♦ Poczta Podziemna – Obóz Internowania w Białołęce

avatar użytkownika wielka-solidarnosc.pl

 

Specyfika internowania ludzi Solidarności polegała na tym, że nie znali wyroku, a mówiąc prościej nie wiedzieli kiedy wyjdą na wolność. Ten brak „gruntu” pod nogami oraz to, że internowano najbardziej aktywnych działaczy powodowało, że musieli dać upust swojej energii. Poczta obozowa jest niezwykle bogata tematycznie oraz ilościowo. Prawie w każdym obozie internowania działały „drukarnie” czy też „manufaktury”, które drukowały znaczki, wykonywały koperty i kartki okolicznościowe. Oprócz znaczków na kopertach widnieją różnego rodzaju grafiki, napisy, stemple, datowniki, itp.

Pierwsze znaczki wykonane w OI Białołęka były wykonane bardzo prymitywnymi metodami, ale wraz z upływem czasu wzbogacane były o grafiki oraz wzrosła jakość wykonania stempli. Po wizycie Międzynarodowego Czerwonego Krzyża 24 stycznia 1982r. można było posiadać przy sobie ostre przedmioty i od tego momentu widoczny jest znaczny postęp w jakości wykonanych walorów.

Znaczki były również naklejane na kopertę i przez różne osoby przemycane z obozów internowania do znajomych i rodziny. Dużą rolę odegrali w tym kapłani, którzy wynosili je w „przepastnych rękawach (i nie tylko) swoich sutann”. Droga „pocztowa” przesyłek wiodła głównie przez księży i znajomych do Prymasowskiego Komitetu Pomocy Internowanym i Uwięzionym przy kościele św. Marcina na ulicy Piwnej. Dalej osoby dobrej woli roznosiły przesyłki pod adresy wskazane na kopertach. Była to jedyna poczta gdzie cenzura nie miała dostępu.

Na zdjęciach pokazano bardzo wczesną kopertę wraz adresatem oraz przez kogo przesyłka „doszła”. Na zdjęciu drugim koperta upamiętniająca wizytę Prymasa Polski w OI w Białołęce.

Autor notki: Henryk Mruk

 

1 komentarz

avatar użytkownika wielka-solidarnosc.pl

1. Autor tym wpisem debiutuje na łamach WS.

Autor tym wpisem debiutuje na łamach WS.
Wszystkie materiały zawarte w notkach są Jego własnością.

Dziękujemy.

http://wielka-solidarnosc.pl