Demokracja jako fasada

avatar użytkownika Unicorn

Codziennie różne smutasy przekonują nas w mediach, że żyjemy w najlepszym systemie rządów. Żeby było zabawniej, zwykle są to ludzie zamieszani, mówiąc delikatnie, w poprzedni ustrój komunistyczny. To wcale nie jest takie dziwne. Po prostu demokracja (ten najlepszy system rządów) przechwytuje jednostki najbardziej mierne do prezentowania poglądów określonych grup. Raz się skurwił, skurwi się kolejny raz. Zasada prosta jak socjotechnika. W demokracji wszyscy są wolni ale niektórzy są równiejsi bo np. "państwo" ma wobec nich jakieś przysługi do oddania. W skrócie: slużby specjalne muszą z czegoś żyć a byli funkcjonariusze stają się biznesmenami. Mamy też prawo do myślenia i wyrażania pewnych sądów. Niestety prawo to nie obejmuje rozmaitych -izmów, wśród których zarzuty o antysemityzm, nacjonalizm czy faszyzm są najgorsze. Aby usypiać "rządzonych" rządzący stosują media w celu przekazania określonych treści. I nieprzekazania treści niewygodnych dla zleceniodawcy. Warto pamiętać o zasadzie plus- minus- zero gdy będziemy przez dwa czy trzy tygodnie bombardowani tematem zastępczym. Wtedy na 100% w tle odbywa się kradzież i ściema. Codzienna indoktrynacja z góry zakłada, że nie mamy ŻADNYCH poglądów, a nawet jeśli je posiadamy, nikogo to nie obchodzi. Obrazowo mówiąc, traktują nas jak bydło rzeźne. Nafaszerowani papką medialną w pewnym momencie stajemy się zbędni, możemy odejść, umrzeć lub wyjechać. ONI mają to głęboko w poważaniu. W skrajnych przypadkach, jak w PRLu, doprowadzają do strajków czy ulicznych zamieszek. Zwykle w międzyczasie następuje wymiana władzy. Indoktrynacja jest procesem wymiany. Wymieniamy własne poglądy na obce. Wymieniamy całościowo. Jeśli "oburzamy" się na antysemityzm to w prezencie jako bonus powinniśmy oburzać się na polski nacjonalizm, czytaj: patriotyzm i stać się anty...Polakami. W podobny sposób działa zasada dyskusji społecznej, wymiany poglądów, dyskursu. Celem dyskursu nie jest znalezienie optymalnego rozwiązania. Jest narzucenie określonej wizji masom i zastraszanie niepokornych. Ostatecznie, wszystko zostaje sprowadzone do tzw. okrągłego stołu, gdzie prym wiodą cwaniaki, karierowicze, zdrajcy i zadaniowane autorytety.

Autorka książeczki Jak się bronić przed indoktrynacją Mira Montana Czarnawska wskazuje kilka sztuczek stosowanych w codzienności medialnej. Są to: kłamstwo, arbitralne ustalanie ważności informacji, arbitralne dobieranie kontekstu informacji, selektywność (wybiórczość) informacji oraz półprawda (podawanie niepełnej informacji). Kłamstwo stanowi istotę działania klasycznych mediów. Przyłapane na kłamstwie redakcje publikują miniaturowe przeprosiny czy sprostowania pod koniec numeru. Arbitralne ustalanie ważności informacji polega np. na manipulacji czcionką, tytułem czy przekazem w telewizji czy radio (głośność, przerywniki). Efekty są często komiczne ale zapadają w pamięć, gdy z punktu widzenia oka najważniejszą informacją okazuje się byc ślub jakiejś celebrytki zamiast podwyżki cen. Nietrudno domyślić się, co jest dzisiaj na pierwszym miejscu w serwisie typu gazeta.pl- oczywiście Gross i Złote żniwa. Gdzie indziej będzie informacja o J. Kaczyńskim lub W. Pawlak przekonujący nas, żebyśmy nie pękali. Inna sprawa to tzw. ukryty przekaz czyli domysły. W zdaniu przytoczonym przez autorkę Kowalski przestał brać łapówki? istnieje ukryta aluzja, że przestał ale...kiedyś brał. Podobnie w zdaniu "Nieprawdą jest, że prezydent Komorowski jest miernym prezydentem" "wszyscy wiemy doskonale", że naprawdę jest miernym prezydentem. Używanie niedopowiedzeń skutkuje określonym przekazem intencjonalnym z góry założonym przez nadawcę, ponieważ bazuje na uczuciach. "Nie może nas już więcej okłamywać!"- 1. okłamywał kiedyś, 2. kłamstwo jest straszne, 3. wrrrr!

Słowo demokracja znajduje się w słowniku wyrazów pozytywnych jak: miłość, prawda, sprawiedliwość, uczciwość, wolność. Moim zdaniem powinno być na innej półce z wyrazami negatywnymi typu: zdrada, kłamstwo, oszustwo, naiwność (użyłem za autorką, s. 52). Pod koniec książeczki autorka przedstawia krótkie rozważania na temat pojęć takich jak: demokracja, patriotyzm, dialog. Sądzę, że warto przytoczyć fragment:

"Dla jednego "demokracja" to prawo jednostki do posiadania własnego światopoglądu i prywatności, przy zachowaniu wobec innych pełnej tolerancji (pytanie, co oznacza pełna tolerancja- Unicorn) i akceptacji ich odrębności. Ktoś inny powie, że jest to wolność wyboru zagwarantowana przez prawo lub umiejętność rozumienia innego człowieka, poszanowanie jego praw, potrzeb i poglądów. Ktoś jeszcze inny określi demokrację jako system, w którym każdy jest wolny tak długo, jak długo nie zagraża wolności innych. Demokracja to rządy ludu, czy rządy najmądrzejszych? A jeśli ludu, to jakiego: ludu miast i wsi, czy zjednoczonego ludu Europy lub świata?"

Za: M. M. Czarnawska, Jak się bronić przed indoktrynacją, Warszawa 1997, s. 85- 86.

tags: , , , , , , , , ,

1 komentarz

avatar użytkownika Maryla

1. Unicorn - warto pamiętać !

Warto pamiętać o zasadzie plus- minus- zero gdy będziemy przez dwa czy trzy tygodnie bombardowani tematem zastępczym. Wtedy na 100% w tle odbywa się kradzież i ściema. Codzienna indoktrynacja z góry zakłada, że nie mamy ŻADNYCH poglądów, a nawet jeśli je posiadamy, nikogo to nie obchodzi. Obrazowo mówiąc, traktują nas jak bydło rzeźne.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl