Zwycieskie tchorzostwo

avatar użytkownika Tymczasowy

 naszej kulturze odwaga i tchorzostwo na wojnie znajduja sie na dwoch krancach moralnej skali postaw. Ta pierwsza jest gloryfikowana, to drugie - surowo potepiane. Gdzies tam na obrzezach mozna spotkac sie z mniej naganna ocena tchorzostwa, nawet lekka akceptacja. Moj przyjaciel z lawy szkolnej, ktory sluzyl w LWP jako oficer, glosil poglad: "Lepszy zywy tchorz niz umarly bohater". W Niemczech znane jest powiedzenie: "Uciekl szczesliwie z podbitym okiem". W historii wojen ocena jest jednoznaczna, tchorzostwo prowadzi do przegranej, nawet kleski, odwaga znaczy zwyciestwo; dla zolnierzy jest droga do narodowego panteonu. A czy moze byc odwrotnie? Czy brak odwagi mogl kiedykolwiek prowadzic do zwyciestwa?

Nie w ramach przekory, tylko w imie prawdy historycznej, niniejszym zglaszam paradoksalny przyklad tchorzostwa, ktore doprowadzilo do zwyciestwa w nie byle jakiej wojnie, tylko w wojnie nazywanej "Wielka Wojna". "Nie - bohaterem" byly Brytyjskie Sily Ekspedycyjne (BEF), nazywane tez Brytyjskim Korpusem Ekspedycyjnym (British Expeditionary Corps). Prosze sobie wyobrazic, ze calkiem pokazna sila wojskowa chyzo uciekala w kierunku poludniowym przez 13 dni, pokonujac w sumie 400 km. Trzydziesci kilometrow marszu dziennie w skwarze i kurzu, z "wszystkim co Ojczyzna dala" na sobie, to calkiem duze osiagniecie. W trakcie tej "operacji", kiedy pozytywny rezultat koncowy w zaden sposob nie mogl byc znany, media brytyjskie zdazyly nazwac wielka ucieczke:"Glorious Retreat" ("Odwrot Pelen Chwaly"). W historiografii nazywa sie to bardziej umiarkowanie "Wielkim Odwrotem". Dla Niemcow, chyze wymykanie sie Brytyjczykow spod luf bylo frustrujace i nazywali je adekwatnie. Stosunek goniacych do uciekajacych dobrze oddaje (niepotwierdzona) wypowiedz Cesarza Wilhelma II: "[...] wybic zdradliwych Anglikow i podeptac podla mala armie Gen. Frencha". Ten "French", to dowodca BEF, marszalek polny John French.

Na czym polegala slusznosc, co sie dopiero pozniej okazalo), ciagu decyzji dowodcow prowadzacych do dlugotrwalego, choc nie rozpaczliwego odwrotu sil brytyjskich w pierwszej fazie I wojny swiatowej? Odpowiedz mozna znalezc w planie wojennym Niemiec, ktory byl oparty na slynnym planie ks. Alfreda von Schlieffena (1833-1913). Sztab niemiecki zakladal zdobycie stolicy Francji, Paryza w 40 dni. Po drodze armie niemieckie mialy zniszczyc, najlepiej po wczesniejszym otoczeniu, francusko-brytyjskie sily alianckie. I byl to plan realistyczny! Tyle, ze bojazliwi Anglicy nie chcieli sie dostosowac do niemieckich planow i nie dali sie zlapac pogoni. Co wiecej, swoimi dzialaniami pociagali za soba wojska francuskie, ktorych dowodztwo ciagle rwalo sie do przeprowadzania ofensyw. Jak tu mowic o ofensywach, kiedy Brytyjczycy notorycznie odslaniali lewe skrzydlo, majacej nacierac, V. Armii dowodzonej przez gen. Charlesa Lanrezaca. Miast dzielnie bic niemieckiego przeciwnika, Francuzi, dzien po dniu, musieli ratowac swoja skore, by nie dostac sie w wielki kociol.

Napalony dowodca I Armii niemieckiej, gen. Alexander von Kluck miast, zgodnie z planem obejsc Paryz od zachodu, z wielkim zapalem scigajac uciekajacych Anglikow, minal stolice Francji po stronie wschodniej. Pozniej bylo juz za pozno, do obrony Paryza skierowano nowoutworzona VI Armie francuska.

"Chlubne" zachowanie BEF zachecilo sztab niemiecki do popelnienia duzego bledu. Otoz, ciagle dowody na bojazliwosc i wyczerpanie, niemal rozbicie, sil alianckich doprowadzilo niemieckie dowodztwo do zlekcewazenia "slaniajacego sie na nogach" przeciwnika. W tych dniach z Prus Wschodnich dobiegal do Berlina wielki glos mieszkancow, ze dwie silne armie rosyjskie przekroczyly granice i pra do przodu wywolujac panike i exodus mieszkancow. Pesymizm udzielil sie rowniez dowodztwu VIII Armii (gen. von Prittwitz und Gaffron), jedynej niemieckiej armii majacej bronic ziemi ojczystej. Zanim to dowodztwo nie zostalo wymienione, panowalo przekonanie, ze dojscie Rosjan do Wisly jest kwestia co najwyzej tygodni. Te naciskajace okolicznosci, w polaczeniu z przekonaniem o, widocznej jak na dloni, klesce wojsk alianckich na zachodzie, doprowadzily do decyzji zabrania dwoch niemieckich korpusow, wsadzenia ich do pociagow i wyslania na wschod na ratunek. Jak sie szybko mialo okazac, operacja ta nie byla potrzebna. Naczelne Dowodztwo (OHL)  wymienilo nieudolnego i bojazliwego generala na sciagnietego z emerytury gen. Paula von Beneckendorf und Hindenburga, na stanowisko szefa sztabu armii wyznaczono gen. Ericha Ludendorffa. Ten ostatni byl prawdziwym autorem zwyciestwa, ktore wkrotce nastapilo. Nowe dowodztwo armii w Prusach Wschodnich przeprowadzilo blyskotliwa operacje, w wyniku ktorej zagladzie ulegla II Armia dowodzona przez gen. A.Samsonowa, przy niezrozumialej biernosci I Armii gen. P.Rennenkampfa nalezacej do tej samej Grupy Armii. W tej bitwie wsrod jezior mazurskich nazywanej Bitwa pod Tannenbergiem, zycie utracil sam Samsonow. Dwa niemieckie korpusy znajdujace sie w podrozy mogly byc uzyte w operacji zajmowania Paryza, ktory byl slabo obsadzony wojskiem  i przewazala opinia o koniecznosci ogloszenia stolicy Francji miastem otwartym. I pomyslec, ze w tamtych czasach formula "miasta otwartego", czyli niebronionego, byla uznawana za calkiem normalna. Gdyby cwierc wieku pozniej A.Hitler wzial to pod uwage, to na przyklad piekne miasta jak Wroclaw czy Kolobrzeg, nie zostalyby ogloszone "twierdzami" (festung) i przetrwalyby niezniszczone.

Rezultat  wydarzen z sierpnia/wrzesnia 1914 r. jest znany - alianci po dniach ucieczki, oparli obrone na rzece Marna  i wyprowadzili niespodziewane dla Niemcow natarcie.  Sily niemieckiego prawego skrzydla zostaly odrzucone, poludniowa czesc frontu ze wzgledu na pas silnych twierdz nie dala szans Niemcom na sukces i front na cztery lata ustabilizowal sie na poludnikowej linii prowadzacej od granicy szwajcarskiej do Morze Polnocnego. W dniu 11.11.1918 r. o godzinie 11-ej zakonczyla sie kapitulacja Niemiec, I wojna swiatowa. Jakze niewiele brakowalo by rozstrzygniecie nastapilo juz jesienia 1914 r. Alianci zza oceanu nie mieliby za bardzo  gdzie ladowac i historia moglaby potoczyc sie inaczej.

Etykietowanie:

napisz pierwszy komentarz