To jest wojna!

avatar użytkownika Tymczasowy

Wyznawcy islamu sa od wiekow w stanie wojny z tymi, ktorych uwazaja za niewiernych. Nie inaczej jest dzisiaj, a atakowane kraje i religie wydaja sie nie dostrzegac niebezpieczenstwa.

Oriana Fallaci byla znana dziennikarka. Jako nastalotka brala udzial w ruchu oporu przeciwko niemieckim okupantom. Przed smiercia napisala tekst, ktory nie zostal opublikowany. Nosi on tytul: "oni przeciwko nam, my przeciwko nim". Tekst jest adresowany do :"Wielmoznych Przywodcow Panstw i Ksiazat Kosciola". Tak brzmi jego pierwszy akapit:

"Czegoz wiecej chcecie, czegoz wiecej wam trzeba, byscie przyznali to, o czym doskonale wiecie, lecz czego z powodu strachu, hipokryzji badz umilowania konwenansow nie chcecie przyznac. A mianowicie tego, ze jestesmy na wojnie. Wojnie, ktora zostala wypowiedziana przez nich, nie przez nas. Ktora nadal sie toczy we wszelkich mozliwych formach, to znaczy przy pomocy rozlewu krwi, zabojstw, podpalen ambasad (a kiedy przyjdzie czas na koscioly?), przy pomocy grozb, slow i przesladowan takich jak te doswiadczane na przyklad przeze mnie, przy pomocy prawdziwych badz symbolicznych dekapitacji. Czegoz wiecej chcecie? Czegoz wiecej wam trzeba, byscie sie przebudzili i zrozumieli, ze nalezy sie bronic?". I dalej przedstawie cytat po cytacie.

"Gdzie wasza Demokracja? Gdzie wasze poszanowanie Wolnosci? Gdzie wasz Rozum? Gdzie wasza Inteligencja? Jestescie mezczyznami, jestescie Kobietami, czy jestescie Rzeczami? Innymi slowy, slugami, niewolnikami, wiernymi psami, wy, ktorzy ich bronicie, ktorzy ich nie potepiacie, wy, ktorzy z rzekomym dystansem i obiektywizmem obserwujecie plonace dzis ambasady, a jutro w taki sam sposob bedziecie obserwowac plonace koscioly, nasze plonace domy, jako pierwsi jestescie winni. Oni walcza, a wy nie. Oni walcza o nikczemna idee, o nowy nazizm, a wy o nic nie walczycie. Jestescie pustymi, bezdusznymi, bezmozgimi istotami i aby tylko przezyc, jestescie gotowi poswiecic przyszlosc, a raczej zycie waszych dzieci, wasze kraje, wasza cywilizacje. Nigdy nie podaze za wami ta droga. Poki tchu, bede sie wam sprzeciwiac, tak samo jak sprzeciwiam sie wam".

"Przepraszacie za Sredniowiecze, przepraszacie za Krucjaty. Sredniowiecze bylo swietlana epoka, epoka, ktora wzmocnila nasza cywilizacje. Zarowno na polu kulturalnym, artystycznym, filozoficznym, religijnym. Krucjaty stanowily odpowiedz na ich 11 wrzesnia i ich najazdy. Jestescie rowniez falszerzami. Falszerzami Historii".

"Trudno mi uwierzyc, ze Kosciol, gdzie papiez Wojtyla mowil w encyklice "Evangelium Vitae" o "kulturze smierci", zacheca, by nie uzywac satyry w stosunku do tych, ktorzy tej kultury smierci sa nosnikami. Ze wrecz nazywa "wiara religijna" i "kultem religijnym" te kulture smierci, to znaczy przeciwienstwo wlasnej kultury bedacej "kultura zycia". Trudno mi uwierzyc, ze Kosciol walczacy w imie Zycia przeciwko rzezi embrionow i przeciwko aborcji, stawia na tym samym poziomie Ewangelie i Koran, to znaczy ksiazke, rodzaj Mein Kampfu, nie tylko upowazniajaca, lecz naklaniajaca swych wyznawcow do eksterminacji, rowniez fizycznej, tych, ktorzy nie sa muzulmanami. Ksiazke, rodzaj Mein Kampfu zakazujaca myslec w inny sposob niz poganiacz wielbladow. Trudno mi zrozumiec, dlaczego Kosciol, ktory nigdy nie oponowal zbyt glosno przeciwko pojawiajacym sie  regularnie karykaturom ukrzyzowanego Chrystusa, ksiezy, papiezy, kardynalow, biskupow, stawia ograniczenia dla wolnosci satyry (formy ekspresji od zawsze istniejacej  w historii cywilizowanej ludzkosci) i to nie calej satyry, lecz wylacznie satyry na temat jednej religii".

"Wszedzie, gdzie islam zdolal zapuscic korzenie, stawial sobie zawsze za cel polityczna oraz demograficzna dominacje. Islam jest z zasady religia totalitarna, gdzie prawo religijne determinuje prawo swieckie i reguluje zarowno zycie prywatne jak i spoleczne kazdego, kto zyje w muzulmanskim srodowisku".

A tak brzmia ostatnie slowa trekstu: "Niczym larwy oczekujace na smierc, ktore nie moga doczekac sie smierci, klekacie przed wrogiem. Obsypujecie trase jego przemarszu platkami roz i alleluja. Chcecie umrzec? Umierajcie! Ja nie, nie chce smierci, nawet bedac martwa. I bede z nimi walczyc zawsze, nawet po smierci, dzieki moim zapisanym slowom, i dzieki tym, ktorzy je czytaja".

Zrodlo:

Oriana Fallaci, "Zycie to wojna prowadzona kazdego dnia", Cyklady 2018.

 

Etykietowanie:

napisz pierwszy komentarz