Plemię Tuska

avatar użytkownika jwp

...Powinniście wierzyć w wygraną wbrew oczywistości, że nie możecie wygrać. Tylko taka wiara jest prawdziwa, a wszelka wiara, która szuka poparcia rozumu, nie jest prawdziwą wiarą... Sławomir Mrożek.

W żadnym wypadku nie oznacza to jednak, iż winniśmy się wyzbyć rozumu. Jeżeli przyjrzymy się racjonalnie obecnej sytuacji, nie tylko w polskim wymiarze, wypadałoby tylko ręce rozłożyć i podążyć śladem postępowej większości. Rozum podpowiada beznadziejność naszych starań i poczynań. Logika i prosty rachunek wskazuje, iż nie mamy szans zwyciężyć, gdy po tamtej stronie siły przemożne. Cokolwiek uczynimy skazani jesteśmy na klęskę. Trudno się nie zgodzić z faktami, z tym, że właściwie nie jesteśmy w żaden sposób przygotowani nie tyle do przejęcia władzy, co do jej obrony. A i przejęcie nie będzie już takie proste, drugi raz nie zaśpią. Są przygotowani i gotowi na wszystko. Liczą jednak ciągle, że wszystko może dalej rozgrywać się na poziomie PR - propagandy XXI wieku. A w razie czego spodziewają się odsieczy, bynajmniej nie militarnej.

Wyobraźmy sobie powrót szeroko pojętej prawicy do władzy. O tym co się będzie działo w mediach nie warto nawet wspominać, gdyż wysokie C już dawno wyciągnięto i skali brakuje. Wszystko rozegra się zapewne w sferze ekonomicznej, nie bez udziału służb i bratniej pomocy. Szybki transfer z banków, spekulacyjne gry na giełdzie, osłabienie lub wzmocnienie złotego, w zależności od potrzeb, wymachiwanie kurkiem ze Wschodu, a z Zachodu połajanki dogorywającej Unii i ujadanie lewactwa, tak jak to ma miejsce w przypadku Węgier. Zamrożenie dotacji, znaczy się zawłaszczenie m.in. naszej składki, jak i zapewne inne przepadki polskiego mienia. Sieci marketów mogą w istotny sposób rozregulować dostawy towaru, a ucierpią na tym nie tylko konsumenci, a i dostawcy, w znaczącej części polscy.

Wszystkie te działania ukażą światu po raz kolejny brunatne oblicze szalonej i nieprzewidywalnej prawicy, która tamuje pochód ku świetlanej przyszłości, która to jakoś dziwnie ostatnio przybladła. Zawsze gotowe na taką okazję służby rodzime, jak i te zza między zrealizują uprzednio przygotowane scenariusze prowokacji. Odżyją za ich pomocą polskie fobie, ruso i germano, stary, poczciwy, wyssany przez nasz z krwią matki antysemityzm. Profanacje grobów, flag, a gdy zostanie zaatakowane Tęczowe Arcybractwo, cały postępowy świat odwróci się od nas. Ofiara z geja złożone na stosie obrony consensu przez dziesiątki lat może doprowadzić do spektakularnego najazdu lewackich hord z Zachodniej Europy, Rosja zapewne się o nich nie upomni, choć nimi właśnie gra.

Jak przed laty, już bez zbędnej zawoalowania, nadrzędne stają się interesy Rosji i Niemiec, a zarówno tzw. Alianci, jak Ameryka pod rządami Obamy zajmują się tym czym się zwykle zajmują, czyli sobą. Coraz zuchwalej poczyna sobie opozycja nawołując do obalenia rządu wobec pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, politycznej i społecznej. W trosce o dobro kraju, jak zwykle zresztą, jej emisariusze udają się do Moskwy i Berlina o pomoc. Niedobory na rynku wzbudzają w Polakach gniew...

Do władzy wraca jedyna słuszna opcja, a kraj spokojnie zdążą do i tak nieuchronnej katastrofy, jednak sprawdzona ekipa ma znowu alibi.

No i jak tu się nie bać ?, jak wierzyć w zwycięstwo ?, skoro i tak Polski nie obronimy.

Lepiej cierpliwie czekać, aż rozjadą nas w sposób pokojowy i jeszcze kilka odcinków ulubionego serialu oglądnąć, patrząc na wynoszone przez komornika meble. Telewizor bowiem wyniosą nam na końcu, gdy już nie będzie potrzebny.

