Krotki kurs poprawy jakosci rozumowania - II
Jezeli mamy poprawic jakosc swojego myslenia, to wypada zaczac od naszych protoplastow. A jezeli tak, to pewnie od starozytnych, greckich myslicieli. Oni, te ponad dwa tysiace lat temu, wypracowali wzor myslenia, ktory nazywali analiza. To byli ludzie pracujacy nad geometria. Rozwiazujac problem, pytali: Jak sie to zaczelo? Czyli jakie byly przyczyny, przeslanki ? Dzieki temu mozemy cos zrozumiec czy wytworzyc. Dzis nazywamy ten rodzaj analizy wzorem regresywnym, siegajacym wstecz. Jest tez druga mozliwosc, wzor dekompozycyjny, ktory dzis dominuje. Analizujac, rozkladamy calosc na elementy i struktury. Idziemy od elementow do calosci.
Nastepny etap, to brytyjscy empirysci: John Locke (1632-1704), George Berkeley (1685-1753), John Stuart Mili i Dawid Hume (1711-1776). Przed pomnikiem tego ostatniego zdjecie. Tematyke przez nich poruszana i metody mozna znalezc w dzisiejszej filozofii analitycznej. Nic to, ze filozofowie analityczni niekiedy krytykowali empirycystow, jedni i drudzy reprezentuja podobne, czasami te same poglady filozoficzne.
Kolejnym myslicielem na tej drodze byl Francuz, August Comte (1798-1857), ktory uwazany jest za ojca socjologii. To on ochrzcil nurt myslenia "pozytywizmem", co widac w tytule jego 6-tomowego dziela "Course de Philosophie Positive (1830-1842). Pozytywisci byli skoncentrowani na kumulowaniu wiedzy pozytywnej opartej na naukach empirycznych i naciskiem na nauki scisle. Miala byc ona efektem zdyscyplinowanego myslenia, ktore musialo byc weryfikowalne i poddajace sie falsyfikacji. Wiedza zdobywana przez pozytywistow miala sie rozwijac wraz z postepami nauk empirycznych. Wydaje mi sie, ze slowa A.C. Graylinga, profesora filozofii na Universytecie Londynskim zawarte w jego ksiazce pt. 'Ideas and Matter: A Personal Giude for the 21st Century" Phoenix, London 2010, s. 388-389 oddaja znaczenie tego etapu rozwoju ludzkiego myslenia: "Jest to intelektualna postawa wylaniajacej sie dojrzalosci ludzkosci lub przynajmniej obietnica jej dojrzalosci ktoregos dnia - miejmy nadzieje - wkrotce".
Doszlismy do kluczowego wieku XIX. I tu wypada przedstawic druga strone w sporze o filozofie. To filozofia nazywana kontynentalna. Jej wielkim ojcem byl niemiecki filozof G.W.F.Hegel (1770-1831), ktorego myslenie mialo, z jednej strony, wielki rozmach, z drugiej zas, niemal tak samo wielki brak klarownosci i precyzji. Zlosliwi twierdzili, ze on sam nie rozumial wszystkiego, co napisal. To on wprowadzil nadrzedne narracje, wielkie jak ludzkosc i jej dzieje, a do tego zaprosil dziedziny myslenia ulatwiajace wprowadzenie balaganu w ludzkie myslenie: literature, poezje, sztuke. A ich styl niby czym mial sie charakteryzowac? Oczywiscie, ze literackoscia i poetyckoscia. A czym nie? Wiadomo, brakiem jasnosci. Ten balagan poglebila tendencja do angazowania sie w sprawy polityczne, sprzeciw wobec wladzy(choc nie u Hegla). Nastapilo trwajace do dzis, silne odchylenie lewicowe.
Historyczny ciag filozofii kontynentalnej wyglada tak: Hegel - neoheglisci - marksizm - fenomenologia - egzystencjalizm - postmodernizm.
Podejscie metodologiczne filozofii kontynentalnej strescil tak filozof C.G. Prado: "Filozofowie kontynentalni zwykle rozpatruja rozlegle zagadnienia w sposob syntetyczny lub integracyjny, traktujac poszczegolne kwestie jako czesci wiekszej calosci. Uznaja je za wlasciwie rozpatrywane i zrozumiane tylko wtedy, gdy sa wpisane w te calosci".
- Tymczasowy - blog
- Zaloguj się, by odpowiadać

napisz pierwszy komentarz