Wielka ofensywa Sikorskiego - od Bydgoszczy przez Libię po Kaliningrad. Oddajemy wszystko, co jest do oddania.

avatar użytkownika Maryla

W sobotę, 21 maja  br., odbędzie się w Królewcu pierwsze w historii spotkanie w formacie trójstronnym Ministrów Spraw Zagranicznych Polski, Niemiec i Rosji.

Radosław Sikorski i Alain Juppe, fot. PAP/Tytus Żmijewski
Radosław Sikorski i Alain Juppe, fot. PAP/Tytus Żmijewski

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski poinformował, że podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego w Bydgoszczy była mowa m.in. o umowie stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską oraz o traktacie akcesyjnym Chorwacji. Sikorski sprawiał generalnie wrażenie bardzo zadowolonego z efektów spotkania Trójkąta, a także z najbliższych wydarzeń. - Jak na samodegradujące się kondominium, to przyznacie, państwo, że trochę się dzieje - powiedział

- Przedyskutowaliśmy szczegółowo, co musi się stać, aby Ukraina miała szansę na zakończenie negocjacji o umowie stowarzyszeniowej w tym roku, za naszej prezydencji. A także, co musi się stać, by mogło dojść do podpisania za naszej prezydencji traktatu akcesyjnego Chorwacji - powiedział podczas wspólnej konferencji ministrów szef polskiej dyplomacji. Jak dodał, to "bardzo ważna sprawa" dla wszystkich trzech ministrów.

Sikorski powiedział, że jeszcze dzisiaj prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski oprowadzi gości po Wyspie Młyńskiej; później Sikorski wraz z szefami dyplomacji Francji i Niemiec uda się na lunch z szefem MSZ Mołdawii Iurie Leanca.

- Jutro Guido i ja polecimy do Królewca, gdzie będą konsultacje z naszym rosyjskim kolegą. Także odnotujemy postęp w przygotowaniach do wprowadzenia małego ruchu granicznego - zapowiedział Sikorski.

Szef polskiego MSZ zwrócił także uwagę, że za tydzień z wizytą do Polski przyjedzie prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. - Przyjeżdża (...) na spotkanie z około 20 głowami państw europejskich oraz z wizytą dwustronną i rozmowami z premierem Donaldem Tuskiem - zaznaczył.

Sikorski ostrożnie o polskim kandydacie na szefa MFW

Nie rozmawialiśmy na temat konkretnych kandydatów, ale warto tę sprawę omówić. Warto ustalić wspólnego kandydata, bo to nasz wspólny interes, by utrzymać wysoką pozycję Europy w MFW - podkreślił minister Alain Juppe.

Wypowiedź szefa francuskiego MSZ była powtórzeniem stanowiska wygłoszonego wcześniej przez Christine Lagarde, ministra finansów i gospodarki Francji. Juppe nie zaprzeczył w Bydgoszczy, że w jego opinii to właśnie Lagarde byłaby odpowiednim kandydatem Europy na stanowisko szefa MFW.

Zakończono negocjacje z Rosją o współpracy w sprawach cywilnych

        W sobotę, 21 maja  br., odbędzie się w Królewcu pierwsze w historii spotkanie w formacie trójstronnym Ministrów Spraw Zagranicznych Polski, Niemiec i Rosji.  Będzie ono zwieńczeniem dotychczasowej współpracy polsko – niemiecko – rosyjskiej w kwestiach: politycznych, gospodarczych, transportowych,  naukowych oraz współpracy regionalnej. 
 
2011.05.20
Rzeczpospolita Polska jest aktywnie zaangażowana w proces implementacji rezolucji Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych nr 1970(2011) i 1973(2011) dotyczących Libii, w szczególności w ramach Grupy Kontaktowej ws. Libii, której ostatnie spotkanie miało miejsce w Rzymie dnia 5 maja 2011 r. Wszelkie wysiłki społeczności międzynarodowej powinny umożliwić narodowi libijskiemu określenie swojej własnej przyszłości zgodnie z zasadami demokracji. Reżim Kaddafiego musi zaprzestać nieludzkich ataków i przemocy wobec ludności Libii.

W tym kontekście Rzeczpospolita Polska przyjmuje z zadowoleniem wniosek Prokuratora Międzynarodowego Trybunatu Karnego, Pana Luisa Moreno-Ocampo z dnia 16 maja 2011 roku, o wydanie przez Izbę Przygotowawczą Międzynarodowego Trybunatu Karnego nakazów aresztowania przeciw Muammarowi Mohammedowi Abu Minyar Kaddafiemu, Saifowi Al Islam Kaddafiemu i Abdullahowi Al Sanousi.

Polska jest głęboko przekonana, ze wszystkim osobom odpowiedzialnym za popełnienie przestępstw przeciw ludności Libii musi być wymierzona sprawiedliwość. Rola Międzynarodowego Trybunału w tym zakresie pozostaje kluczowa i najwyższej wagi.

 


 

Radosław Sikorski
Minister Spraw Zagranicznych

Niemcy i Francja popierają palestyński plan Baracka Obamy

14:29

MERKEL, WESTERWELLE, JUPPE ZGODNI Z PREZYDENTEM USA

Niemcy i Francja popierają palestyński plan Baracka Obamy
Kanclerz Niemiec Angela Merkel poparła propozycję prezydenta USA Baracka Obamy w sprawie rozwiązania konfliktu na Bliskim...czytaj dalej »

 

"CO MY MOŻEMY ZROBIĆ DLA AFRYKI?"

Szczyt, obiad z prezydentem, spotkanie z Tuskiem. Obama w Polsce

Szczyt, obiad z prezydentem, spotkanie z Tuskiem. Obama w Polsce

Podczas jednodniowego szczytu środkowoeuropejskiego, na który do Polski przybędzie Barack Obama, prezydenci będą mówić m.in. o...czytaj dalej »

Bezpieka strzela do tłumów.
NATO: Nie będzie interwencji

15:39

SOJUSZ POTĘPIA, ALE NIE BĘDZIE SIĘ ANGAŻOWAĆ

Bezpieka strzela do tłumów. </BR>NATO: Nie będzie interwencji

Co najmniej 10 osób zginęło w Syrii w piątek w starciach z tamtejszymi siłami bezpieczeństwa. Wcześniej tego samego dnia NATO...czytaj dalej »

Co zrobić, by wypełnić palestyński plan Obamy

16:00

ANALIZA TVN24.PL: CZY WIZJA OBAMY MA SZANSĘ?

Co zrobić, by wypełnić palestyński plan Obamy
Powrót Izraela do granic z roku 1967 roku - to najczęściej komentowany i najbardziej dyskusyjny element czwartkowego przemówienia...czytaj dalej »

156 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. tym powinnismy się zywo interesować

Wizyta Ministra Spraw Zagranicznych RP w Królewcu

2011.05.20
W sobotę, 21 maja br., odbędzie się w Królewcu pierwsze w historii spotkanie w formacie trójstronnym Ministrów Spraw Zagranicznych Polski, Niemiec i Rosji. Będzie ono zwieńczeniem dotychczasowej współpracy polsko – niemiecko – rosyjskiej w kwestiach: politycznych, gospodarczych, transportowych, naukowych oraz współpracy regionalnej.

W trakcie pobytu w Królewcu ministrowie omówią zagadnienia współpracy trójstronnej w ramach organizacji międzynarodowych, jak również relacje Federacji Rosyjskiej z Unią Europejską. Ministrowie spotkają się ponadto z gubernatorem Obwodu Królewieckiego Nikołajem Cukanowem oraz ze studentami Bałtyckiego Uniwersytetu im. Kanta.

Marcin Bosacki
Rzecznik Prasowy

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. "Polska – Niemcy w przededniu polskiej prezydencji w UE"

Żydowskie ofiary zawsze mają u nas pierwszeństwo, na drugim miejscu
będą pewnie Romowie i homoseksualiści. O tych, którzy w czasie wojny
ginęli na Wschodzie, często zapominamy – mówiła publicystka Helga Hirsch
z Berlina. Zaznaczyła, że jest przeciwna jakiejkolwiek hierarchii ofiar
i tego rodzaju porównywaniu cierpienia. – Ale mikrohistorie konkretnych
ludzi są dla mnie, jako dziennikarki, ważne. To one budzą emocje i
sprawiają, że interesujemy się przeszłością – dodała

– Zgadzam się nawet na opowieść o esesmanie, który pomagał więźniowi w
Auschwitz, skoro takie przypadki się zdarzyły, ale pod warunkiem że
osoba, która takiej relacji słucha, wie, czym była SS – mówił prof.
Piotr Madajczyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN dyskutujący z
niemiecką publicystką w czasie panelu "Pamięć i historia –
polsko-niemiecki węzeł gordyjski?". Uznał też, że m.in. na skutek
niemożności uczciwej debaty o relacjach z naszym zachodnim sąsiadem w
PRL jesteśmy nieco przewrażliwieni np. podczas rozmowy o wypędzeniach.

– Znaczenie ma i kontekst, i semantyka – stwierdziła prowadząca
debatę dr Joanna Lubecka z Wyższej Szkoły im. Józefa Tischnera. –
Podczas zrobionych w USA badań w jednym z college, ów w Krzemowej
Dolinie okazało się, iż studenci pytani, kim są naziści, odpowiedzieli,
że to Polacy. Dlaczego? Bo skoro obozy zagłady były w Polsce, a media
mówią o "polskich obozach", to naziści musieli być Polakami.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

3. Mali, Mauretania, Niger i

Mali, Mauretania, Niger i Algieria w ciągu 18 miesięcy utworzą wspólne siły ds. patrolowania regionu pustynnego Sahelu. W tym celu kraje te wyszkolą nawet 75 tys. żołnierzy, których zadaniem będzie walka z terroryzmem i przestępczością transgraniczną.

Te cztery państwa z trudem próbują kontrolować obszar, na którym swe działania nasila północnoafrykańska filia Al-Kaidy, Al-Kaida Islamskiego Maghrebu (Aqmi).

W Tamanghist, w południowo-wschodniej Algierii, utworzono już wspólne centrum dowodzenia, ale rywalizacja regionalna i brak zaufania między krajami od dawna utrudniały wspólną walkę z terroryzmem, czego domagają się kraje europejskie i Stany Zjednoczone.

- Nasze kraje w ciągu 18 miesięcy będą musiały wyszkolić i zmobilizować od 25 tys. do 75 tys. żołnierzy do walki z terroryzmem i przestępczością transgraniczną - ogłosił szef malijskiej dyplomacji Soumeylou Boubeye Maiga podczas jednodniowego spotkania ministrów spraw zagranicznych w Bamako, stolicy Mali, poświęconego walce z Aqmi.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kraje-sahelu-utworza-oddzialy-do-walki-z...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

5. Pikieta przeciwko wizycie


Pikieta przeciwko wizycie Eryki Steinbach


Pikieta przeciwko wizycie Eryki Steinbach

Erika Steinbach wywołuje na Pomorzu gorące emocje.


W sobotę, 21 maja po Konsulatem Generalnym Niemiec
zgromadziła się 30-osobowa grupa pikietują przeciwko wizycie Eryki
Steinbach W Gdańsku.


»

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

6. Kaliningrad, Rosja, 21 maja

Ministrowie SZ Polski, Niemiec i Rosji za podpisaniem umowy o ruchu granicznym

Kaliningrad, Rosja, 21 maja 2011 (© PAP/Paweł Supernak)


PAP

2011-05-21 12:47:15, aktualizacja: 2011-05-21 12:56:24

Szefowie dyplomacji Polski, Niemiec i Rosji opowiedzieli się w
sobotę w Kaliningradzie za jak najszybszym podpisaniem umowy o małym
ruchu granicznym pomiędzy obwodem kaliningradzkim oraz Polską.

"Dzisiaj publicznie proszę Komisję Europejską o to - o co ją proszę
kanałami dyplomatycznymi - aby jak najszybciej uchwaliła zmienione
rozporządzenie, które po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski
umożliwi nam podpisanie gotowej już umowy o małym ruch granicznym" -
powiedział na konferencji prasowej polski minister spraw zagranicznych
Radosław Sikorski.



Jak mówił, taka umowa może przynieść

praktyczne korzyści dla całego obwodu kaliningradzkiego oraz dla mieszkańców Trójmiasta, Warmii i Mazur.



Niemiecki szef dyplomacji Guido Westerwelle zapewnił, że Niemcy będą
intensywnie popierały ten projekt, gdyż - jak przekonywał - chodzi o
poprawę życia ludzi, zgodnie z europejskim duchem wymiany.



Według niego, przy dobrej woli, umowa powinna zostać podpisana
"możliwie szybko". "Z naszego punktu widzenia jest to dobry projekt,
jest to coś, co mieści się w duchu europejskim" - dodał.



Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podkreślił, że
jedyną przeszkodą na drodze jak najszybszego podpisania umowy jest
"biurokratyczne podejście, które ignoruje (...) interesy dwóch krajów,
których to dotyczy, czyli Polski i Rosji". Wyraził nadzieję, że zdrowy
rozsądek, weźmie górę i sprawa zostanie rozwiązana w ciągu najbliższych
miesięcy.



Polska i Rosja zabiega o objęcie ruchem bezwizowym całego obwodu
kaliningradzkiego i porównywalnego terenu po polskiej stronie. Obecne
regulacje europejskie pozwalają na ustanowienie małego ruchu granicznego
w pasie 30, a maksymalnie 50 km po obu stronach granicy.



Obwód kaliningradzki graniczy z Litwą i Polską. Największa
rozciągłość obwodu z północy na południe to 108 km, a ze wschodu na
zachód - 205 km.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

7. Jeśli rozmawiać z przywódcą

Jeśli rozmawiać z przywódcą USA o energetyce, to w pierwszej
kolejności należy powrócić do pomysłów pociągnięcia gazociągów z Morza
Kaspijskiego do Europy Środkowej

Obama przyjeżdża


Witold Waszczykowski



Oczekiwania
polskiego społeczeństwa w związku z wizytą prezydenta Baracka Obamy są
minimalne. Agenda polsko-amerykańskiej współpracy jest symboliczna.
Jeśli nie współpracujemy w poważnych sprawach, to nie można oczekiwać
istotnych decyzji. O pustce obecnego dialogu polsko-amerykańskiego
świadczy nawet fakt, iż po raz pierwszy ambasada amerykańska w Warszawie
organizuje konkurs pod hasłem: "Co nas łączy?", aby zainteresować
wizytą polskie społeczeństwo i zatrzeć niekorzystny obraz prezydenta
wywołany jego brakiem zainteresowania problemami Europy Środkowej i
Wschodniej.

> Więcej <

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

8. Prasa niemiecka (zarówno

Prasa niemiecka (zarówno drukowana jak i elektroniczna) stosunkowo niewiele miejsca poświęciła spotkaniu w Bydgoszczy ministrów spraw zagranicznych państw Trójkąta Weimarskiego, którzy przyjechali do tego miasta na zaproszenie Radosława Sikorskiego. Niemieckie media (i to tylko nieliczne) ograniczyły się jedynie do krótkich informacji o spotkaniu.

Spotkanie ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji nie wywołało u naszych zachodnich sąsiadów zbyt wielkiego zainteresowania. Bardziej znane tytuły w ogólne pominęły tę wizytę, jedynie kilka mniejszych tytułów umieściło krótkie informacje na ten temat. Wyjątkiem jest polskojęzyczna wersja Deutsche Welle, która poświęciła wizycie Guido Westerwelle w Bydgoszczy więcej czasu, pisząc m.in., że "podczas trójstronnego spotkania ministrów spraw zagranicznych Niemiec, Francji i Polski w Bydgoszczy mowa będzie m. in. o współpracy podczas polskiej prezydencji w UE oraz o polityce obronnej. Guido Westerwelle, Alain Juppe i gospodarz spotkania Radek Sikorski chcą też rozmawiać o Europejskiej Tożsamości Bezpieczeństwa i Obrony". Inne media wspominają, że głównym tematem bydgoskich rozmów będzie zbliżające się przewodnictw Polski w Radzie Unii Europejskiej. Więcej uwagi niż na rozmowy w Bydgoszczy w ramach Trójkąta Wajmarskiego, niemieckie media poświęciły planowanemu na sobotę spotkaniu szefów dyplomacji Polski i Niemiec z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem. Jak informuje część niemieckiej prasy w sobotę obydwaj ministrowie (Westerwelle i Sikorski) polecą do Kaliningradu rozmawiać o wspólnych projektach w regionie morza Bałtyckiego.

Dobra okazja do paru pytań o gazociąg.
Będąc w takim towarzystwie minister Radosław Sikorski będzie miał doskonałą okazję, aby zapytać obydwu swoich kolegów o gazociąg bałtycki, którego jedna nitka pomimo polskich protestów już leży na dnie i jak zapewniają eksperci w tej dziedzinie (także związany z PO prezes portów Szczecin/Świnoujście) w przyszłości będzie blokowała rozwój polskich portów. Przypomnijmy panu Sikorskiemu, że władze Świnoujścia i Szczecina, ministerstwo Infrastruktury w Warszawie, oraz zarząd Zespołu Portów Świnoujście/Szczecin nadal twierdzą, że leżący na głębokości 17 - 17.5 metra na dnie Bałtyku gazociąg w miejscu skrzyżowania z północną drogą podejściową do portów, będzie w przyszłości ograniczał ich rozwój i dlatego polska strona żąda od Nord Stream wkopania w dno morskie gazociągu. Ponadto dobrze by było, aby polski minister poinformował szefa niemieckiej dyplomacji, że zaproponowana przez niemiecką stronę zmiana trasy podejściowej do polskich portów, to zdaniem Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury nie jest ani prostym, ani tanim rozwiązaniem i jest po prostu nierealna. Potwierdziliśmy w Federalnym Urzędzie Żeglugi i Hydrografii (BSH) w Hamburgu, że jakiekolwiek nowe próby przesunięcia przez Nord Stream w przyszłości gazociągu wiążą się z ponownym złożeniem od początku wszystkich wniosków o wydanie wszelkich pozwoleń na taką budowę. Urzędnicy hamburscy mniej lub bardziej oficjalnie przyznają, że wydanie takiej nowej zgody jest bardzo mało prawdopodobne. Dyrektor Nord Stream Dirk von Amelin wielokrotnie powtarzał, że złożona w BSH polska skarga jest nieuzasadniona i nie wstrzyma budowy. Jego zdaniem nawet gdyby było możliwe zakopanie rury, to i tak jest to ze względów ekologicznych bardzo mało realistyczne. Tak więc położonych i zespawanych rur, a w dodatku wypełnionych gazem pod ciśnieniem 200 barów nikt nigdy nie ruszy.

Waldemar Maszewski, Hamburg.

http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=111892

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

9. Chcą otworzyć granicę z

Chcą otworzyć granicę z Kaliningradem

TAK dla umowy z Rosją, NIE dla sytuacji na Białorusi
Fot. PAPMinistrowie podczas spotkania w Kaliningradzie
Szefowie
dyplomacji Polski, Niemiec i Rosji opowiedzieli się w sobotę w
Kaliningradzie za jak najszybszym podpisaniem umowy o małym ruchu
granicznym pomiędzy obwodem kaliningradzkim a Polską. Wspólnie potępili
też wyroki sądowe na białoruskich opozycjonistów.

-
Dzisiaj publicznie proszę Komisję Europejską o to - o co ją proszę
kanałami dyplomatycznymi - aby jak najszybciej uchwaliła zmienione
rozporządzenie, które po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski
umożliwi nam podpisanie gotowej już umowy o małym ruch granicznym -
mówił na konferencji prasowej polski minister spraw zagranicznych
Radosław Sikorski.


Jak mówił, taka umowa może przynieść praktyczne korzyści dla całego
obwodu kaliningradzkiego oraz dla mieszkańców Trójmiasta, Warmii i
Mazur.

- Firmy finansujące reżim Alaksandra Łukaszenki będą objęte sankcjami -... czytaj więcej »




Szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle zapewnił, że jego kraj
będzie intensywnie popierał ten projekt, gdyż - jak przekonywał - chodzi
o poprawę życia ludzi, zgodnie z europejskim duchem wymiany.


Według niego, przy dobrej woli, umowa powinna zostać podpisana "możliwie
szybko". - Z naszego punktu widzenia jest to dobry projekt, jest to
coś, co mieści się w duchu europejskim - dodał.


Rosja też chce bezwizowego ruchu


Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podkreślił, że
jedyną przeszkodą na drodze jak najszybszego podpisania umowy jest
"biurokratyczne podejście, które ignoruje (...) interesy dwóch krajów,
których to dotyczy, czyli Polski i Rosji". Wyraził nadzieję, że zdrowy
rozsądek, weźmie górę i sprawa zostanie rozwiązana w ciągu najbliższych
miesięcy.


Polska i Rosja zabiega o objęcie ruchem bezwizowym całego obwodu
kaliningradzkiego i porównywalnego terenu po polskiej stronie. Obecne
regulacje europejskie pozwalają na ustanowienie małego ruchu granicznego
w pasie 30, a maksymalnie 50 km po obu stronach granicy.


Obwód kaliningradzki graniczy z Litwą i Polską. Największa rozciągłość
obwodu z północy na południe to 108 km, a ze wschodu na zachód - 205 km.


"Represje zamykają Łukaszence drogę do Europy"

Tak często, jak w ciągu ostatniego roku, liderzy Polski i Rosji jeszcze się... czytaj więcej »




Ministrowie potępili też represje stosowane na Białorusi przez reżim Aleksandra Łukaszenki.


- Represje, które obecnie mają miejsce na Białorusi, zamykają
Alaksandrowi Łukaszence "drogę do zbliżenia z Europą - ocenił polski
szef dyplomacji Radosław Sikorski. - Wolelibyśmy, aby Białoruś
ewoluowała w stronę demokracji, a nie od demokracji - powiedział
minister Sikorski na konferencji prasowej. Według niego, chyba wszyscy
potępiają "prowokacyjne wyroki", które zapadają w stosunku m.in. do
byłych kandydatów na prezydenta.


- W sąsiedztwie Europy obowiązuje zasada "Więcej za więcej", ale także
zasada "Mniej za mniej" i dlatego apeluję do władz białoruskich o
opamiętanie i zawrócenie ze złej drogi - dodał.


Rosja też potępia sytuację na Białorusi




Z kolei rosyjski szef dyplomacji Siergiej Ławrow podkreślił, że rosyjski
resort spraw zagranicznych wydał oficjalne oświadczenie negatywnie
oceniające to, co się dzieje na Białorusi. Jak mówił, Rosja apelowała do
władz Białorusi, aby wykonywała zobowiązania międzynarodowe w kwestii
poszanowania praw człowieka.


Odnosząc się do ewentualnych sankcji gospodarczych, które może nałożyć
na niektóre firmy białoruskie Unia Europejska, powiedział, że
wprowadzenie ich "nie będzie sprzyjało osiąganiu tych wyników, o które
chodzi, ponieważ jesteśmy przekonani, że przy wszystkich
okolicznościach, nie izolacja, a wręcz przeciwnie, angażowanie będzie
sprzyjało wprowadzeniu reform gospodarczych".


Sikorski powiedział, że kwestie wprowadzenia "punktowych restrykcji",
które mogą być nałożone na firmy białoruskie, będzie dyskutowana w
poniedziałek w Brukseli.


"Jesteśmy zszokowani"


Z kolei szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle ocenił, że wyroki
przeciwko białoruskim opozycjonistom są nie do zaakceptowania. -Tutaj
wykonano wolę prezydenta Łukaszenki - oświadczył.


Przypomniał, że razem z Sikorskim z grudniu ubiegłego roku przed
wyborami prezydenckimi złożył wizytę na Białorusi. -Jesteśmy nie tylko
oburzeni politycznie, jeśli chodzi o te wyroki, jesteśmy po prostu
zszokowani - podkreślił, zwracając uwagę, że chodzi o ludzi, którzy
walczyli o wolność i demokrację.


Minister Radosław Sikorski będzie gościem programu "Horyzont" o godz. 18.30 w TVN24


jk/sk

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika witas

10. Minister Sikorski walczy z Kaliningradem

“Quos Deus vult perdere, prius dementat” co znaczy “Kogo chce Bóg pogubić, temu rozum odbiera”.
Ta stara i mądra maksyma, która poznałem pierwszy raz czytając abecadło Kisiela (samokrytyczne wyznanie Jana Nowaka Jeziorańskiego), doskonale odzwierciedla stan ducha i umysłu obecnego sternika polskiej państwowej dyplomacji Radka Sikorskiego.
Choć przyzwyczaił nas wieloma lapsusami do swych ekscentrycznych i bardzo źle świadczących o posiadanej wiedzy i umyśle wypowiedzi, to ostatnia jego buńczuczna zapowiedź, zdumiała mnie i natchnęła do niezbyt górnolotnej uwagi : „Jak można być aż tak głupim?”
Otóż minister Rzeczpospolitej Polskiej zamierza walczyć z Kaliningradem.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9633232,Radoslaw_Sikorski...
Nie, na szczęście (a może niestety – zaraz wyjaśnię dlaczego „a może to niestety”) nie zamierza tego robić zbrojnie, jak za dawnych czasów, z kałachem w dziarskiej ręcę walczyć z Imperium (a szkoda, bo może zrobił by sobie nim krzywdę i musiał się oddalić daleko od tego nieszczęsnego kraju, w którym tyle klęsk żywiołowych się odbyło, że obecność kolejnej, która nazywa się Sikorski jest tak mało zauważalna),
a jedynie walczyć z nazwą Kaliningrad.
Czy minister konstytucyjny polskiego rządu z wiaderkiem farby będzie zamazywał drogowskazy w Polsce wskazującego drogę do tego miasta ? Nie, gorzej, i nawet głupiej – zapowiedział, że na dzisiejszym spotkaniu-szczycie ministrów spraw zagranicznych Polski, Rosji i Niemiec właśnie w mieście nad Pregołą, będzie zwracał uwagę rozmówcom, że to miasto powinno nazywać się Królewiec.
Ministrowi nie przeszkadza nawet opinia polskiej rządowej komisji do spraw nazw geograficznych znajdujących się poza terenem Polski (Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP), która wyraziła już 2 razy zdanie, że nazwa Kaliningrad jest nazwą podstawową. Zastrzegła możliwość używania wariantu Królewiec, jednak w mniej oficjalnych miejscach.
I przechodzimy do meritum – co Polskę obchodzi nazwa miasta znajdującego się poza jej granicami???, w dodatku miasta nigdy do Polski bezpośrednio i prawnie nie należącego (był jakiś krótki epizod w XV wieku, o którym nie wiadomo czy nie jest legendą) ????
W dodatku wyrażana w takim miejscu, przy takiej okazji. Minister Sikorski wystawia swoje cztery litery ( i tym samym to metaforyczne miejsce Rzeczpospolitej) do kolejnego rosyjskiego klapsa. Szczwany lis dyplomacji minister spraw Rosji Ławrow może tą sprawę zwyczajnie olać, jak mu się będzie chciało i wydawało stosowne (instrukcje od pierwszego), a może się do niej przyczepić i sprowokować ostry skandal, za który słuszną winę będzie ponosił polski prowokator Sikorski.
Właśnie ten ostatni przymiotnik budzi trochę moje wątpliwości – znany z poszukiwania afrodyzjaków w Chinach kilka lat temu, oddalony od żony polski mąż jest wymarzonym celem takich różnych Annuszek Chapman i bardziej zniewalających i fachowych funkcjonariuszek. Po jakieś sesji zdjęciowej kwestia jego sterowalności jest załatwiona.
I może tym należy wytłumaczyć to drastyczne odebranie zdolności, nie tylko dyplomatycznych, a i umysłowych pewnego zdradka ?
Rosjanie mogą nie skorzystać z tej wysokiej piłki podanej nad siatką (obrazowe porównanie z siatkówki), mogą te wypowiedzi odłożyć do kolejnej dyplomatycznej kontrofensywy, gdy trzeba będzie ostro zagrać, mogą te Sikorskiego brednie użyć na rynku wewnętrznym ( „Polacy wtrącają się w nazewnictwo miast nawet na terytorium naszego państwa, czego nie robią ani Niemcy, ani Finowie, ani Amerykanie”). Ale precedens, kolejny, mnie niepokoi. Jak można bezkarnie szkodzić własnego krajowi, wystawiając go na możliwe pośmiewisk lub skandal ?

Przypomina się tu sprawa ze smoleńską tablicą. Opisałem ją w artykule „Uprowadzona smoleńska tablica. Skandal, którego mogło nie być” . Nieprzemyślane, prymitywne jak konstrukcja cepa działania wdów Kurtyki i Gosiewskiej (rozumiem ich ból po stracie wspaniałych mężów, nie akceptuję głupoty szkodzącej Polsce) i beztroska, nieodpowiedzialna, kretyńska wręcz bezczynność polskiego MSZ (słowa o szkodzeniu Polsce tutaj należy podkreślić!) .
Cui bono? [= Czyj zysk? ] pytamy w śledztwach i analizach. Po skandalu „tablica smoleńska” ( „problem , którego mogło nie być” ) rosyjskie służby skontrowały „tablicą strzałkowską”. Rosyjskie media nagłośniły sprawę, jednocześnie kłamliwie informując rzesze słuchaczy, że i w polskich obozach „bestialsko zamęczono na śmierć wiele tysięcy rosyjskich żołnierzy”. Ugruntowując i rozpowszechniając putinowską tezę, że rozstrzelanie polskich oficerów sowieckim, stalinowskim NKWD było zemstą za śmierć czerwonoarmistów w „polskich obozach śmierci”. Notabene – wszędzie te polskie obozy śmierci – i KL Auschwitz-Birkenau, i VernichtungLager „Treblinka”, a teraz i Strzałkowo. Niedługo i Katyń może awansować na to miano.
„Tysiące oficerów pomordowanych bestialsko w polskim obozie jenieckim w Katyniu” – podejrzewam, że wiele amerykańskich i innych agencji prasowych powtórzyło by za postsowieckimi taką informację.
Podsumowując – prostackie działania „Smoleńska 2010” i brak działań polskiego MSZ doprowadziły do okazji, aby poinformować Rosjan o polskich obozach śmierci dla ich przodków. Prawdy nikt w mass-mediach dociekać się będzie...
Cui bono?

W temacie Kaliningradu popełniłem kiedyś historyczną notkę - "Województwo Królewieckie", a na temat wiedzy ministra Sikorskiego krytyczną - "Lekcje historii ministra Radka Sikorskiego".

Witek
avatar użytkownika Maryla

11. @witas

"Jak można bezkarnie szkodzić własnego krajowi, wystawiając go na możliwe pośmiewisk lub skandal ?"

tylko mylisz pojęcia - to nie wdowy doprowadziły do śmierci 96 osób i katastrofy, to nie wdowy oddały śledztwo w ręce Rosjan, wystawiając Polskę na pośmiewisko.

To Sikorski i Arabski "uzgadniali" i warunki wylotu delegacji 10 kwietnia, to oni sa odpowiedzialni za umowy w sprawie śledztwa, to Sikorski jest odpowiedzialny za brak reakcji na rosyjskie monity w sprawie tablicy.

Zostaw wdowy i Stowarzyszenie RODZIN KATYŃ 2010 W SPOKOJU.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

12. Celem polityki historycznej

Celem polityki historycznej Putina jest wypranie przeszłości sowieckiej z treści komunistycznych i totalitarnych oraz przedstawienie jej jako części rosyjskiej historii narodowej. Sprawcami incydentu w Słupcy mogli być właśnie adepci tej nowej idei narodowej, która na naszych oczach rodzi się w Rosji

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110521&typ=my&id=my09.txt

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika witas

13. > Maryla

A mnie się wydaje, że Ty mylisz pojęcia - ja wyraźnie napisałem:
"beztroska, nieodpowiedzialna, kretyńska wręcz bezczynność polskiego MSZ (słowa o szkodzeniu Polsce tutaj należy podkreślić!) ."

Natomiast wdowy instalując tablicę jedynie po polsku, bez zgody jakiegokolwiek przedstawiciela gospodarzy tej ziemi (nie można by poprosić kogoś z Memoriału?) doprowadziły do kontrreakcji i umieszczenia kłamliwej tablicy w Strzałkowie.
Wina MSZ jest bezsporna, jednak całą akcję rozpoczęły panie Kurtyka i Gosiewska.
Nie przysłużyła się dobrze ta akcja Polsce.

Dobrze, już zostawiam.

Witek
avatar użytkownika Maryla

14. @witas

patrz u siebie, rozwinęłam komentarz na szybko wpisany tutaj.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

15. polecam w temacie

PROJEKT „PRUSY WSCHODNIE” (Aleksander Ścios )

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

16. Rosja: "Niech Białoruś

Rosja: "Niech Białoruś przestrzega praw człowieka"


Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow powiedział, że MSZ w
Moskwie wydał oficjalne oświadczenie ws. Białorusi. Rosja negatywnie
ocenia w nim to, co się dzieje na Białorusi. Ławrow stwierdził, że Rosja
apelowała do władz Białorusi, aby wykonywała zobowiązania
międzynarodowe w kwestii poszanowania praw człowieka.

Moskwa za, ale przeciw


Rosyjski minister skrytykował jednak pomysł wprowadzenia przez
UE sankcji gospodarczych wobec Białorusi, o których mówił wczoraj po
spotkaniu Trójkąta Weimarskiego Sikorski. - Prowokacyjne wyroki na jego
współzawodników w wyborach są nie do przyjęcia. Sankcje, które chcemy wprowadzić, nie mogą jednak dotknąć ludności. Będą skierowane w konkretne firmy,
co bezpośrednio uderzy w rząd tego kraju - mówił po spotkaniu Trójkąta
Weimarskiego polski minister. Odnosząc się do tych propozycji Ławrow
stwierdził, że wprowadzenie ich "nie będzie sprzyjało osiąganiu tych
wyników, o które chodzi. - Jesteśmy przekonani, że przy wszystkich
okolicznościach, nie izolacja, a wręcz przeciwnie, angażowanie będzie
sprzyjało wprowadzeniu reform gospodarczych - mówił dziś w
Kaliningradzie szef rosyjskiego MSZ.

Polska, Rosja i Niemcy za umową o małym ruchu granicznym


Szefowie dyplomacji Polski, Niemiec i Rosji opowiedzieli się w
sobotę w Kaliningradzie za jak najszybszym podpisaniem umowy o małym
ruchu granicznym pomiędzy obwodem kaliningradzkim oraz Polską.


- Dzisiaj publicznie proszę Komisję Europejską o to - o co ją
proszę kanałami dyplomatycznymi - aby jak najszybciej uchwaliła
zmienione rozporządzenie, które po zatwierdzeniu przez Parlament Europejski
umożliwi nam podpisanie gotowej już umowy o małym ruch granicznym -
powiedział minister Radosław Sikorski. Podkreślił, że taka umowa może
przynieść praktyczne korzyści dla całego obwodu kaliningradzkiego oraz
dla mieszkańców Trójmiasta, Warmii i Mazur. Guido Westerwelle zapewnił,
że Niemcy będą intensywnie popierały ten projekt. Według Westerwellego,
przy dobrej woli, umowa powinna zostać podpisana "możliwie szybko". - Z
naszego punktu widzenia jest to dobry projekt, jest to coś, co mieści
się w duchu europejskim - dodał.

Rosja: rozwiązanie sprawy Kaliningradu "w ciągu najbliższych miesięcy"


Siergiej Ławrow podkreślił, że jedyną przeszkodą na drodze jak
najszybszego podpisania umowy jest "biurokratyczne podejście, które
ignoruje (...) interesy dwóch krajów, których to dotyczy, czyli Polski i
Rosji". Wyraził nadzieję, że sprawa zostanie rozwiązana w ciągu
najbliższych miesięcy.

