Wszyscy jesteśmy faszystami

avatar użytkownika kokos26

 

Po prawej stronie polskiej sceny politycznej słychać coraz liczniejsze głosy i opinie o tym, jakoby dzisiejsza propagandowa nawałnica, której celem jest stygmatyzacja opozycji i środowisk patriotycznych mianem „faszystów” była zjawiskiem nie tylko haniebnym, ale i bezprecedensowym.

Warto jednak sięgnąć pamięcią do lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku, kiedy to NKWD, UB, KBW, PPR i później PZPR „umacniały i utrwalały władzę ludową”, czyli instalowanych tu nad Wisłą przez Kreml sowieckich namiestników rekrutowanych z miejscowych i importowanych z ZSRR najemników.

Nie możemy tak łatwo zapominać, że całe niepodległościowe i antykomunistyczne podziemie zbrojne niegodzące się na tak zwaną druga okupację i pozbawienie Polski suwerenności nazywano również faszystami, a ci którzy czynią to w stosunku do opozycji i środowisk patriotycznych dzisiaj to w przytłaczającej większości bezpośredni potomkowie ówczesnych zdrajców i renegatów, obecny układ rządzący oraz, co zupełnie nie powinno nikogo dziwić, polityczna sukcesorka PZPR, czyli SLD. Ręka w ręka z nimi idą „zaprzyjaźnione media” i „najwyżej cenieni dziennikarze”.

Równolegle z tym procesem trwa zmasowana i prowadzona na wielką skalę akcja rehabilitowania komunizmu oraz ocieplanie wizerunku zdrajców i zbrodniarzy, na co najlepszym przykładem jest ostatnie tourne po Polsce stalinowskiej kanalii, Baumana.

Pamiętajmy, że faszystami w czasach stalinowskich nazwano skazane w moskiewskim „procesie szesnastu” w Moskwie władze Polskiego Państwa Podziemnego.

 „Faszystami” byli zamordowani tacy nasi narodowi bohaterowie jak rotmistrz Pilecki, gen. Fieldorf-Nil, mjr Łupaszko i jego żołnierze, Zaporczycy majora Hieronima Dekutowskiego, Konspiracyjne Wojsko Polskie dowodzone przez mjr Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, mjr Józef Kuraś „Ogień” ze swoim oddziałem czy niezliczone młodzieżowe organizacje niepodległościowe i antykomunistyczne oraz patriotyczne konspiracyjne ruchy zawiązywane przez młodzież szkolną.

Aby opisać tamtą wytworzoną przez komunistyczną propagandę atmosferę nagonki na „polskich faszystów”, czyli patriotów, którzy nie godzili się na utratę ojczyzny wcale nie musimy szukać przykładów grzebiąc w archiwach czy przeglądając stare prasowe roczniki, np. Trybuny Ludu.

Tu wystarczy nam współczesny tygodnik „Polityka” i redaktor Jacek Żakowski, który dokładnie według stalinowskiej sztancy pisze dzisiaj o Ruchu Narodowym w duchu komunistycznej propagandy czasów, kiedy to zwalczano naszych „chłopców z lasu”:

„Wyjście z szafy i poczucie bezkarności dało faszyzującym ruchom szansę zwerbowania i indoktrynowania dziesiątek tysięcy młodych ludzi”

"Izolowane grupki stworzyły ogólnopolską, częściowo paramilitarną sieć mającą tysiące żołnierzy oraz sympatyków w świecie przestępczym, aparacie państwa, biznesie, polityce, Kościele, mediach, edukacji i sporcie"

Co prawda nie pada jeszcze słowo bandyci, ale te „tysiące żołnierzy oraz sympatyków w świecie przestępczym”, biznesie i Kościele wyraźnie sugerują, że mamy do czynienia z recydywą „faszystów i karłów reakcji”.

Po tak zwanym wyzwoleniu na terenie Polski stacjonowało w pewnym momencie nawet dwa miliony sowieckich żołnierzy, a mimo to komunistyczni zdrajcy cynicznie straszyli uzbrojonymi po zęby leśnymi bandami faszystów, które były tylko kroplą w oceanie czerwonej zarazy umacnianej i ochranianej przez sowieckie bagnety.

