U B E C Y - XXVII

avatar użytkownika Tymczasowy

Aparat bezpieczenstwa w PRL przechodzil ewolucje. Kiedy raczkowal, dominowali w nim osobnicy z wyksztalceniem podstawowym i niepelnym postawowym. Pozniej starano sie przyjmowac ludzi z wyksztalceniem wyzszym. Wszyscy "robili swoje" w tym samym duchu, ktory pozostal  instytucji az do konca jej istnienia w 1990 r. Czuwali nad tym starzy towarzysze, a mlodzi sie dostosowywali.

Dzis zaczne od typu osobnika, jakich na poczatku nie brakowalo. Wybralem Rewersa Boleslawa urodzonego w 1915 r. w Koninie. Nietypowo, bo towarzysze z aparatu bezpieczenstwa wojewodztw: stalinogrodzkiego/katowickiego, Bielska-Bialej i czestochowskiego , ktorych w swoim serialu uwieczniam, rodzili sie glownie w Zaglebiu i w Kieleckiem. "Jak wszyscy" mial wyksztalcenie podstawowe i nie mial zawodu. Tow. Boleslaw sluzbe zaczal 18 XI 1944 r. od stanowiska dowodcy plutonu ochrony PUBP Jaroslaw. Po ruszeniu frontu w ofensywie zimowej zaczal, jak wielu innych przesuwac sie w kierunku zachodnim. W styczniu 1945 r. zostal funkcjonariuszem Grupy Operacyjnej pow. frysztackiego. Wiadomo, lapal "bandytow", czyli wrogow wladzy ludowej. Nastepnie kierowal MUBP Myslowice i pozniej w Bytomiu. Wiosna 1946 r. awansowal na stanowiska szefa PUBP w Opolu. Ale tylko przez jeden miesiac. Coz takiego sie stalo z obiecujaco zapowiadajacym sie porucznikiem? Otoz, w dniu 8 IV 1946 r. Przybyl do Opola na wiec Stanislaw Mikolajczyk. Takiego nalezalo czujnie obserwowac itd. Znaczy sie "zabezpieczac operacyjnie" I ten Rewers nie zrobil tego nalezycie. Nie dosc tego, kilka dni pozniej po pijaku grozil jakiemus ubekowi w Olesnie i rozbil sluzbowy samochod. skierowane do samego ministerstwa w Warszawie pismo sluzbowe wnoszace o zwolnienie dyscyplinarne brzmialo tak: "Rozkazem Szefa Woj. Urz. Bezp. Publ. w Katowicach ob. mjr Wargin-Slominskiego ob. Rewers Boleslaw zostal ukarany 14-sto dniowym aresztem. Jednoczesnie wnosze o zwolnienie jego z pracy w Organach Bezpieczenstwa Publicznego". Podpisal naczelnik Wydzialu ds. Funkcjonariuszy WUBP w Katowicach.

Nalezacy do mlodych kadr Rejdak Slawomir urodzil sie w 1948 r. i mial wyksztalcenie wyzsze politechniczne. Moglby sobie jeszcze porobic w sluzbach, ale "przyszlo nowe" i w dniu 6 VIII 1990 r. zwolnilo z WUSW w Katowicach "danego", w ramach formuly "reorganizacji aparatu bezpieczenstwa".   W opinii z dnia 6 VIII 1984 r. stwierdzono: "Tow. Rejdak bezposrednio angazowal sie w realizacji zadan nie liczac sie nigdy ze swoim czasie po godzinach sluzby i w dni wolne od pracy. Osiagnal szczegolnie dobre wyniki w zakresie eliminowania ekstremalnych dzialaczy "Soldarnosci" z wladz tego zwiazku oraz na odcinku zwalczania nielegalnych struktur, ktore rozwijaly dzialalnosc na terenie wojewodztwa". Jakze napalony byl tow. Rejdak. miast chodzic z zonka pod reke na spacery, scigal takich jak ja. Chodzilismy po tych samych ulicach. Ale to nie on mnie "wyeliminowal". Zrobil to kapus i inni funkcjonariusze.

Zrodlo:

"Kadra bezpieki 1945-1990. Obsada stanowisk kierowniczych aparatu bezpieczenstwa w woj. slaskim/katowickim, bielskim i czestochowskim", red. Waclaw Dubianski, Adam Dziuba, Adam Dziurok, IPN, Katowice 2009.

 

 

Etykietowanie:

napisz pierwszy komentarz