"Żeby Polskę zmienić do końca, po latach komuny i III RP potrzeba wielu lat", bardzo wielu lat.

avatar użytkownika michael

*

Taka jest prawda. Polska NIEPODLEGŁOŚĆ została osiągnięta w roku 1918 jako wynik kilkudziesięciu lat pracy ustawicznej. Dzieło pracy u podstaw takich ludzi jak Mickiewicz, Słowacki i bardzo wielu artystów, którzy wierzyli w Polskę, dbali o polską dumę narodową, pracowali nad tym, by ludzie nie zapomnieli kim są. Byli też politycy, organizatorzy i przedsiębiorcy, którzy stwarzali fakty, przekuwali nasze marzenia i aspiracje w rzeczywistość, budowali szacunek do polskiego dzieła, tak jak to robił Kościuszko, Pułaski, Piłsudski, albo Paderewski i wielu ludzi, którzy mieli Polskę w sercu. Ich praca i trwający przez wiele lat polski wysiłek układał się w konkretny wzór stabilnej strategii pracy u podstaw, pracy i radzenia sobie z łajdactwem, zdradą i podłością innych, którzy ani w Kraju, ani za granicą nie mieścili się w tej strategii.

Gdy piszę o strategii i o planowaniu działań w długoterminowym horyzoncie przewidywanych nakładów pracy i skutkach, które mogą pojawić się po wielu latach, to mam na myśli dokładnie to właśnie - Żeby Polskę zmienić do końca, po latach komuny i III RP potrzeba wielu lat pracy ustawicznej oraz determinacji i trudnej sztuki cierpliwego radzenia sobie z łajdactwem, zdradą i podłością tych, którzy są adwokatami polskiej nędzy.

Konieczność strategicznego myślenia w bardzo długich, wieloletnich perspektywach "co najmniej trzech kadencji" widzę jasno i bardzo konkretnie, jako ciąg zdarzeń, o których koniecznie trzeba wiedzieć i przewidywać, by przez wiele lat dostosowywać kolejne kroki do faktów i realnego stanu rzeczywistości.

Podam konkretny przykład: REFORMA SĄDOWNICTWA
Najpoważniejszą przeszkodą w przeprowadzeniu większości koniecznych reform jest absurdalna nieodpowiedzialność funkcjonariuszy polskiej władzy, sądownictwa, polityki, kultury i nauki za to, co robią we wszystkich instytucjach władzy i życia publicznego. Prezydent miasta stołecznego Warszawy jest totalnie nieodpowiedzialna za wieloletnie łajdactwo zbrodniczej "reprywatyzacji". Sędziowie skazują uczciwych policjantów na długoletnie więzienie za łapanie bandytów i uwalniają bandytów od wszelkiej odpowiedzialności i sami nie odpowiadają za to, co paskudnego robią. Ta powszechna nieodpowiedzialność jest chroniona przez konstytucję kordonem immunitetów oraz autonomicznych korporacji zupełnie niezależnych od wszelkiej odpowiedzialności. Nie jest przypadkiem, że największym oligarchom polskiego sądownictwa miesza się i plącze niezawisłość sądzenia ze skrajną osobistą nieodpowiedzialnością sędziów. Monteskiusz zaproponował trójpodział władzy, by osiągnąć równowagę odpowiedzialności trzech organów władzy. Komuniści w swojej konstytucji podzielili władzę na trzy autonomiczne korporacje, by chronić ich wszechwładzę od jakiejkolwiek odpowiedzialności, a w szczególności by uniemożliwić ich odpowiedzialność indywidualną i korporacyjną przed Obywatelami Polski.

Dlatego przeprowadzenie kompletnej i w pełni efektywnej reformy jest w Polsce niemożliwe, aż do chwili całkowitej zmiany konstytucji. Teraz możemy podejmować tylko doraźne działania zaradcze, poprawiać i korygować tyle, ile to jest teraz możliwe w granicach praworządności takiej, jaką wyznacza konstytucja, która niestety jest konstytucją niepraworządnej i nieodpowiedzialnej władzy i trzeba koniecznie zastąpić ją konstytucją praworządnych obywateli.

DLATEGO STRATEGIA POLSKI powinna polegać na

  • stopniowym przeprowadzaniu dobrej zmiany tak długo i cierpliwie, by obywatele uwierzyli w szczerość intencji i prawdziwą determinację rządzących w skutecznej pracy dla Polski, potwierdzanej konkretnymi wynikami i osiągnięciami w wewnętrznej i międzynarodowej przestrzeni społecznej, politycznej i gospodarczej. Celem pierwszej kadencji jest utwierdzenie polskiej społeczności narodowej w przekonaniu, że uczestniczą w budowie polskiego poważnego państwa.
  • Wtedy możliwe będzie osiągnięcie stabilnej konstytucyjnej większości parlamentarnej, by możliwe było wypracowanie i uchwalenie obywatelskiej Konstytucji prawdziwej Niepodległej i Sprawiedliwej Rzeczypospolitej Polskiej. Na to potrzebne są kolejne cztery lata.
  • A trzecia kadencja jest potrzebna by nie partia, lecz prawdziwe prawo i szlachetna sprawiedliwość mogły stać się ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej Polskiej, Ojczyzny Niepodległych i Wolnych Polaków.

A antypolska partia będzie cały ten czas przeszkadzać, bruździć, paszkwilić i zniesławiać - taka jej nieszczera mać.

Dlatego całkiem à propos i przy okazji, myślę że warto przygotować i wydać "Księgę adwokatów polskiej nędzy", jako przyczynek do rozliczenia się naszej Ojczyzny z polskim łajdactwem. Jako pierwszą osobę do tej księgi proponuję nie znaną do tej pory symboliczną panią Katarzynę Pikulską.

Dlaczego? 
Dlatego, że pani Katarzyna Pikulska jest tą osobą, która dokładnie w tej chwili, gdy polski rząd w projekcie najważniejszej z ustaw - w ustawie budżetowej proponuje przeznaczyć najwięcej w polskiej historii pieniędzy na cele społeczne oraz właśnie na finansowanie służby zdrowia, na aparaturę i sprzęt medyczny, na leki i płace dla lekarzy, gdy polski rząd stawia przed Polska swoja wolę dobrej zmiany dla służby zdrowia - to właśnie wtedy Pani Katarzyna Pikulska wszczyna dramatyczny protest.

Skoro polski rząd faktycznie działa w sprawie dobrej zmiany w polskiej służbie zdrowia, a pani Katarzyna Pikulska tak ostro i gwałtownie się sprzeciwia, to chce czy nie chce, staje się pierwszym kandydatem do księgi adwokatów polskiej nędzy.

 

* * *

 

następny - poprzedni

2 komentarze

avatar użytkownika michael

1. KSIĘGA ADWOKATÓW POLSKIEJ NĘDZY

Jest zupełnie poważnym projektem, uważam, że ludzie, którzy poważyli się na oczywisty zamach na zdrowy rozsądek polskiego interesu narodowego, którzy zniesławiają, nie rozumieją, albo zarabiają judaszowe srebrniki na bezczelnym niszczeniu polskiego dobrego imienia, ludzie którzy stają się adwokatami polskiej nędzy, powinni spotkać się z należytym potraktowaniem.
 
Kiedyś ludzie, którzy narażali na uszczerbek interes polskiej racji stanu karani byli na gardle, skazywani na infamię, banicję albo karani jak Piekarski, który później plótł na mękach. 
Bez względu na to, czy czynili to z głupoty, czy ze złej woli, to adwokaci polskiej nędzy powinni być naznaczeni i nie powinni mieć prawa do uciekania się do obrony dóbr osobistych oraz pod ochronę dobrego imienia, którego w pierwszej kolejności pozbawiają się sami. 
 
Niech brak cnót i nieprzyzwoitość będzie przyzwoicie ukarana. 
Otwórzmy więc księgę adwokatów polskiej nędzy.



Protest "medyków" przeciwko ustawie budżetowej, która proponuje przeznaczenie największych w polskiej historii pieniędzy na cele społeczne oraz właśnie na finansowanie służby zdrowia, na aparaturę i sprzęt medyczny, na leki i płace dla lekarzy.
Wtedy, gdy polski rząd stawia przed Polską wolę dobrej zmiany dla służby zdrowia - to właśnie wtedy "adwokaci polskiej nędzy" wszczynają dramatyczny protest.
Skoro polski rząd faktycznie działa w sprawie dobrej zmiany w polskiej służbie zdrowia, a "adwokaci polskiej nędzy" tak ostro i gwałtownie się sprzeciwiają, to chcą czy nie chcą, stają się pierwszymi kandydatami do księgi adwokatów polskiej nędzy.
avatar użytkownika michael

2. Jarosław Kaczyński na zjeździe klubów „Gazety Polskiej"

W swoim przemówieniu powiedział, że na to by Polskę zmienić do końca, po latach komuny i III RP potrzeba wielu lat, przynajmniej trzech kadencji. 
Nie jestem pewien, czy mamy na myśli zupełnie to samo, chociażby ze względu na ogromną różnicę punktu widzenia, ale z całą pewnością podobnie diagnozuję istotę rzeczy - czyli bezwzględność konieczności pracy ustawicznej, pracy u podstaw oraz determinacji i trudnej sztuki cierpliwego radzenia sobie z łajdactwem, zdradą i podłością tych, którzy są adwokatami polskiej nędzy.
A nade wszystko absolutną konieczność możliwie najwszechstronniejszego rozumienia rzeczywistości - a to jest możliwe tylko i jedynie pod warunkiem bardzo efektywnej pracy zespołowej.

Żaden jeden, nawet i we trzech dudów i
... choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się wytężał,
To nie udźwigną, taki to ciężar
Nie udźwigną, gdy będą sami.