Proszę, jak to historia lubi się powtarzać. Proponuję znaleźć choć jeden tekst, w którym Żakowski i spółka, tak dzisiaj przerażeni faszyzującą „paramilitarną siecią mającą tysiące żołnierzy”, biliby na alarm, kiedy kontrolę nad firmami ochroniarskimi w Polsce obejmowali byli oficerowie SB, WSI, MO, LWP. Dzisiaj te prywatne armie liczą więcej „żołnierzy i sympatyków w świecie przestępczym” niż wojsko i policja razem wzięte, a trzeba dodać, że w strukturach tych firm działają tak zwane SUFO, czyli Specjalistyczne Uzbrojone Formacje Ochrony.

No, ale czy komuniści umacniający władzę ludową zwalczając „polskich faszystów” pisali o chroniących ich stalinowskich bagnetach należących do „bohaterskiej Armii Czerwonej”?

Dlatego nie dziwmy się Żakowskiemu i jego towarzyszom oraz towarzyszkom zaangażowanym na froncie walki z polskim faszyzmem, że równie jak ówcześni renegaci i zdrajcy, wstydliwie nie wspominają o gąszczu „słusznych bagnetów”, które powołała do życia III RP by „chronić zdobycze demokracji magdalenkowej”.

Tak to jest już w tej naszej polskiej historii, że niemal każde pokolenie poddawane jest jakiejś wielkiej i ekstremalnej próbie. Na taką próbę zanosi się i dzisiaj.

Sięgnięcie dzisiaj na tak wielką skalę, bezczelnie i wprost do dyrektywy Stalina mówiącej, że:

„Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej”, świadczy, że coś się szykuje, a okrągłostołowa sitwa „władzy raz zdobytej nie odda” dobrowolnie w demokratyczny sposób, o czym świadczą podróże po nauki do „moskiewskiej kolebki demokracji” przedstawicieli Państwowej Komisji Wyborczej czy Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz nawiązanie na rozkaz Putina współpracy rosyjskich służb specjalnych z polską Służbą Kontrwywiadu Wojskowego.

Wali się budżet, rośnie bezrobocie, a rządzący wiedzą doskonale, że największe zagrożenie może przyjść ze strony buntującego się młodego pokolenia i dlatego już zawczasu nakleja się im faszystowskie etykietki, a samo słowo faszyzm ma dzisiaj tak pojemną formułę, że obejmuje także obrońców krzyża, przeciwników aborcji i metody In-vitro, przeciwników homoseksualnego lobby i tak zwanych związków partnerskich, a kończąc na największej i póki co jeszcze legalnej opozycyjnej partii.

Wszyscy przeciwnicy rządzącego już niemal ćwierć wieku Układu są lub wkrótce staną się faszystami.

I dlatego jak pisze Żakowski:

"Kodeks karny, prokuratura i sądy. Te instytucje powinny bronić nas przed skutkami, przed fizyczną agresją "onych", ale przyczyny ich istnienia musimy pokonać my wszyscy"

A jak pokonać? Już kiedyś ten niezwykle wrażliwy na zło i język nienawiści publicysta oraz Kierownik Katedry Dziennikarstwa Collegium Civitas w Warszawie, czyli niekwestionowany salonowy autorytet dał upust swojej determinacji w walce o wspaniały i lepszy świat mówiąc na radiowej antenie:

„Leppera, takiego człowieka puścić do dołu z wapnem”

Jeżeli ktoś nie rozumie, co oznaczają słowa tego całą gębą Europejczyka to odsyłam do wyników pracy na powązkowskiej „Łączce” zespołu profesora Szwagrzyka. Oni każdemu szczegółowo wyjaśnią, o co chodzi z tym wapnem i jakie to ujawniły się atawizmy u salonowca Żakowskiego, kiedy tylko na moment puściły mu przed mikrofonem trzymane dotąd w ryzach zwieracze.

Jednym słowem mamy już redaktora Zażako- Zażakowskiego z Polityki, a w TVN24 fachowe przesłuchania prowadzi Julia Brystygierowa polskiego dziennikarstwa, Monika Olejnik, póki co jeszcze bez używania 200 watowej żarówki.

Czerska już od dawna idzie w forpoczcie antyfaszystowskiej ofensywy, a do dyspozycji ma całą armię etatowych sygnatariuszy wszelakich listów otwartych i zbiorowych protestów świata nauki i kultury.

Dysponując tak świadomym i zahartowanym aktywem ci współcześni oświeceniowcy spróbują pewnie już niedługo zlikwidować w zarodku „faszystowski pomiot” i kto wie czy nie odwołają się do wypróbowanych przyjaciół o udzielenie im bratniej pomocy.

Według nich nie ma nad Wisłą miejsca dla „Polski dla Polaków”. Czyja więc jest ta Polska?

To jest kluczowe na dzisiaj pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć.

Źródła: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jacek-Zakowski-o-faszyzujacych-ruchach-w-Polsce-staja-sie-coraz-smielsi,wid,15783225,wiadomosc.html?ticaid=110e09

http://ksymenes.salon24.pl/333239,jacek-zakowski-czyli-dziennikarskie-dno-z-wapnem

Artykuł opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta

Polecam moją nową książkę, "Polacy, już czas" ozdobioną rysunkami śp. Arkadiusza "Gaspara"

Gacparskiego, jak i poprzednią, „Jak zabijano Polskę”.

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6

Najnowszy numer ogólnopolskiego tygodnika Warszawska Gazeta już w kioskach

 

5 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Komunikat Ministerstwa Prawdy (nr 310): Antynarodowa noc kryszta

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. @kokos26

postępowe siły z Czerskiej i okolic poniosły druzgocącą klęskę z "faszystami"
Wczoraj prokuratura odmówiła ścigania młodych, którzy przyszli na wykłady Srody na UW i egzekucji na prof. Jasińskim , choć PAN już stryczek założył.
Cios będzie jeszcze silniejszy, jak NKWD-ista Bauman nie zostanie pomszczony we Wrocławiu.
W Warszawie prokuratura uznała, że nie zakłócono miru domowego, identycznie było we Wrocławiu. To nie rektor, ale prezydent Dutkiewicz wezwał antyterrorystów i tajniaków na teren UWr.

Pozdrawiam

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika michael

3. 3 lipca 2013 - red Olejnik i siepacz spod czerwonej gwiazdy


http://www.youtube.com/watch?v=aroEnulzN28

Monika Olejnik wystąpiła w parze z Krzysztofem Gawkowskim, sekretarzem generalnym SLD. Pani redaktor i towarzysz sekretarz, oboje skrajnie agresywni, tryskali klasycznym stalinowskim jadem przeciwko wszystkiemu co się rusza w naszym otoczeniu. Nienawiść obojga bolszewickich napastników zogniskowała się na Krzysztofie Bosaku, który boso, ale w ostrogach próbował przeciwstawić się tej napaści. Krzysztofowi Gawkowskiemu nie zamykała się emisja, obrzucał epitetem faszyzmu wszystko, wzywał policję i prokuraturę, wrzeszczał o zakazy i sankcje, domagał się powrotu tego wszystkiego, co kiedyś robiły NKWD i UB.
Dokładnie to samo i z taką samą nienawistną pasją.  

Tym razem SLD rusza przeciwko polskiemu patriotyzmowi z całym sztafażem totalitarnej przemocy, tak jak za najbrutalniejszych czasów stalinizmu, kiedy Polskę i Polaków deptali i mordowali stalinowscy siepacze, ręka w rękę z hitlerowskimi zbrodniarzami.

Proszę o zapoznanie się z tym materiałem filmowym, zapewniam, wtedy naprawdę zrozumiemy inicjatywę Leszka Millera, który przecież jednoznacznie zwrócił się do Ministra Bartłomieja Sienkiewicza o policyjna ochronę demonstracji Zygmunta Baumana we Wrocławiu. Minister Bartłomiej Sienkiewicz wywiązał się bez zarzutu ze zorganizowania antyterrorystycznej demonstracji siły przy okazji tej bolszewickiej "ustawki".
 

Temperatura ślepej nienawiści tow. Krzysztofa Gawkowskiego wyraźnie wskazuje na to, w co wkraczają panowie bolszewicy. Jest to niebezpieczna gra...

