Libanska niespodzianka

avatar użytkownika Tymczasowy

Media rezimowe rozkoszuja sie pokazujac i cytujac prezydenta Stanow Zjednoczonych Donalda Trumpa, kiedy popelnia jakies bledy. Czasem blamaz rzeczywiscie bywa duzy. Urabiany przez nie systematycznie czytelnik/widz/sluchacz ma niewielkie szanse dostrzec slonia w pokoju. A tym gigantycznym zwierzeciem sa doniosle osiagniecia amerykanskiej glowy panstwa. Tym razem pokaze jedno z calkiem dobrze zapowiadajacych sie. Mam na mysli Liban i  zainicjowane przez Trumpa jutrzejsze rozmowy pokojowe w Stanach Zjednoczonych. Gospodarzem bedzie sekretarz stanu M. Rubio, goscmi: ambasadorzy Libanu i Izraela. Jesli sie one powioda, to zmieni sie duzo w sytuacji na Bliskim Wschodzie. O co idzie? Sethrida Geagea, parlamentarzystka z ramienia Sil Libanskich napisala list/wezwanie do szefa parlamentu Nabiba Berriega, ktory jest jednoczesnie przywodca szyickiego Ruchu Amal. Skrytykowala w nim Hezbollah i zaapelowala o zjednoczenie Libanczykow, tak by byli oni chronieni przez jedna armie. I w tej wlasnie jednej armii lezy klucz do sprawy.

Liban jest niewielkim krajem o powierzcni 10 452 km. kwadratowych zamieszkiwanym przez ponad 5 mln. ludzi. Armie ma niewielka plasujaca sie na miejscu 118 na 145 krajow. W sumie stanowi ja 80 tys. zolnierzy sluzby czynnej i 15 tys. rezerwistow. Czolgow maja 184 sztuk, zas artylerii lufowej - 362 egzemplarze. Do tego 71 wyrzutni rakietowych. Bardzo liczy sie tez 80 samolotow bojowych. Sily zbrojne stale sie unowoczesniaja. To wszystko wystarczyloby na wojowniczy szyicki Hezbollah, ktory moze liczyc na 20 tys. bojowcow oraz taka sama liczbe rezerwistow. Kiedys wojowali falami, jak szyicka armia Iranu dziesiatkowana przez sunnickich zolnierzy irackiego Hussajna. Dzis szyicka mlodziez jest dobrze wyszkolona, ale to nie wystarczy by zmierzyc sie z normalna armia.

Problem polega na tym, ze politycznie Liban jest bardzo zroznicowany. Kiedys dzielnicami  Bejrutu rzadzily rozne skorumpowane milicje. To nie pozwala na zapewnienie bezpieczenstwa mieszkancom kraju. Hezbollah wydawal sie byc poza zasiegiem wladzy panstwowej i dowolnie wystrzeliwala rakiety na Izrael, co tam bolesnie odczuwano. Teraz po wielu latach bezholowia moze sie to zmienic.

Jak dotad normalizacje hamowala postawa wladz francuskich, a szczegolnie polityka (polityczka), kogucika Emanueala Macrona, ktory mial pewne prawo wsadzac nos w nie swoje sprawy, gdzy Liban w latach 1920-1943 byl administrowanym przez Francje terytorium mandatowym Ligi Narodow. Jesuralem Post zauwazyl, ze Paryz jest "niesprawiedliwym mediatorem". Tak to jest, Emanuel (coz to za imie, dobre dla baletmistrza czy baletnicy) od poczatku ataku aliantow na Iran krytykowal ich mocno, a dzis zada wlaczenia Libanu do, majacego  trwac dwa tygodnie, zawieszenia broni.

Izraelski general w stanie spoczynku, Yosef Kuperwasser w wywiadzie dla dla Fox News Digital stwierdzil: "Macron dziala wbrew interesom panstwa i rzadu libanskiego...chcemy, aby Liban zrobil cos w sprawie Hezbollahu, cos realnego, a nie tylko skladal oswiadczenia i obietnice. Pomoglismy im oslabiajac Hezbollah militarnie od czasu, gdy ten zdecydowal sie na wystrzelenie w naszym kierunku rakiet w dniu 2 marca. Jesli nastapi przelom, Liban by wiele na tym zyskal...Musza rozbroic Hezbollah".

Prawde mowiac, kij na wladze libanskie jest calkiem pokazny. Wojska izraelskie juz zaczely tworzyc strefe buforowa, ktora wzmocni bezpieczenstwo Izraela. Celem jest opanowanie terytorium na poludnie od rzeki Litani. Jest ona najdluzsza w kraju, na poludniu skreca radykalnie i plynie rownoleznikowo. Ten teren ma powierzchnie 850 k. kwadratowych, calkiem pokazny biorac pod uwage wielkosc Libanu.

Moze rozmowy pokojowe sie udadza. Jesli Iran zostanie ostatecznie przygnieciony do ziemi, to Trump nie bedzie sie lenil i zabierze sie najpierw za Kube, pozniej za Grenlandie i co tam jeszcze wybierze.

 

Etykietowanie:

1 komentarz

avatar użytkownika Maryla

1. Donald Trump zapowiada

Maryla

------------------------------------------------------

Stowarzyszenie Blogmedia24.pl