Polska i Rosja chcą objąć ruchem
bezwizowym cały obwód kaliningradzki i porównywalny teren po polskiej
stronie. Obecnie europejskie regulacje pozwalają na ustanowienie małego
ruchu granicznego w pasie 30, a maksymalnie 50 km po obu stronach
granicy. Tymczasem największa rozciągłość graniczącego z Litwą i Polską
obwodu z północy na południe to 108 km, a ze wschodu na zachód - 205 km.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9640635,Polska__Niemcy_i_...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

17. Obamomania w UE

dzisiaj był Irlandii :

Obama: USA i Irlandia są połączone więzami krwi

http://fakty.interia.pl/swiat/news/obama-ucieka-z-irlandii-znow-przeslad...


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

18. Kilku prezydentów zbojkotuje

Kilku prezydentów zbojkotuje szczyt w Polsce



Kilku prezydentów zamierza zbojkotować zaproszenie
wystosowane przez Bronisława Komorowskiego na środkowoeuropejski szczyt i
uroczystości związane z wizytą prezydenta USA, Baracka Obamy w Polsce.
Powodem jest jeden z najmniejszych i najmłodszych krajów Europy
wschodniej - Kosowo - informuje RMF FM.

Atifete Jahjaga od dwóch miesięcy jest głową młodego państwa
kosowskiego. Amerykanie zabiegali o to, aby pojawiła się na warszawskim
szczycie. Polska uległa namowom USA przez co straciła gości, ponieważ
Kosowo przez wiele krajów nie jest uznawane za państwo.

Do Warszawy nie chcą przyjechać przywódcy Serbii, Słowacji i Rumunii.
Serbia wciąż nie może pogodzić się z utratą terenów, które kiedyś
wchodziły w jej skład, a Bratysława i Bukareszt mają problemy z
mniejszością węgierską, nie chcą więc uznawać precedensu jakim było
ogłoszenie niepodległości Kosowa.

Polscy dyplomaci zabiegają o ułagodzenie sporu, ale nadziei na to, że wszyscy zaproszeni stawią się w komplecie już nie ma.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

19. 2011-05-24 02:47 Niemieckie

2011-05-24 02:47

Niemieckie MSW swoje, a Erika Steinbach swoje

Wczoraj w Rumi Erika Steinbach mówiła między innymi i tutaj
cytat z polskich mediów: „Polacy mieszkający w Niemczech to w większości
imigranci zarobkowi - powiedziała podczas spotkania w Rumi Erika
Steinbach. Jej zdaniem mogą występować o obywatelstwo, ale nie będą
uznani za mniejszość narodową. Przewodnicząca Związku Wypędzonych w
Niemczech powiedziała, że w jej kraju są dwie mniejszości narodowe -
duńska, co wynika z historycznych przesunięć granic, oraz żyjący od
setek lat na Wschodzie Serbołużyczanie.” Dalej: „Erika Steinbach mówiła,
że w Niemczech oraz w całej Europie obowiązują regulacje, które
dokładnie określają, która wspólnota może otrzymać status mniejszości
narodowej. Wiąże się to z dodatkowymi przywilejami. - Tych przepisów w
Niemczech przestrzegamy - powiedziała.” (źródło: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/372841,Erika-Steinbach-w-Rumii-Po...).



Natomiast niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW) stwierdza, że
są cztery mniejszości narodowe w Niemczech: Duńczycy, Fryzowie,
niemieccy Sinti i Romowie oraz Serbołużyczanie (źródło: http://www.bmi.bund.de/SharedDocs/Downloads/DE/Broschueren/2010/natmin.html).



Ze wstępu do broszury niemieckiego MSW: (Vorwort Dr. Thomas de Maizière)

In Deutschland sind die Dänen, die Friesen, die deutschen Sinti und Roma
und die Sorben als nationale Minderheit anerkannt. Der Schutz sowie die
Förderung der vier anerkannten nationalen Minderheiten in Deutschland,
die erheblich zur kulturellen Bereicherung unseres Landes beitragen, ist
und bleibt ein wichtiges Anliegen der Bundesregierung. (źródło: http://www.bmi.bund.de/SharedDocs/Downloads/DE/Broschueren/2010/natmin.p...).





Co zrobią niemieccy Sinti i Romowie oraz Fryzowie?

http://niezalezna.pl/10968-niemieckie-msw-swoje-erika-steinbach-swoje

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

20. jak nieoficjalnie dowiedziała

jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP z otoczenia prezydenta,
spotkanie Obamy z liderami polskich partii ma odbyć się w "w szerszej
formule" - miałby uczestniczyć też w nim były prezydent Lech Wałęsa.

Rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita potwierdził w rozmowie z PAP, że
zaproszenie na spotkanie z amerykańskim przywódcą otrzymał szef Sojuszu
Grzegorz Napieralski. - Tak, potwierdzam, dostaliśmy takie zaproszenie -
powiedział Kalita.


Również liderka PJN Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziała, że
otrzymała we wtorek telefon z Kancelarii Prezydenta i została zaproszona
na spotkanie z prezydentem Obamą na sobotę na godz. 11:45.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do
władz PO, Platformę może z kolei reprezentować marszałek Sejmu,
wiceprzewodniczący partii Grzegorz Schetyna lub ewentualnie wiceszefowa
PO, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

PAP na razie nie udało się potwierdzić, czy zaproszenie dotarło już
do prezesów: PiS - Jarosława Kaczyńskiego i PSL - wicepremiera Waldemara
Pawlaka.

http://czarnalimuzyna.salon24.pl/309677,moskiewski-certyfikat

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

21. Minister spraw zagranicznych

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski udzielił wywiadu  radiowej Trójce.
Jeden z wątków rozmowy dotyczył katastrofy smoleńskiej. Żadne media nie
zwróciły na ten fragment uwagi, a jest niezwykle ważny i zapowiada, co
nas czeka po publikacji raportu komisji Millera:

Beata Michniewicz: Na koniec chciałam zapyta... taki
fragment wywiadu z b. minister spraw zagranicznych (słychać śmiech
Radosława Sikorskiego) Anną Fotygą, która powiedziała: "Wiem, że w
czasie swojej wizyty w Gruzji minister Radosław Sikorski informował
partnerów, że przyczyną tragedii [smoleńskiej]był błąd pilotów, że to
ich wina. Mówił to po prostu, jakby cytował rosyjskie komunikaty...". To
jest prawda, panie ministrze?

Radosław Sikorski: Ja nie rozumiem tego przeskoku logicznego. To znaczy,
pani minister Fotyga zdaje się mówi w tym wywiadzie także, że kto kocha
prezydenta Kaczyńskiego, nie może wierzyć, że to była wina pilotów. A
jak się okaże z raportu, że jednak była wina pilotów, to co ?
To jest dla mnie logika, której nie rozumiem.

Beata Michniewicz: Ale ja pytam, czy rzeczywiście opowiadał Pan tak w Gruzji?

Radosław Sikorski: Mnie pytają różni
partnerzy o... wypadek smoleński i ja się dzielę swoją opinią. A moja
opinia jest taka, że jeżeli piloci zbliżają się do lądowania, gdzie
są... jest fatalne lotnisko, fatalne warunki pogodowe i zniżają się
świadomie poniżej wysokości decyzyjnej, wbrew instrukcji samolotu, wbrew
instrukcji lotniska, wbrew własnym uprawnieniom, z wyjącym systemem
ostrzegawczym to błąd to jest najłagodniejsze określenie, jakim można to
określić.

Pan minister Radosław Sikorski konsekwentnie kolportuje w
Polsce i za granicą "swoje opinie" na temat przyczyny katastrofy
rządowego samolotu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. Jego opinia od 10
kwietnia jest niezmienna: "wypadek smoleński" jest winą pilotów.


http://wpolityce.pl/view/15291/Skandaliczna_wypowiedz_ministra_Radoslawa_Sikorskiego_na_temat_katastrofy_smolenskiej_w_radiowej_Trojce_.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

22. murzyn zrobił swoje, murzyn moze odejść-sukces !

WYSŁANNIK ASHTON BĘDZIE Z PARYŻA

Za Kaukaz Francuz, nie Polak

Za Kaukaz Francuz, nie Polak

Dyplomata francuski i były ambasador Francji w Gruzji Philippe Lefort będzie specjalnym przedstawicielem UE ds. kryzysu...czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

23. Birbant z Oxfordu

Birbant z Oxfordu

Władysław (gość)
29.08.11, 19:06:51



Życie Sikorskiego potoczyłoby się inaczej, gdyby nie wyjazd w połowie
1981 r. na kurs języka angielskiego do Anglii. Dopisało mu szczęście,
tygodnik "Polityka" pisał, że otrzymał turystyczny paszport, liceum
ukończył rok wcześniej i nie upominało się o niego wojsko. W
październiku 1981 r., po informacjach, że Służba Bezpieczeństwa
interesuje się jego kolegami, wystąpił o azyl polityczny. We wniosku
pisał o działalności konspiracyjnej, represjach, wyrzuconych z wojska
stryjach, którzy byli oficerami Ludowego Wojska Polskiego (stryj Edward
był oficerem politycznym, skazanym na trzy lata za pobicie sowieckiego
generała, a stryj Klemens został wyrzucony z wojska w 1968 r., bo nie
chciał wstąpić do partii).

Sikorski rozpoczął studia na Oksfordzie, wstąpił do Bullingdon Club.
Wiódł życie towarzyskie, wręcz hulaszcze. Wiosną 2010 r. stacja Channel 4
wyemitowała reportaż o młodości lidera brytyjskich konserwatystów
Davida Camerona. Informacje te powtórzyła polska prasa. Bullingdon Club
kojarzy się na Wyspach już wyłącznie z pijackimi ucztami i demolowaniem
restauracji. Obecnie członkowie Bullingdon Club wstydzą się i tuszują
burzliwą przeszłość, wszyscy odmówili wystąpienia w brytyjskim filmie,
wyjątkiem był tylko Sikorski.

Niewątpliwie zaskakuje fakt, że Sikorski przez lata ukrywał te
młodzieńcze wyskoki, starał się wytworzyć w Polsce obraz młodzieńca,
który ciężko pracował i walczył z komunizmem nawet w najdalszych
zakątkach świata. Zaskakuje również to, że tak dokładnie opowiedział o
luzackim stylu dopiero po blisko 30 latach, i to w Anglii.

W czasie pobytu w Anglii był obserwowany i rozpracowywany przez służby
PRL. 21 stycznia 1983 r. został zarejestrowany przez wydział II
Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Bydgoszczy pod nr. 21200 jako
"osoba do obiektu" do sprawy "Bristol" nr ewid. 9219. Sprawę
przerejestrowano na Kwestionariusz Ewidencyjny krypt. "Bastard" -
"podejrzany o kontakt ze służbami specjalnymi państw NATO". Sprawę
zdjęto z ewidencji 15 stycznia 1990 roku.

Sikorskim zajmował się funkcjonariusz o pseudonimie "Brig", ten sam,
który "opiekował się" w Londynie Bogusławem Wołoszańskim. Rezydentura
polskiego wywiadu w Londynie uważała, że Sikorski "najprawdopodobniej
jest powiązany z brytyjskimi służbami specjalnymi, żyje ponad stan,
szuka kontaktów i dużo podróżuje, a nie wiadomo, skąd ma pieniądze".

http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/444457,sobecka-znow-pyta-o-smolen...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

24. Litwa nie zdecydowała się być stroną umowy

Ambasadorzy państw UE porozumieli się w sprawie umowy o małym ruchu granicznym z obwodem kaliningradzkim, która obejmie części Pomorza oraz Warmii i Mazur - poinformowały PAP w środę źródła dyplomatyczne.

Potem umowa o małym ruchu granicznym między Polską a obwodem kaliningradzkim będzie wymagać jeszcze zatwierdzenia w Parlamencie Europejskim i "jeszcze w tym roku powinna wejść w życie" - powiedziały źródła PAP. Wówczas mieszkańcy Kaliningradu będą mogli bez wiz odwiedzić np. Gdańsk.

Obwód kaliningradzki graniczy z Litwą i Polską. Największa odległość między północą a południem obwodu wynosi 108 km, a między wschodem a zachodem - 205 km. Obecne regulacje europejskie pozwalają na ustanowienie małego ruchu granicznego jedynie w pasie 30 km, a maksymalnie 50 km po obu stronach granicy.

Źródła dyplomatyczne potwierdziły, że Litwa nie zdecydowała się być stroną umowy.

Pod koniec lipca Komisja Europejska zaproponowała objęcie obwodu kaliningradzkiego i proporcjonalnego obszaru po stronie polskiej przepisami o ruchu przygranicznym UE. Obejmowałby on na Pomorzu: Sopot, Gdańsk, Gdynię oraz powiaty: pucki, gdański, nowodworski i malborski, a w województwie warmińsko-mazurskim: Elbląg, Olsztyn oraz powiaty: elbląski, braniewski, lidzbarski, bartoszycki, olsztyński, kętrzyński, mrągowski, węgorzewski, giżycki, gołdapski, olecki.

pap

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

25. Pokochajmy protektorat

Trójkąt Kaliningradzki

Wstępem do integracji z Rosją i Niemcami miałby być Trójkąt
Kaliningradzki – strefa współpracy oraz bezpieczeństwa wojskowego i
energetycznego. W jego ramach należałoby zliberalizować reżim wizowy
(masowy napływ rosyjskiej mafii), wprowadzić ułatwienia dla inwestycji
unijnych i rosyjskich (przejęcie pod kontrolą Moskwy kluczowych zakładów
i gałęzi przemysłu), standaryzację części produktów, realizować wspólne
programy zbrojeniowe. Ścisłą współpracę powinny nawiązać nasze koncerny
zbrojeniowe i utworzyć wspólną jednostkę wojskową (powrót WP do
sowieckiej macierzy) i razem szkolić nasze armie. Powinniśmy się włączyć
zwłaszcza do niemiecko-rosyjskiej współpracy wojskowej, tworząc np.
wspólne centrum antyterrorystyczne z siedzibą w Krakowie. Ponadto Polska
powinna stać się adwokatem ruchu bezwizowego między UE a Unią
Euroazjatycką (strefa Schengen do Chin!).



Polsko-niemiecko-rosyjskie konsorcjum powinno, zdaniem Sykulskiego,
przejąć wydobycie gazu łupkowego w Polsce i jego dystrybucję w Europie
Centralnej (Międzymorze bez Estonii, plus tereny b. NRD i północna część
Turcji), zastępując w tym Amerykanów. (Oznaczałoby to całkowite
uzależnienie i utratę strategicznych korzyści z łupków). Przewidywana
magnetyczna linia kolejowa Berlin–Warszawa–Mińsk–Moskwa oraz
Berlin–Kaliningrad–Petersburg w praktyce oznaczałaby przecięcie Polski
dwoma eksterytorialnymi korytarzami (Hitler chciał tylko jednego, ale
postęp zobowiązuje). – Ścisła współpraca niemiecko-rosyjska leży w
interesie Polski i Europy – konkluduje Sykulski.



W rzeczywistości Sykulski za dużo naczytał się Karaganowa, Dugina i
samego Putina. W ich duchu zinterpretował klasyków geopolityki: Karla
Haushofera i Halforda Mackindera oraz Friedricha Naumanna. W rezultacie
postanowił do sojuszu rosyjsko-niemieckiego dołączyć Polskę, tylko że my
nie możemy być partnerem dla tych państw, a co najwyżej możemy pełnić
funkcję ich protektoratu, jak proponował Naumann, a później Haushofer w
projekcie Mitteleuropa w 1915 r. I to protektoratem niemiecko-rosyjskim,
rozrywanym przez walkę o wpływy, toczoną za pośrednictwem partii
ruskiej i pruskiej, ale zawsze przeciwko stronnictwu patriotycznemu.



Cały tekst Józefa Darskiego został opublikowany w aktualnym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.
http://niezalezna.pl/19543-pokochajmy-protektorat

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

26. Krzysztof Szczerski Polska

Krzysztof Szczerski

Polska polityka zagraniczna zanika jako przedmiot autonomicznej debaty politycznej

Tylko u nas

Zamiast wizji polityki podczas debaty w Sejmie, wystąpienie
programowe polski minister wygłosi w Berlinie na zaproszenie tamtejszej
rady doradczej przy niemieckim MSZ.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

27. Artur Bazak Minister

Artur Bazak

Minister Radosław Sikorski zgłosił w imieniu rządu akces Polski do niemieckiej federacji europejskiej

Tylko u nas

Sikorski przedstawił dość konkretną wizję Polski w niemieckiej
Europie. Wizję, która czerpie zarówno z "Dziennika" Hansa Franka, jak i
polityki Stanisława Augusta wobec Rosji Katarzyny Wielkiej.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Tamka

28. @Maryla

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sikorski-odpowiada-prezesowi-pis-to-inter...

W Warszawie juz stoi replika bramy Brandenburskiej, ten zdrajca -Sikorski sprzedaje Polske, za garsc srebrnikow, a po drugiej stronie taka oto ciekowostka:http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjski-dziennikarz-rosja-graniczy-z-niemcami-pol,1,4935997,wiadomosc.html

Moze by pan minister od polityki zagranicznej to skomentowal?

Moj Boze. Nie sadzilam, ze ten proces bedzie tak szybko postepowal, proces znikania Polski z map...

A PiS powienien od rana do nocy o tym trabic i robic konferencje za konferencja, bo w tv o tym cicho sza! Wiadomo. Przeciezj zyjemy w kraju wiecznej szczesliwosci i dobrobytu. Psia krew!
T.

"Martwe dźwigi portowe nigdy nie będą Statuą Wolności".J.Ś.

LUBLIN moje miasto.

 

 

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

29. Do Pani Maryli,

Szanowna Pani Marylo,

Ja taka granice pamiętam.

Pakt Ribbentrop-Mołotow

Mapa ostatecznego podziału Polski pomiędzy III Rzeszę a ZSRR z 28.09.1939 r. z wytyczoną granicą. Podpisy za zgodność: Stalin, Ribbentrop,

Ukłony moje najnizsze

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

30. Do Pani Maryli,

Szanowna Pani Marylo,

Sikorskiemu i donkowi, taka mapa się śni.

Ukłony moje najnizsze

Ja takiego w ząbek czesanego pamiętam

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika ciociababcia

31. Wypada także pokochać RAŚ ... ale jak?

Silesia-Śląsk-Schlesien i niemieckie zaplecze RAŚ RAŚ teraz chce aby premier Tusk (Kaszub) dał Ślązakom status mniejszości etnicznej, a ich poplecznicy z różnych partii (niestety również pani Nowak z PiS) torują drogę do tego statusu poprzez dążenie do uznania gwary śląskiej jako języka regionalnego ! 

 /Rajmund Pollak/
http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=974

ciociababcia

avatar użytkownika intix

32. Szanowny Panie Michale

  "Sikorskiemu i donkowi, taka mapa się śni."  
***
Szanowny Panie Michale...
Nie tylko nim... Przede wszystkim - Niemcom i...
Wymienieni przez Pana "tylko" wykonują POlecenia z zewnątrz...
Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości DLACZEGO BYŁ 10. 04...?
Pozwolę sobie przypomnieć Naszą rozmowę z lipca...
Z podanych przez @Marylę artykułów wyraźnie widać, że długo nie musieliśmy czekać...
I CO TERAZ... POLSKO...?
***
Przypomnę, tam jest link do ciekawej notki @natenczas...
 2. Pani Intix,
7. Szanowny Panie Michale

Jak będzie wyglądała współpraca z Niemcami? Dowiedz się sam, czytaj treść programu 

***
Serdecznie Pozdrawiam.

avatar użytkownika intix

34. @Maryla

Każdy dzień przynosi coraz ciekawsze informacje...
DOKĄD to wszystko zmierza...?
Świat przewraca się do góry nogami
Wierzę, że Pan Bóg Nas nie opuści...
Wierzę, że jest z Nami...
Tarcza Obronna w Panience Najświętszej...
Polacy...nieustannie Różaniec w ręce...
***
Dziękuję za TE wszystkie informacje...
Serdecznie Pozdrawiam.

avatar użytkownika Maryla

36. Premier Donald Tusk bronił

Premier Donald Tusk bronił dziś berlińskiego wystąpienia szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Pałac Prezydencki uważa jednak, że wystąpienie ministra "w takim miejscu i czasie mogło zaszkodzić konstruktywnej debacie w kraju" - wynika z nieoficjalnych informacji PAP.
Źródła z otoczenia prezydenta podkreślały dziś, że "wystąpienie Sikorskiego, prezentujące w większości słuszne, acz nie nowe postulaty, w takim miejscu i czasie mogło zaszkodzić konstruktywnej debacie w kraju".

"Jak teraz budować spójne stanowisko państwa?"

Według tych źródeł, problemem nie jest fakt, że tekst wystąpienia wysłano do Bronisława Komorowskiego w czasie jego wizyty na Ukrainie, "na parę godzin przed wystąpieniem - podobnie zresztą jak do premiera" (prezydent w poniedziałek inaugurował wraz z Wiktorem Janukowyczem budowę cmentarza w Bykowni).

Ale - zaznaczają źródła - "zasadnicze jest pytanie o to, jaki efekt przyniesie tego typu działanie dla budowania stanowiska państwa polskiego w tym przedmiocie, kiedy już przeminie zainteresowanie samą osobą ministra jako prezentującego tę koncepcję".

Źródła zwracają uwagę, że po wystąpieniu Sikorskiego zarówno sam prezydent, jak i premier "zgodzili się co do kierunku propozycji". Pracownicy Pałacu zastrzegli jednak, że z oceną rzeczywistych efektów przemówienia "trzeba będzie jednak poczekać przynajmniej do wystąpienia Radosława Sikorskiego w polskim parlamencie". Informacja rządu na temat polityki zagranicznej planowana jest na 15 grudnia.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10745378,Zrodla_w_Palacu...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

37. Prezydent Rosji drugi raz w

Prezydent Rosji drugi raz w ciągu tygodnia grozi rozmieszczeniem głowic nuklearnych w Kaliningradzie

Jednym z kroków będzie ulokowanie rakiet Iskander w sąsiadującym z
Polską obwodzie kaliningradzkim. Te lądowe pociski balistyczne na
mobilnej platformie samochodowej w wersji dla armii rosyjskiej mają
zasięg od 380 do 500 km.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

38. http://wiadomosci.gazeta.pl/w

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,10772958,Kuzniar__Wystap...

Doradca prezydenta zauważył, że "przed wystąpieniem berlińskim Sikorskiego zabrakło dyskusji". - To wypadek przy pracy, niezręczność. Propozycje Sikorskiego nie mają widoków na rychłą realizację, ale i tak powinny być z prezydentem i premierem skonsultowane - podkreślał Kuźniar.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,10726365,_Polska_a_przys...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

39. POROZUMIENIE Z ROSJĄ BYĆ MOŻE

POROZUMIENIE Z ROSJĄ BYĆ MOŻE JUŻ W CZWARTEK

Do Kaliningradu bez wiz już latem 2012?

Do Kaliningradu bez wiz już latem 2012?

Podpisanie porozumienia o ruchu bezwizowym między Polską a obwodem kaliningradzkim może nastąpić w czwartek w Moskwie -...czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

40. 13.12.2011 (15:07) Po


  • Po Polsce Rosja chce ruchu bezwizowego z Unią
  • Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow (na zdjęciu) ocenił, że porozumienie o ruchu bezwizowym między Polską a obwodem kaliningradzkim może być zwiastunem ruchu bezwizowego między całą Rosją a UE.

    Ławrow mówił o tym na spotkaniu rady szefów podmiotów Federacji Rosyjskiej przy MSZ, zapowiadając jutrzejszą wizytę ministra Radosława Sikorskiego w Moskwie.

    - 14 grudnia zrobimy bardzo ważny krok we wspieraniu mieszkańców regionu w ich kontaktach z krajami Unii Europejskiej - stwierdził Ławrow. - Podpiszemy
    w czasie wizyty porozumienie o ruchu bezwizowym obejmujące mieszkańców
    całego obwodu kaliningradzkiego oraz proporcjonalne pod względem
    wielkości sąsiadujące regiony Polski, w tym miasta Gdańsk i Sopot
    - dodał.

    - Mam nadzieję, że stanie się to projektem "pilotażowym", balonem
    próbnym, który pozwoli na pozytywną, jak liczę, praktyczną ocenę
    możliwości ruchu bezwizowego, ułatwionego trybu podróży do strefy
    Schengen
    - ocenił Ławrow.

    Jak zapowiadał dzisiaj Sikorski, jutro może nastąpić podpisanie
    porozumienia, które umożliwi objęcie ułatwieniami wszystkich mieszkańców
    obwodu kaliningradzkiego i znacznej części województw pomorskiego oraz
    warmińsko-mazurskiego. Chodzi o rozszerzenie już obowiązujących
    przepisów unijnych o małym ruchu granicznym z obwodem kaliningradzkim.
    Region ten graniczy z Litwą i Polską, mieszka w nim około miliona osób.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

41. Marcin Mastalerek Sikorski

Marcin Mastalerek

Sikorski w Moskwie. "Czego by złego nie powiedzieć o dyplomacji rosyjskiej, na taką wpadkę nigdy by sobie nie pozwoliła"

"To tak jakby minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow
przyjeżdżał z wizytą do Polski w rocznicę zajęcia Kremla przez polskie
wojska lub rocznicę Bitwy Warszawskiej."

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika ciociababcia

42. Rura, a za rurą kabel.

Kabel energetyczny połączy Kaliningrad z Niemcami

http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,10649598,Kabel_energetycz...

Ostatnio zmieniony przez ciociababcia o śr., 14/12/2011 - 13:36.

ciociababcia

avatar użytkownika Maryla

43. Sikorski i Ławrow podpisali

Sikorski i Ławrow podpisali umowę o małym ruchu granicznym


Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i szef rosyjskiej
dyplomacji Siergiej Ławrow podpisali w środę w Moskwie umowę o małym
ruchu granicznym między obwodem kaliningradzkim a częścią Pomorza,
Warmii i Mazur.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

44. Iran zaostrza stanowisko:

Iran zaostrza stanowisko: wyrzuca PGNiG ze złoża gazu


Iran wykluczył polskiego monopolistę gazowego, PGNiG, z
eksploatacji swoich złóż gazu, oskarżając firmę o opóźnienia w
projekcie, podała w poniedziałek pół-oficjalna agencja informacyjna
Mehr.

Iran zaostrzył swoje stanowisko wobec zagranicznych firm, które jego zdaniem nie wywiązują się ze swoich obietnic.

Według depeszy wart 1.9 miliarda dolarów kontrakt zostanie wkrótce
scedowany na konsorcjum rodzimych podwykonawców. Komentarza
przedstawicieli Ministerstwa ds. Ropy nie udało się uzyskać.

W październiku Iran ogłosił, że wykluczył rosyjskiego monopolistę
gazowego, Gazprom, z eksploatacji dużego złoża naftowego Azar
znajdującego się w głębi lądu, ponieważ koncern nie wywiązał się ze
swoich zobowiązań.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

45. Rosyjskie ministerstwo obrony

Rosyjskie ministerstwo obrony uważa, że Polska rości sobie prawa do terytoriów leżących na Białorusi. Chodzi o obwody brzeski i grodzieński, które zostały ujęte w dokumencie "Zagrożenia wojskowego bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej", stworzonym przez rosyjski sztab generalny.

Wedle tego samego dokumentu niektóre części terytorium Rosji chcą zagarnąć Norwegia, Finlandia, Łotwa, Litwa i Niemcy. Choć Polacy nie są bezpośrednim zagrożeniem dla terytorium Rosji, to jednak "ostrzą sobie zęby" na zachodnią Białoruś. Pod dokumentem podpisał się wiceminister obrony Federacji Rosyjskiej Nikołaj Makarow.

Schemat powstał w listopadzie zeszłego roku, a obecnie można go zobaczyć na stronach Izby Społecznej Federacji Rosyjskiej.

Jak przypomina telewizja Belsat już przed dwoma laty prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka oskarżył Polskę o chęć zagarnięcia białoruskiego terytorium. - W Polsce niektórzy śnią i widzą: granica nie tam. Granica powinna być pod Mińskiem. Stalin granice ustanowił nie tam gdzie trzeba - mówił wtedy białoruski dyktator.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/rosyjski-mon-polska-rosci-sobie-prawa-do...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

46. Minister drogi jak


Minister drogi jak Talleyrand?



/

Super
Express ujawnia ile minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski
wydaje na przemówienia. Według gazety w 2011 roku na przemówienia i
konsultacje wydano prawie 200 tysięcy złotych. Radosław Sikorski zwany
„kieszonkowym Talleyrandem” wydaje się upodabniać do wielkiego
dyplomaty. Szkoda, że wychodzenie z kieszeni dotyczy tylko rozrzutności.
 

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

47. Gazprom Nieft rozpoczęła

Gazprom Nieft rozpoczęła wiercenie drugiej studni badawczej w Iraku

Spółka Gazprom Nieft rozpoczęła wiercenie drugiej studni badawczej
na polu naftowym Badra w Iraku - podał rosyjski portal branżowy
energo-news.ru.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

48. Rakiety Iskander koło

Rakiety Iskander koło polskiej granicy jeszcze w tym roku

12:35

"PROBLEM NIE TYLE WOJSKOWY, ILE POLITYCZNY"

Rakiety Iskander koło polskiej granicy jeszcze w tym roku

W
drugiej połowie 2012 roku w graniczącym z Polską obwodzie
kaliningradzkim planuje się rozmieścić rakiety Iskander - podały w...czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika basket

49. Wystarczy

posłuchać posiedzenia Komisji Obrony pod przewodnictwem Stefka pieniacza. Horror.
http://vod.gazetapolska.pl/1068-skandal-na-komisji-obrony

basket

avatar użytkownika Maryla

50. Enklawa

Enklawa destabilizacji

Obwód kaliningradzki, najbardziej wysunięty na zachód region
Federacji Rosyjskiej, odgrywa coraz istotniejszą rolę w
niemiecko-rosyjskiej strategii umacniania wzajemnych relacji i
wywierania nacisku na inne, mniejsze państwa w tym regionie. Niepokój
budzi brak wspólnego stanowiska sąsiadujących z obwodem Polski i Litwy,
którym powinno zależeć na tym, aby w procesie nowego rozkładu sił w
Europie Środkowo-Wschodniej odgrywać rolę silnych partnerów potrafiących
zadbać o własne interesy.

Niemiecka gospodarka w ofensywie

Ważnym i bardzo wymiernym wyznacznikiem relacji politycznych pomiędzy
dwoma krajami są wskaźniki dotyczące współpracy gospodarczej. W
przypadku okręgu kaliningradzkiego dobrze widać, że relacje na linii
Berlin - Moskwa z roku na rok układają się coraz lepiej.
Jak wynika z
danych Niemieckiej Izby Handlowej w Hamburgu, Niemcy zajmują czołową
pozycję, jeśli chodzi o obroty handlowe z okręgiem kaliningradzkim. W
2010 r. zajęły pierwsze miejsce zarówno wśród partnerów eksportowych,
jak i importowych dla obwodu kaliningradzkiego. Wówczas obrót w handlu
zagranicznym okręgu kaliningradzkiego z Republiką Federalną Niemiec
wyniósł 1502,2 mln USD, z czego na eksport przypadło 92 mln USD, a na
import 1410,2 mln USD. Podstawą kaliningradzkiego eksportu do Niemiec są
dostawy środków spożywczych, towarów ze skóry i tekstyliów. Natomiast
towary najczęściej sprowadzane z Niemiec to samochody ciężarowe i
osobowe, części zamienne oraz żywność. Oficjalnie w obwodzie
kaliningradzkim zarejestrowane są 3664 zagraniczne przedsiębiorstwa
inwestujące w tym regionie. Liczba przedsiębiorstw z kapitałem
niemieckim wynosi 450. Tym samym Niemcy znajdują się na trzecim miejscu -
tuż za polskimi przedsiębiorstwami (459) i Litwą - 1078
przedsiębiorstw.
Od kiedy w 2006 r. w obwodzie kaliningradzkim
ustanowiono specjalną strefą ekonomiczną, znacznie wzrosła liczba
zagranicznych inwestycji. Pod koniec 2010 r. skala zagranicznych
łącznych inwestycji bezpośrednich w obwodzie kaliningradzkim wyniosła w
sumie 775,8 mln USD. Największa część tych inwestycji przypadła na Cypr
(32 proc. wszystkich inwestycji bezpośrednich), Danię - 15 proc., Litwę -
10,5 proc., i Polskę - 8 procent. Republika Federalna Niemiec ze swoimi
38,2 mln USD (4,9 proc.) zajęła szóste miejsce, a to oznacza, że była o
dwa miejsca wyżej niż w 2009 r., kiedy to kwota niemieckich inwestycji
wynosiła 24,39 mln USD (3,51 proc.).
Na pierwszy rzut oka dziwić
może pierwsze miejsce inwestorów cypryjskich. Cypr jest największym
inwestorem nie tylko w obwodzie kaliningradzkim, ale i w całej Federacji
Rosyjskiej. Tak naprawdę chodzi jednak o firmy rosyjskie zarejestrowane
w państwie śródziemnomorskim. - Rosyjscy przedsiębiorcy chcą przez to
uniknąć nadmiernego opodatkowania lub też uchronić się przed różnymi
formami gospodarczego "piractwa", tj. odbierania majątku jednemu
przedsiębiorstwu przez inne, silniejsze firmy bądź też przez państwo, co
w Rosji jest nader częstą praktyką. To kapitał, który wraca i jest
inwestowany w Rosji - tłumaczy prof. Włodzimierz Marciniak z Instytutu
Studiów Politycznych PAN.

Dlaczego nie z Litwą?

Oczywiście nie można mieć pretensji do Niemców i Rosjan, że rozwijają
wzajemne stosunki gospodarcze. Polski problem polega na tym, że obecny
rząd nie prowadzi efektywnej polityki zewnętrznej, która
przeciwdziałałaby niekorzystnym zmianom strategicznym dokonującym się w
bezpośrednim sąsiedztwie naszego kraju. Historyk, rosjoznawca i
sowietolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Andrzej Nowak wskazuje,
że główne zagrożenie w kontekście obwodu kaliningradzkiego wiąże się z
tym, iż Polska całkowicie podporządkowuje się logice osi Berlin -
Moskwa, osi coraz bardziej dominującej w polityce europejskiej i
rozbijającej naturalny układ bezpieczeństwa wokół Polski, którego jednym
z filarów jest Litwa. Skutkiem tego może być traktowanie obwodu przez
Rosję i Niemcy jako swego rodzaju bazy strategicznej, wykorzystywanej do
podporządkowywania sobie mniejszych krajów w tym regionie. - Dlatego
zwłaszcza w sprawie Kaliningradu najważniejszym zadaniem polskiej
polityki jest występowanie nie w izolacji, ale we wspólnocie interesów z
Litwą, która ma najwięcej powodów do niepokoju. Można bowiem
zaobserwować rosnący nacisk na ten kraj, by przez jego terytorium
poprowadzić korytarz łączący, a przynajmniej skracający drogę między
Rosją a obwodem kaliningradzkim - tłumaczy prof. Nowak. Jego zdaniem,
to, że Niemcy za zgodą Rosji są coraz silniej obecni w obwodzie
kaliningradzkim, powoduje, iż strona niemiecka wspiera stronę rosyjską w
dążeniach do podporządkowania innych, mniejszych krajów logice
współpracy rosyjsko-niemieckiej, logice, która pcha do uznawania
korytarzy eksterytorialnych na terenach mniejszych państw - w tym
przypadku Litwy, czemu Polska i Litwa powinny wspólnie się
przeciwstawić. Tymczasem w kwestii bezwizowego ruchu granicznego z
obwodem kaliningradzkim Polska zgodziła się na wspólne negocjacje z
Niemcami i z Rosją, a bez Litwy, co prof. Andrzej Nowak uważa za
niewybaczalny błąd. - Po pierwsze, dlaczego negocjujemy w tej sprawie z
Niemcami, którzy w żaden sposób nie sąsiadują z Kaliningradem? Takie
zachowanie oznacza przyjęcie właśnie owej logiki w przypadku obwodu,
według której mamy do czynienia ze wspólnymi rosyjskimi i niemieckimi
interesami, a rząd Donalda Tuska akceptuje tę wspólnotę interesów jako
naturalną. Negocjacje dotyczące otwarcia obwodu kaliningradzkiego
powinny odbyć się pomiędzy Litwą, Rosją i Polską, a to, że stało się
inaczej, uważam za gigantyczne zaniedbanie polskiej polityki
zagranicznej - podkreśla.


Ryzykowny eksperyment

Po tak prowadzonych negocjacjach podpisaną polsko-rosyjską umowę o
małym ruchu granicznym polski rząd ogłosił jako swój wielki sukces.
Polska, nie dbając o dobre stosunki z Litwą (choć oczywiście nie jest to
wina tylko strony polskiej), nie potrafiła bądź nie chciała wypracować w
tej sprawie wspólnego polsko-litewskiego stanowiska. Okoliczności
podpisania w grudniu 2011 r. umowy dziwić mogą także z innego powodu.
Otóż stało się to w kontekście niedawnego uruchomienia w obwodzie
kaliningradzkim stacji radiolokacyjnych oraz nieustających zapowiedzi
premiera Władimira Putina dotyczących umieszczenia tam rakiet typu
Iskander. - Zasadniczo mały ruch graniczny jest bardzo dobrym
posunięciem, do którego należy dążyć, ale nie powinniśmy abstrahować od
aktualnej sytuacji politycznej - twierdzi prof. Włodzimierz Marciniak. -
Dziwi podpisywanie tego rodzaju porozumienia z krajem, który ciągle
uważa, że Polska stanowi jakieś potencjalne zagrożenie dla jego
bezpieczeństwa - podkreśla politolog, zauważając, że najpierw powinno
się dążyć do wyjaśnienia spraw drażliwych, a dopiero potem znosić
bariery wizowe pomiędzy krajami. Doktor Witold Waszczykowski, wiceszef
Biura Bezpieczeństwa Narodowego w latach 2008-2010, umowę o małym ruchu
granicznym określa jako wielki eksperyment. Zwraca uwagę, że warunki w
niej zawarte dotyczą praktycznie jednej czwartej Polski i sięgają aż
poza Gdańsk. Jego zdaniem, trudno przewidzieć rezultaty tego
porozumienia. - Niektórzy obawiają się, że Rosjanie będą wykorzystywali
ludność zamieszkałą w obwodzie kaliningradzkim do penetrowania naszego
kraju. Może też dochodzić do incydentów, kiedy Rosjanie będą wydawać
karty identyfikacyjne osobom mieszkającym poza obwodem lub gdy część
przekraczających bez wizy polską granicę Rosjan będzie przemieszczać się
poza terytorium określone w umowie i przenikać np. do Niemiec, co z
kolei może spowodować przywrócenie kontroli granicznej na naszej
zachodniej granicy. A to może zagrozić naszym interesom w Europie -
przestrzega Waszczykowski. Ale w podpisaniu umowy dostrzega również
szansę dla polskich przedsiębiorców, którym umowa o ruchu bezwizowym
może ułatwić inwestowanie w obwodzie kaliningradzkim, a przez to lepszy
dostęp na rynki całej Federacji Rosyjskiej.


Rosyjski straszak

Obwód kaliningradzki funkcjonuje dziś głównie jako rosyjska baza
wojskowa. Od dawna głośno o planach umieszczenia tam rakiet ofensywnych
typu Iskander, a nawet broni atomowej. Jeśli ta baza służyłaby Rosji do
realizacji polityki siły - a słuchając zapowiedzi Kremla, trudno oprzeć
się wrażeniu, że tak właśnie jest - to enklawa może wpływać bardzo
destabilizująco na sytuację polityczną i wojskową w tym regionie Europy.
- Od lat mamy świadomość tego, że Rosjanie próbują w dalszym ciągu
"rozgrywać" państwa położone między Niemcami a Rosją i nie do końca
pogodzili się z faktem, że Polska oraz kilka innych krajów z tego
obszaru weszło do NATO i Unii Europejskiej na takich samych warunkach,
jak pozostali członkowie tych organizacji. Dlatego ciągle odnoszą się do
politycznych deklaracji sprzed lat, według których nasz status
bezpieczeństwa miałby być gorszy niż krajów zachodnich - tłumaczy dr
Witold Waszczykowski. Celem takiego działania strony rosyjskiej jest
chęć politycznej dominacji, a co za tym idzie - możliwość dyktowania
innym krajom warunków współpracy gospodarczej, np. cen gazu, tak jak to
już miało miejsce w przeszłości. Sytuację pogarsza wycofanie się
Amerykanów z planów instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej w
Polsce. - Nasz rząd postawił całą kartę na Niemcy. Uznał, że oddanie się
pod ich opiekę i ścisła współpraca uchronią nas przed ewentualnymi
naciskami ze strony Rosji. Niemcy załatwiają z Rosją własne interesy,
chcą wejść na jej rynki, również gazowe, ale za tym rosyjsko-niemieckim
zbliżeniem nie idzie wzrost bezpieczeństwa Polski. Jeśli ta sytuacja się
nie zmieni i nie będziemy próbować odzyskać pozycji rzecznika państw
naszego regionu, to staniemy się satelitami Niemiec i Rosji. Będziemy
traktowani jako region przejściowy - mówi Waszczykowski.
Również
zdaniem prof. Andrzeja Nowaka, Rosja może wykorzystywać swoją najdalej
wysuniętą za zachód enklawę jako narzędzie strategicznego szantażu
militarnego wobec Europy Środkowej. - Pożytek z Kaliningradu dla Moskwy z
punktu widzenia zastraszania mniejszych sąsiadów widzimy niemal co
miesiąc. Wymuszanie ustępstw ze strony Polski, Litwy i innych krajów
Europy Środkowo-Wschodniej jest stałą strategią, której należałoby
przeciwstawić konsekwentną politykę bezpośrednich sąsiadów. A na razie
Rosja doskonale wykorzystuje brak wspólnego stanowiska Polski i Litwy -
analizuje prof. Nowak.

Powrót Berlinki

Obwód kaliningradzki pełni funkcję rosyjsko-niemieckiego pomostu, na
który Rosja od lat zaprasza Niemcy. Pomost ten tworzą nie tylko wzajemne
kontakty gospodarcze, chęć zdominowania mniejszych krajów regionu, ale
również rozmaite inicjatywy komunikacyjne. Chodzi m.in. o plany
odnowienia niegdysiejszej Berlinki, czyli autostrady prowadzącej z
Berlina do Koenigsbergu, a obecnie Kaliningradu, której budowę
rozpoczęto przed drugą wojną światową. - Miałaby to być swego rodzaju
alternatywa dla drogi międzynarodowej Via Baltica, która strategicznie
łączyłaby Polskę z trzema krajami bałtyckimi: Litwą, Łotwą i Estonią.
Via Baltica zostałaby zastąpiona tranzytem idącym z Niemiec przez Polskę
ku Kaliningradowi, a następnie przez Litwę ku Rosji. To zupełnie dwie
różne logiki z punktu widzenia interesu polskiego - tłumaczy prof.
Nowak.
W infrastrukturalne zamierzenia naszych dwóch wielkich
sąsiadów wpisuje się nieudolna polityka polskich władz. - Nie ma żadnych
prób tworzenia korytarzy, ciągów komunikacyjnych północ - południe, z
krajów skandynawskich aż po Turcję - zauważa Witold Waszczykowski. -
Stajemy się peryferiami zachodu Europy. Cała Europa się rozwija, centrum
polityczno-gospodarcze znajduje się gdzieś w trójkącie między Brukselą,
Paryżem a Berlinem, a my brniemy dalej w peryferyjność, co odbywa się z
korzyścią dla Niemiec - podsumowuje.

Potrzeba wspólnego głosu

Zmarły przed kilkoma laty historyk prof. Paweł Wieczorkiewicz
prognozował, że siłą napędową działań na linii Moskwa - Berlin w
kontekście obwodu kaliningradzkiego są plany powrotu tego regionu do
niemieckiej macierzy, którą były Prusy Wschodnie. Jednak niewielu uważa
taki scenariusz za możliwy do zrealizowania. Zmiany państwowej
przynależności tego terytorium nie wyobraża sobie również prof.
Włodzimierz Marciniak. - Po pierwsze, w ciągu dziejów zasadniczej
zmianie uległa ludność tego obszaru - z niemieckiej na rosyjską. A po
drugie, jest to ważny okręg wojskowy, odgrywający zbyt istotną rolę w
systemie obrony Rosji - podkreśla prof. Marciniak. Obwód kaliningradzki
działa więc jako region, który pozostaje pod władzą Rosji, ale poprzez
ścisłą współpracę gospodarczą z Niemcami umacnia ich polityczne
znaczenie w tej części Europy Środkowo-Wschodniej. I wobec takiej
rosyjsko-niemieckiej dominacji Polska i Litwa powinny mówić jednym
głosem.

Bogusław Rąpała

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120110&typ=my&id=my09.txt

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

51. likwiduja, żeby modernizować

W związku z oszczędnościami i procesem unowocześniania siedzib placówek dyplomatycznych MSZ sprzedaje kilkanaście nieruchomości za granicą, m.in. w Wenezueli, Senegalu, Nigerii, Urugwaju i na Kostaryce. Szacowana wartość budynków wynosi ponad 38 mln euro.

Wśród wystawionych na sprzedaż są m.in. siedziby byłych ambasad.

Dyrektor generalny służby zagranicznej MSZ Jarosław Czubiński powiedział dziennikarzom w czwartek, że bardzo ważne jest dostosowanie polskich siedzib placówek dyplomatycznych do współczesnych potrzeb.

- Zmieniają się warunki naszej pracy, zmieniają się obciążenia, mamy coraz bardziej nowoczesny sprzęt i systemy informatyczne, które w ewidentny sposób eliminują potrzebę pracy ręcznej. Więc jeśli ujawnia się możliwość zastąpienia pracy rąk naszych pracowników innymi metodami, tam redukujemy personel - powiedział Czubiński. Według MSZ w związku ze zmniejszaniem się liczby personelu dyplomatycznego nie potrzebne są już duże budynki.

Czubiński mówił, że to nie są już czasy, kiedy jedną placówkę musiała obsługiwać cała armia ludzi; obecnie wszystko jest skomputeryzowane, a informacje resort może przesyłać bezpiecznymi łączami i to wymusza zmiany.

Zmiany związane z funkcjonowaniem polskich placówkami za granicą powiązane są także z kwestią współpracy z innymi krajami UE.

- Występujemy w zespole państw członkowskich UE i korzystamy w pełni z tego, co daje nam współpraca w ramach UE, czyli np. możliwość lokowania naszych pracowników w obcych siedzibach - powiedział Czubiński. Dotyczy to również np. umożliwienia zagranicznym dyplomatom korzystania z pomieszczeń w polskich placówkach dyplomatycznych za odpowiednią opłatą.

Wśród nieruchomości, które planuje sprzedać MSZ jest była ambasada w Caracas (warta ponad 1 mln euro), była rezydencja w Ostrawie (warta 326 tys. euro), była rezydencja w Waszyngtonie (warta blisko 1,9 mln euro), budynek w Paryżu (wart ponad 13 mln euro), nieruchomość w Lille (warta ponad 5,5 mln euro) czy Lagosie (warta 5 mln euro).

W związku z otwarciem w ubiegłym roku nowej siedziby Stałego Przedstawicielstwa RP przy UE w Brukseli i przeniesieniem do niej pracowników z innych polskich budynków, MSZ planuje sprzedaż części swoich nieruchomości w tym mieście.

- Na terenie Brukseli na pewno będziemy sprzedawać pewną część naszych zasobów, ale wiemy też, że w pewną część tych nieruchomości będziemy inwestować - zapowiedział Czubiński. Do nowego budynku przeprowadza się obecnie ambasada RP w Belgii.

Sprzedany ma być także budynek konsulatu w Kolonii. Przenosiny do mniejszego budynku mają przynieść roczne oszczędności w wysokości 1,5 mln zł. Zmniejszy się także liczba personelu.

Jak powiedział Czubiński pieniądze uzyskane ze sprzedaży mają być przeznaczone na modernizację placówek dyplomatycznych i rozwój służby zagranicznej.
PAP

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika ciociababcia

52. Ambasady...

NIERUCHOMOSCI RP ZA GRANICA

Nie pierwszy raz polskie nieruchomosci za granica sa przedmiotem spekulacji albo zgola rabunku. Przykladem niech bedzie historia polskiej ambasady w Austrii. Po odzyskaniu niepodleglosci w 1919 roku, byly minister spraw zagranicznych Austro-Wegier, hr. Agenor Maria Goluchowski, ofiarowal Polsce swoja wiedenska rezydencje, jeden z nielicznych wolnostojacych obiektow w scislym centrum Wiednia, niedaleko Opery i Katedry Sw. Stefana.
Ten palac byl w latach 1920 - 1969 (z przerwa na wojne) siedziba Ambasady RP. Wiosna 1969 roku ten ogromnej wartosci obiekt zostal sprzedany za jakas smiesznie niska sume, i w kilka dni kupiony przez Jugoslawie za sume o przeszlo milion dolarow wyzsza. Kiedy Ministerstwo finansow zazadalo wyjasnien, okazalo sie, ze pan dyrektor odpowiedniego departamentu, ktory zarzadzil sprzedaz, wlasnie wyjechal do Izraela. We wrzesniu 1969 r. ambasada PRL miescila sie juz w willi na dalekich peryferiach Wiednia, w Schönbrunn. P. Bartoszewski z pewnoscia zna te sprawe, bo jako ambasador RP w Astrii rezydowal w Schönbrunn, a musial z urzedu bywac w ambasadzie Jugoslawii. Sprawa dyspozycji polskim mieniem za granica w latach 1945-68 przez owczesne wladze PRL powinna byc przedmiotem badan prowadzacych do jakiegos podsumowania strat, w aspekcie zydowskich zadan 65 milionow dolarow niewiadomo komu i za co.
 JAN STARY (nv), czw., 23/02/2012 - 17:33
 
http://niezalezna.pl/23996-sikorski-oklamal-bartoszewskiego-jest-konflikt

ciociababcia

avatar użytkownika gość z drogi

53. Ciociobabcia, une " sprzedadzą ostatni mebel

zachowują się jak pijak,który za flaszkę wódki sprzeda nawet łóżko,
Bartoszewski obraził się na Sikorskiego...dobre i to
kłótnia w rodzinie,Sikorski kłamie jak z nut,dobrze,ze ktoś go przyłapał na kłamstwie,gdy my to mówimy,
to twierdzą,że jesteśmy głupi i spiskowi,ale Bartoszeski została urażony w swych ambicjach,więc mleko się wylało...
serdecznie pozdrawiam :)

gość z drogi

avatar użytkownika Maryla

54. Sejm pracuje nad umowami o

Sejm pracuje nad umowami o ruchu granicznym z Kaliningradem

Sejmowe komisje: spraw zagranicznych oraz administracji i spraw
wewnętrznych opowiedziały się w środę za dalszymi pracami nad projektem
ustawy w sprawie ratyfikacji umowy o małym ruchu granicznym z
Kaliningradem.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

55. paranoja jest chora, czyli sukcesy Sikorskiego w Afryce

był gaz katarski, teraz jeszcze lepiej


Polskie elektrownie mogą spalać afrykańską biomasę

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) zakwalifikował kolejne
paliwo do biomasy przeznaczonej na cele energetyczne - to łupiny i
wytłoczyny z orzecha Masłosza.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

58. Ułatwienia dla podróżnych na

Ułatwienia dla podróżnych na polsko-rosyjskiej granicy

Na polsko-rosyjskiej granicy ruszył w czwartek system wcześniejszego
powiadamiania służb granicznych o planowanym przekraczaniu granicy
przez grupy zorganizowane. System ma skrócić czas oczekiwania na
przejazd na granicy z obwodem kaliningradzkim.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

60. Ułatwienia dla Rosjan. PiS:

Ułatwienia dla Rosjan. PiS: Co z bezpieczeństwem

PiS i Solidarna Polska krytykują projekt ustawy w sprawie ratyfikacji umowy o małym ruchu granicznym z Kaliningradem

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

61. Ratyfikacja umowy o małym

Ratyfikacja umowy o małym ruchu granicznym z Rosją


Prezydent Bronisław Komorowski złożył podpis pod ratyfikacją umowy
między rządem polskim a rządem Federacji Rosyjskiej o zasadach małego ruchu granicznego.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

62. nowa świecka tradycja po 10.04.2010



Przedstawiciele kaliningradzkiego rządu obwodowego przyjeżdżają na
uroczystości do Braniewa od trzech lat,
aby oddać hołd pochowanym tu
żołnierzom Armii Czerwonej i uczcić – obchodzone w Rosji 9 maja
państwowe święto – Dzień Zwycięstwa. Oficjalnej delegacji towarzyszy za
każdym razem kolumna rosyjskich motocyklistów, w tym roku rekordowo
liczna, dzięki nagłośnieniu wizyty przez kaliningradzkie media.
Po
zakończeniu rocznicowych obchodów Rosjanie pozostają w Braniewie do
wieczora, by wspólnie z polskimi motocyklistami bawić się na koncertach
rockowych w miejscowym amfiteatrze.

fot.

Wieńce i znicze na grobach radzieckich żołnierzy pojawiają się co roku (fot.arch. PAP/EPA/Sergei Ilnitsky)



Zdaniem burmistrza Braniewa Henryka Mrozińskiego, jest to znakomita
promocja miasta przed wprowadzeniem w życie umowy o małym ruchu
granicznym z Obwodem Kaliningradzkim.
Zależy nam na jak
najlepszych kontaktach z sąsiadami. Wielu mieszkańców Braniewa
przychodzi tu zapalić znicze, nigdy nie doszło do jakiegoś przypadku
dewastacji
– powiedział burmistrz.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

63. kolejny sukces Sikorskiego

Rosyjskie klasy w polskiej szkole

Władze Grodna postanowiły, że od września w tamtejszej szkole polskiej pojawią się klasy rosyjskojęzyczne. Związek Polaków na Białorusi zwrócił się do ministerstwa oświaty z prośbą o odwołanie tej decyzji

Pojawienie się w polskiej szkole klas rosyjskojęzycznych to "pierwszy krok ku likwidacji szkoły" - podkreśliła w niedzielę w rozmowie z PAP prezes nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi, Andżelika Orechwo.

"Boimy się, że scenariusz tutaj, w Grodnie, będzie taki sam jak w Wołkowysku" - dodała Orechwo.

W szkole w Wołkowysku w 2006 roku odmówiono prawa do dalszego nauczania polskim nauczycielkom. Białoruskie władze nie wydały im wymaganej licencji na nauczanie, argumentując, że Białoruś kształci własne kadry w ich specjalnościach.

"Dlatego też dziś (w niedzielę) zebrała się Rada Naczelna ZPB i postanowiła wystosować list do ministra oświaty (Siarhieja Maskiewicza), aby doprowadził do odwołania decyzji władz" - powiedziała szefowa Związku.

Podpisany przez członków Rady list to tylko "pierwszy krok" Związku Polaków w tej sprawie - zapewniła Orechwo. Dalsze działania ZPB będą zależały od reakcji władz białoruskich.

PAP

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

64. Kolejne nitki połączą Rosję z




Kolejne nitki połączą Rosję z Niemcami. Nord Stream planuje rozbudowę Gazociągu Północnego

Konsorcjum
Nord Stream bada możliwość rozbudowy Gazociągu Północnego o kolejne
dwie nitki - poinformował w piątek rzecznik firmy Ulrich Lissek. Wyniki
analizy mają zostać przedstawione udziałowcom za osiem miesięcy.»

Gazociąg Północny - mapa przebiegu przez Morze Bałtyckie

Gazociąg Północny - mapa przebiegu przez Morze Bałtyckie

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

65. Rosja znów straszy rakietami

Rosja znów straszy rakietami przy polskiej granicy


MOSKWA GROZI ZNISZCZENIEM OBIEKTÓW TARCZY ANTYRAKIETOWEJ

Rosja znów straszy rakietami przy polskiej granicy

Moskwa
znów zagroziła zniszczeniem obiektów tarczy antyrakietowej USA w
Europie. P.o. ministra obrony Anatolij Serdiukow ostrzegł...czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

66. Współpraca Polski z Obwodem

Współpraca Polski z Obwodem Kaliningradzkim

O współpracy regionów Polski z Obwodem Kaliningradzkim
Federacji Rosyjskiej, ruchu granicznym, zagospodarowaniu Zalewu
Wiślanego/Kaliningradzkiego oraz zapobieganiu przestępczości w rejonach
przygranicznych rozmawiano podczas XII posiedzenia Polsko-Rosyjskiej
Rady ds. Współpracy Regionów Rzeczypospolitej Polskiej z Obwodem
Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej. Spotkanie odbyło się w dniach
15-16 maja br. w Warszawie.



W obradach wzięli udział m.in.: sekretarz stanu w MSW Piotr
Stachańczyk, gubernator Obwodu Kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej
Nikołaj Nikołajewicz Cukanow oraz ambasador Federacji Rosyjskiej w
Polsce Aleksandr Aleksiejew.

Prace Polsko-Rosyjskiej Rady ds. Współpracy Regionów Rzeczypospolitej
Polskiej z Obwodem Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej są prowadzone w
kilku grupach roboczych m.in.: do spraw przejść granicznych, ratownictwa
i ochrony ludności w warunkach nadzwyczajnych zagrożeń, walki z
przestępczością, samorządu terytorialnego.

Podczas dwudniowych obrad strony rozmawiały m.in. o wdrożeniu projektu
pilotażowego „Zielony korytarz” na przejściu granicznym
Grzechotki-Mamonowo II, który pozwoli na skrócenie czasu oczekiwania na
przekroczenie granicy, co jest bardzo ważne również w kontekście
zbliżającego się turnieju EURO 2012.

Wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk podkreślił rolę
„Umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji
Rosyjskiej o zasadach małego ruchu granicznego”, podpisanej w grudniu
ubiegłego roku w Moskwie. Mieszkańcy obszaru objętego umową, czyli po
stronie polskiej części Pomorza, Warmii i Mazur przekraczając granicę
między Polską a Rosją, nie będą już musieli posiadać wizy, a jedynie
ważny paszport (dokument podróży) i specjalne zezwolenie uprawniające do
małego ruchu granicznego.

Umowa o małym ruchu granicznym umożliwi wielokrotne przekraczanie,
lądowej polsko-rosyjskiej granicy przez mieszkańców stref
przygranicznych obu państw: czyli po stronie rosyjskiej wszystkim
mieszkańcom Obwodu Kaliningradzkiego (około miliona mieszkańców), a po
stronie polskiej mieszkańcom znacznej części województw: pomorskiego
(powiaty: pucki, nowodworski, malborski, gdański oraz miasta: Gdynia,
Sopot i Gdańsk) oraz warmińsko-mazurskiego (powiaty: elbląski,
braniewski, lidzbarski, bartoszycki, olsztyński, kętrzyński, mrągowski,
węgorzewski, giżycki, gołdapski, olecki oraz miasta: Elbląg i Olsztyn).

Zezwolenie będzie uprawniało do wielokrotnego wjazdu, wyjazdu oraz
przebywania w strefie przygranicznej obu państw. Dokument będą mogły
otrzymać osoby posiadające miejsce stałego zamieszkania w strefie
przygranicznej, od co najmniej trzech lat. Mały ruch graniczny będzie
również dotyczył ich współmałżonków i dzieci, nawet jeśli mieszkają w
strefie przygranicznej krócej niż trzy lata. Ułatwienia obejmą również
obywateli państw trzecich, którzy zamieszkują w Obwodzie Kaliningradzkim
i w polskiej strefie przygranicznej.

Mały ruch graniczny będzie obowiązywał tylko na lądowych (drogowych i
kolejowych) przejściach granicznych. Lądowe drogowe przejścia graniczne
między Polską a Federacją Rosyjską, na których będzie obowiązywał mały
ruch graniczny to: Gołdap, Bezledy, Grzechotki i Gronowo, natomiast
kolejowe (osobowe) przejście graniczne znajduje się w Braniewie.

Sekretarz Stanu w MSW Piotr Stachańczyk poinformował również o
wspólnych przygotowaniach służb granicznych Polski i Rosji do
czerwcowych mistrzostw Europy w piłce nożnej UEFA EURO 2012. - Jestem
przekonany, że dzięki naszemu wspólnemu wysiłkowi, rosyjscy goście będą
sprawnie i bezpiecznie przekraczać granice, zapamiętując Polskę, jako
dobrego gospodarza wielkiego sportowego wydarzenia, jakim jest turniej
EURO 2012 - podkreślił wiceszef MSW Piotr Stachańczyk.

Rada poruszyła również kwestie współpracy gospodarczej w rejonach
przygranicznych, organizacji Dni Obwodu Kaliningradzkiego Federacji
Rosyjskiej na Warmii i Mazurach oraz współpracy polsko-rosyjskiej przy
zapobieganiu zanieczyszczaniu Zalewu Wiślanego/Kaliningradzkiego,

Spotkanie odbyło się w dniach 15-16 maja br. w Warszawie. Kolejne XIII
posiedzenie Polsko-Rosyjskiej Rady ds. Współpracy Regionów
Rzeczypospolitej Polskiej z Obwodem Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej
odbędzie się w 2013 r. na terytorium Federacji Rosyjskiej.

http://www.msw.gov.pl/portal/pl/2/9819/Wspolpraca_Polski_z_Obwodem_Kalin...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

67. Pokerowa zagrywka Sikorskiego

Pokerowa zagrywka Sikorskiego na Berlin

O
zmianie w naszej polityce zagranicznej najlepiej świadczy przemiana
samego Radosława Sikorskiego. Kilka lat temu zarzucił Niemcom dążenie do
drugiego paktu Ribbentrop-Mołotow, dziś widzi w nich gwaranta naszego
sukcesu.»



W przeddzień przyjazdu do Polski Władimira Putina we wrześniu 2009 roku Sikorski zapowiedział, że nasz kraj odchodzi w polityce zagranicznej od tradycji jagiellońskiej na rzecz piastowskiej. To był sygnał, że Warszawa nie ma już ambicji stania się liderem grupy krajów, które wchodziły w skład I Rzeczypospolitej, i stawia na zbliżenie z Zachodem.

Efekty pięciu lat prowadzenia polskiej polityki zagranicznej przez Radosława Sikorskiego nie wyglądają dobrze. Rynki finansowe pchają państwa unii walutowej do zacieśnienia współpracy tylko w ramach strefy euro, tymczasem perspektywa przyjęcia przez nasz kraj wspólnej waluty pozostaje mglista, co może zaowocować pozostawieniem Warszawy poza głównym centrum decyzyjnym Wspólnoty. Z kolei stawiając na uprzywilejowane stosunki z Niemcami, szef MSZ doprowadził do sytuacji, w której w przyszłym roku możemy pozostać na Zachodzie bez partnera, jeśli Angela Merkel przegra wybory do Bundestagu. Nasze kontakty z Francją i Wielką Brytanią od dawna nie były bowiem tak chłodne jak dziś. Zapobiec wycofaniu się Ameryki z Europy Środkowej pod rządami Obamy Sikorski z pewnością nie mógł. Jednak w MSZ nie ma pomysłu na alternatywny sposób zapewnienia bezpieczeństwa państwu. Szefowi dyplomacji nie udało się także zbudować pod kierunkiem Polski koalicji państw Europy Środkowej: Czechy mają inną od naszej koncepcję UE, Węgry są izolowane, a z Litwą pozostajemy w otwartym konflikcie. Na dodatek nawet przychylnie PO eksperci przyznają, że reset w stosunkach z Rosją nie przyniósł żadnych wymiernych efektów.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

68. Litwa, Łotwa i Estonia mocno

Litwa, Łotwa i Estonia mocno zaniepokojone rosnącą militaryzacją obwodu kaliningradzkiego

Trzy kraje bałtyckie z rosnącym niepokojem przyjmują coraz częstsze
wypowiedzi rosyjskich polityków i wojskowych dotyczącymi wzmocnienia
potęgi wojskowej Rosji

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Tymczasowy

69. Jakos Baltowie sie zbliza do siebie.

A Sikorski dla mnie jest egzemplifikacja problemu: esencja-pozor. Niby postawny czlowiek i wyksztalcony, ale jakis pusty, dzwieczy jak miedziany kociol.

avatar użytkownika Maryla

70. Tymczasowy

miedziany kocioł wydaje miedziane dźwieki, jakie dźwieki wydaje Sikorski?

Afganistan, ZSRR, NATO, Talibowie i Klewki, Radek Sikorski - pierwszy Talib polski.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

71. Putin podpisał z Polską umowę o małym ruchu granicznym

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę o ratyfikacji umowy
między rządami Rosji i Polski o zasadach małego ruchu granicznego.

Porozumienie o
małych ruchu granicznym umożliwi mieszkańcom stref przygranicznych
wielokrotne przekraczanie granicy polsko-rosyjskiej oraz przebywanie w
strefie drugiego państwa bez wizy.

Umowa precyzuje zasady
małego ruchu granicznego między Polską a Rosją, m.in. warunki
przekraczania granicy w ramach małego ruchu granicznego, zasady i czas
pobytu w strefie przygranicznej, tryb i warunki wydawania zezwoleń na
przekraczanie granicy, wysokość opłat za wydanie zezwolenia, sankcje
stosowane wobec osób naruszających zasady małego ruchu granicznego.
Ułatwiając przekraczanie granicy złagodzi barierę Schengen i przyczyni
się do zwiększenia interakcji społecznych, kulturalnych i gospodarczych
miedzy krajami.

Po stronie polskiej umowa obejmuje część województwa pomorskiego: Gdynię, Gdańsk, Sopot
oraz powiaty pucki, gdański, nowodworski i malborski, w województwie
warmińsko-mazurskim: Elbląg i powiaty elbląski, braniewski, lidzbarski,
bartoszycki oraz Olsztyn,
a także powiaty: olsztyński, kętrzyński, mrągowski, węgorzewski,
giżycki, gołdapski i olecki. Po stronie rosyjskiej strefą przygraniczną
będzie cały obwód kaliningradzki.

Umowę o małym ruchu
granicznym między obwodem kaliningradzkim a częścią Pomorza oraz Warmii i
Mazur podpisali 14 grudnia 2011 roku w Moskwie szefowie dyplomacji
Polski i Rosji, Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow.


Putin złożył podpis pod tym dokumentem w czwartek, jednak do
wiadomości publicznej podano to w piątek przez opublikowanie ustawy na
rządowym portalu będącym odpowiednikiem polskiego Dziennika Ustaw. Duma
Państwowa ratyfikowała umowę 25 maja, a Rada Federacji zatwierdziła ją 6
czerwca. W Polsce umowa też przeszła już całą procedurę ratyfikacyjną.
Sejm uchwalił ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację przez prezydenta
umowy z Rosją 16 marca. W połowie kwietnia za ratyfikacją opowiedział
się Senat, a 4 maja podpis pod aktem ratyfikacyjnym złożył prezydent
Bronisław Komorowski.



Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

72. o żesz, szwabski ONET, najemnicy Axela Springera

Polska czekała na to pół roku. Ważny ruch Putina

Putin złożył podpis pod tym dokumentem w
czwartek, jednak do wiadomości publicznej podano to w piątek przez
opublikowanie ustawy na rządowym portalu będącym odpowiednikiem
polskiego Dziennika Ustaw.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

73. spasiba Tusk i Sikorski! Spasiba!

"Russia Today", komentując dzisiejszy mecz Grecja-Niemcy, który
ma się odbyć w Gdańsku, popełniła wpadkę. Na portalu rt.com czytamy, że
do 1945 roku miasto to było niemieckie, a dopiero po II wojnie światowej
stało się miastem polskim. Tymczasem Gdańsk, na mocy traktatu
wersalskiego był Wolnym Miastem od 1920 roku.


źródło: rt.com
źródło: rt.com

"W Polskim mieście Gdańsk przebywa obecnie wielu Niemców. Nie bez
powodu. Wielu kibiców wierzyło, że Niemcy wyjdą z grupy i, że właśnie w
Gdańsku będą rozgrywali swój ćwierćfinałowy mecz" - czytamy na "Russia
Today". "De facto Gdańsk z Niemcami łączy bardzo wiele, jeśli przyjrzeć
się bliżej historii tego miasta. Aż do 1945 roku, miasto nazywało się
Danzig i było częścią Niemiec. Dopiero po II wojnie światowej Gdańsk
stał się częścią Polski" - czytamy.

"Russia Today" informuje również, że Niemcy ponownie wrócili do Gdańska, jednak tylko tymczasowo.

http://www.rt.com/sport/football/greece-fgermany-euro2012-gdansk-469/

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

74. Od 27 lipca mały ruch

Od 27 lipca mały ruch graniczny z obwodem kaliningradzkim

Polsko-rosyjska umowa o zasadach małego ruchu granicznego wejdzie w
życie 27 lipca - podało na swej stronie internetowej Ministerstwo Spraw
Zagranicznych. Dotyczy ona mieszkańców części Warmii, Mazur i Pomorza, a
po stronie rosyjskiej - całego obwodu kaliningradzkiego.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

75. Szef MSZ Radosław Sikorski

Szef MSZ Radosław Sikorski udaje się w środę na objazd krajów Grupy
Wyszehradzkiej, w której Polska właśnie przejęła przewodnictwo.

W piątek
będzie w Paryżu, gdzie weźmie udział w Trzecim Spotkaniu Grupy
Przyjaciół Syrii.

Sikorski rozpocznie swoją kilkuetapową podróż od Bratysławy, gdzie w
środę będzie gościem narady ambasadorów Słowacji. Minister obędzie też
rozmowę ze swoim słowackim odpowiednikiem Miroslavem Lajczakiem.


W środę po południu polski minister spotka się w Pradze z szefem czeskiej
dyplomacji Karelem Schwarzenbergiem. Weźmie też udział w debacie „Unia
Europejska po kryzysie. Europa Środkowa wobec nowych wyzwań”.


W czwartek Sikorski będzie przebywał w Budapeszcie, gdzie wraz z
ministrem
spraw zagranicznych Węgier Janosem Martonym wygłosi wykład na temat:
„The EU at the Crossroads: Views from Central Europe” (Unia Europejska
na rozstaju dróg: Spojrzenia z Europy Centralnej). Szefowie dyplomacji
odbędą też rozmowy dwustronne.


Od 1 lipca przez rok Warszawa kieruje pracami Grupy Wyszehradzkiej.
Wizyty
ministra będą okazją do rozmów na temat programu naszej prezydencji w
Grupie. Działania Polski będą koncentrowały się na sprawach unijnych,
głównie na negocjacjach wieloletniego budżetu UE na lata 2014-2020 oraz
na polityce spójności.

http://www.tvpparlament.pl/aktualnosci/sikorski-odwiedzi-kraje-grupy-wys...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

77. Radek jak Papkin, lew Północy,a Czechy nie wchodzą do paktu fisk

Sikorski przekonuje o sile Grupy Wyszehradzkiej i jej potencjale


- Wierzę, że Wyszehrad jest teraz dobrze rozpoznawalną marką w UE - powiedział polski minister spraw zagranicznych.
Potencjał krajów Grupy Wyszehradzkiej to mocna podstawa
do tego, by sprawować pewnego rodzaju przywództwo, do którego jej
państwa są upoważnione -
ocenił w stolicy Czech szef MSZ Radosław Sikorski.