A Polsce ponownie zagraża komunistyczny totalitaryzm w swojej najbrutalniejszej formie.

avatar użytkownika Pelargonia

4. Drogi Kokosie, zamiast komentarza przesyłam wiersz anonimowego a

autora:

"Polscy bandyci"

Za carskich czasów, wiemy to sami

Byliśmy zwani wciąż bandytami

Każdy, kto Polskę ukochał szczerze

Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,

Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy

Komu obrzydły carskie ochłapy

I wstrętnym było carskie koryto

Był "miateżnikiem" - polskim bandytą.

"Polskich bandytów" smutne mogiły

Tajgi Sybiru liczne pokryły.

Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara

Czerwonych synów białego cara.

Polak, co nie chciał zostać Kainem,

Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,

Chciał jej wolności w słońcu i chwale,

A że śmiał mówić o tym zuchwale,

Że nie chciał by go więziono, bito,

Był "reakcyjnym polskim bandytą".

I znowu Sybiru tajgi pokryły

"Polskich bandytów" smutne mogiły.

Gdy odpłynęła krasna nawała

Germańska fala Polskę zalała.

Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,

W pruską obrożę nie włożył głowy,

Nie oddał resztek swojego mienia,

Swojej godności, swego sumienia,

Kto nie dziękował, kiedy go bito,

Ten był "przeklętym polskim bandytą".

Więc harde "polskich bandytów" głowy

Chłonęły piece, doły i rowy.

Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
Jest Polska "Wolna i Niepodległa",

Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,

I nawet mówią "demokratyczna".

Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,

W kim pozostało sumienia trochę,

Komu niemiłe sowieckie myto,

Jeszcze raz został "polskim bandytą".

I znowu polskości tłumią zapały

Tortury UB, lochy, podwały.

O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,

Jakich Polaków najwięcej w niebie?

(głos z góry)

Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci

Są tutaj wszyscy "polscy bandyci".

Gdy demokraci siedli do stołu
co z postkomuną dzielą pospołu

scenę i miejsca w pamięci korcu

Po Popiełuszce i Suchowolcu

Kto dziwnie zginął? Każdy z nas spyta.

Kolejny kapłan - polski bandyta!

Każdy już myślał, że koniec pieśni

a tu rusofil z kiścią czereśni

z germanofila partii co wyszedł

zada pytanie skoro już przyszedł

któż to tam zginął w Smoleńsku? - spyta

Polski Prezydent? Polski bandyta!

Nie minie miesiąc od tamtej zbrodni

gdy kainowi wyznawcy podli

znów skrytobójstwa będą sprawcami

Kogo zabili? Zgadnijcie sami!

Między siedzenia twarz jego skryta

historyk prawdy - polski bandyta!
Dlatego proszę cię wielki Boże

usłysz wołanie moje w pokorze

ocal Ojczyznę przed łachudrami

A kim są oni? Też wiedzą ... sami.

Kiedy twarz moja łzą jest spowitą

uczyń mnie Panie - polskim bandytą.

oraz ten teledysk:

Pozdrawiam serdecznie, dziękując za świetny tekst.

"Ogół nie umie powiedzieć, czego chce, ale wie, czego nie chce" Henryk Sienkiewicz

avatar użytkownika guantanamera

5. No i to

jest nasz naprawdę najlepszy argument.
Należy do NICH mówić po prostu: WASI antychrześcijańscy lewicowi protoplaści pod skrajnie fałszywym zarzutem faszyzmu wymordowali wielu patriotów polskich. Albo trzymali w więzieniach długie lata. I tu nazwiska. Jeszcze WAM za mało? Cóż to się takiego stało, że wracacie do tego zarzutu? Pewnie chodzi o to, że zauważyliście, że wasze ściemy przestały działać? Że Polacy znów otwarcie mówią o miłości Ojczyzny? No proszę, jak się tej naszej Polski nienawidzi. Tak was to boli, że powracacie do swojego haniebnego, ale też zupełnie zgranego zarzutu?
A paszli won do Stalina z tymi pomysłami! Nie będzie pod tym pretekstem już więcej żadnych ofiar!!!
Jak już kilka razy pisałam mój wujek został zabrany w Wigilię Bożego Narodzenia na Rakowiecką, oskarżony o szerzenie faszyzmu i za to przesiedział wiele lat do 56 roku w najgorszych więzieniach.