Każdy kto choć trochę liznął historii i etnologii gołym okiem widzi plemienne metody władzy. Widzi ten taniec i prężenie się ich chuderlawych wojowników uzbrojonych li tylko w medialną broń. Gdy my w powadze, choć i czasem i my się prężymy, gdy my z atencją należną sprawom tak ważnym, jak Ojczyzna staramy się Polski obronić, to oni rzucają w naszą stronę tępymi co prawda włóczniami, ale za to przy medialnym wrzasku. Stroją się w patriotyczne szatki budując więzi poprzez mamonę i igrzyska, by przysłonić realny brak chleba. Podmieniają prawdziwą walutę na fałszywe talary, bez pokrycia. Prężą się dumnie, mieniąc się włodarzami, a tu karty kto inny  rozdaje i co najwyżej mogą kible na połysk wyszorować, jeśli taka jego wola będzie. Skąd my to znamy, już na stolcach podobni im zasiadali. Tyle, że teraz to demokratycznie wybrana władza. Boki zrywać z takiej demokracji i wyborów tłuszczy zmanipulowanej. Wielu nawet nie trzeba indoktrynować, zgodnie ze swoją stadną naturą podążają za tańczącymi rytualny taniec wojenny, zaopatrzeni w „leki” przez szamanów. No i jak dać radę takim „wojownikom”. Odpowiedź jest prosta.

Raz, że trzeba było żyć tak jak nasi pradziadowie, nie dać się zapędzić do niewolniczej pracy nagradzanej podłączeniem do systemu. Ćwiczyć ducha, umysł i ciało. Organizować się, w każdej sferze, budować silną, również ekonomicznie prawicę. Nie dać się zepchnąć do skansenów, gdzie nas się pokazuje ku przestrodze. Pamiętać, że życie nie toczy się tylko na powierzchni, a również gra się pod stołem, w przygotowuje do przejęcia władzy w konspiracji i w oparciu o fachowców. Czy mamy swoich ludzi w służbach, urzędach i firmach ? Oni mają od zawsze. Czy wiemy jak jednym ruchem odciąć ich od kasy i pryncypałów ?, zapewne nie. Choć nie oznacza, to, że po naszej stronie sami amatorzy, a tam demoniczne postacie. Wystarczy popatrzeć na to, kto został wyznaczona do namiestnikowania Polsce. To gorzej niż policzek, to plunięcie w twarz, a zarazem kpina z Polski i Narodu. Ale jest to też signum temporis, wyznacznik poziomu zarządzanych. Bo i po co ktoś na poziomie, skoro społeczeństw en mass, to idioci. Jedni bez-, inni użyteczni.

I dlatego pozornie wydaje się, że stoimy na pozycji straconej. Jest jednak zgoła inaczej. My jesteśmy w stanie długo maszerować, a jak trzeba ruszyć z kopyta. Ich zadyszka już dopadła. Tak kończymy się od tysięcy lat, Prawi i Sprawiedliwi, to czemuż nie są w stanie nas dorżnąć. Bo właśnie brakuje im naszych cech. Nie mają ich z natury, gdyż wyprzedali je ich przodkowie. Jedni z rytem sowiecki, inni germańskim. Jak masoni, znają obrządek, lecz treści i moc po drodze zaginęły, a właściwie przeszły w ręce nielicznych.

Malują w barwy wojenne wylęknione twarze, dzierżąc w dłoniach łuki bez cięciw, ślą umyślnych i hołdy oddają. Na czas lenno płacą, z naddatkiem, by tylko przez kolejne pokolenia ich skarlałe rody trwały. Nie potrafią, jak człowiek jeść, ani żyć, zawsze więcej i pod siebie, nigdy od. Jeżeli już to świetle reflektorów pod płaszczykiem fundacji dobroczynnych. By wyprać, te resztki sumienia, co uwierają. Najzabawniejsze jest to, że ich siła w zasadzie nie istnieje, żadna moc magiczna i wiedza tajemna za nimi nie stoi. To szubrawcy, krętacze, sprzedawczyki i pętaki najzwyklejsze. Jak micha się skończy, będą się za nową oglądać. Gdy ulica zawrze, nie staną przed nią, zasłonią się żółwikami i medialną zaporą. Dlatego, iż zabrnęli za daleko w swoje uległości wobec wrogów Polski, zamanipulowali się na śmierć, a stopień uwikłania i zdrady przejdzie do historii, to zrobią wszystko, by władzy nie stracić. O demokratycznym oddaniu mowy nie ma.

Tedy mnożą konfabulacje i gęby nam straszliwe przyprawiają, równocześnie potrząsając dostępnym orężem. Byśmy oddali pole, stracili wiarę i zaprzedali się za jałmużnę idei której służą. Poprzez wielopłaszczyznowe działania skutecznie póki co  nas dzielą, tumanią i straszą. Widać to nie tylko w realu, ale i w sieci. W miejscu, które stanowi dla nich szczególne zagrożenie. Nie zapominajmy jednak, że nasza opoka jest po naszymi nogami. Wśród nas, na co dzień. Tam gdzie pomimo różnić trwa i odradza się wspólnota na każdym poziomie. Poświęcajmy zatem więcej czasu i energii swoim bliski, przyjaciołom i sąsiadom. Bądźmy społeczni i propaństwowi lokalnie. A scalenie tej mocy będzie przeszkodzą nie do pokonania dla ludzi bez właściwości. Pozbawionych często na własne życzenie tego co w nas drzemie i gra.

Nie można sobie wyobrazić gorszej sytuacji, niż być widzącym wśród ślepców. I nie jest to kwestia inteligencji, czy wiedzy tajemnej. Rozum i intuicja bezwzględnie obnażają wygaszacz ekranu jaki przesłania realny widok świata. Nie tylko w czasie wojny, ale i pokoju wojownik musi posiadać uzbrojone serce. Pancerz nie może go zdusić, jeno ma skutecznie chronić przed codzienne sączonym jadem, jak i zdradzieckim ciosem. Nie bez wsparcia strażniczek domowego ogniska. Powszechna jaskra nie jest niczym dziwnym, gdy miast wartości miarą człowieka jest zasobność portfela i stopień zdolności do skurwienia.

Najbardziej bawi mnie, gdy tłumaczy mi się, że z chamem pospolitym, albo nawet wykształconym mam rozmawiać, dyskutować, toczyć spór na poziomie dla niego niedostępnym. A zgodnie z jego wrodzoną naturą, nic tak nie przemawia do takiego typka, jak prztyczek w nos czerwony od codziennej konsumpcji intelektualnych jabcoków.

Nie pozwalajmy im czerpać siły z naszych słabości i braku zdecydowanego, a gdy nie będzie innej możliwości odbicia Ojczyzny, bezwzględnego działania. Nie dajmy się uwieść narracji o bratobójczej wojnie domowej. Nie są nam bowiem oni ni siostrami, ni braćmi. Polska nie jest ich matką, to przybłędy zawłaszczające nasz dom. Żaden dokument urzędowy, ni szlachetne pochodzenie, prawdziwe, czy też na bazarze kupione, ani też czyny przodków nie dają im mandatu, prawa do Ojczyzny. Te zdobywa się swoim życiem i uczynkami wobec Niej i Bliźnich. A przeszłość co najwyżej rodzi zobowiązanie, albo też ciąży nam winą.

Gdy pobłaża się zbrodniarzom żyjącym w luksusach, gdy czerwona zaraz nie boi się za przyzwoleniem sądów i władzy maszerować pod sztandarami komunizmu po polskich ulicach plugawiąc pamięć swoich ofiar. A jedne co nas czeka w najbliższej perspektywie, to kolne igrzyska ku uciesze gawiedzi oraz rachunek jaki za nie i całokształt radosnej twórczości naszej władzy zapłacić, to....

Pomalujmy twarze w barwy wojenne, rozpalmy wici, odtańczmy nasz taniec, a pieśń, która wydobędzie się milionów naszych gardeł i zawołania, okrzyki bojowe rozpędzą łotrów i ich tchórzliwych akolitów na cztery wiatry. Ze wskazaniem na wschodni i zachodni. Myśmy bowiem wojownicy, oni to już tylko pajace.

Takież to Tuskowe plemię, żałosna zbieranina. Kreatury, które ramię w ramię z barbarzyńcami bezczeszczą największe świętości i naznaczeni są piętnem Smoleńskiej Zbrodni. Zwycięzcy będą dyktować warunki. Bowiem z nimi nikt nie rozmawia, niewolnikom wydaje się tylko polecenia. A jak widać po szczególnej trosce o Polskę i Prawicę, wrogowie się jednak z nami liczą, miarą swoich lęków.

Nie wiem jak Wy, ja nie oddam losu Ojczyzny,

dzieci i wnuków.

W ich ręce.

Czas już na kęsim, kęsim...

„...Powinniście wierzyć w wygraną wbrew oczywistości,  że nie możecie wygrać. Tylko taka wiara jest prawdziwa, a wszelka wiara, która szuka poparcia rozumu, nie jest prawdziwą wiarą...”