Minister spraw zagranicznych składa wizytę w Pradze w związku z
objęciem przez Polskę od 1 lipca przewodnictwa w tej
środkowoeuropejskiej inicjatywie, w której - oprócz Polski i Czech -
uczestniczą jeszcze Słowacja oraz Węgry.

- Wierzę, że Wyszehrad jest teraz dobrze rozpoznawalną marką w
UE. Jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia rozpoznawalności i
porównywalności naszej marki z krajami nordyckimi czy Beneluksu
- mówił podczas debaty w czeskim MSZ polski minister.

Jak podkreślił, w niektórych aspektach Grupa Wyszehradzka jest
silniejsza niż kraje Beneluksu czy nordyckie. Wskazywał, że państwa
Grupy to 65 mln ludzi; cztery stolice dysponują 58 głosami w Radzie UE,
czyli tyloma, co Francja i Niemcy razem wzięte. Jak dodał w formacie
Wyszehrad plus, wraz z krajami bałtyckimi, to już 73 głosy, a jeśli
dodać do tego jeszcze Bułgarię i Rumunię, to taka koalicja dysponuje 97
głosami w Radzie UE.

Dodał jednak, że siła w UE nie leży tylko w głosach, a w stanie
gospodarki konkretnych krajów. Jak podkreślał, na początku lat 90.
skumulowany PKB krajów Grupy Wyszehradzkiej wynosił 260 miliardów
dolarów, a teraz jest ponad trzy razy wyższy.

Zwracał uwagę, że wymiana handlowa Niemiec z krajami Grupy jest
większa niż z Francją i trzy razy większa niż niemiecko-rosyjska. Wiem,
że oni sobie nie zdają z tego sprawy w Niemczech, ale - jak sądzę -
powinniśmy ich uświadomić. Jeśli państwa V4 byłyby jednym krajem
bylibyśmy 15. gospodarką świata
- mówił polski minister.

Dodał, że bylibyśmy przed gospodarkami Indonezji, Turcji, Tajwanu,
Australii, Iranu. Wspomniał, że wymiana handlowa między krajami Grupy
cały czas szybko wzrasta. Zauważył też, że wartość polskiej wymiany z
Czechami, Węgrami i Słowacją jest dwukrotnie wyższa niż Polski z
Francją.

Zdaniem Sikorskiego kraje Grupy Wyszehradzkiej mają również niższy od
innych dług publiczny. Podkreślał, że dług Stanów Zjednoczonych wynosi
ponad 100 proc. PKB, strefy euro - średnio 87 proc., tymczasem
uśredniony dług Grupy to 54 proc. PKB. - Więc jesteśmy bardziej odpowiedzialni niż inni i nasze gospodarki rosną szybciej - skonstatował.

Polski minister przywołał też statystyki dotyczące udziału w misjach
wojskowych. Oświadczył, że 22 proc. żołnierzy misji unijnych to wojskowi
krajów wyszehradzkich. Według szefa dyplomacji wszystko to mocna
podstawa do tego, by w krajach Grupy szybko osiągnąć średni standard
życia UE, ale też sprawować pewnego rodzaju przywództwo, do którego są
upoważnione.

Podkreślił, że w czasie swojej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej
Polska będzie proponowała, by jej kraje prezentowały wspólne stanowisko w
sprawie wieloletnich ram finansowych UE. Według niego należy
wytłumaczyć, jak ważne dla wzrostu w Europie są fundusze spójności.

Minister w żartobliwym tonie mówił, że ma nadzieję, iż Wrocław i Euro
2012 w końcu upewniło Czechów, że ich lubimy w Polsce. Czeska
reprezentacja narodowa mocno dopingowana również przez Polaków rozegrała
wszystkie swoje mecze fazy grupowej we Wrocławiu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Goethe

78. Czyli tłumacząc na nasze....

Język dyplomacji ma to do siebie, że niestety trzeba odczytywać go inaczej...
Z tego co Sikorski powiedział to wynika, że namawia i naciska Czechy by zrezygnowały z zdania odrębnego, występowały jako grupa wraz z pozostałą trójką w zamian za obietnicę korzyści finansowych dla całej grupy i każdego z tych krajów z osobna.... wniosek namówił Węgrów i Słowaków by wywarli wpływ na Czechów. Dyplomatyczna metoda kija i marchewki.... Grupa Wyszehradzka będzie pretekstem by Czesi (rząd) się nie wychylał i ustąpił ze swojego stanowiska. Krótko mówiąc powiedział że jak nie ustąpicie to stracicie i wymianę wew. i zew. a to będzie bolesne... a jak wstrzymacie się od głosu i pozwolicie nan to załatwiać to i wam skapnie extra, a będziecie kryci przed opinią publiczną i ewent. niezadowoleniem wewnątrz kraju.

Goethe..."Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest...",JVG

avatar użytkownika Maryla

79. szaleju się najadł? Musi go Tusk wysłać do Brukseli

żeby go wyprosili za drzwi, jak Tuska i Vincenta.

Sikorski: Grupa Wyszehradzka silnym głosem w UE


Szef polskiej dyplomacji zwracał uwagę, że obszar centralnej Europy
reprezentowany przez cztery kraje Grupy nie jest już przedmiotem decyzji
podejmowanych przez innych.



"Bankierzy szantażują Europę. Gdzie są rządy?"

Przez pięć lat od momentu wybuchu kryzysu finansowego europejskim rządom nie udało się poskromić banków. Jedynie reforma...

"Szczyt UE pokazał jaki układ rządzi Europą"

Niedawny szczyt UE, na którym Niemcy zostały skłonione do kompromisu, pokazał zmianę układu sił w Unii - pisze 5...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

80. Koko Koko igrzyska spoko!

Grupę Wyszechradzką połączy wyścig kolarski?


Radosław Sikorski chce, by trasa biegła przez Polskę, Czechy, Słowację i Węgry.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Goethe

81. Wyścig Pokoju...?

Już to przerabialiśmy...-;))

Goethe..."Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest...",JVG

avatar użytkownika Maryla

82. łał, Radek dostał po uszach !

- Więcej Delorsa, mniej de Gaulle'a - mówił Sikorski, przypominając
dwóch słynnych francuskich polityków. Pierwszy był charyzmatycznym
szefem Komisji Europejskiej i opowiadał się za mocnymi instytucjami
wspólnotowymi, drugi był zwolennikiem Unii z państwami narodowymi
grającymi pierwsze skrzypce.


- Stojąc razem, stanowimy
wspólną potężną markę - reprezentujemy miliony Europejczyków, którzy nie
zrezygnowali z Europy i są zdeterminowani, by odniosła ona sukces -
mówił Sikorski.

Przekonywał, że utrzymanie spójności
Grupy Wyszehradzkiej, mimo różnych niesnasek, leży w interesie tych
krajów.
Bo zarówno Polska potrzebuje współpracy z Czechami, Słowacją czy
Węgrami, jak i one z Polską. - Zamiast tworzyć problemy, zaoferujmy
rozwiązania -
zaapelował.

Sikorski poparł ministra spraw
zagranicznych Węgier Jánosa Martonyiego. Szef węgierskiego MSZ
podkreślił, że Unia nie może dzielić członków na gorszych i lepszych i
że żadne decyzje ich dotyczące nie powinny być podejmowane bez nich.


Na konferencji prasowej min. Sikorski pytany przez "Gazetę", jak
stolice Wyszehradu przyjęły jego propozycje, odparł: - Bądźmy dorośli.
Wiadomo, że nie zgadzamy się we wszystkim. Jesteśmy większymi
zwolennikami pogłębienia integracji niż Praga, a Słowacja jest członkiem
strefy euro.


Poinformował też, że udało mu się uzgodnić
zorganizowanie wyścigu kolarskiego Grupy Wyszehradzkiej. Szczegółami
zajmą się ministrowie sportu w trzech krajach.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

83. Spotkanie w Moskwie

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zlekceważył opinie swojego gościa Guido Westerwelle - i pozostaje w Syrii u boku upartego Assada.
http://www.welt.de/politik/ausland/article107914671/Lawrow-laesst-Wester...

Początek spotkania Siergiej Ławrow i Guido Westerwelle zaczął się od zwykłej praktyki dyplomatycznej. "Drogi Siergiej," niemiecki minister spraw zagranicznych powiedział, że jego "bardzo drogi kolega" - i nastąpił hołd dla Rosjan. Mieli "bliskie i pełne zaufania relacje" współpraca była "udana i przyjazna" i strategiczne partnerstwo między obu krajami znacznie wykraczają poza zakres interesów gospodarczych.

Ławrow nie był tak wylewny. Ale wdawał się w "wielką" współpracę obu krajów i zaproszenie wszystkich Niemców na wystawę sztuki wspólnych 1000 lat historii architektury i sztuki obu narodów będą mile widziane.

Chemia między Westerwelle i Ławrowa rzeczywiście jest na poziomie osobistym. Ale kiedy przychodzi do interesów podstawowych Rosji, wówczas 62-letni dyplomata z Moskwy wszystkie ładne opowieści o wspólnych godzin - czasami z Pelmeni i wódkę na farmie koni w Jekaterynburgu, czasami z grillowaną kiełbasą i wódką w Norymberdze uznaje za nieważne. Wtedy zaskoczony Ławrow również nie boi się urazić rzekomo bliskich partnerów.

Radzenie sobie z Syrią jest problemem. Ten problem na wspólnej konferencji prasowej dwóch ministrów spraw zagranicznych w czwartek w Moskwie ograniczył się do zadania, jakie Ławrow określił bardzo jasno, gdzie jego rząd stoi w tej kwestii: Jest po stronie dyktatora Damaszku.

Przez wiele miesięcy, pozycja Rosji jest bez zmian w tym względzie: Nie powinno być żadnych zakłóceń w syryjskiej polityce z zewnątrz ", Syryjczycy muszą sami podjąć decyzję", powiedział Ławrow. Zasada nieingerencji w wewnętrzne sprawy państwa powinny pozostać nietykalne. Wątpliwa historia rewolucji w Libii nadal zachęca Moskwę, aby nie wspierać zmiany reżimu napędzaną z zewnątrz, powiedział Ławrow.

Ponieważ Assad jest ostatnim sojusznikiem Rosji w świecie arabskim, a także, Moskwa jest śródziemnomorski port dostępne i bardziej klient jest w transakcji obronnych, Ławrow najwyraźniej chciał uniknąć wrażenia, że ​​on działa w tej sprawie pod presją.

Kpina z kwestii azylu dla Assada

Teraz Westerwelle nie osiągnie w Moskwie w tej sprawie przełomu. Ale nie spodziewałem się, że wysiłki rozwiązania są wyśmiewane na Zachodzie.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

84. Konflikt w Syrii to "groźba

Konflikt w Syrii to "groźba dla światowego pokoju i bezpieczeństwa"


Prezydent Francji otwierając dzisiaj trzecią już konferencję Grupy
Przyjaciół Syrii wezwał do nałożenia ostrzejszych sankcji na syryjski
reżim.
W paryskim spotkaniu bierze udział szef MSZ Radosław Sikorski.

We francuskiej stolicy spotyka się około 100 delegacji z całego
świata. W konferencji nie uczestniczy natomiast Rosja, uważana za
głównego sojusznika syryjskich władz, nie ma też reprezentacji Chin.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

85. "Przyjaciele Syrii" po oświadczeniu Rosji rozjechali się

spotkanie w Paryżu zakończyło się tak, jakby sto narodów zgromadzonych w stolicy Francji ucieszyła wieść o ucieczce z obozu Baszar al-Assad jego generała.

http://www.euronews.com/2012/07/06/friends-of-syria-statement-angers-rus...

Jednak komentarze Hillary Clinton na temat roli Rosji i Chin w utrzymaniu Syryjski prezydent u władzy rozgniewały Moskwę.

Sekretarz stanu USA wezwała uczestników konferencji, aby wywrzeć presję na Rosję i Chiny do zaprzestania wspierania Damaszku.

"Jedyny sposób, żeby to zmienić to każdy naród reprezentowany tu bezpośrednio i pilnie jasno wynika, że ​​Rosja i Chiny będą płacić cenę. Ponieważ one wstrzymują postęp, blokują go. To nie jest już tolerowane, "powiedziała.

Ale Moskwa odpowiedziała mówiąc, że to "niepoprawne" sugerować że Rosja powinna zapłacić cenę. Wiceminister spraw zagranicznych powiedział na uwagi Clinton że postepuje wbrew temu, co zostało uzgodnione na spotkaniu w Genewie w ostatni weekend na rząd przejściowy dla Syrii.

Tymczasem Paryż potwierdził ucieczkę Manaf Tlas, generała i przyjaciela Assada, . W pewnym momencie pojawiła się pogłoska, że był w drodze na spotkanie, ale okazały się bezpodstawne.

Jeden z członków syryjskiego Krajowej Rady dał upust swojej frustracji jak spotkanie zakończyło.

"Nie jestem zadowolony w ogóle, bo nie czekam na komunikat," powiedział. "Syryjczycy chcą wiedzieć, jak powstrzymać masakry. Codziennie jest 100, 130, 150 ofiary i to wszyscy ludzie mogą myśleć. Chcą działania, chcą działań w celu powstrzymania zbrodni. "

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Tymczasowy

86. Co jest z R.Sikorskim?

Czlowiek przystojny, inteligentny, obyty w swiecie i z nieglupia zona. Czy on jest niedojrzaly? Czy jest glupi? Czy pajak zlapal go w swoja pajecza siec?

avatar użytkownika Maryla

87. Sytuacja w Syrii jest

Sytuacja w Syrii jest zakładnikiem konfrontacji pomiędzy głównymi potęgami Bliskiego Wschodu, jak też światowymi mocarstwami. Niestety, w tej rozgrywce nie chodzi jednak ani o przyszłość samej Syrii i jej ludności, ani nawet o szczytne idee i wartości. Twarda i bezwzględna gra toczy się o polityczne i ekonomiczne wpływy - pisze analityk Tomasz Otłowski w raporcie Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.

W półtora roku od rozpoczęcia syryjskiej odsłony Arabskiej Wiosny - jednej z najbardziej dramatycznych i gwałtownych w tym przełomowym procesie społeczno-politycznym, toczącym się na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej - staje się coraz bardziej oczywiste, że wydarzenia w Syrii cechują się wyjątkowością i znaczeniem wykraczającym poza skalę regionu.

http://konflikty.wp.pl/kat,1020229,title,Syria-polem-walki-regionalnych-...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

88. Irak: Zabójstwa i rabunki

Irak: Zabójstwa i rabunki chrześcijan są na porządku dziennym

Trwa exodus chrześcijan

Chrześcijanie znów uciekają z Mosulu. Pomimo wzmożonych
środków bezpieczeństwa podjętych przez irackie wojsko, islamiści nadal
gnębią wyznawców Chrystusa. Zabójstwa i rabunki są tam na porządku
dziennym – informuje dziennik Al-Arab.

Irak: Zabójstwa i rabunki chrześcijan są na porządku dziennym

Najczęstszymi ofiarami są dzieci
i młodzież. Z tego powodu w ciągu ostatnich kilku miesięcy z Mosulu
uciekło ok. 5 tys. chrześcijańskich rodzin. Ich sytuacja staje się coraz
trudniejsza, gdyż Irak zniknął już pierwszych stron gazet. Pogromcy
chrześcijan mogą więc liczyć na bezkarność.


Boją się wychodzić z krzyżem na piersiach

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

89. Sikorski odwiedzi z

Sikorski odwiedzi z przedsiębiorcami Brazylię


Minister w listopadzie odwiedzi Brazylię, będzie mu towarzyszyć grupa polskich przedsiębiorców.
Brazylię, Meksyk i Kolumbię. Celem wizyt jest m.in. wzmocnienie
współpracy gospodarczej z Ameryką Łacińską. Szefowi MSZ w tych krajach
mają towarzyszyć polscy przedsiębiorcy.

Jak poinformowało MSZ, Sikorski w listopadzie odwiedzi Brazylię.
Będzie mu towarzyszyć grupa polskich przedsiębiorców. Na jesień
zaplanowano także wizyty w Meksyku i Kolumbii, które poprzedzi
seminarium biznesowe w Warszawie na temat możliwości handlowych i
inwestycyjnych w tym kraju.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

90. European Voice o sukcesach Sikorskiego

W stosunkach Polski i USA żadna ze stron nie ma już wielkich oczekiwań i nie ryzykuje rozczarowaniem - pisze w czwartek brukselski tygodnik European Voice. Zdaniem gazety, entuzjazm Polski dla USA i poparcie dla rozszerzenia NATO należą już do przeszłości. Jej zdaniem, "Polacy nie są już entuzjastami rozszerzenia NATO. Obawiają się rozbudowy rosyjskich rakiet i czują, że sojusz już jest przeciążony, podczas gdy siły USA w Europie mają się zmniejszać. Wystawianie na próbę wiarygodności NATO poprzez rozszerzanie go na zachodnie Bałkany, nie mówiąc już o Gruzji, grozi podważeniem bezpieczeństwa Polski, podczas gdy korzyści będzie niewiele" - ocenia European Voice.

W ten sposób tygodnik komentuje informacje w amerykańskich mediach z początku lipca na temat możliwej podróży do Polski republikańskiego kandydata na prezydenta USA Mitta Romneya. "Republikanie nie powinni przypuszczać, że Polska wzdycha, aby powrócili do władzy" - uważa European Voice.

"Czasy entuzjastycznego polskiego proatlantyckiego nastawienia minęły, prawdopodobnie na dobre. Doniosłe czyny i obietnice przyniosły rozczarowanie i nie pozostawiły żadnych chęci na więcej. Polacy czuli, że lojalnie walczyli w amerykańskich wojnach w Iraku i Afganistanie, a zamian otrzymali niewiele. Pomagali więzić (i prawdopodobnie torturować) podejrzanych o terroryzm (...) tylko po to, by szczegóły na ten temat przeciekły, w sposób lekkomyślny, w USA" - wylicza tygodnik.

Zastrzega przy tym, że to wszystko nie oznacza, by stosunki Polski i USA były złe. Waszyngton na przykład "bardzo docenia, że ambasada RP w Damaszku reprezentuje interesy USA", Amerykanie starają się też złagodzić emocje Polski w sprawach historycznych. Choć "jest denerwujące, że Stany Zjednoczone nadal nakładają na Polskę - jako jedyną wśród krajów strefy Schengen - obowiązek wizowy, "jest to bardziej historyczne rozczarowanie niż źródło prawdziwej irytacji" - uważa European Voice.

"Żadna strona nie ma wielkich oczekiwań od drugiej, żadna też nie ryzykuje rozczarowania" - podsumowuje tygodnik. I dodaje, że "prezydent Romney mógłby zmienić ten obraz, ale nie za pomocą słów, lecz czynów". "Czy USA zależy na tym? - zastanawia się gazeta, i odpowiada: "Wielu Polaków teraz w to wątpi".

Krytykuje też obóz Romneya za to, że przeciek na temat jego możliwej wizyty w Polsce pojawił się w mediach amerykańskich, podczas gdy "Polakom powiedziano, by utrzymali wizytę w sekrecie. "Jeśli relacje między krajami są dobrze prowadzone, to o takich sprawach informuje się równocześnie" - wskazuje European Voice.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/european-voice-miedzy-polska-a-usa-nie-m...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

91. Sikorski lata z kwiatka na kwiatek, jak truteń, miodu z tego nie

Europejska polityka zagraniczna. Nowa strategia


Do inauguracji współpracy między Szwecją, Polską, Hiszpanią i Włochami ma dojść dziś w Brukseli.
zwecja wraz z Polską, Hiszpanią i Włochami stworzy do wiosny 2013 roku projekt kompleksowej strategii europejskiej polityki zagranicznej - poinformował w poniedziałek na łamach dziennika Dagens Nyheter szwedzki minister spraw zagranicznych Carl Bildt.

Szwedzki minister spraw zagranicznych ujawnił, że dzięki współpracy
instytutów badawczych, zajmujących się polityką międzynarodową w tych
czterech krajach, do wiosny powstanie projekt kompleksowej strategii
europejskiej polityki zagranicznej, który następnie ma stanowić
podstawę do dalszej pracy z udziałem instytucji europejskich i
wszystkich państw członkowskich
.

Bildt przypomina, że istnieje już tzw. europejska strategia
bezpieczeństwa z 2003 roku, aktualizowana w 2008 roku. Wskazuje jednak,
że UE i świat (...) zmieniły się. Musimy patrzeć w przyszłość - stwierdza minister. -
Musimy wyjść poza skupianie się wyłącznie na zagrożeniach
bezpieczeństwa, również spojrzeć na naszą globalną odpowiedzialność i
nasze możliwości
- podkreśla szef szwedzkiej dyplomacji.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

92. Rosja i Włochy intensyfikują

Rosja i Włochy intensyfikują współpracę w różnych dziedzinach

Premier Włoch Mario Monti przybył do Rosji w poniedziałek, by
rozmawiać o gazie, ropie naftowej i miliardowej inwestycji na Kaukazie, o
zintensyfikowaniu współpracy w dziedzinie energetyki. Oświadczył, że
Włochy są tym zainteresowane... »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

93. trójkąt, czworakąt, kółko graniaste....

"Europa musi zacząć działać jak superpotęga"

Z inicjatywy Szwecji i za aprobatą szefowej dyplomacji UE Catherine
Ashton, 4 think tanki, w tym polski PISM, przygotują projekt nowej
europejskiej strategii globalnej. Europa musi zacząć działać jak
superpotęga - mówił w Brukseli szef MSZ Radosław Sikorski. Z inicjatywy Szwecji, cztery rządowe
ośrodki analityczne z tych czterech państw przedstawią wspólnie do
wiosny przyszłego roku raport na temat nowej strategii polityki
zewnętrznej Unii Europejskiej
Potem ten dokument ma być przedmiotem dyskusji ministrów spraw
zagranicznych UE. Celem jest - wyjaśniał na konferencji prasowej
inicjator, szef MSZ Szwecji Carl Bildt - by Unia Europejska miała
nową strategię globalną na lata 2014-30.




"Wierzę, że Europa powinna się zachowywać jak prawdziwa superpotęga -
mówił towarzyszący Bildtowi na konferencji prasowej w Brukseli Radosław
Sikorski. - Jesteśmy największa gospodarką na
świecie; jesteśmy największym donatorem międzynarodowej pomocy, mamy
drugi największy skumulowany budżet obronny i dlatego jesteśmy
uprawnieni, by wywierać wpływ. Ale zbyt rzadko myślimy i
działamy strategicznie".




Szef polskiej dyplomacji przekonywał, że UE powinna rozwijać zwłaszcza
wspólną politykę obronną i wykorzystywać grupy bojowe do różnych
międzynarodowych operacji. Pytany, czy UE powinna
używać "miękkiej" czy "twardej" siły, mówił: "Cathi (Catherine Ashton -
PAP) będzie bardziej skuteczna, jeśli będzie mogła +miękko+ mówić o
możliwości użycia siły".




Także minister Hiszpanii wyraził nadzieję, że strategia Unii będzie
czymś więcej niż tylko strategią bezpieczeństwa. "Mam nadzieję, że to
będzie globalna strategia, jak promować na
świecie nasze wartości i interesy" - powiedział Gonzalo de Benito
Secades.




W przygotowaniu nowej globalnej strategii UE będą pomagać ministrom "czołowe", jak określi je Sikorski, europejskie think tanki.




Polskę reprezentuje w tej inicjatywie PISM (Polski Instytut Stosunków
Międzynarodowych), Włochy - Instytut Spraw Międzynarodowych (IAI),
Hiszpanię - Royal Elcano, Szwecję - Szwedzki Instytut
Spraw Międzynarodowych (UI).




Skąd pomysł takiej procedury włączenia ośrodków analitycznych do debaty o
przyszłości polityki zagranicznej UE? "Chodziło nam o otwartą debatę, z
ekspertami, akademikami, niezależnymi
think tankami, tak być nadać tej debacie nowy impuls. Wybraliśmy te
cztery kraje tak, by reprezentowane były i nowe i stare kraje UE,
wschodnie i zachodnie oraz południowe i północne" -
powiedział Bildt.




Inicjatywę zaaprobowała szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, a
zestaw czterech think tanków określiła mianem "dream teamu" (drużyna
marzeń).


Kraje strefy euro są zadłużone wspólnie na 8,3 bln euro. Cała Unia ma na koncie 10,5 bln euro długu – podał Eurostat w poniedziałek. Polski licznik długu publicznego w pierwszym kwartale tego roku

zatrzymał się na kwocie 867,4 mld zł. Stanowi to 56,1 proc. naszego PKB.

W poprzednim kwartale stosunek długu do PKB wynosił 56,3 proc.



Ponad 21 tys. euro długu publicznego na mieszkańca UE

Na koniec pierwszego kwartału zadłużenie publiczne w 27 krajach UE
miało wartość prawie 10 592,5 mld euro, czyli 82,5 proc. ich łącznego
PKB i w porównaniu z końcem czwartego kwartału 2011 r. wzrosło, z 83,4
proc.
– poinformował Eurostat.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

94. "Cathi" "dream teamu" (drużyna marzeń) klękajcie narody...

Mieszany bilans Partnerstwa Wschodniego w ocenie jego inicjatorów

W ramach Partnerstwa Wschodniego niektórzy wschodni sąsiedzi
przyspieszyli na drodze zbliżenia do UE, inni obniżyli standardy -
ocenił w poniedziałek szef MSZ Radosław Sikorski. Szef MSZ Szwecji Carl
Bildt wyraził rozczarowanie Ukrainą i Białorusią.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

95. co ma Sikorski do wraku? To sprawa prokuratury

Sikorski - Ławrow. Omawianie zwrotu wraku Tupolewa

Szef MSZ Radosław Sikorski w związku z wchodzącą jutro w życie umową
o małym ruchu granicznym rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych
Rosji Siergiejem Ławrowem

Sikorski omówił też z Ławrowem najważniejsze kwestie w stosunkach
dwustronnych, w tym przygotowania do wizyty patriarchy Moskwy i całej
Rusi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Cyryla w Polsce w sierpniu.
Ministrowie rozmawiali też o nadchodzących spotkaniach dwustronnych.

Szef polskiej dyplomacji - jak czytamy w komunikacie - poruszył też
kwestię zwrotu wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem
10 kwietnia 2010 roku. "W odpowiedzi minister Ławrow zadeklarował wolę
strony rosyjskiej rozwiązania tej kwestii jak najszybciej w zgodzie z
obowiązującymi procedurami" - napisał Bosacki.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

96. Rosja. Pierwsze zezwolenia w

Rosja. Pierwsze zezwolenia w ramach małego ruchu

Pierwsza grupa mieszkańców rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego
otrzymała w piątek w konsulacie RP w Kaliningradzie zezwolenia
uprawniające do przekroczenia granicy w ramach małego ruchu granicznego.
Przepisy o małym ruchu weszły w życie pod koniec lipca.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

98. 27 lipca weszło w życie

27 lipca weszło w życie porozumienie o małym ruchu granicznym (MRG), 30
lipca zaczęliśmy przyjmować zgłoszenia, a ich liczba przekroczyła
wszelkie nasze oczekiwania

starania o MRG trwały od kilku lat. Najpierw zainteresowała się tym
Litwa, ale potem zainteresowanie straciła, a nawet zaczęła oponować.
Potem temat przejęła Polska. – Polscy politycy, w tym minister Radosław
Sikorski, przekonali Brukselę nie tylko do objęcia ruchem całego obwodu,
ale i podobnego co do wielkości obszaru w Polsce
– podkreśla. Po
fatalnym doświadczeniu w sprawie Ukrainy, gdzie Polska bezskutecznie
usiłowała rozciągnąć strefę ponad dozwolone przez UE 50 kilometrów, jak
najbliżej Lwowa, w sprawie Kaliningradu Brukselę udało się przekonać.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

99. Awangarda Europy



Awangarda Europy


Radek Sikorski i Guido Westerwelle na łamach
„New York Timesa” obwieścili światu swoje nowe pomysły na bardziej
federacyjną Europę.

Oczywiście zapowiedziom zmian
towarzyszą uroczyste  obietnice, że tworzeniu europejskiego
super-państwa towarzyszyć będzie wzrost euro–demokracji. Otrzymujemy co
prawda mgliste ale solenne zapewnienia zachowania wpływu mieszkańców
Europy na wyłanianie obsady nowych stanowisk i ciał zarządzających tym
nowym politycznym tworem.



Sikorski i Westerwelle proponują zwiększenie kompetencji Parlamentu
Europejskiego, wspólny komitet  przedstawicieli parlamentów narodowych, a
także bezpośrednie wybory szefa Komisji Europejskiej. Łukasz Warzecha
na forum Salonu 24 wskazuje, że w takich superwyborach szefa komisji
największe szanse na zwycięstwo ma kandydat poparty przez najludniejsze
kraje np. Niemcy i Francję. Ale mnie bardziej niepokoi sposób lansowania
już dziś nowych pomysłów przez polsko-niemiecki duet szefów dyplomacji.
Nie rezygnując ze swoich funkcji występują w roli niezależnych
publicystów, którzy swobodnie mogą snuć nowe wizje. Jak ktoś pyta ich
czy konsultowali je np. z Sejmem czy Bundestagiem – z oburzeniem
odpowiadają – to tylko swobodna dyskusja! Jest w tym jakiś rys
arogancji. Zwykli Europejczycy intuicyjnie czują, że proponowane zmiany
zostaną wprowadzone niezależnie od tego czy to się obywatelom Unii
podoba czy nie. Stwórzmy wpierw koncepcję, a sposób jej przepchnięcia
już się znajdzie – taki wniosek nasuwa się po doświadczeniach próbami 
wciśnięcia Europie  projektów  konstytucji europejskiej. Dlaczego ma być
inaczej w wypadku planów nowego euro-super państwa.



Nowe projekty unijne powstają w aurze szantażu koniecznością pośpiechu
dla ratowania euro. Pod tym pistoletem można narzucać dziś Europejczykom
rozwiązania polityczne coraz bardziej uniezależniające polityczna kastę
eurokratów od woli obywateli kontynentu. A ludzie pytani czy chcą
zachować dawny standard życia, zazwyczaj wybierając dobrobyt a nie
wolność.



I jak zawsze zwolennicy centralizacji - wytłumaczą wam, że to dla
waszego dobra i ratowania gospodarek i kredytów. I wszystko byłoby cacy
gdyby nie nieznośne poczucie, że decyzje zapadają gdzieś nad naszymi
głowami.



Piotr Semka


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

101. Szef MSZ Niemiec: Rosja jest naszym sąsiadem

http://www.bibula.com/?p=63539

Minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle powiedział dzisiaj w wywiadzie radiowym, że Rosja jest sąsiadem Niemiec i ich strategicznym partnerem.

Szef niemieckiego MSZ i były lider liberalnej Wolnej Partii Demokratycznej, w radiowym wywiadzie stwierdził, że Rosja jest sąsiadem Niemiec (sic!) i ich strategicznym partnerem, dlatego krytyka wewnętrznej polityjki Rosji powinna być wyważona. Nie będzie to jednak możliwe bez zaciśnienia współpracy z Rosją. Właśnie w czasie, gdy istnieją między nami różnice zdań, nie wolno nam milczeć, ale musimy wzmocnić kontakty (…) jeśli nie utrzymamy takiej równowagi, niczego nie osiągniemy, bo wówczas dialog nie będzie możliwy, a Rosja zamknie się do pewnego stopnia – twierdzi Westerwelle.

Źródło: Europe Online Magazine

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

102. UE przyznała obwodowi kaliningradzkiemu grant

Ministerstwo Finansów rządu obwodu kaliningradzkiego otrzyma grant w wysokości 800 tys. euro w ramach programu Unii Europejskiej „Przygraniczna współpraca Litwa-Polska-Rosja 2007-2013” – poinformowało biuro prasowe gubernatora.

Środki te Ministerstwo Finansów regionu otrzyma na początku 2013 roku.

http://polish.ruvr.ru/2012_12_06/UE-przyznala-obwodowi-kaliningradzkiemu...

Szarża Sikorskiego

Piotr Tomczyk
http://www.naszdziennik.pl/wp/17149,szarza-sikorskiego.html

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski od lat znany jest z mudżahedińskiej fantazji.

"Podczas Rady NATO - Rosja w BLX ponownie poruszyłem potrzebę powrotu do Polski wraku Tu-154. Także w rozmowach z S. Ławrowem i H. Clinton" - pochwalił się na Twitterze polski minister. Po tak bezkompromisowym ataku szef rosyjskiej dyplomacji musiał być przerażony... Dziennikarze z całego świata patrzą na Sikorskiego z coraz większym respektem. Szczególnie że minister Ławrow w tajemniczych okolicznościach złamał niedawno rękę.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

103. Polska zaproponowała Rosji

Polska zaproponowała Rosji utworzenie „zielonego korytarza”

http://polish.ruvr.ru/2012_12_26/Polska-zaproponowala-Rosji-utworzenie-z...

Służba Celna Polski zaproponowała Rosji kontynuowanie projektu „zielony korytarz” na międzypaństwowej granicy oraz nadanie mu bezterminowego statusu.

Jak poinformował we środę komendant Kaliningradzkiej Obwodowej Służby Celnej generał Straży Granicznej Aleksander Kocznow na konferencji prasowej, wspólny projekt pilotażowy „zielony korytarz”, rozpoczęty 1 maja 2012 roku na granicy obwodu z Polską na przejściu granicznym „Mamonowo-2 – Grzechotki”, pokazał swoją skuteczność i potrzebę istnienia. Jednak oficjalnie zakończy się on 31 grudnia.

Obecnie przejście graniczne odprawia 41% pojazdów przekraczających granicę polsko-rosyjską. Na tej granicy funkcjonuje trzy takie przejścia graniczne.

Zgodnie ze słowami Aleksandra Kocznowa rosyjskie służby celne popierają inicjatywę polskich kolegów.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

104. W Polsce nie wyklucza się

W Polsce nie wyklucza się możliwości przeprowadzenia rozmów w sprawie rozszerzenia strefy małego ruchu granicznego na granicy z obwodem kaliningradzkim.

Poinformował o tym Instytut Polski w Kaliningradzie powołując się na krajowe media. Przewodniczący komisji ds. budżetu i finansów państwowych polskiego Senatu Kazimierz Klejna uważa, za logiczne dążenie różnych polskich miast, takich, jak Słupsk, do wejścia do strefy małego ruchu granicznego.
Jak wiadomo, układ z Schengen na razie uniemożliwia rozszerzenie strefy ruchu bezwizowego obywateli Polski i Rosji. „Nie wykluczam jednak, że takie rozmowy zostaną podjęte w przyszłości” – wyraził przekonanie senator Kazimierz Klejna. Za włączeniem Słupska do strefy małego ruchu granicznego opowiadają się polskie biura podróży i przedsiębiorcy, którzy zazdroszczą takim miastom, jak Gdańsk, Gdynia i Sopot, gdzie rosyjscy obywatele są częstymi gośćmi i aktywnymi konsumentami miejscowych towarów.

http://polish.ruvr.ru/2013_01_18/Rosja-a-Polska-ewentualne-zmiany-w-ruch...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

105. Będzie szlaban dla

Będzie szlaban dla szmuglerów

Przemytnicy szturmują naszą wschodnią granicę - pisze "Rzeczpospolita".
Ze Wschodu napływają do Polski szmuglowane papierosy. Rośnie przemyt
narkotyków, do naszego kraju ciągną tysiące imigrantów.»

