Sun-Tsu i koronawirus

avatar użytkownika hrponimirski

Walkę z atakiem dowolnego wirusa można porównać do obrony przed szturmem na zamek. Przedstawię więc zasady obrony zamku i odpowienie analogie ochrony przed wirusami – trochę pastiszując chińskiego mistrza strategii. Skupiłem się na wirusach atakujących drogi oddechowe, choć można by podać podobne analogie dla wirusów atakujących w inny sposób niż drogą kropelkową.
 

  1. Zbuduj swój zamek w niedostępnym miejscu. Zrób to na wzgórzu w rozwidleniu rzek. To zniechęci przechodzące armie do ataku. Innymi słowy – zostań w domu. Twój dom to Twoja twierdza. W domu, gdzie są zdrowi domownicy, nie wystawiasz się na ekspozycję wirusa.

  2. Jeśli wrogie armie podejdą pod Twój gród – oczyść przedpole. Łuczniczy ostrzał przetrzebi wrogą armię i osłabi jej impet w późniejszym szturmie. Inaczej rzecz ujmując – umyj dokładnie ręce po powrocie do domu. Usuniesz (jeśli nie wszystkie) większość pojedynczych wirusów. Gdy Twoja ręka trafi potem nieświadomie lub podczas jedzenia w okolice ust – nie będzie to już taki dramat.

  3. Zamknij główną bramę na podgrodzie. Zostaw tylko wąską furtkę, za którą ścieżka będzie najeżona różnymi pułapkami. Kolejna oczywista oczywistość po myciu rąk – nie oddychaj buzią a nosem. Otwierając usta wirusy trafią od razu na śluzówkę i będą miały łatwy dostęp do organizmu jak przez otwartą bramę. Nos ma odpowiednie włoski, które wyłapią część wirusów albo przynajmniej opóźnią ich marsz, tak jak pułapki zastawione na podgrodziu.

  4. Trzymaj swoje mury obronne w dobrym stanie. Nawet przedtrzebiona armia wroga może zrobić wyłom w murze, jeśli znajdzie jego część z zaburzoną strukturą. Jednak nie ignoruj poprzednich kroków, gdyż się wzajemnie uzupełniają. Nieprzetrzebiona armia w pełnej sile atakująca z podgrodzia będzie dużo większym zagrożeniem. Inaczej – utrzymuj swój układ odpornościowy w dobrym stanie – to jest Twoja ostatnia garda. Ubieraj się adekwatnie do pogody, by się nie zaziębić, bo to obniży Twoją odporność. Dobrze się wysypiaj, by nie być przemęczonym. Dobrze się odżywiaj. Drzewiej przy braku odpowiedniej techniki w komunikacji miało to większe znaczenie – gdyż w miejscach z zarazą często pojawiał się głód, który osłabiając ludzki organizm był jej sprzymierzeńcem. Dzisiaj bardziej zależy to od Ciebie, więc unikaj ryzykownych diet – lepiej nabrać trochę tłuszczu niż wirusa.

 

Jak widać strategia walki z wirusem nie różni się wiele od walki z wrogą armią, gdyż mechanika jest podobna. Chodzi głównie o stawianie barier zagrożeniu, a kiedy to możliwe jego eliminacja. Zakładamy, że każdy sposób - jeśli nie zlikwiduje zagrożenia - to przynajmniej je zmniejszy, tak aby docierając do ostatniej "barykady", było na tyle osłabione, by ta "barykada" wytrzymała napór tegoż zagrożenia. Ot i cała filozofia... A w zasadzie sztuka... Wojny...


 

 

PS. Jeśli Twój zamek jest na granicy załamania i spodziewasz się odsieczy - nie okłamuj swoich sojuszników. Żeby Ci pomóc muszą dokładnie znać Twoją strategiczną pozycję. Nie licz, że wszystko zrobią ich zwiadowcy... Pogrzeg swą dumę – fałszywe czy niekompletne informacje nie tylko obrócą się przeciwko Tobie, mogą też narazić Twoich sojuszników na dodatkowe niebezpieczeństwo. Czego to analogia? Chyba łatwo się domyśleć...

Etykietowanie:

2 komentarze

avatar użytkownika Maryla

1. @hrponimirski

"Chodzi głównie o stawianie barier zagrożeniu, a kiedy to możliwe jego eliminacja."

Nazywa sie to po polsku odpowiedzialność - myślisz racjonalnie (w ogóle myslisz), wiesz co zrobić.

Pozdrowienia w tym trudnym czasie zarazy :)

ps. dla mnie nie jest trudny i mam nadzieje, że nie będzie.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika hrponimirski

2. @Maryla

również pozdrawiam i zdrowia życze Pani Marylo...

w dzisiejszych czasach latwo znalezc rozrywke w sieci - wiec niewychodzenie z domu nie musi byc wielka uciazliwoscia