Sławomir Mrożek.

A teraz z innej beczki.

Polecam...

http://www.youtube.com/user/TomaszPaslawski

http://www.niepoprawni.pl/blogs/pasiu

11 komentarzy

avatar użytkownika nadzieja13

1. Witam nocą:)

"Nie pozwalajmy im czerpać siły z naszych słabości", nie dodawajmy energii wahaniem..
Pozdrawiam, dziękując za ucztę..

avatar użytkownika jwp

2. Nadzieja13

Witam,
dziękuję za wizytę.
Wahanie również oddaje pole przeciwnikowi.

Pozdrawiam

JWP

avatar użytkownika gość z drogi

3. witaj JWP :) gorzkie ale bardzo CELNE,kęsim ich .kęsim

zastanawiam się nad jednym ,kiedy zrozpaczony Naród ich dopadnie
Jesienią,czy Zimą,jak zęby w ścianę i lód na zimnych kaloryferach...?
a CAR PUTIN właśnie zasiadł dzisiaj na tronie...
Czas zbierać chrust na Zimę i robić zapasy...
serdecznie pozdrawiam i zapewniam, ja TEZ nie oddam Ojczyzny mych Ojców,Synów i Wnuków
Już CZAS,
bo "czas igrzysk " szybko minie, a my będziemy w malinach....
gabinet cieni winien być opracowany,co do ostatniego miejsca...

gość z drogi

avatar użytkownika jwp

4. Gość z Drogi

Witaj Gościu,
to jest najgorsze, że ciągle odraczamy, my, albo cholera wie kto. Raz wiosną, raz zima, a tu na prawdę nie ma już na co czekać.
A ludzie mają się coraz gorzej, nie tylko ekonomicznie.

Pozdrawiam Was Serdecznie

JWP

avatar użytkownika gość z drogi

5. Witaj JWP :)

wiesz doskonale,ze nie od Nas to zależy...
My zawsze gotowi,ale LUD jeszcze,widac,nie...
ale
cierpliwości,skończą się "igrzyska"przyjdzie głód,bezrobocie i miska ryżu
na otarcie łez...
serd pozdrawiam i Najważniejsze,
nie dajmy się podzielić,tylko RAZEM
możemy wygrać tą bitwę o przetrwanie Polskiego Narodu :)
pozdr dla Muzy :)

gość z drogi

avatar użytkownika Jagna

6. Witaj @ jwp

Jak raz zrobiłam wpis u p. Michała przed chwileńką , a teraz czytam
Twój post , mamy takie same odczucia ... nie dać się to nasz CEL na dziś.
Wiemy jak to się robi ........... no jasne , a jak nie wiemy to szybciutko nauczymy się
nawzajem, to już będzie w realu i to jest duży PLUS , ... @jwp.... "  jak Feniks z popiołu .............. pozdrowienia Jagna z Poznania.

avatar użytkownika jwp

7. Jagna

Witaj,
nie dać się i iść po swoje, odbić Polskę z rąk krętaczy i szubrawców. Co prawda ostatnie nauki idą w las, jednak otrzeźwiejemy.

Pozdrawiam Serdecznie

JWP

avatar użytkownika jwp

8. Gość z Drogi

Naprawdę jest niewesoło, ludzie nie mają już czym łatać dziur w budżecie. I zapewne o to chodziło, ekonomicznie nas uzależnić i wykończyć. A Polska jest samowstarczalna.

Pozdrawiam Was Serdecznie i Dziękuję w imieniu Muzy

JWP

avatar użytkownika gość z drogi

9. Jagna,serdeczności "Jak Feniks z popiołów:

TAK odradzamy się kolejny RAZ
ukłony dla POZNANIA ?

gość z drogi

avatar użytkownika gość z drogi

10. JWP jest gorzej,niz myslimy

na Slasku mnóstwo zwolnień,ludzie zadłużeni po uszy...brak perspektyw,brak możliwości...
a podstawowa żywność drożeje w astronomicznym tempie...
nie mówiąc o lekarstwach....pełna EUTANAZJA
i po pięc szklanych domów,zwanych Bankami na każdej nawet najmniejszej ulicy...
dla KOGO ?
serd pozdrawiam
i niezmiennie pozdr Muzę :)

gość z drogi

avatar użytkownika jwp

11. G

Taką Polskę nam wymalowali.
Liczą na to, że niewolnik zapomni o wolności za garnuszek strawy.

Pozdrawiamy

JWP