Szkoła Dowodzenia "Azowa" im. J. Konowalca*

avatar użytkownika Foxx

Gdy 17.04.2016 rozpoczęła swoją działalność pierwsza ukraińska szkoła sierżantów, i to "na standardach NATO", odnotowałem to na blogu i w miarę możliwości starałem się uzupełniać skromne informacje na temat tej nowej inicjatywy, Niewiele jednak informacji przenikało do Internetu, a treści publikowane na portalach społecznościowych były mocno selekcjonowane. Dość szybko pojawił się krótki filmik prezentujący różne aktywności, w których zakresie szkoleni są kursanci.

 
[spot promujący szkołę sierżantów "Azowa", 2016 - w ogniu żelazo staje się stalą. Wkrótce"]

Wtedy była to sensacja. Z jednej strony w postsowieckiej tradycji, która wciąż ma duży wpływ na morale ukraińskiej armii sierżant to ktoś w rodzaju kaprala pozbawionego kompetencji do własnej taktycznej oceny sytuacji - w przeciwieństwie do kwalifikacji wymaganych na umownym "Zachodze". Jak mówią dowódcy "Azowa" - tam sierżant to "szkielet" armii. Z drugiej zaś - trudno było zauważyć jakąkolwiek pomoc rzeczonego "Zachodu" w tworzeniu tej szkoły. Tym większe zdziwienie wywołał fakt jej przekształcenia po odbyciu trzech trzymiesięcznych intensywnych kursów dla, w sumie, dobrze ponad setki "azowców" w
 
[Wojskowa Szkoła Dowodzenia "Azow" im. pułk. J. Konowalca - kliknij by powiększyć wszystkie zdjęcia]
 

[przykładowe szkolenie: ćwiczenia z taktycznej współpracy pododdziałów]
 
Okazało się, że kierownictwo zagonu/pułku podjęło decyzję o skierowaniu podoficerów i oficerów wszystkich szczebli jednostki na kurs pod kierunkiem zakontraktowanych instruktorów. Szefem szkoły jest weteran z Gruzji, mającej jak wiadomo swoje doświadczenie w walkach z Federacją Rosyjską.
 
Klimat apelu otwierającego pierwszy kurs już wskazywał na jego nie tylko merytoryczny, ale również ideologiczny charakter.
 

Do jego wychwycenia nie jest potrzebna znajomość języka ukraińskiego. W sumie, dość powiedzieć, że prowadzi go "cywil", aktualny deputowany do Rady Najwyższej, pierwszy komendant "Azowa" - A. Biłeckij. W swoim wystąpieniu kończy on cytat umieszczony w tytule spotu promującego szkołę - "... wojna już dawno przetopiła was z żelaza w stal, teraz chcę, żebyście wykuli z tej stali miecz. Uczcie się, trenujcie i nie przynieście hańby sławnemu pułkownikowi Konowalcowi".
 
Podobny klimat towarzyszył uroczystemu zakończeniu pierwszego kursu Szkoły Sierżantów
 
 
Kilka fotografii.
[przemawia jeden z najlepszych dowódcow liniowych "Azowa". Jako szef 2, tzw. "żelaznej", kompanii/sotni w walkach pod Iłowajskiem oraz na wschodnich rubieżach Mariupola, w tym w Szirokino. Aktualnie dowódca 2 Batalionu Piechoty - ps. "Kirt"]
 
[oraz Biłeckij - "cywil" oczywiście]
 
... i "mpreza"
 
 
Zwraca uwagę oprawa wprost nawiązująca do tzw. "Czarnych Zaporożców" (więcej o "CZZ")
 
 
 
Źródła: azov.press, ukrinform.ua. portale społecznościowe
 

[montaż z grudniowych (2016) manewrów "Azowa", pierwszych opartych na wariantach opracowanych w szkole im. Konowalca - grupa batalionowa złożona z wydzielonych części 2 Batalionu Piechoty, kompanii pancernej oraz dywizjonu artylerii symuluje kontrnatarcie przeciwko punktowemu desantowi przeciwnika na wybrzeżu Morza Azowskiego]
 
 
* Jewhen Konowalec ukr. Євген lub Евген Коновалець (ur. 14 czerwca 1891 w Zaszkowie, zm. 23 maja 1938 w Rotterdamie) – pułkownik armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, dowódca korpusu Strzelców Siczowych (1918-1919), później ukraiński działacz nacjonalistyczny, współzałożyciel i komendant Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO), przewodniczący Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Zginął zamordowany w zamachu bombowym w Rotterdamie 23 maja 1938, dokonanym przez agenta NKWD Pawła Sudopłatowa, który zdobywszy wcześniej zaufanie Konowalca, wręczył mu w kawiarni bombonierkę z ładunkiem wybuchowym. (wiki)

 

7 komentarzy

avatar użytkownika Tymczasowy

1. Porozmawiajmy po ludzku

Ja mialem swoich bohaterow w czasach "S". Powiesilem sobie na szafce w Intytucie portrety Clausa Philippa Marii Schenka Grafa von Stauffenberga (1907-1944) i Romana von Ungern-Stenberga (1886-1921). Jak nastal stan wojenny to przeszla przez pokoje komisja z udzialem komisarza wojskowego. Biurwa z administracji zerwala zdjecia i wrzucila je do kosza.
Powiedzmy, ze mamy idola. Andrija Bileckiego. Czlowiek odwazny - nie da sie zaprzeczyc. Takze medialny. Co za nim stoi?
Normalnie, batalion jest jedniostka, z ktora sie zolnierz identyfikuje (nawet Szwejk - prosze pamietac o swiniobiciu). Dywizja jest jednstka dla generalow, sztabowcow itp. Pulk jest pomiedzy nimi. Czy ktos rozwkla zagadke czy 'Azow" jest pulkiem czy batalionem?
W dniu 16 VII 2014 r. , jako batalion, liczyl "Azow" 300 uczestnikow. Dostawali po $360 za przynaleznosc. Moze duzo, moze malo. Dla mnie, to0 grosze. W dniu 12 XI 2014 r. stali sie batalionem (wciaz nie pulkiem) ukrainskiej Gwardii Narodowej.
Podpulkownik Bileckij o postawie molojca, choc nie wiem jak by sobie dal rade z prostym bokserem, na przyklad, brazowym medalista mistrzostw Polski, robi PR. Pomagaja mu propagandzisci piejacy o "Zelaznej Sotni". Tak to sobie mozna w piaskownicy pogadywac. Nazywanie nie zmienia rzeczywistosci.
"Azow" jest batalionem czy pulkiem? Trzy czolgi z demobilu na kupe moga udawac cwiczenia ataku na punkt obrony przeciwnika. I cokolwiek innego.
Ile soldatow, ile awtomobilow, ile oruzija. Reszta to propaganda Romantyka.

avatar użytkownika michael

2. Nie wiem czy to tylko propaganda.

Wojna jest wojną.

avatar użytkownika Foxx

3. @ Tymczasowy

No to porozmawiajmy... :) (wszystko na bieżąco odnotowuję na blogu) 

- kwiecień 2014 - "Czarny Korpus" - ok. 50 ludzi wychodzi do lasu z Charkowa - idą na południe

- maj 2014 - batalion "Azow" - ok 80 ludzi 

 - czerwiec 2014 - ok. 150 ludzi, wyzwolenie Mariupola w w ok 300 os. związku taktycznym z pododdziałami "Dnipro-1" i Gwardii Narodowej MSW

- początek września 2014 - bitwa pod Szirokino - fartowne, ale utrzymanie kluczowego punktu do wyprowadzenia rosyjskiego natarcia na Mariupol 

- 15 września 2014 - decyzja o włączeniu jednostki w skład Gwardii Narodowej i przeformowaniu batalionu w pułk. Nabór nowych oraz otwarcie własnego zakładu remontowo-modernizacyjnego ciężkiego sprzętu (niezłe "trzy czołgi z demobilu" :) ) - http://foxx-news.blogspot.com/2015/08/ukrainsko-rosyjska-zbrojeniowka-skala.html



- jeżeli chodzi o 2015, ale i wcześniej, najlepiej po prostu wkleję linka do całej drogi bojowej "Azowa" (plus multimedia): http://foxx-news.blogspot.com/2015/06/ukraina-1306-pierwsza-rocznica.html Niech każdy oceni to sobie sam :) (ze wskazaniem na Mariupol, Iłowajsk i Szirokino)  

- wrzesień 2015 - formacja już w ramach Gwardii Narodowej odbywa manewry "Nowy Poziom", by uzyskać certyfikat specnazu MSW, który otrzymuje w czerwcu 2016 stając się jedną z kluczowych jednostek wojsk wewnętrznych. Latem 2016 liczą ok. 2000 ludzi plus ok. 1000 na tyłach na rotacji. Sami o sobie mówią i piszą "pułk", chociaż w materiałach GN MSW figurują jako "zagon". Napisałem o tym w tekście podsumowującym stan ukraińskich sił na rok 2016:

http://foxx-news.blogspot.com/2016/12/armia-ukrainy-w-nowej-odsonie-msw-...
 

[ich pierwszy spot rekrutacyjny na kontrakty - kadry z programu selekcji rekrutów "Spartanin", szkoły sierżantów (właśnie się skończył pierwszy kurs rozpoczęty 17.04.2016) oraz manewrów. Aktualna pełna nazwa jednostki wyświetlona na końcu: Samodzielny Zagon Specjalnego Przeznaczenia 3057 Wojskowego Komponentu Gwardii Narodowej Ukrainy. Zagon to w ukraińskiej tradycji militarnej coś w rodzaju związku taktycznego samodzielnych batalionów wielkością odpowiadającego pułkowi]

- na dzień dzisiejszy mają trzy garnizony (Mariupol, Berdiańsk i Kijów), trzy ośrodki szkoleniowe, w których instruktorzy specnazu szkolą m.in. ochotników do potencjalnej partyzantki (Kijów, Charków, Połtawa) oraz wspomniany własny zakład remontowo-modernizacyny, w którym na ciężkim sprzęcie instalują m.in. noktowizory importowane z... Białorusi. 

[amatorski montaż materiałów z defilady części reprezentacyjnej mariupolskiego garnizonu "Azowa" z okazji drugiej rocznicy wyzwolenia miasta 13.06.2016]

Tyle z rozmowy po ludzku :)

 PS Biłeckij jest "pełnym" pułkownikiem. Stopień podpułkownika dostał w 2014 za wyzwolenie Mariupola, a pułkownika w 2015 za tzw. "operację szirokońską", czyli przesunięcie linii frontu na południowym odcinku o ok. 20 km. na wschód (jedyny taki przypadek w tej wojnie w wykonaniu Ukraińców).

A na deser:
http://foxx-news.blogspot.com/2017/02/wybory-w-usa-ukraina-roszada-czyli...

avatar użytkownika eska

4. Tymczasowy

"Trzy czolgi z demobilu na kupe moga udawac cwiczenia ataku na punkt obrony przeciwnika."

Widzisz, jest pewien problem, otóż owe "trzy czołgi", a właściwie to nawet bez czołgów, o ile pamiętam, chłopaki z Azowa obronili dwa lata temu Mariupol.

A jakby nie obronili, to dziś Ruskie byłyby w Odessie, a Ukraina odcięta od morza.
I byłby rozbiór Ukrainy, planowany od początku w porozumieniu Rosja-Niemcy, a z jej zachodniej części powstałaby Galiczyna/Galicja, która po zgłoszeniu akcesu do porozumienia z Austerlitz (2015), właśnie by się upominała o Przemyśl na forum międzynarodowym, z poparciem Słowacji, Czech i Austrii.

Ale ten watażka Biłecki, razem z paroma chłopakami "romantycznie" Ruskich nie puścili.
Taki pech...

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika Foxx

5. @ Tymczasowy

Liczę na jakąś kontynuację "rozmowy po ludzku", skoro ją zaingaurowałeś :)

avatar użytkownika Tymczasowy

6. Foxx

Problem polega na tym, ze moj wpis pochodzi z 12 maja 2017 r., czyli piatku. To jest akurat taki szczegolny dzien, w ktorym dostaje od zony tygodniowa zapomoge w wysokosci $20 na grzeszne wydatki. O pierwszej koncze ochotnicza prace w ksiegarni i udaje sie do sklepu. Tam dokonuje zakupu towarow o ustalonym skladzie i udaje sie do domu,. Tam w trakcie pierwszej fazy konsumpcji , pisze przygotowany poprzedniego dnia tekst i udaje sie na hulanke po internecie. Dzis tez tak jest. tyle, ze bede pracowal poczciwie nad dokonczeniem II odcinka serialu o D-Day.
Kiedys konsumowalem wiecej i wyrzucano mnie z roznych stron internetowych. Na przyklad proponowalem procesy sadowe E.Barburowi, Artymowiczowi czy synowi mojego znajomego, A,Czumy. Obrazilem tez s.p. A.Walentynowicz roznymi uwagami o charakterze seksualnym i druh z tego portalu staral sie mnie ratowac, a szefostwo, dzieki Bogu, mnie nie wyrzucilo. I tak tu wegetuje dopoki sie cos nie zdarzy.
Ja, jako ja, wszedzie bylem oceniany jako lisek w kazdej chwili przygotowany na napasc. Tak mi mowiono na studium doktoranckim UL (doktoranci robili doktoraty, a ja magisterke na rowni z nimi), ale takze w wojsku i szkole oficerskiej. Do dzis tak dzialam i sypiam obronnie.
I tu jest czas na uwage o charakterze obronnym. Ja, jako jez, mowie, jak ktos mnie wyciepie -pewnie, ze sprawiedliwie- to juz sobie przygotowalem miekkie ladowanie. jest taki portal wojskowy "Konflikty.Pl", ktory prosi o recenzje ksiazek. Jest tam ich tona, ponad sto stron. To zle, bo ginie sie w tlumie, ale czytaja ich centuriony. A ja mam calkiem zgrabna biblioteczke anglojezycznej literatury na tematy wojenne. Recenzje jestem w stanie napisac znacznie lepsza niz oni.
Krotko mowiac, jak nie za bardzo pamietam co napisalem, to odczekuje, az sie wyjasni. Jesli mam jakies niepokojace przeblyski to z ranca wstaje i zmazuje, a czujne szefostwo wysyla "tekscik" gdzie na dalekie zaplecze, do Mandzurii czy na niedosiezne sopki Altaju.Pare razy zdarzylo mi sie, ze przemknalem sprytnie z dwoma tekstami. Sie chwale. Ale sie nie chwale, ze trzeci osiaga poziom nawet dla mnie-autora, malo zrozumialy.
Dzis przyszedl czas, choc to tez piatek,wiec szczerze, w swoim imieniu, skladam wielkie dzieki za serial na temat 'Azowa". Sprawa bezcenna. Jak sie to ma do zawodowych nudziarzy glownego nurtu, ktorzy karmia sie internetem zamiast wlasnymi studiami i ksiazkami? Pytanie nie wymaga odpowiedzi.

avatar użytkownika Foxx

7. @ Tymczasowy

Twoje zdrowie :)