Czy Palikot zostanie laureatem tegorocznej Nike ?

avatar użytkownika seaman

Zupełnie przypadkowo natrafiłem w internecie na laudację dla Janusza Palikota z okazji przyznania mu tytułu Dziennikarza Roku przez Partię Demokratyczną.  Wiem, że przyznanie dziennikarskiego wyróżnienia politykowi przez partię polityczną brzmi cokolwiek absurdalnie, ale czy życie społeczne jest logiczne ?  Przecież gdyby życie takie było, to Janusz Korwin-Mikke byłby od dwudziestu lat prezydentem, a niestety: dzisiaj hucznie świętuje dwa i pół procentu poparcia.

Wracając do wspomnianej laudacji, najbardziej udelektował mnie fragment, w którym przewodnicząca partii stwierdza, że dzisiaj jest łatwiej nakłamać bezkarnie o Michniku czy Geremku niż choćby zapytać o Kaczyńskiego. I właśnie za to, że nie poszedł na łatwiznę ścierania się z Michnikiem, ale za nadzwyczajną odwagę w zadawaniu pytań na temat Kaczyńskiemu został uhonorowany poseł Palikot z rządzącej partii. W obecnych czasach o podobnie heroicznych  postawach można przeczytać jedynie w wypisach szkolnych, gdzie dziatwa uczy się, jak Polak z honorem brał ślub.

Nieustraszony poseł z Biłgoraja naraża swoje młode życie i karierę na blogu, na którym zadaje fundamentalne pytania. Niestety, podczas laudacji nikt nie wyjaśnił zjawiska cykliczności wezbrań odwagi Palikota wobec straszliwego Kaczyńskiego – przypływ bezkompromisowości następuje u niego, gdy Platforma przeżywa tarapaty sondażowe.

Zostawiając jednak ten problem wybitnym znawcom praw rządzących sondażami opinii, jak choćby prof. Czapiński (kto zamawia sondaż, takie wyniki dostaje), pragnę się zająć przewidywaniem dalszej kariery literackiej i publicystycznej posła, która zapowiada się naprawdę różowo(nomen omen!).  Wiem, że prześmiewcy i niedowiarkowie mogą mnie wyśmiać, ale uważam, że szanse Palikota na tegoroczną Nike są bardzo duże.

Przede wszystkim całkowicie mylny jest pogląd, że warunkiem przyznania nagrody literackiej czy jakiejkolwiek innej, są wybitne osiągnięcia w danej dziedzinie. Trend światowy jest zupełnie inny i tylko u nas, w zabitym deskami zakamarku Europy środkowo-wschodniej, ciągle tkwimy w prostackich stereotypach na ten temat. Przykładem choćby Nobel dla Obamy za obronę pokoju na świecie, który został przyznany zaraz po zatwierdzeniu przez niego dodatkowych 30 tys. żołnierzy amerykańskich na wojnę w Afganistanie.

W światłych społeczeństwach zachodu nie toleruje się bowiem już takich uprzedzeń, że nagroda musi mieć uzasadnienie w osiągnięciach delikwenta albo że jego działania mają być zgodne z przesłaniem nagrody. Proszę zwrócić uwagę na stymulujący czynnik tej metody – po otrzymaniu pokojowej nagrody Obama nie zostawi w Afganistanie kamienia na kamieniu, ale pokój tam zaprowadzi, że mucha nie siada !

W tym sensie jak najbardziej słuszne wydaje się, że w tym roku na nagrodę Nike najbardziej zasłużył Palikot, który na niwie literackiej walczy z faszyzmem przecież.  Przypomnę także, że nie jest całkowicie nieznany w literaturze pięknej, gdyż napisał już samodzielnie książkę (no, niegrubą, ale zawsze), a niedawno zadebiutował w poezji wierszem o Kaczyńskim i to był debiut na miarę Broniewskiego (i to Broniewskiego w czasach, gdy ten pił przed śniadaniem nie więcej niż ćwiartkę).

Poza tym Janusz Palikot jest znanym popularyzatorem poezji i popiera stare talenty, które nie zostały należycie wykorzystane. Mam tu na myśli zwłaszcza natchnione strofy jego przyjaciela Komorowskiego, które niewdzięczny naród zlekceważył, on zaś ocalił je dla potomności na swoim blogu. Powiedzmy sobie szczerze, młode talenty popiera dzisiaj każdy, ale prawdziwa odwaga polega na tym, żeby iść przeciwko literackiemu mainstreamowi.

Nie od rzeczy będzie zauważyć, że szanse posła na to wspaniałe wyróżnienie rosną, gdyż gusty literackie fundatora Nike, czyli Gazety Wyborczej, wydają się nie odbiegać od upodobań Partii Demokratycznej, co wynika zarówno z tradycji, jak i wspólnoty duchowej.

Na samym końcu napiszę coś bardzo kontrowersyjnego, ale do tej pory nikt nie zwrócił na ten niuans uwagi, więc się ośmielę. Otóż niedawno wpływowy polityk Platformy Obywatelskiej wyraził pogląd, że jeśli wybory prezydenckie wygra Kaczyński, to będzie wojna. A przecież Platforma wie, co mówi. W tym kontekście innego wymiaru nabiera również działalność posła Palikota – zarówno ta polityczna jak literacko-publicystyczna.

Proszę tylko spokojnie rozważyć następującą sekwencję zdarzeń. Wybory wygrywa Komorowski, a lwia część zasługi za ten sukces przecież przypadnie Palikotowi, dzięki jego literackiej Golgocie przeciwko Kaczyńskiemu. Z powodu takiego rezultatu wyborów w Polsce świat unika wojny w Europie środkowo-wschodniej, która zawsze była zarzewiem konfliktu światowego – logicznie zasługa również Palikota.

Kto zatem ma największe szanse na pokojową nagrodę Nobla w przyszłym roku, hę ?  A nawet, jeśli  z powodów stricte politycznych Palikot nie zostanie uhonorowany pokojowo, to pozostaje Nobel literacki. A wtedy Tusk łapie się pokojowego. I  Polska ma aż dwa słowiki w garści.

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/janusz-palikot-dziennikarzem-roku,60332,1

http://pl.wikipedia.org/wiki/Nagroda_literacka_Nike

http://chlodnyzolw.salon24.pl/189789,bronislawa-komorowskiego-uczucia-palikotowi-wierszem-wyznane

Etykietowanie:

3 komentarze

avatar użytkownika Tymczasowy

1. Wynaturzenie

Obserwuje od lat ponad dwudziestu zycie polityczne uSA i Kanady. Jak do tej pory nikt nie wymyslil takiej postaci jak Palikot do celow plitycznych. Roznie bywalo, ale nigdy tak tandetnie, gnojarsko. Palikot jest dowodem zbydlecenia polskiego zycia politycznego przez czesc polskich elit i PO.

avatar użytkownika bedetta2010

2. ..."Czy Palikot zostanie laureatem..."

U mnie już został laureatem  - NIKT-e

Serd.Pzdr.

avatar użytkownika Selka

3. Robi mi sie niedobrze, jak czytam

o tym %$$#@#%^

Zamilczeć gada na śmierć!!!

TYLE i tylko tyle mu się od nas - normalnych - należy!

Selka