Wypadek w Oświęcimiu, czyli państwo polskie istnieje teoretycznie

avatar użytkownika eska

Oczywiście wszyscy mają skojarzenia jak najgorsze – i słusznie. Część czepia się kierowcy – i to już jest bardzo niesłuszne. Zacznijmy od początku.

 

Rzecz dzieje się wkrótce po zjeździe z ronda, a więc prędkość nie jest za duża. Za to jest ciemno, bo wieczór. Kolumna porusza się prawidłowo, na sygnałach świetlnych i głosowych, leci po pustym lewym pasie. W czasie przejazdu pierwszego samochodu kolumny fiacik jest na prawym pasie, nagle wpycha się za samochód z kogutem. Co powie policji? To oczywiste - nie zauważył, biedaczek, albo chciał się „przelecieć za kogutem” (nie znacie tej zabawy? To przyjrzyjcie się czasem, jak niektórzy włączają się w ruch  za karetką pogotowia i lecą równo przez zatłoczone ulice). Gówniarz już zwolniony do domu, podobno chciał skręcić w boczną ulicę po przeciwnej stronie jezdni. Niedoświadczony biedaczek i tyle, wszak przyznał się do winy.

A teraz jak to wygląda od strony kierowcy? Odległość miedzy autami kolumny jest niewielka. Seicento nagle startujące na lewy pas jezdni, zmierzające wprost na samochód premiera - kretyn czy terrorysta? Kierowca może go „rozsmarować” na zderzaku poprzednika, odrzucić na bok - ale jeśli to bomba??? Wszyscy wylecą w powietrze. Musi decydować w ułamku sekundy.

Nie wiemy i nigdy się nie dowiemy, jakie są rzeczywiste zagrożenia i do czego są szkoleni ludzie BOR. Jak sądzę, kierowca ocenił prawidłowo wg szkolenia i za wszelką cenę usiłował ominąć gówniarza. W tym celu dał po gazie i odbił w lewo, to normalne – niestety, na poboczu stało drzewo...

Próbuję znaleźć to miejsce na mapie, zobaczyć otoczenie i warunki, zrozumieć sytuację - ale oczywiście najprostszej informacji, czyli gdzie to się zdarzyło dokładnie – nie uświadczysz. Ale jestem uparta, znalazłam, skrzyżowanie Powstańców Śląskich i Orzeszkowej.

Fiacik sobie jechał prawym pasem, kolumna wyprzedzała pustym lewym, nagle fiacik ponoć chciał skręcić w Orzeszkową. I tu niespodzianka -  za tym skrzyżowaniem jest jedno jedyne spore drzewo. I wredny, wmontowany w krawężnik wlot do kanalizacji. Za długo jeżdżę samochodem, żeby nie zrozumieć sytuacji. Kierowca był bez szans, jeśli zareagował wg szkolenia.

I teraz proste podsumowanie > Szydło jeździ tamtędy często, na weekend do domu, zwykle wieczorem. Fachowcy wiedzą, jak są szkoleni oficerowie BOR. Miejsce akurat takie, że to jedno drzewo na poboczu i ta wredna dziura w krawężniku, a gówniarz ma idealne wytłumaczenie.
Niech sobie ABW bada dalej, dla mnie już wszystko jasne. 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Sprawca wypadku powiedział, że zdawał sobie sprawę, że była to kolumna, która jedzie na sygnałach, ale że słuchał muzyki nie wie, czy były włączone dźwięki, ale widział sygnały świetlne.
Tak twierdzi rzecznik Prokuratury krakowskiej po przesłuchaniu gostka. 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Za Komorowskiego państwo polskie aresztowało internautę, który ośmielał się wyśmiewać z urzędującego prezydenta RP.

