Rząd polski, straty wojenne i reparacje

avatar użytkownika circ

Andrzej Niedzielski

Rząd polski, straty wojenne i reparacje

            Są krótkie komentarze, warte zapamiętania. „:Polska jest zupełnie innym krajem, Panie Prezydencie Komorowski” - powiedziała pani Jadwiga Staniszkis, głosem stanowczym, zimnym i zdecydowanym, gdy ciężarna Dorota Gawryluk coś tam jeszcze plotła.. Inna komentatorka telewizyjna: „widać najwyraźniej, że moda na kulturę osobistą wśród posłów wychodzi z mody” – ilu jest tam mężczyzn-zimnych łobuzów, to chyba nawet nie warto liczyć. Gdyby jednak ktoś mnie zapytał, wskazałbym od razu. Tym bardziej trzeba zajrzeć do rządu i zastanowić się, czym się on właściwie zajmuje.
            Obecny rząd polski nic nie robi – to opinia nie tylko jednego obywatela.. Jedyną realną sprawą, jaka jest teraz w obróbce rządowej, to próba schowania zadłużenia kraju gdzieś w sejfach Banku Gospodarki Żywnościowej. Obok tego, ludzie są nie na żarty przestraszeni próbą sprzedania lasów państwowych, chociaż Tusk już kilkakrotnie zapewniał, że do tego nie dopuści. Przypomnijmy, że to Józef Piłsudski stworzył służbę leśną, której powierzył zadanie opieki nad lasami państwowymi.
            Już bardzo wcześnie pisano, że obecny rząd nie ma żadnego programu polityczno-gospodarczego. W każdym razie, kroniki sejmowe nie odnotowały żadnych wystąpień szefa rządu w obu sprawach w ciągu minionych trzech lat. Już nie jeden komentator podkreślał, że w tym składzie rządowym sprawy prowadzone są od przypadku do przypadku a jego członkowie robią dobrą minę do złej gry, jak w przypadku działań księgowo-finansowych, aby ukryć deficyt i zadłużenie. Ponieważ w rządzie zasiada księgowy z Londynu, więc ten może coś wymyśli. Warto tez dodać, że Trybunał Konstytucyjny uznał, iż traktat lizboński jest zgodny z polską konstytucją i nie stworzył żadnej bariery ochronnej stwierdzającej, że w Polsce najwyższym prawem jest konstytucja, do której trzeba odnieść każdy przepis unijny przed orzeczeniem jego stosowalności na terytorium Polski – przez takie orzeczenie Trybunał zachował się jak Niemy Sejm i przyłożył swoją pieczęć do utraty polskiej suwerenności. Zresztą przez swe ostatnie orzeczenia Trybunał dowiódł, że nie ma on żadnego znaczenia w polskiej rzeczywistości, tak jak ona teraz wygląda. Proszę to porównać z decyzją takiego samego trybunału w Federalnej Republice Niemiec.
            Są jednak pilne sprawy polityczne. Najpierw to, w jaki sposób - w tym ostatecznym już momencie - załatwić sprawy prawno-własnościowe na Ziemiach Zachodnich, Warmii i Mazurach. Nie było i nadal nie ma żadnych przeszkód do tego, aby Sejm przyjął ustawę raz na zawsze ustanawiającą polską własność tych ziem i terenów, tak, aby w obrębie prawa międzynarodowego panowała, co do tego, zupełna jasność i co byłyby zresztą zgodne z porządkiem poczdamskim, a poza tym uspokoiłaby niepewność jutra wśród tamtejszych mieszkańców. Podcięłoby to podstawy wszelkim roszczeniom, z którymi na przykład Rudi Pawelka występował do Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka (na szczęście, sędzia oddalił ten pozew jako bezpodstawny). W tej sprawie, Tusk, jego partia i Sejm udają, jak dotąd, że nic nie potrzeba robić, przedłużając tym samym stan tymczasowości tak charakterystyczny  dla pierwszych lat powojennych. Argument, że nic nam mnie zagraża, jest tak samo propagandowy jak głupi. Po takiej ustawie, jedyną, bardzo prostą rzeczą jest wpisanie właścicieli do ksiąg wieczystych i wtedy żądania niemieckie stracą wszelkie znaczenie
            Gdy Ameryka pozostawiła cala Europę Środkową dominacji stalinowskiej (słynne powiedzenie Stalina „naszą największa zdobyczą jest Polska”), nikt się nie spodziewał, że praktycznie już w rok po zakończeniu wojny na całym tym obszarze wystąpią anty-sowieckie rozruchy, co w literaturze anglojęzycznej nazywa się powstaniami (uprising). W Polsce przez wiele lat prowadzone były niepodległościowe operacje partyzanckie. Przyszedł lipiec 1953 roku i wtedy mieszkańcy tego, co nazywało się Niemiecką Republiką Demokratyczną, wyszli na ulice w proteście przeciwko stale pogarszającym się warunkom życia. Armia Czerwona wyprowadziła wówczas czołgi na ulice, zginęło 50 ludzi a 20 dalszych po prostu rozstrzelano.
            To powstanie zmusiło hegemonów komunistycznych na Kremlu do szybkiego działania i do podjęcia decyzji politycznych. Protokół sowiecko-enerdowski był pierwszym dokumentem, w którym sowieci postanowili zrezygnować z reparacji wojennych, spłacanych przez NRD. Oświadczenie ówczesnego rządu komunistycznego Polski, potwierdzające decyzję sowiecką, również stwierdzało, że Polska rezygnuje z tych reparacji.
            Polacy dobrze wiedzą, jakie zniszczenia i straty materialne nasz kraj poniósł w wyniku niemieckiego najazdu. Jedynym dotychczas politykiem, który odważne przystąpił do podliczenia strat, na razie tylko dla Warszawy, był jej prezydent a później prezydent kraju, to znaczy śp. Lech Kaczyński. W zleconym przez niego opracowaniu wartość zniszczeń stolicy podaje się na wysokości 54,6 bilionów dolarów. Chociaż niektórzy eksperci powiadają, że i tak wartość ta jest zaniżona, pozwólmy sobie na pomnożenie tej wartości przez dziesięć miast, co licząc w dolarach daje 546 bilionów dolarów. Ale i ta wielkość nie pokrywa pełnych strat, bo przecież do rachunku wliczyć trzeba straty w substancji ludnościowej kraju.
            Na lato 1938 roku, statystyki polskie podały, że ludność kraju wynosiła około 36 milionów. Po wojnie, szczególnie w okresie Gomułki, podawano, że Polska straciła około sześciu milionów obywateli a ogólna liczba ludności miała wynosić w tym czasie 24 miliony. Pytanie, zatem nadal otwartym jest: gdzie podziało się dalszych sześć milionów obywateli, gdzie je ukryto? Albo też, gdzie tkwi błąd w tych rachunkach? Dlatego też, nawet przy istniejących wątpliwościach, a będziemy liczyli cały czas w dolarach, w reparacjach wojennych Niemcy są Polsce winni kilkanaście bilionów dolarów, można powiedzieć, że pół trilliona (po polsku pół biliarda) dolarów. W cyfrach wygląda to tak: $ 500 000 000 000. Stąd pytanie, kto wreszcie i kiedy wystąpi do rządu niemieckiego o należne Polsce reparacje?
            Przypomnijmy, jak to było historycznie z Polskimi reparacjami. 22 Sierpnia 1953 roku
podpisano protokół między ZSRR i NRD o anulowaniu przez mocarstwo sowieckie prawie wszystkich reparacji, z mocą od 1 stycznia 1954 roku – jest tych sum wiele, więc dla większej czytelności podamy, że na utrzymanie okupacyjnych wojsk radzieckich rząd NRD będzie nadal płacił 1,600 milionów marek począwszy od 1 stycznia 1954 roku - w roku 1949 suma ta wynosiła 2,182 miliony marek, więc też redukcja tych płatności wyniosła ponad 500 tysięcy marek. Warto przytoczyć fragment tego protokołu. Dla czytelnika polskiego teraz ów fragment brzmi jak cyniczne, sowieckie oszustwo, jak sowiecka gra polityczna rzeczą o wielkiej wartości: „Rząd Radziecki po uzgodnieniu z Rządem Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej (odnośnie jej części reparacji) całkowicie przerywa z dniem 1 stycznia 1954 roku pobieranie od Niemieckiej Republiki Demokratycznej reparacji, zarówno w postaci dostaw towarowych jak i w jakiejkolwiek części”. Po uzgodnieniu z rządem polskim – to sformułowanie brzmi tak boleśnie, bo pod nimi kryje się zwykłe polskie: zamknijcie pyski i więcej ani mru, mru.
            Istnieje też oświadczenie rządu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej mające datę 23 sierpnia, w którym jest następujący fragment „Rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej – pragnąc wnieść swój dalszy wkład w dzieło uregulowania problemu niemieckiego w duchu
pokojowym i demokratycznym oraz zgodnie z interesami narodu polskiego i wszystkich pokój miłujących narodów – powziął decyzję o zrzeczeniu się z dniem 1 stycznia 1954 roku spłaty odszkodowań na rzecz Polski”. W tym fragmencie uderza jedno: co mają wspólnego reparacje na rzecz Polski z „pokój miłującymi narodami? Czy kiedykolwiek były takie narody?. Można też zgłosić i prawne zastrzeżenie: do wydawania takich oświadczeń w imieniu Narodu Polskiego jedynym organem jest parlament (w sprawach majątkowych dotyczących całego państwa), zwłaszcza tak ważnych jak reparacje wojenne należne nam od Niemiec. Inaczej mówiąc, Sejm powinien anulować to oświadczenie i wydać nowe z mocą ustawy, że w tej sytuacji Sejm poleca rządowi polskiemu rozpoczęcie negocjacji Rządem Republiki Federalnej Niemiec dla ustalenia wysokości i terminów spłaty tych odszkodowań. 
            .Wolność narodu i kraju oznacza podejmowanie czynów, które dają jej świadectwo. To jest paradygmat, od którego nie ma odejścia. Tymczasem od „objawień okrągłego stołu” nie odnotowujemy żadnych zjawisk, które utwierdzałyby taki paradygmat. Znaleźliśmy się w żelaznym uścisku UE i rząd udaje, że jest to politycznie poprawne. Nie całkiem. Unia nie ma i nie może mieć nic wspólnego z tymi żądaniami politycznymi o żywotnymi znaczeniu dla naszego Narodu i Państwa. Istnieje dziedzictwo narodowe, a do tego dziedzictwa należą właśnie reparacje od Niemiec, które musimy dostać. Tymczasem ten Antychryst, Donald Tusk, postępuje tak, jakby doznał amnezji. Kara za niedbałość może go drogo kosztować 
 
 
Andrzej Niedzielski

 

Etykietowanie:

9 komentarzy

avatar użytkownika Errata

1. Andrzej Niedzielski

Bardzo ciekawy temat!
Niemiaszki gdyby musieli oddać to co nagrabili albo w większości zniszczyli to by 10 pokoleń musiało spłacać!
Zawsze zadaje sobie pytanie dlaczego nam nikt niczego nie zwróci za wojnę tylko my musimy Żydom 45 mld dolców zwrócić?

Errata

avatar użytkownika Goethe

2. @Circ

Wyobraź sobie taki scenariusz ... Świat pogrążony w chaosie, kryzys totalny dosięga wszystkich, dyplomacje rozgrzane do białości jeżdżą to w jedną to w drugą stronę... to paktują z USA to z Chinami to znów w Moskwie... Zatargi lokalne, wymiany ognia w różnych punktach które teraz nazywane są zapalnymi... ogólnie prowokacje i podjazdy wojenne... I na tym Tle nagle Prezydent RP uznaje że, winni katastrofy smoleńskiej to Rosja, i że był to zamach... Ogłasza te stanowisko w orędziu do Narodu... i w tym samym momencie Premier w imieniu RP żąda od Niemców REPARACJI WOJENNYCH, a na forum sejmu wnosi ustawę uwłaszczeniową....??? jednym słowem wypowiadamy wojnę...
Idealny punkt zapalny... a na dwa fronty !!! i można raz na zawsze sprawę skończyć...
OŚWIECENI mają to do czego tak dążą... a na gruzach wybudują swój nowy ład...
Oto czemu nikt nic w tej sprawie nie robi ..jeszcze może się przydać,jak z Koreą nie wyjdzie...

Goethe..."Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest...",JVG

avatar użytkownika Andy-aandy

3. Do kosztów strat materialnych powstałych w czasie wojny,

jakimi były m.in. zniszczenie mienia, dodać należy niemożliwową do oszacowania wartość milionów istnień ludzkich — Polaków pomordowanych przez bandytów z hitlerowskich Niemiec oraz komunistycznego Związku Sowieckiego... I nieopisane cierpienia rodzin osób pomordowanych przez najeźdźczych morderców... A także przymusowe wysiedlenia milionów osób wyłącznie z podręcznymi rzeczami przeprowadzane przez hitlerowskich i sowieckich bandytów...

A przecież oba te bandyckie państwa dokonywały celowych zniszczń i zrabowały w Polskie olbrzymie ilości dóbr kultury — także o wartości niemożliwej do dzisiaj oszacowania.

Tak, że reparacje — nawet, gdyby były zapłacone przez posthitlerowskie Niemcy — w źadnym stopniu nie są w stanie zrekompensować faktycznych strat poniesionych przez Polskę w wyniku bandyckiej ageresji niemiecko-sowieckiej na Polskę w 1939 roku.

Wybuch wojny przyniół przecież także i niemal 45. letnią sowiecką okupację Polski, i związane z tych całkowite ograbienie społeczeństwa na rzecz bandytów z Kremla...

------
W dodatku, powojenna okupacja sowiecka kosztowała sowiecką kolonię jaką była PRL około 1000 miliardów dolarów — w postaci wydatków na zbrojenia mające przynieść sowieckim bandytom zwycięstwo w ich zamierzonym ataku na demokratyczny Zachód...

W dodatku sowiecki agent tow. Jaruzelski robił wszystko co mógł, by w okresie jego rządów wydatki na zbrojenia w PRL były jak największe...

O tych kosztach okupacji sowieckiej po 1944 roku piszę w notce:
PRL WYDAŁO NA SOWIECKIE ZBROJENIA PONAD 1000 MILIARDÓW DOLARÓW W CENACH DZISIEJSZYCH;
http://blogmedia24.pl/node/40942

Ostatnio zmieniony przez Andy-aandy o czw., 02/12/2010 - 22:37.

 Andy — serendipity

avatar użytkownika circ

4. @Goethe

Nie chodzi o orędzie do narodu. Dziś się takie sprawy załatwia negocjacjami, działaniem medialnym, trąbieniem po świecie jak to robią żydzi, hasbarą itd. Jednym słowem naciskiem ze wszystkich stron. Mamy olbrzymią Polonię na świecie, można by to zorganizować i nagłaśniać, gdybyśmy mieli dobry rząd.

Inną sprawą jest to, że oni mają w nosie słabych, bo nie rządzi już prawo, ale siła i media, a media mają żydzi i masoni. Rządzi pieniądz jednym słowem.

Co nie znaczy, ze mamy się poddać i milczeć. Mamy robić to, co trzeba, byśmy nie powiedzieli, że zaniedbaliśmy.
Co Polsce zostało, to honor i nieskazitelna historia, oraz położenie geopolityczne. Polska jest ważna dla wszystkich, mimo, że mała i Kaczor to tylko rozumie, a te diabelskie bękarty są zakompleksione, bo to niziny społeczne.

avatar użytkownika circ

5. @Goethe

Zapomniałam o najważniejszym.

Polsce został Bóg, który jest z nami, o ile my z Nim jesteśmy.

p r z e s ł a n i e, objawione mu 9 listopada 2010 r. o godz. 3 rano. Posłanie to zostało umieszczone na oficjalnej stronie Objawienia Matki Bożej w Knock.

2. Chrześcijanie, Muzułmanie, Hinduiści, Żydzi i wszyscy tych wyznań wydedukowanych przez omylny umysł ludzkości – Ja wołam do was wszystkich, po raz ostatni, abyście otworzyli oczy na prawdziwe słowo Boga. Boga, Który posłał wam słowo przez Proroków. Prawda została napisana i udokumentowana w Świętym słowie Pisma, którego nikt nie może poprawiać, zmieniać lub próbować dopasować do własnej interpretacji. Jest tylko jeden Bóg.
Tak więc odłóżcie swoją broń, otwórzcie oczy
i podążajcie za Mną do Wiecznego Życia.
Ja kocham was wszystkich tak bardzo, że oddałem za was Moje życie. Czy zapomnieliście o tym? Za przyczyną Mojego Bożego Miłosierdzia, Ja błagam was wszystkich, ten ostatni raz, abyście do Mnie powrócili. Za przyczyną Mojego Miłosierdzia Ja przychodzę z powrotem
na ziemię, aby spróbować pomóc wam spojrzeć
w swoje serca i szukać prawdy. Nie dopuście
do tego, żeby was zniszczył Oszust.
Szukajcie p r a w d y.
Miłość – czysta miłość – jest drogą do Ojca.
Proszę, proszę, pamiętajcie o Moim Bożym Miłosierdziu. Ja kocham każdego, każdego z was. Módlcie się teraz o przebaczenie. Wyciągnijcie ręce i pozwólcie Mi poprowadzić się do Królestwa Mojego Ojca. Ja powracam na ziemię, tak jak zostało to przepowiedziane.
Ten czas przybliża się tak szybko, że wielu będzie nieprzygotowanych. Tak wielu będzie zszokowanych i zaskoczonych, że nie będzie mogło w to uwierzyć. Nie ma zbyt wiele czasu dla Moich Proroków, aby pomogli w przygotowaniu ludzi do tego wielkiego wydarzenia.

avatar użytkownika Goethe

6. @Circ

Jak mam Ci odpowiedzieć?
Nie to miałem na myśli...Za Orędzie, dziękuję... Mam nadzieję że zdążymy się przygotować, bo to też od Łaski Bożej jest zależne...

Goethe..."Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest...",JVG

avatar użytkownika circ

7. aha, jeszcze raz przeczytałam

teraz zrozumiałam.
czasem trudno w necie wyłowić niuanse.

pzdr.

avatar użytkownika Maryla

8. Mularczyk o reparacjach:

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

9. Kaczyński o reparacjach: W

Kaczyński o reparacjach: W szeregach tzw. totalnej opozycji są ambasadorowie stanowiska Niemiec

Nadawanie
rozgłosu sprawie reparacji to narzędzie informowania świata, jak
wyglądała II wojna światowa - mówi w wywiadzie dla "Gazety Polskiej"
prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego należy rozstrzygnąć, czy
reparacjami powinna zająć się sejmowa komisja, czy zespół parlamentarny.
Kaczyński pytany, jakie kroki zamierza podjąć PiS ws. reparacji wojennych od Niemiec odpowiedział, że kolejnym etapem, który niebawem się rozpocznie będzie praca na poziomie sejmowym.

Musimy rozstrzygnąć, czy skuteczniejsza do tego będzie nadzwyczajna komisja, tak jak było choćby w Grecji, czy zespół. Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Komisja ma na pewno większe możliwości, ale jest też bardziej prawdopodobne, że w jej składzie znajdą się posłowie, którzy będą reprezentowali interes niemiecki, a nie polski - powiedział prezes PiS w wywiadzie dla "GP", który ukaże się w środę.

To zresztą dziś już widać, iż w szeregach tzw. totalnej opozycji są ambasadorowie stanowiska Niemiec. Chcemy precyzyjnie nakreślić scenariusz działań na kilka kroków do przodu i dopiero później zacząć go realizować" - dodał.

Dopytywany, czy celem PiS jest doprowadzenie do otwarcia negocjacji z rządem niemieckim Kaczyński odpowiedział, że partia rządząca nie wyklucza takiej opcji, jednak dostrzega jeszcze jedną drogę - poprzez amerykańskie sądy.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl