Słowacja - Wybory wygrała według exit polls lewicowa proeuropejska partia byłego premiera Roberta Fico - SMER.

2 komentarze

avatar użytkownika Maryla

1. Goryl od Niedwiedzia?

Nic nie było przesądzone do momentu, gdy tuż przed świętami Bożego Narodzenia w Internecie pojawiły się stenogramy rozmów, podsłuchiwanych w latach 2005-2006 w ramach tajnej operacji słowackich służb specjalnych, prowadzonej pod pseudonimem Gorila, czyli Goryl. Z dokumentów wynikało, że wielki, nieformalny wpływ na decyzje prywatyzacyjne prawicowego rządu Mikuláša Dzurindy (SDKU) miała czesko-słowacka finansowa grupa Penta. Za korzystne decyzje wynagradzała polityków, a przede wszystkim wspierała ich partie.

Wielka zażyłość łączyła szefa Penty zwłaszcza z ówczesnym wicepremierem i ministrem gospodarki oraz szefową agencji zajmującej się prywatyzacją. Beneficjentami Penty były przede wszystkim partie prawicowe, gdyż one wtedy rządziły. Okazało się jednak, że przezorni właściciele Penty nie mieli oporów, aby w tym samym czasie, gdy korumpowali polityków rządzącej prawicy, wspierać także opozycję, m.in. Smer. Jak widać wychodzili z pragmatycznego założenia, że nie ważne, czy rządzi prawica, czy lewica, byle byli to przyjaciele Penty.

Ujawnienie akt „Goryla” przebudowało scenę polityczną Słowacji. Na ulice Bratysławy i wielu innych miast wyszły tysiące osób, protestujące przeciwko korupcji wśród rządzących, a często wobec całej sceny politycznej. Popularność szybko zaczęły zdobywać nowe inicjatywy polityczne, co spowodowało, że w wyborach wystartowało 25 partii i ruchów politycznych. Jedna z nich o niezbyt wyszukanej nazwie Obyčajní ľudia a nezávislé osobnosti (Zwykli Ludzie i Niezależne Jednostki) zajęła trzecie miejsce, zdobywając ponad 8 proc. głosów.

Fico po raz drugi będzie rządził Słowacją, tym razem być może samodzielnie. Akta „Goryla” nie zaszkodziły mu, gdyż nie obciążały go bezpośrednio. Jest już doświadczonym politykiem, który umiejętnie potrafi łączyć unijny pragmatyzm, lewicową retorykę z domieszką nacjonalizmu w sprawach mniejszości węgierskiej oraz romskiej. Dla nas istotne jest to, że Fico zawsze był politykiem otwarcie prorosyjskim. Widać to było zwłaszcza w jego decyzjach dotyczących przemysłu surowcowego i energetycznego, gdzie rosyjskie firmy mają silną pozycję.

Słowacja jest ważnym krajem tranzytowym dla rosyjskiego gazu, a wiele spraw na tym obszarze wkrótce musi się rozstrzygnąć. Jeśli premier Fico będzie nadal faworyzował rosyjskie firmy, może powstać pytanie, czy przypadkiem „Goryl”, który tak spustoszył słowacką scenę polityczną, nie został wysłany ze Wschodu.

http://gosc.pl/doc/1102362.Wybory-ustawil-Goryl

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. Po wyborach Słowację czeka

Po wyborach Słowację czeka zbliżenie z Brukselą i Moskwą

Bratysławę
po sobotnich wyborach parlamentarnych czeka zbliżenie z Brukselą i
Moskwą. Zwycięska, lewicowa partia SMER, której przewodzi Robert Fico,
zapowiedziała zmianę kursu w polityce zagranicznej jeszcze przed
wyborami.»

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl