Święty Bonifacy, Biskup i Męczennik

avatar użytkownika intix

.

 

            
   
       * * *
       5 czerwca
       Żywot świętego Bonifacego, Biskupa i Męczennika

       (Żył około roku Pańskiego 755)

       Ojczyzną tego pełnego sławy Świętego jest miasto Kirton w Anglii. Pochodził on z książęcego rodu, a na Chrzcie Świętym otrzymał imię Winfryda. Wychowany w klasztorach Exeter i Nutcel pod kierunkiem pobożnego opata Winberta, nabył rzadkiej wiedzy a zarazem prawdziwej pobożności. Najgorętszym jego pragnieniem było zostać Benedyktynem, ale ojciec opierał się jego życzeniom, chciał bowiem widzieć syna na najwyższych urzędach, a nie w celi zakonnika; jednakże ciężka choroba pouczyła go jak znikome są wszelkie zaszczyty doczesne, wskutek czego z radością zgodził się na postanowienie syna.

       Młody Winfryd zyskał wielką sławę jako nauczyciel wymowy, historii powszechnej i Pisma Świętego, a jego wykłady odznaczały się pobożnością i skromnością, nie zarozumiałością, jak to bywało u innych.

       Stosownie do ówczesnego zwyczaju wyświęcono go na kapłana dopiero gdy ukończył 30 lat życia, ale zaraz potem Biskup powierzył mu ważne urzędy, Arcybiskup Bratuald nazwał go "koroną duchowieństwa".

       Pokornemu zakonnikowi sprawiało to przykrość, postanowił więc udać się na misję do Niemiec, aby ludom tamtejszym, żyjącym jeszcze w pogaństwie, głosić Ewangelię Świętą.

       Opat bardzo niechętnie udzielił mu pozwolenia na tę misję. W całej Anglii zapanował smutek, gdy Winfryd opuścił kraj, udając się do Fryzji. Pomiędzy Fryzją a Frankonią toczyła się wówczas zacięta wojna, z której to przyczyny Winfryd musiał powrócić do klasztoru, a gdy wkrótce potem umarł Opat, jego obrano następcą. Godność tę piastował przez dwa lata, po czym udał się do Rzymu, aby od Ojca świętego uzyskać pozwolenie i błogosławieństwo na misję w krajach niemieckich.

       Papież pobłogosławił go i dał mu na drogę kilka piśmiennych poleceń do książąt niemieckich i frankońskich.

       Apostolstwo swe rozpoczął Winfryd od Bawarii i sąsiedniej Turyngii, gdzie przed kilku laty święci apostołowie Rupert, Korbinian i Kilian założyli kilka gmin chrześcijańskich, które jednakowoż dla braku księży znów podupadły i w części powróciły do pogaństwa.

       W kraju tym Winfryd zatrzymał się krótko, albowiem na wieść o pokoju pomiędzy Frankami a Fryzyjczykami i o śmierci króla Ratboda, zaciekłego wroga chrześcijan, pośpieszył do Fryzji, gdzie ziomek jego Willibrord był Biskupem utrechckim. Gdy Biskup Willibrord przekonał się o błogich skutkach działalności Winfryda, nalegał na niego, aby przyjął godność biskupią i został jego następcą, ale Winfryd z skromności uszedł do Hesji, gdzie przy pomocy kilku możnych panów na skale bazaltowej zbudował pierwszy klasztor Amanaburg. W krótkim czasie cały lud tamtejszy przyjął wiarę chrześcijańską i otrzymał Chrzest Święty.

       Kiedy Papież Grzegorz II dowiedział się o błogim działaniu Winfryda, powołał go w roku 723 do Rzymu, mianował Biskupem i nadał mu imię Bonifacego. Bonifacy złożył przed Papieżem przysięgę, iż Wiary katolickiej będzie uczył podług zasad Kościoła, i powrócił potem do Hesji. Serce jego zakrwawiło się, gdyż podczas jego nieobecności pogaństwo znów się rozmnożyło, nie stracił jednak ufności i śmiałym czynem postanowił przekonać pogan o bezsilności ich bogów.

       W pobliżu miasta Geismaru rósł sławny dąb, który poganie hescy czcili jako świętość. Dąb ten postanowił Bonifacy ściąć. Na wieść, że przybył jakiś kapłan, który czci obcego Boga i chce się zmierzyć z ich bogami, kto będzie silniejszy, zebrało się dużo ludu naokoło owego dębu. Bonifacy kazał swoim towarzyszom wziąć siekiery i ściąć ów dąb. Poganie przypatrywali się z wielkim spokojem, byli bowiem pewni, że bogowie piorunami zabiją winowajców, ale gdy dąb runął pod ciosami a Bonifacy przemówił do nich, wykazując im całą słabość tych, których oni czcili jako bogów wszechmocnych, zaraz zmienili przekonania i zostali chrześcijanami.

       Bonifacy, nie mogąc podołać olbrzymiej pracy, zwrócił się o pomoc do dawnych przyjaciół w Anglii. Pośpieszyli na to wezwanie Burkard, Lullus, Wigbert i bracia Willibald i Wunibald, oraz dziewice: Walburga, córka królewska a siostrzenica Bonifacego, Lioba, Tekla, Churehilda, Beratgita i Chunitruda; wszystkie te niewiasty czczone są w chrześcijaństwie jako przełożone klasztorów, a mężczyźni jako święci Biskupi. Z ich pomocą pobudował Bonifacy dużo kościołów i klasztorów, dzięki czemu chrześcijaństwo coraz bardziej w Niemczech się rozwijało.

       W roku 732 Papież Grzegorz III mianował Bonifacego Arcybiskupem i Prymasem całych Niemiec, udzielając mu przy tym władzy urządzania nowych biskupstw. Nie podobna tu opisać, jakich Bonifacy dokładał starań dla utrwalenia Kościoła Świętego na ziemi niemieckiej.

       Z delikatnością matki umiał zapalać umysły dla piękności i wzniosłości nabożeństwa chrześcijańskiego, a przy tym łagodził i uszlachetniał dzikie obyczaje. W tym celu odbył w roku 738 wielką pielgrzymkę do Rzymu na czele licznych wiernych, aby ich pobudzić do pobożności i naśladowania tego, co ujrzą w wiecznym mieście. Przy tej sposobności nadał mu Ojciec święty godność legata apostolskiego na całe Niemcy.

       Gdy wracał z tej pielgrzymki, uprosił go książę bawarski Odilo, aby w jego kraju uporządkował sprawy kościelne. Bonifacy urządził cztery biskupstwa: w Salzburgu, Freisingu, Ratysbonie oraz Pasawie i zwołał synod, aby wykorzenić zabobony i usunąć wpływy kacerzy Wojciecha i Klemensa, którzy siali niezgodę pomiędzy wiernymi. Potem ustanowił diecezję w Würzburgu, Fritzlarze i Eichstedt we Frankonii, a stamtąd udał się na misję do Saksonii i założył klasztor w Fuldzie, który przez kilkaset lat był największą i najsławniejszą twierdzą Kościoła w Niemczech. Wkrótce potem na życzenie Papieża Zachariasza objął nowo utworzone arcybiskupstwa w Moguncji i mimo podeszłego wieku rozwinął bardzo szeroką działalność pasterską. Zwiedził wtedy powtórnie gminy chrześcijańskie we Frankonii, Hesji i Bawarii, zwołał kilka synodów, na których uchwalono najpotrzebniejsze ustawy tyczące się karności kościelnej, obyczajów wiernego ludu i jego stosunków z pozostałymi jeszcze poganami, zaprowadził regularne zebrania i narady duchownych i Biskupów, a wśród tylu prac pisał dzieła kościelne; z tych jednak mało przechowało się do naszych czasów.

       Tym czasem umarł Biskup fryzyjski św. Willibrord, wskutek czego chrześcijaństwo we Fryzji zaczęło się chylić ku upadkowi. Sędziwy Bonifacy postanowił ostatnie dni życia poświęcić zbawieniu tego ludu. Za pozwoleniem Papieża mianował Lullusa swym następcą w Moguncji, a wybierając się w drogę zabrał z sobą całun, jakby w przeczuciu bliskiego zgonu. Przed opuszczeniem Moguncji rozporządził, aby ciało jego pochowano w Fuldzie, nie jak Biskupa, lecz jak zwykłego zakonnika.

       Kiedy Bonifacy w dzień Zielonych Świątek, 5 czerwca roku 755 w mieście Dokum udzielał pod gołym niebem licznie zgromadzonym wiernym Sakramentu Bierzmowania, wpadła horda chciwych łupieży pogan i zabiła bierzmującego Biskupa razem z pięćdziesięciu dwoma chrześcijanami.

 

      
                       Święty Bonifacy

       Grobowiec z ciałem świętego Bonifacego i drogocenna księga Ewangelii Świętej, zbroczona jego krwią i przebita mieczem mordercy, znajdują się w mieście Fuldzie.

       Nauka moralna

       Wielkiego tego Świętego niczym lepiej uczcić nie zdołamy, jak tym, że żyć będziemy zawsze pełni wiary w te same nauki i zasady, jakie on wyznawał.

       Ludwik I król bawarski uczcił pamięć tego Świętego postawieniem w Monachium kościoła i klasztoru. Kościół, ozdobiony w drogocenne malowidła przedstawiające życie i czyny świętego Bonifacego, jest jednym z piękniejszych w Niemczech. Klasztor obsadził król Benedyktynami, w których żyje duch Świętego, wydając błogie owoce.

       W roku 1849 założono wielkie Stowarzyszenie pod opieką świętego Bonifacego, mające na celu wspieranie wszelkich dążeń Kościoła katolickiego wobec protestantów. Stowarzyszenie to obejmuje obecnie kilkadziesiąt biskupstw, z których corocznie płyną liczne ofiary na popieranie jego zadań.

       Modlitwa

       Boże, któryś świętego Bonifacego, Biskupa i Męczennika, Apostołem ludów niemieckich postanowił, racz litościwie owe ludy przez niego nawrócone za jego pośrednictwem i zasługami w jedności wiary zachować, a oderwanych od Kościoła racz co prędzej przywrócić na jego łono. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen.

 

św. Bonifacy, biskup i Męczennik
urodzony dla świata 672 roku,
urodzony dla Nieba 5.06.755 roku,
wspomnienie 5 czerwc

Za: Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku - Katowice/Mikołów 1937r.

       * * *


       Dnia 5. czerwca
       Święty Bonifacy, arcybiskup Moguncyi, męczennik.
(680 - 755.)

 

      

 

       W Anglii, dokąd chrześcijaństwo dotarło na przełomie 6. i 7. wieka, urodziła się około r. 680 w Kirton chłopczyna, która miała kiedyś zostać apostołem wiary Chrystusowej w Niemczech. Na chrzcie św. otrzymała dziecina imię Winfryda; później imię to zamienił podobno papież Grzegorz II. na imię Bonifacego (= dobroczyńca) w uznaniu zasług około nawrócenia Niemiec położonych.
  
       Już w 5. roku życia swego objawiał mały Winfryd niewytłomaczony pociąg do życia w klasztorze. Ojciec zgodził się na zaspokojenie tego pragnienia, przerażony nagłą i niebezpieczną chorobą ukochanego dziecka. Wróciwszy więc do zdrowia, wstąpił Winfryd do klasztoru w Ekseter pod rządami opata Wolfharda, a po 13 latach przeniósł się do klasztoru Nutcell, pod rządy opata Winberta. Przygotowany głęboką cnotą i wybitną nauką otrzymał Winfryd w 30. roku życia święcenia kapłańskie.
  
       Odtąd nowem zaczął żyć pragnieniem, bo żądzą pracy misyonarskiej. Pierwsza próba podjęta r. 716 z pozwoleniem opata we Fryzyi niezbyt szczęśliwie wypadła dla wojen, jakie prowadził Karol Młot frankoński z Radbodem fryzyjskim. Dotarłszy do Utrecht, wrócił Winfryd do klasztoru, gdzie po śmierci Winberta został przeciw swej woli obrany opatem. Ponieważ nie porzucił swej myśli misyjnej działalności, przeto złożył godność opata z zezwoleniem biskupa Daniela z Winchester, a sam udał się r. 718 do Rzymu, aby od Grzegorza II. uzyskać pełnomocnictwa do pracy pomiędzy poganami. Papież poznawszy Winfryda bliżej, na polecenie biskupa Daniela udzielił mu swego błogosławieństwa i pełnomocnictwa mianowicie na Niemcy. Zaopatrzony w relikwie świętych, jakie mu Grzegórz II. wręczył, ruszył na północ i rozpoczął działalność w Bawaryi i Turyngii, gdzie chrześcijaństwo upadało pod wpływem pogaństwa. Sześciomiesięczną pracą przywrócił Winfryd wiarę Jezusa w Turyngii do należytej godności i powagi.
  
       Na wiadomość o śmierci Radboda fryzyjskiego i o podbiciu Fryzyi przez Karola Młota udał się gorliwy apostoł do Utrecht, aby z Wilibrordem, pierwszym biskupem tego miasta, obfitą w owoce rozpocząć trzyletnią działalność. Obawiając się, aby go nie wybrano następcą Wilibrorda, przeniósł się do Hesyi, powołując się na zlecenie papieskie, które mu pracę wyznaczyło pomiędzy poganami. Praca tutaj była tak ogromna, że dla utrwalenia chrześcijaństwa przez zakładanie klasztorów zażądał pomocników z Anglii, kapłanów i dziewic Bogu oddanych; wtenczas to założył Bonifacy roku 722 słynny swego czasu klasztor Ameneburg, który pod koniec 11. wieku przestał istnieć.
  
       Przesłane listownie do Rzymu sprawozdanie o postępach pracy misyjnej, a potwierdzone przez współmisyonarzy Winfryda, nakłoniły papieża do rozkazu, aby osobiście przedstawił położenie w krajach nawróconych. Udał się więc Winfryd r. 723 do Rzymu, gdzie w uznaniu zasług około Kościoła otrzymał sakrę biskupią jako biskup Niemiec bez ściśle oznaczonej stolicy. Wtenczas to imię Winfryda zamienił podobno papież na imię Bonifacego; zdaje się jednak, że zamiana ta już rychlej musiała nastąpić; może nawet imię Bonifacego było imieniem zakonnem Winfryda.
  
       Zaopatrzony w listy papieskie oraz w dobór rozmaitych praw, któremi miał się kierować, wrócił Bonifacy do Hesyi, gdzie położył kres pogaństwu przez ścięcie dębu, poświęconego pogańskiemu bożkowi piorunów. Tutaj na miejscu ofiar pogańskich w Geisrmar pod Fritzlar postawił kaplicę pod wezwaniem świętego Piotra i Pawia. Klasztor w Ohrdruf wtenczas założony, upadł w początkach 10. wieku. Z Hesyi przeniósł Bonifacy się znowu do Turyngii; zbudował też kościół w Ameneburg na cześć świętego Michała, który w objawieniu zachęcał go do wytrwałości dalszej, z kościołami połączone były klasztory.
  
       Kiedy roku 732 wstąpił na stolicę Piotrową Grzegorz III., przesłał Bonifacy do Rzymu nowe sprawozdanie z pracy swej dotychczasowej, a w uznaniu odebrał paliusz jako odznakę arcybiskupiej godności oraz prawo zakładania nowych biskupstw. Około roku 736 przebywał niestrudzony misyonarz przez dłuższy czas w Bawaryi, aby chrześcijaństwo do nowego doprowadzić rozkwitu, skoro w wojnach o tron książęcy bardzo było podupadło. Zasługą Bonifacego jest rozgraniczenie biskupustw w Solnogrodzie, Freising, Ratyzbonie i Passau oraz obsadzenie stolic biskupami, pełnymi cnoty i karności.
  
       Dokonał wszakże tej pracy dopiero po swej podróży do Rzymu r. 738, kiedy papież mianował go apostolskim legatem na całe Niemcy. Nadto założył dla Turyngii biskupstwo w Erfurt, dla Hesyi w Buraburg, przeniesione później do Paderbornu, dla Franków w Wurzburgu, a dla palatynatu bawarskiego w Eichstadt.
  
       Ustaliwszy więc w ten sposób hierarchię kościelną, całą siłą dążył do zaprowadzenia karności pomiędzy duchowieństwem. Poparty przez następców Karola Młota t. j. przez Karlmana i Pipina Małego, odprawiał w tym celu synody r. 742 w nieznanym miejscu, 743 w Liftinae w Hennegau, 744 w Soissons, gdzie potępił dwóch odpadłych biskupów, z których Adalbert głosił zabobony i uważał siebie za cudotwórcę, drugi Klemens przeczył powagom kościelnym a żył w wielożeństwie. Na ten sam rok przypada założenie słynnego klasztoru w Fulda, który dla środkowych Niemiec miał mieć to samo znaczenie, jakie klasztor w St. Gallen posiadał dla południonych, klasztor w Korwey dla północnych Niemiec.
  
       Nadając uczniom swoim biskupstwa, Willibaldowi biskupstwo w Eichstadt, Burchardowi w Wurzburgu, osadzając innych w klasztorach męskich jak n. p. Sturmiego we Fuldzie, wyposażonej przez Karlmana, niewiasty zaś i dziewice w żeńskich klasztorach jak n. p. Liobę, Teklę, Walburgę, Kunihildę, Kunitrudę, Brahgitę, Bonifacy sam nie miał dotąd stałej stolicy biskupiej. Śmierć biskupa kolońskiego Raginfryda w r. 744 dała pochop do zamiaru, aby Bonifacemu oddać stolicę w Kolonii i zrobić z niej metropolią całych Niemiec. Zawiść wszakże możnych panów, a także zazdrość niejednych biskupów nie pozwoliła na wykonanie tej myśli. Natomiast Bonifacy, lubo niechętnie objął stolicę w Moguncyi jako arcybiskupstwo, ponieważ biskup tamtejszy Gewilieb dla zabójstwa został złożony z swej godności. Papież ówczesny Zacharyasz potwierdził wyniesienie Moguncyi do metropolii r. 751, mianował Bonifacego prymasem Niemiec oraz oddał pod jego władzę cały szereg dawniejszych już biskupstw; prowincya metropolitalna Bonifacego liczyła 13 sufraganatów.
  
       Nie wiemy dobrze, jaki wpływ wywierał nowy metropolita moguncki na zmianę stosunków politycznych i dynastycznych w krajach frankońskich. Kiedy bowiem Karlman jako następca Karola Młota usunął się w zacisze klasztorne, brat jego Pipin Mały r. 752 został wybrany królem na miejsce Childeryka III., którego zamknięto w klasztorze. Tron więc Merowingów objęła dynastya Karolingów, po której r. 987 nastąpiła dynastya Kapetyngów. Ponieważ papież Zacharyasz nie potępiał wprost dokonanego przewrotu, nic nie stało na przeszkodzie, aby Bonifacy nowego króla ukoronował w Soissons; ale pewnych o tem nie posiadamy wiadomości. Wogóle Bonifacy w całej sprawie czynnego z pewnością nie brał udziału.

       Gdy po śmierci Zacharyasza r. 752 nastąpił po kilkudniowem panowaniu Stefana II. papież Stefan III., Bonifacy na nowo otrzymał potwierdzenie wszystkich swych praw; korzystając z nich, odparł uroszczenia biskupa kolońskiego do biskupstwa w Utrecht. Spełniwszy swoje zadanie w Niemczech, wrócił do swych dawnych marzeń o pracy misyjnej w Fryzyi. Jak nie zapominał o Anglii i w ciągłym z nią stał duchowym związku przez listy, pisma, posłańców i poselstwa, tak i Fryzyę zbyt serdecznie ukochał, aby ją miał pogrążoną pozostawić w pogaństwie. Z wiedzą więc papieża oddaje stolicę w Moguncyi Lullusowi, przelewa nań wszystkie swe prawa, a sam udaje się do Fryzyi jako 74 letni starzec.

 

      

 

       Szedł po śmierć męczeńską, która miała uwieńczyć jego prace życia całego. Pod Dockum nad rzekę Burda zabili go 5. czerwca 755 pogańscy Fryzyjczycy oraz 52 chrześcijan wtenczas właśnie, kiedy gotował się do udzielania bierzmowania św.; ciało jego przeniesiono do Utrecht, potem do Moguncyi, wkońcu złożono je we Fulda, gdzie później utworzono biskupstwo.

       Nauka

       Dla Jezusa poświęcił św. Bonifacy całe swe życie pracy misyjnej, bo całą duszą pragnął się przyczynić do coraz większej chwały królestwa Bożego na ziemi. Całe twe życie jest podobną pracą w ciaśniejszych rozmiarach, bo masz cnotą i przykładem życia podnosić chwałę Kościoła, do którego dzieci się zaliczasz. Poświęcać się dla Jezusa, iść za Nim do ostatniego tchu życia, oto przykład, jaki niedościgniony prawie ci daje św. Bonifacy.
  
       Nie jestem chrześcijaninem, mówi św. Bernard, jeśli idę za Chrystusem i nie chcę Go naśladować. Kto nie bierze krzyża swego, napomina Zbawiciel, i nie naśladuje mnie, nie jest mnie godzien (Mat. 10, 38). Krzyżem dla człowieka są rozmaite nieszczęścia, choroby, trudności, krzyżem są i własne namiętności. Kto siebie nie przezwycięży w pokorze, posłuszeństwie, w czystości, w wstrzemięźliwości, kto nie pracuje nad sobą, aby zdobyć sobie cnotę - ten nie naśladuje Jezusa.
  
       W szczególe uczy św. Bonifacy: Nie daj się porwać przykładem tych, co kroczą na drodze potępienia. Pamiętaj, jak niegodnie postępujesz, jeśli żądzą swą zamieniasz obraz Boży w sobie na obraz szatana, jeśli przez nieczystość przedewszystkiem zostajesz niewolnikiem złego ducha, kiedy przez łaskę Bóg ciebie powołuje na sługę i przyjaciela Swego, na brata Jezusa, na spadkobiercę, dziedzica wiecznej chwały.
  
       Jeśli zgrzeszyłeś, staraj się pokutą naprawić złe, jakie popełniłeś. Skoro tajimy grzechy swe, powiada św. Bonifacy, Bóg wyjawi je przeciw woli naszej na sądzie ostatecznym. Lepiej przecież wyspowiadać się z grzechów swych i przekazać je wiecznemu zapomnieniu niż zawstydzić się niemi kiedyś w obliczu całej ludzkości. Kiedyś grzesznikowi złość występków jasno stanie przed oczyma; pozna próżność pychy, zdradliwość bogactwa, podłość nieczystości, ale wtenczas będzie za późno. Zawczasu więc bój się Boga i chowaj przykazania Jego.


"ŻYWOTY ŚWIĘTYCH PAŃSKICH" - Poznań, dnia 10 lutego 1908.
Na podstawie kalendarza kościelnego z uwzględnieniem dzieła ks. Piotra Skargi T.J.
oraz innych opracowań i źródeł na wszystkie dni całego roku ułożył
Ks. Władysław Hozakowski

       * * *
      
      
       Ilustracja z rękopisu średniowiecznego (XI w.) przedstawiająca św. Bonifacego w roli chrzciciela jak i jego męczeństwo

(...)  Św. Bonifacy jest patronem Niemiec (przyp.: uznany też jako Patron Holandii i Anglii), diecezji w Fuldzie, Erfurcie, Moguncji oraz diecezji łomżyńskiej i archidiecezji warmińskiej, a także kasjerów, krawców, księgarzy i piwowarów.

       W ikonografii św. Bonifacy jest przedstawiany w biskupim stroju - w ornacie, paliuszu, mitrze lub jako benedyktyński mnich. Jego atrybutami są: kruk, lis, krzyż z podwójnym ramieniem - symbolizujący legata papieskiego, księga Ewangelii przebita mieczem (taką bowiem znaleziono przy nim po męczeńskiej śmierci).

 

 

.

1 komentarz

avatar użytkownika intix

1. Św. Bonifacy, apostoł Niemiec. – Pepin Mały

HISTORIA POWSZECHNA

Św. Bonifacy, apostoł Niemiec. – Pepin Mały

F. J. HOLZWARTH


       Treść: Podróże Bonifacego do Rzymu 718 i 723 r.; prace apostolskie Bonifacego; Pepin i Karloman; Fulda; wyniesienie Moguncji na metropolię Niemiec 748.

       Za Karola Martela rozpoczęło się nawracanie Germanów pra­wego brzegu Renu na Chrystianizm, za Pepina powstał związek metropolitalny wszystkich kościołów w Germanii, na którym wy­rosło późniejsze cesarstwo Niemieckie.

       Lud niemiecki dojrzał do przyjęcia Chrystianizmu lecz nie chciał być nawracanym przez misjonarzy z ludu Franków, w których upatrywał on wysłańców wrogiej sobie potęgi. Lecz zrządzeniem Bożym wtedy właśnie obudził się w szczepie anglosaksoń­skim zadziwiający zapał do szerzenia Ewangelii. Niedawno na­wróceni Anglosaksonowie porzucają kraj ojczysty, aby pogańskim pobratymcom swoim ponieść światło nowej nauki. Między nimi jedną z najwybitniejszych postaci jest Bonifacy, apostoł Niemiec (1).

       Winfryd, gdyż takie było pierwotne imię Bonifacego, urodził się 680 w Kirtonie w Wessexie. Przejezdni zakonnicy, których oj­ciec Winfryda do domu swego zapraszał, obudzili w chłopcu go­rące pragnienie poświęcenia się służbie Bożej. Siedmioletniego Winfryda posłano najpierw do klasztoru Adescancastre (Exeter), gdzie otrzymał on początkowe wykształcenie a potem do klaszto­ru Rhutscelle, gdzie oddał się wyższym studiom naukowym pod opatem Wynbertem. W 30 roku został wyświęcony na kapłana i zasłynął ze swojej wiedzy i z talentu nauczania; zakonnicy czterech opactw zbiegali się na jego wykłady. Świetna przyszłość otwierała się przed nim w ojczystym kraju, lecz zamarła już w Winfrydzie wszelka żądza chwały ziemskiej i jedyną jego myślą było szerzenie chwały Chrystusowej. Ulegając gorącym prośbom Win­fryda, opat pozwolił mu udać się jako misjonarzowi do Germanii, i przyszły apostoł Niemiec popłynął do Fryzlandii, aby Wilbrordowi pomagać w nawracaniu tamtejszej ludności. Lecz okoliczności były niepomyślne; właśnie wtedy powstał przeciwko Karolowi Martelowi Radbod, król Fryzów, wypędził misjonarzy i przywrócił poganizm. Dopiero kiedy potęga Radboda została ostatecznie roz­bitą przez Karola Martela, Wilbrord jako biskup utrechcki skutecznie zaczął pracować nad nawracaniem Fryzów. Winfryd powrócił do Anglii do swego klasztoru, gdzie go wtedy chciano nawet obrać na opata. Nie przyjął wszakże tego zaszczytu i opatrzony w listy rekomendacyjne swego biskupa udał się 718 r. do Rzymu. Tu łaskawie go powitał papież Grzegorz II i "codziennie miewał z nim rozmowy aż do czasu jego wyjazdu". Latem 719 spotykamy Winfryda w Turyngii; naucza on tu starszych ludu; przed nim byli już w Turyngii misjonarze, Winfryd spotyka żonatych księży, którzy błędne nauki głosili. Król Fryzów Radbod umarł, Winfryd śpieszy do Fryzlandii i przez trzy lata pomaga Wilbrordowi w nawracaniu Fryzów. Stary Wilbrord, widząc gorliwość apostolską Winfryda, chce go wyznaczyć na swego następcę na stolicy arcybiskupiej lecz Winfryd powiada mu: "papież wysłał mię po to, abym Germanom głosił Ewangelię", 723 wra­ca do Turyngii i zakłada klasztor Amönaburg. Wkrótce powstało tu 30 kościołów, posiew słowa Bożego szybko się przyjmował lecz i trudności były przy tym wielkie, ciągłe wojny wyniszczyły ludność, fałszywi nauczyciele krążyli po kraju. Wiadomość o postę­pach Chrystianizmu w Germanii poniósł do Rzymu uczeń Win­fryda Binna.

       Uradowany papież Grzegorz II powołał go do siebie, przy­jął go w kościele św. Piotra, mianował 723 r. episcopus regionarius, gdyż stolica jego i granice jego podbojów duchowych nie były je­szcze wiadome, i imię Winfryda zamienił na imię Bonifacego (Bonifacius). Bonifacy udał się z Rzymu najpierw do Karola Martela, który go zaopatrzył w list obronny. W listach do Daniela z Winchesteru skarży się święty ten mąż na dwór Karola Martela, na niesumiennych księży, na zepsutych dworzan i w posę­pnych barwach kreśli ówczesny stan Kościoła w państwie Fran­ków. Bonifacy poszedł potem znowu do Hesji i Turyngii; pod Geismarem obalił dąb, poświęcony Torowi, i dla pomocy w aposto­łowaniu powołał pracowników z Anglii, skąd przybyli Lullus, bra­cia Willibald i Wunnibald, Witta i inni, z nimi potem połączyli się frank Grzegorz i Sturm z Noryku. Przybyły także pobożne nie­wiasty, matka Lullusa Chunihilda i jej córka Berathgita, siostra Willibalda Waltpurga, Tekla, Chunitrada, tudzież Lioba "piękności anielskiej, wymowy porywającej, biegła w Piśmie św. i tak łagodna, że nigdy słońce nad jej gniewem nie zaszło", potem przełożona klasztoru żeńskiego w Bischofsheim i nauczycielka niewiast niemieckich. Odtąd jeszcze pomyślniej rozwijał się posiew Boży. Lullus, mąż czynu, zasiadł po Bonifacym na stolicy mogunckiej, Sturma, odznaczającego się skłonnością do kontemplacji, Bonifacy wyznaczył na przełożonego klasztoru w Fuldzie. Frank Grzegorz miał dopiero 15 lat życia, kiedy spotkał Bonifacego w pobliżu Trewiru i już odtąd był nieodstępnym jego towarzyszem; później został on arcybiskupem utrechckim.

       Grzegorz II umarł 731 roku, Bonifacy posłał jego następcy Grzegorzowi III relację o swoich pracach dotychczasowych i otrzy­mał wraz z odpowiedzią pełną uznania dla swoich zasług, paliusz i upoważnienie do konsekrowania takiej liczby biskupów, jaką bę­dzie uważał za potrzebną. W 733 r. widzimy Bonifacego w Bawarii zajętego zwalczaniem odszczepieńców i organizacją tamtej­szego Kościoła, który podzielony został na 4 diecezje: Salzburską, Freisingeńską, Regensburską i Pasawską. W 738 r. po raz trzeci udał się Bonifacy do Rzymu w towarzystwie wielu swoich uczniów i przyjaciół, aby ci przypatrzyli się chrześcijańskiemu ży­ciu i aby poznali urządzenia klasztoru Monte Cassino i innych kla­sztorów włoskich. W 740 – 741 założył Bonifacy cztery biskupstwa turyngskie, w Würzburgu, Buraburgu, Erfurcie i w Eichstädt.

       Tym sposobem jedna organizacja kościelna objęła plemiona germańskie, nawrócone na Chrystianizm. Na tym dopiero gruncie mogła powstać jedność polityczna. Wpływ biskupa Bonifacego wkrótce dalej jeszcze sięgnął. Wiemy już, jak Karol Martel po­dzielił państwo Franków między synów swoich (zob. wyżej str. 437). Karloman, pragnąc poprawy stosunków kościelnych w ziemiach, które pod jego berło się dostały, zasięgnął rady Bonifacego, ten odwołał się do Stolicy Apostolskiej. Z zezwolenia papieża Zachariasza zebrał się pierwszy synod niemiecki 742 (prawdopodobnie we Frankfurcie nad Menem). Uchwały tego synodu, odnoszące się do dyscypliny kościelnej, zostały na nowo zatwierdzone 743 na sy­nodzie w Liftinä (Liptinä, w belgijskiej prowincji Hennegau, między rzekami Haine i Treuike, w pobliżu miasta Binche); nadto zredagowano tu formułę wyprzysięgania się obyczajów i praktyk pogańskich, którą nowonawróceni przed otrzymaniem Chrztu odmawiać musieli.

       W 743 roku Odylon, książę bawarski, i Teobald, książę alamański, podnieśli rokosz. Obaj bracia, Pepin i Karloman, aby nie rozpraszać państwa, trzymali młodszego brata Gryfona w zamknięciu a siostrę Hiltrudę osadzili w klasztorze. Hiltruda wszakże uciekła i wyszła za mąż za Odylona. Obaj bracia działali wspólnie; wojsko Franków przeszło za Lech i pobiło na głowę przeciwników, choć ich popierali Saksonowie i Słowianie. Do legata papieskiego Sergiusza powiedział wtedy Pepin: "z wyroku Bożego, za wstawiennictwem Piotra św. Bawaria należy do państwa Franków". Bonifacy popierał Pepina.

       Odylon uciekł nad brzegi Innu a Teobald do Szwajcarii. Pepin musiał wtedy wyruszyć przeciwko Akwitańczykom a Karloman przeciwko Saksonom. Walka dalej trwała od 744 do 746, w końcu Odylon pod ciężkimi warunkami odzyskał swoje księstwo a książę Alamannów i wszyscy ci, którzy razem z nim przysięgę złamali, zostali wymordowani pod Cannstadt'em. Lecz rzeź ta wywarła bardzo bolesne wrażenie na Karlomana; złożywszy władzę w ręce brata swego, udał się on jesienią 747 do Rzymu i prosił papieża o przyjęcie go do klasztoru. Zachariasz sam go postrzygł na zakonnika, i Karloman najpierw wybudował sobie klasztor na górze Soracte a potem przeniósł się na Monte Cassino. Odtąd pod berłem Pepina zjednoczyło się całe państwo Franków.

       I od Pepina wielkiej czci doznawał Bonifacy. Przewodni­czył on na synodzie w Soissons 744, gdzie zajmowano się podnie­sieniem karności kościelnej w Gallii. Na tym synodzie uchwalono także, iż wszystkie klasztory mają się trzymać reguły św. Benedy­kta i zaprowadzono liczenie od lat Chrystusa, gdyż dotąd liczono lata podług panowania Merowingów.

       Tegoż roku, 744, założony został klasztor Fulda, o powsta­niu którego tak pisał Bonifacy do papieża Zachariasza: "Pośród rozległej puszczy, w pobliżu plemion, mojemu nauczaniu powierzo­nych, założyłem klasztor i zaludniłem go zakonnikami, żyjącymi pracą rąk własnych w największej powściągliwości, według regu­ły świętego ojca Benedykta. Miejscowość tę uczciwie nabyłem i poświęciłem ją Zbawicielowi, tu też pragnąłbym złożyć kości moje". Papież wyjął klasztor Fuldajski spod jurysdykcji biskupiej i po­stawił go w bezpośredniej zależności od Stolicy Apostolskiej. Wkró­tce Fulda zaczęła wysyłać kolonie do Turyngii, Bawarii, nad oba brzegi Renu i Menu; Bonifacy sprowadzał książki z Anglii. Fulda stała się ogniskiem kultury niemieckiej i współzawodniczką St. Gallen'u; tam napływali mnisi anglosaksońscy a tu irlandzcy. W obu tych klasztorach pilnie się zajmowano literaturą grecką, studiowano wstęp Porfiriusza do kategoryj Arystotelesa i już dysputowano o tym, czy ogólne pojęcia są tylko abstrakcją czy też rzeczywistością; w obu tych klasztorach oprócz nauk zajmowano się sztukami pięknymi i rzemiosłami. W St. Gallen zakwitły szczególniej śpiew i muzyka, mnich Totilo zachwycał wszystkich swoją grą na arfie i śpiewem, uczonego Notkera stawiano jako poetę na równi z Horacjuszem.

       Lecz Bonifacy nie posiadał jeszcze stałej siedziby. W 745 biskup moguncki, jeden z owych dzikich żołdaków, których Karol Martel opłacał biskupstwami i opactwami, został na synodzie złożony z urzędu; jego miejsce zajął teraz Bonifacy; 748 r. papież wyniósł Moguncję na metropolię Niemiec, pod której zwierzchni­ctwem, oprócz biskupstw założonych przez Bonifacego, miały tak­że pozostawać biskupstwa: tungerńskie, kolońskie, wormskie, speierskie i utrechckie.

       Odtąd ogromnej powagi używał Bonifacy na całym Zachodzie. Odwodził on ambitnego Liutpranda od trapienia Rzymu, upominał króla anglosaksońskiego Etelbalda za jego życie niemoralne, wiele się przyłożył do podźwignięcia Kościoła w państwie Fran­ków. Zadanie swoje spełnił więc Bonifacy. Mając 65 lat wieku przekazał on arcybiskupstwo mogunckie uczniowi swemu Lullusowi a sam udał się do Fryzji, aby ostatnie lata życia poświęcić nawra­caniu pogan, i tu w pobliżu Dokum 5 czerwca 755 r. został za­mordowany.

       "Zwłoki Bonifacego, powiada historyk niemiecki H. Leo (Vorlesungen über d. Gesch. d. deutschen Volkes), sprowadzili zakonnicy fuldajscy do Fuldy, gdzie spoczywają one dotąd, zwłoki męża świętego, który jedną miał miłość tylko, miłość do Chrystusa, któ­rego jedynym celem było szerzenie królestwa Chrystusowego.... Do ostatniej chwili życia pozostał Bonifacy wiernym swojemu po­słannictwu i Bóg pracy jego pobłogosławił. Arcybiskupstwo mogunckie stało się niejako rozsadnikiem państwa niemieckiego; pry­masowie mogunccy byli przednimi doradcami królów niemieckich; klasztor Fuldajski przyświecał nauką ludowi niemieckiemu; słowem cały późniejszy rozwój Niemiec opiera się na podstawie, założonej przez Bonifacego".

       Po wstąpieniu Karlomana do klasztoru, Pepin sam panował a chcąc zjednać sobie Gryfona, obdarzył go hrabstwami i majętnościami (748). Lecz Gryfo, korzystając z wolności, pobiegł do Saksonów i podburzył ich do wojny. Pepin wyruszył przeciwko Saksonom i zmusił ich do opłacania daniny. Potem uciekł Gryfo do Bawarów, przy pomocy Lantfryda alamańskiego zrzucił z tronu Tassylona, następcę Odylona, i kazał się księciem bawarskim obwołać. Szybko nadszedł Pepin (749); Bawarowie prosili o pokój, Tassylon odzyskał dostojeństwo książęce. Pepin okazał się wprawdzie pojednawczym względem brata, zwrócił mu księstwo Mans a jego wasalom ich lenności, Gryfo wszakże, pełen nienawiści ku Pepinowi, uciekł do Akwitanii, a nie mogąc skłonić księcia akwitańskiego Waifara do rokoszu, pobiegł do Longobardów, lecz na granicy został zamordowany 751 r.

       Teraz nadchodzi chwila, kiedy Pepin wkłada na skronie swoje koronę królewską, kiedy Papiestwo zrywa zupełnie z cesarstwem Bizantyjskim a łączy się z Frankami. Zachód oddziela się teraz od Wschodu i ogniskiem jedności moralnej, którą poprzednio upatrywały ludy w Państwie Rzymskim, będzie odtąd Kościół katolicki.


HISTORIA POWSZECHNA PRZEZ F. J. HOLZWARTHA. PRZEKŁAD POLSKI, LICZNYMI UZUPEŁNIENIAMI ROZSZERZONY. TOM III. WIEKI ŚREDNIE. CZĘŚĆ PIERWSZA: IMPERIUM RZYMSKIE. KOŚCIÓŁ I GERMANOWIE. ISLAM. CZASY KAROLA WIELKIEGO I JEGO NASTĘPCÓW. SŁOWIANIE. Nakładem Przeglądu Katolickiego. Warszawa 1880, ss. 438-444.
(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono).

Przypisy:
(1) Niepodobna oznaczyć czasu, kiedy Chrystianizm zaczął się szerzyć w ziemiach niemieckich, wiadomo wszakże, iż wiele kościołów nad Renem wyprowadza swój początek z czasów apostolskich; Ireneusz zalicza Germanię do krajów, w których Chrystus był wyznawanym; historyk kościelny Sozomen powiada, że liczne gminy chrześcijańskie znajdowały się nad Renem za czasów Konstantyna Wielkiego; czasy Dioklecjana widziały męczenników legionu tebaidzkiego. Legiony rzymskie wcześnie poniosły Ewangelię nad Ren i Dunaj. W r. 314 biskupem trewirskim był św. Agritius a kolońskim Maternus. Chrystianizm w krajach naddunajskich sięga także pierwszych wieków; do ofiar prześladowania Dioklecjańskiego należeli św. Florian z Lorchu i św. Kwiryn, biskup Syscji (Siscia w Pannonii). Grzegorz z Nyssy i Hieronim powiadają, że św. Paweł głosił w Illirii słowo Boże. W Recji jeszcze za czasów rzymskich powstały kościoły, jak w Bregencji i Arbonie. Niezaprzeczonym jest więc faktem, że w IV wieku w pogranicznych ziemiach niemieckich istniały kwitnące gminy chrześcijańskie, lecz o licznych nawracaniach w głębi Germanii nie posiadamy żadnych wiadomości. Na misjonarzy chrześcijańskich patrzeli Germanie jako na rzymian i swoich wrogów śmiertelnych; nawrócenie się na Chrystianizm poczytywano za zdradę własnego ludu. Lecz kiedy wskutek długiego stykania się Germanów z kulturą rzymską zaczęła między nimi znikać nienawiść do Rzymu, pośród przewrotów i klęsk, wywołanych wędrówką ludów, dopiero wówczas pojawiają się pierwsze błyski Chrystianizmu w głębi Germanii. Nad brzegami Dunaju szczepili tu słowo Boże św. Walentyn i Seweryn; w Bawarii św. Rupert, Emmeran i Korbinian. O irlandzkich misjonarzach mówiliśmy wyżej na str. 415-416.

© Ultra montes (www.ultramontes.pl)