Krotki kurs poprawy jakosci rozumowania - I

avatar użytkownika Tymczasowy

Czlowiek przyzwyczajony do dyscypliny myslenia obserwujac zycie publiczne w Polsce czuje sie jakby znajdowal sie w mazi, w ktorej ciezko jest sie poruszac. Glownym, wieloletnim  producentem tej mazi, ktorej nie chce nazywac dosadniej, jest premier Donald Tusk. Zbigniew Ziobro wczoraj skonstatowal: "Tusk to patologiczny klamca i cyniczny manipulator". Jako osobnik o silnych sklonnosciach dyktatorskich juz od  ponad dwadziescia lat narzuca ton wrogiej Polsce propagandy robionej wewnatrz kraju i wspomaganej spoza jego granic. Co do klamstwa, to jest to pol biedy. Uczciwi ludzie systematycznie weryfikuja informacje  i zadaja klam notorycznemu lgarzowi. Przykladowo, ten mowi ze jest porodowka w szpitalu w Lesku, oni dowodza, ze wcale tak nie jest. Atmosfera klamstwa tworzona przez zjeba, jego szajke i rezimowe, sprzedajne media jest wszechogarniajaca. Jedna trzecia publicznosci, albo nie przestaje wierzyc maniakalnemu oszustowi, albo ignoruje oczywistosc, czyli taki stan rzeczy im nie przeszkadza. Moze karczowanie dzungli, w ktorej nawet as atutowy nie bierze, bedzie przynosilo stopniowo pozadane skutki - odklamanie.

Zjeb stara sie tez skolowac ludzi przypisujac sobie osiagniecia PiS-u, ktorych nawet nie musze przypominac, a takze w atakach na przeciwnikow stosuje stale metode odwracania wartosci. Latwo jest wydluzyc liste stosowanych niegodnych sposobow falszowania rzeczywistosci. Wspomne tylko kilka z nich. Zjeb stale stosuje straszenie mieszkancow Polski polexitem, taka zbrodnia, ktora moze byc skuteczna, gdyz lud polski jest nabardziej zakochany w Unii Europejskiej  w porownaniu do krajow, ktore dolaczyly do niej w ostatniej fali. To narzedzie jest jak samograj. Jednakowoz, odleglosc pomiedzy wiernopoddancza postawa zjeba, ktory nawet zdaje sie wyprzedzac oczekiwania swoich panow i wybiega przed orkiestre, a polexitem, jest duza. Moze to byc na poczatek, chocby lekka krytyka, itd.

Innym chwytem stosowanym przez zjeba jest doprowadzanie argumentu do absurdu. Tak jest z szydzeniem, ze kobiety chcialyby miec porodowki w odleglosci 500 m. Przedstawiciele ekipy rzadzacej, ktora zadziwia swoja niska jakoscia intelektualna, chetnie posluguja sie tym trickiem polemicznym. Przypominam sobie, jak niegdys M.Rakowski na zarzuty o zakupy luksusowych samochodow dla wladzy ludowej, ktora pograzyla niezbyt zamozny kraj w dlugach, odpowiedzial: "A co, maja jezdzic czolgami?". 

Wypada przypomniec tez klasyczny chwyt stosowany od dawna przez GW. Chlopcy i dziewczynki z tego zanikajacego juz medium, zwykli zarzucac PiS-owi, ze jest prorosyjski i jednoczesnie glosic, ze ta partia bezmyslnie i wbrew polskiej racji stanu, psuje dobrosasiedzkie stosunki z Rosja. Tu sie klania zasada niesprzecznosci, ale ktoz by tam  na to zwazal.

Patrzac na to wszystko wpadlem na pewna mysl, warta zauwazenia i pracy nad nia. Kiedys tez to mi sie przydarzylo, choc dotyczylo czegos innego. Po wprowdzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r. na Slasku wpadla pierwsza podziemna Regionalna Komisja Wykonawcza i powstala pustka. Kilkanascie gazet drukowanych nielegalnie czulo potrzebe wzajemnego pomagania sobie. I tak w koncu 1982 r. powstala Regionalna Komisja Koordynacyjna NSZZ "Solidarnosc" Regionu Slasko-Dabrowskiego. Mnie delegowaly trzy gazety. Dopiero pozniej powstala RKW, w ktorej dzialal Buzek, Krzaklewski i inni. Warszawka szybko sie zorientowala, ze my jestesmy zwiazani z "Solidarnoscia Walczaca" i to im slano pieniadze i sprzet. Nam szlo glownie o strone techniczna drukowania. Byl jakis offset w Gliwicach, ale wymagal remontu. Drukowano na prostych, malo wydajnych powielaczach. No i pojawila sie technika sitodruku, ktora wymagala wiedzy o sporzadzaniu matryc i roznych tam szczegolow. Najlepsze byly rakle produkcji szwajcarskiej, bo byly miekkie, ale rzadko kto je mial. Farby drukarskiej nie bylo, wiec wynaleziono mieszanie farby olejnej z mydlem, ktore sprzedawano w sklepach w pojemniczach w stylu tych, w ktore pakowano smietane. My wybralismy w sposob oczywisty kolor czarny, ale na przyklad "Szerszen" wydawany w Rybnickim Okregu Weglowym wybral kolor fioletowy. Spotkalem tez kolor brazowy. To koledzy z lubelskiego oddzialu "Solidarnosi Walczacej" go wybrali. Ja jezdzac do pracy w Lublinie przywozilem nasze gazety i drukowane w Warszawie i Wroclawiu, oni wreczali setke czy cos takiego, egzemplarzy miejscowej produkcji. Grzecznosciowo im placilem z wlasnej kieszeni, by nie bylo im przykro. Ciekaw jestem czy ktos wtedy byl w stanie zarabiac na kolportarzu. To stale byly straty, straty...

Oprocz techniki i kolportazu, wydawalismy rozne odezwy. Ktoregos dnia napisalem tekst o potrzebie mowienia prawdy w sprawach politycznych. Pomyslam sobie, ze gdyby kazdy mowil o stanie spraw w kraju, kierunku w jakim gen. Jaruzelski zmierza, to moze poparcie spoleczne dla rezimu by slablo. Moj tekst wydrukowaly nasze gazety i tak trafil do Radia Wolna Europa i poszlo w eter. Radosc niewatpliwa.

Teraz, po wiecej niz czterdziestu latach, widze potrzebe pracy nad poprawa jakosci myslenia rodakow w Polsce. Przede wszystkim, idzie mi o umiejetnosci argumentacji i rozpoznawaniu sposobow siania falszu przez oficjalna propagande. Odbedzie sie to w duchu filozofii analitycznej. Najpierw pokaze jak ona  powstawala i sie rozwijala. Nastepnie, przekaze czesc wiedzy zawartej w ksiazce pt. "The Elements of Reasoning", (Elementy Rozumowania), ktora jest w zasadzie jednym z najlepszych podrecznikow akademickich o tej tematyce. Mam jej czwarte wydanie z 2004 r.. Ksiazke wydal Thomson&Wadsworth w nastepujacych krajach: Australia, Kanada, Singapur, Hiszpania, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

 

 

Etykietowanie:

1 komentarz

avatar użytkownika UPARTY

1. Ludzie myśla u nas poprawnie!

To nie jest tak, że ktokolwiek wierzy w kłamstwa Tuska i TVN`u. Na prawdę! Te kłamstwa sa tylko wymówkami dla nich uzasadniających nienawiść do Pis`u. Nienawiść ta ma zupełnie inne i dość złożone podłoże. Sprowadza się ono do tego, że PiS odarł całe to towarzystwo z godności. Oni będą biedni, ale godność im nie pozwala przyznać, że PiS i pisacy są lepsi.
Problem leży w tym, że w tej chwili mała część społeczeństwa wytwarza realne PKB- czyli zajmuje się wytwarzaniem dóbr i usług wymienialnych. W związku z tym ci co zajmują się wytwarzaniem realnego PKB muszą utrzymać resztę społeczeństwa. Ich dochody nie mogą więc podlegać ochronie prawnej i społecznej, bo reszta straci wtedy roszczenie o o swój byt i będzie mogła liczyć tylko na miłosierdzie.
W praktyce wygląda to tak, że celem kariery "onych" jest podłączenie do realnego strumienia pieniędzy. Np. SAFE i spólka Poncyliusza o nazwie chyba Amunicja. Wygląda to tak, że jest im wszystko jedno na co idą pieniądze, byle tylko ich przepływ był za ich pośrednictwem, by mogli jakoś się do nich podłączyć. Co więcej prawo do podłączenia się do cudzych pieniędzy zaczyna być już normą prawną. Ponieważ prowadzę działalność gospodarczą to ciągle kłócę się w sądach o pieniądze. Ostatnio Sąd Rejonowy w Warszawie wydał wyrok, na szczęście nie prawomocny, że aczkolwiek zgodnie z umową mój kontrahent nie ma zgodnego z prawem roszczenia wobec mnie ale sensem prawa do działalności gospodarczej jest to, że inni mogą skorzystać z mojej działalności w pierwszej kolejności, bo potrzebują pieniędzy!
Drugi przykład mój znajomy związany z PSL wybudował sobie dom pod miastem, podobnej wielkości do mojego. Ja mam tzw ogrzewanie systemowe- z sieci ciepłowniczej a on ogrzewa gazem. Ponieważ ogrzewam cały dom i utrzymuje temperaturę ok. 22 stopnie C, to rachunek za luty wyniósł ok 5,5 tys. złotych - dużo! Chciałem się więc zapytać znajomego ile by kosztowało ogrzewanie gazem. Odmówił mi informacji. Powiedział, że mi nie powie, bo i tak mniej niż gdyby rządził PiS.
Oni świetnie wiedzą, że nie potrafią rządzić, ze nie potrafią wygenerować z siebie jakiegokolwiek dochodu, żądają wiec prawa do cudzych dochodów, nawet w formie łapówek. Nie mogą przecież dopuścić do tego, żeby byli na łasce tych co coś potrafią. Oni świetnie wiedzą, że Tusk opowiada bzdur i jednak je powtarzają, bo co mają powiedzieć, ze są głupi?

uparty