Ukraińska szansa na gaz łupkowy i metan z węgla

avatar użytkownika kejow

 

Niektóre firmy amerykańskie  już wcześniej interesowały się produkcją metanu węgla kamiennego i gazu łupków na Ukrainie.

 
“Jestem pewien, że będziemy sformalizujemy porozumienia z firmami amerykańskimi do końca tego roku. Mamy bardzo dobre perspektywy dla produkcji łupków gazu, ale lepsze perspektywy dla produkcji metanu węgla kamiennego” Jurij Bojko powiedział w wywiadzie dla kanału telewizyjnego Ukrainy Inter .
 
 
 
Tymczasem na Ukrainie
 
W kwietniu działająca w Polsce amerykańska firma Eurogas postanowiła wraz z francuskim Totalem poszukać go na Ukrainie, przy polskiej granicy. Na Ukrainie gazu łupkowego szuka także Stell podała Gazeta Wyborcza .
 
ZASADA BIT?
 
Zagranicznych inwestorów chronią konwencje dwustronne o wzajemnej ochronie inwestycji (tzw. umowy BIT). Wymówienie koncesji, podniesienie opłat lub podatków czy jakiekolwiek pogorszenie warunków traktowane będzie, w myśl prawa międzynarodowego, jako “wywłaszczenie” i narazi budżet państwa na niewyobrażalne kwoty odszkodowań przed międzynarodowymi trybunałami arbitrażowymi BIT.
 
 
SZACUNKI UKRAIŃSKIE W GAZIE ŁUPKOWYM
 
Ukraińskiej News Agency przekazała , iż  Pierwszy Zastępca Prezesa Rady Ministrów Andrii Kliuev ogłosił plany zwiększenia krajowej produkcji gazu ziemnego, o 100% lub 20 mld metrów sześciennych do 40 miliardów metrów sześciennych rocznie, w ciągu najbliższych dziesięciu lat.
Minister stwierdził, że złoża łupków Ukrainy wydaje się być jednym z najbardziej perspektywicznych w Europie.
 
Agencja RIA NOVOSTI ogłosiła;  Minister Paliw i Energii Jurij Bojko  powiedział, że według wstępnych prognoz, Ukraina będzie w stanie wytworzyć ponad 7 miliardów metrów sześciennych tych alternatywnych źródeł energii w roku począwszy od trzech do czterech lat.
 
PODSUMOWANIE
Ukraina jest uzależniona od dostaw gazu z rosyjskiego Gazpromu, oświadczenia rządu Ukrainy w sprawie gazu łupkowego są czytelne.
 
Kejow

4 komentarze

avatar użytkownika Polaczek

1. Zaczyna się

walka o ogień.

Łączcie się, nie tylko w bólu, tylko gdzie ?

avatar użytkownika Morsik

2. Tymczasem w Polsce...

Mamy firmy, które chcą się zachowywać jak pies ogrodnika: 


Wąskie gardło gazu łupkowego

Puls Biznesu

- 18-06-2010 09:10 

Usługi wiertnicze w Polsce bardzo szybko drożeją - pisze "Puls Biznesu".
Jerzy Hadro, główny geolog Euroenergy Resources Poland, powiedział dziennikowi, że ceny wiercenia są obecnie w Polsce dwa razy wyższe niż w USA, gdzie wiercenia na głębokość 3 tys. m. kosztują 6-7 mln dol.

Wierceniami zajmują się w Polsce tylko trzy firmy, które należą do PGNiG: Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło, Poszukiwania Nafty i Gazu Nafta z Piły i Poszukiwania Nafty i Gazu Kraków. O konkurencję dla tych firm na razie będzie bardzo trudno. Wejście firm zagranicznych na polski rynek jest trudne z powodu kosztów i licznych formalności związanych z ich wejściem do Polski. Brakuje też sprzętu i specjalistów. Z tymi drugimi problem jest dlatego, że muszą mieć np. polskie uprawnienia.

W wyniku tych problemów opóźniają się już np. wiercenia, która chciała przeprowadzić Euroenergy Resources.

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...

avatar użytkownika kejow

3. Morsik

Jesz jeszcze firma Diamant z Zielonej Góry prowadząca wiercenia i poszukiwania w tym jedyna wiecąca poziomo - szczególnie przydatne dla gazu łupkowego

Kejow

kejow
avatar użytkownika Morsik

4. Rozmawiałem z pracownikami PGNiG

Twierdzą oni, że właśnie te trzy wymienione wyżej firmy mają takie możliwości. Uważają, że Poszukiwania Naftowe „Diament” Sp. z o.o. w Zielonej Górze (nie Diamant) ma z tych firm najmniejsze możliwości, a chodzi tu o długość poziomego kanału. Determinuje to niezbędna gigantyczna ilość specjalnych rur, których Diament nie ma. Opłacalna długość to między 2000 a 3000 m. Nie wiadomo też - może nie chciano mi powiedzieć - czy Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło, Piła i Kraków takie możliwości mają, ale muskuły prężą. Muskuły finansowe też, jak widać z pow. artykułu w PB.

Jest jednak prężenie innych muskułów. Jak donosi najnowsza "Gazeta Polska" wiele wskazuje na to, że wojna o gaz łupkowy rozpoczęła się w całej UE. Rosja podpuszcza unijnych uriadników, takich jak Barroso, gotowa jest pewnie płacić ekologom za zakopywanie się pod ziemią, żeby tylko do eksploatacji źródeł niekonwencjonalnych nie dopuścić.

Wynika z tego, że nie będzie łatwo. Polecam artykuł Teresy Wójcik w GP: "Rozpoczęła się wojna łupkowa".

 Niechlubny udział każdy ma: ten, który milczy, ten, który klaszcze...