"Robienie atmosfery wokół tego zamachu, uważam, że jest haniebne"

avatar użytkownika Unicorn

http://www.youtube.com/watch?v=AcRPsjW3JXc&feature=player_embedded#!

Czas: 11:27.

 

Etykietowanie:

14 komentarzy

avatar użytkownika Maryla

1. marszałek Schetyna u Stokrotki Kropka nad i 15.12.2010 1.2

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

2. Kropka nad I - Seans nienawiści

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

3. Jak znaleziono ciało Prezydenta?

W sobotniej giewu Czuchnowski redaktor zadał to pytanie i... zapomniał na nie odpwiedzieć!

Nadal nie wiemy jak, gdzie i kto odnalazł ciało prezydenta dowiedzieliśmy się natomiast, że:

- od początku nie było żadnych wątpliwości, że odnaleziono ciało prezydenta. Nie jest też prawdą, że spoczywało ono w błocie,

- Zadaniem funkcjonariuszy BOR na miejscu katastrofy było odnalezienie i zidentyfikowanie ciała Lecha Kaczyńskiego, a potem zdokumentowanie, jak zwłoki zostały przygotowane do transportu na miejsce sekcji

-Ciało prezydenta było straszliwie zmasakrowane. Tak jak wielu innych ofiar zwłoki pozbawione były ubrania. Miał oderwaną lewą stopę, prawa noga urwana była pod kolanem. Stracił też jedną dłoń. Twarz była trudna do rozpoznania, bo czaszka prezydenta została zmiażdżona i zdeformowana do wysokości łuku brwiowego.

-Przy zwłokach położono dłoń i stopę w bucie z fragmentem szarych spodni.

- Osobom z POlski, które dokonywały kolejnych potwierdzeń, że chodzi o prezydenta pokazywano tylko górną część ciała (sic!)

- zdjęcia robili polscy i rosyjscy prokuratorzy (sic!)

Więcej...http://wyborcza.pl/1,75478,8831475,Jak_znaleziono_cialo_Lecha_Kaczynskiego.html#ixzz18YmIodIo

Gdzie, kto i kiedy znalazł dłoń i stopę? Przecież to była prawie "igła w stogu siana"!

Na jakiej podstawie stwierdzono, że dłoń i stopa w bucie należa do prezydenta nie wiadomo...

Czy dokonano badań genetycznych dłoni i stopy?

Czuchnowski pisze, że większość ciałofiar była naga: przeczą temu zdjęcia na których większość ciał jest ubranych...

SE opublikował zdjęcie munduru gen. Błasika - ma poszarpane rękawy, ale widoczne są w wszystkie guziki - czyli mundur był na ciele (?)

Skąd tak szybko na miejscu wzieli się POlscy prokuratorzy?

O której godzinie znaleziono ciało prezydenta?

W pażdzierniku pisałem:

"W sierpniowym numerze Nczasu! red. Leszek Szymowski popełnił artykuł w którym opisał zdjęcia które prze/pokazał Mu "zaprzyjaźniony oficer wywiadu".

Na tych zdjęciach miało być widoczne min. ciało Prezydenta, który"wyglądał jakby spał" - ciało było ubrane w garnitur..

Jednak w obliczu dzisiejszych doniesień RMF:

http://www.rmf24.pl/news-cialo-prezydenta-zidentyfikowano-po-ponad-8-god...

mówiących, że:

"Ciało Lecha Kaczyńskiego zostało wstępnie zidentyfikowane przez oficerów Biura Ochrony Rządu dopiero po ponad ośmiu godzinach od katastrofy w Smoleńsku. Tak wynika z zeznań dwóch funkcjonariuszy BOR-u, do których dotarli dziennikarze śledczy RMF FM Roman Osica i Marek Balawajder.

Oficer BOR-u zeznał, że około 17:30 czasu polskiego jeden z funkcjonariuszy oraz polski konsul poinformowaligo, że odnaleziono ciało prezydenta. Przesłuchiwany oficer powiedział prokuratorom, że był w tym czasie na miejscu i jako pierwszy zidentyfikował ciało.Zrobił też zdjęcie.

Inny funkcjonariusz, który również został poproszony o identyfikację, zeznał, że był prawie pewien, że widzi ciało prezydenta Kaczyńskiego. On również zrobił zdjęcie i przekazał Rosjanom, że to prawdopodobnie Lech Kaczyński, ale nie dał ostatecznego potwierdzenia. Jak zeznał, chodziło o to, by mieć kontrolę nad ciałem i sprawić, by Rosjanie nie zabrali go jako już w pełni zidentyfikowanego."

Zasadnym wydaje się prośba o potwierdzenie wiarygodności doniesień czy ciało prezydenta Kaczyńskiego było ubrane czy nie? Doniesień niezmiernie istotnych bo jeżeli było nagie to de facto potwierdzających hipotezę, że na pokładzie TU154 mogło dojść do wybuchu bomby termobarycznej!

Druga istotna kwestia - wielokrotnie poruszana- to brak prawnych/formalnych podstaw to przejęcia przez B. Komorowskiego obowiązków prezydenckich!

Panie redaktorze Szymowski proszę opublikować zdjęcia w formie dozwolonej prawem i czcią zmarłego!

Trzecia kwestia - też już poruszana - to wiarygodność zeznań/opowieści/relacji "sanitariuszek", które mówiły, że tuż po podniesieniu się mgły -20 minut po katastrofie - zobaczyły 96 ciał - pomijam fakt jak zobaczyły te 6 które były pod elementami kadłuba - jak to możliwe, że "sanitariuszkom" udało się tak szybko policzyć ofiary?

Według relacji BORowców wyglądało to tak: "Całe miejsce katastrofy podzielono na 13 sektorów i już o godzinie 13 zaczęto wynosić pierwsze zwłoki. Układano je w specjalnie przygotowanym miejscu. Ciała wynosili strażacy, fotografowano twarze ofiar, pobierano odciski palców. Później opisywano i owijano zwłoki w folię." - czyli dopiero po 13tej można było - z grubsza - ocenić ilość ciał...

Na koniec perełka z relacji dziennikarzy RMF:
"Zwłoki ofiar zaczęto wynosić z samolotu o godzinie 13"

Z jakiego samolotu? Ił76? A może to nie jest zwykłe przejęzyczenie tylko panowie redaktorzy mówią do nas "międzywierszami"?

Kto kłamie i mataczy: Szymowski czy Osica/Balawajder?"

Do tego pytania warto dołączyć kolejne: Czy Czuchnowski, redaktor giewu, pisze o tym co widział czy to co mu kazano?

PONAWIAM MÓJ APEL:

OPUBLIKUJCIE ZDJĘCIA Z MIEJSCA ZAMACHU!

PS. Generalnie i ogólnie można rzec za Schetyną marszałkiem, że jest to: "Robienie atmosfery wokół tego zamachu"!

http://mmariola.salon24.pl/260823,11-28-robienie-atmosfery-wokol-tego-za...

http://mea.culpa.salon24.pl/260867,jak-znaleziono-cialo-prezydenta

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika teresat

4. Maryla

"Robienie atmosfery wokół tego zamachu, uważam, że jest haniebne"
I tu się zgadzam z panem Marszałkiem. Ja też tak uważam. Żądam Prawdy i rzetelnego śledztwa przy udziale Komisji Międzynarodowej i przedstawicieli: NATO, Rodzin Poległych i niezależnych obserwatorów. I tylko tyle.

Pozdrawiam serdecznie

------------------------

Nie strach, nie trwoga tylko Miłość do Boga tarczą mą i drogowskazem.

 

avatar użytkownika Maryla

5. Nigdzie nie było widać kadłuba samolotu czy też jego większych c

W Smoleńsku ochronę Prezydenta RP pozostawiono Rosjanom

Całość spraw związanych z ochroną prezydenta na lotnisku została pozostawiona w rękach służb rosyjskich - wynika z relacji Marcina Wierzchowskiego, pracownika kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Wierzchowski spotkał się dziś z sejmowym zespołem ds. katastrofy smoleńskiej pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza.

Zespół Smoleński wysłuchał relacji Marcina Wierzchowskiego, pracownika kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Wierzchowski uczestniczył w organizowaniu wizyty katyńskiej prezydenta i jako jeden z nielicznych był na lotnisku, oczekując przybycia samolotu wiozącego polską delegację 10 kwietnia br. Jak wynika z relacji przekazanej zespołowi:

1. uroczystości katyńskie 10 kwietnia organizowane były przez ministra Andrzeja Przewoźnika przy współudziale służb rządu RP, zwłaszcza Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Przydział samolotu, uzgodnienia ze stroną rosyjską i wszystkie kroki organizacyjne były w gestii rządu. Kancelaria Prezydenta odgrywała rolę ograniczoną i nie była nawet informowana o wielu zasadniczych sprawach. Dotyczy to np. kwestii działań podejmowanych przez Biuro Ochrony Rządu, które nie były konsultowane z Kancelarią. Według wiedzy Wierzchowskiego, całość spraw związanych z ochroną prezydenta na lotnisku została pozostawiona w rękach służb rosyjskich;

2. na lotnisku w Smoleńsku na prezydenta i delegację oczekiwał ze strony polskiej ambasador Jerzy Bahr wraz z konsulami i attache wojskowym oraz pracownicy Kancelarii Prezydenta. Wśród oczekujących nie było funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu z ekipy przygotowującej ochronę prezydenta i delegacji katyńskiej;

3. Wierzchowski, czekając na przybycie delegacji, w pewnym momencie usłyszał „charakterystyczny świst silników tupolewa”, a następnie zobaczył, że w stronę, z której doszedł ten dźwięk, szybko ruszają samochody rosyjskiej ochrony. Wskoczył do samochodu ambasadora Bahra i pojechał za samochodami rosyjskimi. Przejechał pasem startowym do końca, a następnie wysiadł z samochodu i pieszo przedostał się koło muru oddzielającego lotnisko od miejsca katastrofy na skraj polany, gdzie upadł tupolew. Przed nim na to miejsce dobiegło trzech mężczyzn w białych fartuchach narzuconych na garnitury. Poza tym w pierwszych minutach nie widział żadnych ludzi. Wierzchowski był na miejscu katastrofy z pewnością na kilka minut przed tym, nim rozebrzmiał sygnał syreny karetek ratunkowych. Na miejscu widział podwozie samolotu odwrócone kołami do góry i dalej, po prawej, tylną część (rufę) samolotu. Widział rozrzucone, często zdeformowane ciała. Nigdzie nie było widać kadłuba samolotu czy też jego większych części.

wg Niezalezna.pl

http://www.pis.org.pl/article.php?id=18161

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Unicorn

6. "Przypadkowo" wyszła sprawa z

"Przypadkowo" wyszła sprawa z Turowskim a ja chciałbym się dowiedzieć, jaka uczynna dusza podpowiedziała lot samolotem zamiast jazdy pociągiem. FSO, Federalna Służba Ochrony odpowiedzialna za pieczę nad ichnimi oficjelami i obcymi w trakcie pobytu w Rosji ma całkiem duże uprawnienia jak na rosyjskie służby.

Ostatnio zmieniony przez Unicorn o ndz., 19/12/2010 - 17:36.

:::Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku::: 'ANGELE Dei, qui custos es mei, Me tibi commissum pietate superna'

avatar użytkownika mariko

7. Z roznych rozwazan w salonie24

na temat katastrofy, wiem, ze namawiano Prezydenta Lecha Kaczynskiego aby jechal wraz z rodzinami Katynskimi pociagiem. Na przeszkodzie stanela wizyta Prezydenta na Litwie w dniu 9,10 i nie zdazylby na pociag. Nalezy tylko sie wypytac kto organizuje wizyty, czy to nie MSZ ? , a jezeli tak, czy to nie Turowski? Jest bardzo wiele pytan.

avatar użytkownika Maryla

8. mariko

ś.p. Prezydent na Litwie był 8 kwietnia

http://www.prezydent.pl/wizyty-zagraniczne-lecha-kaczynskiego/art,714,pr...

Na zaproszenie prezydent Litwy Dalii Grybauskaite, Lech Kaczyński przyleciał w czwartek z kilkugodzinną wizytą roboczą do Wilna. Czwartkowe spotkanie to kontynuacja rozmów rozpoczętych w trakcie ostatniej wizyty w marcu tego roku, podczas uroczystości 20. Rocznicy Niepodległości Litwy.

- Chciałbym podkreślić, że jestem zwolennikiem bardzo bliskiej współpracy naszych krajów. Jestem przekonany, że leży ona w naszym wspólnym interesie, a także w interesie całego regionu – mówił Lech Kaczyński na konferencji prasowej po spotkaniu. Dodał, że rozmawiano m.in. o sprawach związanych z energetyką, rafinerią w Możejkach, a także współpracy z Rosją i Stanami Zjednoczonymi.

Prezydent wyraził zdziwienie decyzją litewskiego Sejmu, który odrzucił rządowy projekt ustawy, dopuszczającej pisownię polskich nazwisk zgodnie z ich brzmieniem i w pierwszym czytaniu przyjął projekt wykluczający taką możliwość. Stwierdził, że ten temat także był poruszony podczas czwartkowego spotkania, ale rozmawiał o tym problemie także z poprzednim prezydentem Valdasem Adamkusem.

Lech Kaczyński podkreślił, że w Polsce żyją zarówno Litwini, jak i przedstawiciele innych narodów i nie wyobraża sobie, żeby zabronić tym ludziom pisowni nazwisk zgodnie z ich oryginalnym brzmieniem. – Chciałbym wyrazić nadzieję na to, że ta sprawa jeszcze wróci – mówił polski prezydent dodając, że przyjęte przez litewski Sejm rozwiązania mogą być niezgodne z regułami Unii Europejskiej. Podkreślił także, że ten problem to argument dla przeciwników zbliżenia Polski i Litwy.

- Mimo wszystko pozostaję optymistą – podsumował.

Lech Kaczyński zapewnił, że cieszą go bardzo dobre relacje z prezydent Dalią Grybauskaite. Wyraził nadzieję na dalsze spotkania i przypomniał, że w lipcu będą wspólnie obchodzić sześćsetlecie zwycięstwa obu narodów pod Grunwaldem – wydarzenia, które na wiele lat przesądziło o dziejach tej części Europy.

9 kwietnia był w Warszawie, nie miał oficjalnie żadnych spotkań, w tym dniu pełnili obowiązki ministrowie

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/dzien-po-dniu/filtr,2010-04-09.html

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika mariko

9. Pani Marylu,

Jest Pani niesamowita, dziekuje i pozdrawiam.

avatar użytkownika Maryla

10. Komorowski

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Unicorn

11. http://www.rp.pl/artykul/5769

http://www.rp.pl/artykul/576992_Nie-bylo-szans--na-szczesliwe--ladowanie...
"Owszem, niedługo po katastrofie otrzymaliśmy nagrania rozmów na wieży, nie tylko to, co mówili do mikrofonów, ale także to, co mówili do siebie. W dodatku zapisy rozmów telefonicznych: i to w dwie strony. To znaczy, że słychać to, co oni mówią, np. do Moskwy, i co Moskwa odpowiada. Jeszcze wtedy Rosjanie byli otwarci. Materiały zostały przekazane do komisji, którą kieruje pan minister Jerzy Miller."
"W wydanej ostatnio książce „Ostatni lot” Jana Osieckiego, Tomasza Białoszewskiego i Roberta Latkowskiego autorzy piszą, że Plusnin był zdecydowanie przeciwny lądowaniu. Przeklinał, mówił, że samolot powinien natychmiast lecieć na inne lotnisko. W wieży doszło do sprzeczki, zdenerwowany Krasnokutskij dzwonił do Moskwy, bał się, że jeśli tupolew nie wyląduje w Smoleńsku, dojdzie do skandalu. W końcu zabrał mikrofon Plusninowi...

Znam tę książkę, uważam, że jest ciekawa i więcej nie mogę powiedzieć. Dodam tylko, że moim zdaniem Plusnin był najrozsądniejszą osobą na wieży. Gdyby tylko on decydował, to jestem przekonany, że nie pozwoliłby na to, by samolot robił zejście do lądowania. Posłałby go po prostu na inne lotnisko. Wnioski wyciągajcie sami."
I sam koniec wywiadu.

:::Najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku::: 'ANGELE Dei, qui custos es mei, Me tibi commissum pietate superna'

avatar użytkownika Maryla

12. oczywista oczywistość w normalnym państwie

Minister Miller obiecywał w Sejmie publikowanie cząstkowych raportów. Nic z tego nie wyszło. Dlaczego jego komisja działa w takim sekrecie?

Nie rozumiem tego. Gdy Amerykanom rozbił się prom kosmiczny, to codziennie organizowali konferencje. I nie chodziło o ujawnianie niesłychanych sekretów. Informowali, co już zrobili, w jakich obszarach i czym się będą zajmować w najbliższych dniach. Kompletnie nie rozumiem strategii tajności, która wywołuje dezorientację i jest pożywką dla spiskowych teorii. Społeczeństwo płaci za prowadzenie tych badań i ma prawo wymagać informacji.

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika Maryla

13. Prawda o premierze Tusku. Czy Donald Tusk jest tchórzem?

http://andrzejleja.salon24.pl/261180,prawda-o-premierze-tusku-czy-donald...

Szanuję Antoniego Macierewicza. To jeden z najodważniejszych ludzi dawnej opozycji. Współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników. Człowiek wierny jak mało kto młodzieńczym i opozycyjnym ideałom. Nikt nie przyłapał go nigdy na kłamstwie z tej prostej przyczyny, że należy do nielicznej grupy polityków, którzy mówią prawdę, tę najbardziej gorzką też!

Od lat przyprawia się Macierewiczowi gębę oszołoma za sprawiedliwe i uczciwe potraktowanie agentury w Polsce. Historia odda mu jednak w tej materii sprawiedliwość. Bo miał odwagę wystąpić przeciwko potężnej sile, która dziś wydaje się rozdawać karty w polskiej polityce, mediach i biznesie!

I oto dziś Antoni Macierewicz mówi słowa, które brzmią przekonująco: Donald Tusk kręci ze strachu, niech nie udaje odważnego, bo jest tchórzem. Pod swoim autorytetem krył oszustwa i matactwa, a teraz próbuje się od tego odciąć. Jego uwagi do raportu MAK-u nie mają znaczenia, jedynie pokazują, że przez cały czas okłamywał opinię publiczną – powiedział Macierewicz Wirtualnej Polsce .

Do pełni Tuskowego obrazu dodam jeszcze słowa, które wypowiedział również dziś Jarosław Kaczyński. A był on pytany - w związku z artykułem w gazecie "Komsomolskaja Prawda" - czy czuje, że miał wpływ na to, jak premier Donald Tusk skomentował wstępny projekt raportu MAK ws. katastrofy smoleńskiej. -W kabarecie można wszystko. Można mówić także, że premier Tusk robi to, co robi, ze strachu przede mną - odparł prezes PiS.

W atmosferze pijarowskiego i medialnego kabaretu nawet premier Tusk może uchodzić za twardziela i herosa! Przyjdzie jednak poseł Macierewicz, powie prawdę i czar pryska!

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl

 

avatar użytkownika basket

14. Tusk udzielił

w Polityce wywiadu Paradowskiej który został omówiony w wPolityce.
Pod tekstem aktualnie 184 komentarze w większości odpowiadające na pytanie
kim jest premier.... Masakra.
http://wpolityce.pl/view/5170/Donald_Tusk__Politycy__komentatorzy_i_rodz...

basket