Wojska amerykanskie w Polsce i w Niemczech -I
Liczba wojsk amerykanskich w Europie po zakonczeniu II wojny swiatowej byla na poziomie 3.5 mln. zolnierzy. Z czasem sie ona zmniejszala, tak ze pod koniec lat 1950. bylo ich 450 tys. Zakonczenie "Zimnej Wojny" spowodowalo dalsza redukcje, w dniu 1 stycznia 2007 r. na kontynencie europejskim stacjonowalo 89 782 zolnierzy amerykanskich dysponujacych, m.in. 1 300 czolgami i 697 transporterami opancerzonymi. Po kolejnym spadku zostalo ich tylko 70 tys. Napad Rosji na Ukraine spowodowal pewne zwiekszenie liczebnosci, choc nie bylo ono bardzo duze i niestety nie zapoczatkowalo to tendencji wzrostowej. Na dzis w Europie znajduje sie 85 tys. zolnierzy amerykanskich, z czego 15-20 tys. na zasadzie rotacji.
Obecnosc wojsk amerykanskich w Polsce jest dla naszego kraju bardzo wazna. Przez kilkadziesiat powojennych lat stacjonowaly tu wojska Armii Radzieckiej; wiedza o nich wzrosla skokowo po ich wycofaniu sie poza granice Polski. Teraz wypada obserwowac przyjaciol ze Stanow Zjednoczonych, bo to tez troche potrwa. A ze ostatnio zaczeto wiazac liczbe Amerykanow u nas z liczba ich wojsk w Niemczech, innym sojusznikiem z NATO, to zaczne wlasnie od nich.
Zrodla podaja, ze w Niemczech stacjonuje 38 tysiecy zolnierzy amerykanskich, podczas, gdy w Polsce - 10 tys., tyle samo co i w Wielkiej Brytanii. Tylko troche mniej niz we Wloszech (12 000). Widac, ze te dane wymagaja korekty. Z Polski wiosna wyjechala w calosci jedna pancerna brygadowa grupa bojowa (ABCT) i pozostalo u nas niespelna 6 tys. sojusznikow. Nalezy dodac, ze dowodztwo amerykanskie trzyma sie zasady, ze akurat ABCT sa niepodzielne. Jasne, nie po to wykombinowano taki ksztalt zgrabnej calosci polaczonych rodzajow broni, by to psuc bez potrzeby.
Moim zamiarem nie jest szczegolowa prezentacja rozmieszczenia wojsk amerykanskich w Niemczech, tylko w Polsce, wiec tylko wspomne o zrodle moich watpliwosci. A sa nim dane dotyczace olbrzymiej bazy amerykanskiej w Ramstein. Dokladniej, jest to Ramstein Air Base polozona kolo miasta Ramstein-Miesenbach w Nadrenii-Palatynacie. Zaczelo sie od pasa nieuzywanej z powodu duzego uszkodzenia betonowej autostrady znajdujacej sie na zachod od Mannheim. Korzystala z niego Luftwaffe. Po zakonczeniu wojny zrobili to samo Amerykanie, a dokladniej, USAF. Stopniowo likwidujac mniejsze lotniska znajdujace sie w ich strefie okupacyjnej, na przyklad w Bawarii, rozbudowywali baze w Ramstein. W okresie szczytowym pracowalo tam 270 tys. robotnikow i kadry zarzadzajacej. Calosc ukonczono w 1953 r., ale pozniej, w razie potrzeby, baze powiekszano. Na przyklad, w latach 2004-2006 dobudowano nowy terminal. Dzis w bazie lotniczej stacjonuje 9 800 zolnierzy sil powietrznych i mieszka 11 100 czlonkow ich rodzin. Sa tez cztery szkoly, na poziomie podstawowym i srednim. Moj problem poznawczy polega na tym, ze zrodla mowia, ze w nieco szerszym obszarze centrum wojsk amerykanskich w Kaiserslautern, obejmujacym tez baze lotnicza, stacjonuje 54 tysiecy zolnierzy amerykanskich sil zbrojnych wspomaganych przez 5 400 pracownikow cywilnych i do tego 6 200 niemieckich cywilow. Jest tam, np. Centrum Medyczne Landstuhl.
W bazie w Ramstein znajduje sie glowna kwatera Amerykanskich Sil Powietrznych w Europie (USAFE) oraz inne takie dowodztwo, ktore obejmuje kontynent afrykanski (AFAFRICA). Mamy do czynienia z kluczowym wezlem dowodczym i logistycznym. O Ramstein mozna bylo uslyszec w czasie wojskowej operacji w Afganistanie. Tam ladowaly przylatujace z Ameryki jednostki wojskowe i stamtad zabierano je do tego niebezpiecznego i niewdziecznego kraju. Podobnie robiono ze sprzetem i zaopatrzeniem. Wojsko wracajace do domu tez przechodzilo przez Ramstein. Wielu rannych znajdowalo w bazie ratunek, mniej zolnierzy wracalo w trumnach i przyjmowano ich z honorami na pasach lotniska. Wreszcie, chaotyczna ewakuacja Amerykanow z Afganistanu rowniez po drodze do ojczyzny goscila w tej niemieckiej bazie.
Dzieki tej krotkiej prezentacji staje sie jasne, ze rozne pogloski o calkowitym wycofaniu sie wojsk amerykanskich z Niemiec, nie maja wiekszego sensu. Gdyby ich jedyna funkcja byla ochrona Niemiec, jak wczesniej byla okupacja, to mozna byloby sobie podyskutowac. Jednak, od lat bazy amerykanskie w tym kraju, na czele z Ramstein, sluza projekcji sily amerykanskiego supermocarstwa. Jako takie musi dysponowac bazami w Niemczech, na wyspie Guam czy Japonii. Jezeli mialyby nastapic jakies przesuniecia, to w Niemczech moze stracic jakas niemiecka gmina, np. Vilseck. Jej wladze moga sie martwic, ale nie, jeszcze przez wiele lat, wladze w Berlinie.
- Tymczasowy - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

napisz pierwszy komentarz