W co się bawi Donald Tusk? Kryzys w gospodarce: Panika na świecie. Tematy zastępcze premiera

avatar użytkownika Maryla
Co różni kryzys roku 2011 od kryzysu finansowego w Azji i Rosji w 1998 r., kiedy ceny ropy WTI spadły do 11,46 dol. na koniec grudnia 1998 r. oraz kryzysu finansowego w 2008 r. zapoczątkowanego upadkiem amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers, kiedy ceny ropy WTI zatrzymały się na poziomie 40,02 dol. na koniec grudnia 2008 r.?Kolejne dni sierpnia przyniosły odbicie cen ropy do momentu, kiedy 18 sierpnia wojska powstańców libijskich weszły do Trypolisu. Po krótkotrwałej obniżce ceny wzrosły, zamykając sierpień na poziomach WTI 88,81 dol. i Brent 114,85 dol. Pomimo dużej zmienności na rynkach finansowych i niepewności politycznej w Europie i USA ceny pozostały na wysokim poziomie w pierwszych trzech tygodniach września.

Złoty najgorszą europejską walutą. Kryzys dopada Polskę

Polska, najszybciej rozwijająca się gospodarka Europy Wschodniej, traci przychylność inwestorów. Kryzys prześladujący strefę euro zaczyna się nam udzielać i podważa wiarę w zdolność rządu do załatania dziury budżetowej. Największą ofiarą jest złotówka, która radzi sobie teraz najgorzej ze wszystkich europejskich walut.»

 

Nouriel Roubini
fot. Reuters

Oszczędności fiskalne mogą doprowadzić do katastrofy ekonomicznej, której następstwem będzie wojna - ostrzegł Nouriel Roubini, ekonomista, który przewidział światowy kryzys.

 

W wywiadzie dla magazynu "Emerging Markets" Roubini stwierdził, że poważne błędy popełnione w latach 30. doprowadziły m.in. do niestabilności finansowej, dewaluacji, dodrukowywania pieniędzy, wojen handlowych, populizmu i umożliwiły dojście do władzy agresywnych reżimów od Niemiec po Włochy, Hiszpanię i Japonię, co zakończyło się drugą wojną światową.

- Nie przewiduję trzeciej wojny światowej, ale poważnie, jeżeli po pierwszym globalnym kryzysie finansowym, dojdzie do następnego, to wpadniemy w depresję, a niestabilność polityczna i społeczna w Europie i w innych krajach wysokorozwiniętych stanie się niezwykle niebezpieczna. I to jest coś, czego powinniśmy się obawiać - stwierdził Roubini.

Rząd wycofał się z planów przesunięcia środków UE? MRR i MI zaprzeczają

Rząd wycofał się z planów przesunięcia środków UE? MRR i MI zaprzeczają

"Według naszych nieoficjalnych informacji niewzruszone stanowisko organów wspólnotowych zmusiło polski rząd do wycofania wniosku o przesunięcie w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 1,2 mld euro... »

 

MF: projekt budżetu na 2012 r. z deficytem 35 mld zł

MF skierował na wtorkowe posiedzenie rządu projekt budżetu państwa na 2012 rok z deficytem w wysokości 35 mld zł - wynika z projektu budżetu, do którego dotarła PAP. Główne założenia budżetu państwa są zgodne z projektem przyjętym wstępnie przez rząd w maju.

Dochody określono na na poziomie 292 mld 813,0 mln zł i wydatki 327 mld 813,0 mln zł

Deficyt budżetu środków europejskich ustalono na kwotę 4 mld 533,9 mln zł.

Wzrost PKB w 2012 roku ma wynieść 4,0 proc., zaś inflacja średnioroczna 2,8 proc. Prognozowany wzrost wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych, emerytów i rencistów wynosi 3,1 proc.

W projekcie budżetu nadal zakłada się, że w przyszłym roku w państwowej sferze budżetowej nie będzie wzrostu wynagrodzeń.

 

Rekord na debetach i lokatach terminowych

Rekord na debetach i lokatach terminowych

Polacy znaleźli sposób na utrudniony dostęp do pożyczek gotówkowych oraz kart kredytowych – debet w koncie. Zadłużenie na rachunkach bieżących wzrosło w sierpniu o rekordową kwotę 1,6 mld zł. Jak wynika z danych NBP, to nie jedyny rekord... »

 

Reforma zdrowia grzęźnie w przepisach

Reforma zdrowia grzęźnie w przepisach

Zadłużone szpitale miały się przekształcać w spółki i być oszczędnie zarządzane. Ale dyrektorom trudno ciąć koszty, bo nie mogą decydować o wielkości załogi – informuje "Dziennik Gazeta Prawna". »

 

W poniedziałek po południu posiedzenie Rady Gospodarczej - Tusk

Premier Donald Tusk poinformował, że w poniedziałek po południu odbędzie się posiedzenie Rady Gospodarczej. »

Czym zajmuje się Donald Tusk?

 

5-lecie Uniwersytetu Trzeciego Wieku SGH

Podczas jubileuszu premier Donald Tusk zapowiedział zwiększenie od 2012 roku środków na program senioralny. Fot. Grzegorz Rogiński/KPRM.

Szef rządu na jubileuszu Uniwersytetu Trzeciego Wieku SGH

Premier Donald Tusk wziął udział w uroczystościach jubileuszowych związanych z 5-leciem działalności Uniwersytetu Trzeciego Wieku Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Szef rządu zapowiedział zwiększenie od przyszłego roku środków na program senioralny.

Spotkanie premiera z przedstawicielami środowisk kibicowskich

Centrum Informacyjne Rządu zawiadamia, że dzisiaj (26 września) o godz. 15.00 premier Donald Tusk spotka się z przedstawicielami kibiców piłki nożnej.

Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”, ul. Limanowskiego 23

5 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. Poirytowany Tusk po spotkaniu

Poirytowany Tusk po spotkaniu z kibicami: Nic się nie zmieni

http://wiadomosci.dziennik.pl/sport/pilka-nozna/artykuly/358051,poirytow...

Niewiele wynikło ze spotkania Donalda Tuska z przedstawicielami stowarzyszeń kibicowskich. "Pozostaliśmy przy swoich stanowiskach" - stwierdził szef rządu, a w jego głosie słychać było irytację.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. Tusku ma Tole !


Tuż po godzinie 17 w Centrum Dialog w Warszawie
zakończyło się spotkanie premiera Donalda Tuska ze stowarzyszeniami i
grupami kibicowskimi. Szef rządu przyznał podczas krótkiej konferencji
prasowej, że obie strony "pozostały przy swoich stanowiskach". - Nie
będzie łagodzenia reguł gry. Policja będzie robić swoje, wymiar
sprawiedliwości - swoje. Wobec tego, kto będzie łamał prawo będziemy
bezwzględni - zapowiedział Tusk.

Premier zaznaczył, że administracji nie zależy na tym, by stosować wobec
kibiców odpowiedzialności zbiorowej, ale skupiać się na karaniu
indywidualnych osób. Dodał również, że podczas spotkania udało się
przyjąć jedno ustalenie, która ma charakter pozytywny. - W ciągu
najbliższych kilku miesięcy dojdzie do próby zbudowania praktyk
dopuszczalnych zachowań na stadionach
- zapowiedział.

- Mam poczucie, że mamy ważniejsze sprawy w Polsce niż komfort tych,
którzy chcą rozrabiać na stadionach. Bandytyzm na i wokół stadionów jest
czymś absolutnie nie do zaakceptowania. Dziwią mnie natomiast politycy,
którzy dziś mówią, że stają po stronie tych, którzy kopią kobietę tylko
dlatego, że ma kamerę. Nie rozumiem tego. Apeluje do polityków, by nie
zawiązywali tajnych czy jawnych sojuszy z tymi, dla których przemoc jest
sposobem na życie -
powiedział dziennikarzom Donald Tusk.

- Wiem, za co biorę pieniądze, za co odpowiadam. Z mojej strony
egzekucja prawa i pilnowanie porządku i bezpieczeństwa jest przykazaniem
numer jeden - zapewnił premier. Ocenił on również, że przedstawiciele
stowarzyszeń kibicowskich podczas spotkania sprawiali wrażenie osób
zainteresowanych, żeby był ład i porządek na stadionach. - Zobaczymy,
jak to będzie w praktyce wyglądało - zastrzegł jednak lider PO.

Przedstawiciel kibiców, Jarosław Pucek przyznał po spotkaniu, że było
ono "niezwykle szczere". - Premier wyraźnie stwierdził, że jego celem
jest wyeliminowanie przestępców i bandyterki. To jest jego cel
nadrzędny. My też jesteśmy zainteresowaniem osiągnięciem takiego samego
celu - dodał w rozmowie z dziennikarzami.

Komentując spotkanie Pucek przyznał też, że "padło (na nim - przyp.
red.) wiele ostrych słów". - Ostatecznie ustaliliśmy z premierem, że po
wyborach będziemy dalej rozmawiać na temat możliwych zmian w prawie,
które naszym zdaniem jest w wielu przypadkach niekonstytucyjne
-
stwierdził. Według przedstawiciela kibiców Donald Tusk obiecał rozmowy w
tej sprawie nawet jeśli sam nie będzie już premierem.

Premier spotyka się z kibicami. "Mamy dosyć szykanowania środowiska kibicowskiego!"

W Centrum Dialog w Warszawie premier Donald Tusk spotkał się ze
stowarzyszeniami i grupami kibicowskimi. Oprócz szefa rządu w spotkaniu
udział wziął komendant główny policji Andrzej Matejuk oraz odpowiadający
m.in. za policję wiceszef MSWiA Adam Rapacki.

Swój udział w spotkaniu już wcześniej zapowiedzieli przedstawiciele
Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców. Na spotkaniu z premierem
domagali się m.in. rezygnacji ze sprzedaży piwa na stadionach i
nieużywania wobec kibiców nadmiernych środków bezpieczeństwa - chodzi
m.in. o kilkutysięczne grzywny i zakazy stadionowe za obraźliwe okrzyki i
przekleństwa.

- Mamy dosyć szykanowania środowiska kibicowskiego - mówili przed
spotkaniem na konferencji prasowej przedstawiciele fanów piłkarskich.

Grupa reprezentująca kibiców uważa, że okres przedwyborczy nie jest
komfortowy, jeśli chodzi o takie spotkanie. - Ta zbitka terminów nie
jest zależna od nas. My o to spotkanie prosimy już od pół roku. Kibice
bowiem są postrzegani jako bandyci i dilerzy. Oczywiście jak w każdym
środowisku, również w naszym zdarzają się tacy ludzie. Naszym celem
jednak jest poprawienie bezpieczeństwa na stadionach poprzez edukację, a
nie restrykcje. Oczywiście nie jest winą premiera to, jak traktuje nas
policja, ale strona rządowa stworzyła właśnie taką atmosferę -
przekonywał prezes Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców (OZSK)
Mariusz Jędrzejowski.

"Dlaczego jesteśmy szykanowani? Mamy dosyć" - przeczytaj więcej

Konflikt pomiędzy obydwoma stronami rozpoczął się po tym, jak w końcówce
poprzedniego sezonu, zamykane były stadiony piłkarskie. Była to
odpowiedź rządu na burdy pseudokibiców po majowym finale Pucharu Polski w
Bydgoszczy pomiędzy Legią a Lechem.

- Chcemy, aby na stadionach wszyscy dobrze się bawili. Mamy wrażenie, że
o to samo chodzi premierowi, ale nie rozumiemy jego metodologii.
Zakładam, że spotkam się z Donaldem Tuskiem jak kolega z kolegą i wiele
sobie wyjaśnimy
- mówił Jarosław Pucek z "Wiary Lecha”, członek PO.

W ostatnim czasie przedstawiciele tych środowisk pojawiają się w
miejscowościach, które premier odwiedza w ramach swojego objazdu po
kraju i usiłują przedstawiać mu swoje racje. Zaproszenie na spotkanie
szef rządu wystosował w ub. tygodniu we Wrześni, gdzie pojawili się
kibice.


Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

3. "złote usta" kampanii 2011 ZAPOMNIAŁ WÓŁ, JAK CIELĘCIEM BYŁ?

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

4. budżet 2012




Rząd przyjął projekt budżetu. Zamrożą płace i zwiększą dług


Rada Ministrów przyjęła projekt budżetu na 2012 r. Zgodnie z
konstytucją do końca września projekt budżetu musi trafić do Sejmu.
Zmieni się on tylko w minimalnym stopniu w stosunku, do pierwotnego
projektu Ministerstwa Finansów.

Premier Donald Tusk zapewnił, że zmiany, które pojawiły się w
budżecie na przyszły rok są niewielkie w stosunki do założeń
przedstawionych wiosną. Jedną z najważniejszych dla premiera jest
zagwarantowanie pieniędzy na interaktywne świetlice.

Donald Tusk dodał też, że rząd chce przeznaczyć na cały projekt
świetlików około miliarda złotych. Szef rządu dodał, że rząd
zagwarantował też w 2012 roku zwiększenie świadczenia dla rodzin, w
których jest osoba niepełnosprawna, wymagająca całodobowej opieki.

Z kolei minister finansów Jacek Rostowski przyznał też, że ze względu
na wprowadzenie przez Polskę największych możliwych odliczeń i
odpisów od akcyzy na węgiel trzeba było dokonać przesunięć w budżecie.

Zapowiedział też, że państwo sięgnie po dywidendę spółek Skarbu Państwa. - Będzie to sięgnięcie do głębokiej kieszeni - mówił Jacek Rostowski, dodając, że w tym roku Skarb Państwa miał wyższe dochody z udziałów w państwowych spółkach.

Według założeń projektu przedstawionego dziś rano przez resort Jacka
Rostowskiego deficyt budżetowy ma wynieść w przyszłym roku 35 mld zł.
Jednocześnie dochody określono na poziomie 292 mld 813,0 mln zł, a
wydatki - 327 mld 813,0 mln zł. Deficyt budżetu środków europejskich
ustalono na kwotę 4 mld 533,9 mln zł.

Wzrost PKB w 2012 roku ma wynieść 4,0 proc., zaś inflacja
średnioroczna 2,8 proc. Prognozowany wzrost wskaźnika cen towarów i
usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych, emerytów i rencistów
wynosi 3,1 proc.





Opozycja o budżecie na 2012 r.

Szef SLD Grzegorz Napieralski uważa, że przyjęty we wtorek przez
rząd projekt budżetu na 2012 rok to "bujda pod wybory", która po 9
października "trafi do kosza". Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że
założenia budżetu na 2012 rok są bardzo optymistyczne. Bardzo bym
chciał, żeby to się udało - zapewnił.




Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika gość z drogi

5. Na co liczy tusku,gdyby uno wygrało wybory ?TO jest pytanie za

wszystkie możliwe pieniądze...te które jeszcze mamy,i te których dawno już w Skarbu Panstwa nie ma
czy UNO naprawdę jest takie "nie myślące,czy chore "?
do długu Obywateli i Długu Panstwa musimy doliczyć straszne pieniądze,które idą na OBSŁUGĘ DŁUGU
Kryzys
dawno juz jest,tylko tego nie wie ani bakałarz,ani kiepski piłkarz
Tusk MA TOLE
tylko dlaczego my,ktorzy głosowalismy przeciwko niemu,/zawsze/
płacimy i to tak drogo,za niego,jego zabawy i obrażanie NAS
pozdr

gość z drogi