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

106. Spotkanie szefów MSZ Polski, Rosji i Niemiec Sikorski i Ławrow c

http://www.tvpparlament.pl/aktualnosci/sikorski-i-lawrow-chwala-maly-ruc...
W piątek w Warszawie spotkali się ministrowie spraw zagranicznych Rosji, Niemiec i Polski.

Szef polskiego MSZ podkreślił po spotkaniu, że w doprowadzeniu do zawarcia umowy z Rosją ws. małego ruchu granicznego pomocne były Niemcy, bo potrzebna była w tej sprawie wspólna decyzja UE, w tym przekonanie ministrów spraw wewnętrznych wszystkich krajów UE.

– Dzięki temu w ubiegłym roku, podczas pierwszego roku funkcjonowania nowej umowy ilość przekroczeń granicy wzrosła o 100 proc. – z ponad 2 mln do 4 mln w zeszłym roku – zaznaczył.

Sikorski poinformował, że polski konsulat w Kaliningradzie wydał już 53 tys. kart małego ruchu granicznego, „a dzięki rosyjskim klientom (...) obroty w naszych sklepach w regionie, który korzysta z dobrodziejstw tej umowy, wzrosły o 30 proc.”.

Jak powiedział, „umacnia nas to w determinacji, aby likwidować bariery w przepływie osób, by powrócić do (...) ruchu bezwizowego ze wszystkimi naszymi sąsiadami, w tym z Federacją Rosyjską”.

Ławrow także bardzo pozytywnie ocenił porozumienie o małym ruchu granicznym. – Stwierdziliśmy, że ruch bezwizowy pomiędzy mieszkańcami obwodu kaliningradzkiego i mieszkańcami z pogranicznych rejonów Polski funkcjonuje bez zastrzeżeń – powiedział rosyjski minister.

– Uważamy – i myślę, że nasi niemieccy koledzy nas popierają w tym – że to jest bardzo poważny argument na korzyść posunięcia jak najszybciej do przodu procesu osiągania ruchu bezwizowego między Rosją a UE – zaznaczył Ławrow.

Jak mówił, mimo kryzysu w eurostrefie obrót handlowy między naszymi trzema krajami wzrósł i przekroczył 100 mld dolarów. – To jest jedna czwarta całego naszego handlu z UE – zaznaczył.

Szef rosyjskiego MSZ, który współpracę trzech ministrów określił jako bardzo pożyteczną, poinformował, że kolejne spotkanie szefów MSZ Polski, Rosji i Niemiec odbędzie się w przyszłym roku w Sankt Petersburgu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

107. W Trójkącie Królewieckim jesteśmy listkiem figowym

O zmianach w polskiej polityce zagranicznej w kontekście spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski, Rosji i Niemiec rozmawiamy z Witoldem Waszczykowskim z PiS.

Stefczyk.info: Dziś w Warszawie odbywa si e kolejne spotkanie tzw. Trójkąta Kaliningradzkiego. Z tej okazji warto porozmawiać o polskiej polityce zagranicznej. Na ile ona zmieniła się za rządów Donalda Tuska?

Witold Waszczykowski: Polska polityka zagraniczna zmieniła się radykalnie na przełomie lat 2007 2008, kiedy do władzy doszedł rząd Tuska. Oni zerwali całkowicie z polityką poprzednich premierów i prezydentów. Tamta polityka do 2007 roku zakładała, że Polska powinna osiągnąć pozycję podmiotową, czyli wchodząc do Unii i NATO powinna osiągnąć taką pozycje, która w planie maksimum pozwalałaby Polsce współdecydować o polityce naszego regionu, a w planie minimum Polska byłaby konsultowana w sprawach Europy Środkowej i oczywiście polityki wschodniej. Aby zdobyć taką pozycję – trzeba mieć aktywną rolę w naszym regionie, zdobyć pozycję lidera, rzecznika interesów państw od Bałtyku po Bałkany, być promotorem interesów krajów na wschód od nas położonych i być krajem proatlantyckim., który opowiada się za ścisłą współpracą ze stanami Zjednoczonymi. Od tej polityki i tych kanonów rząd Tuska i dyplomaci Sikorskiego odeszli.

W jaki sposób?

Zerwano ścisła współpracę z USA informując Stany Zjednoczone w ich największe święto narodowe 4 lipca 2008 r, że tarcza antyrakietowa nie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa Polski, wycofano się z wielu operacji międzynarodowych: Irak, Liban pokazując ze sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest nam niepotrzebny . Na wschodzie zamieniono aktywna politykę jagiellońską , czyli aktywność na politykę piastowską, wychodząc z fałszywego założenia, że ta jagiellońska polityka na wschodzie irytuje Rosję. I jeśli przestaniemy ją prowadzić to Rosja w jakiś sposób nas wynagrodzi. Rząd Tuska uznał, że może w inny sposób „być przy stole” zachodnioeuropejskim. I tu wchodzimy w nowe rozwiązania jakim jest m.in. ten Trójkąt Królewiecki.

Może to nie jest taki zły pomysł? Może warto mieć dobre, bliskie relacje z najbliższymi sąsiadami?

Ale nie kosztem rezygnacji z całej gamy aktywności politycznych. Trójkąt Królewiecki jest pewną iluzją, ponieważ on stwarza złudzenie, że Polska jest niemalże równa i Niemcom i Rosji. Daje Polakom fałszywe przekonanie, że Polska śledzi i monitoruje wszystko, co się dzieje w stosunkach rosyjsko -niemieckich. Jeśli nasi wielcy sąsiedzi się dogadują, to my mamy w to wgląd i jest to robione przy naszej akceptacji. To jest nieprawda. Ten trójkąt jest nierównoboczny. Jesteśmy listkiem figowym. Te kraje dogadują się poza nami bezpośrednio.

Po drugie to dojście do stołu decyzyjnego Unii Europejskiej jest załatwione w ten sposób, że Tusk chciał pokazać krajom zachodnim, że jest przewidywalnym, wiarygodnym Europejczykiem, że nasz kraj potrafi sobie ułożyć relacje z Rosją. Czyli to Rosja miała nam dać certyfikat poprawności politycznej. Mieliśmy uzyskać też pozytywną opinię w Niemczech i innych krajów zachodnich i na tej podstawie takiego namaszczenia - mieliśmy być włączeni do gry politycznej na Zachodzie. To jest konstrukcja bardzo niedobra.

Bo po pierwsze nie udało nam się zdobyć takiej pozycji. Po drugie w ogóle nie można jej zdobyć z licencji krajów zewnętrznych. Taką pozycję możemy zdobyć tylko w wyniku własnej aktywności. Ten Trójkąt w istocie wyalienował nas z Europy Środkowej, wystraszył na śmierć Bałtów, którzy poczuli się opuszczeni i poczuli, ze Polska już nie gra jako lider, dogadując się bezpośrednio z Niemcami. W rezultacie jesteśmy osamotnieni w tej części Europy. A wyjęcie nas z aktywnej polityki na Wschodzie jest oczywiście na rękę Rosjanom, którzy staja się panami sytuacji w tym regionie.

Rozmawiała Anna Sarzyńska

http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/waszczykowski-w-trojkacie-k...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

108. jaką rolę pełni radek w tym wszystkim ?

i niech się radek nie obraża,bo tak mówił o nim dzisiaj pewien pan...wobec całego Narodu...
co za poufałość :(
i o czym TO świadczy ?

gość z drogi

avatar użytkownika Maryla

109. Spotkanie Trójkąta

Spotkanie Trójkąta Królewieckiego w Warszawie
Bardzo się cieszę, że już po raz trzeci spotykamy się w formule Trójkąta Królewieckiego. Po spotkaniu w Królewcu i w Niemczech, dzisiaj spotkaliśmy się w Warszawie. Fakt, że to już trzecie spotkanie oznacza, iż ta formuła się sprawdza – powiedział Minister Radosław Sikorski po spotkaniu z szefami dyplomacji Niemiec Guido Westerwelle i Rosji Siergiejem Ławrowem w Warszawie.

Podczas rozmów 10 maja trzech ministrów poruszyło m.in. tematy współpracy Rosja-NATO i Rosja-UE, najważniejsze kwestie międzynarodowe, w tym Syrii oraz, kwestie regionalne. Spotkanie w takim formacie odbywa się niespełna 3 tygodnie po Radzie Rosja-NATO oraz na kilka tygodni przed szczytem Rosja-UE.

Podczas spotkania określono, że bardzo ważnym aspektem współpracy trójstronnej pozostaje Okręg Królewiecki i bałtycki wymiar polityki europejskiej. Bardzo dobrze oceniliśmy już funkcjonującą umowę o Małym Ruchu Granicznym. W doprowadzaniu do niej pomocne były Niemcy. Dzięki tej umowie ilość przekroczeń granicy wzrosła o 100% z 2 do 4 mln. Dzięki rosyjskim klientom obroty w naszych sklepach w regionie, wzrosły nawet o 30% - podkreślił Minister Sikorski. Umowa o Małym Ruchu Granicznym z Rosją daje możliwości podróżowania i lepszego poznania się prawie 3 milionom ludzi - Rosjan z Okręgu Królewieckiego i Polaków z Pomorza oraz Warmii i Mazur. Daje też szanse na znaczne korzyści gospodarcze. Na Pomorze oraz Warmię i Mazury goście z Rosji przybyli dzięki 53 tysiącom wydanych przez Konsulat RP w Królewcu kart MRG.

Podczas rozmów ministrowie spraw zagranicznych zaproponowali zorganizowanie w Polsce trójstronnej konferencji historycznej nt. pojednania - na przykładzie pojednania między Polakami i Niemcami oraz Niemcami i Rosjanami. Wykorzystując unikalne doświadczenia miast partnerskich z Polski, Niemiec i Rosji szefowie dyplomacji zaproponowali także organizację Forum Miast Partnerskich uczestniczących w takiej współpracy. Za bardzo ważne ministrowie Sikorski, Westerwelle i Ławrow uznali również realizację trójstronnych projektów w dziedzinie wymiany młodzieży. W trakcie rozmów ministrowie potwierdzili, ze kontynuowane będą wspólne szkolenia młodych dyplomatów z 3 państw.

Polska zdecydowała się wesprzeć projekt utylizacji przestarzałej amunicji rosyjskiej w Okręgu Królewieckim- poinformował także Minister Sikorski. Projekt ten może stać się konkretnym osiągnięciem współpracy Rosja-NATO. Obecnie trwają ustalenia zasad realizacji tego projektu. Polska deklaruje gotowość przeznaczenia środków na stadium jego wykonalności.

Kolejne spotkanie w formule trójstronnej ministrów spraw zagranicznych odbędzie się w przyszłym roku na terytorium Federacji Rosyjskiej.

Marcin Bosacki

http://www.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/spotkanie_trojkata_krole...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

110. Głos Rosji

Patriotyzm lingwistyczny Ministra Sikorskiego


Spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rosji, Niemiec i Polski w
Warszawie, praktycznie niezauważone w Polsce, zaowocowało zgoła
niecodzienną sytuacją – zmianą nazewnictwa rosyjskich miast i jednostek
administracji federalnej. Wszystko w imię patriotyzmu lingwistycznego
szefa polskiej dyplomacji Radka Sikorskiego. →

Zamiast spędzać czas na
bezsensownych zabawach w Internecie z twitterem, powinien pożyczyć od
synów atlas i zabrać się za naukę geografii.

Minister
Sikorski do tego spotkania szykował się od rana … „ćwierkając” swoim
zwyczajem w internecie i prezentując na Twitterze i na facebooku, m.in.
lęki przed Rosją i jej „wrogim” ustawianiem rakiet na granicy z NATO,
czyli Polską. Z tej okazji ja wymieniłam z nim kilka zdań na temat
Kaliningradu, który w oficjalnym języku polskiego MSZ nie jest żadnym
Kaliningradem, ale …Królewcem. Na zwróconą uwagę, że „ministerstwo to nie prywatny folwark, ale urząd państwowy i należy w nim posługiwać się rzeczywistymi nazwami miast w Rosji”,minister Sikorski odpowiedział tak: Sugeruję więcej patriotyzmu lingwistycznego. Królewiec jest poprawną nazwą a Londyn i Paryż też nie są polskie....

Można
rzec, mało ważna przepychanka słowna niepoważnego człowieka na
ministerialnym stanowisku. Ale okazało się, że nie. I cała sprawa ma
dalszy ciąg i przysłowiowe drugie dno.

Po spotkaniu
ministrów Siergieja Ławrowa z Guido Westerwelle i Radosławem Sikorskim, z
not MSZ jak i z samych publicznych wypowiedzi ministra Sikorskiego,
wynika, że jego lingwistyczny patriotyzm obejmuje nie tylko Kaliningrad,
ale także… jednostki administracyjne państwa rosyjskiego.

Minister Sikorski nazwał trójstronną formułę spotkań szefów MSZ Polski i Niemiec z szefem rosyjskiej dyplomacji –… Trójkątem Królewieckim, natomiast Obwód Kaliningradzki został przez ministra Sikorskiego przemianowany na ….Okręg Królewiecki. To samo powtarza się w notach MSZ i depeszach PAP o tym spotkaniu!

Tymczasem
Kaliningrad, przed II wojną światową noszący niemiecką nazwę
Königsberg, ma pruski rodowód. Miasto zostało założone w 1255r. na
miejscu pruskiej osady Tuwangste przez rycerzy zakonu krzyżackiego. Po
dwóch wiekach, przez kilka miesięcy na przełomie 1454/1455 r. zostało
włączone do Polski przez króla Kazimierza IV Jagiellończyka, który
utworzył województwo królewieckie ze stolicą w Królewcu. Polska nazwa Królewiec wywodzi się z pruskiej nazwy – Königsberg,
czyli Królewska Góra, na której krzyżacy postawili swój zamek. 12
kwietnia 1455 miasto zostało odbite przez wojska krzyżackie a
województwo przestało istnieć.11 lat później Königsberg, jako stolica
Prus Zakonnych, następnie Książęcych, na 191 lat stał się lennem
Królestwa Polskiego (1466-1657). Od 1657 r. miasto ponownie znalazło się
we władaniu królów Prus, Cesarstwa Niemieckiego i Rzeszy Niemieckiej.
Po II wojnie światowej weszło w skład ZSRR, 4 czerwca 1946 r. zmieniło
nazwę z Königsberg (Кёнигсберг) na Kaliningrad.

Lingwistyczny patriotyzm Radka Sikorskiego pasuje do pruskiego w rodowodzie Kaliningradu jak wół do karety.

Komisja
Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami RP (KSNG), podległa
ministrowi administracji i cyfryzacji, zaleca używania nazwy miasta
nadanej mu w 1946 r. przez Rosjan. Na swoim 22. posiedzeniu (26.10.2005)
Komisja stwierdziła, że nazwa miasta „Królewiec, jako egzonim jest dopuszczany, lecz niezalecany, nazwą zalecaną pozostaje – Kaliningrad”.I to zalecenie winno obowiązywać także ministra spraw zagranicznych naszego kraju.

Natomiast coś takiego, jak „Okręg Królewiecki”, po prostu nie istnieje w Federacji Rosyjskiej. Rosja ma 4 okręgi, jako jednostki administracyjne państwa, ale „królewieckiego
ani nawet „kaliningradzkiego” w tym gronie nie ma. Zamiast spędzać czas
na bezsensownych zabawach w internecie z Twitterem, szef polskiej
dyplomacji powinien pożyczyć od synów atlas i zabrać się za naukę
geografii.

Lingwistyczno-patriotyczne popisy „królewieckie
ministra Sikorskiego są żenujące. Mogę zrozumieć, że mu rosyjski patron
miasta ideologicznie nie odpowiada, ale Radosław Sikorski nie jest
politycznie zaangażowanym dziennikarzem prywatnej gazety piszącej o
Katyniu, ale ministrem w polskim rządzie, winien swoje historyczne
emocje i awersje wobec Rosji trzymać na wodzy.

Wiem
też skąd się wywodzą historyczne ciągoty polonizacyjne ministra
Sikorskiego wobec rosyjskiej enklawy, których nie aprobuję. Niemniej
jednak, tendencyjne z tego powodu przekręcanie nazwy miasta i obwodu
Federacji Rosyjskiej i to na spotkaniu z Rosjanami, na którym jest się
gospodarzem – to wyraz braku taktu, elementarnego wychowania i wyczucia
dyplomatycznego.

Kolejne spotkanie szefów dyplomacji
Rosji, Niemiec i Polski odbędzie się w Sankt Petersburgu, leżącego w
obwodzie leningradzkim, a Lenin jest u ministra też w niełasce. I co
wtedy zrobi?

Proponuje kolejne spotkania „Trójkąta Królewieckiego
Radka Sikorskiego, kierując się reminiscencjami historycznymi,
zorganizować w ramach niemieckiego patriotyzmu lingwistycznego – w
Breslau (Wrocławiu) i rosyjskiego – w Stalinogrodzie (Katowicach).

Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska, Szczecin



Sikorski i Westerwelle – polityczny tandem


Poznali się 31 października 2009 r. Świeżo upieczony szef niemieckiej
dyplomacji przyjechał do Warszawy bezpośrednio z Brukseli, gdzie
kanclerz Merkel wprowadzała go na europejskie salony podczas szczytu UE.
Początek znajomości Westerwelle z Sikorskim nie był tak zażyły, jak
jego poprzednika Franka-Waltera Steinmeiera, którego szef polskiej
dyplomacji podejmował prywatnie w swoim pałacyku. Niemiec wprawdzie
wyraził wielkie zainteresowanie polskim pomysłem „partnerstwa
wschodniego”, ale nie podzielał już polskich opinii o gazociągu Nord
Stream, którego budowę Sikorski porównał do paktu Ribbentrop-Mołotow. „Rosja
jest jednym z głównych problemów polityki zagranicznej UE, a ponieważ
starzy i nowi członkowie "27" nie są zgodni w sprawie relacji z Kremlem,
negocjacje Brukseli z Moskwą często tkwią w impasie. Mogłoby to zmienić
zbliżenie Niemiec i Polski”
– komentował te wydarzenia (26.11.2009) International Herald Tribune.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

111. Olsztyn – Kaliningrad:

Olsztyn – Kaliningrad: aspekty współpracy


23 maja w Olsztynie pod auspicjami marszałka Województwa
Warmińsko-Mazowieckiego Jacka Protasa odbędzie się prezentacja obwodu
kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej. Przedstawiamy rozmowę naszej
korespondentki Iriny Czajko z prezydentem Olsztyna Piotrem Grzymowiczem.
Czajko: Jak rozwija się współpraca z kolegami z Kaliningradu? →

Czajko: Jak rozwija się współpraca z kolegami z Kaliningradu?

Grzymowicz:
Podpisaliśmy porozumienie w sprawie stosunków partnerskich między
Olsztynem i Kaliningradem w 1993 roku. Dla nas Kaliningrad jest
partnerem strategicznym, priorytetowym. Istnieje mnóstwo aspektów w
naszej współpracy. Rozwijamy współdziałanie w dziedzinie gospodarki,
turystyki, kultury, środków masowego przekazu, a także w dziedzinie
biznesu. Już wkrótce planujemy otworzyć w naszym mieście Dom Rosyjskiej
Kultury i Sztuki. Wiadomo nam również o zamiarze obu naszych krajów
odnośnie otwarcia w Olsztynie jeszcze jednego konsulatu generalnego
Federacji Rosyjskiej na terytorium Polski
. Będzie to słuszny kroki, gdyż
kontakty rosyjsko-polskie rozwijają się coraz aktywniej, zwłaszcza na
szczeblu regionalnym. Są tutaj dobre rezerwy, które należy dopiero
zagospodarować, zarówno w interesie Polaków, jak i Rosjan.

Jakie plany ma Pan na 23 maja, kiedy w Olsztynie odbywać się będzie prezentacja obwodu kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej?

Grzymowicz:
Razem z kolegami z Rosji planujemy omówić w tym dniu aktualne
zagadnienia naszego współdziałania gospodarczego. W pierwszej kolejności
dotyczy to biznesu. Niedawno w naszym województwie utworzono specjalną
strefę gospodarczą. Wobec tego, pragniemy, aby była ona otwarta również
dla przedsiębiorców z Kaliningradu.
Nie jest to prosta spawa. Należy
wszystko przemyśleć szczegółowo. W ogóle przedstawiciele biznesu naszych
krajów posiadają zarówno kapitały, jak i doświadczenie w zakresie
realizacji wspaniałych projektów, jednakże należy otwierać „śluzy”, aby
nasi ludzie interesu mogli realizowywać najbardziej ciekawe i
perspektywiczne projekty zarówno w Polsce, jak i w Rosji.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

112. MEGAszmugiel Tylko od 6 maja

MEGAszmugiel

Tylko od 6 maja do 4 czerwca wwieziono z Rosji do Polski 9 mln litrów nielegalnego paliwa.

Proceder paraliżuje pracę celników na granicy z obwodem kaliningradzkim. Skarb Państwa traci na tym 12 mln zł miesięcznie

 

Sztandarowy projekt rządowej propagandy pod tytułem zintensyfikowanie
relacji handlowych z Rosją przyprawia celników o ból głowy.
Czarnorynkowa benzyna przemycana z terenu Federacji Rosyjskiej zalewa
przygraniczne gminy. Od początku roku celnicy prowadzą bardzo dokładne
kontrole osób przywożących do Polski paliwo zza wschodniej granicy.

Tylko w pierwszym kwartale 2013 r. Izba Celna w Olsztynie wszczęła
około tysiąca postępowań w związku z przemytem paliwa. Od maja
obowiązują ograniczenia dla osób, które masowo jeżdżą za wschodnią
granicę w celu sprowadzania i sprzedaży paliwa. Różnica cen paliwa w
Rosji i Polsce to średnio ok. 2,50 zł na litrze oleju napędowego i 2,90
zł na litrze benzyny.

Od 6 maja do 4 czerwca do Polski przewieziono z Rosji 9 mln litrów
nielegalnego paliwa. Dlatego od najbliższego poniedziałku przepisy
zostaną zaostrzone.

– Celnicy poddadzą skrupulatnej kontroli wszystkich, którzy
przekraczają granicę częściej niż raz w tygodniu, czyli cztery razy w
miesiącu. To wszystko służy temu, by ograniczać straty państwa –
tłumaczy podinspektor Ryszard Chudy, rzecznik prasowy Izby Celnej w
Olsztynie.

Pokusa przemytu jest duża, na stacjach paliw w Federacji Rosyjskiej
benzynę można kupić za mniej więcej 3 zł za litr, w Polsce to już prawie
6 złotych za litr. Przepisy celne mówią, że można przywieźć z Rosji
maksymalnie tyle paliwa, ile mieści fabrycznie zamontowany zbiornik
samochodu plus 10 litrów w kanistrze. Ponadto paliwo to musi być
wykorzystane wyłącznie do napędu tego samochodu i przywożone może być
tylko okazjonalnie.

– Od początku stycznia br. na podstawie naszych baz danych
ustaliliśmy osoby, które pojawiały się na granicy co najmniej 25-30 razy
w miesiącu. Jako że ci ludzie jeżdżą do Rosji najczęściej starszymi
volkswagenami passatami, do których można wlać i 100 litrów paliwa, nie
ma wątpliwości, że łamią przepisy. Takie osoby zazwyczaj nie mają
żadnych argumentów, by udowodnić celnikom, że nie handlują paliwem.
Zresztą same często się przyznają, że muszą nim handlować ze względu na
trudną sytuację finansową – mówi Chudy.

Po paliwo do Rosji jeżdżą głównie Polacy. Z kolei Rosjanie w ramach
małego ruchu granicznego przyjeżdżają do Polski przede wszystkim na
zakupy – wywożą ogromne ilości wędlin, mięsa i nabiału. Kupują w Polsce
żywność, bo jest ona nie tylko tańsza, ale i jakościowo lepsza niż w
Rosji. Robią w Polsce tak duże zakupy, że popadają z tego powodu w
kłopoty; otóż przepisy celne Federacji Rosyjskiej stanowią, że legalnie z
Polski do obwodu można wwieźć jedynie 5 kg żywności.

Obostrzenia przewidywały dotąd możliwość tylko 10-krotnego wjazdu do
Rosji, na Białoruś i Ukrainę w ciągu miesiąca. Przy każdym kolejnym
przekroczeniu granicy należało udowodnić, że wjazd nie ma charakteru
handlowego. W przeciwnym razie za każdy litr paliwa wwożonego do Polski
trzeba zapłacić opłatę wyrównawczą, czyli różnicę cenową pomiędzy
paliwem z Rosji i Polski.

Objęcie obwodu kaliningradzkiego i proporcjonalnego obszaru po
stronie polskiej przepisami o ruchu przygranicznym UE zakłada umowa
zawarta między RP a FR o małym ruchu granicznym. Realizacja jej zapisów
skutkuje wprowadzeniem bezwizowego ruchu dla mieszkańców obwodu
kaliningradzkiego i znacznej części województwa pomorskiego oraz
warmińsko-mazurskiego.

Umowa weszła w życie 27 lipca 2012 r., od tego czasu przekraczanie
granicy formalnie jest łatwiejsze, mieszkańcy strefy przygranicznej
muszą okazać jedynie stosowne zezwolenie. Polakom wydaje je – za
niewielkie pieniądze – rosyjska ambasada w Warszawie oraz Konsulat
Generalny Federacji Rosyjskiej w Gdańsku, Rosjanom – polski konsulat w
Kaliningradzie.

Zniesienie wiz było jednym z propagandowych haseł obecnego rządu.
Ulubioną sentencją było wzmocnienie współpracy z Rosją na polu
ekonomicznym i kulturalnym. – W interesie Polski jest, aby okręg
królewiecki stał się bramą wjazdową UE do Rosji, ale też drogą handlową
Rosji do lepszych, intensywniejszych relacji z Unią – mówił szef
polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Do problemów związanych z szarą strefą wokół obwodu kaliningradzkiego
nawiązał wczoraj w Sejmie wiceminister finansów Jacek Kapica, szef
Służby Celnej. Zaznaczył, że celem polsko-rosyjskiej umowy o małym ruchu
granicznym jest przede wszystkim podtrzymywanie więzi rodzinnych,
społecznych i kulturalnych, a także uzasadnionych więzi ekonomicznych.

– Umowa w żadnym razie nie obejmuje działalności zarobkowej.
Wprowadzone ułatwienia w przekraczaniu granicy pociągają za sobą wzrost
liczby zjawisk niepożądanych z punktu widzenia gospodarczych interesów
państwa, którym Służba Celna jest zobowiązana przeciwdziałać – mówił
Kapica.

Tylko w tym roku na terenie województwa warmińsko-mazurskiego Służba
Celna zlikwidowała cztery zlewnie – punkty dystrybucji nielegalnie
przewiezionego paliwa.

– Przemytnik jeżdżący co drugi dzień jest w stanie przywieźć
miesięcznie do 1,5 tysiąca litrów paliwa. W wyniku nielegalnej sprzedaży
miesięczny zysk przemytnika wynosi do 2 tys. złotych – zaznaczył.
Istnienie szarej strefy uszczupla budżet państwa – według wyliczeń
resortu finansów sprzedaż nielegalnego paliwa mieszczącego się w 150
cysternach powoduje uszczerbek w dochodach Skarbu Państwa do kwoty 12
mln zł miesięcznie.

Łapcie mafię, nie mrówki

Dwukrotnie doszło już do protestu osób przewożących paliwo,
niezadowolonych z obostrzeń wprowadzonych przez Służbę Celną. 10 maja
przed przejściem granicznym w Gołdapi protestowało prawie 50 osób. Dzień
później przed przejściem w Grzechotkach – Mamonowie – 100 osób.

Protestujący blokowali dojazd do przejścia granicznego, protesty były
krótkie, nie doszło do poważniejszych incydentów. Jak podkreślał
wczoraj Kapica, protesty były nieracjonalne. A przecież działania Służby
Celnej przyniosły już konkretne efekty – o 15 proc. zmniejszyła się
ilość przywożonego do Polski nielegalnie paliwa.

– Niezależnie od protestów Służba Celna będzie prowadzić swoje
działania odnośnie do ograniczenia przemytu i co za tym idzie –
zmniejszenia szarej strefy – zadeklarował Kapica. Z danych Ministerstwa
Finansów wynika, że tylko w ubiegłym roku Polacy pozostawili za
wschodnią granicą – na Białorusi, Ukrainie i w Rosji – aż 6,5 mld
złotych. O ponad miliard złotych więcej niż w roku 2011. – Należy się
spodziewać, że ten progres nadal będzie zachowany – przewiduje Kapica.

Do nielegalnego handlu zmusza często bieda. Według danych GUS
województwo warmińsko-mazurskie to region dominującego bezrobocia – w
pierwszym kwartale br. – ponad 22 procent.

– W tym regionie jest ogromne bezrobocie. Dlatego tych ludzi nie
należy traktować jako wielkich przestępców, kryminalistów. Niech państwo
polskie weźmie się raczej za całe mafie, które szmuglują, a nie za te
drobne mrówki – komentuje Iwona Arent (PiS). Tego samego zdania są
lokalne władze.

– Kiedy zlikwidowano PGR-y, ludzie nie mieli z czego żyć. Jeśli
ludziom nie daje się alternatywy i przez ponad 20 lat ta sytuacja się
pogłębia, to państwo powinno być szczęśliwe, że ci ludzie jeszcze nie
poszli na Warszawę. Samorząd nie widzi tego w kategoriach wielkiego
łamania prawa – przynajmniej ludzie wiążą koniec z końcem i nie są tak
agresywni, jak mogliby być w sytuacji, gdyby nie mieli co do garnka
włożyć i wyżywić swoich rodzin – mówi Krzysztof Nałęcz, burmistrz
Bartoszyc (woj. warmińsko-mazurskie).

– Nie restrykcjami wychowuje się ludzi. Dajmy ludziom pracę! Obszary
wykluczone pod względem gospodarczym nie są atrakcyjne dla wielkiego
biznesu, ludzie próbują więc radzić sobie sami – mówi. Istnienie szarej
strefy odciąża niejako budżet miasta. – Na opiekę społeczną wydajemy
30-40 proc. budżetu. Gdyby społeczeństwo było zdolne się utrzymać,
mielibyśmy pieniądze na inwestycje i my byśmy te miejsca pracy tworzyli.
Nie ma widoków na poprawę sytuacji, a państwo czuje się komfortowo –
konkluduje Nałęcz.

Anna Ambroziak

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

113. Tusk na rekę mafii paliwowej, zielone swiatło


Od środy łatwiej na granicy<br />
z obwodem kalingradzkim

Od środy łatwiej na granicy

z obwodem kalingradzkim

Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek, że
złagodzona zostanie restrykcyjna polityka celna na przejściu granicznym
z..
.
czytaj dalej »


Premier podkreślił, że zwrócił się do wicepremiera, ministra finansów
Jacka Rostowskiego o informację w sprawie małego ruchu bezwizowego
między województwami: warmińsko-mazurskim i pomorskim, a obwodem
kaliningradzkim.

Jak przypomniał: - Stosunkowo niedawno
uzyskaliśmy tę możliwość i korzystają z niej chętnie obywatele polscy i
rosyjscy, także w celach turystyczno-handlowych.

Dużo narzekań w Elblągu

Tusk zaznaczył, że podczas swojej niedawnej wizyty w Elblągu usłyszał "bardzo dużo narzekań" w sprawie małego ruchu granicznego.

-
Ze względu na obawy przed przemytem paliwa wielu ludzi narzeka na
przesadnie restrykcyjną politykę celną, jeśli chodzi o przejście
graniczne. Poprosiłem o pilne wyjaśnienie - poinformował premier.

-
Z jednej strony celnicy martwią się o to, żeby nie przemycano dużych
ilości paliwa, bo jest duża różnica w cenie, a z drugiej strony
zastosowano metody, które są dotkliwe dla ludzi, którzy nie są
zaangażowani w przemyt, czy przewożenie paliwa na dużą skalę, a
odczuwają te rygory bardzo nieprzyjemnie - zaznaczył Tusk.

Zbyt restrykcyjne postępowanie

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

114. TO JEST CIĄGLE PREMIER RP. Wstyd jak diabli....


Tusk o Mierzei Wiślanej:<br />
To nie jest temat na chlapanie jęzorem

Tusk o Mierzei Wiślanej:

To nie jest temat na chlapanie jęzorem

Premier Donald Tusk poinformował, że na przełomie
sierpnia i września spodziewa się raportu dotyczącego przekopu
Mierzei...
czytaj dalej »

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

115. Do Pani Maryli

Szanowna Pani Marylo,

We Wrocku głośno się mówi o 'romansach' żony Baraniny i Schetyny

Ukłony moje najniższe

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika Maryla

116. Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk propozycję przekopu Mierzei Wiślanej nazwał kilka dni temu politycznym trikiem PiS-u. Tymczasem jego rząd wydał już ok. 5 mln zł na sporządzenie dokumentacji dotyczącej przekopu i za chwilę pełny raport trafi na jego biurko. Stwierdza on, że kanał warto budować.

Za miesiąc premier Tusk będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo na jego biurko trafią trzy finalne dokumenty dotyczące przekopu - prognoza oddziaływania na środowisko, studium wykonalności oraz tzw. badanie nadrzędności interesu publicznego. Wskazują one na to, że kanał warto budować, bo oddziaływanie na środowisko będzie niewielkie, w stosunku do korzyści jakie ze sobą przyniesie. Eksperci zatrudnieni przez Urząd Morski przez sześć lat wykonali ogrom pracy: zbadali m.in., jak kanał będzie wpływał na faunę i florę w różnych okresach roku, czy zmieni prądy morskie, a także jakie korzyści ekonomiczne przyniesie okolicznym mieszkańcom. Wyszło im, że w okresie najbliższych 20 lat zyski społeczne i gospodarcze będą na tyle duże, że inwestycja się opłaci.

- Pod każdym względem jest to inwestycja bardziej na tak, niż na nie - stwierdza Andrzej Królikowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni. - Teraz jednak to rząd musi podjąć ostateczną decyzję.

- Rozmawiałem z premierem już po tej jego wypowiedzi i doszliśmy do wniosku, że źle się stało, że ta sprawa nabrała politycznego wymiaru - mówi Jerzy Wcisła, samorządowiec PO z Elbląga i zwolennik przekopu. - Premier nie powiedział mi, że to dobra czy zła inwestycja, ale tylko, że trzeba się zastanowić, czy w czasach kryzysu nas na nią stać.

Zgodnie z dokumentacją, którą otrzyma premier, najbardziej opłacalną lokalizacją na przekop jest wieś Nowy Świat. Wybudowanie tam kanału o długości ok. 1200 m i 40 m szerokości kosztować ma 646 mln zł.

Cały tekst: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,14161759,Przekop_Mierzei_...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

117. Tadeusz Iwiński, Poseł na Sejm RP, w Głosie Rosji

Ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim


Niedługo
(27 lipca b.r.) minie rok od wydarzenia istotnego dla wielu obywateli
Polski północno-wschodniej, czyli od wejścia w życie umowy o małym ruchu
granicznym.
Odnosi się ona do
mieszkańców dużej części Warmii i Mazur (w tym Olsztyna) i Pomorza (w
tym Trójmiasta), zaś z drugiej strony – całego Obwodu Kaliningradzkiego,
jednego z 83 podmiotów prawnych Federacji Rosyjskiej, a zarazem
jedynego, z jakim graniczy nasz kraj.