Dzisiaj państwo polskie puszcza do domu bandytę, który spokojnie przyznaje, iż wiedział, że jedzie specjalna  kolumna samochodów, ale właśnie wtedy przyszło mu do głowy, żeby przejechać na drugą stronę ulicy. A przyszło mu to do głowy akurat w momencie, kiedy nadjeżdżała premier rządu, o czym jako miejscowy wiedział dokładnie – bo wszyscy w Oświęcimiu wiedzą, wszak ta kolumna przejeżdża tamtędy dość często.
Dzisiaj państwo polskie spokojnie przygląda się, jak w Internecie tysiące trolli życzą śmierci władzy państwa i wyzywają rządzących najgorszymi słowami. I co? I nic...

A głupki po naszej stronie winią BOR – ciekawe, czy jak obstawią kolumnę rządową motocyklami i pozamykają drogi, a mimo to ktoś łupnie z daleka z bazooki czy innej cholery, to też będzie winien BOR, a bandytę się puści, bo powie, że przypadkiem dotknął spustu i spowodował nieumyślny wypadek?

Panie Błaszczak, pan jesteś doopa, a nie minister, tyle powiem – na co jeszcze czekacie, aż kogoś faktycznie zamordują na oczach wszystkich?
Panie Macierewicz – dlaczego niejaki Mazguła chodzi wolno zamiast siedzieć za publiczne nawoływanie żołnierzy WP do zdrady stanu?
Panie Ziobro, dlaczego nie toczą się postępowania o zdradę stanu i nawoływanie do obalenia władzy siłą?
Powtarzam - na co, do cholery, czekacie? Aż was zaczną mordować w biały dzień przy radosnym wyciu oszalałej z nienawiści tłuszczy? 

 

36 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. @eska

jestes pierwsza osoba, która racjonalnie podeszła do sprawy. Na media nie ma co liczyć - te stosuja zasadę postprawdy i przodują w kłamstwie obarczając rządzących za wszystkie plagi swiata.
Dzisiaj Błaszczak mówił rozsądnie i nie ma sie go co czepiać.
Teraz prokuratura musi przedstawić ostateczny, niepodważalny dowód całego zajścia.

Tzw 'NASI" NIE PIERWSZY RAZ DAJĄ PONIEŚĆ instynktowi stadnemu i lecieć jak bydło za pastuchem, który nadaje ton.

Większośc społeczeństwa oczekuje od rządu stosowania równych praw wobec wszystkich i wzięcia za twarz agentury hulającej po ulicach i w mediach.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika eska

2. Jeszcze dodam

Panie Kamiński - a co robią pańskie służby w sprawie bezpieczeństwa wewnętrznego????

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika eska

3. Maryla

Wiesz, ja jeżdżę od prawie 40 lat. I nie chwaląc się - jestem świetnym kierowcą.
Takich sytuacji miałam kilka - zajeżdżającemu drogę praktycznie nic nie grozi, bo dobry kierowca reaguje automatycznie > po gazie, kierownica lewo-prawo i jestem na pasie, a niebezpieczeństwo z tyłu.
Ale tutaj było drzewo, jedno jedyne na dłuższym odcinku. A młody wiedział, że jadą, ale i tak sobie skręcił.

To jest tak proste, że mózg staje, idealne wybrane miejsce i czas. Po prostu czysta, prosta robótka. Nawet auto dobrali gówniane, żeby koszta nie były za duże.
Wszyscy wrzeszczą na BOR, a ja się pytam, co robi ABW?

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika UPARTY

4. Dowodów na świadome działanie tego kierowcy nie ma i raczej

nie będzie. Przy tej okazji wspominany jest też wypadek helikopterowy L.Millera jako przykład ewidendentnego wypadku, bo pilot o czymś tam zapomniał. Może i zapomniał, ale nieobecność delegacji polskiej w Nicei nie pozwoliła by na uzyskanie b. dobrego statusu w UE i od początku zrobiła by z Polski kraj trzeciorzędny. Tak więc motyw był, a to że później okazało się, pilot był winien- no cóż, jak to mawiał hr. Fredro "nie brak świadków na tym świecie".
Tak czy siak, wyszło nie najgorzej i to się liczy. Jeśli robili to Niemcy lub Rosjanie, drugiej próby nie będzie. Oni uważają, że tylko idiota powtarza nieudane akcje, jeśli inspiratorami były inne siły, to można spodziewać się wszystkiego. Jeśłi zaś był to idiotyczny wypadek, to mają strasznego pecha, bo ochrona wszystkich ważnych osób będzie b.wzmocniona.
Tylko ten biedny a nam życzliwy poseł z Kukiza, który w sumie miał wielki udzial w tym, że pucz sie nie udał, też zginął w wypadku samochodowym

uparty

avatar użytkownika Maryla

5. PONowoczesni w akcji- sprawca 3 lata bez przeproś!

- Rozmawialiśmy z tym kierowcą. Ten młody człowiek został przesłuchany bez adwokata i mówi, że absolutnie nie przyznał się do winy - stwierdził podczas sobotniego briefingu w Oświęcimiu Borys Budka, poseł PO i były minister sprawiedliwości.
Budka wraz z Markiem Sową z Nowoczesnej zorganizowali konferencję prasową w miejscu, gdzie w piątek doszło do wypadku kolumny rządowej z premier Beatą Szydło. Podkreślali, że razem rozmawiali z 21-letnim kierowcą seicento. – Ten młody człowiek został pozostawiony wczoraj samemu sobie. Przez 40 minut czekał na miejscu zdarzenia przewieziony z komendy, by składać zeznania. Przesłuchany został bez adwokata i mówi, że absolutnie nie przyznał się do winy. Twierdzi, że nie słyszał sygnałów dźwiękowych [kolumny rządowej] – tłumaczył Budka. Młody kierowca miał też powiedzieć parlamentarzystom, że nie widział, by drugi samochód w kolumnie był oznakowany.Wedle słów parlamentarzystów kierowca miał usłyszeć od policjantów, że na tym etapie postępowania adwokat nie jest wymagany. - Jak twierdzi ten młody człowiek, nie pozwolono mu skontaktować się z matką - mówił Sowa.

Według ustaleń posłów młody kierowca został zwolniony do domu dopiero ok. godz. 1 w nocy, pięć godzin po wypadku. – Ten młody człowiek nie otrzymał kopii protokołu z jego zeznaniami. Protokół podpisał o 23.40 bez załącznika z zeznaniami, a potem z telewizji dowiedział się, że się przyznał i na dodatek, jadąc, słuchał muzyki, czemu też stanowczo zaprzecza. Zaprzecza również, by miał słuchawki na głowie – opowiadał Sowa.

O tym, że 21-letni kierowca miał w trakcie wypadku słuchać muzyki i dlatego mógł nie słyszeć sygnałów dźwiękowych rządowej kolumny (te sygnały wraz z włączoną sygnalizacją świetlną są wymagane, by samochody uznać za uprzywilejowane), informował w sobotę przed południem prokurator Janusz Hnatko, rzecznik krakowskiej prokuratury. Wcześniej rzecznik małopolskiej policji podał, że kierowca przyznał się do spowodowania wypadku.
Prokurator Janusz Hnatko, rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie: - Nie komentuję tych doniesień. Na tym etapie adwokat nie jest wymagany, jeśli osoba podejrzewana go nie zażądała. Policja ma prawo przesłuchać taką osobę w formie podejrzanego stawiając mu zarzut do protokołu. Artykuł 308 kodeksu postępowania karnego dopuszcza takie działanie dla zabezpieczenia dowodów i śladów. Paragraf 2 mówi, że policja mogła przesłuchać tego mężczyznę w charakterze podejrzanego, informując o treści zarzutu, który uznaje, że może być ewentualnie postawiony . Ale o postawieniu zarzutu ostatecznie zdecyduje prokurator.

Skąd informacja, że kierowca przyznał się do spowodowania wypadku? - Taką informację przekazała policja - mówi prokurator Hnatko.
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,21361681,opozycja-kierowca-zapr...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika eska

6. Uparty

Jak to nie ma? Widział kolumnę, wiedział, że kolumna i celowo wparował w środkowy samochód - to mało?
A co ma jeszcze być - oświadczenie w TVP, że planował???

Nota bene pilota Millera po latach oczywiście uniewinniono. To tak dla porzadku

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika eska

7. Maryla

Jakby faktycznie zrobił to przypadkiem, to by łaził, płakał i przepraszał, licząc na litość.
Skoro idzie w zaparte (co jest idiotyczne, bo fakty są oczywiste), a panowie z opozycji są na miejscu - to ja już nie mam żadnych wątpliwości.
Wszyscy s..ja po gaciach teraz, bo za bardzo śmierdzi ustawką - stąd ta nagonka i wrzask i otoczenie "opieką" delikwenta.

Jak pójdzie źle, to gówniarz nagle podetnie sobie żyły i będą mieli znowu temat, a sprawa zostanie przecięta.
Wspomnisz moje słowa....

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika eska

8. Maryla cd.

Przy okazji bardzo ładnie wychodzi, kto jest kim - nagle się wszyscy oburzają na BOR, wieszają psy na kierowcy, prokuraturze itp - niedługo niektórzy "nasi" będą wspierać młodą nieszczęsną ofiarę spisku PiS, razem z Budką i resztą.

Wszyscy już zapomnieli o Seryjnym i dziwnych wypadkach....

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika Maryla

9. @eska

najgorsze jest to, że PiS oddaje narrację ONYM. Nie potrafią tego przełamać.
Wciąz sa w defensywie, a "nasi" żurnaliści tylko w tym pomagaja.
Ale komentarze na portalach , choć jest pełna dezinformacja, zamiast jednoznacznej informacji od służb, są po stronie kierowcy BOR. To pocieszające. Oczywiście zadaniowani KODeraści wypisują głupoty, ale komenty normalnych ludzi idą za rozsądkiem.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

10. Walka z wiatrakami - czyli sądami

Proces KOD za Suwałki. Poznaliśmy wniosek policji o apelację: Sąd usprawiedliwił awanturników

Rzeczywiście wolność słowa jest ważna i
istotna, jednakże na wszystko jest odpowiedni czas i pora. A na pewno
nie był to odpowiedni czas i miejsce na krzyki, podniesiony głos, a
nawet gwizdy - pisze policja w apelacji od wyroku w sprawie działaczy
KOD, którzy byli obwinieni o zakłócanie porządku, a przez Sąd Rejonowy w
Suwałkach uniewinnieni.

Dotarliśmy
do uzasadnienia wniosku o ponowne rozpatrzenie tej sprawy, który
wpłynął do II Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Suwałkach. Obszerne
jego fragmenty przytaczamy poniżej, bo – naszym zdaniem – pozwalają na
refleksję o obecnym pojmowaniu demokracji przez organy państwa w Polsce.

http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,21362419,proces-kod-i-uzasadnienie-apelacji-policja-wolnosc-musi-byc.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika eska

11. Maryla

Bo jakby tak przyleciała na miejsce spec-jednostka śledcza, helikopterem i w kominiarkach, gówniarza zabrali gdzieś daleko, a drogę zamknęli na 24 h i obstawili wojskiem, to każdą narrację mogliby sprzedać.
Ale kto to ma zrobić? Te sieroty bojące się, co powie TVN?

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika Maryla

12. Zdrowiej nam szybko, Pani Premier!


Wsparcie i słowa otuchy są niezwykłe. Dodają siły. Za każdy dobry gest z serca dziękuję! Czuję się dobrze

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Krzysztofjaw

13. Powiem tak...

Nie wierzę w takie przypadki a wszyscy, którzy do tej pory w jakikolwiek sposób łamały prawo juz poowinni siedzieć: łamanie prawa, nawoływanie do buntu wojskowych, naigrywanie się i nawoływanie do przestepstwa, zdrada stanu, itd... KONIEC

Mazguła juz powinien siedzieć. To samo Kijowski, Budka, Schetyna, Petru, Kierwiński, wszyscy okupanci sejmu itd... To naprawdę jakies kuriozum... Jak mamy skończyć z państwem teoretycznym to już, natychmiast.

Pozdrawiam

Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

avatar użytkownika UPARTY

14. @eska

Dobrze zaplanowany zamach zawsze bezie wyglądał na wypadek. Nie mniej jest jedna przesłanka, która jest sprzeczna z hipotezą zamachu. Otóż samochody, którymi jeździ BOR zapewniają przeżycie pasażera w zderzeniu czołowym do prędkości ponad 80 km/h w każdym zderzeniu a w typowym nawet przy prędkości dochodzącej do 100 km/h. Tak więc zamach, by miał sens powinien być przeprowadzony przy większej prędkości. W tym miejscu, widziałem drogę na mapach google osiągnięcie prędkości krytycznej jest praktycznie nie możliwe.
Natomiast sytuacja w której jakiś debil ogłuszony muzyka jedzie i nie widzi gdzie jedzie nie jest wcale taka niespotykana.
Co do uniewinnienia pilotów Millera. Pamiętam o tym, ale zaraz po katastrofie mówiło się o błędzie pilotów jako przyczynie katastrofy. Nie wiem z resztą, czy ktokolwiek rzetelnie tę przyczynę ustalił.
Najbliższy czas pokaże, czy wydarzy się coś takiego, że ewentualna nieobecność Szydło byłaby wielką szkodą. Wtedy będzie można mieć pewność.
Jedyne co mi obecnie przychodzi do głowy to Plan Morawieckiego. Prawdopodobnie może chodzić o jego przyjęcie bez poprawek, których Szydło zażądała. O ile wiem pierwszy projekt, przedstawiony rządowi do uchwalenia bardziej konserwował obecne patologie, niż pomagał
w naprawie przemysłu krajowego i na to zwrócili uwagę ministrowie. Morawiecki zaś stwierdził, że są to tylko niezręczności lingwistyczne. On zna się na finansach a nie na gospodarce, więc nawet nie wie co proponuje. Stąd kombinatorzy z lobby przemysłowego robią pod jego kierownictwem co chcą i co im przyniesie korzyści a nie to co może uruchomić gospodarkę. Może jednak Szydło będzie mogła poprowadzić we wtorek posiedzenie rządu- zobaczymy.

uparty

avatar użytkownika Tymczasowy

15. Jednakowoz

Przeszlosc chlopaczyny przeswietla dokladnie. Kontakt, rozmowy telefoniczne itd. Opieke w przyszlosci tez ma zapewniona. Zbyt powazna to sprawa, by miala byc traktowana jak wypadek drogowy.

avatar użytkownika michael

16. Zorganizowana grupa przestępcza z immunitetem

Budka, Sowa i pomoc prawna, to trzy osoby, to już chyba zorganizowana grupa przestępcza i to z immunitetem.

avatar użytkownika eska

17. Uparty

Kiedy oni nie chcą zabić póki co, na razie jest podgrzewanie żaby, jak to świetnie opisał Krzysztof Jaw.
Jak dojdzie do wypadku śmiertelnego, to będzie to tak zrobiony "wypadek", że wszyscy uwierzą bez zastanowienia - na tym to polega

Ludzie, myślcie, to nie boli...ha, ha....

avatar użytkownika Tymczasowy

18. Co wlasciwie

robil tam Budka? do wypadku samochodowego jedzie policja i karetka pogotowia, a nie posel. On nie jest od tego, tak jak strazak nie jest od poslowania.

avatar użytkownika Deżawi

19. 'Piękna i Bestia' - Piotr Wroński (11.02.2017)

'Piękna i Bestia' (11.02.2017) Magdalena Derucka rozmawia z Piotrem Wrońskim (czas: 45 min. 41 sek.):

https://youtube.com/watch?v=N0EwneTXD_A

"Moje posty od IV 2010"                                              

avatar użytkownika UPARTY

20. @eska-Przeglądając akta w IPN

zauważyłem jeden drobiazg. Były to takie karty rozliczające każda podjętą czynność. Ja akurat widziałam to dotyczące podjęcia śledzenia i podsłuchów.
To rozliczenie, czy raczej podsumowanie było skonstruowane bardzo konkretnie. Był określony konkretny cel np. obserwacji obiektowej, następnie był opisany skutek rzeczywisty i ocena przydatności dla interesów "służby" zarówno celu działania jak i rzeczywistego skutku.
Cel musiał być konkretny.
Oczywiście podjęcie takiego zadania jak zorganizowanie zamachu nie zostawia żadnego śladu w dokumentach, bo nie może, ale sposób myślenia jego wykonawców musi byc taki sam, bo inny z powodów medycznych być nie może
Czyli, to działanie musiało mieć jakiś konkretny motyw wynikający z dobrze zdefiniowanego interesu. Czy mógł być to interes emocjonalny, że był to czyn z nienawiści- Otóz nie, dla tego, że w tej służbie nie ma ludzi o tzw. uczuciach wyższych. Ani miłości ani nienawiści, bo uczucia są szkodliwe dla racjonalnego myślenia!
Tak więc kwestią rozstrzygająca jest sprawa motywu, bo jeśli był motyw, ale konkretny, to wtedy należy poszukać sposobu w jaki te chłopak został w ten wypadek "wkręcony". Jak nie ma konkretnego motywu, polegającego na jakimś interesie w czasowej nieobecności Pani Premier, czyli potrzebie sprawowania jej urzędu przez któregoś z wicepremierów, to nie ma podstaw do przypuszczeń, że był to zamach.
Poczekajmy parę dni, to się przekonamy

uparty

avatar użytkownika Maryla

21. @eska

ciekawa jestem, czy prokuratura z urzędu zajmie sie hejtem politycznych totalniaków.

Dr Fedyszak Radziejowska oburzona postawą posłów PO: To, czego dopuścił się poseł Budka to czysta…


"Przyznam, że te krótkie komentarze nasycone negatywnymi emocjami nie robią na mnie takiego wrażenia, jak sugestie posła Budki".

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Deżawi

22. @eska

Piotr Wroński (na Facebooku) podsumowuje, że do zdarzenia nie powinno dojść - winna jest ochrona (w ujęciu 'także', a może nawet 'zwłaszcza': systemowym).

Osobiście nie komentuję tego, może jedynie dodam od siebie, że wygląda mi to na kolejny wypadek niewyjaśniony na lata (chciałbym się mylić). Pozdrawiam.

"Moje posty od IV 2010"                                              

avatar użytkownika Deżawi

23. Zanosi się na głęboką reformę BOR - łącznie z nazwą

'Będą zmiany w BOR' (Nasz Dziennik, 11.02.2017, 19:02):

http://naszdziennik.pl/polska-kraj/176135,beda-zmiany-w-bor.html

"Moje posty od IV 2010"                                              

avatar użytkownika gość z drogi

24. Pan Budka &spółka

przejdą do historii,acz bardzo niechlubnej,ten człowiek nie moze sie pogodzić,ze stracił stanowisko i staje na głowie,by o nim nie zapomniano,żałosne POdrygi...

gość z drogi

avatar użytkownika Deżawi

25. No to jeszcze Mariusz Max Kolonko (12.02.2017)

Mariusz Max Kolonko, 'Mówię jak jest' (12.02.2017, video czas 8:08):

https://youtube.com/watch?v=SmESjkti5q4

"Moje posty od IV 2010"                                              

avatar użytkownika Deżawi

26. Witold Gadowski - krótko (11.02.2017)

Witold Gadowski, 'Komentarz Tygodnia: Coś niedobrego dzieje się z BOR' (GadowskiTV, 11.02.2017, video, pierwsze 4 min. 30 sek.):

https://youtube.com/watch?v=HnChAgFNZwc

"Moje posty od IV 2010"                                              

avatar użytkownika Niepoprawne Radio PL

27. Esko,

Przeczytałem do najnowszej audycji. Zapraszam też do czytania. Opublikujemy w radiu każdy Twój wpis.
Pozdrawiam MarkD

http://niepoprawneradio.pl

avatar użytkownika Maryla

29. Aleksander Ścios

Aleksander Ścios

@SciosBezdekretu

Czas,by zamiast udawać idiotów i po 10 kwietnia nadal wyrażać zdziwienie"falą hejtu i ataku"ze strony Obcych,nazwać ich po imieniu.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

30. popieram słowa A.Sciosa...

zacznijmy nazywać po imieniu,tych którzy szkodzą POlsce,ale i nazwijmy z imienia ich mocodawców

gość z drogi

avatar użytkownika Maryla

31. „była prawidłowo oznakowana i

„była prawidłowo oznakowana i poruszała się z prędkością około 50 km na godzinę”.

Film pochodzi z kamery monitoringu, która znajduje się na skrzyżowaniu ulic Wąskiej i Powstańców Śląskich, a więc ok. 90 metrów przed miejscem, w którym doszło do wypadku. Na filmie widać między innymi, w jakiej odległości od siebie jechały kolejne samochody z rządowej kolumny. Zdaniem reportera TVN24, pierwszy samochód jechał w odległości około 20 od limuzyny wiozącej Beatę Szydło.

Na nagraniu widać, że pojazdy miały włączoną sygnalizację świetlną. Ich prędkość prawdopodobnie nie przekraczała 50 km/h. W opublikowanym po wypadku komunikacie MSWiA informowało, że w chwili wypadku kolumna trzech pojazdów BOR „była prawidłowo oznakowana i poruszała się z prędkością około 50 km na godzinę”.

Dzień wcześniej tvn24.pl opublikował wideo z kamery znajdującej się około 500 metrów od miejsca zdarzenia. Z relacji reportera TVN24, który przeanalizował zapis wynika, że "gołym okiem" widać, że pierwszy samochód z kolumny dzieli od pojazdu wiozącego premier Szydło około 30 metrów. Na nagraniu widać także, jak oświetlone były poszczególne samochody: tzw. koguty na pewno włączone były w pierwszym i ostatnim samochodzie. Ciężko określić, czy sygnalizacji używał również środkowy pojazd, wiozący premier.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

32. czy Młody miał wrzucony kierunkowskaz w lewo ?

Młody był lewoskrętem a lewoskręt,to lewoskręt i jego obowiązkiem jest wyjątkowa ostrożność. Lewoskręt musi przepuścić wszystkich,także jadących po przeciwnym pasie,a więc ?

gość z drogi

avatar użytkownika Deżawi

33. Cejrowski o Błaszczaku (18.02.2017)

'Wojciech Cejrowski o Błaszczaku: Głupio gada, to był błąd służb' (18.02.2017):

https://youtube.com/watch?v=KgCF5pEDNmE

"Moje posty od IV 2010"                                              

avatar użytkownika Maryla

34. Do tej pory przed śledczymi

Do tej pory przed śledczymi zeznania składali oficerowie BOR oraz mieszkańcy Oświęcimia, którzy byli świadkami przejazdu rządowej kolumny. Jak podkreśla RMF FM, kluczowe dla ustalenia faktów wydaje się to, że także część postronnych osób twierdzi, że auta z kolumny jechały używając sygnałów zarówno świetlnych, jak i dźwiękowych.

Z informacji RMF FM wynika także, że do tej pory zabezpieczono nagrania z co najmniej 10 miejsc, gdzie kamery sfilmowały podróż szefowej rządu. Mają one posłużyć nie tylko do zweryfikowania, czy kierujący rządowymi limuzynami używali tzw. kogutów i sygnalizacji dźwiękowej, ale też do określenia, z jaką prędkością jechała kolumna. Ze wstępnych ustaleń wynika, że zgodnie z pierwszymi ocenami, było to 55-60 km na godzinę.

Dziennikarze RMF FM ustalili nieoficjalnie, że ustalenia śledczych nie potwierdzają wersji kierowcy seicento. Sebastian K. utrzymywał bowiem, że widział inne auta zatrzymujące się za nim. Z dostępnych nagrań monitoringu wynika jednak, że taka syt5uacja nie miała miejsca.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

35. W wypadku zginęła Lidia Śmigowska z partii .Nowoczesna

Nie żyje 55-letnia mieszkanka Nowego Sącza, która jako pasażerka, jechała mercedesem CLK 320. Życie straciła w poniedziałek wieczór, kiedy na drodze krajowej nr 75 w miejscowości Dąbrowa w gminie Chełmiec samochód ten zderzył się czołowo z jadącym z przeciwka volkswagenem passatem, prowadzonym przez mieszkańca powiatu nowosądeckiego. Kierowcy obydwu aut zostali ranni i trafili do szpitala.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że mieszkaniec Nowego Sącza kierujący mercedesem jadącym od strony Krakowa, podjął wyprzedzanie dwóch innych aut - relacjonuje oficer dyżurny Miejskiej Komendy Policji w Nowym Sączu. - Mercedes nie zdążył wrócić na swój pas ruchu, kiedy pojawił się volkswagen passat podążający z przeciwka, czyli od Nowego Sącza. Doszło do czołowego zderzenia. Skutki tego zderzenia okazały się tragiczne. Pasażerka mercedesa straciła życie. Strażacy musieli posługiwać sie specjalistycznym sprzętem, by ofiarę wydobyć z wraku auta. Ranny został mieszkaniec Nowego Sącza, który kierował mercedesem. Poważnie ucierpiał również mieszkaniec Łososiny Dolnej, prowadzący volkswagena passata. W wypadku rozbite zostały także dwa inne samochody: ford z Niedomic koło Tarnowa oraz seat ibiza z powiatu nowosądeckiego.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/nowy-sacz/a/tragedia-w-dabrowie...

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

36. Wypadek Szydło. Kierowca


W lipcu ub.r. oświęcimski sąd rejonowy uznał, że Sebastian Kościelnik (zezwolił na podanie nazwiska – PAP), jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku w Oświęcimiu w 2017 r; zarazem umorzył on warunkowo postępowanie na okres jednego roku i uznał, że przepisy złamał także kierowca BOR. Sąd zdecydował, że Kościelnik musi zapłacić po tysiąc zł nawiązki poszkodowanym w wypadku – byłej premier Beacie Szydło oraz funkcjonariuszowi BOR; ma na to dwa miesiące od uprawomocnienia się wyroku. Sąd zwolnił mężczyznę od kosztów procesu.

Z taką decyzją sądu nie zgodziła się ani prokuratura, ani obrona Kościelnika. W środę przed krakowskim sądem okręgowym, przed którym odbyła się rozprawa odwoławcza w tej sprawie, prokurator Rafał Babiński podkreślił, że będzie domagał się uznania winy kierowcy fiata seicento i żądał dla niego roku ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania prac społecznych; chce też, aby Kościelnik pokrył koszty sądowe.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl