakiejkolwiek polityki zagranicznej.

Zauważył też na podstawie obserwacji Internetu, że wiekszośc polskiego społeczeństwa popiera w tym konflikcie raczej Rosję. Uważa on też, iz Polacy to zastraszeni niewolnicy. Joanna Lichocka powiedziała, że w takim razie należałoby mówić o wojnie amerykański - ukraińskiej z Rosja.

Targalski omówił potem trzy aspekty wydarzeń na Ukrainie. Pierwszy to rozłam wśród oligarchów ukraińskich, związany z tym, iż Janukowycz chciał być głównym szefem i próbował zmarginalizowac pozostałych. Ukradł w tym celu z kasy państwowej 4 miliardy dolarów. Drugi aspekt to protest społeczny, zwłaszcza młodzieży, która odczuła niepodpisanie umowy z UE jako fakt pozbawiający ją nadziei na przyszłość.

To jej manifestacje doprowadziły do utworzenia Majdanu. Do końca grudnia 2013 finansowali to niechetni Janukowyczowi oligarchowie, a potem włączyło się zasilanie zagraniczne. I tu dochodzimy do trzeciego aspektu, czyli rozgrywek międzynarodowych. Majdan popierali z poczatku Niemcy, chcący przeforsowac swoich ludzi na Ukrainie, a potem włączyli się też Amerykanie pragnący się odegrac za Syrię.

Po dr Targalskim wypowiadali się Mucha, Dzięciołwski i Wildstein - trzej reporterzy, którzy ostatnio wielokrotnie odwiedzali Ukrainę. Mówili oni o upadku morale na wschodniej Ukrainie zwiazanym z opieszałą reakcją rzadu w Kijowie na rosyjska agresje i oddaniem Krymy bez walki. Zauważyli też, że portrety Bandery zoostały wyparte ze świadomości Ukraińców przez Michała Archanioła /patrona Ukrainy/, a potem przez "niebiańska sotnię".

Dawid Wildstein podkreślił postawę ukraińskiej Cerkwi, która poparła Majdan. Charakterystyczny był religijny charakter tego zgromadzenia. Jerzy Targalski tłumaczył słabą reakcję Kijowa na rosyjskąą agresję naciskami Niemiec i Ameryki na unikanie walk oraz faktem rozbrojenia przez Janukowycza armii ukraińskiej, a także jej opanowaniem przez rosyjską agenturę.

Po mniej wiecej godzinie zaczęły się pytania z sali. Pytano m.in. o ofiary ostatnich starć, w szczególności pożaru w Odessie. Jeden z reporterów powiedzial, że ofiary tego incydentu zostały otrute chloroformem / http://niezalezna.pl/55395-rosyjskie-sluzby-zabily-w-odessie-msw-ukrainy... /. Wcześniej w dyskusji Joanna Lichocka podała dwie inne informacje. Pierwsza to ta, że Rosja nie tylko nie wycofała swych sił z pobliża ukraińskiej granicy, ale rozpoczęła nowe wielkie manewry. Druga zaś dotyczy rosyjsko-chińskiej umowy gazowej. Okazuje się, że Chiny jej nie podpisały.

Inny słuchacz pytał o wolę narodu ukraińskiego przeciwstawienia się Rosji oraz o to pod jakimi hasłami nalezy to czynić. Ideologia Putina jest jasna - odbudowa imperium. Co chcą temu przeciwstawić Ukraina i Zachód?

Ja stwierdziłam, iż , moim zdaniem, Putin popełnił już trzy poważne błędy: upokorzył USA w Syrii, podeptał memorandum budapeszteńskie i wcielił Krym do Federacji Rosyjskiej, co pozbawiło go możliwości manewru. Spytałam Jerzego Targalskiego, co o tym sądzi?

Wspomniał on jeszcze o następnym błędzie: Putin sądził, że uda mu się wywołać na wschodzie Ukrainy prorosyjska rebelię. Nic z tego, jak dotąd, nie wyszło. Zdołał tylko przekupić mafię i miejscowych kryminalistów, by utworzyłi oddziały "separatystów" pod dowództwem oficerów GRU. Nie zyskali oni jednak szerszego poparcia. Targalski powiedział też, iż obawia się, że po ewentualnym odsunięciu Putina od władzy może nastąpić kolejny "reset" w stosunkach USA-Rosja ze złymi skutkami dla Ukrainy i Polski.

Spotkania zakończyło sie o 20:15. Było na nim obecnych ok. 70-80 osób. Nikt go nie filmował ani nie rejestrował.

Na zakończenie chciałabym wspomnieć o jednej sprawie. Mamy do czynienia z niesłychanym natężeniem wojny informacyjnej prowadzonej przez Rosję w Internecie. Baczyński w rozmowie z Ziemkiewiczem powiedzial, że 30-40 procent wpisów w Internecie to dzieło wynajętych osób /patrz - / http://blogmedia24.pl/node/60296 //. Obecnie, w sytuacji wojennej, to już chyba 60-80 procent. Nie sposób wyciągać z wpisów internetowych jakichkolwiek wniosków dotyczących nastrojów społecznych.

Uderza nieskuteczność tej propagandy. Mijają trzy miesiace, a nikt prawie Rosji nie popiera w sposób jawny. Nie ma chórów "obrońców pokoju" i "pożytecznych idiotów", jakie w swoim czasie potrafił mobilizować Zwiazek Sowiecki. To pocieszające.

 

napisz pierwszy komentarz