Kompromitacja ochrony D.Trumpa
Sluzby Specjalne nie zareagowaly na 102 wyrazne informacje radiowe, z ktorych kazda moglaby wystarczyc do zapobiezenia zamachowi na Donalda Trumpa w czasie wiecu w dniu 13 VII 2024 r. W normalnym swiecie coz wiecej byloby trzeba nawet od jednego ostrzezenia, ze jakis czlowiek znajduje sie z karabinem na dachu w poblizu sceny, na ktorej Trump wystepowal. Tu bylo ich o 101 wiecej i nie wystarczylo na podjecie reakcji sluzb powolanych do ochrony. Opublikowany wczoraj 63-stronicowy raport Biura Inspektora Generalnego Departamentu Bezpieczenstwa Krajowego wypunktowal wszystkie smiertelne zaniedbania niemal setki zaangazowanych w ochrone funkcjonariuszy. Smiertelne, bo w czasie wiecu w Btler Farm Show Inc. zamachowcowi udalo sie oddac 8 strzalow i zginal jeden czlowiek, Corey comperatore, oficer strazy pozarnej i ciezkie rany odnioslo dwoch innych mezczyzn. Ci ostatni przezyli i pozwali wladze federalne za popelnienie "mozliwych do unikniecia bledow".
Chronologicznie bylo tak, ze pierwszy sygnal dotarl do funkcjonariuszy juz 3 godziny przed impreza wyborcza. Zamachowiec, Thomas Crook, obserwowal przez 10 minut przy pomocy drona teren zblizajacej sie imprezy. Latal na wysokosci 31 m. w odleglosci 435 m. Sluzby specjalne wprawdzie mialy system antydronowy, ale ulegl on awarii. A kiedy odkryli zagrozenie, to nie poinformowali biura terenowego w Pittsburgu i agentow na miejscu. To byl poczatek dziwnych zdarzen.
Miejscowa policja poltorej godziny przed strzalami wiedziala o obecnosci jakiegos czlowieka na dachu American Glass Research International. Nie zareagowala, choc wczesniej sluzby ostrzegaly, ze z tego dachu jest dobra widocznosc na scene. Nawet myslano by jakos oslonic scene od tej strony, ale tego nie zrobiono. W takim miejscu powinno postawic sie jakiegos funkcjonariusza.
To moze szokowac, ale obecnosc Crooka na dachu zauwazyli nawet niektorzy zwykli uczestnicy wiecu!
A teraz przekaze co na wlasne oczy widzialem na video z wydarzen. Po drabinie na dach wspial sie umundurowany policjant. Na dach nie wszedl, bo zobaczyl tam rozlozonego wygodnie w pozycji strzeleckiej z karabinem w rekach. Normalny czlowiek wyciagnalby pistolet i oddal kilka strzalow w kierunku zamachowca. Ten jednak szybko zszedl na dol. Jak ja to lubie. Z odraza ogladalem nie jedno juz video demaskujace policjantow w czasie mordrczych atakow na dzieci w szkolach. Na jednym z nich, pierwszy policjant, ktory przybyl (first responder) stal sobie pogadujac na zewnatrz budynku za slupem, ani myslac o wejsciu do budynku. W innym przypadku, chyba w stanie New Mexico, kilkunastu policjantow o wygladzie latynoskim, stalo sobie i pogadywalo za rogami korytarza przez jakies pol godziny, podczas gdy jakis gowniarz systematycznie mordowal dzieci w klasie. A kiedy przybyl policjant, ojciec jednego z dzieci i chcial wkroczyc natychmiast do akcji, to dowodzacy akcja komendat miejscowej policji zakazal mu to zrobic. Dziecko zostalo zastrzelone. W obu przypadkach odbyly sie dochodzenia i skazano tchorzy. Zmienily sie tez procedury. Pierwszy, ktory przybywa ma biec w kierunku strzelaca i starac sie go zaangazowac, a najlepiej zastrzelic.a nie czekac na zabezpoieczanie "perimeter".
Za glowna przyczyne nieudolnosc tajnych agentow ochrony uznano "ograniczona, slaba wspolprace i komunikacje z policja stanowa i lokalna". Bylo za duzo stanowisk dowodzenia. Do pokoju lacznosci docieraly wiadomosci radiowe i tekstowe, ale znajdujacy sie w nim agenci nie przekazali tych informacji ochroniarzom znajdujacym sie bezposrednio przy Trumpie.
To wszystko sprawilo, ze wielu ludzi ma rozne podejrzenia co do oceny sytuacji. Na internecie padaja pytnia w rodzaju: "Nie zauwazyli czy zignorowali?". I odpowiedzi: "Oni nie przegapili. Oni pozwolili". Okolo polowy Amerykanow uwaza, ze zamachowiec nie dzialal sam.
Zamachowiec byl pokreconym czlowiekiem. Zwykl chodzic w kamuflazowym stroju mysliwskim. Mocno smierdzial. Pracowal jako dietetyk w domu opieki. Ojciec zeznawal, ze ostatnio mowil sam do siebie i tanczyl w sypialni w nocy. Przez rok chodzil cwiczyc na strzelnice. Nie bylo trudno trafic z karabinu AR-15 w cel z odleglosci 147 m. Karabin nawet nie ma muszki i szczerbinki. Wystarczy umiejscowic laserowo czerwony punkcik w celu, wstrzymac oddech i lagodnie nacisnac spust. Troche strzelalem z tej broni. Zbrodniczego gowniarza odstrzelil czlowiek z Secret Service Center Snipers Team.
- Tymczasowy - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

napisz pierwszy komentarz