Na
podstawie odnośnego dokumentu można swobodnie przekraczać granicę, co
sprzyja rozwojowi wszechstronnych kontaktów, także międzyludzkich. Umowa
sprawdza się w praktyce, a jej znaczenie zapewne będzie rosło jeszcze w
przyszłości. Wystarczy wspomnieć, iż jedynie w ciągu ostatnich 5
miesięcy ub.r. 210-kilometrową granicę przekroczyło ok. 1,2 mln
samochodów osobowych, 85 tys. ciężarówek i 18 tys. autobusów.

Od kilku tygodni jednak ów mały ruch zaczął napotykać spore bariery.

Od
6 maja b.r. polskie służby celne wprowadziły wyraźnie obostrzoną
kontrolę na granicy, mającą na celu przeciwdziałanie nadmiernemu
przywozowi do naszego kraju paliwa (różnica w cenie jest znaczna –
średnio 2 zł 90 gr. na litrze benzyny i 2 zł 50 gr. na litrze oleju
napędowego). Ograniczenia dotknęły osoby, które wyjeżdżają do Rosji
częściej niż 10 razy w miesiącu – o ile nie udowodniły, iż wjazd nie ma
charakteru handlowego musiały uiszczać opłatę wyrównawczą. Co więcej –
od 17 czerwca b.r. celnicy zaczęli nakładać cła na paliwo już na tych
podróżnych udających się na teren Obwodu Kaliningradzkiego częściej niż
raz na tydzień.

Ta sytuacja doprowadziła do zrozumiałego niezadowolenia mieszkańców strefy przygranicznej.

Przy
ogromnie wysokim poziomie bezrobocia w woj. warmińsko-mazurskim zyski
osiągane tą drogą (według celników ok. 10% obywateli udających się do
Rosji więcej niż 10 razy w miesiącu przywiozło do naszego kraju tylko w I
kwartale 2013r. ok. 22 mln l. paliwa) nierzadko stanowiły kluczową
pozycję w budżecie wielu rodzin, choć - bez wątpienia - rozwinął się też
na określoną skalę handel benzyną i olejem napędowym.

Wyjaśnienia wymaga jednak kwestia podstawy prawnej omawianych restrykcji. Takie decyzje nie mogą być podejmowane woluntarystycznie. Jako minimum musiałyby być one zaprezentowane w o p u b l i k o w a n y m
rozporządzeniu Ministra Finansów. Nie wiadomo, czy tak się stało.
Ponadto nie należy ich zmieniać z tygodnia na tydzień. Tymczasem premier
Tusk, po I turze wyborów prezydenta i Rady Miasta w Elblągu, które
odbyły się 23 czerwca b.r., zapowiedział przywrócenie 10 przejazdów w
miesiącu przez granicę z Obwodem Kaliningradzkim.

Pomijając wątki polityczne, takie chaotycznepostępowanie wydaje się niezgodne z funkcjonowaniem państwa prawnego, o czym mówi art. 2 Konstytucji RP.

Tadeusz Iwiński, Poseł na Sejm RP,

zastępca przewodnicząсego Komisji Spraw Zagranicznych


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

118. Głos Rosji

Rosja i Polska podsumują wyniki roku bezwizowego



27.09.2013, 12:03
Drukuj Poleć znajomemu Dodaj do bloga

Foto: Flickr.com/ themactep /cc-by-nc-sa 3.0

Foto: Flickr.com/ themactep /cc-by-nc-sa 3.0

Administracja obwodu
kaliningradzkiego wspólnie z przygranicznymi województwami Polski
przystąpiły do realizacji nowych projektów humanitarnych.

Jak
poinformowało biuro prasowe gubernatora obwodu kaliningradzkiego,
zostały uruchomione dwa projekty, które uzyskały poparcie polskiego
Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Pierwszy projekt
„Euroregionalne Centrum Informacji – współpraca z obwodem
kaliningradzkim” będzie rozwiązywał problem wsparcia informacyjnego i
stworzenia wspólnej przestrzeni informacyjnej na przygranicznym
terytorium.

Drugi projekt – „Miejscowy ruch graniczny
– teorie i praktyki” – podsumuje wyniki pierwszego roku funkcjonowania
małego ruchu granicznego między poszczególnymi rejonami Polski i obwodu
kaliningradzkiego. Bezwizowy ruch Rosjan i Polaków przez granicę
zauważalnie ożywił stosunki dwustronne.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

119. Dyskusja nad rolą Rosji w

Dyskusja nad rolą Rosji w rozwoju regionu bałtyckiego w Polsce

Rola Rosji w rozwoju współpracy gospodarczej w Europie
Środkowej, Północnej i Wschodniej jest kluczowym tematem
rozpoczynającego się dzisiaj V Bałtyckiego Forum Biznesowego.

W
ceremonii inauguracji obrad forum uczestniczy były polski prezydent
Aleksander Kwaśniewski, który zapoczątkuje dyskusję, poświęconą barierom
w rozwoju współpracy między północą a wschodem Europy. Dyskusję na ten
temat będą kontynuować przedstawiciele resortów gospodarczych krajów
regionu Morza Bałtyckiego.

W ramach poświęconego
Rosji bloku tematycznego odbędzie się dyskusja nad polityką Moskwy w
basenie Bałtyku, wpływem rosyjskich inwestycji na rozwój regionu oraz
problemami budowy stosunków w duchu dobrego sąsiedztwa.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

120. Ełk chce być w strefie małego

Ełk chce być w strefie małego ruchu z Kaliningradem

O rozszerzenie strefy małego ruchu granicznego z obwodem
kaliningradzkim o miasto Ełk, powiat ełcki i południowe powiaty regionu -
zwróciła się Rada Miasta Ełku we wtorek do premiera Donalda Tuska.
Oznaczałoby to objęcie strefą całego woj. warmińsko-mazurskiego.


Z Kaliningradu popłynie LNG do Polski

Duon Dystrybucja podpisał umowę zakupu LNG z nowo wybudowanej
instalacji skraplania gazu w Kaliningradzie. Dzięki kontraktowi Duon
pozyska nowe źródło LNG, które pozwoli zabezpieczyć dostawy przede
wszystkim do klientów w Polsce północno-wschodniej.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

121. Sikorski pojedzie do

Sikorski pojedzie do Petersburga. Ławrow zapewnił, że w czerwcu odbędzie się szczyt dyplomacji Niemcy - Rosja - Polska

Ławrow podkreślił, że będzie to już czwarte spotkanie w takiej trójstronnej formule.

Rosja do UE: Nie mieszajcie się w sprawy wewnętrzne Ukrainy

Rosja ostrzega zachód przed mieszaniem się w wewnętrzne sprawy
Ukrainy. Te ostre słowa szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa
usłyszał na konferencji prasowej w Moskwie niemiecki minister spraw
zagranicznych Frank - Walter Steinmeier. »


Spotkanie dyplomacji Rosji, Niemiec i Polski


W czerwcu w Petersburgu odbędzie się kolejne
spotkanie szefów dyplomacji Rosji, Niemiec i Polski - zapowiedział w
piątek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow.



Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

122. Niespodziewane manewry

Niespodziewane manewry w Obwodzie Kaliningradzkim
Ponad 3.5 tys. żołnierzy rosyjskiej Floty Bałtyckiej rozpoczęło manewry w ramach taktycznych ćwiczeń wojsk ochrony wybrzeża – podaje Polskie Radio.
Niezapowiedziane manewry odbywają się na lądzie. Biorą w nich udział czołgi T-72 oraz bojowe wozy piechoty BMP-2. Żołnierze ćwiczą operacje obronne i ofensywne. Doskonalą też umiejętności budowania umocnień.

Niepokój w związku z rozpoczętymi manewrami wyraziła strona litewska. Prezydent Dalia Grybauskaite powiedziała, że „jej kraj jest przygotowany na każdy wariant wydarzeń i niespodzianki ze strony Rosji”. Dodała też, że w związku z ćwiczeniami w Obwodzie Kaliningradzkim „litewskie siły zbrojne pozostają w zwiększonej gotowości bojowej”. Tymczasem rosyjskie myśliwce naruszyły dziś przestrzeń powietrzną Ukrainy nad Morzem Czarnym - informuje TVN 24. W celu zapobieżenia prowokacjom, ukraiński Su-27 został poderwany, aby przechwycić rosyjskie maszyny. Ministerstwo obrony Ukrainy podało, że przestrzeń powietrzna została naruszona dwukrotnie.

Radosław Sikorski: Apetyt drapieżnika rośnie w miarę jedzenia

Wydarzenia na Krymie stanowią "podstępną interwencję zbrojną wobec
niepodległego Państwa" - mówi minister spraw zagranicznych.



w piątek 28.02. Komorowski Poinformował, że Polska wystąpiła do SojuszuPółnocnoatlantyckiego o zwołanie w trybie pilnym posiedzenia Rady Północnoatlantyckiej w trybie artykułu 4 traktatu waszyngtońskiego przewidującego sojusznicze konsultacje w razie zagrożenia.

Narada w Belwederze dot. sytuacji na Ukrainie

3 marca

Konsultacje w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego

 

Prezydent podkreślił też, że Polska zabiega o to, aby odbyły się
konsultacje w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego w oparciu o artykuł
4. Traktatu Waszyngtońskiego.



Bronisław Komorowski zaznaczył, że poprosił szefa MSZ Radosława
Sikorskiego o wyjaśnienia, dlaczego nie zostało jeszcze złożone,
uzgodnione przez prezydenta i premiera, stanowisko, że powinniśmy żądać
odbycia konsultacji na podstawie artykułu 4.
- Wyjaśnieniem jest, że
trwająca Rada Północnoatlantycka w formacie ambasadorskim była zwołana
wcześniej. Polska dąży do tego, żeby odbyły się konsultacje na poziomie
ministerialnym – powiedział.


Zbigniew KuźmiukTakie
są konsekwencje płynięcia w głównym nurcie, berlińskich hołdów
Radosława Sikorskiego i odrzucenia polityki Jagiellońskiej realizowanej
przez ś.p. Lecha Kaczyńskiego

Niemcy, Francuzi, Włosi na dobrych relacjach z Moskwą zarabiali
ogromne pieniądze i nie interesowali się specjalnie zagrożeniami
stwarzanymi przez Rosję wobec krajów Europy Wschodniej. Teraz też się
ociągają, więc Polska już nie ma wyjścia tylko musi to im głośno
wykrzyczeć, żeby naprawdę nie było za późno.

Przez Krym trzeba będzie jednak przekopać Mierzeję Wiślaną? ''Stanowisko trzeba zmienić'
Stanowisko w sprawie kanału trzeba zmienić, jeśli w grę wejdą ważne aspekty polityczne - odpowiada marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.
Projekt przekopu Mierzei Wiślanej nie ma tak strategicznego znaczenia dla kraju jak budowa gazoportu w Świnoujściu, ale nagle okazało się, że inwestycja może być potrzebniejsza, niż się wcześniej spodziewaliśmy.

"Czy w świetle obecnej sytuacji w momencie, kiedy panuje narodowa zgoda [co do działań Rosji - red.], nie powinniśmy powrócić do tematu? Temat żeglugi handlowej na Zalewie Wiślanym zależy nie tylko od Polski, ale i od Rosji, a mówiąc dosadniej, od nogi Putina, na której po obudzeniu się podniesie. Już parę lat temu zablokował ruch statków, a port w Elblągu po prostu zamarł. Teraz, kiedy każdy widzi, że król jest nagi, że władca nie demokratyczny, a autokratyczny, więc może warto by było temat rozpatrzyć ponownie? Na wspomnianej konferencji prezydenta Rosji wskazano Polskę jako kraj, w którym wyhodowano zło niosące chaos i zniszczenie. Prawdopodobnie prędzej czy później doczekamy się jakichś reperkusji z tym związanych. Domniemam, że padnie na Mały Ruch Graniczny lub właśnie na zamknięcie Zalewu. Z tego akwenu nie ma innej drogi na Morze Bałtyckie jak przez Cieśninę Pilawską. Pytanie, co Polska, demokratyczny i niepodległy kraj, z tym pocznie?".

Ograniczenie ruchu bezwizowego byłoby bardzo bolesne dla handlowców z Trójmiasta, gdzie tłumnie robią zakupy Rosjanie z Kaliningradu. Dlatego nasze lokalne władze nie chcą zadrażniać tematu. Gdy Pomorska Regionalna Organizacja Turystyczna ogłosiła, że z powodu wydarzeń na Ukrainie zawiesi akcję promocyjną skierowaną do mieszkańców Kaliningradu, informację zdementował sam marszałek województwa.

- Nasza sympatia do Ukraińców nie może obrócić się w nienawiść do narodu rosyjskiego. Jesteśmy zainteresowani bliskimi relacjami ze społeczeństwem rosyjskim - ocenił marszałek Mieczysław Struk (PO).

Po jego reakcji PROT przeprosił za pomysł zawieszenia promocji.

Rosjanie jeszcze kupują w naszych sklepach, w kontaktach handlowych nie widać niechęci

Cały tekst: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,15623322.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

123. Kaliningradzki portal alarmuje: Polacy strzelają do Rosjan

Na popularnym kaliningradzkim portalu klops.ru w środę pojawiła się informacja o ostrzelaniu kaliningradzkiego samochodu pod Gdańskiem.
Portal powołuje się na Walerija, rzekomą ofiarę zajścia. Walerij z żoną mieli jechać do Gdańska po materiały budowlane, kiedy na setnym kilometrze za przejściem granicznym w Grzechotkach dogoniło ich czarne BMW - jak twierdzą - "na polskich państwowych numerach rejestracyjnych".

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,15657316,Kaliningradzki_portal_alarmuje__Pola...


Obwód kaliningradzki– Polska: dobra dynamika współpracy



W
kilku rosyjskich miastach jednocześnie w marcu i kwietniu tego roku
odbędzie się prezentacja możliwości gospodarczych Polski pod hasłem
„Made in Poland”.

W wywiadzie dla „Głosu Rosji” Aleksander Milota – pierwszy
Radca-Kierownik Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Konsulatu
Generalnego RP w Kaliningradzie – podkreślił:

Skoro
mówimy o współpracy gospodarczej Polski z obwodem kaliningradzkim,
biorąc pod uwagę wyniki 2013 roku, to niewątpliwie pozytywnie oceniamy
dynamikę naszych stosunków. Przecież w minionym roku po raz pierwszy
wielkość wzajemnej wymiany handlowej osiągnęła kwotę prawie jednego
miliarda dolarów! Polski eksport zwiększył się o 12,5 procent, natomiast
ten wskaźnik naszych kolegów z obwodu kaliningradzkiego wynosi 60
procent. W najszybszym tempie rozwija się współdziałanie w dziedzinie
produkcji żywności, w budownictwie, w turystyce zdrowotnej, a także w
produkcji mebli i kosmetyków.

Kaliningrad
jest jednym z dziewięciu miast w Rosji, gdzie odbywać się będzie
Mundial w 2018 roku. Natomiast Polska nagromadziła niezłe doświadczenie w
zakresie przygotowań i przeprowadzenia piłkarskich mistrzostw Europy w
2012 roku. Dlatego właśnie przedstawiliśmy projekt „Made In Poland” dla
zaprezentowania wszystkich możliwości polskich firm w budowie obiektów
sportowych, baz treningowych, hoteli, a także w urządzeniu dróg.
Ponadto, polscy specjaliści wezmą udział w rekonstrukcji śródmieścia
Kaliningradu, a także założą w obwodzie nowe farmy mleczne. Wypada
dodać, że firma „Mlekowity”, która produkuje ser mozarella, ma własny
dom handlowy w Kaliningradzie. Specjaliści z naszego przedsiębiorstwa
„Uniweb” zbudowali tam hotel „Radisson” i szereg innych. Natomiast
polska firma kosmetyczna „Inglot” planuje w tym roku, oprócz już
funkcjonujących 15 sklepów w całej Rosji, otwarcie kolejnych 10! Mamy
mnóstwo najróżniejszych planów, jesteśmy przekonani, że współdziałanie z
partnerami rosyjskimi da się rozszerzyć znacznie.

Jest
to zdanie Aleksandra Miloty z Konsulatu Generalnego RP w
Kaliningradzie. Z kolei przedstawiciel handlowy Federacji Rosyjskiej w
Polsce Jekatierina Bielajewa powiedziała przez telefon z Warszawy:

O
ile wiem, w tym także z kontaktów z kolegami z Ministerstwa Gospodarki
Polski, a także ze sprawozdania tegoż ministerstwa z wyników pracy 2013
roku, strona polska nader aktywnie realizuje szeroko zakrojony program
promocji swej produkcji za granicą, w tym również w Rosji. Co dotyczy
projektu „Made in Poland”, to przypomnę, że przed rokiem w Moskwie
odbyło się wielkie forum biznesowe przy udziale przedstawicieli
ministerstw gospodarki naszych krajów, a także biznesmenów i prezydentów
polskich miast, w których odbywały się mecze Euro 2012, merów miast
rosyjskich, gdzie odbywać się mają piłkarskie mistrzostwa świata.
Właśnie wówczas zapadła decyzja odnośnie zespolenia wysiłków w zakresie
przygotowań do wielkiego wydarzenia sportowego 2018 roku. Moim zdaniem,
projekt „Made in Poland” jest dobrym pomysłem. Zgadzam się z opinią
Aleksandra Miloty w tym,, że współdziałanie Federacji Rosyjskiej i
Polski w dziedzinie gospodarki i biznesu może stać się o wiele szersze,
niż obecnie, co leży w naszym wspólnym interesie. Obwód kaliningradzki
Federacji Rosyjskiej jest dobrym przykładem do naśladowania.



http://polish.ruvr.ru/2014_03_12/Obwod-kaliningradzki-Polska-dobra-dynamika-wspolpracy-9963/

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

124. Tusk przeciwko likwidacji


Tusk przeciwko likwidacji małego ruchu granicznego z Kaliningradem

Mały ruch graniczny z Obwodem Kaliningradzkim nie jest zagrożony. Nikt
mnie nie przekona, że konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą miałby wpłynąć
na naszą decyzję o tym - mówił premier Donald Tusk w niedzielę w
Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie).
W niedzielnym spotkaniu w Młodzieżowym Domu Kultury biorą udział kandydaci PO do europarlamentu: Barbara Kudrycka, Paweł Papke i Jerzy Wcisła.



Wcześniej w ramach wizyty w woj. warmińsko-mazurskim premier spotkał
się rano z funkcjonariuszami Straży Granicznej, Służby Celnej i Policji
na przejściu granicznym w Bezledach.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

125. Rosja ukryje działania wojsk


Rosja ukryje działania wojsk w obwodzie kaliningradzkim. Zawiesiła porozumienie

Rosja ukryje działania wojsk w obwodzie kaliningradzkim. Zawiesiła porozumienie
Dotyczyło udzielania informacji o siłach zbrojnych i przeprowadzanie kontroli w obiektach wojskowych.
czytaj dalej »


Sikorski: cel Putina? Chce całej Ukrainy w Unii Euroazjatyckiej



– Na Ukrainie mówi się o wojnie. To nie jest klasyczna wojna, ale faktem jest, że giną ludzie, jest...

Sikorski ocenił metody Rosji jako „archaiczne”.

To bardzo ryzykowna gra.
W tej chwili dosłownie mamy konfrontację wokół Doniecka, p.o.
prezydenta Ukrainy mówi o wojnie. To nie jest klasyczna wojna, tylko
taka szarpanina, ale giną ludzie, jest używana broń…

— mówił szef polskiej dyplomacji.

Sikorski nie krył swojego rozgoryczenia tym, co się dzieje na wschodzie.

20 lat temu mieliśmy prawo
wierzyć Fukuyamie, który mówił o końcu historii. A teraz nawet to
wraca, bo jest budowana nowa-stara ideologia… To straszliwy zaułek i
ślepa uliczka w rozwoju

— ubolewał minister spraw zagranicznych.

Sikorski odniósł się też do stanu ukraińskiego państwa, które ocenił jako „skorumpowane do cna”.

Ukraina została zaskoczona w najtrudniejszym momencie

— uciął.

Mówił też o postawie polskiego państwa.

Polska wspiera wysiłki OBWE, by
byli tam obserwatorzy. Abyśmy mieli przynajmniej takie niezależne
ustalone fakty co do tego, co się dzieje na wschodniej Ukrainie

— tłumaczył.

Sikorski nie chciał jednak odnieść się szerzej do postawy zachodnich polityków wobec Rosji.

Proszę pamiętać, że w Rosji, Polsce, UE i Stanach mamy różne dogmaty… (…) Rosja myśli: carowie, podboje… A Europa Zachodnia ma znacznie głębszą myśl

— ocenił.

Szef MSZ nawiązał też do 75. rocznicy przemówienia Becka w Sejmie. Mówił, że można mieć wątpliwości co do prowadzonej wówczas polityki.

Musimy znaleźć ścieżkę, w której doprowadzimy do uniknięcia konfliktu

— mówił Sikorski.

Nie chciał też odpowiedzieć na pytanie, czy uda się uratować Ukrainę.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika benenota

126. :)

avatar użytkownika benenota

127. :)

avatar użytkownika benenota

128. :)

avatar użytkownika Maryla

129. @benenota

Libia: chaos w kraju zakłócił przebieg wyborów
24.02.2014.
Przebieg wyborów do Zgromadzenia Konstytucyjnego (20.02) zakłócony został wydarzeniami na wschodzie oraz południu kraju, które uniemożliwiły mieszkańcom oddanie głosów. (..)Mimo to, w południe frekwencja osiągnęła jedynie poziom osiemnastu procent, a godzinę przed zamknięciem biur wyborczych – trzydziestu siedmiu procent. Komisja wyborcza wstępnie ogłosiła, że frekwencja wyborcza wyniosła czterdzieści pięć procent.
W obliczu narastającego poczucia niebezpieczeństwa, kampania wyborcza nie zdołała zachęcić libijskich obywateli do oddania głosów. Frekwencja wyborcza na poziomie czterdziestu pięciu procent obniża wiarygodność przyszłego Zgromadzenia Konstytucyjnego w oczach Libijczyków. (..)
http://www.psz.pl/tekst-44923/Libia-chaos-w-kraju-zaklocil-przebieg-wyborow

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

130. Polityka zagraniczna Polski.

Polityka zagraniczna Polski. Jakie mamy priorytety?

Mimo złego klimatu politycznego, Polska chce w dalszym ciągu rozwijać
stosunki gospodarcze z Rosją w duchu pragmatyzmu
- powiedział dzisiaj w
Sejmie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Sikorski ocenił też, że powodem do optymizmu jest sukces małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim zarówno w wymiarze społecznym, jak i gospodarczym. W
pierwszej połowie ubiegłego roku mieszkańcy rosyjskiej enklawy wydali w
Polsce co najmniej 238 mln złotych. Na częstszych kontaktach z
Rosjanami skorzystały przede wszystkim branża turystyczna i handlowa
- zaznaczył szef MSZ.

Z danych MSW wynika, że ruch na granicy z
Federacją Rosyjską w 2013 roku, w porównaniu z rokiem 2012, wzrósł o
prawie 52 proc. W 2012 r. granicę polsko-rosyjską przekroczyło ponad 4
mln, natomiast w 2013 r. już 6,1 mln osób.

Wprowadzony z końcem lipca 2012 r. mały ruch
graniczny z obwodem kaliningradzkim pozwala przekraczać granicę
polsko-rosyjską bez wiz, jedynie na podstawie zezwolenia. Po rosyjskiej
stronie obejmuje obwód kaliningradzki, po polskiej część województwa
pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Rosja jest drugim, po UE, rynkiem zbytu dla
polskich przedsiębiorstw. W dużej mierze sprzedajemy tam towary
przetworzone, (m.in. wyroby przemysłu elektromaszynowego), sprowadzamy
głównie paliwa i surowce.

W zeszłym roku nasz eksport do Rosji wyniósł
8,14 mld euro, a import ponad 19 mld euro. Sytuacja na Ukrainie
pogorszyła relacje ekonomiczne. Z danych Ministerstwa Gospodarki wynika,
że w pierwszych dwóch miesiącach tego roku nasza sprzedaż do tego kraju
spadła o 4,9 proc. W 2013 eksport naszych towarów do Rosji zwiększył
się o ponad 6 proc.

  • Po wystąpieniu Sikorskiego. PiS: popis megalomaństwa. 

  • Klub PiS opowiada się
    za odrzuceniem informacji szefa MSZ Radosława Sikorskiego na temat
    kierunków polskiej polityki zagranicznej w 2014 r. - powiedział Witold
    Waszczykowski. Poseł PiS przekonywał, że w wystąpieniu szefa MSZ zamiast
    konkretnych planów są "publicystyczne zaklęcia" i "popisy
    megalomaństwa". Radosław Sikorski w czwartek przedstawił coroczną
    informację na temat głównych kierunków polskiej polityki zagranicznej.

- Zamiast życiowej wykładni wysłuchaliśmy
marnej publicystyki. Zamiast konkretnych planów, publicystyczne
zaklęcia - ocenił Witold Waszczykowski.

"Forma zastępuje treść"

Twierdził on, że przedstawione w
Sejmie przez Sikorskiego założenia nie odpowiadają ambicjom Polski i nie
przyczynią się do realizacji polskich interesów narodowych.

-
Rozumiem retorykę takich wystąpień, jednak w pana przypadku ta retoryka i
forma zastępuje realną treść. Znowu mieliśmy popisy megalomaństwa w tym
wystąpieniu - mówił polityk PiS.

Napoleon polskiej polityki

Waszczykowski zwrócił się do
Sikorskiego: - Niestety, panie ministrze, Napoleonem polskiej polityki
jest pan tylko w prześmiewczych artykułach prasowych.

Polityk
uważa, że szef MSZ nie przedstawił założeń polityki zagranicznej, ale
"refleksje na temat ćwierćwiecza, 15-lecia w NATO czy 10-lecia w Unii
oraz garść spóźnionych myśli o naturze polityki rosyjskiej".

"Rosja ma własną wizję świata"

W wystąpieniu Waszczykowski oskarżył ministra MSZ o zbagatelizowanie relacji z Rosją i jej imperialnych ambicji.

-
"Rosja otwiera się na świat" -  przekonywał Pan w exposé z 2012 roku.
Był pan zwolennikiem przystąpienia Rosji do NATO. W tym czasie Rosja
prowadziła już politykę otwartego szantażu na Ukrainie. Dopiero dzisiaj
dostrzega Pan, że Rosja ma własną wizję świata - wypomniał ministrowi.

W Kaliningradzie odbywa się Forum Parlamentów Regionów Bałtyku Południowego

Parlamentarzyści z krajów Bałtyku Południowego w składzie delegacji
krajów związkowych Niemiec, województw Polski i rosyjskiego Kaliningradu
zebrali się w celu omówienia kwestii współpracy granicznej i
turystycznej, stanu środowiska i klimatu w regionie Morza Bałtyckiego –
podaje biuro prasowe Dumy Obwodowej Kaliningradu. Parlamentarzyści
poruszą także kwestię kooperacji i edukacji zawodowej w sferze
turystycznej. Wspólnie z ekspertami mają przyjrzeć się możliwościom
rozwoju różnych rodzajów turystyki, w tym perspektyw obwodu
kaliningradzkiego jako centrum turystycznego Rosji w regionie Bałtyku
Południowego. Na zakończenie spotkania zostanie podpisana rezolucja
forum i odbędzie się przekazanie jego symbolu następnemu organizatorowi –
parlamentowi wolnego miasta hanzeatyckiego Hamburg.
Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2014_05_20/W-Kaliningradzie-odbywa-sie-Forum-Parlamentow-Regionow-Baltyku-Poludniowego-3574/

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

131. "Kommiersant": "Akcja w stylu


"Kommiersant": "Akcja w stylu krymskim nie powtórzy się...". Sikorski rozśmieszył Ławrowa

Ministrom spraw zagranicznych Niemiec i Polski udało się rozweselić
Siergieja Ławrowa - tak dziennik "Kommiersant" podsumowuje w środę
wtorkowe rozmowy Franka-Waltera Steinmeiera i Radosława Sikorskiego z
szefem MSZ Rosji w Petersburgu.
"Tak Steinmeier, jak i Sikorski podczas konferencji prasowej kilka razy
podkreślili, że nie uznają 'aneksji' Krymu przez Rosję" - przekazuje
"Kommiersant".

"Ławrow w pewnym momencie nie wytrzymał i powiedział dziennikarzom, że
za zamkniętymi drzwiami on i jego koledzy nie robią sobie takich
wykładów, jednak na ataki rozmówców odpowiedział" - podaje dziennik.

"Przede wszystkim przypomniał Sikorskiemu, że gdy w styczniu i lutym
ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz myślał o stłumieniu
protestów na Majdanie przy pomocy armii, USA, Unia Europejska i NATO
apelowały do niego, aby tego nie robił i on tego nie zrobił" - podkreśla
"Kommiersant" i dodaje, że "patrząc na swojego polskiego kolegę"
oświadczył, iż Rosja jest przekonana, że "kluczem do rozładowania
sytuacji jest zaprzestanie operacji wojskowej przeciwko protestującym".

"Najbardziej zapadającej w pamięci odpowiedzi na 'wykład' kolegów Ławrow
udzielił bez słów. Sikorski oznajmił, że 'było dla niego wyjątkowo
ważne usłyszeć, iż nie powtórzy się więcej coś takiego, jak na Krymie'. W
odpowiedzi Ławrow głośno się zaśmiał. Zagraniczni dziennikarze potem
długo się zastanawiali, co miało to oznaczać" - konkluduje
"Kommiersant".

Swój materiał moskiewska gazeta tytułuje "Spotkali się Rosjanin, Niemiec
i Polak".


Rada Polsko-Rosyjska o małym ruchu granicznym i bezpieczeństwie

Mały ruch graniczny, kwestie bezpieczeństwa, współpracy w zakresie
ratownictwa i rozbudowy przejść granicznych były tematami środowego XIV
posiedzenia Polsko-Rosyjskiej Rady ds. Współpracy Regionów RP z Obwodem
Kaliningradzkim.



Do dyplomatycznej izolacji Moskwy nie doszło...



Do dyplomatycznej izolacji Moskwy nie doszło...


Jak
już informowaliśmy, 10 czerwca w Petersburgu odbyło się trójstronne
spotkanie szefów MSZ Rosji, Polski i Niemiec. Główne tematy zostały
ukształtowane przez wydarzenia na Ukrainie.



Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

132. Ławrow po spotkaniu

Ławrow po spotkaniu w Berlinie: "Lepiej późno niż wcale"
Straciliśmy dwa
dni, ponieważ rozejm na wschodniej Ukrainie nie został przedłużony.
W tym czasie wszyscy mogliśmy się przekonać, jak wysoką zapłacono
za to cenę. Jednak lepiej późno niż wcale - mówił minister spraw
zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow


Ukraina: Samochód eksplodował na minie. Przeżyło tylko dziecko
Do wybuchy
doszło pod Kramatorskiem. Samochód, którym jechała trzyosobowa rodzina
eksplodował na minie. Wcześniej ukraińskie władze informowali o tym,
że separatyści podkładają ładunki wybuchowe na drogach - podaje Polskie
Radio.
Dowódcy separatystów uciekają ze Słowiańska. Ich bazy ostrzelała artyleria
Ukraina.
Ukraińskie wojsko i oddziały Gwardii Narodowej zyskują przewagę
w walkach z prorosyjskimi separatystami. Żołnierze systematycznie
przejmują kontrolę nad ich pozycjami. W Słowiańsku bazy rebeliantów
zostały ostrzelane z artylerii. Miasto...

Gubernator Kaliningradu boi się "napakowanych młodzieńców z Polski"?


"Gubernator kaliningradzki Nikołaj Cukanow oświadczył na spotkaniu
z młodzieżą, że wraz z uchodźcami z Ukrainy do obwodu przybywają
podejrzani młodzi ludzie. Według jego przypuszczeń, przybyli oni
na rozkaz zachodnich służb specjalnych, by 'rozkręcić Majdan
w Kaliningradzie'" - czytamy w rosyjskiej "Niezawisimoj Gazietie".
Gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow twierdzi, że przez
polską granicę wraz z uchodźcami z Ukrainy przybywają "napakowani młodzi
ludzie do lat 30". "Dla nikogo nie jest tajemnicą, że zachodnie służby
działają w celu rozkręcenia Majdanu w Kaliningradzie, tego zadania nikt
nie odwoływał" - miał powiedzieć Cukanow - informuje TVN24.


"Niezawisimaja Gazieta" zapytała ekspertów na ten temat. "Jedni
potwierdzają, że istnieje takie zjawisko i tłumaczą je próbą
zademonstrowania Rosji przez Zachód na przykładzie terenów
przygranicznych, o czego może doprowadzić jej polityka na południowych
wschodzie Ukrainy. Inni rozmówcy "Niezawisimej Gaziety" tłumaczą te
słowa dążeniem władzy do kontynuowania sporu z Zachodem w celach
propagandowych" - pisze autor artykułu.
"W związku z publicznymi
oświadczeniami Nikołaja Cukanowa rodzi się szereg pytań. Czy jego
wypowiedzi odzwierciedlają niepokoje rosyjskich elit - o to, że teraz,
po wydarzeniach krymskich, Zachód już zawsze będzie popierać
separatystyczne nastroje w rejonach przygranicznych? A Zachód faktycznie
nastawiony jest na zademonstrowanie Rosji, do czego prowadzi jej
polityka - na jej własnym przykładzie?" - pyta "Niezawisimaja Gazieta". 

Zdaniem dziennika, pewne jest jedno: "Głośne oświadczenia
regionalnego kierownika pozwolą miejscowym władzom podejmować
najbardziej surowe kroki w stosunku do każdej opozycji, ubierając ją
w pomarańczowe barwy".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Michał St. de Zieleśkiewicz

133. Do Pani Maryli

Szanowna Pani Marylo,

Radek Sikorski był zerem, jest zerem i będzie po wsze czasy zerem

Ukłony moje najniższe

Michał Stanisław de Zieleśkiewicz

avatar użytkownika Maryla

134. Rosja nie wpuściła transportu

Rosja nie wpuściła transportu drobiu z Polski

Rosyjskie służby celne na przejściu granicznym Bezledy-Bagrationowsk
(woj. warmińsko-mazurskie) nie wpuściły na teren obwodu
kaliningradzkiego 20 ton drobiu z Polski - poinformowała w piątek Izba
Celna w Olsztynie. Mięso przewoził rosyjski przewoźnik.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

135. Rosjanie wycinają drzewa przy

Rosjanie wycinają drzewa przy granicy z Polską

Tworzone są korytarze prowadzące na terytorium RP
– informuje jeden z dzienników. Chodzi o teren na wysokości Gołdapi. Na
skutek wycinki powstają tam prostopadłe korytarze, które ułatwiają
rosyjskim wojskom dostęp do granicy z Polską.  Sprawę badają już polskie
służby specjalne.

Bogdan Święczkowski, były szef ABW wskazał, że jest to ryzyko
wyłącznie hipotetyczne. Jednak służby powinny na bieżąco weryfikować
zdarzenie.

- Należałoby bardzo dokładnie zweryfikować i sprawdzić te
informacje. Sama wycinka drzew w pasie przygranicznym nie jest niczym
nowym, tym bardziej, że jak wiemy, minister Sikorski podpisał umowę o
małym ruchu granicznym. Obywatele Rosji, mieszkający w obwodzie
kaliningradzkim mogą bez przeszkód przekraczać polską granicę. Na dzień
dzisiejszy takiego zagrożenia nie widzę, choć hipotetycznie, taka
wycinka może posłużyć do ewentualnych działań militarnych. Jednak
bardziej spodziewałbym się pojawienia tzw. „zielonych ludzików” niż
przygotowań do przemieszczeń ciężkiego sprzętu –
powiedział Bogdan Święczkowski.

Przypomnijmy, umowę o małym ruchu granicznym między obwodem
kaliningradzkim a częścią Pomorza oraz Warmii i Mazur podpisali 14
grudnia 2011 roku w Moskwie szefowie dyplomacji Polski i Rosji, Radosław
Sikorski i Siergiej Ławrow.

Zgodnie z nią mieszkańcy strefy przygranicznej mogą przekraczać
granicę polsko – rosyjską w ramach małego ruchu granicznego tylko drogą
lądową i pod warunkiem, że posiadają ważne zezwolenie oraz  nie stanowią
zagrożenia.


Gubernator Kaliningradu gardzi polskimi jabłkami. Woli karać sklepikarzy

Fot. freeimages.com

Po ogłoszeniu przez Putina embarga na
żywność z Polski i UE w rosyjskich sklepach zaczęły rosnąć ceny. Za
kilogram jabłek trzeba zapłacić 7,50 zł.

Po ogłoszeniu przez Putina embarga na żywność z Polski i UE w
sklepach w Kaliningradzie zaczęły rosnąć ceny. Jak podają rosyjskie
media, za kilogram jabłek trzeba zapłacić 7,50 zł, tani żółty ser
kosztuje 35 zł, a mięso kurczaka 12 zł. Gubernator Obwodu
Kaliningradzkiego Nikołaj Cukanov próbuje ratować sytuację. Ale zamiast
przyjąć transport polskich jabłek wysłanych przez jedną z sieci handlowych, wypowiedział wojnę „chciwym sklepikarzom”.

Konwój z 40 tonami owoców zamierzał wysłać do Kaliningradu szef
sklepów Intermarche w Polsce Patrick Renault. Wtedy Cukanov uniósł się
dumą i nie żałował złośliwości pod adresem darczyńców.

Naszych jabłek mamy pod dostatkiem. Powiedzcie przyjaciołom z Polski, żeby wysłali je do Doniecka i Ługańska

– powiedział, sugerując, że owoce powinny trafić do sierot zabitych przez „ukraińskich faszystów.”

Obiecywał nawet, że znajdzie sponsora lub osobiście dołoży się do przesyłki.

Jednak rzeczywistość jest bezlitosna. Owoce i warzywa, które do tej
pory sprowadzano z Polski, zastąpiły te importowane z Turcji, Serbii i
innych krajów. Tyle tylko, że tamtejsi producenci postanowili zarobić na pozbawionych wyboru Kaliningradczykach. W efekcie ceny w sklepach z żywnością znacznie poszły w górę.

Nikołaj Cukanov, który oprócz tego, że piastuje stanowisko
gubernatora, jest również biznesmenem, pozostaje w zażyłych relacjach z
samym Putinem. W rozwiązaniu problemu podwyżek postanowił wykorzystać
zamordystyczne metody swojego przyjaciela. Cały swój gniew
skoncentrował na „chciwych” przedsiębiorcach, zmuszając handlowców,
sklepikarzy, prezesów hipermarketów i producentów rolnych do
podpisania stosownego porozumienia.

Różni niewypłacalni biznesmeni podnoszą ceny, wykorzystują okazję! Będziemy to zwalczać i już zwalczamy. Istnieją
już takie przypadki, w których pewne osoby zostały zmuszone do
obniżenia ceny, do ponownego przywrócenia jej normalnego stanu bytu

— groził w rozmowie z dziennikarzami.

Jego urzędnicy wraz z przedstawicielami hipermarketów przygotowali
listę firm dostarczających żywność, które po wprowadzeniu rosyjskiego
embarga domagają się podwyżek.

Hipermarkety i producenci są gotowi podpisać porozumienie

– oznajmił Cukanow.

Decyzja o niesprowadzaniu mięsa, owoców i warzyw z Polski oraz UE najbardziej dotknęła zwykłych Rosjan. O ich dramatycznym położeniu świadczą sytuacje z przejść granicznych. Na przykład tydzień
temu celnicy zatrzymali kierowcę furgonu, który bez żadnych dokumentów
próbował wwieźć do Obwodu Kaliningradzkiego tonę słoniny. To pokazuje
desperację ludzi, którym ich gubernator, poza propagandą, niewiele
jest w stanie zaoferować.



Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

136. Międzynarodowy port w

Międzynarodowy port w Kaliningradzie ograniczy zasięgu polskich terminali

Do 2020 roku w mieście Pionerski, w obwodzie
kaliningradzkim, ma powstać międzynarodowy port morski. Będzie on mógł
przyjmować statki dużych rozmiarów, co do tej pory było niemożliwe.

Najpierw zbudowany zostanie terminal dla statków pasażerskich, a
następnie dla pasażersko–handlowych. Będzie on połączony z przystanią
jachtową. Do tej pory Rosjanie korzystali z portów w Gdyni oraz 
litewskiej Kłajpedzie.

To zła wiadomość dla Polski; port w Kaliningradzie oznacza
ograniczenie zasięgu naszych państwowych terminali – zauważa europoseł
PiS Marek Gróbarczyk, były minister gospodarki morskiej.

- Trzeba się wrócić do umowy Donalda Tuska z Władimirem Putinem
ws. Cieśniny Pilawskiej i uruchomienia Elbląga. To przecież nie kto
inny, tylko właśnie Donald Tusk zablokował przekop przez Mierzeję
Wiślaną, całkowicie hamując i ograniczając możliwości rozwojowe nie
tylko Elbląga, ale całej Polski wschodniej. Dzisiaj okazuje się, że ta
umowa, którą zawarł Donald Tusk z Putinem, jest nic niewarta. To właśnie
Putin jest beneficjentem całej tej sytuacji, budując własny port w
Kaliningradzie i tworząc ogromną alternatywę do rozwoju obszarów tej
części Europy
– mówi polityk.

Jak mówi Marek Gróbarczyk, sytuacja pokazuje krótkowzroczną politykę
morską rządu byłego premiera. Z kolei w expose Ewy Kopacz ten obszar
polityki nie został w ogóle podjęty.

Teresa Kamińska, prezes pomorskiej specjalnej strefy ekonomicznej,
zauważa, że port może zostać także wykorzystany do celów wojskowych.
Budowa portu w obwodzie kaliningradzkim rozpocznie się w przyszłym roku i
potrwa 5 lat.

Powstanie dwóch terminali ma kosztować około 900 milionów złotych – wynika z informacji przekazanych przez rząd Rosji.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

137. Polska wśród największych

Polska wśród największych wrogów Rosji


Według sondażu wśród najlepszych przyjaciół Rosji znalazły się: Chiny, Białoruś, Kazachstan i Indie.
Najmniej przyjazne Rosji są Stany Zjednoczone i Ukraina. Na kolejnych
miejscach znalazły się Niemcy, Wielka Brytania, Polska, Francja i
Kanada. Głównym kryterium negatywnej oceny okazały się zachodnie
sankcje, nakładane na Rosję.

Publikacja wyników sondażu zbiegła z tekstem na temat polskiej polityki zagranicznej. Polska grozi Rosji, piejąc jak kogut. Tak ironicznie o wypowiedziach szefa polskiej dyplomacji Grzegorza Schetyny napisała Rossijskaja Gazieta. Dziennik kpi, że polski minister z blaskiem w oczach, godnym odważnego krawca, który jednym uderzeniem powala siedmiu zaprezentował swoje możliwości. Gazeta zauważa, że niektóre
wypowiedzi były poświęcone Rosji, a sam minister chciał zaprezentować
się jako energiczny i stanowczy dyplomata. Rossijskaja Gazieta
podkreśla, że Grzegorz Schetyna zapowiedział podjęcie międzynarodowych
zabiegów na rzecz zaostrzenia sankcji wobec Rosji, jeśli Moskwa nie
zmieni swojej polityki wobec Ukrainy. Przy tym dodaje, że polski
minister zignorował oczywisty fakt, iż to nie Warszawa dyktuje
Waszyngtonowi i Brukseli zasady gry, ale przeciwnie, polscy politycy
starają się zasłużyć na pochwałę Białego Domu, wypełniając dyrektywy
amerykańskiej administracji
. Dziennik sugeruje, że gdyby
polskiemu ministrowi wydawało się, że USA i Europa rzeczywiście
zwracają uwagę na polskie inicjatywy i jego wystąpienia, to można
podejrzewać manię wielkości u szefa polskiej dyplomacji. Gazeta kpi też z zapowiedzi o powrocie Warszawy do udziału w rozmowach, dotyczących Ukrainy. Podkreślając, że nikt Polski do takich rozmów nie zaprasza, Rossijskaja Gazieta drwi, że mająca napoleońskie plany Warszawa, pozostaje ubogim krewnym. Na koniec dziennik dodaje, że Polska jako rozjemca na Ukrainie jest nie do przyjęcia.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

138. Władze regionalne Polski i

Władze regionalne Polski i Rosji za rozwojem małego ruchu granicznego

Władzom woj. warmińsko-mazurskiego i obwodu kaliningradzkiego zależy
na rozwoju małego ruchu granicznego i kontaktów polsko-rosyjskich na
szczeblu lokalnym - zapewnili przedstawiciele tych władz na konferencji w
Bartoszycach. "Mały ruch graniczny pozytywnie wpływa na jakość życia mieszkańców
obwodu, a to jest najważniejsze" - powiedział Cukanow i dodał, że
"mieszkańcy regionów sami określają jaki stosunek należy mieć do
takich, czy innych wydarzeń". Podkreślił, że po "wzroście napięcia
między Rosją a Unią" polecił swoim urzędnikom i samorządowcom
wzmocnienie kontaktów z partnerami z Polski; chodziło m.in. o wymianę
młodzieży.




"Ludowa dyplomacja" to najważniejszy instrument w polityce. Chcę, by to
doszło do wszystkich: potrzebujemy mniej +dużej polityki+, aby ludziom
żyło się lepiej" - powiedział Cukanow. Zadeklarował, że
cieszy go to, iż mimo obecnej sytuacji politycznej ruch na
polsko-rosyjskiej granicy się zwiększa.




Przyznał, że bardzo chce, by Polska w ogóle zniosła obowiązek wizowy dla
Rosjan. "Wszyscy Rosjanie z obwodu będą za tym, Polacy pewnie też, co
innego pewnie politycy" - żartobliwie dodał Cukanow.
Podkreślił też, że Rosjanie z obwodu kaliningradzkiego bardzo chwalą
sobie możliwość wyjazdu do Polski nie tylko na zakupy ale i po to, by
korzystać z usług turystycznych, czy oferty kulturalnej.
Przy tym, jak podkreślił Cukanow, nie dochodzi do żadnych incydentów,
czy przykrych zdarzeń.




"To, co mogę o małym ruchu powiedzieć, to są tylko pozytywy" -
powiedział konsul Federacji Rosyjskiej z Gdańska Aleksander Karaczewcew.




Marszałek woj. warmińsko-mazurskiego Jacek Protas podkreślił, że umowa o
małym ruchu granicznym poprawiła warunki współpracy między regionami.
"Mały ruch to nie jest tylko sposób przekraczania
granicy ale i budowanie bardzo szerokich stosunków między regionami
Polski, Unii i Rosji" - powiedział Protas. Panującą obecnie napiętą
sytuację między Unią a Rosją określił mianem "nienaturalnej" i
przyznał, że sytuacja na polsko-rosyjskiej granicy "jest teraz pod
szczególną obserwacją i oceną".




Protas powiedział, że mimo napiętych stosunków na linii Warszawa-Moskwa
władzom regionu zależy na dalszym rozwoju kontaktów z Kaliningradem. W
tym celu samorząd regionu chce rozszerzenia
obowiązywania małego ruchu na całe województwo (teraz nie obowiązuje on
m.in. w Ostródzie i Ełku) i włączenia do niego morskiego przejścia
granicznego w Elblągu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

139. OD KALININGRADU DO MARSZU NA EUROPĘ

http://www.bezdekretu.blogspot.com/

(...)

W 2015 roku rozpocznie się tam budowa nowych radiotechnicznych kompleksów służących „kontroli przestrzeni kosmicznej”, a już dziś Rosjanie zgromadzili na granicy z Polską siły dostateczne do natychmiastowej agresji.
Dzisiejsza informacja o zatrzymaniu we Francji grupy rosyjskich terrorystów, wysłanych tam przez Kadyrowa (o tych ustaleniach wywiadu propaganda III RP już nie wspomina) powinna przypomnieć, że otwarta granica z Kaliningradem stwarza idealne warunki do przeprowadzenia dowolnej prowokacji lub akcji terrorystycznej, ułatwia przenikanie do Polski rosyjskiej agentury i jest zarzewiem potencjalnych problemów i konfliktów. W relacjach dotyczących zatrzymania terrorystów wspomina się, że ich dotarcie do Paryża było możliwe dzięki braku kontroli na granicach UE. Pojawia się pytanie - ilu „rosyjskich turystów”, przechodząc przez przejścia Obwodu Kaliningradzkiego dostało się następnie na teren państw UE? Ilu z nich jest już w Polsce i planuje akcje na Litwie czy Ukrainie?
Wydaje się oczywiste, że temat otwartej granicy z obwodem nie powinien schodzić z łam „wolnych” mediów i być wciąż przypominany przez polityków opozycji. Jeśli nie z uwagi na zagrożenia, których wielorakość (od epidemiologicznych, po militarne) ukrywa się przed Polakami, to z tego powodu, że nie ma dziś tematu równie doniosłego i równie niezastąpionego, by obnażyć prawdziwą twarz moskiewskich marionetek i pokazać prorosyjski charakter reżimu. Nie sądzę, by w okresie przedwyborczym był to błahy argument.
Żądając natychmiastowego zamknięcia granicy z Kaliningradem (umożliwia to art. 12 umowy o zasadach małego ruchu granicznego) i wskazując na zagrożenia związane z projektem „Prusy Wschodnie”, można nie tylko przyczynić się do poprawy naszego bezpieczeństwa, ale łatwo udowodnić, że nie dba o nie grupa rządząca.
Utrzymywanie otwartej granicy z Rosją jest przecież wyrazem słabości i uległości reżimu. Potwierdza również, że jest on uzależniony od Moskwy i Berlina, zaś sprawy bezpieczeństwa Polaków traktuje z niebywałą nonszalancją i pogardą. Trudno znaleźć temat bardziej nośny i adekwatny, by wykazać fałsz obecnej narracji propagandowej i pokazać, że ludzie PO-PSL są bardziej „przyjaciółmi Putina” niż dbają o interesy Polaków. (...)

  • Sikorski w niemieckim dzienniku: Putin domagał się krwawej rozprawy

    Sikorski w niemieckim dzienniku: Putin domagał się krwawej rozprawy

    "Wiem o tym z nieoficjalnych źródeł" - wyjaśnia marszałek Sejmu Radosław Sikorski w rozmowie z niemieckimi dziennikarzami.

    Rosyjski prezydent wywierał presję na Janukowycza i nakłaniał go do stłumienia protestów na Majdanie - twierdzi Radosław Sikorski. W jego opinii, w rozmowach telefonicznych Putin miał przekonywać ukraińskiego prezydenta, że ten powinien uderzyć „naprawdę mocno”.

    Obecny marszałek Sejmu, który w ubiegłym roku jako szef polskiej dyplomacji negocjował w Kijowie z Janukowyczem, powiedział, że wie o tym z nieoficjalnych źródeł.

    Gazeta cytuje także obecnego premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka, który stwierdził, że ma przeczucie, iż to prawda.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

140. Dyrektor Polskiego Centrum Kultury w Kaliningradzie przeprasza

Dyrektor Polskiego Centrum Kultury w Kaliningradzie przeprosił Rosjan w imieniu Polaków za słowa ministra Grzegorza Schetyny o tym, że obóz w Auschwitz wyzwolili Ukraińcy. W oświadczeniu możemy także przeczytać, że miliony Polaków są dziś jedynie obserwatorami coraz dziwniejszej sytuacji i działań rządu swojego kraju, gdzie zamiast wolnych wyborów mamy jedynie wyborczą rotację.
Przypomnijmy: w wywiadzie dla Polskiego Radia kilka dni temu Grzegorz Schetyna powiedział, że Auschwitz rzeczywiście wyzwoliła Armia Czerwona, ale był to ukraiński front, więc obóz wyzwolili Ukraińcy. Jego słowa wywołały oburzenie w Rosji, zarówno wśród rosyjskich władz, jak i opinii publicznej.

Cały tekst: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,17306787,Dyrektor_Polskie...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

141. ONZ: W ciągu 10 miesięcy na

ONZ: W ciągu 10 miesięcy na Ukrainie zginęło ponad 5,6 tys. osób

Według danych uaktualnione w niedzielę w ciągu 10
miesięcy zbrojnego konfliktu na wschodzie Ukrainy zginęło tam 5665 osób,
a blisko 14 tys. zostało rannych – poinformował rzecznik Komisji Praw
Człowieka ONZ Rupert Colville.

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia oceniają jednak, że liczba ta
jest zaniżona, a bilans ofiar wzrośnie ponieważ jak dotąd toczące się na
Ukrainie walki uniemożliwiały pozyskiwanie wiarygodnych danych.

Należy oczekiwać, że w najbliższych dniach dane te będą weryfikowane.
W ostatnich dniach poprzedzających zawieszenie broni – które weszło w
życie w niedzielę – na wschodzie kraju toczyły się szczególnie ciężkie
walki, w których zginęło wielu żołnierzy i cywilów.

Mniejszy ruch na granicy z obwodem kaliningradzkim

O blisko 40 proc. mniej Rosjan niż jeszcze rok temu przyjeżdża w
ostatnich tygodniach do Polski z obwodu kaliningradzkiego - wynika z
danych służb granicznych. Z powodu niskiego kursu rubla goście z Rosji
robią u nas znacznie mniej zakupów.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

142. Informacja nt. rosyjskich

Informacja nt. rosyjskich manewrów wojskowych

Szef MON-u na sejmowej Komisji Oborny ma przedstawić dziś informację nt. rosyjskich manewrów wojskowych w Obwodzie Kaliningradzkim z grudnia ub.r.

Tomasz Siemoniak ma mówić także o realizacji programów
modernizacyjnych Sił Zbrojnych m.in. obrony powietrznej „Narew” i
„Wisła”, Marynarki Wojennej „Orka” oraz Narodowego Programu
Śmigłowcowego.

Poseł Michał Jach, członek sejmowej komisji obrony, powiedział, że
ws. rosyjskich manewrów szefowi MON trzeba zadać kilka kluczowych pytań.

- Czy odpowiednie służby wywiadowcze, kontrwywiadowcze
prowadziły właściwy nasłuch radiowy, radiolokacyjny, być może
satelitarny? Jak dokładnie to zinwentaryzowały? Chcę wiedzieć, czy Rosja
odpowiednio powiadomiła Polskę i NATO, bo taki jest obowiązek, a wiem,
że Rosjanie niektóre ćwiczenia szczególnie w ostatnim roku
przeprowadzali nagle, nikogo o tym nie powiadamiając? Chcemy się
dowiedzieć, na ile te ćwiczenia mają wydźwięk typowo wojskowy, bo wojsko
musi się szkolić, musi brać udział w ćwiczeniach, bo są realnym
sprawdzianem zdolności bojowej sił zbrojnych, a na ile to miało miejsce w
związku z pogarszającą się sytuacją geopolityczna w naszym regionie?
– pytał poseł Michał Jach.

Po aneksji Krymu, Rosja nasiliła ćwiczenia wojskowe z udziałem
sprzętu w Obwodzie Kaliningradzkim, na co wskazywały także struktury
NATO. Dzisiejsze posiedzenie sejmowej Komisji Obrony Narodowej ma
charakter zamknięty.

MSZ Rosji jest zaniepokojone realizacją postanowień szczytu NATO w Walii


Rzecznik MSZ Rosji Aleksander Łukaszewicz powiedział,
że resort jest zaniepokojony realizacją postanowień wrześniowego szczytu
NATO w Walii.

Zgodnie z jego słowami, konsekwentna,
praktyczna realizacja postanowień, które zatwierdzono w ubiegłym roku na
szczycie NATO w Walii o wzmocnieniu potencjału militarnego sojuszu,
zintensyfikowaniu obecności wojskowej w kierunku wschodnim i zwiększeniu
liczby i skali ćwiczeń na rosyjskiej granicy nie może nie wywoływać
niepokoju.
Czytaj dalej: http://polish.ruvr.ru/news/2015_02_19/MSZ-Rosji-jest-zaniepokojone-realizacja-postanowien-szczytu-NATO-w-Walii-9112/

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

143. Drogi nie łączą naszego kraju

Drogi nie łączą naszego kraju z sąsiadami. Zobacz mapę planowanych inwestycji

My
kończymy autostradę, Ukraina nie zaczęła. Czesi się wahają, Litwa chce
budować. Najlepiej jesteśmy połączeni z Niemcami i Kaliningradem. »





Komisja Europejska sprawdzi projekt przekopu Mierzei Wiślanej

Projekt budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną będzie
pierwszą polską inwestycją, na którą zgodę będzie musiała wyrazić Unia
Europejska.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

144. to już jest koniec :)

Die Welt: Przyszły szef polskiego MSZ psioczy na Berlin. Za niewinnie brzmiącymi słowami...

Warszawski korespondent "Die Welt" pisze w relacji zatytułowanej
"Przyszły szef polskiej dyplomacji psioczy na Berlin" o "jasnym
przesłaniu z Polski" odnośnie Unii Europejskiej.

Gerhard
Gnauck cytuje Witolda Waszczykowskiego, który powiedział, że UE ma być
"bardziej demokratyczna i mniej scentralizowana". Za tymi "niewinnie
brzmiącymi słowami kryje się odejście od dotychczasowej polityki
zagranicznej i życzenie, aby przede wszystkim z Niemcami przeprowadzić -
jak mówi - 'poważną rozmowę'" pisze niemiecki dziennikarz.

Jak dodaje, "po zwycięstwie wyborczym PiS
w partii wybiły się na czoło przede wszystkim jastrzębie". Jednym z
nich jest przyszły szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski,
przynajmniej doświadczony dyplomata - zauważa "Die Welt".

Waszczykowski krytykuje politykę Sikorskiego


Gerhard Gnauck przypomina, że przed nominacją na ministra spraw
zagranicznych Waszczykowski skrytykował politykę wobec Niemiec swego
poprzednika Radosława Sikorskiego, który w słynnym wystąpieniu w Berlinie w 2011 roku wezwał Berlin do większego zaangażowania w Unii Europejskiej.


Zdaniem nowego szefa polskiej dyplomacji, politykę tę można
nazwać "iluzoryczną". Polskie nadzieje na zbliżenie do europejskiego
centrum decyzyjnego, nie spełniły się; teraz zapowiada się realizowanie
polskich interesów narodowych i polskich interesów bezpieczeństwa -
streszcza "Die Welt" wypowiedzi nowego szefa dyplomacji RP.


Gazeta pisze też o tym, że polski polityk ubolewa, iż w UE nie ma
spójnej polityki bezpieczeństwa, a dla Niemiec ważniejsze są interesy z
Rosją.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

145. Michniki straszom dalej, MOŻECIE NAS....

Żydowska Liga Przeciw Zniesławieniom wzywa do cofnięcia nominacji... Macierewiczowi
Jak podaje izraelski portal Arutz Sheva, przywódca ADL Jonathan
Greenblatt wystosował w tej sprawie list do Beaty Szydło. "Chociaż ta
wypowiedź (Macierewicza) pochodzi sprzed wielu lat, wskazuje ona na
głęboki i zajadły antysemityzm. Wierzymy, że nie pozwoliłaby Pani, by
ktokolwiek o takich przekonaniach był członkiem Pani rządu" - czytamy.
Wiele izraelskich mediów obszernie odnotowało publikację brytyjskiego "Guardiana", dotyczącą wypowiedzi Macierewicza w Radiu Maryja w 2002 r. na temat Protokołów Mędrców Syjonu.

Według gazety polityk miał powiedzieć, że choć "są pewne
wątpliwości co do autentyczności protokołów", jest to "bardzo ciekawa
lektura. Jak dodał, "doświadczenie pokazuje, że podobne żydowskie grupy
istnieją - grupy myślące bardzo przebiegle i działające na niekorzyść
Polski".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

146. RAPORT. Realne ryzyko

Raport przygotowany po Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium stwierdza,
że "każdy z kolejnych incydentów między Rosją i NATO ma możliwość
spowodowania poważnego kryzysu międzynarodowego". Napięcie jest
zwłaszcza duże w Europie Środkowo-Wschodniej.

Obwód kaliningradzki jest strategicznie ważny dla Rosji. W Moskwie
panuje przekonanie, że ta eksklawa otoczona państwami NATO byłaby jednym
z pierwszych celów ataku wojsk Sojuszu w przypadku konfliktu zbrojnego.
Dlatego jednym ze scenariuszy jest obrona terytorium. Jak twierdzą
analitycy, przynajmniej część rosyjskich ćwiczeń w ostatnich dwóch
latach wyglądała jak przygotowanie do "wycięcia" militarnego korytarza
do Kaliningradu w przypadku konfliktu, czyli w praktyce najechania
któregoś z państw bałtyckich. Stąd np. przeloty rosyjskich myśliwców w
przestrzeni powietrznej tych członków NATO - przygotowane po to, by
sprawdzić szybkość reagowania wojsk Sojuszu.

"Wszystko to
wygląda jak scenariusz zimnej wojny i opisuje sytuację bezpieczeństwa w
Europie w 2015 roku. Przy braku obecności mechanizmów rozwiązywania
kryzysów budzi to prawdziwe niebezpieczeństwo dalszej eskalacji" -
odnotowuje raport. Jego autorzy opublikowali także mapę naszego regionu,
w której uwzględnili wszystkie ćwiczenia NATO oraz Rosji, w ciągu
ostatnich dwóch lat wraz z uwzględnieniem liczby żołnierzy (odpowiada im
wielkość kropki na mapie). Dodatkowo w trójkącie pomiędzy Polską, państwami bałtyckimi oraz Szwecją pokazany jest zasięg rosyjskich rakiet:

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

147. Szokujące! MSZ ujawnia


fot. PAP/Maciej Chmiel

Szokujące! MSZ ujawnia notatkę z czasów Sikorskiego.
Waszczykowski: "Zdecydowano się odejść od realizacji polskich interesów
na Wschodzie"

"Była początkiem porzucania przez rząd Donalda Tuska polityki proukraińskiej na rzecz polityki prorosyjskiej".


MSZ ujawniło notatkę z marca 2008 r.,
która - w ocenie szefa resortu Witolda Waszczykowskiego - „była
początkiem porzucania przez rząd Donalda Tuska polityki proukraińskiej
na rzecz polityki prorosyjskiej”. W dokumencie udostępnionym PAP
czytamy m.in., że „możliwości ekspansji Rosji w rozumieniu politycznym
i gospodarczym - a już tym bardziej militarnym - są dosyć ograniczone;
napotykają one poważne przeszkody w krajach WNP, takich jak Ukraina czy Gruzja”.


Dokument „Tezy o polityce RP wobec Rosji i Ukrainy” z 4 marca 2008 roku, był zastrzeżony. Podpisał go ówczesny dyr. Departamentu Wschodniego MSZ
Jarosław Bratkiewicz; został on przekazany do wiadomości czterech osób,
w tym ówczesnego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Notatka została odtajniona w październiku 2015 roku.

Liczący
siedem stron dokument opatrzony jest na pierwszej stronie odręcznymi
dopiskami: „B. dobry materiał. Akceptuję postulat narady. Proszę
o wersję w formie notatki dla KPRM. R.S.” oraz „Do wykorzystania w expose. R.S.”. W dokumencie znalazła się informacja, że:

Departament Polityki Wschodniej sugeruje przeprowadzenie w MSZ
zamkniętej dyskusji na temat polskiej polityki wobec Rosji i Ukrainy
z wypracowaniem konkretnych posunięć naszej służby zagranicznej
w tym zakresie

– czytamy.

Ta notatka
była początkiem porzucania polityki proukraińskiej na rzecz polityki
prorosyjskiej. Autorzy nie mieli złudzeń co do sukcesu, ale uznali,
że prorosyjskość będzie pewnego rodzaju instrumentem, sztuczką do użycia
wobec Zachodu, chciano w ten sposób uzyskać większą renomę na Zachodzie

— powiedział w rozmowie z PAP szef MSZ. Jak dodał, „to wtedy odchodzono od polityki Giedroycia, choć dziś zarzuca się to obecnemu rządowi”.

Ukrainie nie zaproponowano ścieżki integracji z Unią tylko quasi-instytucjonalne powiązania z Zachodem, atrapę integracji

— ocenił.

W rezultacie
takich działań musieli brnąć w taką beznadziejną współpracę z Rosją,
która rozpoznała tę grę, po jakimś czasie doprowadziło to do wymuszenia
na Donaldzie Tusku odrębnych uroczystości w Katyniu bez
Lecha Kaczyńskiego

— ocenił minister.

Tusk,
chcąc zabłysnąć na fali rzekomego doświadczenia i wiedzy w relacjach
z Rosją, chciał się wypromować na Zachodzie, ta polityka została jednak
przejrzana przez Rosjan, którzy uznali, że jeśli Tusk chce z nimi
flirtować, to ma to swoją cenę, m.in. ceną było odsuwanie od polityki
wschodniej, od wpływu na tę politykę prezydenta Lecha Kaczyńskiego

— dodał.

Waszczykowski
dodał, że choć notatka powstała w marcu 2008 r., czyli w czasie, gdy
był wiceministrem spraw zagranicznych i prowadził negocjacje ws. tarczy
antyrakietowej, nie został o niej poinformowany. W dokumencie jest
informacja o tym, że notatka ta trafiła do szefa MSZ Radosława Sikorskiego oraz: Grażyny Bernatowicz i Ryszarda Schnepfa.

Według
Waszczykowskiego „notatka jest pełna przekłamań, fałszywych ocen”.
Świadczy ona o tym, jak dodał, że „zdecydowano się odejść od realizacji
polskich interesów na Wschodzie”.

Mimo że Polska była pełnoprawnym członkiem UE i NATO, a obowiązkiem polskiej dyplomacji było forsowanie w tych organizacjach poglądów i interesów RP,
a nie dostosowywanie polityki polskiej do jakieś wypadkowej poglądów,
interesów innych państw członkowskich pod taką retoryczną przykrywką,
że to są poglądy UE lub NATO

— mówił minister.

Autorzy
notatki stawiają tezę, że współczesna Rosja nie kieruje się
mesjanistyczną ideologią, jak uniwersalistycznie pojmowane prawosławie,
panslawizm czy doktryna komunistyczna. Jest to skrajnie fałszywa teza,
Rosja już w tamtym czasie kierowała się ideologią, kieruje się
do dzisiaj, tą koncepcją jest koncepcja Aleksandra Dugina o stworzeniu
tzw. „Ruskiego Miru”. Jest ona promowana oficjalnie przez Putina od 2007 roku, więc musiała być znana piszącym tę notatkę

— uważa Waszczykowski.

Jak
dodaje, w notatce „stawia się fałszywą tezę, że siła ekonomiczna Rosji
jest ograniczona, natomiast Rosja od lat kumulowała swoją gospodarkę pod
kątem rozbudowy imperialnej, wojskowej, używała później swoich sił
podczas agresji zarówno wobec Gruzji, jak i Ukrainy”.

Jako bezpodstawną szef MSZ
ocenił tezę, „że Rosja skłania się ku Zachodowi w obliczu zagrożenia
chińskiego, islamskiego”. Jak dodał, „było wręcz przeciwnie”.

Autorzy
notatki piszą, że Rosja jawi się Zachodowi jako sojusznik, rezerwuar
surowców. Jednak Zachód się mylił, analityk polski powinien już wtedy
wiedzieć, że to jest pomyłka, bo Rosja nie była rezerwuarem surowców,
ani sojusznikiem, tylko eksporterem destabilizacji

— zauważa minister.

Akceptując
taką ocenę Rosji, autorzy nieświadomie, czy świadomie przyznawali Rosji
specjalne prawa w odniesieniu do naszego regionu i to zaczyna się
dopiero dzisiaj zmieniać

— podkreślił Waszczykowski.

Jak
dodał, „w notatce jest też teza, że rosyjskie elity są świadome pewnych
ograniczeń, natomiast jest to też fałszywa teza ponieważ rosyjskie
elity w zasadzie gardziły gardzą Zachodem”.

Waszczykowski
zauważa, że „autorzy dokonali w notatce bardzo negatywnej oceny
sytuacji na Ukrainie, dostrzegając postsowietyzm, korupcje, klany,
nieprzejrzystość procesu politycznego”.

Wiele jest
w tym racji, tylko że tego wszystkiego nie zauważają wobec Rosji.
Ukraina jest stygmatyzowana, natomiast Rosja jest potraktowana jako
kraj, który nie zagraża, który jest rezerwuarem surowców, który
ma chęć współpracy

— dodał.

Szef MSZ
zaznaczył, że „całkowicie fałszywa jest teza określająca stosunki
polsko-ukraińskie jako płytkie, oparte na relacjach osobistych np.
Aleksandra Kwaśniewskiego i Leonida Kuczmy, co jest ignorancją, bo już
wtedy te stosunki były bardzo rozwinięte np. na płaszczyźnie wojskowej”.

We wnioskach jest postulat niewchodzenia samopas poza akcje UE i NATO, jest to de facto wezwanie do redukcji celów polskiej, poprzez dostosowanie jej do interesów wiodących mocarstw UE -
Niemiec i Francji. Jednocześnie propozycja, aby ograniczać współpracę
z Ukrainą jest praktycznie uznaniem rosyjskiej strefy wpływów na wschód
od granic Polski

— ocenił minister.

Totalnie
fałszywą tezą jest to, że Rosja nie będzie skłonna podjąć ryzyka
zderzenia ze zjednoczoną Europą i Zachodem, już po kilku miesiącach
mieliśmy Gruzję, a teraz od trzech lat wojnę na Ukrainie

— podkreślił. Konflikt rosyjsko-gruziński rozpoczął się na początku sierpnia 2008 roku.

W dokumencie
z marca 2008 roku napisano, że „w minionym okresie, ale zwłaszcza
podczas rządów PiS, wskutek niepogłębionych analiz i ocen, a także
nierzadko demagogicznych sądów, upowszechnianych przez media, utarł się
określony kanon postrzegania i przedstawiania Rosji i Ukrainy oraz celów
polskiej polityki w odniesieniu do obu tych krajów”.

Kanon
ten - czytamy w notatce - „noszący wszelkie znamiona tabu, można nazwać
+poprawnością patriotyczną+, gdyż jego naruszenie grozi politycznymi
i medialnymi atakami, oskarżaniem o sprzeniewierzenie się
+interesom narodowym+.

Zasadnicze wyznaczniki
powyższego kanonu sprowadzają się do następujących aksjomatów: Rosja
jest odwiecznym wrogiem Polski, Rosja niezmiennie wchodzić będzie
w konflikt z Polską,
nasza polityka wobec Rosji - z jednej strony, i pozostałych państw
poradzieckich - z drugiej, „ma charakter gry o sumie zerowej”.

Albo
bowiem wspieramy niepodległość tych państw na drodze ich aktywnego
przyciągania do Polski i za naszym pośrednictwem do Zachodu, albo wdając
się w kontakty z Rosją faktycznie żyrujemy imperialną i agresywną
politykę Kremla

— napisano.

W notatce
podkreślono jednak, że „są to jednak tzw. prawdy pozorne czy półprawdy,
z uwagi przede wszystkim na zawężenie współczesnego kontekstu
politycznego, tj. niepełne uwzględnianie faktu naszego członkostwa w UE i NATO”.

W dokumencie
czytamy, że „w przypadku obecnej Federacji Rosyjskiej można zasadnie
zakładać, że dąży ona do odbudowania statusu wielkiego mocarstwa,
współdecydującego o sprawach globalnych w ramach +światowego koncertu
mocarstw+. Budowanie statusu wielkiego mocarstwa wiąże się
z odtwarzaniem wpływów rosyjskich w dawnych państwach poradzieckich
(w strefie WNP)”.

Ale - jak czytamy
w analizie - nie oznacza to, że Rosja wkroczyła na drogę swych
poprzednich imperialnych wcieleń. Dlatego, że - podkreślono w notatce -
społeczeństwo rosyjskie nie zostało wprowadzone w stan „mesjanistycznej
mobilizacji”, motywującej do wielkich dokonań historycznych.
„Społeczeństwo to raczej cechują apatia
i zmaganie się z problemami codziennego bytu oraz sprzeczności
wewnętrzne (szeroko kręgi zubożałego społeczeństwa versus nowobogackie
elity)” - napisano.

Tezę tę - podkreślono - potwierdza także to,
że „system polityczny w Rosji, choć nabierający cech autorytarnych,
daleki jest od biurokratycznej, policyjnej i militarnej sprawności
poprzednich rosyjskich/sowieckich autorytaryzmów”. „Ucieleśniające
go elity mniej dziś kierują się dalekosiężnymi celami, bardziej potrzebą
przetrwania w obliczu sprzeczności i konfliktów w obrębie tych elit
(rywalizacja „klanów”) oraz w społeczeństwie (nastroje „antybojarskie”).

Zasoby materialne Rosji, chociaż pokaźne, nie
są wykorzystywane w sposób sprzyjający modernizacji tego kraju
i szybkiemu rozwojowi. Zresztą ich wykorzystanie wymaga istotnej
ingerencji ekonomicznych czynników (kapitały, technologie) z zewnątrz.
Siła ekonomiczna Rosja jest więc ograniczona

— podkreślono w dokumencie.

Relatywna
słabość Rosji w odniesieniu do swego otoczenia, zwłaszcza dynamicznie
rozwijających się Chin, a także stwarzającego dotkliwe zagrożenia
islamskiego Południa, skłania Rosję do orientowania się, przy wszystkich
tradycyjnych oporach, ku Zachodowi, jako najbardziej wiarygodnemu
partnerowi; wreszcie samemu Zachodowi, w szczególności Zachodniej
Europie, Rosja jawi się jako istotny sojusznik w konfrontacji
z poważnymi problemami płynącymi z Południa, zwłaszcza z islamskim
radykalizmem i terroryzmem, a także jako zasobny rezerwuar surowcowy,
który w istotnej mierze mógłby wesprzeć ekonomicznie świat zachodni

— napisano w notatce.

Zważywszy
na powyższe należy więc pamiętać, że możliwości ekspansji Rosji
w rozumieniu politycznym i gospodarczym - a już tym bardziej militarnym -
są dosyć ograniczone. Napotykają one poważne przeszkody w krajach WNP,
takich jak Ukraina czy Gruzja; natomiast możliwości wpływania Moskwy
(w sensie uzyskania przez nią „specjalnych praw”) na kraje Europy
Środkowo- schodniej, przynależące do UE i NATO, są znikome lub zgoła żadne

— podkreślono.

W notatce
zaznaczono, że „rosyjskie elity, mimo całej ich obecnej asertywności
i buńczuczności (właściwej dla ekonomicznych i politycznych nuworyszy),
są świadome powyższych ograniczeń”.

W rezultacie
ich próby oddziaływań na kraje środkowo-wschodnioeuropejskie
sprowadzają się do knowań dyplomatycznych (jak przypisywanie Polsce
„nieodpowiedzialnej rusofobii”) i manewrów ekonomicznych (jak omijający
Polskę Gazociąg Północny)

— oceniono.

Jeśli
obecne władze rosyjskie świadome są ograniczonych możliwości
oddziaływania na Polskę, to i polityka polska wobec Rosji powinna
uwzględniać powyższe ograniczenia i uwarunkowania. Nie uzasadniają one
żadną miarą zaniechania naszej aktywności na kierunku rosyjskim.
Abstrahując już od ogromnych interesów ekonomicznych Polski w Rosji -
które niesprowadzalne są do problematyki energetycznej, jakkolwiek
oczywiście odgrywa ona istotną rolę w relacjach polsko-rosyjskich
i rosyjsko-unijnych - oraz od wzajemnego zainteresowania
kulturalno-intelektualnego, należy zwrócić uwagę, że ożywiony dialog
z Rosją stanowi samorzutną wartość polityczną dla Polski

— oceniono.

Jak
czytamy w dokumencie, dialog ten „nie tylko bowiem czyni bezzasadnymi
jakiekolwiek zarzuty o +polską rusofobię+, ale i umacnia Polskę w roli
głównego w rodzinie zachodniej znawcy i interpretatora Rosji”.

Zważywszy
na nieprzemijające zainteresowanie Zachodu Rosją - nieporównywalne
do zainteresowania jakimkolwiek innym państwem postsowieckim, w tym
Ukrainą - polskie know how w sprawach rosyjskich stanowi w epoce
informatycznej merytokracji wartość bodaj czy nie kluczową w budowaniu
naszego wizerunku i pozycji w świecie zachodnim

— podkreślono.

Im więcej wiemy o Rosji i im wiarygodniej potrafimy ją ocenić, tym bardziej możemy wpływać na wspólną politykę UE i całego
Zachodu wobec Rosji i całego obszaru poradzieckiego, w tym Ukrainy.
Dlatego też nie ma organicznej sprzeczności w polityce wobec Rosji
i w polityce wobec Ukrainy. Z kolei polskie zaniechania i eskapizm
w polityce wobec Rosji (jak w czasach rządów PiS) uznać należy
za przejaw nie +twardej dyplomacji+, lecz właśnie małostkowych polskich
kompleksów, dyletantyzmu i bojaźni, swoistej „postawy kamerdynerskiej”
wobec dziejów. Jak pokazuje jednak historia, Polskę z jej potencjałem,
zwłaszcza kulturowym i intelektualnym, stać na ambitną politykę wobec
Rosji, tym bardziej dzisiaj, gdy jesteśmy mocno zakotwiczeni w UE i NATO

— czytamy w notatce.

Według autora dokumentu „przyciąganie Ukrainy do instytucji świata zachodniego, uwieńczone jej przyszłym członkostwem w UE i NATO, przyczynia się do rozmontowywania strefy poradzieckiej i tym samym do ostatecznej deimperializacji Rosji”.

Należy
jednak pamiętać, że przy wszystkich postępach modernizacji
i demokratyzacji na Ukrainie, kraj ten jednak reformuje się według
wzorców nadal odmiennych od polskiego i środkowoeuropejskiego modelu
transformacji. Na Ukrainie wciąż silne są pozostałości postsowietyzmu,
przejawiające się w osobliwej kulturze politycznej i prowincjonalnym
politykierstwie, w istnieniu oligarchicznych koterii (na wzór rosyjskich +klanów+) i rozpasaniu korupcji

— zaznaczono.

Jak
napisano potrzebna jest „gruntowna refleksja nad rzeczywistym wpływami
Polski na Ukrainie i gotowością elit oraz społeczeństwa ukraińskiego
do trwałego, strategicznego trwania przy Polsce”.

Wydaje
się, że nasze wpływy stosunkowo płytko zapadły w glebę ukraińską, a ich
główną osią była do 2005 roku przyjaźń i zaufanie prezydentów A.
Kwaśniewskiego i L. Kuczmy

— oceniono.

Potrzebne
jest upowszechnianie poglądu, że w polityce wobec Rosji nie należy
oczekiwać żadnego +przełomu+, zmitologizowanego w dyskursie politycznym
i zwłaszcza medialnym. Stosunki polsko-rosyjskie, wbrew pozorom, nie
są obciążone żadnymi wielkimi spornymi sprawami w wymiarze czysto
dwustronnym. Problem bezpieczeństwa energetycznego nosi bowiem wymiar
wybitnie wielostronny, a w kontekście Gazociągu Północnego adresatem
naszych zabiegów powinny być i są bardziej Niemcy i generalnie UE, niż sama Rosja

— czytamy.

Jak
oceniono, „polska specjalizacja w sprawach rosyjskich - i oczywiście
szeroko pojmowanych wschodnioeuropejskich - tym lepiej zakotwiczy nas
w rodzinie zachodniej, oczekującej od nas takiej ekspertyzy, a zarazem
ułatwi nam aktywność w stosunku de Rosji, Ukrainy i innych
państw poradzieckich”.

W odniesieniu do relacji z Ukrainą oceniono:

Można
odnieść wrażenie, że Polska w stosunkach z Ukrainą za bardzo poddała
się taktyce tamtejszych elit, żądnych pochwał i obietnic w kontekście
jej wiązania się z Zachodem, które to obietnice (niekoniecznie spełniane
czy nawet możliwe do spełnienia) traktowane są jako element prestiżowy
i argument w wewnątrzukraińskich bataliach o władzę
i wpływy prywatyzacyjne

– czytamy.

Należy
zatem podjąć aktywność na rzecz +odczarowania+ takiego +patriotycznie
poprawnego+ angażowania się na rzecz Ukrainy, zastępując
go pragmatycznym i -gdy trzeba – przyjaźnie krytycznym podejściem
do tego kraju, realistycznie uwzględniającym możliwości i szanse tego
kraju w zakresie zacieśniania więzi z instytucjami świata zachodniego

— zaznaczono.

Należy
poważnie liczyć się z ewentualnością, że w dłuższej perspektywie
Ukraina może pozostawać poza tymi instytucjami, zwłaszcza nie uzyskać
członkostwa w UE. Celowe więc byłoby
zastanowienie się nad wypełnianiem treścią quasi-instytucjonalną
(z wykorzystaniem mechanizmów wzmocnionej polityki sąsiedztwa,
+partnerstwa stowarzyszonego+) powiązań Ukrainy z Zachodem,
w perspektywie przynajmniej najbliższych 5 lat

— zaznaczono.

Celowa
byłoby też zastanowienie się nad zbieżnością, ale także i rozbieżnością
polskich i ukraińskich interesów gospodarczych (np. w zakresie
rolnictwa), mając w tle perspektywę stworzenia strefy wolnego handlu UE-Ukraina, a następnie wejścia tego kraju do Unii

–- czytamy w notatce.

Elwira Krzyżanowska, Agata Jabłońska-Andrzejczuk

mly/PAP

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

148. Kogoś to dziwi? Sikorski


Kogoś to dziwi? Sikorski przeciwny walce o reparacje od Niemiec: "To polityka, która w Europie wzbudzi…

"Podejrzewam, że Jarosław Kaczyński jest po prostu wprowadzany w błąd".Nie wróżę sukcesu. Skłócenie nas z krajem, który jest nie tylko
naszym największym partnerem handlowym, ale który do niedawna widział
Polskę jako potencjalnego partnera w przywództwie całej Europy, doceniał
nasz sukces gospodarczy, filozofię finansową, odpowiedzialną, podobną
do ich filozofii
powiedział były minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski na antenie TOK.FM, komentując kwestię polskich starań o reparacje wojenne ze strony Niemiec.

Sikorski mówił o roli do jakiej sprowadzono Polskę w kontaktach z Niemcami za rządów PO-PSL.

To dla
nas bardzo schlebiające, że Niemcy zaczęli nas widzieć jako kraj
północy Europy, który jest faktycznym sojusznikiem w naciskaniu
na to mniej odpowiedzialne finansowo południe. To była szansa na prawie
że, przy bardzo zręcznej dyplomacji zastąpienia Wielkiej Brytanii
i stworzenia motoru Europy, który nie byłby tradycyjnym motorem
francusko-niemieckim, tylko francusko-niemiecko-polskim. Wszystko
to zaprzepaszczamy głupim badaniem, ale też i sądzę, że złymi
informacjami jakie trafiają do faktycznego kierownika państwa polskiego

— stwierdził.

Jego zdaniem, ktoś wprowadza Jarosława Kaczyńskiego w błąd.

Podejrzewam,
że Jarosław Kaczyński jest po prostu wprowadzany w błąd, że ma jakichś
domorosłych polityków czy prawników, którzy mówią mu: panie prezesie,
mamy genialny pomysł. Zaszantażujemy Niemcy, jak nie odpuszczą nam w tym
czy owym, to my im reparacjami. To polityka, która może się wydawać
wielką strategią gdzieś w jakiejś suterenie na Żoliborzu, ale w Europie
wzbudzi nie niechęć, tylko politowanie

— powiedział.

Zapewniał
też, że nie boi się iż PiS wyprowadzi Polskę z Unii Europejskiej, ale
przestrzega, że w Polsce może dojść do powtórzenia scenariusza
z Wielkiej Brytanii.

Ja się boję nie tego, że koledzy z PiS-u nas świadomie wyprowadzą z UE,
bo tu wierzę nawet Kaczyńskiemu, że tego nie chcą zrobić. Tylko
przypominam, że brytyjscy torysi, którzy są z PiS-em w tej samej
antyeuropejskiej partyjce w PE też nie chcieli
tego robić. Wyjście Wielkiej Brytanii dzieje się wbrew intencjom rządu,
w efekcie 30 lat antyeuropejskiej retoryki. Boję się tego mechanizmu
politycznego, że PiS propagandą w tzw. mediach publicznych
i oddziaływaniem na ludzi, którzy im wierzą, przekonają Polaków, że UE nam szkodzi, co jest ewidentną bzdurą

— mówił były szef MSZ.

mly/300polityka.pl

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

149. ZAŁGANA SOŁTYSOWA Z CHOBIELINA

Applebaum: Na Zachodzie jestem uważana za tak propolską, że aż czasami nieobiektywną

Rosjanie
inwestują w ludzi, w długoterminowe relacje z tymi, którzy grają na ich
rzecz. Przecież tutaj, w Polsce, ministrem obrony narodowej był
człowiek, który miał wokół siebie przez wiele lat ludzi mających dziwne
kontakty z Rosją. A oficer kontrwywiadu wojskowego, która to badała,
została zdegradowana i jest szykanowana. Dlaczego? - pyta Anne
Applebaum,

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

150. W atakach na Polskę nie

W atakach na Polskę nie chodzi o demokrację czy praworządność. Chodzi o przywrócenie statusu kolonii
Nikt tak dosadnie nie odsłania kolonializmu (neokolonializmu) jako najważniejszej zasady funkcjonowania III RP w świecie
Zachodu po 1989 r. jak nasi najwięksi „europejczycy” i okcydentaliści.
Prawdziwy popis w tym względzie (jakżeby inaczej – w bunkrze
na Czerskiej) dała kilka dni temu Anne Applebaum, ale ona nie jest
jedyna.
autor: fratria/screen YT

W rozmowie
z Dorotą Wysocką-Schnepf żona Radosława Sikorskiego opowiadała, jak
to rządy PiS okropnie frustrują Zachód, bo ludzie tam myślą,
że prawdziwa Polska to jednak ta pisowska. A tak bardzo chcieli, żeby
była europejska, czyli taka jak za rządów PO i szefowania w MSZ jej męża, wielkiego stratega, twórcy polityki wschodniej UE.
A teraz ci wszyscy życzliwi ludzie, tak bardzo wierzący w polski
okcydentalizm, przekonują się, iż prawdziwa Polska nie jest europejska,
nie wyznaje tych samych wartości. Dlatego już nie zostałby przyjęta
do Unii Europejskiej. Teraz ci zawiedzeni miłośnicy postępowej i w pełni
zeuropeizowanej Polski myślą, że Polacy tylko grali prozachodniością,
a naprawdę są od Zachodu daleko. Oczywiście wygrana PiS w 2015 r.
(Applebaum nie przeczy, że zgodna z regułami demokracji) mogła być
zbiegiem okoliczności. Jeśli jednak wyborcy ponownie zagłosują na PiS,
potwierdzi się okrutna prawda, że to nie jest ta Polska, którą Unia
Europejska przyjmowała. A wtedy powstanie problem, czy jest miejsce dla
naszego kraju w UE i NATO.
Applebaum nie odpowiada na to wprost, lecz całą sobą (nie tylko
z bunkra na Czerskiej) daje znaki, że oczywiście tego miejsca nie ma.

Prawie to samo, co jego żona, tylko znacznie bardziej agresywnym i obelżywym językiem o wypadaniu Polski z UE i Zachodu mówił podczas obrad niedawnej Rady Krajowej PO mąż Applebaum – Radosław Sikorski.
A przed głosowaniem w sprawie objęcia przez Zdzisława Krasnodębskiego
stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego (1 marca 2018
r.) straszną gębę pisowskiej, antyeuropejskiej Polsce – poprzez
zdemaskowanie „faszysty” Krasnodębskiego – przyprawiała niezawodna
„europejka” i hiperokcydentalistka Róża Maria Barbara grafini von Thun
und Hohenstein. Wspierali ją inni „europejczycy” i okcydentaliści,
na czele z Michałem Bonim, potraktowanym „z plaskacza” przez Janusza
Korwin-Mikkego, bo podobno inaczej się nie dało zachować wobec człowieka
pozbawionego zdolności honorowej. Tym razem nie wypowiedział się
obereuropejczyk Donald Tusk, ale jego zdanie byłoby oczywiście takie
samo jak Applebaum, Sikorskiego, grafini Thun, czy
„z plaskacza” Boniego.

Applebaum &
Co. znaleźli „szlachetne” uzasadnienie dla swoich donosów na Polskę.
Oni muszą donosić, obnażać, demaskować, obsmarowywać i zohydzać, żeby
Zachód nie traktował pisowskiej Polski jako prawdziwej.

To oczywiście zadanie bardzo trudne, ale jako prawdziwi patrioci nie
ustają w rzucaniu błotem, gdyż tylko maksymalna ohyda może przekonać
Zachód, iż Polska może być inna. W tym kontekście nie dziwi nakręcanie
spirali oskarżeń o „polski Holocaust”, bo skoro zwykłe zohydzanie nie
było specjalnie skuteczne, trzeba było odpalić bombę atomową. Żeby, tak
jak w wypadku Japonii w 1945 r., narzucić Polsce zgładzoną przez PiS
demokrację. Innymi słowy, im więcej atomowych oskarżeń, im więcej ohydy,
błota i śliny, tym lepiej, bo tym łatwiej przekonać Zachód o pisowskiej
okupacji. Skończy się ona, gdy siły jasności przekonają Polaków pod
okupacją, żeby wzniecili powszechne powstanie, czyli tłumnie poszli
na wybory i pokonali straszny reżim, pokonali królestwo ciemności.

Gdy
się bliżej przyjrzeć polskiemu królestwu jasności, które jest tak
pożądane w opinii postępowego Zachodu i krajowych archaniołów w osobach
Applebaum, Sikorskiego, grafini Thun, „z plaskacza” Boniego czy
obereuropejczyka Tuska, widać, że to idealny wręcz obraz kolonii.

Bo tylko kolonia nie ma własnych aspiracji i suwerennościowych
skłonności, a za wszelką cenę chce się rozpuścić w kolonialnej
wspólnocie. Nieprzypadkowo Anne Applebaum nie postrzega Polski jako
równorzędnego partnera czy współtwórcy Unii Europejskiej, lecz w roli
petenta, którego ktoś kiedyś łaskawie wpuścił na salony. Ale teraz już
by nie wpuścił, bo salon poczuł się po tym wpuszczeniu zainfekowany,
ubrudzony i spospolityzowany. Tylko w kolonii jest poczucie solidarności
z namiestnikiem i tymi, których on reprezentuje, a nie z własnym
narodem. Tylko w kolonii dobrze żyje się wyłącznie wąskiej grupie
„kolaborantów”, a ledwie trochę gorzej tym, którzy są obsadzani w rolach
karbowych, stójkowych i poganiaczy niewolników. Tylko wśród
beneficjantów kolonii panuje radość z pełnego utożsamienia się
z kolonizatorem. Tylko w kolonii dba się o to, by kolonizatora nie
urazić, by nie stracić jego pańskiej łaskawości, by móc spijać mądrość
z jego ust, zanim jeszcze coś konkretnego powie.

W wielkiej
operacji zohydzania Polski, z nurzania jej w błocie i nieczystościach
nie chodzi o żadną demokrację, praworządność czy europejskość. Chodzi
o przywrócenie Polsce statusu kolonii. A nawet kolonii wzorcowej
i najnowocześniej w Europie, skoro Applebaum, Sikorski, grafini Thun,
„z plaskacza” Boni, obereuropejczyk Tusk i tabuny innych już
zapowiadają, że zwykłe przywrócenie stanu, żeby było tak jak było,
to za mało. Musi być jeszcze wierniej, jeszcze gorliwiej,
jeszcze bardziej na kolanach wobec kolonizatora. Bo przecież trzeba
jakoś odpokutować za grzech oddania władzy PiS.
Tylko status
kolonii gwarantuje europejskość i postęp. I zadowolenie kolonizatora,
bo przecież nie wolno go już więcej zawodzić. Może się bowiem obrazić
i dać „kolaborantom” tylko jakieś ochłapy. A oni się już przyzwyczaili
do czegoś więcej. To więcej gwarantuje tylko powrót Polski do statusu
kolonii, ale bardziej.


autor:

Stanisław Janecki

Kogoś tu chyba poniosła fantazja? Anne Applebaum: Za czasów kiedy mój mąż był szefem MSZ, Polska…

"To się zaczęło od anonimowych komentarzy pod artykułami w tabloidach. Wyglądało jako zorganizowana kampania".


Polacy nie rozumieją, jak wielką frustrację w Brukseli budzi Polska -
mówi Anne Applebaum w programie 'Świat, którym żyjemy'. Dodaje, że był
moment, kiedy wydawało się, że Warszawa będzie jednym z liderów Unii, a
teraz jest poczucie, że to była gra i że może PiS jest autentyczną
twarzą Polski. Publicystka Washington Post uważa, że pozycja Polski w
strukturach międzynarodowych będzie w dużej mierze zależała od wyniku
następnych wyborów. 'Nie wiem, jak długo Polska będzie w Unii
Europejskiej i w NATO; jeżeli Polacy w kolejnych wyborach znów zagłosują
na PiS, to Zachód zapyta, czy w Europie jest nadal miejsce dla Polski' -
przewiduje laureatka nagrody Pulitzera.

Anne Applebaum odnosi się też do międzynarodowych konsekwencji
nowelizacji ustawy o IPN i stanowczo podkreśla, że jeszcze pół roku temu
nikt w Stanach Zjednoczonych nie myślał, że Polska jest
współodpowiedzialna za obozy koncentracyjne. 'Przez ostatni miesiąc
naczytałam się więcej o polskich kolaborantach i o polskiej
odpowiedzialności za Holocaust, niż przez całe życie. Ta ustawa
przyniosła całkowicie odwrotny efekt.' - mówi publicystka Washington
Post w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf Anne Applebaum, której
najnowsza książka 'Czerwony Głód' weszła właśnie do księgarń, opowiada
też o Wielkim Głodzie na Ukrainie, który miał miejsce w latach 1932-33, o
znaczeniu Ukrainy i dla Stalina i dla Putina, i o ingerowaniu
współczesnej Rosji w wewnętrzną politykę państw Zachodu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

151. Autor "hołdu berlińskiego"


Autor "hołdu berlińskiego" uderza w ambasadora Przyłębskiego za krytykę Niemców: "Wywaliłbym go na zbity pysk"



Dziennikarz „Gazety Wyborczej” Bartosz T. Wieliński w swoim tekście stwierdził, że należy jak najszybciej odwołać ambasadora Polski w Niemczech Andrzeja Przyłębskiego. Powód? Kilka słów prawdy podczas konferencji w Berlinie podsumowującej ostatnie 100-lecie stosunków polsko-niemieckich. Ambasador podkreślił, że były one „katastrofalne”, przywołując przede wszystkim okres II wojny światowej. Jeszcze radykalniej na temat ambasadora Przyłębskiego

Za taką amatorszczyznę wywaliłbym go na zbity pysk


napisał na Twitterze Radosław Sikorski, odnosząc się do artykułu
Wielińskiego dot. wystąpienia ambasadora Przyłębskiego w Berlinie.
Okazuje się, że były szef MSZ wciąż wyróżnia się służalczą mentalnością
wobec Niemiec. Warto przypomnieć, że to właśnie on, jako szef MSZ,
w 2011 roku był autorem tzw. „hołdu berlińskiego”.

Zapewne
jestem pierwszym w historii ministrem spraw zagranicznych Polski, który
to powie: mniej zaczynam obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej
bezczynności. Niemcy stały się niezbędnym narodem Europy. Nie możecie
sobie pozwolić na porażkę przywództwa

— mówił ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski podczas swojego wystąpienia w Berlinie w grudniu 2011 roku.

To znamienne,
że najostrzej ambasadora Andrzeja Przyłębskiego za przypomnienie
o niemieckich zbrodniach wobec narodu polskiego krytykują m.in.
dziennikarz i polityk, którzy od dawna nie kryją swojej dużej sympatii
wobec Niemiec.

wypowiedział się Radosław Sikorski.
Wystarczy, by polski dyplomata powiedział w Niemczech kilka słów
prawdy, by natychmiast uaktywnił się dyżurny rzecznik lobby
niemieckiego, czyli Bartosz T. Wieliński z „Gazety Wyborczej”. Panu
redaktorowi z Czerskiej nie podoba się fakt odważnych wystąpień Andrzeja
Przyłębskiego, ambasadora RP w Niemczech. To jednak nie koniec. Zdaniem
Wielińskiego, powinniśmy być wdzięczni Niemcom za…niepodległość.

Jeśli dyplomata myli interes kraju, któremu służy,
z interesem partii, która wysłała go na placówkę, powinien zostać czym
prędzej odwołany. Tak właśnie powinno się stać z ambasadorem
Andrzejem Przyłębskim.

– pisze Wieliński w „Gazecie Wyborczej”.

W zeszłym
tygodniu prof. Przyłębski, występując w Berlinie na konferencji
poświęconej stuleciu stosunków polsko-niemieckich i ich przyszłości,
uznał, że relacje między krajami w minionym wieku były „katastrofą”,
„niemiecka arogancja ujawniła się w całej swej podłości, a niemieckie
interesy stały zawsze na pierwszym planie”.

– cytuje Wieliński ambasadora Przyłębskiego.

Czy
Andrzej Przyłębski skłamał w trakcie swojego wystąpienia? Czy kogo
obraził? Nie, ale dla Bartosza T. Wielińskiego każde szczere zdanie
o stosunkach polsko-niemieckich budzi obsesyjny lęk
i wybuch wściekłości.

Gdyby takie słowa padły z ust
jednego z posłów PiS, który – gdy tylko zaostrza się spór polityczny
w Polsce – pojawia się na scenie z hasłem walki o reparacje od Niemców,
można by machnąć ręką. Ale gdy wypowiada je ambasador RP, robi się
groźnie. Przyłębski najwyraźniej otwarcie kwestionuje
polsko-niemiecki dorobek ostatnich 30 lat.100 lat stosunków
polsko-niemieckich (paradoksalnie to Niemcy w listopadzie 1918 r. jako
pierwsze uznały naszą niepodległość) nie można sprowadzić jedynie
do czasu okupacji, niemieckiego ludobójstwa, wypędzeń i zniszczeń.

– pisze Wieliński w „Wyborczej”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:Kabaret! Dziennikarz „Wyborczej” już tęskni za niemiecką kanclerz: „Kto nas zrozumie tak jak Merkel?”

Idąc
tropem bełkotu Wielińskiego, mamy więc dziękować Niemcom
za niepodległość? A może trzeba przeprosić za Powstania Śląskie? Mamy
zapomnieć o agresywnej, niemieckiej polityce gospodarczej w okresie
międzywojennym, by na koniec przeprosić zachodnich sąsiadów
za prowokacyjny brak zgody na eksterytorialną autostradę?!
A co z napaścią Niemiec na Polskę w 1939 roku? Co z masowymi mordami,
grabieżą i zagładą Warszawy?

Ambasador
Przyłębski nie pierwszy raz pomylił rolę dyplomaty z rolą
politruka. Pamiętam jego wystąpienia, w których przekonywał Niemców,
że PiS nie tylko podniesie Polskę z ruiny, ale także „uleczy kryzys
europejskiego ducha”.

– stwierdza Wieliński.

Dyżurny
propagandzista tzw. „partii niemieckiej” w Polsce lubi szokować
i prowokować. Tym razem neguje historię i na siłę łasi się do swoich
niemieckich mocodawców. Chce zasłużyć na jakąś nagrodę?

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

152. Tego jeszcze nie było!


Tego jeszcze nie było! Stanowisko totalnej opozycji ws. Mierzei Wiślanej identyczne ze stanowiskiem rządu... Rosji

Zarówno pseudoekolodzy, jak i politycy Platformy Obywatelskiej -
chociażby posłanka Agnieszka Pomaska - podnoszą lamenty, że prace
na Mierzei doprowadzą do katastrofy ekologicznej, a inwestycja odbywa
się bez wymaganych zgód. Do tego zdaniem europosła Janusza
Lewandowskiego, w Elblągu w ogóle nie ma portu.

Wiceminister rolnictwa Federacji Rosyjskiej, szef
Federalnej Agencji Rybołówstwa Ilja Szestakow zwrócił się do Komisji
Europejskiej ws. przekopu Mierzei Wiślanej, twierdząc, że budowa
jest nieekologiczna

— poinformowało na Twitterze Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

KE chce pilnego spotkania ws. przekopu Mierzei Wiślanej

Komisja Europejska chce się spotkać z przedstawicielami
polskich władz ws. przekopu Mierzei Wiślanej. List w tej sprawie został
wysłany przez KE do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi
Śródlądowej.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

153. Tak Mierzeję Wiślaną

Tak Mierzeję Wiślaną przekopywał rząd Tuska. W 2013 roku jednocześnie się opłacało i nie opłacało. Ale 5 mln wydano
Zdjęcie ilustracyjne  / autor: screen YT
Opozycja i przychylne jej media w specyficzny sposób postrzegają
interes narodowy. Kiedy rząd ogłosił, że rusza przekop Mierzei
Wiślanej, podniosła się histeria, w której pseudoekolodzy ramię w ramię
z politykami opozycji wykrzykują, jak bardzo zła jest to inwestycja.
Padły nawet kłamliwe sugestie o tym, że w Elblągu nie ma portu i Polsce
grozi katastrofa ekologiczna. Okazuje się jednak, że politycy rządzący
w 2013 roku sami nie mogli się określić: kopać, czy nie. Mimo to, nie
przeszkadzało im wydawać w tej sprawie pieniędzy.

W czerwcu 2013 roku „Gazeta Wyborcza” pisała, że ówczesny premier
Donald Tusk nazwał koncepcję przekopu Mierzei „politycznym trikiem
PiS-u”, ale jego rząd przeznaczył ok. 5 mln złotych na sporządzenie
dokumentacji dotyczącej sprawy.

Z kolei już w październiku 2013
roku, „Wyborcza” raczyła swoich czytelników nagłówkami, że przekop jest
„szkodliwy dla środowiska i nieopłacalny dla Polski”.

Na rozrzutność rządu Tuska zwrócili uwagę internauci.

https://wpolityce.pl/polityka/434771-tak-mierzeje-wislana-przekopywal-rz...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

154. Ławrow: Rosja za wznowieniem

Ławrow: Rosja za wznowieniem małego ruchu granicznego między Polską i Kaliningradem

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył we
wtorek, że jego kraj byłby zainteresowany wznowieniem przez Polskę
małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim, jak i podobnym
porozumieniem pomiędzy Rosją i Litwą.

Litwa: 12 białoruskich żołnierzy nielegalnie przekroczyło granicę wypychając za nią imigrantów z Iraku 

Straż graniczna Litwy poinformowała we wtorek po południu, że 12
białoruskich żołnierzy przekroczyło nielegalnie granicę, wypychając za
nią 35 imigrantów z Iraku. Po kilku minutach opuścili terytorium Litwy.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

155. Dr Zielke: Tego dnia, co


Dr Zielke: Tego dnia, co Ławrow zgłosił propozycje, Tusk wystąpił w Gołdapi, czyli na granicy z Kaliningradem

„Tego dnia, co Ławrow
zgłosił te propozycje, to Tusk wystąpił w Gołdapi, czyli na granicy
Polski z Kaliningradem, ale jest to absolutnie propozycja nie
do zaakceptowania. Tym bardziej, że to Polska na forum Rady Europejskiej
ostatnio zablokowała rozmowy z Rosjanami, z sukcesem, bo poparła nas
większość krajów Unii Europejskiej. Także tutaj na żadne ustępstwa nie
powinniśmy iść ani w przypadku takiej groźby migrantów, jak pani
słusznie sugeruje, ani w innych sferach. Zachowanie Rosji nie skłania
nas do nagradzania ich” – mówi portalowi wPolityce.pl dr Krzysztof
Zielke odnosząc się do propozycji szefa rosyjskiego MSZ Sergieja Ławrowa
otwarcia małego ruchu granicznego z Polską w Kaliningradzie.

Propozycja Ławrowa jest absolutnie nie do zaakceptowania. Widać, że ona
była sondowana, bo takie propozycje padały, niektórzy analitycy
je wysuwali. Też akurat tego dnia, co Ławrow zgłosił te propozycje,
to Tusk wystąpił w Gołdapi, czyli na granicy Polski z Kaliningradem, ale
jest to absolutnie propozycja nie do zaakceptowania. Tym bardziej,
że to Polska na forum Rady Europejskiej ostatnio zablokowała rozmowy
z Rosjanami, z sukcesem, bo poparła nas większość krajów Unii
Europejskiej. Także tutaj na żadne ustępstwa nie powinniśmy iść ani
w przypadku takiej groźby migrantów, jak pani słusznie sugeruje, ani
w innych sferach. Zachowanie Rosji nie skłania nas do nagradzania ich.
Pamiętajmy, dlaczego Rada Europejska zgodziła się z Polską, żeby nie
zapraszać Putina, nie rozmawiać z Rosją – przede wszystkim dlatego,
że Rosja utrzymuje olbrzymie siły na granicy z Ukrainą
i w Kaliningradzie. Niedawno dostarczyła czołgi, czyli dała „zęby”, jak
to się mówi, 18. dywizji rosyjskiej w Kaliningradzie, która mogłaby
atakować Polskę. Ta 18. dywizja ma być w pełni operacyjna w trakcie
ćwiczeń „Zapad 21” – to będzie 10-16 września. Agresywne, wrogie wobec
Polski działania Rosji w samym Kaliningradzie nie stwarzają żadnej
przesłanki, abyśmy w czymkolwiek wobec Rosji ustąpili. Szczególnie tej
agresywnej polityki militarnej i 

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

156. Rosyjski reżim poucza Polskę

Rosyjski reżim poucza Polskę w sprawie murów granicznych

Kreml nie zamierza się sprzeciwiać się budowie przez Polskę muru na
granicy z obwodem kaliningradzkim. Poucza, że stawianie murów dowodzi
„głupoty”. To nauka skierowana pod własnym adresem.

Polska wzmacnia granicę z Obwodem Kaliningradzkim

MSWiA rozszerzy zabezpieczenie państwowej granicy na odcinek z
Rosją. Będzie to ochrona perymetryczna a więc detektory i kamery.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl