Polsce potrzebna jest sanacja

avatar użytkownika Janusz40

 Obóz władzy w obliczu nieuchronnej klęski wykonuje rozpaczliwe ruchy, które mają to widmo oddalić; nie są one całkowicie beznadziejne, naród i ugrupowania dążące do odnowy życia politycznego powinny nie dać wciągać się w zastawione pułapki. Przeświadczenie o niechybnym zwycięstwie może drogo kosztować, może skutkować osłabieniem czujności i owe zwycięstwo jeszcze oddalić.

        Arsenał działań PO ma wypracowany i szeroki - mając podporządkowane sobie publiczne TV i wielonakładową prasę - przede wszystkim karmi społeczeństwo strawą lekką i przyjemną - serwuje serialowe mydlane opery, z festiwalu piosenki robi sie pępek świata. Sport jak zwykle skutecznie odciąga widzów i czytelnikow od najważniejszych dla Polski i Polaków spraw. Nowością jest włączenie i epatowanie odbiorców sporami ideologicznymi (ważnymi oczywiście, ale jednak drugorzędnymi) - idzie mi tu o ustawiczne debaty na temat zapłodnienia in vitro, na temat zakazu aborcji, czy też spraw pedofilii wśród kleru. To metoda perfidna i skuteczna - ulegają jej nawet wytrawni politycy - w przeszłości Marek Jurek poświęcił stanowisko marszałka sejmu na ołtarzu swoich przekonań w kwestii aborcji. Rzecz jasna - cały czas media głównego nurtu stosują zasadę skazania na zapomnienie niewygodnych spraw.

Skrzętnie omijany jest problem nr jeden dla Polski i Polaków - właśnie wspomniana odnowa życia politycznego - Polsce potrzebna jest sanacja istniejących praktyk, które sprawiły, że demokracja w Polsce jest własciwie pustą wizytówką kryjącą zdegenerowane wnętrze. Stało się tak, gdyż po ustrojowych przemianach i nie znaczących turbulencjach - do władzy doszło ugrupowanie, którego credo zawiera się w słowach - demokracja tak, ale to my mamy monopol na władzę i tylko my jesteśmy tej władzy godni... Dla zapewnienia jej ciagłości zaprzęgnięty jest cały aparat państwa - oczywiście, kosztem zaniedbania podstawowych funkcji tego państwowego aparatu.

Naród jest gnebiony rozlicznymi podatkami, skąpi się pieniędzy na opiekę zdrowotną, dla młodych małżeństw z dziećmi (skutek, to katastrofa demograficzna - naród wymiera), na godziwe pensje i emerytury, na naukę i rozwój, na wojsko. Jednocześnie wydaje się monstrulne sumy na rozszerzenie elektoratu (ponad 100 tysiecy nowych urzędników administracyjnych), na PR, na fanaberyjne stadiony i aferalne Orliki, na kontrakty menedżerskie dla swojejn klienteli - w wysokości 100 tys./m-c i wiecej, na kontrakty gwiazdorskie dla propagandystów poprzebieranych za dziennikarzy - chwalacych rządzący obóz; ta władza gotowa jest płacić miliony dla tych, co robią to skutecznie. Np. Lis - za emisję jednego odcinka bierze ponad 90 tysiecy i jeszcze jakieś kilkudziesięciotysięczne dodatki, podobnie opłacani są: Kraśko, Olejnik, Sekielski, Wojewódzki i inne resortowe dzieci. Na apanaże Lisa i jego żony składa się (w formie abonamentu) - kilkadziesiąt tysiecy widzów TV - często biednych emerytów. To signum tempori własciwy dla tego rządu...

8 lat rządów całkowicie zdegenerowało przedstawicieli tego obózu władzy - przyzwyczaili się do wysokich dochodów i do bezkarności - całkowicie stracili kontakt ze skrzeczącą rzeczywistoscią, jakże odmienną od obowiazującej narracji olbrzymiego gospodarczego sukcesu. Doszło do tego coś jeszcze bardziej horrendalnego - mianowicie z opublikowanych nagrań wynika, że prominentni przedstawiciele PO mają Polskę i polskie sprawy w pewnej części ciała, mało tego - jeszcze licytowali się między sobą, kto ma je głębiej. Dla np. Grasia (przybocznego Tuska) - Polska to "SYF", z którego trzeba uciekać, dla Sienkiwicza państwo polskie nie istnieje, to: "H...d... i kamieni kupa", dla Bieńkowskiej Piechocinski to debil, zresztą dla Rostowskiego debilem jest też Tusk.

Polsce potrzebna jest sanacja; warto byłoby ją przeprowadzić metodami demokratycznymi, ale jeżeli obóz władzy z nich zrezygnuje - zawsze możemy zrobić ją metodą Marszałka (przewrotu majowego)...

Etykietowanie:

2 komentarze

avatar użytkownika Morsik

1. Różnica jest drobna:

Marszałek miał wiernych legionistów, a my mamy zadłużonych po uszy właścicieli blaszanych grilli.

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...

avatar użytkownika Wojciech Kozlowski

2. Jeśli autor jest pochwalcą przewrotu majowego

to ja się nie dziwię, że sprawy in vitro są dla niego drugorzędne. Polecę mu zatem dyskusję o gender - może mu coś zaświta:I teraz zapytam, czy na pewno drugorzędna jeśli na całym świecie jest ważna cywilizacyjnie?

Jeśli doda się do tego - znowu "drugorzędnną" sprawę wczesnego odbierania dziecka matce - właśnie, żeby zamiast rodziny stworzyć zespoły gender - poprzez przystosowanie młodego człowieka do patologicznych funkcji - to idelnym sposobem prokreacji dla takich zespolów jest właśnie in vitro.

Pomijając już to, że zbyt wczesne uświadomienie seksualne dziecka - potrafi powodować zakłócenia a nawet zahamowanie rozwoju psychicznego - to potrafi powodować również zmianę orientacji seksualnej (Hamer). A więc może przysparzać doskonałych kandydatów dla gender.

Wojciech Kozlowski