Afera Gorgoniowej - II
Zasady zawierania umow i ich wykonywania sa takie jak przed wiekiem czy nawet wiekami. Tak wiec, nawet jesli moje doswiadczenie badawcze jest sprzed pol wieku, to upowaznia mnie do opinii badan dzis przeprowadzanych. Mysle, ze nie odbiega to tez od doswiadczenia kazdego czlowieka cos u kogos zamawiajacego. Chce podzelowac buty, ide do szewca, informuje go o pracy, ktorej oczekuje, nastepnie znow przychodze, oceniam efekt pracy, dziekuje i place. Szewc odwzajemnia sie podziekowaniem i poleca sie na przyszlosc. Obie strony sa zadowolone i nie pozostaja zadnych watpliwosci.
Bralem udzial w kilku badaniach w przemysle, a trzema kierowalem. Przemysl zwracal sie do uniwersytetu o pomoc w rozwiazaniu problemu, a ten jesli byl w stanie, zgadzal sie i wysylal swoich ludzi. Te trzy badania odbyly sie w: Fabryce Kotlow Przemyslowych, Hucia Katowice i jakims przedsiebiorstwie w Srebrnej Gorze. Czesciowo, w badaniach terenowych pomagali nam studenci. Po ich zakonczeniu opracowywalem z kolegami zebrany material i pisalem raport, jakies sto stron. Byl on przepisywany na czysto przez Pania sekretarke, ktora tez, jak wszyscy, zarabiala. Nastepnie czytalem starannie raport, miedzy innymi z tego powodu, ze lezalo to w moim interesie. Pozniej jechalismy z szefem calosci, osoba z tytulem profesorskim, do przedsiebiorstwa. Tam spotykalismy sie z klientami. Najpierw, moj szef wymienial grzecznosci, czasem tez zarty, z naczelnym dyrektorem. Zaraz potem zarty sie konczyly i ja przejmowalem role wysluchujac uwag zastepcy dyrektora, najczesciej do spraw ekonomicznych, ktory wczesniej raport przestudiowal. Taki czlowiek byl kompetentny i wymagajacy. Glupio byloby swiecic przed nim oczyma.
Raport firmowany przez gorgoniowa nosi tytul: "Polakow Portret Wlasny. Raport z badan DNA marka Polska". Ten tytul jest zapozyczeniem tytulu wystawy "Polakow portret wlasny", ktora otworzono w dniu 8 X 1979 r. w Muzeum Narodowym w Krakowie. Zorganizowal ja dyrektor muzeum, Marek Rostworowski. Tytuly nie podlegaja prawom autorskim, wiec jest w porzadku. Bylem widzem i odniosla ona na mnie duze wrazenie. Na samym koncu wystawy, przed wyjsciem, na scianie wisialo lustro i zacheta by przyjrzec sie sobie w tym lustrze.
Nie wypada zakonczyc watku tytulu, gdyz raport poza skutkami zamierzonymi, przyniosl tez efekty niezamierzone. Dzisiaj, Andrzej Dybczynski zamiescil na Zero.Pl tekst zatytulowany: "Polskiej nauki portret wlasny. Co wynika ze sprawy Barbary Mroz-Gorgon?". Uznal, ze raport jest rentgenem polskiej nauki. Zgadza sie, raport ten jest dowodem stanu polskiej nauki. Ale to nie wszystko. Dybczynski dodal: "I afera druga, znacznie powazniejsza: 'Panstwa polskiego portret wlasny'".
Omawiane badania mialy szeroki zasieg, program komputerowy zebral 893 541 wzmianek o Polsce z wybranych mediow opublikowanych w okresie 20 IX - 22 XII 2025 r. Za zbieranie danych odpowiedzialny byl Michal Sadowski z Politechniki Wroclawskiej, bedacy CEO firmy "Brand24". Przedstawia sie on jako przedsiebiorstwa technologiczny i zalozyciel firmy zajmujacej sie monitoringiem internetu i mediow spolecznych. Nie mozna watpic, ze jego firma wykonala swa prace na przyzwoitym poziomie. Sadowski jest autorem jednego z dwoch wstepow do raportu. Drugi wstep napisala Gorgoniowa.
Koncepcja badan polegala na tym, ze analizowano wypowiedzi o Polsce podzielone na 7 obszarow, ktore autorka nazwala "narracjami". Byly to (w nawiasie podaje odsetek ocen pozytywnych): kuchnia (87%), sport (85%), technologia (83 %), podroz (81%), jezyk (74%), zycie w Polsce (66%) i geopolityka (55%). Z daleka widac, ze obcy oceniaja Polske i jej mieszkancow pozytywnie, moze nawet, bardzo pozytywnie. I tu mamy glowny wniosek z badan: obcy oceniaja Polske i Polakow korzystniej niz sami mieszkancy Polski.
- Tymczasowy - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

napisz pierwszy komentarz