Pochod barbarzyncow w Belgii w WWI
Zachowanie wojsk niemieckich w Belgii w czasie pierwszych miesiecy I wojny swiatowej zaszokowalo swiat. Dotychczasowe modele myslenia o sprawach miedzynarodowych oraz zachowaniu wojska wobec ludnosci cywilnej legly w gruzach. Po kilku latach wojny agresorzy poniesli za to zasluzona kare.
Niemiecki plan na wojne z Francja zakladal atak na nia z nieoczekiwanej strony, poprzez neutralna Belgie. Swoj status kraj ten mial zagwarantowany Traktatem Londynskim z 1839 r. Naruszenie go rujnowalo istniejacy porzadek w Europie. Slabo wyszkolona i bardzo slabo uzbrojona armia belgijska nie miala szans w walce z niemieckim "jaggernaut". Mimo to, kiedy Niemcy w dniu 2 VIII 1914 r. wystosowali 24-godzinne ultimatum, wladze belgijskie nie ulegly. Rzad przeniosl sie do francuskiego Le Havre, zas Krol Albert I pozostal przy wojsku stawiajacym opor wrogowi. Krol byl w spoleczenstwie bardzo popularny, podobnie jak jego zona, Elzbieta Bawarska. Krolowa nawet poszla do wojska by sluzyc jako sanitariuszka.
W dniu 4 VIII armia niemiecka wkroczyla do Belgii i zaczela sie zachowywac wedlug wymyslonych przez siebie regul. Nastapilo glosne wycieranie sobie geby praworzadnoscia. Calkowicie pomineli dokonane przez siebie razace naruszenie prawa miedzynarodowego, za to trabili, ze opor stawiany przez Belgow jest niepraworzadny. Ba, w przypadku cywili jest zbrodnia wojenna. Pewien duchowny z Alzacji, wowczas niemieckiej, skonstatowal w tamtym czasie: "Dla umyslu uksztaltowanego w szkole lacinskiej niemiecka mentalnosc jest trudna do zrozumienia". Nieco wyjasnil to wczesniej niemiecki poeta Goethe: "Jezeli Niemiec ma do wyboru niesprawiedliwosc albo nieporzadek, to wybiera niesprawiedliwosc".
Wojska niemieckie wkraczajac do belgijskich miejscowosci mialy przygotowane plakaty duzych rozmiarow. Na nich wyliczano, co jest ich zdaniem niedozwolone oraz jakie kary groza za niedostosowanie sie. Wsrod nich znajdowala sie kara smierci. Wielu patriotow wybralo opor, wysadzano mosty, blokowano drogi, czasem nawet strzelano do okupantow. Niemcow ogarnal szal. Ich wodzostwo uznalo, ze belgijscy fanatycy zachowuja sie perfidnie i zdradziecko. Lepiej wychowani, uznawali, ze Belgowie zachowuja sie wstretnie.
Do goraczki doprowadzali okupantow snajperzy-sabotazysci (franc-tireurs). Swoja manie wykorzystywali propagandowo. Schemat wygladal tak: niemieccy wyzsi dowodcy, np. general von Luttwitz, okazywali oburzenie, gdyz jakoby syn/corka burmistrza zastrzelil/a niemieckiego generala. To mialo uzasadniac branie zakladnikow, ich zabijanie i palenie miejscowosci. Jeden oficer "szczerze" informowal, ze w szpitalu w Aachen lezy 30 niewidomych niemieckich oficerow - po prostu kobiety i dzieci belgijskie wydlubaly im oczy. Wsrod spalonych miejscowosci znalazlo sie stare, zalozone w sredniowieczu (1426 r.) miasto Louvain. Trzeba powiedziec, ze w tamtym czasie miasto Berlin nie bylo niczym wiecej jak kupka drewnianych domkow. Bolesna strata dla kultury europejskiej bylo spalenie przez niemieckie zoldactwo biblioteki liczacej 230 tys. cennych ksiazek. Bylo wsrod nich wiele setek rekopisow i incubalow. Krol Albert I stwierdzil, ze "ci ludzie sa raptusami, zazdrosnymi i niezrownowazonymi".
Za wojskami niemieckimi podazali amerykanscy dziennikarze, ktorzy pilnie odnotowywali popelniane zbrodnie. To, co sie dzialo nazywali "Marszem Hunow" czy "Zdrada cywilizacji". Zas wladze niemieckie zaprzeczaly faktom. Wsparli ich niemieccy intelektualisci (znamy to!], 93 profesorow wystosowalo "Manifest" skierowany do "cywilizowanego swiata", w ktorym wspierano klamstwa wladz. Nic to nie pomoglo, wystarczyl jeden miesiac by swiat sie dowiedzial o prawdzie. Anglicy juz w 1915 r. sporzadzili "Raport Bryce'a" dokumentujacy zbrodnie niemieckie i 41 tys. jego kopii do Stanow Zjednoczonych.
W dniu 4 IX 1914 r. rzady Wielkiej brytanii i Rosji zawarly "Pact of London", w ktorym zobowiazaly sie, ze litosci dla barbarzyncow nie bedzie; zadne z tych panstw nie zawrze w przyszlosci paktu dwustronnego z Niemcami. Pokonane Niemcy mogly liczyc, ze wladza cesarska zostanie zniszczona, Polsce przywroci sie panstwowosc, Belgia uzyska czesc terytorium Niemiec, Francja odzyska Alzacje i Lotaryngie, a Danii przydzieli sie Szlezwig-Holstein. Do tego, niemieckie kolonie zostana rozdzielone pomiedzy: Francje, Anglie i Belgie.
Zamierzenia Niemiec byly calkiem inne, pierwsze sukcesy sprawily ze poczuli sie w siodle. W dniu 2 IX 1914 r. Mathias Erzberger, prawa reka kanclerza Niemiec, przedstawil liste celow swojego panstwa. Niemcy zamierzaly przejac kontrole nad Europa po wsze czasy. Sluzyc temu miala Konfederacja Panstw Europejskich, ktora zamierzali stworzyc. To taki pierwiosnek Unii Europejskiej.
Zbrodnie popelnione w Belgii, bombardowanie Kalisza stworzylo pewien "modus operandi". Zobaczyc go bylo mozna pozniej w postaci bombardowania Wielunia na poczatku II wojny swiatowej.
Glowne zrodlo: Barbara W. Tuchman, "The Guns of August", Ballantine Books, New York 1990.
- Tymczasowy - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

napisz pierwszy komentarz